wujaszek_joe
12.12.05, 23:03
po niemieckiej autostradzie jedzie sobie wyposażony w nawigacje citroen c5.
kieruje nieobyty polak, obok włascicielka pojazdu (polka zamieszkała od 20lat
w paryżu). jazda idzie jak po sznurku dzieki elektronicznej pani, która mówi
gdzie jechac. roboty drogowe. pani mówi objazd. pojawia się zwężenie ale pani
(po francusku) mówi że prosto, co włascicielka wiernie tłumaczy. posłuszny
kierowca olewa znaki i jedzie prosto. włascicielka twierdzi ze nawigacja tak
każe. nagle kończy się droga, wyhamowali na jakichs zwojach drutu. została na
nich miska olejowa . telefon do brata zamieszkałego w niemczech. przyjezdza
i holuje auto na autostradzie do domu. jesli oleju nie było to wspomagania
kierownicy czy hamulców pewnie też nie. żyją długo i szczęśliwie.
ciekawe czy jestesmy jeszcze w stanie czymkolwiek zadziwic zachodnią europe:)