diesel diesel wszędzie

IP: proxy / 62.29.253.* 20.11.02, 15:56
wg moich informacji, wśród nowo kupowanych w Polsce samochodów osobowych wozy
z silnikami diesla stanowią około 16%.

wg moich obserwacji, w polskich pismach motoryzacyjnych wśród testowanych i
porównywanych aut samochody z silnikami diesla stanowią ok. 60%.

Czy pisma moto mają jakiś interes w promowaniu silników diesla? Czy chodzi
tylko o to, że w Niemczech diesle to jakieś 40%, a większość z polskich pism
to mutacje niemieckich wydawnictw?

Piszę, bo dieslem nie jestem zainteresowany, natomiast porównaniami bardzo.
Widzę auta które mnie interesują, ale tylko HDI, CDI, JDE i inne DDDDD...
    • Gość: Jarek Re: diesel diesel wszędzie IP: 213.17.181.* 20.11.02, 16:19
      Przerzuć się na "Twój Styl". Nic o dieslach!

      ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • vwpassat Re: diesel diesel wszędzie 20.11.02, 16:28
      Zanim kupiłem ostatnie auto parę miesięcy temu, byłem zagorzałym przeciwnikiem
      Diesli od zawsze. Uważałem te auta szczególnie za zbyt hałaśliwe. A że cenię
      spokój w kabinie, jest to dla mnie wyrożnikiem przy decyzji o kupnie auta.
      Przeżycia związane z podróżowaniem dieslami różnej maści w przeszłości czy to
      taksówką, czy służbowymi autami (w rodzinie nikt nie miał diesla) zawsze
      pozostawiały we mnie niemiłe odczucia, szczególnie ze względu na wibracje i
      hałas.
      Latem tego roku przyszło mi zieniac auto i z początku w ogóle nie brałem diesla
      pod uwagę. Było tak nawet wtedy kiedy po wizycie w kolejnym już salonie (po
      Volvo, peugeocie, cytrynie, fordzie i hondzie), tym razem VW widziałem, a
      raczej "słyszałem" nowego paska wyjeżdżającego zza bramy, auto po prostu
      pracowało stosunkowo głośno. No może nie tak głośno, jak np. VW Transporter,
      ale zwracało uwagę. Dealer jednak poprosił mnie tylko żebym na chwilę
      perzesiadł się z benzyny (próbowałem 1,8T) i wypróbował diesla. I tak się
      stało. W końcu za darmo, a każdy ma wybór.

      No i po zamknięciu drzwi wszystko się zmieniło. Nie wiem jak to jest, ale wózek
      był bardzo dobrze wytłumiony, bo wrażenie było takie jakbym siedział w
      benzynie, no może nie do końca, ale hałasu prawie nie było a na luzie wibracje
      były niewyczywalne. Zaintrygowany postanowiłem wdepnąć nieco i pojechać
      Połczynską dalej. Im bardziej przyśpieszałem tym było lepiej. Przy ok. 2200
      obr/min (5-tka i 120 km/h) silnik w ogóle przestał być słyszalny. Zupełnie
      odwrotnie niż w moim poprzednim benzyniaku. Owszem na luzie i na postoju w
      kabinie nie ma ciszy jak to jest w benzynie albo lepiej w V6, ale nie jest to
      coś czego doświadczałem wcześniej w innych wózkach.
      W każdym razie było to coś czego nie spodziewałem się.
      I tylko dlatego jeżdżę teraz dieslem. Nie wiem czy kolejne auto to będzie
      diesel, ale jeśli technika pójdzie w przód takjak to miało miejsce w przypadku
      przejścia od głośnych i wibrujących ciało diesli wolnossących do nowoczesnych,
      topewnie znowu będzie to napędzana olejem maszynka.

      Nie twierdzę, że jestem teraz fanem diesli. Stwierdzam jedynie fakt, iż
      uzyskując taki sam komfort pod zwględem kultury pracy silnika z poprzednio
      używanym autem benzynowym, zyskałem oszczędność na esploatacji samochodu,
      szczególnie miażdżącą przy rachunkach za paliwo (2 razy mniejsze) przy
      zbliżonych kosztach serwisowania (przeglądy co 15kkm).
      Nie namawiam też nikogo do kupna auta z dieslem. Zwracam uwagę tylko, że przed
      zakupem zawsze warto spróbować na własnej skórze. To nic nie kosztuje, wymaga
      jedynie trochę więcej czasu. Polecam sprawdzić, bo naprawdę warto samemu to
      ocenić.

      Pzdr
      • Gość: orion Re: diesel diesel wszędzie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.11.02, 16:34
        Podpisuję się pod tym bo też tak uważam.
        Pozdrawiam
        orion
      • Gość: 76933142 pieniądze IP: proxy / 62.29.253.* 20.11.02, 18:37
        dzięki że chciało Ci się pisać. Argument doceniam. Mi też bardzo zależy na
        ciszy w aucie i we wszystkich testach patrzę, czy przy 130 w środku jest 70,
        69, czy może 67 db. Ale to nie jest kluczowa sprawa.

        Kluczowa sprawa to pieniądze. Nie jeżdżę tak dużo, żeby opłaciło mi się dać te
        ekstra pieniądze, o które diesel jest droższy od porównywalnego auta
        benzynowego.

        Jest natomiast jedna rzecz która mnie w dieslach kusi, mianowicie większa
        elastyczność i znacznie łatwiejsze przyspieszanie od powiedzmy 80 km/h w gorę.

        Ale tak w ogóle to ja nie o tym. To co, dlaczego w pismach moto jest taka
        nadreprezentacja diesli?
Pełna wersja