jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: TUV

15.03.06, 13:46
Dzięki uprzejmości Auto-Świata, mogłem zapoznać się ze statystyką awaryjności
aut wg TUV. Zerknałem tylko na klasę, która interesuje mnie osobiście (D) i
na wiek, właściwy dla aut eksploatowanych przez na ogół pierwszego (co
najwyżej drugiego) właściciela, a więc do 3 lat i 4-5 lat.

Wyniki w kategorii do 3 lat (cyfry to odsetek aut z wykrytą poważną usterką):

1. C-klasa (4.2%)
2. A4 (4.5%)
3. Primera (4.9%)
4. S60 (5.0%)
5. Avensis (5.1)
6. 9-3 (5.2%)
7. Accord (5.3%)
8. 626 (5.5%)
9. Carisma (6.0%)
10. Passat (6.3%)
11. Mondeo (6.6%)
12. C5 (7.0%)
13. seria 3 (7.1%)
14. Vectra (8.7%)
15. 156 (9.4%)
16. 406 (10.6%)
17. Marea (13.7%)
18. Laguna (14.8%)

A teraz w kategorii 4-5 lat:

1. Avensis (5.8%)
2. Accord (7.0%)
3. C-klasa (8.3%)
4. Primera (8.4%)
5. 9-3 (8.7%)
6. Carisma (10.0%)
7. 626 (10.3%)
8. A4 (10.5%)
9. Vectra (10.6%)
10. Mondeo (11.0%)
11. 406 (11.9%)
12. Passat (12.2%)
13. V70 (12.4%)
14. Laguna (12.7%)
15. 156 (13.4%)
16. Marea (14.4%)
17. seria 3 (14.8%).

Wyniki generalnie do przewidzenia, z przodu Niemcy i Japończycy, z tyłu Włosi
i Francuzi. Jednak jest trochę ciekawych wyjątków i innych uwag: 1. wbrew
popularnej opinii Passat wcale nie bije na głowę Mondeo, wśród nieco
starszych to ostatnie jest nawet nieco lepsze; 2. BMW ma poważne problemy z
jakością, a 4-letnie 300-tki to po prostu szajs!; 3. nawet pod koniec
produkcji w tak popularnym modelu jak 406 Francuzi nie wyeliminowali
usterek!; 4. wynik nowej Laguny to po prostu skandal; 5. nowe Laguny są
bardziej (sic!!!) awaryjne niż te nieco starsze, to ewenement w tym rankingu;
6. mazda wcale nie prezentuje takiej legendarnej jakości, raczej w środku
stawki; 7. nowa Vectra okazała się wozem dość szajsowatym, starsza była nieco
lepsza – choć miało być odwrotnie; 8. słynne kłopoty z jakościa Mercedesa, o
których słyszało się ostatnio (zresztą E-klasa ma awaryjność na poziomie Alfy
156!) jakoś szczęśliwie nie dotknęły C-klasy.

I jeszcze jedna uwaga. Auta na końcu stawki mają 3 razy większą awaryjność
niż te na początku. Przeczy to spotykanej czasem opinii, że obecnie nie ma
samochodów złych i że wszystkie prezentują podobny poziom. Jeżeli w jednym
modelu 5 aut na 100 ma problem, a w innym 15 na 100, to chyba jest różnica.
    • waskes29 Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 15.03.06, 14:05
      redaktor__naczelny napisała:


      > Wyniki w kategorii do 3 lat (cyfry to odsetek aut z wykrytą poważną usterką):
      >
      > 1. C-klasa (4.2%)
      > 2. A4 (4.5%)
      > 3. Primera (4.9%)
      > 4. S60 (5.0%)
      > 5. Avensis (5.1)
      > 6. 9-3 (5.2%)
      > 7. Accord (5.3%)
      > 8. 626 (5.5%)
      > 9. Carisma (6.0%)
      > 10. Passat (6.3%)
      > 11. Mondeo (6.6%)
      > 12. C5 (7.0%)
      > 13. seria 3 (7.1%)
      > 14. Vectra (8.7%)
      > 15. 156 (9.4%)
      > 16. 406 (10.6%)
      > 17. Marea (13.7%)
      > 18. Laguna (14.8%)
      >
      > A teraz w kategorii 4-5 lat:
      >
      > 1. Avensis (5.8%)
      > 2. Accord (7.0%)
      > 3. C-klasa (8.3%)
      > 4. Primera (8.4%)
      > 5. 9-3 (8.7%)
      > 6. Carisma (10.0%)
      > 7. 626 (10.3%)
      > 8. A4 (10.5%)
      > 9. Vectra (10.6%)
      > 10. Mondeo (11.0%)
      > 11. 406 (11.9%)
      > 12. Passat (12.2%)
      > 13. V70 (12.4%)
      > 14. Laguna (12.7%)
      > 15. 156 (13.4%)
      > 16. Marea (14.4%)
      > 17. seria 3 (14.8%).
      >
      > Wyniki generalnie do przewidzenia, z przodu Niemcy i Japończycy, z tyłu Włosi
      > i Francuzi. Jednak jest trochę ciekawych wyjątków i innych uwag: 1. wbrew
      > popularnej opinii Passat wcale nie bije na głowę Mondeo, wśród nieco
      > starszych to ostatnie jest nawet nieco lepsze; 2. BMW ma poważne problemy z
      > jakością, a 4-letnie 300-tki to po prostu szajs!;

      Liczby to liczby i tutaj trudno cos podwazac ale pisanie ze BMW3 to szajs
      kiedy roznica miedzu nim a najlepsza w rankingu Avensis wynosi dokladnie 9%.
      Moze wydawac sie to duzo ale biorac pod uwage co jest badane i w jaki
      sposob to trzeba sobie uswiadomic ze na kazde 100 samochodow tych z
      powaznymi usterkami jest o 9 wiecej BMW3 niz Toyot Avensis.
      Tak wiec czy naprawde to jest taka roznica i czy warto sie tym przejmowac?
      Jesli dodac do tego jeszcze koszty naprawy tych przypadkow moze sie okazac
      ze te mniej awaryjne kosztuja w sumie wiecej.Takze warto to sobie
      uswiadomic i patrzec na tego typu raknkingi z odpowiednim dystansem.

      > I jeszcze jedna uwaga. Auta na końcu stawki mają 3 razy większą awaryjność
      > niż te na początku. Przeczy to spotykanej czasem opinii, że obecnie nie ma
      > samochodów złych i że wszystkie prezentują podobny poziom. Jeżeli w jednym
      > modelu 5 aut na 100 ma problem, a w innym 15 na 100, to chyba jest różnica.

      Zgadza sie ze 3 razy wiecej to brzmi powaznie ale jak popatrzec na liczby to
      jest to tylko 9 % czyli 9 samochodow na 100.
      Rownie dobrze mozna napisac ze samochod X o usterkowosci 0.1% jest 3 razy
      mniej awaryjny niz Y ktory ma 0.3% .
      I na koniec jeszcze jedno takie badania jak i Dekry nie do konca sa
      statystykami awaryjnosci bo badaja stan techniczny samochodu a nie jego
      usterkowosc ,a stan techniczny jest/moze byc wynikiem zaniedban wlascicieli
      lub slabej jakosci servisow.
      • tomi_22 Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 15.03.06, 14:36
        Chlopaki, a powiedzcie mi gdzie na necie sa takie raporty? Dzieki :)
      • redaktor__naczelny szajs 15.03.06, 17:41
        Jeśli różnica między najbardziej a najmniej awaryjnym autem w swojej klasie
        jest dla Ciebie nieistotna, to jaki jest sens takich badań w ogóle? I po co
        zastanawiać się nad kwestią awaryjności?

        Prawda że to absurd? Przy ocenie samochodu liczą się pojedyncze sekundy
        przyspieszenia, pojedyncze decybele głośności, kilkadziesiąt litrów pojemności
        kufra. Tak samo liczą się te pojedyncze procenty TUV. A już auto, które ma 10
        felernych egzemplarzy na 100 więcej niż drugie, jest pod tym względem w
        trzeciej lidze...

        Naturalnie przesadziłem z tym szajsem. Każdy wie że BMW to fantastyczne wozy.
        Ale tym bardziej szokujący jest fakt, że Trójka okazała sie najgorsza w swojej
        klasie.... I z tego zdziwienia i rozczarowania napisałem szajs, choć naturalnie
        nie da się tego o Trójce powiedzieć (ani o Lagunie, rzecz prosta).

        Podważasz wartość tych raportów dla badania awaryjności, wskazując na znaczenie
        indywidualnej eksploatacji wozu. Ale przecież trudno założyć, że zwolennicy
        jednej marki są bardziej niedbali niż innej, i te indywidualne różnice znoszą
        się w statystycznych i opartych na dziesiątkach przypadkow badaniach Dekry,
        ADAC czy TUV.
        • waskes29 Re: szajs 15.03.06, 18:21
          redaktor__naczelny napisała:


          > Podważasz wartość tych raportów dla badania awaryjności, wskazując na
          znaczenie
          >
          > indywidualnej eksploatacji wozu. Ale przecież trudno założyć, że zwolennicy
          > jednej marki są bardziej niedbali niż innej, i te indywidualne różnice znoszą
          > się w statystycznych i opartych na dziesiątkach przypadkow badaniach Dekry,
          > ADAC czy TUV.

          Tak w pewnym sensie podwazam badania dekry i TUV jako badania awaryjnosci.
          Tu masz przyklad z Dekry
          www.uzywane.mojeauto.pl/raport2004/index_model.php?marka=Audi&model=A2&=
          Czy uwazasz ze stam ogumienia to element ktory mozna nazwac usterka czy
          raczej zaniedbaniem wlasciciela?
          TUV jak i Dekra robia badania dotyczace w jakim stanie znajduje sie
          aktualnie samochod ktory przyjechal na badania.Czy brak oswietlenia jest
          usterka czy zaniedbaniem wlasciciela mozna sie spierac .I tak jest tez z
          hamulcami ,zawieszeniem .
          Biore przyklad Passata.To samochod ktory w Niemczech jest najczesciej
          kupowany jako samochod flotowy a takze najbardziej popularny wsrod firm i
          nie sa to male ilosci a liczone w dziesiatkach tysiecy sztuk rocznie.Myslisz
          ze taki samochod uzytkowany przez firmy bedzie starannie serwisowany .Ktos
          bedzie sprawdzal czy jest wyciek czy nie?Jezdzi do czasu kiedy trzeba
          zrobic przegla i tam dopiero wychodza rozne dolegliwosci.
          Przyklad drugi Mazda ,prywatny wlasciciel 3 lata gwarancji.Ten czlowiek
          bedzie jezdzil na obowiazkowe przeglady poniewaz ma gwarancje 3 letnia i zeby
          ja zachowac musi sie tam pojawiac.Sumiennie serwisuje samochod i kazda usterke
          typu przepalona zarowka ,wyciek ,luz w zawieszeniu serwis usuwa na biezaco
          najczesciej w ramach gwarancji.Kiedy pojawia sie na badaniach samochod jest
          teoretycznie sprawny .Rozumiesz teraz roznice. chocby na przykladzie tych
          dwoch samochodow.Tu glownie ta roznica bedzie widoczna w samochodach do 3
          lat ,marki niemieckie jeszcze nie tak dawno mialy gwarancje 1 rok ,
          japonskie od dawna 3 lata.
          Z innej beczki sa ludzie ktorzy kupuja samochody tanie bo ich nie stac na
          drozszy.Tacy ludzie staraja sie mozliwie najdluzej jezdzic
          samochodem ,wymieniaja klocki jesli te sie zuzyja max, nie kontroluja stanu
          hamulcow ,zawieszenia bo samochod jezdzi normalnie.Dopiero wlasnie na
          przegladach dowiaduja sie ze amortyzatory sa zuzyte ,sa luzy na wahaczach
          wyciek z silnika itp.
          Dlatego jak zauwazysz samochody tanie sa raczej na dole listy a samochody
          drogie typu Porsche, Mercedes SL - ktorych wlascicieli stac na czesty serwis
          sa na pierwszych miejscach.
          Inny dobry przyklad audi A2 samochod bardzo drogi skonstruowany na
          identycznych podzespolach co VW Polo .Nie wiem czy znasz ten samochod ale tam
          normalny czlowiek nie otworzy nawet klapy silnika bo samochod ten
          skonstruowano w ten sposob zeby serwisem zajmowalo sie ASO .I tak Audi A2
          jest na czele a praktycznie identyczne VW Polo gdzies w polowie.
          Dlatego nazywanie TUV czu Dekra badaniem niezawodnosci jest malym
          przklamaniem .Bo nie mozemy mowic o zuzytych
          amortyzatorach ,niesprawnych/przpalonych swiatlach ,ogumieniu ,zuzytych
          swozniach itp ze to sa typowe awarje.
          Jasne ze takie stastystyki maja pewna wartosc i moga sporo mowic o
          samochodach ale nie jest to tak jak wiekszosc mysli.
          Typowa statystyka awaryjnosci jest ADAC bo tam rzeczywiscie mamy do czynienia
          z awariami.
          • redaktor__naczelny Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 09:34
            obawiam się, że Twój bardzo skądinąd sensowny i rzeczowy post jest jednak w tym
            konkretnym przypadku nietrafiony.

            Zauważ, że podważasz przydatność raportów TUV powołując się na przykład Dekry.

            Zgodzisz się, że wiele sensu to nie ma.
            • jimmyjazz Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 09:44
              redaktor__naczelny napisała:

              > Zauważ, że podważasz przydatność raportów TUV powołując się na przykład Dekry.
              > Zgodzisz się, że wiele sensu to nie ma.

              Chodzi o to że wg tuv/dekry niemieckie bryki nie są take super - w związku z
              tym zwolennikom niemieckich aut nie odpowiada. Wg adac jest lepiej z vw i
              innymi - i zwolennikom tych samochodów to odpowiada.

              Wg tuv/dekry z niemieckimi samochodami nie jest tak dobrze jakby sugerowały
              wygórowane cenniki - te statystyki lubią przeciwnicy niemieckich samochodów.
              Proste ? Proste. A każdy kupi i tak to co chce :-)

              Logiczne że jak ktoś jeździ vw czy audi to nie bedzie mówił że dał się zrobić i
              przepłacił (to samo dotyczy renault, fiata czy forda - żeby nie było).

              Na pierwszej stronie gazetowego auto-moto jest ankieta - czy uważasz swoje auto
              za awaryjne - prawie wszyscy odpowiadają ze jest bezawaryjne lub mało awaryjne -
              to gdzie te psujące się szmelce?
              • waskes29 Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 10:00
                jimmyjazz napisał:


                > Chodzi o to że wg tuv/dekry niemieckie bryki nie są take super - w związku z
                > tym zwolennikom niemieckich aut nie odpowiada. Wg adac jest lepiej z vw i
                > innymi - i zwolennikom tych samochodów to odpowiada.

                Daj spokuj stosujesz glupoia argumentacje poniewaz tej ktora podalem nie
                potrafisz obalic.Wystarczy tylko pomyslec i wyciagnac wnioski ,jak moze dakra
                czy TUV badac awaryjnosc skoro wiadomo ze bada stan techniczny samochodow a
                nie awaryjnosc.A stan techniczny samochodu niejest rownoznaczny z
                awaryjnoscia ,nawet jesli jest zly.Nie podwazam wszystkiego w tych badaniach
                ale wskazuje na mozliwe i pewne przeklamania i wydaje mi sie ze argumenty
                podalem jasne.Jesli chcesz dyskutowac z nimi to odnos sie do nich a nie ze
                wybieram ten ranking w ktorym lepiej wypadaja barziej lubiane przezemnie marki.


                > Wg tuv/dekry z niemieckimi samochodami nie jest tak dobrze jakby sugerowały
                > wygórowane cenniki - te statystyki lubią przeciwnicy niemieckich samochodów.
                > Proste ? Proste. A każdy kupi i tak to co chce :-)
                >
                > Logiczne że jak ktoś jeździ vw czy audi to nie bedzie mówił że dał się zrobić
                i
                >
                > przepłacił (to samo dotyczy renault, fiata czy forda - żeby nie było).
                >
                > Na pierwszej stronie gazetowego auto-moto jest ankieta - czy uważasz swoje
                auto
                >
                > za awaryjne - prawie wszyscy odpowiadają ze jest bezawaryjne lub mało
                awaryjne
                > -
                > to gdzie te psujące się szmelce?
                >
                A czemu z takim zaangazowaniem nie podwazales raportow z USA czy JDP ,ja
                caly czas pisalem ze tego typu ankiety sa do d.,tobie one przestaly pasowac w
                momencie kiedy okazalo sie ze w Polsce wygral VW .A maja taka sama wartosc
                jak podobne ankiety w USA gdzie to japonskie samochody sa bezawaryjne a
                wszystkie najdrozsze europejskie lacznie z Porsche na samym koncu.
                -------------------------------------------------------
                • habudzik Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 10:31
                  waskes29 napisał:

                  .Wystarczy tylko pomyslec i wyciagnac wnioski ,jak moze dakra
                  > czy TUV badac awaryjnosc skoro wiadomo ze bada stan techniczny samochodow a
                  > nie awaryjnosc.A stan techniczny samochodu niejest rownoznaczny z
                  > awaryjnoscia ,nawet jesli jest zly.

                  No ale właśnie ludzie stawiajają znak równości pomiędzy stanem technicznym i
                  "bezawaryjnością" . Tak sie juz przyjeło i nie zmienisz tego .
                • jimmyjazz Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 11:01
                  waskes29 napisał:

                  > Daj spokuj stosujesz

                  Chyba "spokój"

                  > Nie podwazam wszystkiego w tych badaniach ale wskazuje na mozliwe i pewne
                  > przeklamania i wydaje mi sie ze argumenty podalem jasne.Jesli chcesz
                  > dyskutowac z nimi to odnos sie do nich

                  A niby przykład z paskiem jako samochodem kupowanym przez firmy jest rozsądny?
                  Samochody serwisowane wyłącznie w ASO, regularne przeglądy, kupowane nowe i nie
                  jeżdzone 10 lat lecz góra 3 - to ma być przyczyna awaryjność?
                  I winą za niskią pozycje obarczasz mazdę - bo daje 3 lata gwarancji i jest
                  serwisowana w aso? Służbowe passaty też są serwisowane w aso.

                  > A czemu z takim zaangazowaniem nie podwazales raportow z USA czy JDP

                  Bo mnie nie interesują samochody z USA, bo to nie te same autka co u nas, bo
                  nie obejmują wielu interesujących mnie modeli. Poprostu mnie te dane nie
                  interesują.

                  > tobie one przestaly pasowac w momencie kiedy okazalo sie ze w Polsce
                  > wygral VW .

                  Chyba gdzieś wyszedłem, bo nie wiem o czym teraz piszesz?
                  • waskes29 Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 11:07
                    jimmyjazz napisał:

                    >
                    > A niby przykład z paskiem jako samochodem kupowanym przez firmy jest
                    rozsądny?
                    To jest wlasnie bardzo dobry przyklad.

                    > Samochody serwisowane wyłącznie w ASO, regularne przeglądy, kupowane nowe i
                    nie
                    >
                    > jeżdzone 10 lat lecz góra 3 - to ma być przyczyna awaryjność?

                    Ale Dekra czy TUV to nie jest statystyka awaryjnosci a stanu technicznego
                    pojazdu -rozrozniasz oba te pojecia?
                    > I winą za niskią pozycje obarczasz mazdę - bo daje 3 lata gwarancji i jest
                    > serwisowana w aso? Służbowe passaty też są serwisowane w aso.

                    Ale 1 rok to raz ,dwa ze o firmowe samochody niekt tak nie dba jak o wlasne
                    to dwa.Powinienes wiedziec ze Passat w 40% lacznej sprzedazy w Niemczech jest
                    kupowany przez firmy.

                    >
                    >
                    > > tobie one przestaly pasowac w momencie kiedy okazalo sie ze w Polsce
                    >
                    > > wygral VW .
                    >
                    > Chyba gdzieś wyszedłem, bo nie wiem o czym teraz piszesz?

                    Myslalem ze pijesz do ankiety w ostatnim wydaniu AS gdzie Passat B5
                    zostal uznany za zajlepszy samochod -wsrod wlascicieli oczywiscie.
                    • jimmyjazz Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 11:36
                      waskes29 napisał:

                      > Ale Dekra czy TUV to nie jest statystyka awaryjnosci a stanu technicznego
                      > pojazdu -rozrozniasz oba te pojecia?

                      Ale dla pewnego uporszczenia - jeżeli samochód jest w złym stanie technicznym
                      to istnieje wyższe prawdopodobieństwo awarii? Chyba jednak tak.
                      Bo idąc tym tropem możemy miec auto w którym nie działa elektryka, padło
                      wspomaganie, pordzewiała karoseria - ale jedzie i ADAC nie będzie wzywane - to
                      jak bezawaryjne?

                      > Ale 1 rok to raz ,dwa ze o firmowe samochody niekt tak nie dba jak o
                      > wlasne to dwa.Powinienes wiedziec ze Passat w 40% lacznej sprzedazy w
                      > Niemczech jest kupowany przez firmy.

                      Brawo dla niemców że kupują swoje - ale trudno - stan techniczny jest gorszy ->
                      większe prawdopodobioeństwo awarii. Kupiłbyś auto które było służbowe?
                      To kupując paska możesz trafić (40% szans) na takie - troszke zniechęca?

                      > Myslalem ze pijesz do ankiety w ostatnim wydaniu AS gdzie Passat B5
                      > zostal uznany za zajlepszy samochod -wsrod wlascicieli oczywiscie.

                      NIe na stornie gazeta.pl w dziale auto-moto jest anieta - ogólna bez podziału
                      na marki - prawie same odpowiedzi "moje auto jest bezawaryje lub prawie
                      bezawaryjne" :-) to ciekawe kto do warszatu jeździ.
                      Zgadzam się z tobą ze ankiety są do d... bo oceniają tylko to czy lubie moje
                      auto czy już nie. I nic więcej. Tuv/dekra i adac też są dalekie od ideału -
                      trzeba by zrobić jakąś statystyke łączącą ich dane - było więcej warte. Nawet
                      takie widziałem w necie - ale jakieś to niejasne - chociaż wyniki ciekawe:

                      www.gieldasamochodowa.com/article/article_print.asp?path=gs%5C1002&file=mb_2641.xml&artykul=Psuj%B1+si%EA+bez+sensu.&dat=
                      • waskes29 Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 11:46
                        jimmyjazz napisał:

                        > waskes29 napisał:
                        >
                        > > Ale Dekra czy TUV to nie jest statystyka awaryjnosci a stanu techniczne
                        > go
                        > > pojazdu -rozrozniasz oba te pojecia?
                        >
                        > Ale dla pewnego uporszczenia - jeżeli samochód jest w złym stanie technicznym
                        > to istnieje wyższe prawdopodobieństwo awarii? Chyba jednak tak.
                        > Bo idąc tym tropem możemy miec auto w którym nie działa elektryka, padło
                        > wspomaganie, pordzewiała karoseria - ale jedzie i ADAC nie będzie wzywane -
                        to
                        > jak bezawaryjne?

                        Tak bo ADAC jest wzywane do awarji na drodze a nie do zlego stanu samochodu.



                        > Brawo dla niemców że kupują swoje - ale trudno - stan techniczny jest gorszy -
                        &
                        > #62;
                        > większe prawdopodobioeństwo awarii. Kupiłbyś auto które było służbowe?
                        > To kupując paska możesz trafić (40% szans) na takie - troszke zniechęca?
                        >
                        > > Myslalem ze pijesz do ankiety w ostatnim wydaniu AS gdzie Passat B5
                        > > zostal uznany za zajlepszy samochod -wsrod wlascicieli oczywiscie.
                        >
                        > NIe na stornie gazeta.pl w dziale auto-moto jest anieta - ogólna bez podziału
                        > na marki - prawie same odpowiedzi "moje auto jest bezawaryje lub prawie
                        > bezawaryjne" :-) to ciekawe kto do warszatu jeździ.
                        > Zgadzam się z tobą ze ankiety są do d... bo oceniają tylko to czy lubie moje
                        > auto czy już nie. I nic więcej. Tuv/dekra i adac też są dalekie od ideału -
                        > trzeba by zrobić jakąś statystyke łączącą ich dane - było więcej warte. Nawet
                        > takie widziałem w necie - ale jakieś to niejasne - chociaż wyniki ciekawe:
                        >
                        > www.gieldasamochodowa.com/article/article_print.asp?path=gs%5C1002&file=mb_2641.xml&artykul=Psuj%B1+si%EA+bez+sensu.&dat=

                        i nawet tu masz rozgraniczone :raport awaryjnosci i raport usterkowosci.
                        Jeszcze raz powtarzam ADAC bada awaryjnosc samochodow a Dekra czy TUV stan
                        techniczny.To ze nie mam oswietlenia w samochodzie ,zuzyte
                        opony,amortyzatory ,nierowno dzialajace hamulce i mase innych podobnych
                        przypadkow nie bedzie sie wiazac z tym ze samochod stanie mi na drodze.
                        Juz bylo pisane stan techniczny samochodu w glownej mierze zalezy od jakosci
                        serwisu i dbalosci o to wlasciciela.A awarjnosc jest sytuacja najczesciej
                        przypadkowa oczywiscie w wielu przypadkach sa wynikem zaniedbania
                        wlascicieli .Roznica polega na tym ze wyniki badan TUV/Dekry mozna latwo
                        zmienic .Wystarczy ze wlasciciele samochodow przed przyjazdem na badanie
                        dokonaja przegladu i naprawy usterek wczesniej w warsztacie czy ASO i na
                        przeglad przyjezdzamy calkowicie sprawnym samochodem.
                        Raczej trudno za to oklamac ADAC bo czesto nie mamy wplywu na awarje na
                        drodze.
                        • jimmyjazz Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 12:00
                          waskes29 napisał:

                          > Jeszcze raz powtarzam ADAC bada awaryjnosc samochodow a Dekra czy TUV stan
                          > techniczny.To ze nie mam oswietlenia w samochodzie ,zuzyte
                          > opony,amortyzatory ,nierowno dzialajace hamulce i mase innych podobnych
                          > przypadkow nie bedzie sie wiazac z tym ze samochod stanie mi na drodze.

                          Pewnie że to nie to samo - ale ciężko uznać za awaryjność tylko sytuacje gdy
                          auto staje na drodze. Bo to że hamulce padają, wyposażenie się psuje - to też
                          jest awaryjność. Samochody na drodze stają sporadycznie (głównie z braku paliwa
                          lub gumy) - a dla codziennej jazdy wazniejsze jest żeby sie wspomaganie nie
                          psuło, amortyzatory nie padały po 10tys km, szyby się podnosiły itp.

                          > Juz bylo pisane stan techniczny samochodu w glownej mierze zalezy od
                          > jakosci serwisu i dbalosci o to wlasciciela.

                          To skąd się biorą dosyć duże różnice? Właściciele c-klasy dbają auta bardziej
                          od innych? A kierowcy laguny czy 406 mają to w d...? ee

                          > Wystarczy ze wlasciciele samochodow przed przyjazdem na badanie
                          > dokonaja przegladu i naprawy usterek wczesniej w warsztacie czy ASO i na
                          > przeglad przyjezdzamy calkowicie sprawnym samochodem.

                          Tutaj już zaczynasz snuć teori spiskowe. Może właściciele passatów psują auta
                          przed przeglądami? Chyba ciężko to robic przy badaniach na taką skalę.

                          > Raczej trudno za to oklamac ADAC bo czesto nie mamy wplywu na awarje na
                          > drodze.

                          Ale uwzglednia tylko poważne awarie - a co wolisz - auto które w ciągu 3 lat
                          raz staneło na drodze (i poza tym nic się nie działo) czy takie z uszkodzonym
                          oświetleniem, psującą się elektryką - ale wg adac bezawaryjne - a w
                          rzeczywistości co miesiąc w warsztacie ???
                          • waskes29 Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 12:20
                            jimmyjazz napisał:


                            > Pewnie że to nie to samo - ale ciężko uznać za awaryjność tylko sytuacje gdy
                            > auto staje na drodze. Bo to że hamulce padają, wyposażenie się psuje - to
                            też
                            > jest awaryjność. Samochody na drodze stają sporadycznie (głównie z braku
                            paliwa
                            >
                            > lub gumy) - a dla codziennej jazdy wazniejsze jest żeby sie wspomaganie nie
                            > psuło, amortyzatory nie padały po 10tys km, szyby się podnosiły itp.

                            A myslisz ze TUV czy Dekra sprawdzaja czy dziala ci wspomaganie czy szyby?


                            > To skąd się biorą dosyć duże różnice? Właściciele c-klasy dbają auta bardziej
                            > od innych? A kierowcy laguny czy 406 mają to w d...? ee

                            A roznice biora sie z stad ze generalnie i to mozesz sobie srpawdzic
                            wlasciciele samochodow japonskich sa bardziej przywiazani do tego zeby
                            samochod serwisowac w ASO .Przez lata ucierala sie opinia ze wlasciwe
                            serwisowanie samochodu japonskeigo bedzie owocowalo bezawaryjna jazda.
                            Wystarczy tylko odnalezc statystyki na tema serwosowania samochodow dla
                            poszczegolnych marek .Zaloze sie ze wlasciciele samochodow japonskich beda w
                            grupie tych ktorzy najdluzej serwisuja swoje samochody w ASO

                            > Tutaj już zaczynasz snuć teori spiskowe. Może właściciele passatów psują auta
                            > przed przeglądami? Chyba ciężko to robic przy badaniach na taką skalę.

                            Bardzo latwo byly badania jak dludo wlasciciele poszczegolnych marek serwisuja
                            swoje samochody w ASO.


                            > Ale uwzglednia tylko poważne awarie - a co wolisz - auto które w ciągu 3 lat
                            > raz staneło na drodze (i poza tym nic się nie działo) czy takie z uszkodzonym
                            > oświetleniem, psującą się elektryką - ale wg adac bezawaryjne - a w
                            > rzeczywistości co miesiąc w warsztacie ???

                            Wole wlasnie to drugie bo przepalona zarowke i wiekszosc drobnych usterek
                            usune sobie sam.
                            Nie wiem jak mam ci napisac zebyc wkoncu pojal.To ze samochody japonskie
                            wypadaja tak dobrze w TUV czy Dekra to swiadczy najczesciej o tym ze mialy
                            wymienione w odpowiednim czasie amortyzatory,tlumik,hamulce czyli mialy
                            robiony regularny serwis .Jak porownasz usterki takich podzespolow jak
                            silnik ,naped ,powozie to poszczegolne modele nie rozna sie az tak
                            bardzo .Zobacz jakie sa najczestsze usterki : brak oswietlenia,usterki
                            elektryki ,zawieszenia ,hamulcow a dwa te ostatnie to elementy eksploatacyjne
                            samochodu .Tu nie ma nic wspolnego z awariami.Nikomu nie zatrzyma sie
                            samochod w drodze bo amortyzator przektroczyl 70% zuzycia a hamulec reczny
                            nie dziala rownomiernie na oba kola.To wlasnie bada TUV .
                            Masz przyklad Porsche w DEKRA czy TUV jest na czolowych miejscach a ADAC na
                            bardzo odleglych.A to dlatego ze te samochody posiadaja ludzie bogaci ktorych
                            stac pojechac do ASO z 15letnim samochodem na przeglad .Nie zauwazyles ze
                            wszystkie stare drogie niemieckie samochody jednoczesnie sa na pierwszych
                            miejscach w rankingach Dekra czy TUV?Nie widzisz w tym zadnej analogii ze to
                            wlasnie zasluga regularnego serwisu samochodu a nie bezawaryjnosci?
                            • jimmyjazz Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 12:48
                              waskes29 napisał:

                              > Zaloze sie ze wlasciciele samochodow japonskich beda w
                              > grupie tych ktorzy najdluzej serwisuja swoje samochody w ASO

                              To brawo dla nich. Służbowe VW passaty też są wyłącznie serwisowane w aso i
                              jakoś dupa.

                              > Nie widzisz w tym zadnej analogii ze to wlasnie zasluga regularnego serwisu
                              > samochodu a nie bezawaryjnosci?

                              Nie widze bo nie mam statystyk jak długo kto jeździ do aso. To że stare auta są
                              w miarę mało awaryjne może równie dobrze wynikać z tego że są trzymane przez
                              dziadka z sentymentu i mało jeżdzone.
            • waskes29 Re: Ala jest brzydka, bo Ola ma krosty 16.03.06, 09:48
              redaktor__naczelny napisała:

              > obawiam się, że Twój bardzo skądinąd sensowny i rzeczowy post jest jednak w
              tym
              >
              > konkretnym przypadku nietrafiony.
              >
              > Zauważ, że podważasz przydatność raportów TUV powołując się na przykład Dekry.
              >
              > Zgodzisz się, że wiele sensu to nie ma.

              Ma to sens poniewaz oba tzn Dekra i TUV przeprowadzaja badania niemal w
              identyczny sposob a calkiem innaczej niz ADAC.
              • doda-elektroda metodologia TUV i Dekry 21.03.06, 12:01
                1.
                metodologia stosowane przez TUV i Dekrę z całą pewnością jest inna, bo wyniki
                podawane przez obie te instytucje są nieco inne (załączam je w osobnym poście
                poniżej).

                2.
                w kwestii Dekry to podawane przez Ciebie z uporem przypadki przepalonych
                żarówek i tym podobnych drobiazgów jako argument przecie wiarygodności badań
                Dekry wydają mi się chybione, ponieważ Dekra zdaje się rozróżnia między
                usterkami drobnymi i poważnymi.

                3. nie wiem czemu faworyzowany przez Ciebie ADAC ma być taki o wiele
                wiarygodniejszy w kwestii awaryjności niż Dekra. O ile się orientuję ADAC
                podaje statystyki usterek, które unieruchomiły auto i wymagały pomocy tej
                organizacji na drodze. Dekra podaje statystki usterek, wykrytych podczas
                przeglądów. W tej sytuacji jest oczywiste, że obie organizacje badają inne typy
                usterek, ale nie wiem dlaczego usterki wychwycone przez ADAC mają być
                wiarygodne, a te wychwycone przez Dekrę nie. Piszesz że dane Dekry są
                zaciemnione bo odzwierciedlają stan techniczny auta, a więc również zwyczaje
                użytkowników. A w przypadku ADAC to co, tymi samochodami jeździły roboty?
                • waskes29 Re: metodologia TUV i Dekry 21.03.06, 12:29
                  doda-elektroda napisała:

                  > 1.
                  > metodologia stosowane przez TUV i Dekrę z całą pewnością jest inna, bo wyniki
                  > podawane przez obie te instytucje są nieco inne (załączam je w osobnym poście
                  > poniżej).
                  >
                  > 2.
                  > w kwestii Dekry to podawane przez Ciebie z uporem przypadki przepalonych
                  > żarówek i tym podobnych drobiazgów jako argument przecie wiarygodności badań
                  > Dekry wydają mi się chybione, ponieważ Dekra zdaje się rozróżnia między
                  > usterkami drobnymi i poważnymi.
                  >
                  > 3. nie wiem czemu faworyzowany przez Ciebie ADAC ma być taki o wiele
                  > wiarygodniejszy w kwestii awaryjności niż Dekra. O ile się orientuję ADAC
                  > podaje statystyki usterek, które unieruchomiły auto i wymagały pomocy tej
                  > organizacji na drodze. Dekra podaje statystki usterek, wykrytych podczas
                  > przeglądów. W tej sytuacji jest oczywiste, że obie organizacje badają inne
                  typy
                  >
                  > usterek, ale nie wiem dlaczego usterki wychwycone przez ADAC mają być
                  > wiarygodne, a te wychwycone przez Dekrę nie. Piszesz że dane Dekry są
                  > zaciemnione bo odzwierciedlają stan techniczny auta, a więc również zwyczaje
                  > użytkowników. A w przypadku ADAC to co, tymi samochodami jeździły roboty?

                  Napisze ci prosty przyklad .
                  Mamy samochod X ktory ma 3 lata.W tym okresie wlasciciel mial wymieniane 10
                  razy skrzynie biegow , wahacze ,sprzegla i mase razy musial jezdzic do
                  serwisu na naprawy.Praktycznie mogl sie psuc 1000razy ale oceniony bedzie
                  tylko i wylacznie za stan w danym dniu w ktorym sie stawil na badania.
                  Malo tego te badania tak nie wykaza wiekszosci usterek jakie moze miec
                  ten samochod a ktore nie sa objete badaniami jakie prowadzi TUV czy Dekra.
                  Przyklad ten samochod moze mimo 10 krotnej wymiany skrzyni biegow dalej
                  moze przyjechac na badanie z uszkodzona skrzynia biegow i usterka taka nie
                  zostanie wykazana.
                  Jeszcze raz powtarzam dekra czy tuv prowadza statystyki stanu technicznego
                  samochodu w dniu badania wiec bardzo naciagane jest okreslenie ze to
                  statystyki usterkowosci .Badania te maja to do siebie ze omijaja czesto
                  bardzo powazne(drogie w naprawie) usterki ktore nie maja znaczenia dla
                  bezpieczenstwa uzytkowania a musza odnotowac takie bzdury jak przepalona
                  zarowka czy stan ogumienia z 15letnim samochodzie a wiadomo ze ani marka
                  samochodu jak i model nie majja tu znaczenia .
                  Wlasnie ADAC jest statystyka awaryjnosci bo wlasnie pokazuje odsetek aut
                  najbardziej narazonych na unieruchomienie na drodze -czyli wykazuja awarie .
                  Ja nie przekreslam wynikow badan Dekry czy TUV bo cos tam napewno pokazuja
                  ale nie jest to w prostej lini jakas statystyka ktora pokazuje ktore
                  samochody sie psuja a ktore nie.Kiedys w prasie czytalem opinie jak nalezy
                  podchodzic do tego typu badan w zaleznosci od roku ,marki itp.
                  Nie przez przypadek bardzo drogie niemieckie samochody sa na czele wlasnie
                  tych statystyk a juz ADAC czesto barzo nisko.
                  • topol Re: metodologia TUV i Dekry 26.04.06, 08:02
                    Statystyki TUV i Dekry moim zdaniem pokazują statystyki usterkowości, a nie
                    bezawaryjności. Druga sprawa, że ilość samochodów objęta ststystykami daje
                    obraz statystyczny, czyli taki, który raczej eliminuje zjawiska przypadkowe w
                    stylu przepalonej żarówki, chyba, że jest to zjawisko dość typowe dla danego
                    modelu samochodu, co jest już informacją interesującą. Nie są one na pewno bez
                    wad, i tak jak pisałeś, niewątpliwie są nieco zafałszowane zwłaszcza w
                    kategorii najdroższych samochodów (z reguły użytkowane przez zamożniejszych)
                    poprzez właściwą obsługę w ASO, ale statystyki ADAC też nie są idealne,
                    ponieważ rejestrują tylko awarie, które unieruchomiły samochód na drodze, a nie
                    wyłapią tych, z którymi właściciel nie wypuszcza się dalej zanim ich nie zrobi.
          • habudzik Re: szajs 16.03.06, 10:25
            waskes29 napisał:

            > Typowa statystyka awaryjnosci jest ADAC bo tam rzeczywiscie mamy do czynienia
            > z awariami.

            I to też nie do końca bo ADAC wzywa sie do róznych przypadków losowych , nawet
            do zapchanego filtra zasyfiałym paliwem
            • waskes29 Re: szajs 16.03.06, 10:32
              habudzik napisał:

              > waskes29 napisał:
              >
              > > Typowa statystyka awaryjnosci jest ADAC bo tam rzeczywiscie mamy do czyn
              > ienia
              > > z awariami.
              >
              > I to też nie do końca bo ADAC wzywa sie do róznych przypadków losowych , nawet
              > do zapchanego filtra zasyfiałym paliwem

              No ale to tez w jakims stoponiu jest awaria chociaz w tym przypadku nie
              swiadczy o samochodzie a o wlascicielu.
              To sa sporadyczne przypadki wiec watpie zeby mialy jakis wiekszy wplyw na
              wyniki a z tego co czytalem ADAC grupuje usterki i nie kazda jest
              wliczana do statystyki .
              • habudzik Re: szajs 16.03.06, 10:36
                waskes29 napisał:

                > habudzik napisał:
                >
                > > waskes29 napisał:
                > >
                > > > Typowa statystyka awaryjnosci jest ADAC bo tam rzeczywiscie mamy d
                > o czyn
                > > ienia
                > > > z awariami.
                > >
                > > I to też nie do końca bo ADAC wzywa sie do róznych przypadków losowych ,
                > nawet
                > > do zapchanego filtra zasyfiałym paliwem
                >
                > No ale to tez w jakims stoponiu jest awaria chociaz w tym przypadku nie
                > swiadczy o samochodzie a o wlascicielu.
                > To sa sporadyczne przypadki wiec watpie zeby mialy jakis wiekszy wplyw na
                > wyniki a z tego co czytalem ADAC grupuje usterki i nie kazda jest
                > wliczana do statystyki .

                No wiesz to był taki przykład usterki " małego kalibru " .
              • jimmyjazz Re: szajs 16.03.06, 10:50
                waskes29 napisał:

                > To sa sporadyczne przypadki wiec watpie zeby mialy jakis wiekszy wplyw na
                > wyniki a z tego co czytalem ADAC grupuje usterki i nie kazda jest
                > wliczana do statystyki .

                To już sobie gdybasz. Bo adac wzywane jest też do dziurawej opony czy braku
                paliwa - i są to pewnie jedne z najczestszych powodów wzywania (gdybam).
                • waskes29 Re: szajs 16.03.06, 10:58
                  jimmyjazz napisał:

                  > waskes29 napisał:
                  >
                  > > To sa sporadyczne przypadki wiec watpie zeby mialy jakis wiekszy wplyw
                  > na
                  > > wyniki a z tego co czytalem ADAC grupuje usterki i nie kazda jest
                  > > wliczana do statystyki .
                  >
                  > To już sobie gdybasz. Bo adac wzywane jest też do dziurawej opony czy braku
                  > paliwa - i są to pewnie jedne z najczestszych powodów wzywania (gdybam).
                  >

                  No i dobrze gdybasz bo tak mniej wiecej jest , ale to juz pisalem wiele razy
                  ze takie przypadki losowe nie sa uwzgledniane w statystykach .
                  • jimmyjazz Re: szajs 16.03.06, 11:01
                    waskes29 napisał:

                    > No i dobrze gdybasz bo tak mniej wiecej jest , ale to juz pisalem wiele
                    > razy ze takie przypadki losowe nie sa uwzgledniane w statystykach .

                    A masz jakies potwierdzenie tego? link?
    • tomus2221 Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 15.03.06, 14:35
      Cos mi sie tu nie zgadza,ten raport jest w Auto Swiecie???Bo jesli chodzi o
      wyniki do 3 lat,to np.juz powinna byc Mazda 6,a nie 626,ktora w tej statystyce
      zajela pierwsze miejsce,bo juz dawno to bylo,tylko dokladnie nie kojarze gdzie
      widzialem.
    • mazowsze123 Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 16.03.06, 10:02
      A czemu nikt nie zrobi listy na jakie auta najbardziej leca laski?
      • jimmyjazz Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 16.03.06, 11:03
        mazowsze123 napisał:

        > A czemu nikt nie zrobi listy na jakie auta najbardziej leca laski?

        Kup se lokomotywe spalinową - wielki silnik, wielka moc, wielka bryka. I
        spojlery jest gdzie montowac.
    • grzek Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 16.03.06, 11:26
      redaktor__naczelny napisała:


      > I jeszcze jedna uwaga. Auta na końcu stawki mają 3 razy większą awaryjność
      > niż te na początku. Przeczy to spotykanej czasem opinii, że obecnie nie ma
      > samochodów złych i że wszystkie prezentują podobny poziom. Jeżeli w jednym
      > modelu 5 aut na 100 ma problem, a w innym 15 na 100, to chyba jest różnica.

      Dla mnie specjalnie to nie jest duża różnica, jakby było 5 i 60 no to wtedy tak,
      ale na tym poziomie i przy założeniu, że to są tylko wyniki badań na przeglądach
      technicznych, to w przypadku zakupu nowego samochodu nie jest to szczególnie
      istotne.
    • chris62 Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 16.03.06, 11:52
      Mam gdzieś rankingi (bo jeżdżę awaryjną renówką która przez 6 lat jeszcze się
      nie zepsuła) ale zwraca uwagę taka dziwna przypadłość.
      Miejsce 3 : Primera a ponoć Nissan po przejęciu go przez Renault to szajs wg
      forumowych teorii....
      a tu taka niespodzianka Nissan przed niezawodną Toyotą i Hondą.
      Czekam na wyjaśnienia.
      • jimmyjazz Re: jakość: klasa D, wozy nowe do pięcioletnich: 16.03.06, 12:03
        chris62 napisał:

        > Miejsce 3 : Primera a ponoć Nissan po przejęciu go przez Renault to szajs wg
        > forumowych teorii....
        > a tu taka niespodzianka Nissan przed niezawodną Toyotą i Hondą.
        > Czekam na wyjaśnienia.

        Spisek i tyle. To wszystko wina PIS (lub PO - zależy co kto lubi).

        Zresztą wiadomo wszem i wobec że Dekra jest elementem mafijnego układu.
        Zajmiemy sie nimi po NBP.
    • doda-elektroda a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 12:05
      ponieważ redaktorek wrzucił TUV, ja porównam te dane z Dekrą (spisane z Auto
      Motor i Sport, wyd. specjalne 1/2006). W polach:

      model % usterkowych wg Dekry/% usterkowych wg TUV/% srednia z obu

      1. auta 2-3 lata

      C-klasa 4,1/4,2/4,2
      A4 4,8/4,5/4,7
      Accord 4,2/5,3/4,8
      9-3 4,7/5,2/5
      626 4,5/5,5/5
      S60 5/5/5
      Primera 5,2/4,9/5,1
      Avensis 5,1/5,1/5,1
      Carisma 6/6/6
      Mondeo 5,9/6,6/6,3
      Passat 6,6/6,3/6,5
      seria 3 6/7,1/6,6
      Vectra 4,5/8,7/6,6
      C5 na/7/7
      156 9,1/9,4/9,3
      406 10,3/10,6/10,5
      Laguna 11,6/14,8/13,2
      Marea na/13,7/13,7

      2. auta 4-5 lat

      Avensis 5,9/5,8/5,9
      Accord 7,6/7/7,3
      9-3 6,2/8,7/7,5
      C-klasa 7,5/8,3/7,9
      S60 8,2/na/8,2
      Primera 9,6/8,4/9
      Carisma 8,9/10/9,5
      A4 10,1/10,5/10,3
      Mondeo 9,8/11/10,4
      626 10,8/10,3/10,6
      Vectra 10,6/10,6/10,6
      C5 11/na/11
      Laguna 11,9/12,7/12,3
      Passat 12,6/12,2/12,4
      V70 na/12,4/12,4
      406 13,6/11,9/12,8
      156 12,8/13,4/13,1
      seria 3 12,9/14,8/13,9
      Marea na/14,4/14,4

      no, to kto wrzuca ADAC?
      • computerland1 Re: a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 12:16
        ale po co ADAC, skoro widac, ze wyniki sa podobne?:)

        ja mam najbardziej awaryjne auto z klasy, bo bmw serii 3. mi sie jeszcze nie
        zepsulo:)

        pzdr

        abc.
        • waskes29 Re: a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 12:32
          computerland1 napisał:

          > ale po co ADAC, skoro widac, ze wyniki sa podobne?:)
          >
          Tak sie sklada ze statystyki ADAC dosc znacznie roznia sie od Dekry i
          TUV bo w przeciwienstwie do nich sa statystykami awaryjnosci.
          • computerland1 Re: a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 12:36
            skoro sie bardzo roznia, to niech ktos zamiesci. moze moj "szajs" nie bedzie
            ostatni:)

            pzdr

            abc.
            • waskes29 Re: a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 13:02
              computerland1 napisał:

              > skoro sie bardzo roznia, to niech ktos zamiesci. moze moj "szajs" nie bedzie
              > ostatni:)
              >
              > pzdr
              >
              > abc.

              www.weltzeituhr.com/reise/adac-pannenstatist1.shtml
              • computerland1 Re: a ja do TUV dorzucam Dekrę, kto daje ADAC? 21.03.06, 13:15
                dzieki:) tutaj juz nie tak zle. ale ja jeszcze jedno slowo o metodach, itp.

                w tuv-ie z kwietnia 2005 do samochodu nie bylo zadnych zastrzezen. od tego
                czasu auto jezdzone tylko w niemczech i przejechalo 20.000 km. i juz w polsce
                na pierwszym przegladzie wyszlo kilka usterek. wydaje mi sie, ze oni na tuv
                sprawdzaja rzeczywiscie normy spalin i ogolnie stan auta. co nie zmienia faktu,
                ze jesli np. taka toyota ma nawet na tuv duzo mniej awarii niz np. jakies
                francuskie badziewie, to pozwala to sadzic, ze i w ADAC bedzie wyzej.

                pzdr

                abc.
      • instruktor-zalogowany Re:Dyskusja o niczym 21.03.06, 12:37
        To sa slowa Dody ..."ale nie wiem dlaczego usterki wychwycone przez ADAC mają
        być wiarygodne, a te wychwycone przez Dekrę nie."
        Ta dyskusja jest o niczym.Normalny czlowiek jadac na przeglad do TÜV-u czy do
        Dekry to przygotowuje pojazd do przegladu, lacznie z myciem podwozia tj.usuwa
        wycieki oleju z silnika skrzyni i mostow,zmienia klocki.Robi to tak zeby nie
        narazic sie na powazne naprawy i nie przyjezdzac na powturny przeglad.Dlatego
        takie statystyki TÜV-u nie odzwierciedlaja rzeczywistosci.Cytat z Dody na
        poczatku. ADAC nie wychwyca usterek ADAC naprawia samochody na drodze w trasie
        w garazu jak nie mozesz odpalic
        • waskes29 Re:Dyskusja o niczym 21.03.06, 12:56
          instruktor-zalogowany napisał:

          > To sa slowa Dody ..."ale nie wiem dlaczego usterki wychwycone przez ADAC mają
          > być wiarygodne, a te wychwycone przez Dekrę nie."
          > Ta dyskusja jest o niczym.Normalny czlowiek jadac na przeglad do TÜV-u czy do
          > Dekry to przygotowuje pojazd do przegladu, lacznie z myciem podwozia tj.usuwa
          > wycieki oleju z silnika skrzyni i mostow,zmienia klocki.Robi to tak zeby nie
          > narazic sie na powazne naprawy i nie przyjezdzac na powturny przeglad.Dlatego
          > takie statystyki TÜV-u nie odzwierciedlaja rzeczywistosci.Cytat z Dody na
          > poczatku. ADAC nie wychwyca usterek ADAC naprawia samochody na drodze w
          trasie
          > w garazu jak nie mozesz odpalic

          Dokladnie dodam wiecej bo 2 razy zdarzylo mi sie byc na takim przegladzie
          ktory rozni sie od tego w Polsce tylko wieksza dokladnoscia badan i
          zastosowaniem lepszych urzadzen za pomoca sie to bada.
          To co kryje sie w badaniach TUV czy Dekra pod pojeciem usterka silnika
          jest niczym innym jak nieszczelnoscia silnika lub niespelnianiem norm
          spalin.Zadne inne usterki silnika nie sa wykazywane bo nie sa badane.
          To samo dotyczy elektryki badana jest ona tylko pod wzgledem sprawnosci
          wymaganego oswietlenia itp ,nikt nie bedzie badal ze polowa wyposazenia
          dodatkowego moze byc niesprawna .
          Doda trzeba jeszcze ze wiekszosc wlascicieli badanych przez TUV czy Dekre
          samochodow nie wie nawet o wystepowaniu usterki bo w przeciwnym razie nie
          przyjechali by na przeglad bez dokonania wczesniejszych napraw.
          • topol Re:Dyskusja o niczym 26.04.06, 08:10

            > Doda trzeba jeszcze ze wiekszosc wlascicieli badanych przez TUV czy Dekre
            > samochodow nie wie nawet o wystepowaniu usterki bo w przeciwnym razie nie
            > przyjechali by na przeglad bez dokonania wczesniejszych napraw.

            Co oznacza, że obrazują bardziej stan usterkowości samochodu niż stopień
            dbałości właścicieli o samochód!
    • xxbms Re: Prawdziwe moja C miała 43-usterki w 1-ym rok: 26.04.06, 09:37
      BMW 320d zero (0) usterek w 1-ym i 2-gim roku
      C-220d produkcja 2003r
      3 - 2004r
Inne wątki na temat:
Pełna wersja