redaktor__naczelny
15.03.06, 13:46
Dzięki uprzejmości Auto-Świata, mogłem zapoznać się ze statystyką awaryjności
aut wg TUV. Zerknałem tylko na klasę, która interesuje mnie osobiście (D) i
na wiek, właściwy dla aut eksploatowanych przez na ogół pierwszego (co
najwyżej drugiego) właściciela, a więc do 3 lat i 4-5 lat.
Wyniki w kategorii do 3 lat (cyfry to odsetek aut z wykrytą poważną usterką):
1. C-klasa (4.2%)
2. A4 (4.5%)
3. Primera (4.9%)
4. S60 (5.0%)
5. Avensis (5.1)
6. 9-3 (5.2%)
7. Accord (5.3%)
8. 626 (5.5%)
9. Carisma (6.0%)
10. Passat (6.3%)
11. Mondeo (6.6%)
12. C5 (7.0%)
13. seria 3 (7.1%)
14. Vectra (8.7%)
15. 156 (9.4%)
16. 406 (10.6%)
17. Marea (13.7%)
18. Laguna (14.8%)
A teraz w kategorii 4-5 lat:
1. Avensis (5.8%)
2. Accord (7.0%)
3. C-klasa (8.3%)
4. Primera (8.4%)
5. 9-3 (8.7%)
6. Carisma (10.0%)
7. 626 (10.3%)
8. A4 (10.5%)
9. Vectra (10.6%)
10. Mondeo (11.0%)
11. 406 (11.9%)
12. Passat (12.2%)
13. V70 (12.4%)
14. Laguna (12.7%)
15. 156 (13.4%)
16. Marea (14.4%)
17. seria 3 (14.8%).
Wyniki generalnie do przewidzenia, z przodu Niemcy i Japończycy, z tyłu Włosi
i Francuzi. Jednak jest trochę ciekawych wyjątków i innych uwag: 1. wbrew
popularnej opinii Passat wcale nie bije na głowę Mondeo, wśród nieco
starszych to ostatnie jest nawet nieco lepsze; 2. BMW ma poważne problemy z
jakością, a 4-letnie 300-tki to po prostu szajs!; 3. nawet pod koniec
produkcji w tak popularnym modelu jak 406 Francuzi nie wyeliminowali
usterek!; 4. wynik nowej Laguny to po prostu skandal; 5. nowe Laguny są
bardziej (sic!!!) awaryjne niż te nieco starsze, to ewenement w tym rankingu;
6. mazda wcale nie prezentuje takiej legendarnej jakości, raczej w środku
stawki; 7. nowa Vectra okazała się wozem dość szajsowatym, starsza była nieco
lepsza – choć miało być odwrotnie; 8. słynne kłopoty z jakościa Mercedesa, o
których słyszało się ostatnio (zresztą E-klasa ma awaryjność na poziomie Alfy
156!) jakoś szczęśliwie nie dotknęły C-klasy.
I jeszcze jedna uwaga. Auta na końcu stawki mają 3 razy większą awaryjność
niż te na początku. Przeczy to spotykanej czasem opinii, że obecnie nie ma
samochodów złych i że wszystkie prezentują podobny poziom. Jeżeli w jednym
modelu 5 aut na 100 ma problem, a w innym 15 na 100, to chyba jest różnica.