zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t.

20.01.06, 15:28
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3122154.html?skad=rss
ale dramat. Facet pewnie zaluje ze sie urodzil ;(

I pamietajcie - nigdy jedna strona nie jest winna w 100%ach
    • tomi_22 Ot fakty... 20.01.06, 15:34
      Chcial szybko zmienic pas podobno. Jak by byla kultura jazdy ze kazdy daje
      kazdemu wjechac to by bylo lepiej, dalej, jechal szybko... BARAN... w miescie
      ponad 100... dalej... mial zimowki i im zaufal. Na taka pogode to i zimowki nie
      pomoga... (ja jestem ich zwolennikiem jak by co)

      I teraz, postawia mu zarzut spowodowania tragedi na drodze. Od 2 do 12 lat. I
      co z tego? Co to da? I tak siedziec nie pojdzie, bo to nawet glupie by bylo a
      umarli juz i tak sie nie obudza.

      Glupota i tyle. Trzeba jezdzic POWOLI!!!
      • typson Re: Ot fakty... 20.01.06, 15:56
        z tym ufaniem w zimowki to nie przesadzaj. Ufac to ja moge Tobie a nie kawalkowi
        gumy. Nie.banalnego ojciec ufal kawalkowi gumy i co z tego wyszlo...
        • tomi_22 Re: Ot fakty... 20.01.06, 16:05
          Hehehe... Ale ja mowie ze nie mozna ufac zimowkom :) Ona czasem moze i pomoga,
          ale jak nie ma warunkow to sie jedzie powoli :)
          • typson Re: Ot fakty... 20.01.06, 16:28
            a ja mowie, ze ogolnie ufac to mozna tylko niektorym ludziom a rzeczom, nie
            gumie czy ABS. Znaczy rozumiem o co Ci chodzi, i Ty rozumiesz, o co mi chodzi.
            Ciekawe, czy odezwie sie ten co nie rozumie...
    • iberia29 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 15:57
      najgorsza z mozliwych wersji-kierowca pozabijal innych a sam przezyl i nic
      (fizycznie) mu nie jest, ma powod do samobojstwa bo nie wyobrazam sobie zyc z
      taka swiadomoscia , ktos zginal przez moja brawure i glupote.
      • devote Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:08
        w tvn24 mowili ze tam jest ogranicznie do 40
        byl wywiad ze swiadkiem i podobno ten koles niezle grzal
        • fru.fru Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:15
          devote napisał:

          > w tvn24 mowili ze tam jest ogranicznie do 40
          > byl wywiad ze swiadkiem i podobno ten koles niezle grzal
          ta czterdziestka to tam jest glownie z uwagi na fatalny stan wiaduktu...
        • typson Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:34
          40 jest tam od kilku lat i ustawienie tego znaku bylo uzasadnione tylko i
          wylacznie ze wzgledu na fatalny stan konstrukcji. Kiedys bylo tam minimum 70 lub
          wiecej. Oczywiscie ta 40 stala sie doskonalym pretekstem, by jeszcze bardziej
          dosrac feralnemu kierowcy. A powiedzmy sobie jasno - nie ma ludzi, ktorzy jezdza
          tam 40. Nawet policja jesli juz tam staje z suszarka to o takich porach, gdy
          ruch jest mniejszy, bo przy dziennym natezeniu ruchu nie wiedzieliby kogo
          zatrzymywac a i do wielu stluczek by doszlo.

          Oczywiscie gdyby wewnetrzne wiadukty byly zrobione, tak jak bylo w planach, to
          szybki, przelotowy ruch bylby oddzielony od wjazdow i zjazdow a takze
          przystankow autobusowych, ktore z definicji sa ulokowane w miejscach niebezpiecznych
          • grubym Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 21:35
            typson napisał:

            > 40 jest tam od kilku lat i ustawienie tego znaku bylo uzasadnione tylko i
            > wylacznie ze wzgledu na fatalny stan konstrukcji.

            I co sie okazalo? Ten kto ten znak ustawil MIAL RACJE !!! PRZEWIDZIAL, ze ta
            zla nawierzchnia przy zbyt szybkiej jezdzie MOZE doprowadzic do TRAGEDII !!!


            > Oczywiscie ta 40 stala sie doskonalym pretekstem, by jeszcze bardziej
            > dosrac feralnemu kierowcy.

            PRETEKSTEM? To nie pretekst ZABIL piecioro ludzi. Przy 40 prawdopodobnie
            wszyscy by zyli.

            Czy okreslenie "feralny kierowca" moze byc na miejscu? Facet dla kilku minut
            zysku lub (jeszcze gorzej) by udowodnic swoja "wyzszosc" 2,5 raza przekracza
            dozwolona predkosc. W takiej sytuacji nie ma mowy o feralnosci - to domyslna
            ZGODA NA SMIERC !

            > A powiedzmy sobie jasno - nie ma ludzi, ktorzy jezdza
            > tam 40. Nawet policja jesli juz tam staje z suszarka to o takich porach, gdy
            > ruch jest mniejszy, bo przy dziennym natezeniu ruchu nie wiedzieliby kogo
            > zatrzymywac a i do wielu stluczek by doszlo.

            Chocby i milion stluczek nie zrownowazy jednego ludzkiego ZYCIA!

            > Oczywiscie gdyby wewnetrzne wiadukty byly zrobione...

            Ale nie sa !!! I dlatego ten kto ustawil tam znak 40 MIAL RACJE !!!

            Czy moze chcesz powiedziec, ze dopoki drogi nie zostana zbudowane optymalnie
            masz prawo zabijac lub chociazby narazac zycie postronnych osob???

            Do bialej goraczki doprowadzaja mnie wypowiedzi takich "besserwiserow". Tam
            jest 40 bo takie sa waronki! Idz wytlumacz swoje racje sierotom!
            • mobile5 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 22:03
              grubym napisał:
              > Ale nie sa !!! I dlatego ten kto ustawil tam znak 40 MIAL RACJE !!!

              Nie znam tego miejsca, ale chyba zgodzisz się, że na wielu ograniczeniach można
              bezpiecznie jechać o połowę szybciej, a przy złych warunkach, o połowę wolniej
              może być za szybko.
              • grubym Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 22:09
                mobile5 napisał:

                > Nie znam tego miejsca, ale chyba zgodzisz się, że na wielu ograniczeniach
                > możnabezpiecznie jechać o połowę szybciej

                Nie zgodze sie. Te piec osob, ktore oplakuja ich dzieci, rodice, rodziny sa na
                to dowodem.

                Czy o polowe szybciej (w stosunku do 40) to nie jest 60?
                • mobile5 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 22:10
                  grubym napisał:

                  > mobile5 napisał:
                  >
                  > > Nie znam tego miejsca, ale chyba zgodzisz się, że na wielu ograniczeniach
                  >
                  > > możnabezpiecznie jechać o połowę szybciej
                  >
                  > Nie zgodze sie. Te piec osob, ktore oplakuja ich dzieci, rodice, rodziny sa
                  na
                  > to dowodem.
                  >
                  > Czy o polowe szybciej (w stosunku do 40) to nie jest 60?

                  Nie manipuluj.
                  • grubym Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 22:54
                    mobile5 napisał:

                    > Nie manipuluj.

                    Ok. Wlasnie sie czegos nauczylem.

                    Smierc 5-ciorga osob - to manipulacja.

                    150% z 40 = 60 - to manipulacja.

                    Dziekuje za lekcje.

                    PS. czy jutro, kiedy n.p. na trsie Lazienkowskiej bede jechal 60 udzielisz mi
                    kolejnej lekcji klaksonem i dlugimi swiatlami?
                    • mejson.e Fundamentalista! n/t 20.01.06, 23:02
                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                      • grubym Re: Fundamentalista! n/t 20.01.06, 23:10
                        mejson.e napisał:

                        > Pozdrawiam,

                        Dziekuje.
                        W polskim (gazetowowyborczym) "fundamantalista" okresla sie zazwyczaj kogos,
                        kto bylby w stanie zabic.
                        Argumentujac wskazowka szybkosciomierza to raczej inni byliby sklonni zabijac.
                    • mobile5 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 23:24
                      grubym napisał:

                      > mobile5 napisał:
                      >
                      > > Nie manipuluj.
                      >
                      > Ok. Wlasnie sie czegos nauczylem.
                      >
                      > Smierc 5-ciorga osob - to manipulacja.
                      >
                      > 150% z 40 = 60 - to manipulacja.
                      >
                      > Dziekuje za lekcje.
                      >
                      > PS. czy jutro, kiedy n.p. na trsie Lazienkowskiej bede jechal 60 udzielisz mi
                      > kolejnej lekcji klaksonem i dlugimi swiatlami?

                      Nie nadymaj się. Dr Josephowi G .i tak nie dorównasz.
            • polokokt Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 23:02
              grubym napisał:

              > > 40 jest tam od kilku lat i ustawienie tego znaku bylo uzasadnione tylko i
              > > wylacznie ze wzgledu na fatalny stan konstrukcji.
              >
              > I co sie okazalo? Ten kto ten znak ustawil MIAL RACJE !!! PRZEWIDZIAL, ze ta
              > zla nawierzchnia przy zbyt szybkiej jezdzie MOZE doprowadzic do TRAGEDII !!!

              ale tu raczej chodzilo o to zeby ten wiadukt jeszcze postal kilka lat, bo nie
              ma kasy na remot, a nie o to ze tam sie nie da jechac szybciej. samochody
              jadace z wieksza niz 40km/h predkoscia wytwarzaja takie wibracje ze skracaja
              zywot tego wiaduktu. tam jeszcze nie tak dawno bylo dozwolone chyba 70km/h....
              W Wawie jest wiele innych miejsc, wrecz identycznych, lub nawet bardziej
              niebezpiecznych na ktorych predkosci dozwolone (a co dopiero mowa rozwijane)
              znacznie wieksze:
              - most poniatowskiego, po dwa pasy jezdni w kazda strone, przystanki autobusowe
              zarowno na skrajach jak i pomiedzy pasami ruchu, dozwolone 50km/h (chyba tylkoo
              jak sa korki ktos tego przestrzega)
              - trasa siekierkowska - przystanki przy samej ulicy tak jak tutaj, bez zadnych
              barierek, dozwolone bodaj ze 80km/h
              - ta sama trasa torunska kilka kilometrow dalej w Markach - chodniki przy
              drodze, przystanki autobusowe , dozwolone przynajmniej 50km/h

              Ale oczywiscie to nie tlumaczy winy kierowcy, bylo zbyt szybko, tylko ze
              tamtedy dziennie przejezdza prawie 1 000 000 samochodow, z tego 95% jedzie
              przynajmniej 60km/h a standardem jest jakies 70-80km/h i to jest pierwszy
              wypadek nie tylko w tym miejscu ale w ogole w calej warszawie od kilkunastu lat
              o takich skutkach (to sa slowa rzecznika policji). Poprostu zdazenie losowe.
              tylko na tej trasie moim zdaniem jest wiele bardziej niebezpiecznych miesc, z
              wieksza dozwolona predkoscia i tak samo jak tu wypadki sa baaaaardzo zadko)
              Tutaj tez, 10 metrow dalej, 10 metrow wczesniej i nie byloby ssprawy. A
              przyczyn bylo wiele: predkosc, byc moze niedoswiadczenie za kolkiem mimo czasu
              od jakigo posiadal prawko, zly stan drogi, przy kraweznikach lezy to co zostalo
              po odsniezaniu, przez co droga jest wezsza. Moim zdaniem to moze spotkac
              kazdego z nas i nalezy popatrzec na to z pokora, bo nie wydaje mi sie zeby bylo
              wielu takich kierowcow ktorzy czasem nie przekrocza predkosci. I nie
              odpowiadajacie tutaj (bo ja wiem ze na tym forum same anioly), bo mnie to nie
              interesuje, odpowiedzcie sobie sami. Kurcze, jutro bede jechal przez miasto,
              bede jechal z przepisowa predkoscia 50km/h, peknie mi opona, zarzuci samochodem
              i ciach, przejechalem pieszego idacego chodnikiem tuz obok. Albo bede
              wyprzedzal tira gdzies w trasie i cos wyskocz cos z niewidocznego miejsca.....
              kurcze, ilu z Was nie przydazyla sie jakas podbramkowa sytuacja, ktora wywoalal
              zimny pot na plecach ale udalo sie Wam wyjsc z niej? A potem sobie
              pomysleliscie "baran ze mne, nigdy wiecej...". To sie moze zdazyc kazdemu. ja
              pamietam sytuacje jak kiedys uczestniczylem jako pasazer w wypadku gdzie
              auto "poslizgnelo" sie na rozjechanym psie, kilka obrotow i wyladowalismy w
              lesie, auto do kasacji, gdyby ktos tamtedy akurat przechodzil, albo wlasnie
              stal przystanek...
              A poza tym nie podoba mi sie tez to ze gosc zaraz pojdzie siedziec a Otylia za
              identyczne wykroczenie jest traktowana jak ofiara, wielka niesprawiedliwosc,
              zarowno jedno jak i drugie powinno poniesc kare, ale po rowno wedlug
              popelnionych czynow a nie wedle zaslog.
              pozdrawiam
            • typson Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 02:10
              > I co sie okazalo? Ten kto ten znak ustawil MIAL RACJE !!! PRZEWIDZIAL, ze ta
              > zla nawierzchnia przy zbyt szybkiej jezdzie MOZE doprowadzic do TRAGEDII !!!

              nie krzycz, nie podniecaj sie. Ten kto ustawil tam znak 40 nie mial pieniedzy na
              remont konstrukcji wiaduktu. Nawierzchnia jest tam calkiem niezla a droga jest
              prosta.

              > PRETEKSTEM? To nie pretekst ZABIL piecioro ludzi. Przy 40 prawdopodobnie
              > wszyscy by zyli.

              nie podniecaj sie. Jezdzij wszedzie 40, bedziesz mial swiety spokoj.

              > Czy okreslenie "feralny kierowca" moze byc na miejscu? Facet dla kilku minut
              > zysku lub (jeszcze gorzej) by udowodnic swoja "wyzszosc" 2,5 raza przekracza
              > dozwolona predkosc. W takiej sytuacji nie ma mowy o feralnosci - to domyslna
              > ZGODA NA SMIERC !

              znow sie podniecasz. A zasadniczo problemem jest to, ze nic na ten temat nie
              wiesz ale do wydawania wyrokow to jestes pierwszy. Uslyszales 3po3 w tv,
              obejrzales wstrzasnietych przechodniow w relacji przyglupiego reportera
              karmiacego niezdrowymi sensacjami. I juz wiesz, kto jest glupi a kto nie. Kto i
              ile ma siedziec. Jakie kilka minut zysku?? Jakie udowadnianie wyzszosci?? Nie
              wiesz co sie dzialo z tym kierowca a juz mierzysz go swoja miara.

              > Chocby i milion stluczek nie zrownowazy jednego ludzkiego ZYCIA!

              ble, ble, ble... to idz i rozdaj chleb glodnym, prace bezrobotnym. Jakie to juz
              jest nudne. Poooolak teraz bedzie szaty rwal. Ach ale dramat. Nikt sie nie
              zastanawia co zrobic by uniknac takich wypadkow. Ale lincz - baaardzo prosze.
              Moze jeszcze Żyda pogonisz?

              > Ale nie sa !!! I dlatego ten kto ustawil tam znak 40 MIAL RACJE !!!

              ktory to juz raz sie podniecasz? Ile masz lat? 5 lat temu nie bylo tam
              ograniczenia dopoki nie zaczal sie walic na tory ten wiadukt. Nie raz bylo to
              poruszane na tym i nie tylko tym forum.

              > Czy moze chcesz powiedziec, ze dopoki drogi nie zostana zbudowane optymalnie
              > masz prawo zabijac lub chociazby narazac zycie postronnych osob???

              ty nie rozumiesz, co inni mowia i maja do powiedzenia. Czy ja gdziekolwiek
              twierdze, ze ten nieszczesnik jest niewinny? Wcale nie. Rozwazam pozostale
              przyczyny wypadku. Ale ty prezentujesz logike uproszczona - "maj ku.wa łej or
              noł lej. I tera ja będe linczowal. I nic mnie nie obchodzi, ze kazdy ma prawo do
              obrony. I niewazne, ze nic nie wiem o sprawie ale i tak wiem ze kierowca byl
              debilem i napewno cos chcial udowodnic wiec na krzeslo go. I jeszcze balcerowicz
              musi odejsc"

              > Do bialej goraczki doprowadzaja mnie wypowiedzi takich "besserwiserow". Tam
              > jest 40 bo takie sa waronki! Idz wytlumacz swoje racje sierotom!

              nie podniecaj sie
    • chris62 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:15
      Może za bardzo uwierzył w to że pojazd z wielowahaczowym zawieszeniem jeździ
      jak po szynach...


      • devote Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:36
        jak pech to pech
        akurat musial wjechac w przystanek? nie mogl 2 metry dalej lub blizej?
        to mnie najbardziej denerwuje
        • typson Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 16:43
          chris62 mial na mysli to, ze w jego reno jest prostrze zawieszenie, ktore lepiej
          sprawdza sie w przypadku taranowania przystanku na wiadukcie
          • chris62 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 17:30
            Nie, ja miałem na myśli, że "pomroczność jasna" stała się zaraźliwa i powoduje
            nadmierną wiarę w swoje nędzne umiejętności i możliwości nawet bardzo dobrych aut.
            • typson Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 17:34
              a ja mysle, ze to kwestia braku pomyslunku
              • chris62 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 17:48
                No ale był kiedyś jeden taki co w przystanek wjechał i orzekli u niego
                "pomroczność jasną" więc myślę, że to następny i to pewnie z powodu
                warszawskiego smogu od nadmiaru spalin dyzli..
                Zreztą jaki można mieć pomyślunek kiedy cierpi się na tą pomroczność?
    • perisotero Kierowca myślał ,że jest najlepszym kierowcą w 20.01.06, 16:57
      Warszwie ,ba nawet w całej Polsce . To jest przykład debili i nieudaczników w
      Warszawy ,którzy potrafią innych pouczać i popędzać ,a sami zabijają ludzi .
      Dziwne ,że w Berlinie nikt mnie nie popędzał ,czy we Frankfurcie . Masz za
      swoje miszczu kierownicy . Ktoś mnie będzie popędzał to jeszcze oberwie po
      łbie ,bo może uratuje przechodniom życie .
      • chris62 Re: Kierowca myślał ,że jest najlepszym kierowcą 20.01.06, 17:32
        Nie takie dziwne że Cię nikt nie popędzał, w Holandii jak przekroczysz dozwolony
        speed o 50 km/h konfiskują samochód i kary za przekroczenia prędkości są
        dotkliwe a tu jest dżungla drogowa.
      • typson Re: Kierowca myślał ,że jest najlepszym kierowcą 20.01.06, 17:37
        ja bym rozwinal te kwestie. Mysle, ze warszawa jest winna kaczynskiego i
        leppera, ze jest siedliskiem wszelkiego cwaniactwa i zlodziejstwa. Dla mnie -
        warszawiaka - to normalka. Dzien po dniu sprzedaje kiłe, H5N1, wale kogos na
        kase, kradne mieso w sklepie i czekam na frajerow z daleka, by im troche
        pozajezdzac droge. Szkoda, ze mnie zdemaskowales
    • greenblack A Otylka 20.01.06, 17:39
      Faceta w starym Focusie chcą aresztować, a Otylka, która ma większe możliwości
      ucieczki za granicę czy przekupienia świadków odbiera sobie nagrody. Gdzie tu,
      ku.., sprawiedliwość!?
      • devote Re: A Otylka 20.01.06, 19:47
        greenblack napisał:

        > Faceta w starym Focusie chcą aresztować, a Otylka, która ma większe
        możliwości
        > ucieczki za granicę czy przekupienia świadków odbiera sobie nagrody. Gdzie
        tu,
        > ku.., sprawiedliwość!?


        zaraz ktos powie ze ona zabila tylko 1 czlowieka a ten az 5
      • logis_on_line Re: A Otylka 20.01.06, 20:29
        Świadomość, że auto ma poduszki, ABS, ESP itp. usypia czujność. Do tego jeszcze
        braki w szkoleniu i do tragedii niedaleko.
      • polokokt Re: A Otylka 20.01.06, 21:34
        calkowicie popieram, przy kolesiu w szpitalu stoja policjanci i go pilnuja zeby
        nie uciekl, a Otylke puszczono...
        Pozdrawiam
    • agouti Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 18:14
      Typowy miłośnik lewego pasa, 500 razy grzanie po mieście 100 km/h sie uda, ale
      501 raz może skończyć się tak jak w tym przypadku. Ale do takich ludzi i tak nic
      nie trafi, oni nie potrafią uświadomić sobie związku przyczynowego między bardzo
      szybką jazdą w dość intensywnie zaludnionym mieście a prawdopodobieństwem
      wypadku. Wręcz, jak to miało miejsce wiele razy na tym forum, udowadniają że im
      szybciej tym bezpieczniej. Prymitywnej mentalności nie da się już zmienić,
      zostaje do końca życia.
    • wojtek33 Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 19:57
      typson napisał:

      > I pamietajcie - nigdy jedna strona nie jest winna w 100%ach

      I co to ma niby znaczyć? Kretyństwa nie.banalnego to mały pikuś przy tym.
      On żałuje, że się urodził? A co, ku.., myślą rodziny niewinnych (chyba że ty
      przydzielisz im jakiś procent winy), których zabił?
      Widać jaką konstrukcję myślową może debil stworzyć, by usprawiedliwić przed
      sobą, że też nie jeździ tamtędy 40 km/h
      • fru.fru Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 20:00
        wojtek33 napisał:
        > Widać jaką konstrukcję myślową może debil stworzyć, by usprawiedliwić przed
        > sobą, że też nie jeździ tamtędy 40 km/h
        a TY jezdzisz tam 40 km/h? Inaczej, jechales tamtety choc RAZ?
      • typson Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 20:06
        glownie ma to oznaczac, bys nie srał ogniem! Popatrz co sie dzieje. Napisalem
        jedno zdanie a ciebie krew juz zalala 3 razy. Wobras sobie, ze jedziesz tamta
        droga po raz 2000 i w przeciagu kilku minut zajechano Ci droge, wymuszono
        pierwszenstwo, ktos ci nawsadzal "fakow" przez okno, dajesz gazu, bo juz wiemy,
        ze sie latwo pienisz. Ooo, i pech, padlo na ciebie - czego Ci oczywiscie nie
        zycze. Ale nie byles tam, nie widziales wypadku to nie sraj ogniem. Wypadkow nie
        powoduja tylko skonczeni debile ale zwykli ludzie, zupelnie niechcacy,
        powodowani chwilowa emocja i zbiegiem wielu okolicznosci. Nastepny mozesz byc i
        ty. No chyba, ze zaraz tu oswiadczysz wszystkim, ze jezdzisz bezpiecznie i
        przestrzegasz przepisow...
    • chaladia Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 20.01.06, 20:44
      typson napisał:

      "ale dramat. Facet pewnie zaluje ze sie urodzil ;("

      Śmiem wątpić. Jak ktoś decyduje się na jazdę 120 km/godz po potencjalnie
      oblodzonym wiadukcie, to znaczy, że ma w d... swoje potencjalne ofiary. Teraz
      to on się tylko martwi, żeby dostać wyrok "w zawiasach" albo (jak znajdzie
      dostatecznie dobrego adwokata), żeby się od kary zupełnie wykręcić. Słuchałem
      dziś jakichś japiszonów, którzy rozmawiali o tym samym wypadku. Jedno zdanie,
      mniej więcej takie "jak ktoś w taką pogodę stoi na przystanku autobusowym, a
      nie jedzie furą, to znaczy że nie jest wart tego, by żyć". Upiorne? Chyba nie
      całkiem - podobne, choć mniej brutalne zdanie wygłosiła kiedyś Margarte
      Thatcher: "If a man in his forties finds himself on a bus stop every morning,
      he can consider his life a failure" - czy cos w tym stylu....



      >
      > I pamietajcie - nigdy jedna strona nie jest winna w 100%ach

      Co chcesz przez to powiedzieć?
      • w_r_e_d_n_y Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 03:00
        chaladia napisał:

        > > I pamietajcie - nigdy jedna strona nie jest winna w 100%ach
        >
        > Co chcesz przez to powiedzieć?

        pewnie ,ze maja za swoje ze sie tam osmielili stac
        tak wynika z innych jego "wynurzen" !!!
    • szymizalogowany Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 09:26
      Pewnie cymbal z Focusa jechal za szybko - to jasne.

      Zastanawia jednak ze w zadnej relacji z tej masakrey nie wspomniano nawet
      slowem o stanie drogi tam.

      Takie koleiny to i jadac 50 km/h jak sie bedzie mialo duzy niefart mozna wypasc.

      No ale wiadomo, na drogi nie wolno powiedziec zlego slowa a zawsze winny jest
      kierowca.

      Za 10 lat jak juz wogle wszystko sie porozlatuje to sie powtyka ograniczenia do
      15 km/h dla pieszych zrobi znak zakaz wchodzenia i niech kierowcy jada do
      centrum 3 godziny a piesi wsiadaja do autobusu na petli poczatkowej a wysiadaja
      na koncowej.


      Akcyza idzie na becikowe i emerycikowe i basta.
      • szymizalogowany aha i jeszcze policja... 21.01.06, 09:31
        Policjanci tak ladnie mowia w TV ze az sie wzruszylem (o piratach drogowych,
        bezmyslnosci kierwcow etc)

        A teraz niech mi ktos pokaze radiowoz drogowki jadacy (nie na sygnale) tamtedy
        40 kmh , zreszta gdziekolwiek.

        Ilekroc widze policyjnego Focusa drogowki to jedzie on w kolumnie innych
        samochodow z taka predkoscia jak wszyscy dookola (np na Lazienkowskiej 100-110
        ograniczenie do 70, na pulawskiej 100 ograniczenie do 50 etc)

        Jedyni policjanci ktorzy jezdza zgodnie z przepisami to chyba prewencja w
        Octaviach jak maja patrol i jada prawym pasem patrzac co sie dzieje na chodniku.

        Zreszta to samo dotyczy wszystkich, szalejacych starych Mondeo Kombi z TVP i
        Octavii kombi z TVN ktore zapieprzaja 120 kmh z calymi ekipami chyba chcac jak
        najszybciej nagrac miejsce wypadku hehe. (Mondea z TVP prowadza zawsze
        szczegolni idioci).
      • 01boryna Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 10:25
        szymizalogowany napisał:


        > Takie koleiny to i jadac 50 km/h jak sie bedzie mialo duzy niefart mozna wypasc


        Dlatego jest tam 40km/h. trzeba byc bardzo zlym nierowca i miec niebywalego
        pecha zeby w takich warunkach spowodowac wypadek. A gdyby mimo wszystko tak by
        sie stalo to skutki bylyby znikome.
        Ale nie, przedstawione jest typowe dla wielu kierowcow w tym kraju myslenie: co
        prawda kierowca nie jest bez winy ale gdyby drogi byly lepsze, bo rzad, bo
        glupia policja, bo oszukiwanie kierowcow itp. Sprawca i wina gdzies sie
        zagubiaja zostaje polityka. Bo gdyby nie ona to pewnie tego wypadku by nie bylo.
        Co za durne myslenie. zupelnie jak to w niektorych krajach arabskich gdzie w
        wypadku w ktorym udzial bierze obcokrajowiec i tubylec winny jest zwyczajowo
        obcokrajowiec bo gdyby nie przyjechal do ich kraju to do wypadku by nie doszlo...





        > No ale wiadomo, na drogi nie wolno powiedziec zlego slowa a zawsze winny jest
        > kierowca.
        >
        > Za 10 lat jak juz wogle wszystko sie porozlatuje to sie powtyka ograniczenia do
        >
        > 15 km/h dla pieszych zrobi znak zakaz wchodzenia i niech kierowcy jada do
        > centrum 3 godziny a piesi wsiadaja do autobusu na petli poczatkowej a wysiadaja
        >
        > na koncowej.
        >
        >
        > Akcyza idzie na becikowe i emerycikowe i basta.
        • szymizalogowany Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 10:35
          01boryna napisał:

          > szymizalogowany napisał:
          >
          >
          > > Takie koleiny to i jadac 50 km/h jak sie bedzie mialo duzy niefart mozna
          > wypasc
          >
          >
          > Dlatego jest tam 40km/h. trzeba byc bardzo zlym nierowca i miec niebywalego
          > pecha zeby w takich warunkach spowodowac wypadek. A gdyby mimo wszystko tak by
          > sie stalo to skutki bylyby znikome.
          > Ale nie, przedstawione jest typowe dla wielu kierowcow w tym kraju myslenie:
          co
          > prawda kierowca nie jest bez winy ale gdyby drogi byly lepsze, bo rzad, bo
          > glupia policja, bo oszukiwanie kierowcow itp. Sprawca i wina gdzies sie
          > zagubiaja zostaje polityka. Bo gdyby nie ona to pewnie tego wypadku by nie
          bylo
          > .
          > Co za durne myslenie. zupelnie jak to w niektorych krajach arabskich gdzie w
          > wypadku w ktorym udzial bierze obcokrajowiec i tubylec winny jest zwyczajowo
          > obcokrajowiec bo gdyby nie przyjechal do ich kraju to do wypadku by nie
          doszlo.
          > ..


          Chyba napisalem ze winny jest Focusiarz.

          Alwe typowo polskie myslenie a w zasadzie polska szra rzeczywistosc jest taka
          ze nigdy nigdzie i za zadne skarby za nic nie ponosi odpowiedzialnosc urzednik
          panstwowy i panstwo.

          To sie przewala przez wszystkie aspekty zycia czlowieka poczynajac od stanu
          drog, poprzez pobieranie VAT bezprawne, nie uchwalnie np ustawy
          reprywatyzacyjnej az po akcyze na samochody ktora tez jest bezprawna.

          Nigdy nikt za nic, za zadna decyzje panstwowa czy brak decyzji nie poniesie
          zadnej odpowiedzialnosci.


          To jest dopiero rozmycie.

          Jest to wina tego ze w polsce panuje sowiecki model urzednicy a nie anglosaski.


          Porownanie z tubylcem w krajach arabskich jest bez sensu gdyz obcokrajowiec nie
          ma obowiazu NIE PRZYJEZDZAC do kraju arabskiego (chyba ze jest zakaz wjazdu na
          teren takiego panstwa) a

          panstwo skoro pobiera podatki to MA OBOWIAZEK utrzymania drog w stanie ktory
          spelania nromy bezpieczenstwa.

          To nie jest dobra wola panstwa tylko OBOWIAZEK!

          jedyna roznica jest taka ze jak obywatel zlamie prawo czy nie spelni swojego
          obowiazku wobec panstwa to mozna go latwo wbic w ziemie tak ze sie nie
          podniesie.

          A jak panstwo lamie prawo czy nie wywiazuje sie ze swoich obowiazkow to ...
          sprobuj im cos zrobic jak beda sedzia we wlasnej sprawie hehehe.

          Chociaz sa tacy co wygrywaja np przed europejskich trybunalem praw czlowieka
          itd.
          • 01boryna Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 11:14
            Wiele racji jest w tym co piszesz. Polska jest krajem biednym, o sowieckich
            strukturach gdzie tak naprawde demokracja byla zawsze chora i skorumpowana.
            Wiele mozna byloby o tym pisac. Tylko ze ta swiadomosc nie pomoze ani ofiarom
            ani kierowcy. I wlasnie dlatego ze jest tak zle, kazdy we wlasnym dobrze pojetym
            interesie musi myslec wiecej niz potrzeba byloby jadac np po Niemczech.
            A tak na narginesie, w ktorym kraju urzednik odpowiada za koslawa droge bedaca
            przyczyna wypadku? Moze sa takie kraje, ja nie slyszalem.


            • szymizalogowany Re: zmarła piąta ofiara wypadku na trasie t. 21.01.06, 11:21
              01boryna napisał:

              > Wiele racji jest w tym co piszesz. Polska jest krajem biednym, o sowieckich
              > strukturach gdzie tak naprawde demokracja byla zawsze chora i skorumpowana.
              > Wiele mozna byloby o tym pisac. Tylko ze ta swiadomosc nie pomoze ani ofiarom
              > ani kierowcy. I wlasnie dlatego ze jest tak zle, kazdy we wlasnym dobrze
              pojety
              > m
              > interesie musi myslec wiecej niz potrzeba byloby jadac np po Niemczech.
              > A tak na narginesie, w ktorym kraju urzednik odpowiada za koslawa droge bedaca
              > przyczyna wypadku? Moze sa takie kraje, ja nie slyszalem.


              ja tam nie wiem, ale nie sadze zeby w Niemczech byly takie drogi jak sa jakby
              nie bylo kogos odpowiedzialnego za ich stan.

              Albo jakby sie zdarzyl wypadek jakas masakra i by jacys gosciz ADAC czy innego
              TUV przyjechali i powiedzieli od razu ze przyczyna wypadku byl fatalny stan
              drogi nie spelniajacy zadnych norm.

              Mysle ze by od razu byla niezla rzez wsrod urzednikow odpowiedzialnych za to.


              A w Polsce? Raport NIK sprzed 2 miesiecy byl na pierwszych stronach gazet:

              95% drog nie spelnia norm unijnych
              50% nalzy zamknac z dnia na dzien z uwagi na bezpieczenstwo

              I co?

              I jajco. Jak to w Polsce, prezydent sobie zajal palac namiestnikowski i nowe
              bejce bo Kwasie i ma wszystko w dupie. Reszta tez.

              Minister infrastruktury gada cos tam bez sensu, premier z ucieszona japa mowi
              ze dzieki rzadom PIS w 2006 oddanych zostanie 200 km autostrad (nie mowi przy
              tym ze z tego 90 km na A4 ktore sa juz w budowie od 3 lat + 100 KM na A2 do
              strykowa ktore tez sa w budowie od ponad roku hehe)

              A winny jest zawsze kierowca-obywatel. Jak to w sowieckich krajach jednostka
              niczym.
    • 01boryna Bardzo wysoka kara 21.01.06, 10:17
      Kara ma miec zadanie odstraszajace rowniez dla innych. Gdyby facet jechal i
      niefart, cos sie stalo, sprawa wygladala by inaczej. Jechal jednak 60km/h za
      szybko, wyprzedzal w niejscu niedozwolonym, nie zwracal uwagi na warunki
      drogowo-atmosferyczne... Powinien dostac bardzo wysoka kare jako wielokrotny
      morderca.
      • polokokt Re: Bardzo wysoka kara 21.01.06, 11:31
        jak to wyprzedzal w miejscu niedozwolonym? Mozesz bardziej mi to wytlumaczyc bo
        jezdze tamtedy kazdego dnia i ani razu nie widzialem tam zakazu wyprzedzania?
        Jechales tamtedy choc raz? Czy wiesz ze wyprzedzal na zakazie z relacji TV?
        Pozdrawiam
      • 01boryna Re: Bardzo wysoka kara 21.01.06, 13:08
        01boryna napisał:

        > Kara ma miec zadanie odstraszajace rowniez dla innych. Gdyby facet jechal i
        > niefart, cos sie stalo, sprawa wygladala by inaczej. Jechal jednak 60km/h za
        > szybko, wyprzedzal w niejscu niedozwolonym, nie zwracal uwagi na warunki
        > drogowo-atmosferyczne... Powinien dostac bardzo wysoka kare jako wielokrotny
        > morderca.


        Ostatni raz bylem tam przed rokiem, ale to nie ma nic do rzeczy. Powinienem byl
        napisac w miejscu niedostosowanym. W koncu jest tam ograniczenie do 40km/h...
      • kszyrztow Re: Bardzo wysoka kara 21.01.06, 13:31
        01boryna napisał:

        > Powinien dostac bardzo wysoka kare jako wielokrotny morderca.

        Jakoś nie wierze w Twoją nieskazitelność (chociażby w postawie na drodze), w
        związku z tym kwestionuję Twe moralne prawo do wygłaszania tego typu sądów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja