wycena przez rzeczoznawcęPZU

IP: 80.48.119.* 25.11.02, 19:37
POMOCY
Pare dni temu mialem kolizje. Sprawca sie znalazl. Bylem calkowicie
ubezpieczony w PZU, jak i on. Chodzi teraz o wycene. Pierwszy raz mam taki
przypadek i prosze o pomoc. Mianowicie: dwukrotnie byłem w PZU z zamiarem
zrobienia ogledzin (zdjec) przez rzeczoznawce. Za kazdym razem odsylano mnie
z kwitkiem. Od razu "delikatnie" !sugerują! zebym oddal do warsztatu. Czy
istnieje cos takiego jak szacunkowa metoda wyceny szkod? Czy trzeba od razu
jechac do warsztatu, rozbierac samochod itd... Szkody sa bardzo male (jest to
Fiat Seicento, ma pekniety tylni zderzak oraz lekko wgnieciona tylnia klape
bagaznika, doslownie okolo 10 cm, ledwo widac). Slyszalem ze mozna zrobic
wstepna wycene szkod a dopiero potem jak cos wyjdzie w trakcie naprawy robi
sie powtorna wycene. Powszechnie wiadomo jaka istnieje relacja pomiedzy PZU a
warsztatami samochodowymi. Chce tego jakos uniknac. Jak ktos mial taki lub
podobny przypadek prosze o pomoc. Co mam powiedziec rzeczoznawcy, zeby nie
zrobil mnie w ...., na co musze uwazac, czego sie domagac aby wszystko
zostalo zrobione normalnie i dobrze bez zadnych kretactw ze strony
rzeczoznawcy i warsztatu. podaje e-mail sylwester_cz@yahoo.com
    • Gość: Marcel Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: *.med.umich.edu 25.11.02, 20:27
      Moze troszke nie na temat, ale zobacz czy nie masz zdeformowanej podlogi
      bagaznika i tylnej belki (tej do ktorej jest przykrecony zderzak). Konstrukcja
      CC jest bardzo "miekka" i nawet lekkie uderzenia maja dosc powazne konsekwencje
      blacharskie.
      • Gość: Sylwester Cz Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: 80.48.119.* 25.11.02, 21:34
        tzn jest przesunieta tylnia scianka, bo kolo zapasowe troche sie przesunelo do
        przodu.
        • Gość: Marcel Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: *.med.umich.edu 25.11.02, 22:17
          Mialem bardzo podobny przypadek wlasnie z CC (mysle, ze konstrukcja SC jest
          bardzo podobna). Klapa byla lekko wgnieciona (zamykala i otwierala sie bez
          problemu, wycieraczka dzialala, na zderzaku nie bylo ani sladu). Pozniej
          okazalo sie ze pofaldowala sie podloga bagaznika, i tylna belka. Z rzeczoznawca
          PZU mialem powazna dyskusje, czy ta belka powinna byc podgrzewana i prostowana,
          czy nalezy ja wymieniac. W koncu stanelo na tym, ze wymienic. Na wymiane klapy
          nie uzyskalem zgody. Dopiero blacharz powiedzialm mi, ze klapa jest w tym
          miejscu profilem zamknietym i nienadaje sie do klepania. W efekcie kolejnej
          ekspertyzy wymieniono mi i belke i klape. Podloga bagaznika zostala jedynie
          naciagna (ladnie to zrobili).
          Co do walki z rzeczoznawca to moim zdaniem jesli nie chcesz na calej sprawie
          zarobic, a jedynie naprawic auto, to odstaw je do blacharza, ktory zgodzi sie
          przejac Twoje sprawy z PZU. Ja robilem jakas notarialna cesje odszkodowania na
          warsztat i to on juz pozniej droczyl sie z PZU (ale to bylo chyba z 5 lat
          temu). Ta cesja to forma dawnej naprawy bezgotowkowej.
          Powodzenia! I bardzo uwazaj co podpisujesz. Jesli nie jestes czegos pewien to
          wstrzymaj sie i podpisz dopiero po wyjasnieniach. Nic na szybko!
          • Gość: Sylwester Cz Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: 80.48.119.* 25.11.02, 22:35
            Zapomnialem dopisac ze klapa bagaznika sie nie domyka. Jest wgnieciona na
            srodku, na samym dole. Bede staral sie walczyc o jej wymiane. No i napewno ta
            belka tez jest przesunieta (kolo zapasowe sie posunelo o kilka cm).
            Chodzi mi glownie o to ze jak z tego biznesu moga zarobic albo oni albo JA. To
            zdecydowanie wole ja na tym zarobic. Wszyscy wiemy jakie uklady maja
            rzeczoznawcy z warsztatami. Wiem ze bedzie to ciezka "walka". Chodzi mi o to
            zeby jak najwieksza zrobili wycene szkod. Dziekuje za rady, napewno sie
            przydadza.
            • Gość: Sylwester Cz Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: 80.48.119.* 25.11.02, 22:39
              A czy moge walczyc o wymiane klapy na nowa ? Czy musze zadowolic sie tym co mi
              rzeczoznawca wymysli. Np. powie ze mozna wyklepac i juz. Czy mam prawo domagac
              sie klapy NOWEJ ??
              • Gość: Marcel Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: *.med.umich.edu 25.11.02, 23:18
                Praktycznie niczego nie mozesz sie domagac. Szkoda nie jest wielka i pewnie nie
                bedzie Ci sie chcialo walczyc z PZU za pomoca prawnikow.
                Mozesz jednak "pomoc losowi" i uszkodzic ta klape tak aby nadawala sie juz
                tylko do wymiany. Ta metode jednak goraco odradzam.
                Naprawde polecam wycieczke do rzetelnego blacharza/lakiernika, wyjasnienie mu
                co i jak chcesz aby bylo zrobione i zapytanie czy podejmie sie to zrobic w
                zamian za odszkodowanie z PZU.
                Z tego co pamietam to polityka ubezpieczycieli jest aktualnie taka aby kierowac
                do naprawy wszystkie podzespoly, ktore choc teoretycznie mozna uratowac.
                Dopiero pozniej kiedy blacharz, po rozebraniu auta, stwierdza ze jednak sie nie
                da, to wzywa on rzeczoznawce na dodatkowa ekspertyze. Nie wiem, czy blacharz
                dogaduje sie z PZU, ale to dla Ciebie nie ma znaczenia. Jedyne o co prosisz to
                o powiadomienie Cie przed lakierowaniem. Przyjezdzasz i sprawdzasz czy
                rzeczywiscie wszystkie elementy sa nowe. To czy blacharz wpisze w fakture 10
                czy 100 roboczo-godzin Ciebie juz nie interesuje. O to bedzie sie z nim
                szarpalo (lub nie) wlasnie PZU.

                PS> Ta tylna belka to sie chyba fachowo nazywa "pas tylny".
    • Gość: Pitz Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: *.u.mcnet.pl 26.11.02, 08:49
      Gość portalu: Sylwester Cz. napisał:

      > POMOCY
      > Pare dni temu mialem kolizje. Sprawca sie znalazl. Bylem calkowicie
      > ubezpieczony w PZU, jak i on. Chodzi teraz o wycene. Pierwszy raz mam taki
      > przypadek i prosze o pomoc. Mianowicie: dwukrotnie byłem w PZU z zamiarem
      > zrobienia ogledzin (zdjec) przez rzeczoznawce. Za kazdym razem odsylano mnie
      > z kwitkiem. Od razu "delikatnie" !sugerują! zebym oddal do warsztatu. Czy
      > istnieje cos takiego jak szacunkowa metoda wyceny szkod? Czy trzeba od razu
      > jechac do warsztatu, rozbierac samochod itd... Szkody sa bardzo male (jest to
      > Fiat Seicento, ma pekniety tylni zderzak oraz lekko wgnieciona tylnia klape
      > bagaznika, doslownie okolo 10 cm, ledwo widac). Slyszalem ze mozna zrobic
      > wstepna wycene szkod a dopiero potem jak cos wyjdzie w trakcie naprawy robi
      > sie powtorna wycene. Powszechnie wiadomo jaka istnieje relacja pomiedzy PZU a
      > warsztatami samochodowymi. Chce tego jakos uniknac. Jak ktos mial taki lub
      > podobny przypadek prosze o pomoc. Co mam powiedziec rzeczoznawcy, zeby nie
      > zrobil mnie w ...., na co musze uwazac, czego sie domagac aby wszystko
      > zostalo zrobione normalnie i dobrze bez zadnych kretactw ze strony
      > rzeczoznawcy i warsztatu. podaje e-mail sylwester_cz@yahoo.com

      Witam,
      Nie warto sie szarpac z ubezpieczycielem. Jak to jest PZU, to nie baw sie,
      tylko podjedz do dobrego zakladu, ktory ma z nimi umowe. W PZU wisi taka lista,
      sa tam zarowno zwykle warsztaty jak i autoryzowane. Nikt nie ma takiej wprawy
      jak oni w wyklocaniu sie. Czesto opiera sie to na tym, ze oni znaja juz
      wszystkich wyceniajacych i latwiej im wywalczyc wymiane. Tobie taki glab powie,
      ze to sie da wyklepac, a blacharz powie, ze pod spodem jest wzmocnienie, ktore
      nie pozwoli na zadne klepanie. Poza tym, Ty nie zauwazysz rzeczy, ktore zauwazy
      specjalista. Przyklad: mialem lekko stukniety przod. Do glowy mi nie przyszlo,
      zeby obejrzec drzwi. Okazalo sie, ze blotnik cofajac sie do tylu (a mial
      leciutko przygiety sam przod) stuknal w przedni kant drzwi i odbil lakier.
      Myslalem, ze w jednym miejscu mam przyrysowany lakier a blacharz uswiadomil mi,
      ze tam jest wgniecenie.
      Pomijajac wszystko, i tak powinni zrobic Ci wstepna wycene. Jak jestes z W-wy,
      to moge polecic dobry, rzetelny warsztat.
    • Gość: olo2411 Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU IP: Hutnicza:* 27.11.02, 10:34
      witam, przede wszystkim jeśli auto nie jest starsze niż 3 lata nie mają prawa
      klepać jest na to odpowiedni przepis. inaczej rzuczas rzeczoznawcy klucze na
      stół i mówisz że cie to nic nie obchodzi albo wymiana albo nowe auto.
      Ps. doradził mi to agent ubezpieczeniowy(znajomy)
      Poza tym jeśli nie masz zaufania do zakładu sugeruje codzienne wizyty.
    • sylwester_cz Re: wycena przez rzeczoznawcęPZU 27.11.02, 17:58
      Chcialem poinformowac ze wycena zostala wykonana szybko i sprawnie. Na nastepny
      dzien juz wiedzialem cene. Wyszlo niewiele ponad 2000zl. Nawet tyle sie nie
      spodziewalem. Dziekuje za wszystkie rady. Przydaly sie.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja