Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta

22.01.06, 11:39
Panie Prezesie Kołodziejczyk:
- sprzedawajcie samochody wyposażone w silniki do ktorych nie można montować
instalacji LPG, ale ukrywajcie to przed klientem zanim zakupi samochód,
- ukrywajcie, ze nie mozna do nich zamontować relingów (obiecujcie, że
później będa w ofercie),
- ukrywajcie, że nośność dachów jest symboliczna,
- udzielajcie klientom wymijajacych odpowiedzi na proste pytanie, gdzie
klient oczekuje (i moze dostać) odpowiedzi TAK lub NIE,
- traktujcie klientów arogancko (to szczególnie dotyczy korespondencji z
centralą Ford Polska),
- zmuszajcie nadal klientow do tego, aby jeśli zechcą czegokolwiek sie
dowiedziec (i to niewiążaco), klient musiał udawac sie do salonu,
- wprowadzajcie w bład nieprecyzyjnymi informacjami w folderach reklamowych
(sugerujacych klientom coś co klient oczekuje, a nie to co jest w
rzeczywistosci),
- nie wyposażajcie samochodow w komputery pokładowe (nawet opcjonalnie),
- nie publikujcie charakterystyk silników,
- traktujcie chęć wyposazenia samochodu w klimatyzacje automatyczna jako
fanaberię,
- nie wyposażajcie samochodów w mocowania ISOFIX,
- konstruujcie tak nadkola aby bloto i inne nieczystosci z kół dostawaly sie
poprzez otwory do zakamarków komory silnikowej,
- nie wyposażajcie samochodow w osłony silnika (ani nie zapewniajcie
opcjonelnego zakupu takich oslon),
- nie umieszczajcie w samochodach podnóżkow pod lewa stopę,
- wyposażajcie uklady kierownicze tylko w jednoosiowe regulacje,
- nie wyposaźajcie układów wspomagania kierownicy w uklady
elektrohydrauliczne,
- nie zapewniajcie możliwości przynajmniej opcjonalnego wyposażenia
samochodów w swiatła ksenonowe,
- nie publikujcie w internecie ogólnodostepnych instrukcji instrukcji
użytkownika danego modelu samochodu (pewnie boicie sie ze wtedy jeszcze mniej
klientow zakupiloby dany model),
- nie informujcie klientów, ze wmawiana okazja wcale taka okazją nie jest, bo
jest juz produkowany i oferowany nowszy model (ale zwykle nie u nas),
- ukrywajcie, ze skrzynie biegów mają wadę polegającą na tym, że po pewnym
czasie pojawiaja sie częste trudnościach z wrzuceniem wstecznego biegu (a w
razie zglaszania usterek, sugerujcie serwisom aby zbywaly klientow
twierdzeniem że, ten "typ tak ma"),
- ukrywajcie przed klientami, że samochody posiadają usterki w postaci
wadliwych konstrukcji przedniego zawieszania powodujace przedwczesne zużycie
łożysk podporowych półosi,
- wprowadzajcie nadal na polski rynek zubożone i ze znacznym opóznieniem
wersje samochodow,
a wtedy może klienci obdarza Was zaufniem i może raz wybiora się do salonu
aby zakupić Fusiona lub Fiestę.

Skoro tak kiepsko się sprzedają to widocznie juz wczesniej to robiliście (a
ja pozwolilem sobie to tylko zebrać i opublikować) i wykorzystaliscie już
jedna szansę na zaufanie u klientow.
Bez zmiany na lepsze tych punktów o których mowa powyżej ponowne przekonanie
zawiedzionych klientów bedzie bardzo trudne.
Nie pisze tych słów bezpodstawnie, bo siebie również zaliczam do tych
klientów u których straciliście zaufanie i ponownie raczej nie skorzystam z
oferty Forda.
    • adnikauto Re: Brawo Nemo!!!! 23.01.06, 04:18
      Super, podsumowanie, ja caly czas nosze sie z zakupem nowego samochodu... min.
      bralem pod uwage Fuzje ale mam dokladnie takie same spostrzezenia i odczucia,
      najprawdobodobnie pozostane przy Toyocie ew. Mitshubishi... Ani Ford ani nowe
      Punto fiatowskie - gdzie zamykany korek wlewu paliwa kosztuje 400 zl i
      inne "kwiatki"- wcale nie przekonuja do marki, tym bardziej, ze kupuje samochod
      w pelni wyposazony i nie zmieniam go przez co najmniej 8 lat...
      Gora Toyota !!!!
      A tak na marginesie, potrzeba w Polsce wiecej dealerow z zachodu, zeby
      wprowadzic prawdziwa konkurencje... a nieudacznikow puscic z torbami...
      • wujaszek_joe Re: Brawo Nemo!!!! 23.01.06, 07:48
        niezłe podsumowanie
        ciekawe czy z rdzą juz sobie poradzili
        w mondeo taty tylna para drzwi (wymieniona na gwarancji bo zardzewiały)
        przepuszcza wode, raz juz poprawiali ale znowu cieknie. jedna drzwi opadły,
        gorzej sie zamykają
    • koljax Re: Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta 23.01.06, 12:19
      To są chyba zarzuty pod adresem fiesty i fusion. Nie zauwazylem tych problemow
      przy focusie.
      A tak na marginesie, czy ten silnik 1.6 100KM to jest ten sam co w focusieII ?
      • hapej Re: Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta 23.01.06, 15:11
        Widzę że kolega Koljax pyta o focusa? Polecam moje krótkie porównanie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=17351829&a=17439767
        Jest tam trochę o focusie. Mogę tylko dodać, że cały czas od nowości występuje
        nieregulne piszczenie hamulców (chyba bębny z tyłu), ale mnie to nieprzeszkadza
        (burzy tylko wrażenia słuchowe). Natomiast na mrozie pali od pierwszego razu i
        nawet się nie "zająknie"! Pewnie silnik w Fusionie 1,6 100KM jest ten sam, może
        tylko skrzynia jest inna lub jest nieco inaczej ustawiony(?). Nątomiast nie
        pozwolę nic zarzucić focusowi w temacie właściwości jezdnych - trzyma się drogi
        wyśmienicie! W swojm czasie przymieżałem się do zukupu samochodu z segmentu B
        (dla Żony) i wybrałem Fiestę 1,25 (ze względu na stosunek ceny do jakości) w
        salonie w końcu zdecydowałem się na Fiusiona 1,4 i... jak przyszedłem z "kasą"
        złożyć zamówienie - to kupiłem Focusa 1,6 (był wtedy -III/2004 praktycznie w
        tej samej cenie!). I nie żałuję - zawsze to większy samochód!
        • hapej Re: Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta 23.01.06, 15:14
          Przepraszam, ten link będzie lepszy:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=16500718&a=16888071
    • grzegorzrg Re: Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta 24.01.06, 09:51
      Właśnie kupiłem fieste 2006 - i nie pochwalę jej z racji posiadania, bardzo
      drobiazgowo przeanalizowałem rynek aut w tej klasie, mój wybór padł na fiestę z
      pełni przekonania po analizie kosztów jak i własności jezdnych. Duratec 1.25
      został lekko poprawiony - lepsze przyspieszenie o 1sek i mniejsze spalanie o
      o.5 litra. Ogólnie słyszy się o fieście, że jest nieekonomiczna - spalanie aut
      w tej klasie przy podobnych pojemnościach jest bardzo zbliżone a dane podane
      przez producentów są wielce teoretyczne, za to właściwościami jesdnymi bije
      konkurencję zdecydowanie. Jest obszerny w środku. Lifting uatrakcyjnił stronę
      wizualną. Środek - deska - znacznie lepiej wykonana, nowy materiał świetnie
      tłumi silnik, i duże bardzo estetyczne zegary.
      Co najważniejsze silnik 4ro cylindrowy, którego kultura pracy jest znacznie
      lepsza od ubogich 3cylindrowych konstrukcji (ciekawe jaka będzie ich trwałość).
      Moją F 5D 1.25 16V kupiłem taniej od Yarisa 2006 1.0 3cylindrowego 2 drzwiowego
      bez metalika, a komfort jest o klasę lepszy w fieście.
      Wg dekry 19miejsce do 3 lat - a to naprawdę dobry wynik. Na rynku niemieckim
      jaet to najlepiej sprzedający się model w swojej klasie - a Niemcy są bardziej
      wybredni więc ...
      Koszty przeglądu mniejsze od Pandy i 12 lat na blachę (przegląd co roczny 57 zł
      w przypadku Clio trzeba robić pełny za 700 więc gwarancja na blachę to
      zazwyczaj 3 lata bo kto będzie płacił za olej i filtr 700 zł przez 12 lat ???)

      pozdrawiam
      Grzezzgorz
    • grzegorzrg Re: Rodzeństwo odświeżone - Ford Fusion i Fiesta 24.01.06, 10:05
      Panie Nemo - coś bym dodał - nie podawajcie do opini publicznej, że wasze
      zawieszenia (Focus I) traktowane nieprzyzwoicie w autach służbowych po 165000
      km nie posiadają większych śladów zużycia, oraz że koszt 57zł co rok u was daje
      gwarancję na blachę przez 12 lat a u konkurencji trzeba tylko robić coroczny
      pełny przegląd za setki złotych i gwarancję zachowacie .......
      Proszę przeanalizować inne marki - a negatywnych podpunktów tej treści uzuska
      się podobną ilość. Np Peugeot 206 - nie mówcie handlowcy o naprawie tulei w
      zawieszeniu (regeneracji, wymianie), nie mówcie bo się nie da, trzeba tylko
      kupić nowy wahacz ok. 800 zł i nie mówcie że ulegają one wybiciu po 40tyś. Itd.
      Itd.
Pełna wersja