Dlaczego wpuszczacie?

IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 29.11.02, 15:32
Wytlumaczcie mi dlaczego wpuszczacie:

Stoimy grzecznie (ja i wy) na czerwonym na pasie do jazdy na wprost.
Wyprzedza nas kilka samochodow, które ustawiają sie na pasie do skrętu tylko
w lewo. Zapala się zielone, ci z lewego pasa wlączają prawy migacz po czym wy
ich wpuszczacie do jazdy na wprost, i razem z innymi uczciwymi czekacie aż
tamci pojada sobie prosto.

Tylko nie mówcie "to nie my", "oni się pomylili", "chcemy być uprzejmi".
    • Gość: marba Re: Dlaczego wpuszczacie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 15:51
      Gość portalu: vaz napisał(a):

      > Wytlumaczcie mi dlaczego wpuszczacie:
      >
      > Stoimy grzecznie (ja i wy) na czerwonym na pasie do jazdy na wprost.
      > Wyprzedza nas kilka samochodow, które ustawiają sie na pasie do skrętu tylko
      > w lewo. Zapala się zielone, ci z lewego pasa wlączają prawy migacz po czym wy
      > ich wpuszczacie do jazdy na wprost, i razem z innymi uczciwymi czekacie aż
      > tamci pojada sobie prosto.
      >
      > Tylko nie mówcie "to nie my", "oni się pomylili", "chcemy być uprzejmi".

      Ja ich nie wpuszczam i potrafie być w takiej sytuacji bardzo nieuprzejmy.
      Zdaża się też że taki cwaniak wie że go nie wpuszcze, bo go na poprzednich
      światłach juz nie wpusciłem i przejeżdza pomalutku przejscie, jeszcze na
      czerwonym i ustawia się przedemną, ale wtedy nie widzi świateł i ruszy ostro
      jak tylko ja drgne swoim autem, a ja wtedy drgne jak jeszcze jest czerwone i mu
      długie i po klaskonie, a cwaniak zryw do przodu i po hamulcach bo w poprzek
      jeszcze jadą i trąbi tym co w poprzek jadą na zielonym i sie odgraża i chwilka
      mija zanim załapie co jest grane i nagle cichnie i na zileony sie boi ruszyć bo
      już nic nie wie, a wszyscy z tyłu mają ubaw i dobrze mu tak.
      • Gość: hocest do marba IP: 217.153.90.* 29.11.02, 15:58
        nic głupszego wymyślić już nie mogłeś.
        pomiedzy takimi cwaniakami a Tobą jest tylko jedna różnica. oni są beznadziejni
        a Ty esteś bezmyślny.
        jeśli nie wiesz o czym mówię to postaraj się sobie wyobraxić skutki Twojej
        głupoty.
        ręce opadają, jak sobie pomyślę że tacy jak Ty jeżdżą po drogach.

      • Gość: hip Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.pgi.waw.pl 29.11.02, 15:59
        Gość portalu: marba napisał(a):


        > Ja ich nie wpuszczam i potrafie być w takiej sytuacji bardzo nieuprzejmy.
        > Zdaża się też że taki cwaniak wie że go nie wpuszcze, bo go na poprzednich
        > światłach juz nie wpusciłem i przejeżdza pomalutku przejscie, jeszcze na
        > czerwonym i ustawia się przedemną, ale wtedy nie widzi świateł i ruszy ostro
        > jak tylko ja drgne swoim autem, a ja wtedy drgne jak jeszcze jest czerwone i
        mu
        > długie i po klaskonie, a cwaniak zryw do przodu i po hamulcach bo w poprzek
        > jeszcze jadą i trąbi tym co w poprzek jadą na zielonym i sie odgraża i
        chwilka
        > mija zanim załapie co jest grane i nagle cichnie i na zileony sie boi ruszyć
        bo
        >
        > już nic nie wie, a wszyscy z tyłu mają ubaw i dobrze mu tak.
        • Gość: marba Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 12:42
          hip ty jesteś taki super przpisowy, pożądny, spokojny, ustepliwy na drodze,
          100% ideał, ża już nic nie musisz pisać, każdy od razu wie co napiszesz, że to
          wszystko bee, szaleńcy, wariaci itd. i obowiązkowo wstawka "drogi pobliczne",
          zawsze to samo.
          Pewnie uważasz że powinienem grzecznie stać i nic nie robić, a może przedemna
          stanoł łysy kark ze złotym łańcuchem na krótkiej szyii, lepiej nie sprawdzaj
          hip.
          Człowieku wyprowadź się z tego kraju bo tu się nie da żyć.
          A może tylko na forum z ciebie taki ideał?
          • Gość: qwer Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 30.11.02, 21:10
            ty marba chyba jestes nienormalny
            a przynajmniej gowniarzem i wcale\\
            nie lepszym od lysego karka

            wyobraz sobie jak ten lysy kark
            wjezdza komus rozpedzonemu na zielonym
            prosto pod kola?

            czyja to wina marba?
            nie czesciowo twoja????
            • Gość: marba Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 11:35
              Gość portalu: qwer napisał(a):

              > ty marba chyba jestes nienormalny
              > a przynajmniej gowniarzem i wcale\\
              > nie lepszym od lysego karka
              >
              > wyobraz sobie jak ten lysy kark
              > wjezdza komus rozpedzonemu na zielonym
              > prosto pod kola?
              >
              > czyja to wina marba?
              > nie czesciowo twoja????

              Prostota myślenia przedmówcy jest wprost rozbrajająca.
              Jak by cwaniak chwile potem jak go podpuszcze oślepł, to taki scenariusz mógł
              by się zdażyć.
              Odnosze wrażenie że przynajmniej niektórzy z wielkich moralistów tego forum,
              albo nie siedzieli za kierownicą, albo zdaża im się to niezwykle rzadko, lub
              piszą jedynie słuszną wersje, tylko częściowo zgodną ze stanem faktycznym. Nic
              i nikt na drodze nie jest mnie w stanie sprowokować, ja zawsze będe jechał
              spokojnie jak gdyby nigdy nic.
              qwer niezwykle łatwo sprowokować cię do impulsywnego zachowania na forum i
              założe się że i na drodze wyprowadził bym cie z równowagi w ciągu pięciu
              sekund, napewno pokazałbyś mi wtedy co potrafisz. Calowo blokowałbyś droge
              żeby nauczyć gówniarza rozumu, a potem na forum mógłbyś napisać jakiego to
              wariata miałeś nieszczęście spotkać.
              A może ja jestem jedynym grzesznym kierowcą który zagląda na forum? Chyba
              raczej jednym z nielicznych którzy tu nie cukrują.
              • Gość: qwer Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.lot.pl 02.12.02, 09:24
                nie jestem moralista tylko mnie WKURWIA gdy tacy
                CWANIACY i MEDRKOWIE pokazuja swoje 'madrosci'
                na drodze.

                wtedy 0.1 sec. zabraknie, jest pisk opon,
                lomot gietej blachy i gina niewinni ludzie.

                Nie chce niekogo nawracac bo to i tak nie odniesie
                zadnego efektu tylko daje upust swojej
                bezsilnej zlosci

                takich kretynow i tak sie nigdy nie przekona.
                ONI beda pouczac innych prowokujac bardzo niebezpiczene
                sytuacje.

          • Gość: hip Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.pgi.waw.pl 02.12.02, 08:56
            Gość portalu: marba napisał(a):

            > hip ty jesteś taki super przpisowy, pożądny, spokojny, ustepliwy na drodze,
            > 100% ideał, ża już nic nie musisz pisać, każdy od razu wie co napiszesz, że
            to wszystko bee, szaleńcy, wariaci itd. i obowiązkowo wstawka "drogi
            pobliczne", zawsze to samo.Pewnie uważasz że powinienem grzecznie stać i nic
            nie robić, a może przedemna stanoł łysy kark ze złotym łańcuchem na krótkiej
            szyii, lepiej nie sprawdzaj. Człowieku wyprowadź się z tego kraju bo tu się
            nie da żyć.A może tylko na forum z ciebie taki ideał?

            hip: Łatwo tracisz równowagę. I widzę, że na drodze jest z Tobą podobnie, a to
            źle. Jak tracisz równowagę to niepotrzebnie tracisz energię i maleje Twój
            potencjał intelektualny. Zamiast tracić czas na pisanie historyjek o swych
            wyczynach lepiej podszkol się trochę z przepisów o ruchu drogowym i ortografii
            języka polskiego. W obu dziedzinach masz braki.
            Jeśli niezrównoważeni osobnicy piszą o jeżdżeniu po polskich drogach 200, w
            mieście 170 itp. "bohaterskich" wyczynach to moja reakcja zawsze będzie taka
            sama. Jeśli gnoje traktują jazdę samochodem jak przedłużenie zabaw w
            piaskownicy, to ja uważam, że powinni być pozbawieni prawa jazdy i udać się do
            szkół podstawowych oraz na badania lekarskie.
            Ci, którzy na chama wpychają się powinni być oczywiście piętnowani. Osobiście
            nie lubię takich przepuszczać, ale daleki jestem od zabaw w kotka i myszkę. A
            Ty stwarzasz kolejne zagrożenie na drodze publicznej.
            Polska to rzeczywiście kraj o silnie rozbudowanym chamstwie. Jeśli uważasz, że
            chamstwo należy zwalczać to ja przyznaję Ci rację. Tylko najpierw zastanów się
            jakimi metodami. JA JUŻ PISAŁEM: MAM GENERALNĄ ZASADĘ STARAĆ SIĘ PRZESTRZEGAĆ
            PRAWA I NIE UTRUDNIAĆ INNYM UŻYTKOWNIKOM PORUSZANIA SIĘ PO DROGACH. WSZYSTKO NA
            TEN TEMAT.
            • Gość: marba Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 09:26
              Gość portalu: hip napisał(a):

              > hip: Łatwo tracisz równowagę. I widzę, że na drodze jest z Tobą podobnie,

              Odnosze wrażenie że sam na to nie wpadłeś. :))))))

              > Zamiast tracić czas na pisanie historyjek o swych
              > wyczynach lepiej podszkol się trochę z przepisów o ruchu drogowym i
              ortografii
              > języka polskiego. W obu dziedzinach masz braki.

              Tak ortografia to zawsze taki końcowy argument, jak już tych z tematu dyskusji
              zabraknie.
              A może ci się wydaje że jesteś lepszy bo nie robisz błędów? Oj robisz, więc
              zacznij od siebie.

              > Jeśli niezrównoważeni osobnicy piszą o jeżdżeniu po polskich drogach 200, w
              > mieście 170 itp.

              A gdzież to napisałem o jeździe w mieście 170??????????

              > Jeśli uważasz, że
              > chamstwo należy zwalczać to ja przyznaję Ci rację. Tylko najpierw zastanów
              się
              > jakimi metodami.

              No właśnie jakimi? Może trzeba do takiego podejść i ładnie poprośić:
              - drogi panie czy byłby pan tak uprzejmy i nie zajeżdżał więc drogi innym
              grzecznym kierowcom.
              Napewno zrozumie.
              Co ty robisz w tym kierunku, poza chowaniem głowy w piasek. No jeszcze na forum
              piszesz na okrętko to samo, jak z powielarki.
              • Gość: hip Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.pgi.waw.pl 02.12.02, 12:07
                Gość portalu: marba napisał(a):


                > > hip: Łatwo tracisz równowagę. I widzę, że na drodze jest z Tobą podobnie,
                > Odnosze wrażenie że sam na to nie wpadłeś. :))))))

                hip: Krasnoludki mi podpowiedziały;)

                > Tak ortografia to zawsze taki końcowy argument, jak już tych z tematu
                dyskusji zabraknie. A może ci się wydaje że jesteś lepszy bo nie robisz
                błędów? Oj robisz, więc zacznij od siebie.

                hip: Jeśli chcesz wypowiadać się publicznie to warto nauczyć sie podstawowych
                zasad ortografii. Natomiast argumenty przeciwko głupocie i nieprzestrzeganiu
                prawa zawsze będą. A jeśli chodzi o mnie to zdarza mi się robić błędy i dlatego
                czasem korzystam ze słownika. Proszę wytknij mi je to się czegoś nauczę.

                > > Jeśli niezrównoważeni osobnicy piszą o jeżdżeniu po polskich drogach 200,
                > w mieście 170 itp.A gdzież to napisałem o jeździe w mieście 170??????????

                hip: To było stwierdzenie ogólne. Byli na forum tacy co się tym szczycili. Nie
                napisałem, że to Ty.


                > > Jeśli uważasz, że
                > > chamstwo należy zwalczać to ja przyznaję Ci rację. Tylko najpierw zastanów
                się jakimi metodami.
                > No właśnie jakimi? Może trzeba do takiego podejść i ładnie poprośić:
                > - drogi panie czy byłby pan tak uprzejmy i nie zajeżdżał więc drogi innym
                > grzecznym kierowcom.
                > Napewno zrozumie.

                hip: Można i tak, ale pewnie zrozumie 1 na 100. Ty pewnie uważasz, że
                alternatywą jest dać w mordę. Ja tego nie pochwalam. Wbrew temu co sądzisz nie
                doprowadzi to do zmniejszenia chamstwa lecz przeciwnie, do jego eskalacji. Są
                inne metody. Na przykład presja społeczeństwa. W Polsce jest tak, że chamstwo
                jest w wielu środowiskach akceptowane, a nawet promowane. Człowiek chcący
                przestrzegać prawa i norm społecznych jest natomiast postrzegany jako frajer i
                nierzadko szykanowany. Media mogłyby zrobić tu wiele. Należy propagować dobre
                obyczaje, przestrzeganie prawa i wzajemnego szacunku. A przede wszystkim
                bezwzględnie egzekwować prawo, ale nie samosądami czy wygłupami na drogach
                publicznych.

                > Co ty robisz w tym kierunku, poza chowaniem głowy w piasek. No jeszcze na
                forum piszesz na okrętko to samo, jak z powielarki.

                hip: Nic o mnie nie wiesz. Nie wiesz czym się zajmuję, więc nie wyrażaj takich
                sądów. A odnośnie chamstwa, głupoty i braku repektowania prawa zawsze będę
                reagował, jak piszesz, "jak z powielarki" wtedy gdy słyszę o głupich
                ograniczeniach do 130 km, jeździe szybkiej ale bezpiecznej, wyścigach na
                ulicach miast i o przekrzykiwaniu się kto jest lepszym kierowcą itp.
                • Gość: marba Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 12:35
                  Gość portalu: hip napisał(a):

                  > zawsze będę
                  > reagował, jak piszesz, "jak z powielarki" wtedy gdy słyszę o głupich
                  > ograniczeniach do 130 km, jeździe szybkiej ale bezpiecznej, wyścigach na
                  > ulicach miast i o przekrzykiwaniu się kto jest lepszym kierowcą itp.

                  To nie ten wątek, tu jest inny problem. Nie prędkość i nie wyścigi.
                  • Gość: hip Re: Gówniarskie zabawy na drogach publicznych IP: *.pgi.waw.pl 02.12.02, 13:02
                    Gość portalu: marba napisał(a):

                    > Gość portalu: hip napisał(a):
                    >
                    > > zawsze będę
                    > > reagował, jak piszesz, "jak z powielarki" wtedy gdy słyszę o głupich
                    > > ograniczeniach do 130 km, jeździe szybkiej ale bezpiecznej, wyścigach na
                    > > ulicach miast i o przekrzykiwaniu się kto jest lepszym kierowcą itp.
                    >
                    > To nie ten wątek, tu jest inny problem. Nie prędkość i nie wyścigi.

                    hip: Sprowokowałeś moją wypowiedź na ten temat. Wątek jest o wpusszczaniu
                    chamów czy nie wpuszczaniu. Mój pierwszy krótki komentarz do Twojej wypowiedzi
                    mogę rozwinąć. Nie wiem czy wpuszczać czy nie. Chciałoby się chama nie wpuścić,
                    ale reakcja jaką proponujesz jest dla mnie nie do przyjęcia, stwarza zagrożenie
                    i jak już napisałem powoduje eskalację chamstwa na drogach. Wydaje się, że nie
                    tędy droga.
    • Gość: kuba Dlaczego wpuszczam IP: *.acn.waw.pl 29.11.02, 16:43
      a ja wpuszczam dlatego, bo oni i tak sie wepchna. Roznica jest taka, ze jak ja
      ich wpuszcze, to wszystko pojdzie plynnie. Cwaniacy zwyklle bardzo dynamicznie
      jada i czas stracony na kulturalne wpuszczenie takiego buraka jest znikomy w
      porownania do czasu jaki straca wszyscy jesli on na lewym pasie bedzie tamowal
      ruch czekajac na dziure.
      Poza tym duza ilosc tych "wpychajacych sie" wjezdza przed osoby, ktore ruszaja
      z duzym opoznieniem, w ten sposob przyczyniaja sie do zwiekszenia plynnosci
      ruchu.
      A z drugiej strony: nigdy Wam sie nie zdarza w obcej dzielnicy wjechac na nie
      ten pas ruchu. Wtedy zawsze smiesza mnie ludzie, ktorzy za wszelka cene nie
      chca mnie wpuscic- pala na tych swiatlach sprzeglo, trzy razy wiecej paliwa,
      przeklinaja, stresuja sie itd. A w efekcie samochod przed lub za zrobi mi
      miejsce (on mi grzecznosc), ja mu podziekuje (gest grzecznosci) i obaj mamy
      kolejny powod do usmiechu.

      Wiec jak ktos sie wpycha- widocznie musi (nie wie, ze to chamstwo, spieszy sie
      BARDZO, pomylil pasy...) i JA GO BEDE WPUSZCZAL, bo nie jestem cham upowazniony
      do wychowywania innych!!!
      • Gość: err Re: Dlaczego wpuszczam IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 17:03
        98% jeżdżących w ten spośób robi to specjalnie i z premedytacją i nie
        wpuszczam ich i nie bede ich wpuszczał. Przykład: pas do jazdy prosto: stoi 20
        aut, do jazdy w lewo żadnego. I teraz zjawia się taki 'sprytny' i chce
        wszystkich wych*jać, stając na przejściu dla pieszych przed pierwszym autem
        uprzednio wyprzedzając wszystkie 20,albo na pasie do skrętu w prawo. I co
        zgubił się czy mu sie pasy pomyliły? Znaków nie widział? Jeżdżąc codziennie na
        uczelnie mam po drodze 2 takie miejsca i notorycznie znajduje sie kilku takich
        kierowców. Tępie ich i szkole, tylko po to by poprawić sobie samopoczucie.
      • Gość: marba Re: Dlaczego wpuszczam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 12:19
        Gość portalu: kuba napisał(a):

        > a ja wpuszczam dlatego, bo oni i tak sie wepchna. Roznica jest taka, ze jak
        ja
        > ich wpuszcze, to wszystko pojdzie plynnie. Cwaniacy zwyklle bardzo
        dynamicznie
        > jada i czas stracony na kulturalne wpuszczenie takiego buraka jest znikomy w
        > porownania do czasu jaki straca wszyscy jesli on na lewym pasie bedzie
        tamowal
        >
        > ruch czekajac na dziure.
        > Poza tym duza ilosc tych "wpychajacych sie" wjezdza przed osoby, ktore
        ruszaja
        > z duzym opoznieniem, w ten sposob przyczyniaja sie do zwiekszenia plynnosci
        > ruchu.
        > A z drugiej strony: nigdy Wam sie nie zdarza w obcej dzielnicy wjechac na nie
        > ten pas ruchu. Wtedy zawsze smiesza mnie ludzie, ktorzy za wszelka cene nie
        > chca mnie wpuscic- pala na tych swiatlach sprzeglo, trzy razy wiecej paliwa,
        > przeklinaja, stresuja sie itd. A w efekcie samochod przed lub za zrobi mi
        > miejsce (on mi grzecznosc), ja mu podziekuje (gest grzecznosci) i obaj mamy
        > kolejny powod do usmiechu.
        >
        > Wiec jak ktos sie wpycha- widocznie musi (nie wie, ze to chamstwo, spieszy
        sie
        > BARDZO, pomylil pasy...) i JA GO BEDE WPUSZCZAL, bo nie jestem cham
        upowazniony
        >
        > do wychowywania innych!!!

        No to jak ci już wejdą na łeb to też nic nie powiesz bo nie jesteś cham.
        A może się boisz, bo nigdy nie wiadomo co za wariat obok jedzie.
        I tak mamy cwaniaków wcinajacych się na chama, wiedzie przed ciebi z
        premedytacją, zmuszając cie do ostrgo hamowania, ale mrugnie awaryjnymi, fakt
        świadomie tu się wciołem, ale patrzcie jaki jestem kulturalny, potrafie
        przeprosić, nawet przyjaźnie mrugne światełkami, patałochowi przed którego się
        wciołem bezczelnie, hehehe. A ty dalej grzecznie ich wpuszczaj i utwierdź ich w
        przekonaniu że tak jak robią jest dobrze, w około sami mili ludzie, zawsze się
        znajdzie taki co mnie wpusci, no to po co bede stał w tej durnej kolejce.
        A z drugiej strony zawsze wpuszczam zabłąkanych, którzy pomyla pasy w obcym
        mieście, chociaż mi to się akurat jakoś nie zdaża.
    • Gość: vaz Re: Dlaczego wpuszczacie? IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 29.11.02, 17:13
      Ludzie, czy wy nie widzicie, jaką ta pseudo-uprzejmość stała sie plagą i że
      uczciwi kierowcy stoją przez to w korkach. Przecież nie jeździmy po drogach od
      dzisiaj rano i potrafimy odróżnić zagubionego rolnika w wartburgu od typa,
      który przemierza daną trasę codziennie i cwaniaczy. Nie przekonują mnie
      argumenty typu "głupiego nie przekonasz". Przestańmy tolerować cwaniactwo, to
      im się to przestanie opłacać.
      Sam próbowałem w ten sposób jeździć i aż czułem się zachęcany (ale i zażenowany)
      do tego przez innych. No bo młodziaszek w CC staje dęba i blokuje innych
      uczciwych, żeby mnie wpuścić.
      Naczytaliście się o braku kultury na drodze i przeginacie w drugą stronę...
      • qrakki999 I tu 'vaz' ma racje... 29.11.02, 17:41
        a oto przykład.
        Warszawa most Grota Roweckiego:

        4 pasy /jadąc od żoliborza na bródno/ 2 pasy na wprost /bródno/ 2 w prawo: w
        tym 1 to zjazd z prawo na Jagiellońską a 1 to slimak w lewo na
        Modlińską /wewnetrzny prawy/.

        Mam ten problem, że często wjeżdżam z Wisłostrady na Grota i zamiast pruć
        prawym pasem ustawiam sie na ten na wewnętrzny prawy /jade na Modlińśką/ i
        stoje i stoję i stoję 800 merów mostu pokonuje w 20 minut bo:

        bo kombinatorzy jadą prawym do samego zjazdu na Jagiellońską a potem myk i
        wepchnięcie się na ślimak w lewo!

        Qrwica mnie strzela bo przez takich idiotów stoi pół miasta nie tylko ten jeden
        most!

        I przyrzekam potrafie rozpoznać po rejestracji kto qrwa cwaniaczy bo mieszkańcy
        Białołęki, Legionowa, Nowego Dworu Maz to raptem kilka rejestracji: WA, WL,
        WND, i czarne WFU, WSL!!!

        Jaśków zagubionych np. z ciechanowskimi blachami, którzy przebijają się przez
        Wawe w swoją strone wpuszczam bo wiem jak można się zgubić nawet w mieście 10
        razy mniejszym od Wawy!

        I WYZNAM TU NA TYM FORUM
        NIE SZKODA MI BEDZIE BLACHY I LAKIERU NA MOJEJ FELIBIEDZIE
        SKODZINOKAPELUSZNICZEJ NA NIKOGO!!!:)

        i tak jaśek wpychający się przez te kreskowane pola będzie winny - a ja bede
        miał nowy błotnik, drzwi a samochód nie bedzie juz sprzedawany tylko czeka jako
        prezent dla młodszego brata:)

        ale sie rozpisałem:)

        pzdr.
        Q
      • Gość: vaz Re: Dlaczego wpuszczacie? IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 30.11.02, 13:29
        Drodzy Państwo

        Śledzę wątek i widzę, że na razie tylko kuba napisał, dlaczego wpuszcza.

        Ci-którzy-wpusczacie!
        Piszcie, dlaczego to robicie! To, że demoralizujecie innych i coraz więcej
        kierowców widzi, że wpychanie się i omijanie korków się opłaca to my już wiemy.
    • Gość: 130rapid Nie wpuszczam, bo nie mam okazji wpuszczać IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 00:47
      Gość portalu: vaz napisał(a):

      > Stoimy grzecznie (ja i wy) na czerwonym na pasie do jazdy na wprost.
      > Wyprzedza nas kilka samochodow, które ustawiają sie na pasie do skrętu tylko
      > w lewo. Zapala się zielone, ci z lewego pasa wlączają prawy migacz po czym wy
      > ich wpuszczacie do jazdy na wprost, i razem z innymi uczciwymi czekacie aż
      > tamci pojada sobie prosto.
      >
      > Tylko nie mówcie "to nie my", "oni się pomylili", "chcemy być uprzejmi".

      Nie wpuszczam, bo w Poznaniu, Wrocławiu, Gliwicach, Szczecinie (tam jeżdżę
      najczęściej), rzadko kto wpada na taki cwany pomysł ominięcia kolejki pod
      światłami. A jeśli się zdarzy, to faktycznie są to kierowcy na gościnnych
      występach, którzy się trochę pogubili, albo padli ofiarą głupawej organizacji
      ruchu (np. prawego skrajnego pasa nie wyprowadzającego ich prosto lub w prawo,
      tylko wyłącznie w prawo).
      • Gość: err Re: Nie wpuszczam, bo nie mam okazji wpuszczać IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 12:29
        Nie zgodze sie, że we Wrocławiu rzadko sie wcinają, są skrzyżowania, gdzie
        jest to nagminne i jak jest korek to nie zdarzyło mi sie nie zaobserwować co
        najmniej kilku wcinających sie patałachów np. powstańców śląskich/swobodna (w
        stronę świdnickiej) i tak samo borowska/swobodna/sucha w strone centrum.
    • remo29 Re: Dlaczego wpuszczacie? 02.12.02, 09:30
      Gość portalu: vaz napisał(a):

      > Tylko nie mówcie "to nie my", "oni się pomylili", "chcemy być uprzejmi".

      Skoro tych odpowiedzi mam nie używać to powiem inaczej: nie chce mi się wyłazić
      z samochodu i prać po gębach w imię wartości wyższych. Nie mam zamiaru również
      łazić po lakiernikach i blacharzach, bo jakiś rep myślał, że wciśnie się jak
      zawsze.
    • Gość: Robert Nie wpuszczam! IP: *.astercity.net 04.12.02, 11:11
      Co wiecej, poniewasz potrafie szybko ruszac, bez pisku opon, to zaczynam sie z
      takim gosciem scigac. Efekt jest taki, ze gdy gosc musi przychamowac albowiem
      pas mu sie konczy i grozi mu barierka, slupek albo kraweznik. Ale efekt
      markowanego staru jest duzo lepszy.
    • vwdoka Re: Dlaczego wpuszczacie? 04.12.02, 12:29
      Ja wpuszczam "nietubylców" zawsze a "tubylców" jak uznam, iż ktoś się
      faktycznie pomylił a nie cwaniakował. Innych staram się nie wpuszczać... Bo to
      jedyna metoda oduczenia cwaniakowania, sprawienie aby nie opłacało się
      być "sprytnym"...
      Pozdrawiam,
      vwdoka
Pełna wersja