Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!!!!!!!

11.11.02, 18:03
Szanowni Państwo!
Od lat związany jestem z samochodami, mogę śmiało powiedzieć że są one moim
hobby. Zbieram rozmaite prospekty, foldery, jeżdżę na rajdy nie tylko w
Polsce, miałem już kilka aut, a jeździłem wieloma. Ale do rzeczy:

Kupuję wiele tytułów prasy motoryzacyjnej dostępnej na rynku.Sporadycznie
kupowałem "Motor", kiedyś jedyną chyba rozsądną gazetę motoryzacyjną w
kraju. Potem pismo stopniowo traciło do zachodnich mutacji jak "Auto Świat"
czy "Auto Motor i Sport", a i u nas było już kilka fajnych gazetek.

Pamiętam, jak na początku lat 90-tych wpadła mi w ręce gazetka pt. "Motor
Hobby". Oniemiałem. Zupełnie inna jakość pisma, kapitalne zdjęcia, konkretny
i często cięty język i wiele fajnych rzeczy. Z czasem gazeta ta przeistoczyła
się w "Moto Magazyn", pismo równie nietuzinkowe jak "Motor Hobby"

Czemu o tym piszę? Na czele obu w/w pism stała osoba Piotra R. Frankowskiego,
doskonałego moim zdaniem specjalisty od prasy motoryzacyjnej. Zespół ludzi
którymi kierował potrafił pisać ciekawie i o ciekawych rzeczach.

Któregoś razu przeglądałem w księgarni "Motor" i patrzę, a tu red. Frankowski
na pierwszej stronie jako naczelny najstarszej polskiej gazety
motoryzacyjnej. Nareszcie! Wreszcie gazeta będzie do czytania.
I zacząłem "Motor" kupować regularnie. Fajne pismo się z niego zrobiło, masa
fajnych aut w opisach, ciekawy język, a nie w kółko tesy Matiz czy Seicento:(

Kilka dni temu sięgam po "Motor" w sklepie, otwieram w domu i oczom nie
wierzę: na stanowisku naczelnego niejaki Tadeusz Gołąbek, znany mi dotchczas
z tendencyjnej gazetki "Moje Auto", w której to gazetce w KAŻDYM numerze
pisma 95 % powierzchni pisma zajmowały artykuły sponsorowane :

- o Multimagach (magnetyzerach)
- o owiewkach Heko
- o zabezpieczniu podwozia jedyną wspaniałą metodą Rust Check
- o preparatach Plastmall
- o Militecu
-o akumulatorach
- o kosmetykach samochodowych Car Plan
- o cudownych olejach Selenia
- o wyższości jakichś tam alarmów nad inymi
- o świecach Bosch
- o kołpakach imitacjach alufelg
- oi innych pierdołach, pisane pod dyktando producentów przytoczonego
badziewia bądź importerów.

O tym wszystkim można było zawsze czytać w piśmie "Moje Auto", i z tego co
widzę to kroi się to samo w "Motorze". Taki już widać pan Tadeusz Gołąbek ma
cel, i tylko na tym potrafi bazować.

Tak więc przestrzegam: kupując teraz "Motor" nabijacie kabzę wszystkim tym
producentom i importerom samochodowych akcesoriów, które Motor będzie teraz
dupy lizał. I zapewniam was że artykuły te nie są żadnymi rzeczowymi testami
czy badaniami, tylko żywą, opakowaną reklamą.

Olewam więc tygodnik "Motor" i Wam radzę to samo. Pisemko będzie tendencyjne
i kiepskie merytorycznie pod redakcją red. Gołąbka, i ja Wam to gwarantuję.

Podrawiam, Barkas 1.8T.
    • Gość: Adam Proponuję założyć nowy tytuł!!!!!!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.11.02, 18:33
      Wiem,że rynek prasy motoryzacyjnej jest wyciągnięty do granic obłędu, tytuł
      goni tytuł, ale skoro nie ma w nich co czytać!!!!!!!

      Może założymy nowy tytuł?? Przedmówca jak mniemam zna się na "piórze", ja służę
      odrobiną cashu i morzem czasu oraz zapędami marketingowymi....................
      i na początek proponuję rozpoczęcie listy tematów o których chętnie
      chcielibyście czytać w takim piśmie.

      Po cotygodniowej lekturze wszystkich pism motoryzacyjnych mam ochotę wyrwać po
      dwie kartki z artykułami, którze rzeczywiście na to zasługują i dołożyć do tego
      tematy prosto z listy aktualnie nadsyłanych przez czytelników. Marketing w
      czystej postaci czyli pismo, które pisze o tym o czy chcieliby czytać jego
      przyszli nabywcy.
      Paru ludzi piszących o motoryzacji znam np. Pan Mariusz Gzyl z Warszawskiego
      DD.

      Sam wyobrażam sobie taki tygodnik motoryzacyjny jako lekturę pełną artykułów,
      testów i rzeczy od których nie mogę się oderwać. Tak coś około 100 stron!!!!!!
      Powstawałoby to jako rzeczywiste odzwieciedlenie gustów czytelników.
      Pisalibyśmy artykuły dosłownie na zamówienie.
      Oczywiście reklamy to ma być dodatek, a nie clou (jak w motorze)

      Z ciekawością czekam na tematy, które chcielibyście ujrzeć na stronach tego
      tygodnika, propozycję tytułu i parę słów KOGO ZAINTERESOWAĆ WYDAWANIEM TAKIEGO
      TYTUŁU CZYLI GDZIE SZUKAĆ KASY??????

      • Gość: vaz Re: Proponuję założyć nowy tytuł!!!!!!!! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 11.11.02, 23:20
        Proponuję, aby w nowym tytule przedstawiać przede wszystkim zasady działania
        poszczególnych mechanizmów w samochodzie i technologię ich naprawy.

        Uzasadnienie:
        Po wprowadzeniu opłat na limuzyny prezesów z GDDKiA, drastycznych podwyżek OC
        od nowego roku po akcji stowarzyszenia Alter Ego, opłat za zaświadczenia
        poświadczające legalność zakupionych samochodów i innych urzędniczych świstków,
        sami sobie będziemy reperować auta.
    • greenblack Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! 11.11.02, 21:43
      Witam!

      Ja kupowałem "Motor" właśnie z powodu Pana Piotra R. Frankowskiego. Znałem Jego
      ostre "pióro" jeszcze z "Moto Magazynu". To były artykuły, które czytało się z
      przyjemnością. Widać było, że ten facet zna się na rzeczy i kocha to, co robi.
      Potrafił z bez litości obnażyć wady każdego samochodu. Nie robiło na Nim
      wrażenia czy testuje Forda Ka czy Astona Martina. Oczywistym było, że
      nie "siedzi u nikogo w kieszeni" i że nie ma dla Niego znaczenia czy jakaś
      firma zamieści reklamę w Jego piśmie. W 1998 musiał zapłacić za Swoją
      bezkompromisowość i został WYRZUCONY z pisma, które po części stworzył. Żadnych
      wyjaśnień, podziękowań...

      Pismo musiało się stać "bardziej rynkowe", co oznaczało całkowite zatracenie
      charakteru i klasy. Pojawiły się jakieś 20 stronicowe wkładki reklamowe
      towarzystw leasingowych, testy używanej Corsy, bzdurne krypto reklamy... Jak Mi
      Go brakowało. Aż pewnego dnia wziąłem do ręki "Motor". Trochę z ciekawości,
      trochę z chęci odkrycia alternatywy dla "Auto Światu". Patrzę, a tam na
      pierwszej stronie Piotr R. Frankowski-Redaktor Naczelny. Zamurowało Mnie,
      odżyły wspomnienia. Oczywiście nie zmienił stylu pisania o samochodach i w tym
      numerze odpowiadał na ataki jakiegoś rozhisteryzowanego "czytelnika", któremu
      nie podobało się, że Redaktor Naczelny nie przyłączył się do "ogólno
      dziennikarskich" hymnów pochwalnych na cześć Lancii Thesis. Potem jeszcze
      wielokrotne potwierdzenie jasności rozumu i braku stronniczości w testach,
      pierwszych jazdach, porównaniach... Nawet wysłałem mu list, w którym napisałem
      ile znaczy dla Mnie Jego praca i On sam.

      I tu Piotr R. Frankowski wciągu kilku miesięcy z upadającego, nieatrakcyjnego
      pisma zrobił najlepszy tygodnik motoryzacyjny w kraju. Ale komuś się to nie
      spodobało i postanowił Go WYRZUCIĆ. Znowu żadnych wyjaśnień, podziękowań...
      Taki widać Jego los. To samo spotkało Panów Jerzego Iwaszkiewicza i Antoniego
      Mielniczuka z "AUTO". Krótka droga krzyżowa, w skład, której wchodziły:
      skrócenie Ich programu do 11(JEDENASTU) minut i emisja nawet o 1:00 w nocy! Tak
      postępuje się u Nas z ludźmi kompetentnymi i niezależnymi. Podobny los spotkał
      radiową "Trójkę", ale to temat na inne forum.

      Obecnie "Motor" to TRAGEDIA. Bzdurne pseudotesty magnetyzerów, plastikowe
      owiewki i "osłony-gardy" na chłodnice, krypto reklamy. Słowem "płacz i
      zgrzytanie zębów". Widać, z jaką łatwością i jak szybko można zniszczyć dobre
      pismo. Nawet ukradli Piotrowi R. Frankowskiemu porównanie Alfy 156 GTA z 156
      2.0 z Alfa Cup! "Autor", to jakiś Jerzy Dyszy, a na zdjęciach Pan Piotr.

      I znowu rozpocznie się Moja i Jego banicja. Może jakieś pismo doceni Jego
      kompetencje i pozwoli Mu zająć się tym, co kocha z korzyścią dla wszystkich,
      którzy za szczyt motoryzacyjnego Olimpu nie uznają 15-letniego Golfa i korzy
      chcą poczytać porównanie Rolls-Royce'a Silver Serapha z BMW L7.

      W Polsce jest potrzebne profesjonalne, niezależne pismo. Moja wymarzona stopka
      redaktorska: Piotr R. Frankowski, Jerzy Iwaszkiewicz, Antoni Mielniczuk, Zenon
      Rudak, Martin Śliwa. Pismo takie mogłoby być 200 stronicowym miesięcznikiem a w
      nim:85% testów/porównań/prezentacji, 5% testów produktów(rzetelne i wiarygodne
      testy opon, olejów, świateł, ogrzewania, a nie pseudotesty magnetyzerów)5%
      porad "jak jeździć" i 5% reklam. Artykuły pisane z pasją i przyjemnością.
      Raczej bez działu "Używane" i "Sport", "Historia", ale to do uzgodnienia i
      maksymalnie 5%. Wiem, że cena musiałaby być wysoka, ale takie pisma SĄ w
      Wielkiej Brytanii, Włoszech, a dobry produkt się obroni.

      Kibicuję temu planowi, ale będzie chyba musiało minąć wiele czasu zanim
      niektórzy zrozumieją, że kaszanka i tanie wino nie wyszły nikomu na zdrowie.

      Pozdrawiam

      • barkas Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! 11.11.02, 21:52
        greenblack napisał:

        > Witam!
        >
        > Ja kupowałem "Motor" właśnie z powodu Pana Piotra R. Frankowskiego. Znałem
        Jego
        >
        > ostre "pióro" jeszcze z "Moto Magazynu". To były artykuły, które czytało się
        z
        > przyjemnością. Widać było, że ten facet zna się na rzeczy i kocha to, co
        robi.
        > Potrafił z bez litości obnażyć wady każdego samochodu. Nie robiło na Nim
        > wrażenia czy testuje Forda Ka czy Astona Martina. Oczywistym było, że
        > nie "siedzi u nikogo w kieszeni" i że nie ma dla Niego znaczenia czy jakaś
        > firma zamieści reklamę w Jego piśmie. W 1998 musiał zapłacić za Swoją
        > bezkompromisowość i został WYRZUCONY z pisma, które po części stworzył.
        Żadnych
        >
        > wyjaśnień, podziękowań...
        >
        > Pismo musiało się stać "bardziej rynkowe", co oznaczało całkowite zatracenie
        > charakteru i klasy. Pojawiły się jakieś 20 stronicowe wkładki reklamowe
        > towarzystw leasingowych, testy używanej Corsy, bzdurne krypto reklamy... Jak
        Mi
        >
        > Go brakowało. Aż pewnego dnia wziąłem do ręki "Motor". Trochę z ciekawości,
        > trochę z chęci odkrycia alternatywy dla "Auto Światu". Patrzę, a tam na
        > pierwszej stronie Piotr R. Frankowski-Redaktor Naczelny. Zamurowało Mnie,
        > odżyły wspomnienia. Oczywiście nie zmienił stylu pisania o samochodach i w
        tym
        > numerze odpowiadał na ataki jakiegoś rozhisteryzowanego "czytelnika", któremu
        > nie podobało się, że Redaktor Naczelny nie przyłączył się do "ogólno
        > dziennikarskich" hymnów pochwalnych na cześć Lancii Thesis. Potem jeszcze
        > wielokrotne potwierdzenie jasności rozumu i braku stronniczości w testach,
        > pierwszych jazdach, porównaniach... Nawet wysłałem mu list, w którym
        napisałem
        > ile znaczy dla Mnie Jego praca i On sam.
        >
        > I tu Piotr R. Frankowski wciągu kilku miesięcy z upadającego, nieatrakcyjnego
        > pisma zrobił najlepszy tygodnik motoryzacyjny w kraju. Ale komuś się to nie
        > spodobało i postanowił Go WYRZUCIĆ. Znowu żadnych wyjaśnień, podziękowań...
        > Taki widać Jego los. To samo spotkało Panów Jerzego Iwaszkiewicza i Antoniego
        > Mielniczuka z "AUTO". Krótka droga krzyżowa, w skład, której wchodziły:
        > skrócenie Ich programu do 11(JEDENASTU) minut i emisja nawet o 1:00 w nocy!
        Tak
        >
        > postępuje się u Nas z ludźmi kompetentnymi i niezależnymi. Podobny los
        spotkał
        > radiową "Trójkę", ale to temat na inne forum.
        >
        > Obecnie "Motor" to TRAGEDIA. Bzdurne pseudotesty magnetyzerów, plastikowe
        > owiewki i "osłony-gardy" na chłodnice, krypto reklamy. Słowem "płacz i
        > zgrzytanie zębów". Widać, z jaką łatwością i jak szybko można zniszczyć dobre
        > pismo. Nawet ukradli Piotrowi R. Frankowskiemu porównanie Alfy 156 GTA z 156
        > 2.0 z Alfa Cup! "Autor", to jakiś Jerzy Dyszy, a na zdjęciach Pan Piotr.
        >
        > I znowu rozpocznie się Moja i Jego banicja. Może jakieś pismo doceni Jego
        > kompetencje i pozwoli Mu zająć się tym, co kocha z korzyścią dla wszystkich,
        > którzy za szczyt motoryzacyjnego Olimpu nie uznają 15-letniego Golfa i korzy
        > chcą poczytać porównanie Rolls-Royce'a Silver Serapha z BMW L7.
        >
        > W Polsce jest potrzebne profesjonalne, niezależne pismo. Moja wymarzona
        stopka
        > redaktorska: Piotr R. Frankowski, Jerzy Iwaszkiewicz, Antoni Mielniczuk,
        Zenon
        > Rudak, Martin Śliwa. Pismo takie mogłoby być 200 stronicowym miesięcznikiem a
        w
        >
        > nim:85% testów/porównań/prezentacji, 5% testów produktów(rzetelne i
        wiarygodne
        > testy opon, olejów, świateł, ogrzewania, a nie pseudotesty magnetyzerów)5%
        > porad "jak jeździć" i 5% reklam. Artykuły pisane z pasją i przyjemnością.
        > Raczej bez działu "Używane" i "Sport", "Historia", ale to do uzgodnienia i
        > maksymalnie 5%. Wiem, że cena musiałaby być wysoka, ale takie pisma SĄ w
        > Wielkiej Brytanii, Włoszech, a dobry produkt się obroni.
        >
        > Kibicuję temu planowi, ale będzie chyba musiało minąć wiele czasu zanim
        > niektórzy zrozumieją, że kaszanka i tanie wino nie wyszły nikomu na zdrowie.
        >
        > Pozdrawiam



        Podpisuję się pod tym co napisałeś "czterema łapami"
        Motor teraz sięgnie dna.
        Pozdrawiam, Barkas 1.8T.
        >
      • Gość: Niknejm Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 12.11.02, 11:00
        greenblack napisał:

        > Witam!
        >
        > Ja kupowałem "Motor" właśnie z powodu Pana Piotra R. Frankowskiego. Znałem
        Jego
        >
        > ostre "pióro" jeszcze z "Moto Magazynu". To były artykuły, które czytało się
        z
        > przyjemnością. Widać było, że ten facet zna się na rzeczy i kocha to, co
        robi.
        > Potrafił z bez litości obnażyć wady każdego samochodu. Nie robiło na Nim
        > wrażenia czy testuje Forda Ka czy Astona Martina. Oczywistym było, że
        > nie "siedzi u nikogo w kieszeni" i że nie ma dla Niego znaczenia czy jakaś
        > firma zamieści reklamę w Jego piśmie

        Prawda. Motor pod jego rządami był najbardziej obiektywny i sensowny, dużo
        lepszy od np. Auto Świata...

        > To samo spotkało Panów Jerzego Iwaszkiewicza i Antoniego
        > Mielniczuka z "AUTO". Krótka droga krzyżowa, w skład, której wchodziły:
        > skrócenie Ich programu do 11(JEDENASTU) minut i emisja nawet o 1:00 w nocy!
        > postępuje się u Nas z ludźmi kompetentnymi i niezależnymi.

        Hm, no tu mam wątpliwości - co do p. Iwaszkiewicza. Te niedawne peany pochwalne
        ku czci Seata i podkreślanie przy każdej okazji, że Seat jest the best...
        Oczywiście program nadawany był z salonu Seata właśnie ;-)) I komentarze pod
        adresem Fiata, że kiepski, bo się psuje. Podczas, gdy sam Seat wcale nie
        wykazuje porażająco wysokiej bezawaryjności. Nie jestem miłośnikiem żadnej z
        tych marek, stwierdzam fakt.

        > Obecnie "Motor" to TRAGEDIA. Bzdurne pseudotesty magnetyzerów, plastikowe
        > owiewki i "osłony-gardy" na chłodnice, krypto reklamy.

        Fakt. Nawet nie ma nagłówków w stylu 'artykuł sponsorowany', czy 'reklama',
        względnie 'promocja'. Jest tylko nachalne wciskanie, że np. osłona na
        chłodnicę, to jest to, co w każdym nowoczesnym aucie być powinno. A jak ktoś
        stanie w korku i przegrzeje z powodu tej idiotycznej osłony silnik, to
        będzie 'nie odpowiadamy za treść reklam'. :-(

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: lupo Co by tu jeszcze spartolic , no co ? IP: 141.39.41.* 12.11.02, 10:12
      I zgodnie z teoria pieniadza:
      ten gorszy wypiera tego lepszego.

      Tak sie dzieje zawsze, gdy w spoleczenstwach
      przewazaja ludzie o niezbyt wyokich kryteriach
      oceny osobowosci. Mamy z tym do czynienia
      na kazdym kroku w calym naszym otoczeniu.
      Fakt ten bedzie sie kladl cieniem na naszym
      zyciu jeszcze bardzo dlugo. Kiedys sie to
      zmieni, ale nie jestem w stanie przewidziec,
      jak dlugo to potrwa. Zycze nam wszystkim,
      aby byl to tylko epizod.

      PZDR,
      lupo


      • Gość: ARAFAT Czeka nas zupełna tandeta IP: *.utp.pl / 10.10.10.* 12.11.02, 11:45
        Zgadza sie Frankowskiego pamiętam szczególnie jak jezdził S320 po Wawie i
        narzekał ze to wolny pojazd :) Moto magazyn był wyśmienity. Kiedyś nawet
        poprzednik AMS czyli Auto International było ciekawe.Auto świat nigdy. Szkoda
        że faceta zdjeli. Brak dobrego programu motoryzacyjnego plus kiepskie gazety ot
        co nam zostało. O zrobieniu gazety zawsze myślałem tylko jakoś mi pare groszy
        brakowało. Co do redaktorów Iwaszkiewicza i spółki to im dłużej byli tym
        bardziej sie psuli.
        Ja oglądam Motorvision na DSF oraz AMS na VOX.
        Pozdrawiam ARAFAT
        • greenblack Re: Czeka nas zupełna tandeta 12.11.02, 22:13
          Gość portalu: ARAFAT napisał(a):


          Co do redaktorów Iwaszkiewicza i spółki to im dłużej byli tym
          > bardziej sie psuli.

          Jak śmiesz!? A Ty jaki byś zrobił program, jakbyś miał 11 minut?

    • Gość: Marynarz Motor jest/był ? niezły IP: *.prospan.com.pl 12.11.02, 15:51
      Czytam Motor, bo jest bardziej obiektywny i "konsumencki" od Auto Świata. Nigdy
      nie było tu takiego włażenia w tyłek producentom, zwłaszcza niemieckim. Z
      Motoru zawsze mogłem dowiedzieć się o wadach testowanych pojazdów. Ostatnio
      rzeczywiście pojawiła się reklamowana po cichu tandeta. Potwierdzam - poziom
      Motoru spada. Na szczęście wróciłem do jazdy motocyklem. Teraz oglądam Motobike
      na DSF. Nudzą mnie okładki pism samochodowych z "sensacyjnymi" testami Fabia vs
      Thalia, Fabia 1.4 vs Thalia 1.4, Fabia vs Corsa, Matiz vs Seicento itd.

      Pozdrawiam
      • Gość: Krakus Re: Motor jest/był ? niezły IP: *.bphpbk.pl 12.11.02, 17:11
        Jestem zawodowym kierowcą z 20 letnim stażem.ZGADZAM się w 100% z tym , że
        MOTOR obecnie jest do d....Kiedyś pod wodzą Piotra R.Frankowskiego był o niebo
        lepszy.Widocznie obecny Redaktor(?)Naczelny ma lewe dochody od firm które
        zamieszczają w Motorze swoje reklamy.Postanowiłem,że NIE BĘDĘ KUPOWAŁ WIĘCEJ
        TEGO TYGODNIKA!!!Tak zrobiłem z Auto Swiatem i nie żałuję.Jeżeli czytelnicy
        oleją to pismo,to zniknie z kiosków na zawsze.Tak się nie stanie jeżeli 97%
        artykułów będzie konkretnych i rzeczowych.Reszta może być
        sponsorowana.Pozdrawiam!
        • Gość: Rafał Czy aby.... IP: *.int.warszawa.tdci.pl 12.11.02, 17:55
          A czy ktoś może wie , jaka jest oficjalna przyczyna banicji Pana Piotra ???
          Może sam zrezygnował ?
          Nie zauważyłem w ostatnim " Motorze" jakiegokolwiek oficjalnego stanowiska.
          Jedyny pewnik , to fakt , że nie ma go w stopce redakcyjnej.
          Wydawnictwo " Migut-Media" jek do tej pory nie wykonywało zbyt pochopnie ruchów
          personalnych.

          BTW : Na łamy "Motoru " powrócił red.Janusz Atlas ze swoimi kąśliwymi
          felietonami , a i Paweł Kasprzycki ( poprzedni rednacz ) również coś pisuje.....
          • Gość: Krakus Re: Czy aby.... IP: *.bphpbk.pl 12.11.02, 19:38
            Red.Atlas jest jak chorągiewka na wietrze.Pisze to ,za co mu płacą oraz to co
            mu w danej chwili wypada.Nie jest autorytetem w świecie motoryzacyjnym.Sam
            kiedyś napisał ża na samochodach się nie zna.Zauważyłem ostatnio że pióro Pana
            Atlasa chyba się stępiło bo jego wywody są krótsze i mniej kąśliwe.
            • barkas Motor dna 12.11.02, 21:58
              Motor już kilka lat temu sięgnął dna, ja jestem zaś wyjątkowo tolerancyjną i
              ugodową osobą, ale mimo swojego wrodzonego patriotyzmu jakoś mi ta gazetka nie
              leżała. Nie leżała, dotąd aż red. Frankowski wziął się tam do roboty, co już
              wcześniej napisałem.

              Kupowałem więc ostatnimi czasy również "Motor", ale jak zobaczyłem że za
              redagowanie w miarę obiektywnego pisma wziął się red. Gołąbek, u którego
              wszystkie rzeczy o których pisze (magnetyzery, osłony chłodnicy dobre nawet na
              lato i inne pierdoły) są najlepsze na świecie, powiedziałem dość, i zapewne
              ostatni raz wydałem 2.70 na to, ażeby redakcja sobie kabzę nabijała wmawiając
              mi jakieś PODPŁACANE BZDEKI.

              Apeluję więc!!!! Olejcie MOTOR, zbojkotujcie to pismo, niech się panowie
              redaktorzy martwią, jak im zwroty będą przewyższać sprzedaż.
              Albo...... do roboty!

              Pzdr. BARKAS 1.8T
              • greenblack Re: Motor dna 12.11.02, 22:07
                Dzisiaj z ciężkim sercem wziąłem do ręki "Motor", po czym go odłożyłem na
                półkę. Ale przecież bez Piotra R. Frankowskiego, to już nie to.
                Pozdrawiam
                • barkas Re: Motor dna 12.11.02, 22:19
                  greenblack napisał:

                  > Dzisiaj z ciężkim sercem wziąłem do ręki "Motor", po czym go odłożyłem na
                  > półkę. Ale przecież bez Piotra R. Frankowskiego, to już nie to.
                  > Pozdrawiam ,,


                  Hehe, na następny raz weź bez żalu taką bezpłatną gazetkę na stacji benzynowej
                  pt. "Moto Oferty", wyjdzie taniej :)))

                  Pozdrawiam i dobranoc.
                  Barkas 1.8T.
    • Gość: lol Re: DNO!!!!!!!!! było za Frankowskiego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 00:45
      Panowie wybaczą. Wyzierająca z prawie każdej strony Motoru, zarośnięta buźka
      red. Frankowskiego {no i kombinezon Schumachera) dawały mi do myślenia że jest
      to jedyny dziennikarz w tej gazecie. Być może to facet z dużą wiedzą ale to
      przede wszystkim megaloman dużego formatu. Red. Frankowski i Alfa 156 GTA, red.
      Frankowski i Mondeo ST, red. Frankowski w Passacie 1,8T itp i to po kilka
      fotografii w każdym z artykułów. Artykuły o nowych autach - zdominował
      Frankowski. No i te jego żenujące wyścigi z Kisielem. Styl pisania - równanie w
      dół ostatnio to tylko grafomaństwo będące kalką stylu z Sutcliffa z Autocar. Co
      do obiektywności - duże zastrzeżena - wyraźnie przychylny włoskim markom (w
      artykule o Alfie 166 pochwalił się że prywatnie taką jeździ - dziennikarstwo I
      kalsy ;) Dodam jeszcze że to za czasów Frankowskiego motor "wzbogacił" o
      wkładkę Profi - owiewki Heko, magnetyzery Mulimag itp.


      • Gość: Niknejm Re: DNO!!!!!!!!! było za Frankowskiego IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 13.11.02, 11:04
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > Dodam jeszcze że to za czasów Frankowskiego motor "wzbogacił" o
        > wkładkę Profi - owiewki Heko, magnetyzery Mulimag itp.

        Na pewno? Bo z tego co kojarzę, to badziewie zaczął wciskać dopiero jego
        następca właśnie...

        Pzdr
        Niknejm
      • greenblack Re: DNO!!!!!!!!! było za Frankowskiego 13.11.02, 11:57
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > Panowie wybaczą. Wyzierająca z prawie każdej strony Motoru, zarośnięta buźka
        > red. Frankowskiego {no i kombinezon Schumachera) dawały mi do myślenia że
        jest
        > to jedyny dziennikarz w tej gazecie.

        To się nazywa - styl i silna osobowość. Jego fryzura jest niezmienna jak On
        sam. W "Moto Magazynie" układała się w logo tego, dzisiaj okaleczonego, pisma i
        to się nazywa mieć dystans do samego siebie. Jego artykuły czyta się z
        przyjemnością. Chodzi przecież o samochody, a nie o jogurty.

        Być może to facet z dużą wiedzą ale to
        > przede wszystkim megaloman dużego formatu. Red. Frankowski i Alfa 156 GTA,
        red.
        >
        > Frankowski i Mondeo ST, red. Frankowski w Passacie 1,8T itp i to po kilka
        > fotografii w każdym z artykułów. Artykuły o nowych autach - zdominował
        > Frankowski. No i te jego żenujące wyścigi z Kisielem.

        A Ty byś potrafił mieć o 0,5% czas gorszy od Kisiela?

        Styl pisania - równanie w
        >
        > dół ostatnio to tylko grafomaństwo będące kalką stylu z Sutcliffa z Autocar.
        Co
        >
        > do obiektywności - duże zastrzeżena - wyraźnie przychylny włoskim markom (w
        > artykule o Alfie 166 pochwalił się że prywatnie taką jeździ - dziennikarstwo
        I
        > kalsy ;)

        A gdyby nie powiedział, że jeździ 166, to dopiero by było posądzanie o
        stronniczość. Zresztą, jak znasz samochód na co dzień, to raczej tracisz do
        niego sporo sympatii.

        Dodam jeszcze że to za czasów Frankowskiego motor "wzbogacił" o
        > wkładkę Profi - owiewki Heko, magnetyzery Mulimag itp.
        >
        Bez komentarza.

        Pozdrawiam
        • Gość: lol Re: DNO!!!!!!!!! było za Frankowskiego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 17:27

          Zaczynam mieć wątpliwości czy piszemy o tej samej gazecie. A więc uporządkujmy
          fakty:

          - red. Frankowski pojawia się w Motorze 8 września 2001 na stanowisku zastępcy
          redaktora naczelnego. Do tego momentu w gazecie nie było żadnych dodatków typu
          Motor Profi czy Raport i chyba zgodzimy się Motor był jedną z bardziej
          interesujących gazet motoryzacyjnych.

          - Pierwszy raz dodatek Motor Profi pojawia się 29 września 2001.

          - Redaktorem naczelnym Frankowski zostaje 13 lipca 2002. Moto Profi nie znika z
          Motoru. Pojawia się nawet co tydzień.]

          - Frankowski znika z Motoru 26 października 2002 - trzy tygodnie temu - chyba
          trochę za szybko aby oceniać wartość tego pisma "po Frankowskim"?

          - Od czasu zniknięcia Frankowskiego nie było jeszcze dodatku Motor Profi
          [ciekawe jak w tym tygodniu?]


          Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Mnie pióro red. Frankowskiego nie odpowiadało
          ze względu na jego megalomańskie zapędy i grafomaństwo. Chodzi przecież o
          samochody a nie o jogurty:
          "... wypadam na autostradę, stali czytelnicy pewnie wiedzą co będzie dalej.
          Rozpędzam Lancię do niemal 200km/h..."
          "hardcore`owa twardość STI" powoduje że "jesteśmy wstrząsani, nie mieszani bez
          przerwy"
          Obiektywizm Frankowwskiego - haha. Czy wy w ogóle go czytaliście? Facet
          ewidentnie preferuje samochody francuskie i włoskie. Po niemieckich jedzie dość
          równo - może dlatego ma na tym forum gdzie nie lubi się niemieckich samochodów
          tak wielu zwolenników?
          Frankowski miał tendencje do porównywania nieporównywalnych pojazdów 911 vs.
          126p, samochów vs. motocykl itp. Jednym to się podoba innym nie. Generalnie
          zabieg taki zerżnięty jest z zachodniej prasy motoryzacyjnej gdzie np porównują
          Bugatti z 1936 roku z Bugatti Veyron

          Co do moich umiejętności i możliwości wykręcenia czasu lepszego niż Kisiel -
          daruj sobie. Tu na torze nie jeden raz wykręciłem lepszy czas od niego v-
          stormem kumpla [odpowiedź a`la Frankowski].


          Podsumowując. Nie wnikam dlaczego facet stracił posadę z dnia na dzień, w taki
          sam sposób ją zyskał. Gazetę zaczął jednak traktować jak swój folwark i
          narzędzie do autopromocji. Okazał się konfliktowy. Jego dziennikarski poziom
          przez rok zdążył się obniżyć z ciekawego do grafomańskiego i tak będącego kalką
          publikacji z Autocar, które Motor sam wcześniej przedrukowywał. To chyba są
          powody aby puścić naczelnego na zieloną trawkę.
          • Gość: Rafał Re: DNO!!!!!!!!! było za Frankowskiego IP: *.int.warszawa.tdci.pl 14.11.02, 16:41
            I Nareszcie coś konkretnego i rzetelnego zarazem ! Nie ukrywam , że ten wesoły
            schowman też mnie irytował......
    • Gość: wuj Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 13:31
      też czytam te pisma, nie znam natomiast nazwisk, bo mnie to nie interesuje. Ale
      fakt jest, ostatnio jest w motorze dużo różnych informacji, tylko nie na temat.
      • Gość: Voyteck Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! IP: olympia:* / 192.168.25.* 15.11.02, 11:27
        Własnie - też to zauważyem, ciesze się, że nie tylko ja. Chodzi o to, że
        ostatnio w Motorze dużo się dzieje - ciągłe zmiany redaktorówi, i to bez
        żadnego wyjaśnienia. A wyjaśnienie chyba sie czytelnikom należy. Czy Motor jest
        jeszcze ta samą gazetą, co parę lat temu? Nie sprawdzałem, ale czy jest tam
        jeszcze ktoś ze starego składu? Zawsze wolałem Motor od Auto-Świata, był
        bardziej obiektywny i dużo mniej festyniarski. Wprowadzenie
        Frankowskiego "ożywiło" nieco pismo - szczególnie lubiłem wstępniaki, były
        naprawdę rozsądne i praktycznie zawsze się z nimi zgadzałem. Testy również były
        ok. Bo o to przecież w nich chodzi, żeby wyłapać rzeczy, o których AŚ nawet nie
        wspomni - ono piszą testy chyba czytając głównie prospekt. Także szkoda mi
        Frankowskiego, szczególnie że tak szybko i bez pożegnania zniknął. A nowy
        naczelny też pojawił się z nienacka - żadnego "Dzień dobry", czy coś takiego.
        Przynajmniej ja nie zauważyłem. Więc może Motor wyjaśniłby choć przyczyny tych
        zmian? Bo coś mi się wydaje, że w tym Migut-Media nieźle szaleją i pismo straci
        swój pierwotny charakter. A szkoda by było - czytam regularnie już 12 lat.
    • Gość: lol Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 11:04

      Sprawdziłem - nowy naczelny to Piotr Cegłowski (nic mi to nie mówi). Zastępcą
      jest T. Gołąbek jednak w najnowszym numerze nadal nie ma dodatku Motor Profi.
    • Gość: trooper Re: Tygodnik MOTOR - teraz to będzie DNO!!!!!!!!! IP: 62.233.232.* 15.11.02, 11:44
      Niestety,
      Przez ostatnie kilka m-cy z zainteresowaniem sledzilem testy "Motoru", uznajac
      je za nareszcie rzetelna opinie kierowcow-pasjonatow. Od tego czasu nie
      zajrzalem tez do Auto-swiata. A red. Frankowski... "Dżolo jakis" pomyslalem
      sobie widzac po raz pierwszy jego buźke ;) Ale potem poczytalem troche i wiem
      jedno - niech bedzie nawet jedynym czlowiekiem w tym pismie - a i tak testy
      beda bardziej wiarygodne niz inne. Brakowalo mi wprawdzie tylko takich tabel z
      danymi technicznymi, jak daja w auto-moto-sporcie.
      A p. Frankowski podbil moje serce stwierdzeniem, ze Brake Assist wlaczal mu sie
      gdy chcial krotkim kopnieciem wytracic pare km/h. Zawsze wiedzialem ze to g...
      dla łazęgów, choc nie mam ani aspiracji ani podstaw do bycia ekspertem w
      dziedzinie. Szkoda go...
Pełna wersja