Sposób na piejszych... całkiem dobry...

29.11.05, 12:23
Źródło:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3038910.html
Białoruś: autobus bezpieczeństwa łapie pieszych


IAR 29-11-2005, ostatnia aktualizacja 29-11-2005 11:39

Milicja w białoruskim Mińsku rozpoczęła walkę z pieszymi, którzy naruszają
zasady ruchu drogowego. Jednak zamiast wypisywania mandatu, piesi są zmuszani
do oglądania tragicznych zdarzeń na drogach.

Po Mińsku jeździ specjalny milicyjny "autobus bezpieczeństwa". Jest on
wyposażony w zestaw wideo. Gdy zbierze się grupa pieszych przechodzących drogę
w niedozwolonym miejscu, milicjanci zapraszają ich na projekcję.

8-minutowy film pokazuje tragiczne konsekwencje nieprawidłowego zachowania się
uczestników ruchu drogowego. Jak informują media, niektórym widzom po
projekcji filmu trzeba serwować krople nasercowe.

Białoruska milicja ostrzegła ostatnio kierowców, że za nie przepuszczanie
pieszych na przejściach będą zabierane prawa jazdy. Zaś milicyjny "autobus
bezpieczeństwa" ma zdyscyplinować pieszych.

--
iberia29 napisała:
tak sie sklada, ze jestem wychowana calkiem niezle
    • waskes29 Re: Sposób na piejszych... całkiem dobry... 29.11.05, 12:38
      Mozna sie domyslac ze nie wszyscy "piesi" wyjda po tych przymusowych 8 minutach
      ogladania beda ktorym projekcja przedluzy sie o kilka lat lub do zmiany
      ustroju a co bardziej zagorzali "piesi" juz nigdy sobie nie pochodza.
      Moze tak kaczory wprowadza to u nas niedlugo zaczynajac od gejow i reszty
      niewiernych Ziobro juz zdecydowal o przebudowach dawnych koszar i PGR-ow na
      sale kinowe do "projekcji" propagandowych filmow ojca dyrektora.
      • ant777 Re: Sposób na piejszych... całkiem dobry... 29.11.05, 12:59
        Będąc 10 lat temu w Sojuzie szybko się nauczyłem kto na przejściu dla pieszych
        ma pierszeństwo. Wystarczyło mi spotkanie z Ikarusem, którego kierowca
        najwyraźniej nie zamierzał zwalniać.
        • waskes29 Re: Sposób na piejszych... całkiem dobry... 29.11.05, 13:14
          ant777 napisał:

          > Będąc 10 lat temu w Sojuzie szybko się nauczyłem kto na przejściu dla
          pieszych
          > ma pierszeństwo. Wystarczyło mi spotkanie z Ikarusem, którego kierowca
          > najwyraźniej nie zamierzał zwalniać.

          Rozumiem takie nieroztropne zachowanie obywatela Niemiec czy innego kraju
          Europy ale zeby Polak zrobil taki blad -gdzie ty zyjesz ? przeciez u nas jest
          tak samo bez wzgledu na miasto problem chyba tylko w tym ze coraz trudniej o
          ikarusy jezdza juz chyba tylko w Warszawie i gdzies tam blisko polozonych
          miastach co i tak nie zmienia zasady pierwszenstwa na przejsciach.
          • ant777 Re: Sposób na piejszych... całkiem dobry... 29.11.05, 14:56
            No, nie - w Polsce nie jest i nie było jeszcze tak źle jak w Sojuzie.
            U nas jak mi się wydaje, pieszy będący na pasach ma szanse przejść bez szwanku.
            Natomiast pieszy stojący na chodniku może mieć problemy, raczej niewielu się
            zatrzyma. Ostatnio tak wystawiłem jedną babcię, że kobiecina o mało co by nie
            zginęła pod kołami jakiegoś kretyna. A więc zatrzymałem się na prawym pasie,
            puszczam kobietę, a w bocznym lusterku widzę światła samochodu lecącego lewym
            pasem. Zatrąbiłem. Efekt: baba się zatrzymała, samochód z wariatem ino śmignął.

            W Sojuzie kierowcy nic sobie nie robili z pieszych, ci po prostu musieli
            spieprzać z drogi.

            Co do Niemców to zazdroszę im tego nie spieszenia się. Podchodzisz do
            przejścia, stoisz na chodniku, a tu zatrzymuje się Niemiec i cię przepuszcza.
            Nic nie trzeba wymuszać. Dziwna sprawa..
Pełna wersja