nowedwory
08.02.06, 19:56
Witam i proszę o poradę.
Chcę sprzedać samochód, a odbiorca zaoferował kupno przez komis. Płaci mi z
góry ustaloną kwotę, którą kwituję. Ale:
1. W umowie jest mowa o "Wartości pojazdu ustalonej na kwotę... ".. "Z
możliwością obniżenia..." a potem jest "Kwota do wypłaty dla zgłaszającego
sprzedaż", czyli kwota, którą dostaję od ręki. Nie ma mowy o żadnych
terminach. Oferent twierdzi, że ja tak jakby sprzedaję samochód, dostaję
umówioną kasę i reszta mnie nie interesuje. Czy to prawda? Jakoś nie chce mi
się wierzyć.. Co jeżeli komis sprzeda samochód taniej? Potem jest zapis, ze ja
wyrazam zgodę na sprzedaż w systemi ratalnym lub leasingowym i w takim
przypadku wypłata wpłynie na moje konto w ciagu 3 dni po przekazaniu
należności na konto komisu przez bank. Przecież dostaję kasę od razu?? poza
tym, w umowie nie ma żadnej mowy o prowizji dla komisu... ?
2. Co w przypadku, gdy samochód nie zostanie sprzedany a minie termin
przeglądu technicznego? Kto za to płaci? Tą samą kwestię zwiazaną z
ubezpieczeniem już wyjaśniłem z towarzystwem ubezpieczeniowym - dzień przed
upływem ubezpieczenia zgłaszam się do towarzystwa, że rezygnuję i jest ok.
Auto stoi bez ubezpieczenia aż kupi je ktoś, kto i tak od razu będzie musiał
wykupić OC.
3. Oferent sprawdził samochód i zgadza się dopisać do umowy, ze nie będzie
rościł zadnych pretensji co do wad pojazdu, które ujawnią się potem.
Doczytałem się jednak na forach, że w kodeksie cywilnym jest zapis, że może
zgłaszać takie pretensje w ramach gwarancji, czy też rękojmi. Czy pierwszy
zapis wyklucza takie pretensje?
Będę wdzięczny za pomoc, wiem że nie jedna osoba wkopała się przez komisy...