matejator
23.12.05, 14:23
Witam!
Chodzi mi konkretnie o przypadek ulicy Niestachowskiej w Poznaniu. Dla
mieszkańców innych częsci Polski nadmienię że jest to 3 pasmowa wylotówka z
Poznania na Koszalin. Nie ma na niej żadnych pasów ani skrzyżowań
kolizyjnych(same wiadukty),ciężko równiż aby ktos mógł wejść pod auto gdyż
osiedle oddzielają od niej wysokie ekrany dźwiękochłonne a na innych odcinkach
raczej nic nie ma.
Parę tygodni temu zdziwiłem się widząc iż postawiono ograniczenie prędkości do
80 km/h(wcześniej 90). Oczywiści wiem że nie jest to tor wyścigowy ale uważam
że 90 jest dobrą prędkością na tą trasę. I tak jak ktoś chce to jedzie
szybciej a środkowym pasem wolniejsi jak jeździli 80-90 tak jeżdza teraz. Co
to zmieniło? Uratowało komuś życie? Wydaje mi się że teraz jadąc 100km/h gdy
złapie nas policja to walnie nam po prostu mandat za przekroczenie o 20km/h
dopuszczalnie prędkości, a nie o 10 jak wcześniej(można było się jeszcze wtedy
kłócić o niedokładnoność licznika i odjechać z pouczeniem). Co prawda nigdy
mnie tam nie zatrzymali ale podejrzewam że tak jest.
Wydaje mi się że wobec stale rosnącego ruchu na ulicach, na trasach gdzie jest
to bezpieczne powinno się dążyć to maksymalnego podwyższenia dopuszczalnej
prędkości aby zwiększyc ich przepustowosć.
Co wy o tym sądzicie?