Zachowałem się jak cham, ale warto było :-)

11.03.06, 19:10
Dziś stałem sobie pod czerwonym światłem na lewym pasie. Na lewym bo za 200 m.
bylo następne skrzyżowanie na którym skręcałem w lewo.
Gdy światła się zmieniły ruszyłem, we wstecznym lusterku zobaczyłem pędzące
Megane, które migając długimi złośliwie usiadło mi na zderzaku.
Wówczas postąpiłem po chamsk - nacisnałem lekko hamulec, drugą nogą naciskając
na gaz. Facet w Megane kompletnie spanikował - z całej siły dał po hamulcach,
rozległ się pisk, jego autem zaczęło rzucać po pasie, a mały włos a wyleciałby
na pas dzielący jezdnie.
Ciekaw jestem jestem z jaka prędkością jechał...
Wiem że postąpiłem jak świnia, ale chwilami mam już dość "miszczów" którzy
zabijają siebie i innych bo przestaja myśleć za kierownicą.
    • harry_menda Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 19:16
      Ja zrobilem dzisiaj tak samo:)
      Z tym ze byl to stary ford escort z urwanym zderzakiem z wiejska rejestracja.
    • qwerty88 Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 19:26
      fajnie ze Ty myslałes :) no bo zakładam ze wziałes pod uwage ze facet mogł byc
      członkiem Klubu Dawcow Organow i mogł nie zechciec przyhamowac... ciekawe jak
      zrzedłaby Ci mina gdybys poczuł pchniecie od tyłu ;)
      Ja takze nie lubie takich osob ale parę razy byłem w sytuacji ze MUSIAŁEM
      gdzies zdążyc a z powodow ode mnie niezależnych byłem spoóżniony wiec
      za "wszelką cenę" chciałem zminimalizowac spóźnienie - nie wątpię ze paru
      kierowców obdarzyło mnnie wtedy mało serdecznymi uczuciami ale NIE MOGŁEM
      opanowac zdenerwowania i kazdą sekundę odczuwałęm jak minutę...
      Dlaczego o tym piszę? Nie aby sie pochwalic bo wiem ze to było wysoce naganne
      ale... od tamtej pory rozumiem ze takie zachowanie moze sie kazdemu zdarzyc i
      nie zawsze wynika ze złosliwosci/chamstwa.
      Pzdr.
      • kapitan_kloss Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 19:38
        Nie spieszylo mu sie jakos specjalnie bo mial czas aby pojechac za mna jeszcze z
        1,5 kilometra gdzie zatrzymalem sie na parkingu przy supermarkecie. Podszedl do
        mojego samochodu i zaczal cos do mnie agresywnie mówić, wówczas ja wysiadłem z
        samochodu i on spostrzegł ze siega mi do polowy klatki piersiowej. Spytalem sie
        go grzecznie o co mu chodzi i czy zdaje sobie sprawe, ze lamie przepisy i
        stwarza zagrozenie. On spojrzal na mnie mocno zadzierajac glowe, cos jeszcze
        powiedzial, wrocil do swojego Megane i odjechal....
        • instruktor-zalogowany Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 20:39
          " Spytalem sie
          go grzecznie o co mu chodzi i czy zdaje sobie sprawe, ze lamie przepisy i
          stwarza zagrozenie. On spojrzal na mnie mocno zadzierajac glowe, cos jeszcze
          powiedzial, wrocil do swojego Megane i odjechal...."

          on lamie przepisy, a ty pokazujesz swoja glupote i jeszcze sie tym chwalisz-z
          kapitana degraduje ciebie do szeregowca.-bez odbioru
          • piotrek_zalogowany Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pasem???? 11.03.06, 20:45
            Tacy miszcze jak ty zatruwają zycie normalnym użytkownikom dróg!
            Skąd on miał niby wiedzieć że ty za 200 metrów skręcasz skoro w Polsce
            nagminnie łamie się prawo jeżdżąc bez powodu lewym pasem??? Kodeks drogowy
            wyraźnie mówi,że OBOWIĄZUJE RUCH PRAWOSTRONNY i NALEŻY JECHAĆ JAK NABLIŻEJ
            PRAWEJ KRAWĘDZI JEZDNI chyba że się wyprzedza!
            Ja od razu gonię takich palantów jak ty długimi światłami,a ze mam ksenony
            długo nie wytrzymują.
            A że nie jestem kurduplem który sięga komuś do pasa mało kto ma jakieś
            wątpliwości.


            • frequentflyer Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 11.03.06, 21:17
              jednak jesteś kurduplem. i palantem. i jeszcze parę. podaj przepis według
              którego łamiący przepisy dotyczące dozwolonej prędkości i o zachowaniu
              bezpiecznej odległości mają pierwszeństwo przed łamiącymi zasadę ruchu
              prawostronnego. zresztą skoro były światła i niepodal supermarket, było to
              miasto, ulica o kilku pasach ruchu, więc nie piernicz o obowiązku jechania jak
              najbliżej prawej krawędzi jezdni.
              • ubersztumperumper Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 11.03.06, 21:24
                Następny sfrustrowany lewopasmowiec? No przyznaj się że szlag cię trafia jak z
                twojego pięćdziesięciokonnego toczydełka wylewasz siódme poty a i tak wszystkim
                zawadza hehe.
                PRAWY PAS DLA SŁABYCH AUT!
                • frequentflyer Re: Pudło, firerku 11.03.06, 21:40
                  OTOH, WSZYSTKIE AUTA SĄ RÓWNE!
            • logis_on_line Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 11.03.06, 22:52
              > Ja od razu gonię takich palantów jak ty długimi światłami,a ze mam ksenony
              > długo nie wytrzymują.

              Nie ma innego wyjścia - ułatwianie szaleńcom jazdy spowoduje nasilenie się
              takich zachowań. Dlatego nie należy zbytnio ułatwiać im a zjawisko powinno
              ustąpić. Czego nam Wszystkim życzę.
              Pozdrawiam
            • souls_hunter Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 12.03.06, 11:13
              Czy nie przyszlo ci do tego durnego lba, ze w miescie sa 2 lub 3 pasy w jedna strone tylko i wylacznie po to, aby rozladowac ruch, oraz ulatwic takie manewry jak skrecanie w lewo, prawo i wlaczanie sie do ruchu a nie wyprzedzanie. W terenie zabudowanym obowiazuje ograniczenie predkosci obojetnie jakie (w zaleznosci od znakow) dla WSZYSTKICH pasow. A co do twoich xenonow miszczu to ja mam w swoim zupelnie nielegalne halogeny o mocy 95/90W, przy ktorych twoje xenony sa jak swieczki. Szkoda ze nie moemy sie spotkac na drodze to wtedy ja bym ci przywalil swoimi dlugimi. Ciekawe jak dlugo bys miszczu wytrzymal ;))))
              • piotrek_zalogowany Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 12.03.06, 16:03
                Raczej nie miałbyś okazji patałachu,swoim 3.2 V6 odjechałbym ci jak dziecku i
                mógłbyś sobie świecić do woli,zresztą NIGDY nie blokuję lewego pasa jeśli jest
                ode mnie szybszy,nie pamiętam sytuacji by ktoś musiał zmuszać mnie do
                ustąpienia "długimi" bo robię to dobrowolnie z czystej kultury,szkoda że nie
                mozna na nią liczyć u właścicieli wolnych aut ale wkońcu oni mają najwięcej do
                udowodnienia - nie udało im się w zyciu, jeżdżą rzęchem , zadrość ich rozpiera.
                • black.iron Re: Kto lamie przepisy? Kto się wlecze LEWYM pase 12.03.06, 19:45
                  masz sporo racji, ale swoimi przechwalkami nt. swojego super mega wypasionego
                  3.2 z xenonami robisz z siebie niezlego pajaca. zastanow sie.
        • w_r_e_d_n_y Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 17:36
          kapitan_kloss napisała:


          > wówczas ja wysiadłem z
          > samochodu i on spostrzegł ze siega mi do polowy klatki piersiowej. Spytalem
          > sie
          > go grzecznie o co mu chodzi i czy zdaje sobie sprawe, ze lamie przepisy i
          > stwarza zagrozenie. On spojrzal na mnie mocno zadzierajac glowe, cos jeszcze
          > powiedzial, wrocil do swojego Megane i odjechal....

          czyli potwierdzenie powiedzenia : duzy a glupi ma zawsze racje
          • kapitan_kloss Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 17:40
            > czyli potwierdzenie powiedzenia : duzy a glupi ma zawsze racje

            Czuje ze nie zaliczasz sie do duzych. Nie musisz tego manifestowac w ten sposob
            bo to nie jest grzeczne i wskazuje ze masz z tym problem,
            Forum jest najlepszym psychoanalitykiem prawda wredny?
            Pozdrawiam :-)
            • w_r_e_d_n_y Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 17:45
              kapitan_kloss napisała:

              > > czyli potwierdzenie powiedzenia : duzy a glupi ma zawsze racje
              >
              > Czuje ze nie zaliczasz sie do duzych. Nie musisz tego manifestowac w ten
              > sposob
              > bo to nie jest grzeczne i wskazuje ze masz z tym problem,

              wiec czucie (przeczucie?) tez masz do dupy ,jak i znajomosc przepisow
              nie przyszlo ci do glowy ze moge byc duzy a nie glupi - jak o tobie napisalem ?
              • kapitan_kloss Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 18:14
                Nie bede dyskutowal czy jestes duzy bo to trudno stwierdzic.
                To drugie jest duzo prostsze. Zacytuje tu pewne zdanie filozofa:
                "Powiedz coś, a powiem ci kim jesteś"

                Poniewaz nie jestem z wyksztalcenia filozofem wiec wybacz nie powiem ci kim
                jestes. Zachowam to dla siebie, a ty wyciagnij sobie wnioski z tego co piszesz.
                • w_r_e_d_n_y Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 19:17
                  kapitan_kloss napisała:

                  > Nie bede dyskutowal czy jestes duzy bo to trudno stwierdzic

                  to po co byla ta insynuacja ?

                  > To drugie jest duzo prostsze. Zacytuje tu pewne zdanie filozofa:
                  > "Powiedz coś, a powiem ci kim jesteś"

                  on to powiedzial o sobie a nie o tobie

                  > Poniewaz nie jestem z wyksztalcenia filozofem wiec wybacz nie powiem ci kim
                  > jestes.

                  a ktos cie o to prosil ?
      • bluter Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 10:09
        Pewnie że każdemu może się kiedyś spieszyć, tylko dlaczego tych spieszących
        jest taka ilość. Jeżeli codziennie widzę dziesiątki wciskaczy, skręcających w
        prawo czy lewo z srodkowego pasa, włączających kierunkowskazy po zapaleniu się
        światła zielonego to nie wierzę że wszyscy gdzieś się spieszą
      • gls1 Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 10:57
        Ja nie toleruję "migania świałami" ani trąbienia na mnie! Jeżeli ktoś tym mnie
        obdarza to dostaje odwrotny efekt. Czym bardziej mnie drażni tym bardziej
        uparty jestem. Taki już jestem...PZDR!!
    • wujaszek_joe Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 21:01
      też mam takie ciągoty. kiedys na dwupasmówce ja mam w corsie 100km/h, obok
      maluch na prawym 70. za mną zbliza sie mondeo, z daleka mruga swiatłami.
      zaczałem delikatnie hamowac i schowałem sie za malucha. trwało to wieki.
      pan od mondea cos pokazywal rękami, mimo ze zachowałe się (chyba) tak jak
      oczekiwał:)
      mam nadzieje ze to był mój ostatni raz, kierowca-nauczyciel to odrębna
      kategoria niebezpiecznych kierowców
      • ubersztumperumper Ło Jezuuuu,Corsa na lewym pasie,100km/h,litości 11.03.06, 21:26
        Corsa 1.0, 1.2 czy inna, typowy obok Tico i Fabii HTP samochód "lewopasmowca".

        Trzeba było jechać za tym maluchem a nie blokować naprawdę szybkim!
        • wujaszek_joe Re: Ło Jezuuuu,Corsa na lewym pasie,100km/h,litoś 11.03.06, 21:31
          mam nadzieje ze to ironia:)
          droga pustawa, niedziela rano
    • magik_kwiaciarz Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 22:10
      tez tak robie lae bardzo rzadko
      ale nielmal codzien robie lepszy numer debilom
      jest zjazd z wielopasmowej drogi do centrum i korek jak jasna mac kazdego ranka
      ale kozacy mysla ze jak napie..ja 100 i szybciej to sie wcisna na samym
      poczatku korka i pojada szczesliwi ze idioci stoja a oni ich objechali
      blokuje takiego debila kazdego ranka
      czasem udaje sie zablokowac skutecznie nawet dwoch albo i trzech
      i musza takie kutasy jeden z drugim jechac prosto do nastepnego zjazdu ktory
      jest ponad 2 km dalej
      nieznosze debili ktorym sie zdaje ze sa wszechmogacy i tylko im sie spieszy
      bo to przez takich kutakow korek jest jeszcze wiekszy i wolniej idzie

      sa tez kozacy ktorym sie wydaje ze jak jest zwezenie o ktorym znaki informuja
      juz 0,5km wczesniej to mozna do konca napie..c lewym i sie wcisnac na samym
      zwezeniu na szczescie ciezarowcy a coraz czesciej osobowki blokuja takich
      kmiotow

      dla mnie tacy kolesie to scierwo drogowe i tepie to kiedy tylko moge

      • wahacz Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 22:25
        magik_kwiaciarz napisał:
        > dla mnie tacy kolesie to scierwo drogowe i tepie to kiedy tylko moge

        dlatego nie nalezy wycinac drzew przy drogach. tacy debile musza sie na nich
        pozabijac by nie stwarzac zagrozenia normalnym uczestnikom ruchu. rozumiem
        zdenerowawanie jak droga pusta a ktos jedzie lewym pasem ale jesli ja
        wyprzedzam na autostradzie jadac lewym pasem z predkoscia 100 km/h malucha
        jadacego 70 km/h na prawym pasie to mam do tego prawo i jak ktos sie spieszy to
        musi poczekac. NIe ma przepisu zabraniajacego jadacym ze srednia predkosciom
        wyprzedzania jadacych wolno.
      • speedone Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 11.03.06, 22:26
        magik_kwiaciarz napisał:

        > tez tak robie lae bardzo rzadko
        > ale nielmal codzien robie lepszy numer debilom
        > jest zjazd z wielopasmowej drogi do centrum i korek jak jasna mac kazdego ranka
        > ale kozacy mysla ze jak napie..ja 100 i szybciej to sie wcisna na samym
        > poczatku korka i pojada szczesliwi ze idioci stoja a oni ich objechali
        > blokuje takiego debila kazdego ranka
        > czasem udaje sie zablokowac skutecznie nawet dwoch albo i trzech
        > i musza takie kutasy jeden z drugim jechac prosto do nastepnego zjazdu ktory
        > jest ponad 2 km dalej
        > nieznosze debili ktorym sie zdaje ze sa wszechmogacy i tylko im sie spieszy
        > bo to przez takich kutakow korek jest jeszcze wiekszy i wolniej idzie
        >
        > sa tez kozacy ktorym sie wydaje ze jak jest zwezenie o ktorym znaki informuja
        > juz 0,5km wczesniej to mozna do konca napie..c lewym i sie wcisnac na samym
        > zwezeniu na szczescie ciezarowcy a coraz czesciej osobowki blokuja takich
        > kmiotow
        >
        > dla mnie tacy kolesie to scierwo drogowe i tepie to kiedy tylko moge
        >

        a Tobie widac brak kultury jest.
        • misiekmisiek6 Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 17:33

          > a Tobie widac brak kultury jest.
          Komu brakuje kultury, chyba tym którzy sie wpychają. Pomyśl co by było, gdyby
          każdy omiajł pas dla skręcających np. w prawo i skręcał ze srodkowego. Albo
          każdy z zakorkowanego pasa wyjeżdzłąby na chwilę na sodkowy i wpychał się dalej.
          Wtedy... po prostu pas byłby zablokowany na amen. Tacy wpychacze żerują na
          ludziach, którzy ich wpuszczają.Ale gdyby tak kilka osób pod rząd spieszących
          sie agentów by przyblokowało to w końcu odczyliby się prostactwa. Czy mi się do
          rpacy nei spieszy. Też mi się spieszy, a jakoś stoję na swoim pasie dla
          skręcajacych i tyle. Czy jak wchodzisz do sklepu to też się wpierdzielasz w
          kolejkę, bo się Tobie spieszy?
          Niestety dojeżdżając do pracy mijam kilka skrzyżowań na których wciskają się
          osły w ostatniej chwili. NIe ukrywam, że niektórych z wielką radością
          przyblokowywuję. Gdyby tak robiło więszość kierowców reszta by się wreszcie
          nauczyła.
          A co do jechania lewym pasem, to mam zasadę że jak się tylko da poruszam się
          prawym. Jadę szybko, ale prawy wolny, to zjeżdżam na prawy. A jak jadę lewym i
          wiem że za chwilę będę skręcał w lewo, to nie zwalaniam 10 km przed
          skrzyżowaniem, tylko staram się jak najszybciej dojechać do skrętu.Jak inni jadą
          szybciej lewym to zjeżdzam na lewy, chyba że faktycznie cały lewy jest
          zakorkowany i popie..cz i tak szybciej nie pojedzie. Nie mam nic przeciwko
          tym którzy jadą szybciej ode mnie i nie widzę powodów dla któych miałbym im tego
          nie ułatwić, natomiast robie to bo nie opóźniają mojego dojazdu do celu,a
          wpychacze owszem :-)
    • sakhal nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 11.03.06, 22:57
      • kapitan_kloss Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 00:25
        Głupcem to był ten jadący za mną. Ja się zachowałem jak cham bo do głupców nie
        trafia nic innego jak proste, ordynarne chamstwo.
        Głupców można naczyć jedynie poprzez chamskie zastraszenie, tylko to ich potrafi
        czegoś nauczyć i tylko to pamietają.
        To są proste zasady tresury, do tych "miszczów" one trafiają jak ulał.
        • h5n3 Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 00:27
          kapitan_kloss napisała:

          > Głupcem to był ten jadący za mną. Ja się zachowałem jak cham bo do głupców nie
          > trafia nic innego jak proste, ordynarne chamstwo.
          > Głupców można naczyć jedynie poprzez chamskie zastraszenie, tylko to ich potraf
          > i
          > czegoś nauczyć i tylko to pamietają.
          > To są proste zasady tresury, do tych "miszczów" one trafiają jak ulał.

          Masz moje poparcie, stary.
          Ja tez tepie takich fagasow.

        • derduch Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 11:15
          No to traf na mnie :-)))
          A tak wogóle to co gorsze, chamstwo czy nieuzasadniona złośliwość?
          Nie ma takiej możliwości żebym się nie wcisnął tu gdzie chce, a taki co USIŁOWAŁ
          mnie blokować za kilka, kilkanaście sekund, minut, ZAWSZE ze złości paluchy
          gryzie. Nie ma takiej mozliwości żebym się na nim nie zemścił.
          • radioaktywny Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 13:28
            > Nie ma takiej możliwości żebym się nie wcisnął tu gdzie chce, a taki co USIŁOWA
            > Ł
            > mnie blokować za kilka, kilkanaście sekund, minut, ZAWSZE ze złości paluchy
            > gryzie. Nie ma takiej mozliwości żebym się na nim nie zemścił.

            Kolego derduch, wasz styl jazdy pasuje do formuły Nazcar, a nie na cywilizowane,
            miejskie drogi. Obowiazuje na nich ograniczenie szybkosci, a pasy sluza glownie
            do ustawianie sie do skretow.Dlugie proste sa na autostradach za granica. W
            naszym kraju trzeba temperowac swoje emocje.
            Mysle ze w skupieniu i wyciszeniu pomaga przebieranie koralikow rozanca, glosna
            modlitwa lub sluchanie audycji "rozmowy niedokonczone" w programie radia maryja.
            • derduch Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 13:42
              radioaktywny napisał:

              > Kolego derduch, wasz styl jazdy pasuje do formuły Nazcar, a nie na
              > cywilizowane, miejskie drogi

              Wiem, żona ciągle mi to powtarza ;-)

              > Dlugie proste sa na autostradach za granica. W
              > naszym kraju trzeba temperowac swoje emocje

              Staram się, nie często mi to jednak wychodzi.

              > Mysle ze w skupieniu i wyciszeniu pomaga przebieranie koralikow rozanca, glosna
              > modlitwa lub sluchanie audycji "rozmowy niedokonczone" w programie radia maryja

              Coś takiego wzbudza we mnie furię, więc lepiej nie, jak słyszę tych
              <autocenzura> to bym zabijał.
        • w_r_e_d_n_y Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 17:49
          kapitan_kloss napisała:

          > To są proste zasady tresury, do tych "miszczów" one trafiają jak ulał.

          ciekawe jak bys to nazwal gdyby facet byl wiekszy niz ty ?
          tresowaniem tresera !!!!
          • derduch Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 18:15
            Dlatego powtarzam, niech trafi na mnie.
            • kapitan_kloss Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 18:22
              > Dlatego powtarzam, niech trafi na mnie
              Dobre :-) wydaje sie, ze rozmowa bylaby dosc konstruktywna i merytoryczna - to
              wnosze z twoich postow
              Sygnaturka jest odjazdowa :-)
              • derduch Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 18:51
                Ja poprostu miło i kulturalnie starałbym się nauczyć Ciebie prostej zasady, żyj
                i pozwól życ innym, a jak to w nauce bywa bywaja też kary :-)
                Ja bym Cie wpuścił, juz taki jestem głupek, podobnie jak ludzi na pasach
                puszczam, chyba że ktoś lezie na czerwonym wtedy uciekac musi ;-)
                A poza tym też przyznam Ci rację że siłowe rozwiązania nie są pochwalane, to za
                łatwe i prymitywne.
          • kapitan_kloss Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 18:17
            Kolego wredny jak widac do ciebie przemawiaja jedynie argumenty "kto jest
            wiekszy", "kto bardziej chamski", "kto umie sie lepiej bić"
            Nie bede tego komentowal. Przeczytaj wypowiedzi forumowiczow i wyciagnij wnioski.
            • w_r_e_d_n_y Re: nie jak cham, a jak głupiec (n/t) 12.03.06, 19:27
              kapitan_kloss napisała:

              > Kolego wredny jak widac do ciebie przemawiaja jedynie argumenty "kto jest
              > wiekszy", "kto bardziej chamski", "kto umie sie lepiej bić"
              > Nie bede tego komentowal.

              cos z pamiecia nie tak ?
              wiec nie pindol bo to ty "uzywasz" tych argumentow nie ja :

              > Wówczas postąpiłem po chamsk - nacisnałem lekko hamulec, drugą nogą naciskając
              > na gaz. Facet w Megane kompletnie spanikował - z całej siły dał po hamulcach..
              >
              > Wiem że postąpiłem jak świnia...
              >
              > ..wówczas ja wysiadłem z samochodu i on spostrzegł ze siega mi do polowy
              > klatki piersiowej.
              > On spojrzal na mnie mocno zadzierajac glowe..
    • dezel polecam nie hamulec, a przeciwmgłowe... 12.03.06, 12:15
      Rzadko bo rzadko, ale też niekiedy korci mnie przytemperować burasa. Moj plus to
      auto z hakiem (czerwona nakładka), 160 kucyków pod maską i żarówki setki plus
      halogenki. Tył chroniony (pewnie do czasu), jest czym usiąść burakowi na d... i
      jest czym mu pomrugać. A że posture też mam "niedźwiedzowatą" - to i długość
      rozmowy pewnie nie byłaby rekordowa.....
      W wiekszości przypadkow zjeżdżam (z rodzina zawsze) baranom z lewego pasa z
      milym usmiechem, ale 2 razy musiałem wysiadac i uśmiechac sie live (łebek chcial
      mi kopnać w swiatła, a drugi chyba mi włomotać - pomogła postura :-))
      Ogólnie - szkoda czasu i nerwów na zabawy z kretynami...
    • mniach Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 13:01
      Nie wyobrażam sobie jak można tak bezczelnie się zachować w szczególności że
      faktycznie blokowało sie lewy pas który jak przypominam służy do wyprzedzania.
      Jeszcze się cieszysz, że zachowałeś sie jak cham i że niby warto było. Powiedz
      mi co Ci to dało??
      • kapitan_kloss Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 13:48
        > Nie wyobrażam sobie jak można tak bezczelnie się zachować w szczególności że
        > faktycznie blokowało sie lewy pas który jak przypominam służy do wyprzedzania.
        > Jeszcze się cieszysz, że zachowałeś sie jak cham i że niby warto było. Powiedz
        > mi co Ci to dało??

        Wyraznie pisalem w 1 poscie ze mialem 200 metrow do nastepnego skrzyzowania, na
        ktorym skrecalem w lewo. Krancowa nieodpowiedzialnoscia byloby zataczanie sie na
        tym odcinku od pasa do pasa po to tylko aby przepuscic glupka.
        Co mi to dalo?
        Dalo mi to zlosliwa satysfakcje, ze głupek sie śmiertelnie wystraszył, i na
        krotki czas, ale zawsze nie bedzie bezmyslnie podjezdzal migajac jak debil
        dlugimi swiatlami w miescie...
    • kraftfahrer Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 13:26
      A JA JEZDZE SRODKIEM!!
      Pozdro!
    • expertyzer Myślenie dresa. 12.03.06, 15:21
      Spieszy mi się to mogę jechać szybko.
      Mam ochotę komuś wpier.dolić to spuszczam wpier.dol.
      Nie stać mnie na alusy to kradnę komuś.
      itd
      itp
      • piotrek_zalogowany Kloss weź kredyt i kup sobie dobre auto 12.03.06, 16:06
        To nie będziesz musiał wyładowywać swoich frustracji na innych
        kierowcach,rozumię że masz życie do d... i 50 koni pod maską ale jeśli
        pozwalasz zazdrości sobą rządzić to marnie skończysz :(
        • kapitan_kloss Re: Kloss weź kredyt i kup sobie dobre auto 12.03.06, 16:50
          piotrek_zalogowany napisał:

          > To nie będziesz musiał wyładowywać swoich frustracji na innych
          > kierowcach,rozumię że masz życie do d... i 50 koni pod maską ale jeśli
          > pozwalasz zazdrości sobą rządzić to marnie skończysz :(

          piotrusiu_zalogowany, nie musze wyladowywac swoich frustracji poniewaz mam
          wspaniale i dostatnie zycie,i nie 50 KM pod maską, a blisko 150 - kupione w
          salonie bez kredytu.
          Mam wrazenie, ze osoby bezmyslnie pędzące co fabryka dala ulicami miejskimi maja
          potezne kompleksy z powodu starego auta, zrzedzacej zony, malo zdolnych dzieci,
          małego ptaka, trudnosci w rozumieniu zadan w pracy itp. Z powodu niskiego IQ
          tylko w ten sposob potrafia odreagowac.
          Czego tobie nie zycze :-)
        • mobile5 Re: Kloss weź kredyt i kup sobie dobre auto 12.03.06, 19:28
          piotrek_zalogowany napisał:

          > To nie będziesz musiał wyładowywać swoich frustracji na innych
          > kierowcach,rozumię że masz życie do d... i 50 koni pod maską ale jeśli
          > pozwalasz zazdrości sobą rządzić to marnie skończysz :(

          Do jakich wg ciebie prędkości można w mieście "się spieszyć"?
    • klemens1 Brawo Kloss 12.03.06, 17:33
      Sfrustrowane dupki leczące swoje kompleksy niższości muszą być sprowadzane na
      ziemię. Gdyby każdy tak ich traktował jak ty to by ich nie było.
    • soho_nyc Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 18:07
      dobrze zrobiłes. pozdrawiam.
      • lospablos20 Prawy pas dla słabych aut ale pod 1 warunkiem 12.03.06, 18:34
        Ja zawsze zjeżdzam na prawy gdy komuś sie spieszy, ale pod 1 warunkiem - musi
        być dobra droga. A na parwym pasie sa zazwyczaj dziury, wyrwy , i przepraszam
        bardzo ale nie będe sobie niszczył zawieszenia tylko dlatego,że komuś z tyłu
        sie spieszy. Jak mu sie spieszy to niech sobie wyprzedza z prawej. Wkurzaja
        mnie palanty ktorzy jadac lewym pasem i widzac ze prawy jest dziurawy
        poganiaja ludzi jadacych lewym. Mi jak sie spieszy a ktos blokuje lewy pas to
        owszem siedze na zderzaku i mrugam ale tylko wtedy gdy prawy pas nadaje ie do
        jazdy i gosciu moze spokojnie zjechac !!!!!
    • zgryzliwy1 Re: Zachowałem się jak cham, ale warto było :-) 12.03.06, 19:32
      kapitan_kloss napisała

      > Gdy światła się zmieniły ruszyłem, we wstecznym lusterku zobaczyłem pędzące
      > Megane, które migając długimi złośliwie usiadło mi na zderzaku.
      > Wówczas postąpiłem po chamsk - nacisnałem lekko hamulec, drugą nogą naciskając
      > na gaz. Facet w Megane kompletnie spanikował - z całej siły dał po hamulcach,

      z tego wynika tylko jedno ,zaspales po zmianie swiatel i kolo Cie probowal
      obudzic ,wiec nie dorabiaj ideologii na swoje usprawwiedliwienie

      ---------
Inne wątki na temat:
Pełna wersja