tomek854
08.02.06, 18:38
Witam
W marcu wybieram się na wyprawę na zaćmienie do Turcji. Jedziemy polonezem truckiem i terenówką, która powyżej 100 km/h żre jak smok, więc na autostradach specjalnie nam nie
zalezy, za to na oszczędnosciach bardzo. Dlatego zalezy nam na zminimalizowaniu cen - bo wszystkie winietki i bramki autostradowe wyjdą ponad 1000 złotych, a tymczasem Michelin.com podaje trasę mionimalizującą opłaty tylko 160 km dłużsżą ( i 5 godzin więcej nam miałoby to zająć)
Tak sobie googlam i chciałbym zweryfikować informacje, może ktoś z Was jeździł w tamte strony i może mi odpowiedzieć na parę pytań...
- czy Słowację i Węgry mozna przejechać omijając autostrady i nie kupując winietek?
- Czy to prawda, że Serbia i Czarnogóra nie należy do Zielonej Karty, i trzeba wykupywać ichnie OC na granicy?
- Czy to prawda, że jak się omija autostrady w Serbii to można się w górach jeszcze nadziać na jakichś partyzantów (takie info dostałem w PZMot)?
- Bułgaria - czy omijając autostrady możemy sobie nie wykupywać winietek?
- Serbia, Bułgaria Turcja - jak to jest z tym legendarnym łapownictwem.
- Czy można się w miarę bezpiecznie zatrzymać np. na leśnym parkingu?
- Czy po drodze są jakieś pola namiotowe?
- A moze warto zamiast przez Serbię - przez Rumunię?
Za wszystkie informacje z góry dziękuję.