simon_r
03.02.06, 11:22
Otóż w ciągu ostatnich dwóch lat sporo sobie pozmieniałem samochodów.. a to z
racji tego, że żonie nabyliśmy nową meganke a ja dostałem auto służbowe, ktore
juz trzy razy zmieniłem... ale do rzeczy - postanowiłem opisać tu moje
SUBEKTYWNE wrazenia z użytkowania:
1. Hondy Civic 1,3 3D '91
2. Clio II 1,2 3D '00
3. Megane II 1,6 Hatchback '03
4. Corsa 1,0 3D '02
5. Polo 1,2 3D '05
6. Astra II 1,7 diesel combi '04
Kategorie jak wspomniałem wyżej będą subiektywne i może dziwne bo moje, więc w
każdej kategorii wymieniam od najlepszego do najgorszego:
1. ruszanie spod świateł
- Civic... mało było takich co potrafili dotrzymac kroku nawet jak baaardzo
chcieli.. na jedynce do 60/h, dwójka ponad setkę bez żadnych ociągań
- Megane... prawie jak Civic ale z jakimś paskudnym spadkiem "ciągu" jeszcze
przed odcięciem
- Clio.. daje sobie radę nadzwyczajnie jak na takie małe g..
- Astra.. trzeba trzy razy bieg zmienić zanim dojdzie do setki.. upierdliwe
- Polo.. mimo silnika wielkości jak Clio jakoś gorzej przyspiesza
- Corsa.. dno i wodorosty.. ledwo chce ruszyć z miejsca
2. jazda po autostradzie
- Megane.. najciszej, płynnie przyspiesza, dobrze czuje drogę
- Astra.. głośniejsza od Megana i jakoś bardziej czuć w niej prędkość
- Civic.. trochę za wolno przyspiesza na piątym biegu chociaż cudownie
przykleja się do gleby powyżej 120/h
- Clio.. powyżej 120/h zaczyna przypominać poduszkowiec
- Corsa.. poduszkowiec i na dodatek głośny
3. wyprzedzanie TIR'a
- Civic... przy 80 wrzucasz trójkę, kierunkowskaz i za parę sekund masz 130 na
budziku... cóś pięknego
- Astra.. na czwórce dodajesz gazu, czakesz chwilkę aż sie autko zdecyduje i
chwilę później jedziesz... niestety wyprzedzanie trzeba planować wcześniej
żeby dac czas autku na reakcję
- Megane.. ma fatalnie zestopniowaną skrzynie która akurat przy tych
prędkościach nie pozwala jechać ani na trójce ani na czwórce
- Clio... daje sobie radę
- Polo... tak jak Clio
- Corsa... planuj wyprzedzanie kilometr wcześniej :)
4. jazda po zakrętach i sniegu
- Civic... jak po szynach, na śniegu stabilny, w poślizgu przewidywalny i
łatwy do wyprowadzenia
- Megane... ma ESP które go trzyma na drodze, ja tego nie lubię bo nie wiadomo
gdzie jest granica
- Clio.. jak na mały samochodzik to całkiem stabilnie się zachowuje i daje
wyczucie drogi
- Polo.. jak Clio
- Astra... za bardzo buja i sprawia wrażenie niestabilnej
- Corsa.. to jak jazda bez trzymanki
5. trochę o ergonomii
- Civic... wszystko idealnie na miejscu, działało mimo wieku 14 lat super
precyzyjnie... skrzynia biegów fantastyczna, króciutkie przełożenia trafiające
idealnie z lekkim zaklikiem (no może poza wstecznym)
- Megane.. wszystko prawie jak w civicu.. tylko to koszmarne elektryczne
wspomaganie kierownicy
- Polo... wszystko ładnie i precyzyjnie działa ale skok wajchy od biegów jak w
autobusie
- Astra.. wajchy dziąłają topornie i opornie... skrzynia biegów jak mop we wiadrze
- Corsa... jeśli coś może działać jeszcze bardziej topornie i opornie niż w
Astrze to własnie w Corsie tak działa.
Podsumowanie - im dłużej jeżdżę innymi autami tym bardziej płaczę za Civiciem,
z powodu Opli nawet polubiłem jazdę Meganką mojej małżony, Astra jest wygodna
i dostojna w prowadzeniu ale jej "fun-factor" jest na bardzo niskim
poziomie... Polo to coś co mnie lekko zaskoczyło bo całkiem nieźle się porusza
ale musiałbym nim trochę dłużej pojeździć... Clio to zdecydowanie najlepszy z
trzech maluchów... Corsa - byłem przeszczęśliwy jak ją oddałem i nigdy nie
wydłabym własnych pieniędzy na cos takiego