Serwisowe obiecanki-cacanki. Gdzie ten samochód zastępczy?

IP: 212.160.130.* 29.05.01, 16:02
Dlaczego serwisy tak robią klientów w trąbę? Podam prosty przykład. W jakiejś
gazecie był kiedyś artykuł, że serwis Skody na Grochowskiej w Warszawie daje
zastępczy samochód klientom, którzy wstawią tam swój do naprawy. Ucieszyłem
się, bo akurat miałem fabie do klepania. I co mi powiedzieli? Że nie dadzą
samochodu, bo "tylko w szczególnych przypadkach". To jakaś paranoja. Najpierw
reklamują się w gazecie, potem robią klienta w trąbę. Pewnie liczą, że jak ktoś
juz się do nich pofatyguje, to zostawi auto. A ja tak z czystej złośliwości,
nie zostawiłem im. Wstawiłem gdzie indziej. Tam też nie dawali zastepczego
samochodu, ale przynajmniej nie ściemniali, że dadzą. Więc - pomyślałem sobie -
nich zarobią ci, co choc nie kłamią tak perfidnie.
    • Gość: rover Re: Serwisowe obiecanki-cacanki. Gdzie ten samochód zastępczy? IP: *.citicorp.com 29.05.01, 16:50
      dobrze zrobiłeś! mam nadzieję, że opierdoliłeś ich odpowiednio!
      • Gość: Karol Re: Serwisowe obiecanki-cacanki. Gdzie ten samochód zastępczy? IP: *.klab1.keele.ac.uk 30.05.01, 12:53
        Czlowieku zapomniej o takich bajerach jak samochod zastepczy. Jezeli bys jezdzil Merolem albo
        Volvo to prawdopodobnie by Ci dali jakiegos pozyczaka, bo by pomysleli, ze gosc ma kase, to da nam
        zarobic. A tak to tylko sciemniaja, aby powiekszyc grono klientow. Zbyt ladne, aby bylo prawdziwe.

        Pozdrawiam,
        Karol.
    • Gość: Heniek Re: Serwisowe obiecanki-cacanki. Gdzie ten samochód zastępczy? IP: 217.8.176.* 30.05.01, 13:47
      Zawsze najpierw zadzwoń albo poproś o pisemne potwierdzenie (choćby faksem) że
      dadzą taki samochód. Inaczej prawie zawsze robią dobrych i naiwnych ludzi w
      trąbę! Jeżeli coś podpiszą nie będą mogli tak łatwo się wymigać. Ogłoszenie w
      gazecie nie jest w myśl prawa ofertą więc nie jest wiążące. Ponadto prawie
      zawsze zastrzega się możliwość zmian w regulaminie itp.
      Reklamy bardzo często kłamią i są po to żeby przyciągnąć klienta, tak właśnie
      jak napisałeś : mają nadzieję, że jeśli już się do nich pofatygowałeś to u nich
      samochód zostawisz. Bardzo dobrze zrobiłeś , że zostawiłeś go w innym
      warsztacie. Trzeba było jeszcze napisać do Przedstawicielstwa Skody ( jeśli był
      to autoryzowany warsztat).
      Pozdrowienia,
      Heniek
    • Gość: ws Re: Serwisowe obiecanki-cacanki. Gdzie ten samochód zastępczy? IP: 212.45.227.* 01.06.01, 10:37
      Mieszkałem przez pewien czas obok salonu/serwisu Fiata i naoglądałem się ich
      działalności od tzw. podszewki. Odpowiedź na zadane pytanie jest bardzo prosta.
      Tzw. "samochody zastępcze" na ogół w serwisach są, ale nie służą bynajmniej do
      wydawania ich klientom na czas naprawy. To po prostu kolejny sposób na
      zakamuflowanie samochodów służbowych dla pracowników serwisów, którym to
      pracownikom samochód służbowy nie bardzo w rozumieniu prawa przysługuje. W
      razie jakiejkolwiek kontroli ze skarbówki itp. nie ma się o co przyczepić. Oto
      jest właśnie cały mit o "samochodach zastępczych" w polaczkowym wydaniu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja