Gość: verte
IP: 62.233.163.*
21.10.02, 18:41
Niedawno spotkałem znajomego,który naopowiadał mi ciekawych rzeczy.Otóż
jechał parę miesięcy temu samochodem razem z trójką znajomych.Na prostej
drodze,po deszczu stracił panowanie nad samochodem,auto wylądowało w rowie.
Był trzezwy,nikomu nic się nie stało,ale jedna z pasażerek poszła do
swojego lekarza i poprosiła go o zwolnienie z pracy na 2 tyg.,gdyż podczas
wypadku zwichnęła sobie ręke.I to był poważny błąd,brzemienny w skutkach.
Kierowca nie przejmował się przyszłą rozprawa sądową,myślał,że to będzie
czysta formalność,jeszcze biadolił nad skancerowanym autem,które zle mu
naprostowali.Z tegoż powodu nie wynajął też adwokata i to był drugi
poważny błąd.Na rozprawie wszyscy pasażerowie auta,grono dobrych znajomych
zgodnie twierdzili,że cała sprawa to przypadek i nie mają absolutnie żadnych
pretensji do kierowcy.Sąd RP był jednak innego zdania.Ponieważ doszło do
uszkodzenia ciała wymagającego leczenia dłuzej niż 7 dni sąd zastosował
swoje paragrafy i władował kierowcy wyrok 3 lat więzienia w zawieszeniu plus
wysoka grzywna i nawiązka na pogotowie.Facet odpowiadał tak samo jak gdyby
potrącił tę babkę na chodniku.Uważajcie więc ludziska bo z tą instytucją
żartów nie ma i nawet w wydawałoby się błachych sprawach radzcie się
adwokatów.