Gość: pepe IP: *.duna.pl / 192.168.1.* 13.10.02, 17:19 witam czy warto kupic auto z silnikiem jak w temacie (90KM)? prosze o wady bo zalety raczej wszyscy znaja. dzieki Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Rafał Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: proxy / *.kalisz.mm.pl 13.10.02, 17:29 Witaj Trudno powiedziec,naprawde... Co prawda nie jestes jakims znawca,jezeli chodzi o wytrzymalosc silnikow,ale wedlug mnie wiele zalezy od tego jak silnik byl eksploatowany,przez kogo,czy byl serwisowany,ile lat ma samochod i wiele innych. Mozesz pojezdzic na tym silniku kolejne 190tysiecy,a moze Ci pasc przy pierwszym odpaleniu.Nie ma reguly,ja bym tego raczej nie kupil,chyba ze znalbym wlasciciela i jego styl jazdy. pozdrawiam Rafał Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.abo.wanadoo.fr 13.10.02, 17:49 Ostatnio w Wwie pewien mechanik bywaly w swiecie objasnial mi, ze diesle sa teraz robione na przebieg max. 150 tys. km.... Oczywiscie moga one zrobic wiecej ale problemy zaczna sie pojawiac lawinowo. Co do TDI to jestem bardzo sceptycnie nastawiony do VW i ich koncepcji , ze mozna wuyciagnac z jednego bloku silnika od 68 KM (SDI) do 150 KM. Cos za cos. Bardzo wysokie cisnienia, mikronowa obrobka czesci to wszystko powoduje , ze ryzyko jest wieksze. Nic bys nie ryzykowal przy wolnossacym SDI , przy TDI juz jest troche ryzyka (turbo do wymiany na pewno) . No i styl jazdy: do kosciola i z powrotem oraz troche po wioskach to i moze silnik sie nie zmeczyl. Pelen gaz , szybko, autostrady przez wiele godzin to juz moze byc pewne ryzyko. Slowem, trzeba to samemu przezyc. R. Link Zgłoś
Gość: franek Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 18:19 Gość portalu: Ryszard napisał(a): > Ostatnio w Wwie pewien mechanik bywaly w swiecie objasnial mi, ze diesle sa > teraz robione na przebieg max. 150 tys. km.... ten mechanik to byl bywaly w swiecie ale chyba nie po to by sie uczyc na temat silnikow... moze uprawia seks turystyke do tajlandii? Oczywiscie moga one zrobic > wiecej ale problemy zaczna sie pojawiac lawinowo. Co do TDI to jestem bardzo > sceptycnie nastawiony do VW i ich koncepcji , ze mozna wuyciagnac z jednego > bloku silnika od 68 KM (SDI) do 150 KM. Cos za cos. Bardzo wysokie cisnienia, > mikronowa obrobka czesci to wszystko powoduje , ze ryzyko jest wieksze. Nic bys > > nie ryzykowal przy wolnossacym SDI , przy TDI juz jest troche ryzyka (turbo do > wymiany na pewno) . No i styl jazdy: do kosciola i z powrotem oraz troche po > wioskach to i moze silnik sie nie zmeczyl. Pelen gaz , szybko, autostrady przez > > wiele godzin to juz moze byc pewne ryzyko. Slowem, trzeba to samemu przezyc. bzdury jakich dawno nie czytalem, jazda po autostradzie to najlepsze co moze sie przytrafic silnikowy, rownomierna praca to jest najlepsze, brak roznorakich obciazen , praca w temperaturze roboczej, w optymalnym zakresie pracy powoduje ze silnik taki nawet przy duzych przebiegach jest mniej zluzyty niz silnik pracujacy w aucie jezdzacym po miescie czy wioskach... smiech na sali silniki projektowany na przebieg 150tys, dobry dowcip;) Link Zgłoś
bart_ Tak, tak ... ;-) Ogólnie jest kicha, bo... 18.12.02, 15:48 ... - teraźniejsze Diesle są do d*** (buuuuu... he he he) - benzyniaki za chwilę się zatrą przez biopaliwa - czeskich aut już tez nie warto kupować bo ponoć gniją - niemieckie bryki są dla tzw. "elementu", szczególnie VW dla miejskich buraków, Audi dla gangsterów a BMW dla dresiarzy - francuskie bryki są zbyt kolorowe na naszą ponurą "polską" rzeczywistość - wózka z automatem kupować nie warto, bo przecież nie skorzysta się z "odzysku paliwa przy hamowaniu" (boooooże.... !) - japońce mają za duże cło i już nie są takie niezawodne... Wiec najlepiej kupić 20-letniego dymiącego niczym stara kolejka parowa wolnossącego "strucla" i przejechać nim pięciokrotnie na Księżyc i z powrotem. To się opłaca ! Qrde, tylko po co ???? Aż nie mogę czytać takich bzdur, jakie wypisują ludzie jak Rysio (szacunek!). A tego znajomego mechanika, który twierdzi że diesle sarobione na 150 kkm, to chyba dzisiaj widziałem pod mostem gdańskim, tam gdzie bumy gotują poranną zupę. Boże ! Co ja plotę ? Ano nic szczególnego. Po poczytaniu tego forum przez parę godzin powyższe wnioski nasuwają się same. Niestety ! No ale przecież my Polacy nie gęsi i swój rozum mamy, i wiemy najlepiej, ze teraz każdy łącznie z UE chce nas zrobić w balona, a producenci aut są na pierwszym miejscu. Bzdury panowie, bzdury ! Gość portalu: Ryszard napisał(a): > Ostatnio w Wwie pewien mechanik bywaly w swiecie objasnial mi, ze diesle sa > teraz robione na przebieg max. 150 tys. km.... Oczywiscie moga one zrobic > wiecej ale problemy zaczna sie pojawiac lawinowo. Co do TDI to jestem bardzo > sceptycnie nastawiony do VW i ich koncepcji , ze mozna wuyciagnac z jednego > bloku silnika od 68 KM (SDI) do 150 KM. Cos za cos. Bardzo wysokie cisnienia, > mikronowa obrobka czesci to wszystko powoduje , ze ryzyko jest wieksze. Nic bys > > nie ryzykowal przy wolnossacym SDI , przy TDI juz jest troche ryzyka (turbo do > wymiany na pewno) . No i styl jazdy: do kosciola i z powrotem oraz troche po > wioskach to i moze silnik sie nie zmeczyl. Pelen gaz , szybko, autostrady przez > > wiele godzin to juz moze byc pewne ryzyko. Slowem, trzeba to samemu przezyc. R. Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 13.10.02, 20:15 Również nie zgadzam się z twierdzeniem,że silniki jezdzone tylko do kościoła to dobre rozwiązanie.Raz zapalony silnik zuzywa sie tak jak sie zużywa i znacznie lepiej jest jak przejedzie on spory kawałek niz 500 m,a za kilka godzin znowu zimny i tak w kółko.Silnik używany na bardzo krótkich odcinkach z przebiegiem np.20 000 km będzie zużyty tak samo jak silnik jeżdzony na długie trasy z przebiegiem 150 000 km. pozdrawiam Link Zgłoś
greenblack Re: 1.9 TDI po 190tys km... 13.10.02, 20:36 Napisz jeszcze ile lat ma ten samochód, jaka moc i jaki to w ogóle model z koncernu VW. Jeżeli był używany naprawdę do jazdy na mszę i z powrotem, to rzeczywiście źle. Skontroluj stan wtryskiwaczy i świec żarowych. Zobacz, jak odpala po nocnym postoju an mrozie. Sprawdź czy turbo było wymieniane, bo koszt nowego to co najmniej 8 tyś. No i najważniejesze, czy ktoś nie chciał zaoszczędzić i nie jeździł na oleju opałowym. Pozdrawiam Link Zgłoś
greenblack Re: 1.9 TDI po 190tys km... 13.10.02, 20:37 Przepraszam - moc 90KM, już znam, ale podaj pozostałe dane. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: pepe Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.duna.pl / 192.168.1.* 13.10.02, 21:25 greenblack napisał: > Przepraszam - moc 90KM, już znam, ale podaj pozostałe dane. > Pozdrawiam vento z `96 roku, sprowadzony z Belgii, w Polsce II wlasciciel ale ci dwaj znani, jezdzony glownie po miescie. 26 tys pln chce ale tyle ten samochod nie jest wart (wersja CL zupelnie gola, myle, ze gora 22tys pln). aha no i ta sprezarka - jak z jej mechaniczna trwaloscia? jak ten silnik ma sie do zwklego TD bez wtrysku 75KM. z rozmowy z innym znajomym, ktory mial ibize 1.9TDI tyle ze 110KM dowiedzialem sie, ze nie kupi juz nastepnego auta z takim silnikiem. glowne problemy, ktore wg niego trapia to auto to przeplywomierz i sterownie silnika (chyba chodzilo tu o komputer) pozdrawiam rowniez i dzieki za wszystkie odpowiedzi Link Zgłoś
greenblack Re: 1.9 TDI po 190tys km... 13.10.02, 21:54 Gość portalu: pepe napisał(a): > vento z `96 roku, sprowadzony z Belgii, w Polsce II wlasciciel ale ci dwaj > znani, jezdzony glownie po miescie. 26 tys pln chce ale tyle ten samochod nie > jest wart (wersja CL zupelnie gola, myle, ze gora 22tys pln). Racja, 22tyś to już maksymalnie za CL. Jak Ci nie opuści to raczej o nim zapomnij. aha no i ta > sprezarka - jak z jej mechaniczna trwaloscia? jak ten silnik ma sie do zwklego > TD bez wtrysku 75KM. Jak był używany głównie po mieście to turbina prawie na pewno do wymiany. Wersja 90KM to jeszzce nie takie wyżyłowanie jak 130KM, więc spokojnie. Chociaż nie wiesz czy w Belgii nie zamontowali mu chipa, a w Polsce nie jeździł na opałowym. z rozmowy z innym znajomym, ktory mial ibize 1.9TDI tyle > ze 110KM dowiedzialem sie, ze nie kupi juz nastepnego auta z takim silnikiem. > glowne problemy, ktore wg niego trapia to auto to przeplywomierz i sterownie > silnika (chyba chodzilo tu o komputer) > pozdrawiam rowniez i dzieki za wszystkie odpowiedzi Więc masz już jako taki pogląd tego, co Cię niestety czeka. W ogóle kupowanie w Polsce diesla to ryzykowna sprawa. Głównie ze względu na możlwość jazdy na opałowym i ogólnie mierną jakość paliwa. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: pepe Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.duna.pl / 192.168.1.* 13.10.02, 22:23 greenblack napisał: > nie wiesz czy w Belgii nie zamontowali mu chipa, a w Polsce nie jeździł na > opałowym. jakiego chipa? jesli mowa o zmieniajacym mapping sterowania silnikiem to raczej nie a na opalowym to nie wiem czy byl jezdzony ale nie bedzie problemu ze sprawdzeniem tego z tego co czytam to sprawa jest dosc ciezka hehee do rozstrzygniecia. fakt, ze sprezarka moze wysiasc nawet w nowym aucie ale wtedy ratuje gwarancja. w przypadku uzywanego auta juz takiej mozliwosci nie ma. i w razie jakiejs usterki skazanym jest sie na duzo wiekszy wydatek nie mialoby to miejsce ze zwyklym silnikiem dieslowskim czy beznynowym. takze narazie skladam sie ku opcji na NIE pzdr Link Zgłoś
Gość: Pitz Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.u.mcnet.pl 14.10.02, 10:25 greenblack napisał: > Napisz jeszcze ile lat ma ten samochód, jaka moc i jaki to w ogóle model z > koncernu VW. Jeżeli był używany naprawdę do jazdy na mszę i z powrotem, to > rzeczywiście źle. Skontroluj stan wtryskiwaczy i świec żarowych. Zobacz, jak > odpala po nocnym postoju an mrozie. Sprawdź czy turbo było wymieniane, bo koszt > > nowego to co najmniej 8 tyś. No i najważniejesze, czy ktoś nie chciał > zaoszczędzić i nie jeździł na oleju opałowym. > Pozdrawiam Mialem troche doswiadczenia z turbo w dieslu, bo przejechalem przez niecale trzy lata 80 tys Camry 2.0 TD. Co prawda turbo jeszcze dzialalo, ale strasznie gwizdalo i troche rzucalo olejem. Jak sie dowiedzialem, to gwizdanie bylo spowodowane polamanymi lopatkami turbiny - cos sie tam dostalo i taki efekt. Podpytalem sie w serwisie Toyoty, ale tam to min. 6 tys do wydania na nieoryginalna sprezarke (+montaz). Zajrzalem do internetu i znalazlem jakiegos goscia, ktory zalozyl mi oryginalna sprezarke po regeneracji. Cena takiej uslugi z czesciami (a wlasciwie czescia) to 1600 zl. Porozmawialem troche z gosciem na tematy sprezarek (tylko tym sie zajmuje) i powiedzial, ze w zasadzie dobrze traktowana sprezarka powinna przetrzymac silnik. Podstawa to pilnowanie poziomu oleju w silniku, ktorym to smarowana jest takze sprezarka. Jak nie bedzie odpowiedniego cisnienia to wystarczy pare sekund zeby sie urzadzenie przytarlo. Trzeba tez uwazac, zeby po duzym wysilku nie wylaczac samochodu od razu i wszystko bedzie OK. Jakby ktos mial klopoty ze sprezarka, to niech sobie zajrzy na strone: www.turbo.com.pl Tam to robilem. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: ROMEK Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: 213.77.91.* 14.10.02, 09:55 Sprezarka moze pasc po 40 lub dopiero po 400 tys km i nie ma tu znaczenia czy to jest TDI czy zwykly Turbodiesel. Mysle ze trwalosc silnikow nie jest az tak mala choc prawdopodobnie mniejsza tych bardzo wyzylowanych konstrukcji (130KM). Duzo zalezy od eskploatacji. Ale przed kupnem stan silnika mozna jakos tam sprawdzic, cisnienie jakie daje turbina tez i to dosc latwo -oczywiscie u mechanika- wydasz niewiele a mozesz wiele zaoszczedzic. Poza tym nie trzeba koniecznie wymieniac turbiny na nowa (chyba ze masz tyle kasy),sa mozliwosci regeneracji (ok 1000 zł.) choc oczywiscie ja tez wolalbym nowa. Z drugiej strony nie spodziewaj sie ze latwo znajdziesz 6-letniego diesla z przebiegiem 30 tys km!!! To dopiero byloby podejrzane. Jednak nie jest chyba tak, ze auto po 150tys km nadej sie na zlom.... Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Toma Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.teleton.pl 18.12.02, 11:03 Ojca golf Tdi(90 ps) z '97 i przebiegu 183 tys. sprawuje się bez zarzutów, odpala w mrozy całkiem dobrze, a osiągi auta i zużycie paliwa są w normie. Myślę, że nikt ci nie spuści z 26 do 22000zł i to za VW z silnikiem Tdi, a zbyt małe przebiegi 6 latków to często podejrzana sprawa. Link Zgłoś
Gość: Maciej Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.pkobp.pl 18.12.02, 11:42 Nie jezdżę co prawda turbo dieslem, lecz benyzynowym Saab'em 9-3 też turbo i z tego co się dowiedziałem w ASO Saab turbina jest projektowana w ten sposób, żeby wytrzymać min. 200 tys km przebiegu. Po tym okresie może być już z nią różnie. Jestem realistą i wiem, że w moim samochodzie w którym z silnika o pojemności 2.0 uzyskano moc 205 KM taka turbinka to długo nie wytrzyma- między innymi ze względu na stopień doładowania- nie jest to tzw.soft turbo. U Ciebie jednak to silnik 90 konny a to jest już róznica. Zdecyduj sam. Ja ze swojego turbo jestem jak na razie bartdzo zadowolony. pozdr. Maciej Link Zgłoś
Gość: POOL Re: 1.9 TDI po 190tys km... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 12:04 Powiem tak: a co powiecie o golfie III z TDI 90KM 1994 i przebiegiem 460 tys. km A taki egzemplarz spotkałem. Link Zgłoś