Gość: zabaa
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
28.05.01, 20:44
Jestem nieszczęśliwym posiadaczem 605 z 1991 (od nowości)2.1 td. Ludzie co ja z
tym wozem przeżyłem...Rekord świata awaryjności. Do tej pory oprócz silnika i
siedzeń zepsuło się właściwie wszystko. Przebieg 108.000km. Szczególna troska
to elektryka i zawieszenie. Ale i tak kocham ten samochód za przestrzeń,wygodę
i dyskretną elegancję. Napiszcie o waszych przygodach z "francuskim Mercem",
może tylko ja mam z nim kłopoty...