Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierowca ?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 09:22
Mój znajomy w lato wjechał do myjni samochodowej z całkowicie otwartym
prawym oknem i umył auto. Nie wiem czy go ktoś przebije ?
Pozdr.
Nemo
    • Gość: lupo To to jeszcze nic, posluchajcie ... IP: 141.39.41.* 09.12.02, 10:54
      Gość portalu: NEMO napisał(a):

      > Mój znajomy w lato wjechał do myjni samochodowej z całkowicie otwartym
      > prawym oknem i umył auto. Nie wiem czy go ktoś przebije ?
      > Pozdr.
      > Nemo

      Jedna blondynka wjechala do myjni KABRIOLETEM !!!

      PZDR,
      lupo
    • Gość: marba Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 11:09
      Mechanik chciał wiechać moim samochodem ma kanał, wsiadł i zamykając drzwi
      przytrzasnoł sobie ucho.
      To naprawde jest sztuka :D

      Widziałem gościa dolewającego olej do malucha przez lejek z gazety, włożony do
      otworku od miarki oleju. Gdy mu pokazałem gdzie się dolewa olej, był wdzięczny
      i ździwiony, że jego bolid ma tak rewelacyjne udogodnienia.

      Ja sam kiedyś po zpaleniu się kontrolki od hamulców w Ladzie 2107 wlałem płyn
      chamulcowy do pojemniak od spryskiwaczy, kolor płyny mi się zgadzał. :D
    • bart_ Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 09.12.02, 11:15
      Ja kiedyś nalałem płynu hamulcowego do pojemnika z płynem od wspomagania
      kierownicy. Nic sie nie stało, ale trzeba było spuścić wspomaganie.
      To może głupie, ale oba pojemniki wyrównawcze były prawie identyczne a w
      dodatku bez oznaczeń.
    • Gość: wojtekg Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: 212.244.77.* 09.12.02, 11:28
      Pewnego razy cofając samochodem wystawiłem głowę przez
      otwarte okno (lato było), żeby ocenic jak daleko jeszcze
      mogę sie potoczyc. Niestety, przy okazji ramieniem
      wcisnąłem przycisk blokady drzwi - zadziałał centralny
      zamek, a wraz z nim zaczęła zamykać sie szyba - prosto na
      moim uchu!. Ból był jak cholera, na szczęście szybko
      trafiłem palcem na odpowiedni przycisk i spuściłem ją na
      dół, w przeciwnym razie nie wiem jak by się to skończyło!
      • Gość: zdzichu Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 11:50
        tata mi opowiadał jak za czasów PRL ze znajomym co
        dopiero kupił sobie dużego fiata wybierali się w
        odwiedziny do krajów zaprzyjaźninych znajomy zeby
        zaoszczedzić na paliwie prze szlabanem wyłączył silni i
        postanowił sie dotoczyć ale nie wpad na pomysł ze w tej
        sytuacji nie ma wspomagania hamulców i trzeba mocno
        wcisnąc pedał.Samochód nie wychamował i staranował
        szlaban siedzieli z 48 godizn na wyjaśnieniach.






        Mojego kolegi dziewczyna pokłociła sie z nim w czasie
        jazdy i powiedziała mu ze nigdzie nie jedzie jednoczesnie
        wyjmując mu klucze ze stacyjki przy predkości naszczescie
        50km/h koledze sie zablokowała kierownica i wylądowali
        na poboczu
        • Gość: Ja Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 09.12.02, 12:30
          Moja mama pomalowała kidyś silnik w maluchu na czarno żeby ładniej wyglądał
        • Gość: Staruch Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.fys.sdu.dk 09.12.02, 13:19
          2 lata temu w Apeninach zaparkowalem na nachylonej w dol drodze na poboczu.
          Jako ze jazda byla gorska i goraco, nie wylaczylem silnika, tylko dalem mu
          pochodzic pare minut. Auto stalo na recznym. Potem wylaczylem silnik (i nie
          wrzucilem biegu.... Poszedlem na pobliska laweczke, skad auta nie bylo widac.
          po jakims czasie (pol godziny) uslyszlaem dziwny szelest i trach i zobaczylem,
          ze kiwa sie gora znaku drogowego (to bylo widac, a auta nie). W pierwszej
          chwili nie wiedzialem, co sie dzieje. Potem pojalem i popedzilem. Auto
          elegancko potoczylo sie w dol jakies 15 m, scielo plastikowy slupek (taki
          metrowy) i zatrzymalo sie na znnaku drogowym. Ufff. Moglo byc strasznie, ale
          dzieki malej predkosci (w koncu ten reczny jednak byl zaciagniety), prostemu
          ustawieniu kierownicy, slupkowi i znakowi wszystko skonczylo sie dobrze. Byl
          maly slad wgniecenia na tablicy rejestracyjne.
        • devote Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 19.04.03, 01:03
          lata 80-te a moj stary z kolega wiezli przez cale miasto aparature do robienia
          bimbru motorom marki WSK.wszystko im z toreb wystawalo na wszystkie strony.
    • Gość: arka Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.chello.pl 09.12.02, 12:48
      Postanowiłem zimą umyć samochód. Mam w pracy garaż gdzie zostawiam autko z
      otwartymi szybami że by się wietrzyło. Wyjechałem z garażu , nalałem pełne
      wiaderko wody (szlauf zamarzł, musiałem korzystać z wiadra) i chlust prosto na
      samochód... Dosłownie jak bym celował to bym tak nie trafił, cała pojemnośc
      10 litrowego wiadra znalazła się w środku. Sechł w garażu przez 2 doby.
    • default Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 09.12.02, 12:54
      W pośpiechu ładowałam coś do bagażnika, prędko wsiadłam i pojechałam z otwartym
      tyłem. Przejechałam całkiem sporo, zanim się zorientowałam - i to tylko
      dlatego, że zobaczyłam z boku cień rzucany przez mój samochód.
      W moim pierwszym samochodzie - kilkuletnim maluchu - zamalowywałam odpryski na
      karoserii lakierem do paznokci. O dziwo, trzymał się świetnie i zapobiegał
      dalszej korozji.
      Dwa razy zatrzasnęłam drzwi zostawiając kluczyk w stacyjce. Raz musiałam jechać
      do domu po zapasowe, drugi raz moje dziecko właziło przez bagażnik, przypadkiem
      nie zamknięty na klucz.
      • default Re: a najbardziej idiotycznie...... 09.12.02, 13:10
        ....zachowałam się kiedyś jadąc katowicką i myśląc o niebieskich migdałach. Nie
        zwolniłam przy ograniczeniu do 70 km/h, ale to jeszcze nic - ja nawet nie
        zauważyłam, że niebiescy stoją i machają na mnie. Dostrzegłam ich dopiero kiedy
        mnie dogonili, wyprzedzili i kazali zjechać na pobocze. I tu następny pasztet -
        okazało się, że nie mam : 1. prawa jazdy; 2. dowodu rejestracyjnego; 3. dowodu
        osobistego - po prostu żadnego dokumentu, nic! Wyjeżdżając zabrałam inną
        torebkę i dokumentów nie przełożyłam, trąba skonczona.
        Na szczęście dla mnie trafiłam na wyrozumiałych funkcjonariuszy, którzy pobrali
        ode mnie 50 zł i wystawili kwitek, że już mnie ukarali za brak dokumentów (w
        razie gdyby w drodze powrotnej znowu ktoś mnie zatrzymał). O punktach karnych
        nawet nie wspomnieli. Może byli w szoku, jak można być taką ofiarą :))
      • default Re: a najbardziej idiotycznie...... 09.12.02, 13:11
        ....zachowałam się kiedyś jadąc katowicką i myśląc o niebieskich migdałach. Nie
        zwolniłam przy ograniczeniu do 70 km/h, ale to jeszcze nic - ja nawet nie
        zauważyłam, że niebiescy stoją i machają na mnie. Dostrzegłam ich dopiero kiedy
        mnie dogonili, wyprzedzili i kazali zjechać na pobocze. I tu następny pasztet -
        okazało się, że nie mam : 1. prawa jazdy; 2. dowodu rejestracyjnego; 3. dowodu
        osobistego - po prostu żadnego dokumentu, nic! Wyjeżdżając zabrałam inną
        torebkę i dokumentów nie przełożyłam, trąba skonczona.
        Na szczęście dla mnie trafiłam na wyrozumiałych funkcjonariuszy, którzy pobrali
        ode mnie 50 zł i wystawili kwitek, że już mnie ukarali za brak dokumentów (w
        razie gdyby w drodze powrotnej znowu ktoś mnie zatrzymał). O punktach karnych
        nawet nie wspomnieli. Może byli w szoku, jak można być taką ofiarą :))
    • remo29 Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 09.12.02, 13:33
      Kiedyś przelałem benzynę (niewiele tego było) do pojemnika po jogurcie.
      Baaaardzo się zdziwiłem, kiedy pojemnik się rozpuścił... :)
    • Gość: Hiszpan Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: 213.25.43.* 09.12.02, 13:44
      zsiadłem z motocykla nie wystawiając wcześniej podstawki bocznej - motocykl
      gruchnął o ziemię aż (nie)miło...
      zatrzasnąłem drzwi zostawiając kluczyki w stacyjce po czym poszedłem załatwiać
      sprawy

      więcej nie pamietam :)

      PZDR!
      • Gość: Staruch Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.fys.sdu.dk 09.12.02, 14:04
        no to 2. moja glupota.
        Jechalem dieslem z Krakowa do Paryza. zawsze tankowalem na tej samej stacji za
        Pszczyna. tak i tym razem, ale byl remont dystrybutora i trzeba bylo inaczej
        podjechac. Wlalem 20l paliwa i odjazd. za jakis kilometr zaczely sie niebieskie
        spaliny i przerywana praca silnika. Zawrocilem i przepytalem goscia na stacji,
        co dolal (ile wody) do paliwa. Przysiegal, ze nic. Wrocilem sie do Krakowa.
        Wpadlem do mechanikow. Szukali powodu nawet dosc sensownie (moj pomysl z
        padnieta uszczelka pod glowica szybko wykluczyli). Zasilili auto swoim paliwem,
        ale dalej bylo zle. Wyslali mnie do majstra od aparatury wtryskowej.
        pojechalem. Facet sie ucieszyl, ze do niego przyjechalem. Jestem pewny, ze
        wiedzial co jest, ale pieprzyl o czyszczeniu aparatury wtryskowej, pompy etc.
        Wtedy chcial za to 1500zl! Odjechalem do domu i zaczaalem myslec. Natchnelo
        mnie, ze moglem pomylic dystrybutory. popatrzylem na rachunek i cos mi nie
        gralakwiota, ktora zaplacilem i ilosc paliwa... Spusciclem z baku troche paliwa
        i zapalilem - palilo sie! Wylalem to i zatankowalem rope. Bylo OK. A ten cham
        od aparatury wtryskowej, to niech go....
    • Gość: olo2411 Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: Hutnicza:* 09.12.02, 14:13
      Kiedyś miałem zagadkę co zrobić...
      Podjechałem do warsztatu mech. z dziurawym zbiornikiem paliwa.
      Mechanik poprasił abym wjechał na kanał a sam wszedł z zapalonym papierosem pod
      auto (wyciek był dość poważny). Trzymając papierosa w ustach zaczoł wskazywać
      miejsca skąd cieknie benz. Totalna rosterka czy wsteczny i rura czy nogi za pas
      i wiać. Pzdr.
    • Gość: Marcinek Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.net.external.hp.com 09.12.02, 14:47
      Jeden facet jadąc we mgle wystawił głowę przez okno, żeby
      lepiej widzieć przerywaną linię rozdzielającą pasy. Niestety
      z przeciwka jechał drugi, który wpadł na ten sam pomysł...

    • Gość: cx Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 10:32
      - wyjechlem z garazu z otwartymi drzwiami przednimi.
      - chcac sprzedac samochod na gieldzie zatrzasnelem kluczyki w srodku. mysle
      trudno (do domu ok.80km) jakos dojade i przywioze, dobrze ze nie pojechalem bo
      przypomnialem sobie ze zapasowe sa w schowku. do tego trafil sie klient ktory
      chcial kupic auto. pomogl mi otworzyc drzwi. bylo to ayto dostawcze z
      odchylanymi siedzeniami. otworzylem je drutem lezac pod samochodem, kupiec
      mowil mi jak trafic na kolek blokady i jakos sie udalo. na drugi dzien
      przyjechal i kupil samochod.
      • Gość: maruda Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 10.12.02, 11:43
        Zacznę od żony. W miesiąc po zrobieniu prawa jazdy
        zostawiła samochód na torach (podobnoż zgasł). Jak już
        została moją narzeczoną, to chciała się popisać, jakim
        jest kierowcą. Miała przewieźć jakieś klamoty do
        odległego o kilkaset m budynku. Poszła do teścia po
        kluczyki. Ja czekam. Nic. Po pewnym czasie widzę jakiś
        ruch na poboczu - moja narzeczona, korzystając z osłony
        drzew i krzaków, zasuwa z taczką...

        Korzystając z komórki, używam zastawu typu
        kabel-słuchawka. Telefon kładę na siedzeniu pasażera.
        Wysiadając z samochodu, albo wlokę za sobą telefon, albo
        odcinam kabel drzwiami. Raz na miesiąc.

        Jeżeli w trakcie rozmowy zatrzymuję samochód i wysiadam,
        to telefon odłączam z zestawu. I zadawolony z siebie...
        zostawiam kluczyki w stacyjce. Teraz jeżdżę z zapasowym -
        w kieszeni.


        Jest taka ulica. Szeroka, kręta. Pas szerokości dwóch
        samochodów. W obrębie pasa wyprzedzać można. Pasy
        oddzielone są podwójną ciagłą. Zaczęłem wyprzedzać TiR-a;
        za TiR-em jechały cztery osobowe; potem znowu TiR. Jak
        już to wszystko wyprzedziłem, to został jeszcze patrol,
        którego nie powinno tam być, a któremu zepsuł się
        radiowóz (musiałem trochę naruszyć podwójną ciągłą).
        Policjant wyskoczył z lizakiem jak opętany, ale musiał
        zawrócić, bo bym go rozjechał. Uskoczył z gracją
        terreadora. Skończyło się na 70PLN bez pokwitowania.

        Znajomy mechanik cofał Tico. A że cofał na wyczucie, tak
        trafił w mur i samochód się zmarszczył, jak harmonijka.

        Teść wjechał do garażu; nie wysiadł z samachodu tylko
        przynął. Dzień był upalny, a garaż chłodny. Synowa widząc
        otwarte drzwi garażu zamknęła. Garaż był trochę oddalony
        od domu, tak więc teść musiał w nim spędzić popołudnie i
        całą noc...
    • Gość: Nina Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.toya.net.pl 10.12.02, 11:05
      W ostatnim czasie zrobilam pare glupich rzeczy:)
      Raz przytrzasnelam sobie drzwiami wlosy,konkretnie grzywke...Bol byl jak
      diabli,bo wyrwalam sobie troche upierzenia.Zeby bylo weselej-wlosy mam dosc
      krotkie...
      Hitem tego roku (w moim domu) jest proba przestawienia olbrzymiego slupa
      latarnianego-tak na oko metr srednicy i z 15m wysokosci...Stal sobie na srodku
      placu w warsztacie,z ktorego wyjezdzalam.Zabijcie mnie-ale nie widzialam go:))
      Huknelam na wstecznym,az echo poszlo,zderzak ocalal,a mnie glowa i szyja bolaly
      przez tydzien.
      A i tak we wszystkim przebila mnie moja rodzona mamunia-pare lat temu wyjechala
      z garazu z otwartymi drzwiami kierowcy...W efekcie do remontu byl i samochod i
      garaz...
      Pozdrawiam.
      • Gość: al Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 23:23
        • Gość: verte Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.03, 00:29
          Gość portalu: al napisał(a):

          >

          al gówno napisał,czyzby głupich rzeczy nie robił,coś mógł al dodać wygrzebując
          stary wątek z przed miesięcy
    • Gość: eLBe Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.*.*.* 10.12.02, 11:16
      Kiedyś jeszcze używałem "fajki" zabezpieczającej takiej Pedał-Kierownica.
      Kiedyś o 5 rano zaspany wsiadłem, odpaliłem (na parkingu) i zacząłęm wycofywać.
      Gdy się zbliżyłem tyłem do rzędu samochodów naprzeciwko chciałem
      przyhamować............ ale niestety na pedale hamulca była "fajka".....

      Kolega (już bardzo dawno temu) poskładał sobie Syrenkę z różnych części
      dostępnych tu i ówdzie. Dumny, po zapaleniu pojechał pierwszy raz zatankować.
      Otworzył wlew paliwa na tylnym błotniku, wlał Mixol, uzupełnił paliwem i jakież
      było jego zdziwienie, kiedy ok 2 km po wyjeździe ze stacji stanął z braku
      paliwa. Nie wiedział biedny, że silnik miał od 102 i bak z przodu pod maską, a
      karoseria była 104 z wlewem paliwa z tyłu. Paliwa z bagażnika nie udało się
      wypompować niestety.
      • Gość: rez Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: proxy / 62.29.253.* 10.12.02, 12:11
        Kiedys za czasow studenckich pracowalem za granica w firmie budowlanej jako
        kurier-goniec. Praca polegala na jezdzeniu pick-up'em i wozeniu/dowozeniu
        roznych rzeczy/dokumentow tu i tam. Kiedys odebralem ze sklepu z art.
        budowlanymi 8 rur pokaznych rozmiarow z grubej tektury (byly lekkie). Pan w
        sklepie zaladowal ten majdan na pake, przywiazal, a ja w droge. No coz,
        oczywiscie w pewnym momencie mocowanie sie obluzowalo i wszystkie 8 rur spadly
        na jezdnie. Najgorsze w tym wszystkim to to, ze stalo sie to na 4 pasmowej (w
        jedna strone) autostradzie zaglebionej w takim ala kanionie. O zgrozo,
        skutecznie zablokowalem caly ruch!!! Zatrzymalem samochod i dawaj biegac
        zbierac te cholerne rury. Boze, co ja sie nasluchalem od kierowcow, ile wstydu
        najadlem!!!! Cale szczescie, ze nie bylo zadnego wypadku. Nie wiadomo skad
        znalazl sie pan policjant, i zaplacilem $300 mandatu i jakies punkty. Nie
        pomoglo zadne tlumaczenie. Po tym wszystkim wrocilem do tego samego sklepu
        odreagowac na gosciu, ktory ladowal te rury, zadajac zwrotu pieniedzy za
        mandat. Pieniedzy nie zwrocili, ale dali rabat $300 na nastepne zamowienie.
        Odzyskalem w koncu pieniadze przez firme.
        • Gość: czarna Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: 10.10.41.* 10.12.02, 12:44
          witam
          swiezo po kupnie pierwszego auta w zyciu (!) interesowalam sie uzupelnianiem
          plynow i olejow. pewnego pieknego dzionka zaopatrzona w lejek sune smialo do
          mojej bryki. otwieram maske i udajac znawczynie przed sasiadem, zabieram sie do
          uzupelniania oleju w silniku... wkladajac lejek w otwor od bagneta.
          on (widzialam katem oka) patrzal i patrzal ze zdumieniem. az go zatkalo. ja zas
          bylam dumna, ze takie zrobilam na nim wrazenie. po kilku dniach wiedzialam
          gdzie, co i jak:-)
          pozdrawiam
    • greenblack Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 10.12.02, 12:35
      Znajoma raz wyjeżdżała z garażu, otworzyła jedną połówkę wrót, ale zapomniała o
      drugiej. Efekt - wybrzuszone wrota i porysowany zderzak.

      Mnie czasami zdarza się wyglądać przez okno, kiedy szyba nie jest opuszczona:)

      Pozdrawiam
      • Gość: ryjek Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.crowley.pl 10.12.02, 13:51
        Gdy kupiłem sobie samochód i pojechałem nim pierwszy raz do pracy, to wróciłem -
        jak zawsze do tej pory - tramwajem. Nastepnego dnia rano wyszedłem przed dom i
        już dzwoniłem na policję - kiedy sobie przypomniałem...
    • Gość: ela Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.electrolux-na.com 10.12.02, 14:26
      W Stanach. Byla juz ciemna noc.Siostrzenica czekala w domu na meza.Garaz
      znajduje sie z tylu domu i ma automatycznie podnoszone drzwi. Kiedy uslyszala
      dzwiek otwieranych drzwi i nic nie wjechalo do garazu byla zdziwiona. Ale kiedy
      drzwi na zmiane zamykaly sie i otwieraly spanikowala i zadzwonila po policje. 3
      min pozniej 1 radiowoz zatrzymal sie z przodu a 2 z tylu domu. Po krotkich
      poszukiwaniach policja znalazla szwagroskiego, w samochodzie przed garazem
      SASIADA, pijanego w 3 d..y i probujacego pilotem otworzyc garaz (sasiada).
      Kosztowalo go to sprawe w sadzie, mandat i punkty
    • Gość: młody Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.acn.pl / 10.71.3.* 10.12.02, 14:29
      > Mój znajomy w lato wjechał do myjni samochodowej z całkowicie otwartym
      > prawym oknem i umył auto. Nie wiem czy go ktoś przebije ?

      po pierwsze, nie był to mój znajomy
      po drugie , to nie jest śmieszne
      po trzecie napewno przebije opowiastkę o twoim znajomym

      koleś jechał droga po jednym pasie w przeciwnym kierunku
      wyprzedzały go chyba jakieś drechy(może nie dynamicznie, może ekonomicznie,
      może cwaniaczyli nie wiem)
      kolo stwierdził ze "im pokaże" i przyspieszył...efekt nie udało im
      się "wcisnąć", kolesie(drechy czy inne ustrojstwo) zgineli w czołówce...chyba
      wpadli na ciężarówkę

      wniosek "debilu nie przyspieszaj jeśli jestes wyprzedzany"
      wniosek2 "lebiego wyprzedzaj maksymalnie szybko" by wyprzedzany zanim wpadnie
      na głupi pomysł przyspieszenia był już za tobą

      pozdrawiam
      • Gość: Staruch Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.fys.sdu.dk 10.12.02, 15:10
        Fajnie sie czyta te przypadki, ale jakos podejrzanie czesto piszecie o innych a
        nie o sobie... My nie popelniamy glupich bledow?
        • Gość: alek Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.electrolux-na.com 10.12.02, 16:15
          Masz racje. Kiedys zostawilem na cola noc samochod: niezamkniety, szyba
          kierowcy otwarta, kluczyki w stacyjce. Zorientowalem sie rano kiedy nie moglem
          znalezc kluczy
    • ziolek73 Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 10.12.02, 16:02
      Srednio glupie,
      Majac samochod zasilany dwoma zrodlami (gaz/benzyna) dopuscilem do wyczerpania
      obu :-(
      A cabrio sam jezdzilem do myjni tylko z postawionym dachem :-)
      Respect.
      • Gość: OLO I Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.chello.pl / *.chello.pl 10.12.02, 21:27
        ziolek73 napisał:

        > Srednio glupie,
        > Majac samochod zasilany dwoma zrodlami (gaz/benzyna) dopuscilem do wyczerpania
        > obu :-(
        > A cabrio sam jezdzilem do myjni tylko z postawionym dachem :-)
        > Respect.
        >
        A mnie się gaz skonczył tak, że siła rozpędu wjechałem na stację (o benzynie nie wspominam)
    • Gość: 130rapid Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.visp.energis.pl 10.12.02, 17:24
      Wiozłem kiedyś na dworzec pasażerów ("pospiesznych", bo ich na pociąg odchodził
      za parę minut). Niestety, szalaban na przejeździe kolejowym zaczął się zamykać
      złośliwie akurat gdy zbliżaliśmy się do torów.
      I co wtedy zrobiłem? RURA! Niestety, w momencie, gdy nie dało się już wycofać z
      tego "genialnego" manewru, przypomniałem sobie, że na tym przejeździe barierki
      są od niedawna sterowane automatycznie.
      Nie poczekały...
      Do dziś pamiętam moich pasażerów odruchowo chowających główki w ramiona i
      upiorny łomot barierek uderzających o dach. Brzmiało to tak, jakby przewalił
      się przez nas pociąg towarowy. Skończyło się na dwóch długich, głębokich rysach
      na lakierze. ;-)
    • Gość: Andre Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.pcplus.com.pl 10.12.02, 18:40
      Miałem kiedyś Citroena VISA ze śmiesznym motorkiem 650
      ccm z drugiej a raczej z n-tej ręki
      Jeździłem nim 6 lat pieczołowicie zamykająz drzwi na
      każdym parkingu.
      Jakież było moje zdumienie gdy kiedyś po włożeniu
      kluczyka do połowy i przypadkowym przekręceniu, auto
      otworzyło się.
      To samo ze stacyjką i pozostałymi zamkami.
      Wszystkie można było otworzyć śrubokrętem.

      Nie zachwiało to jednak wiary w moje cudo.
      Postanowiłem mu dogodzić i zalałem olejek 5W 40
      Chrystusie brodaty !!! Ale się porobiło !!
      Zaczęło ciec ze wszystkiego co się da.
      Zalałem 15W 40 + doctor i pomogło.

      Wyjechałem do miasta po zakupy. Wracając zobaczyłem pod
      moim domem leżący na środku ulicy jakiś stary tłumik.
      Zbluzgałem w myślach lebiegę który mi to zostawił.
      Wiecie czyj był ten tłumik ??? ;-)

      Mam dziwny garaż w domu .
      Zamiast w dół wjeżdża się pod górę.
      Siedząc w kanale i czepiaąc drutem ten cholerny tłumik ,
      popchnąłem delikatnie auto w stronę dzrwi.
      Wyszło niezbyt delikatnie. Auto potoczyło się w stronę ulicy.
      Zamknąłem oczy i zatkałem uszy.
      Pan Bóg to przewidział. Była zima stulecia i po drugiej
      stronie ulicy na przeciwko wjazdu do mojego garażu była
      olbrzymie kupa śniegu. a z niej wystawał przód mojej
      wyśnionej cytrynki.

      Ale najgłupsze było to że jak ją sprzedawałem to łzy w
      oczach miała cała rodzina i ja też.
      W tej chwili auto ma już 18 lat i jeszcze jeździ.
      PZDR
      • Gość: Andre Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.pcplus.com.pl 10.12.02, 18:43
        p.s.
        W/g niektórych , szczytem głupoty był zakup FABII
        ;-)
        • Gość: Michal Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.telia.com 10.12.02, 19:38
          Innym razem trzeba bylo pokonac maly cherlawy mostek na poligonie w Gross-
          Borne.Rosjanie nas wpuscili po trzech latach czekania na przepustke.Woda wtym
          rowie cwiczebnym byla mniej wiecej po szyje.Mielismy dobre terenowe auta Gaz 66
          rowniez z wyciagarka napedem na 4 kola i motorem V-8(USAmotorford56).Mostek sie
          jak szlo to kiwal sie na boki.Objazd inaczej grozil 20km,wszyscy chca
          zaoszczedzic benzyne.Aparatura sejsmiczna jest najciezsza,ale najwazniejsza i
          najdrozsza.Prowadzilem ja osobiscie i mowie tak jezeli ja pierwszy przejade to
          wy dacie napewno rade,a jezeli wy przejedziecie to sie podemna napewno
          zawali.Wiecie jak to sie robi byla swietna prosta z tylu i zprzodu.Cofnolem do
          tylu na okolo 50m,drugi bieg dwa napedy i full gaz samochod osiagnal 40km na
          godzine i tak wje´chalem na te pierunska ruska konstrukcje i wiecie koledzy
          powiedzieli ze ten mostek sie przygial do ziemi ,ale nie zdazylk zawalic bo juz
          mnie nie bylo.Siedze na drugiej stronie i sie smieje kto nastepny,TRzy gazy sie
          wyklarowaly ale czwarty sie wpieprzyl do polowy kabiny w wodzie ,cud ze to byl
          prawdziwy terenowy pojazd ostaniej generacji na tamte czasy . Motor nie zgasl
          caly byl w wodzie ujecie powietrza wysoko cala inastalacja elektryczna jak w
          samolocie to wszytsko w wodzie pracowalo wentylator byl umieszczony dosc wysoko
          i nie bryzgal.No i kierowca po tych resztkach mostu plywajacego probuje
          osiagnac brzeg,nic z tego szybko chlopcy wskakuja i zakladaja na przedni uchwyt
          znowu dwie liny i dwa gazy wyciagarkami daly rade i z tego mulu wyciagnely
          chlopa z autem.
          Pzdr.Michal Byl to rok 1972.
        • Gość: Michal Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.telia.com 10.12.02, 19:39
          Jeden z moich kierowcow, wtrakcie pracy w geofizyce,zalozyl sie z kolegami ze
          przejedzie rzeke kolo Koszalina. Woz byl to Gaz 53 cztero napedowy z
          wyciagarka.Rzeka wygladala ot tak szeroka na 10-15m wijaca sie piekne
          piaszczyste widoczne dno woda czysciutka.Zalaczyl naped przedni i reduktor i
          powoli zaczal sie z suwac do wody.Jako doswiadczony kierowca terenowy ,otworzyl
          oba okna i gorny wlaz.Wszyscy patrza co to bedzie ,powoli wchodza porzednie
          kola ,kabina i cyk go niema,schowal sie jak w chowanego.Chlopisko plywac umialo
          odrazu wysliznal sie przez okno i wyplynal i krzyczy " kurwa kto by pomyslal ze
          tu tak gleboko".Mysmy sie co malo nie posikali widzac jego mine.Szybko sie
          zorganizowalo dwa gazy 53 i oba dwoma wyciagarkami po zalozeniu liny na tylni
          hak wyciagneli cholere na brzeg oczywiscie kola na biegu ,ale wyciagarki obie
          mialy razem 20ton uciagu i niebylo problemu.Wiecie motor juz tylko posiadal
          wode,akumulator przezyl.Chlopcy mieli 15litrow oleju po uprzednim spuszczeniu
          starego i wody wlano swiezy przedmuchano aparat zaplonowy wysuszono kopu´lke
          kable i na pych zapalil i wrocil o wlasnych silach do bazy.Pozniej powymieniali
          tylko oleje w skrzymni i wtylnim moscie i w hamulcach.Auto typu gniotsja nie
          lamiotsja wytrzymalo.Pzdr.Michal Byl to rok1969.
          • Gość: Michal Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.telia.com 10.12.02, 19:58
            W roku 1972 -im byly prace prowadzone w Bieszczdach,tam na Solinie o godzinie
            10 w nocy spusczaja wode celem utrzymania rownowagi w sztucznym jeziorze.W tym
            czasie prowadzone prace byly noca ze wzgledu na kompletny spokoj ziemi.Tak sie
            zlozylo ze wziolem okolo 8 ludzi i pojechallismy na profil w okolice juz nie
            pamietam ,fakt ze dosc wysoko za Leskiem.Tam w pewnym miejscu normalna droga
            przechodzila przez rzeke jechalo sie po kamieniach.Przejezdzalizsmy w dzien
            wody bylo do pol kola do osi.Ja osobiscie prowadzilem gazika,za mna jechal
            drugi woz ze sprzetem geofizycznym i aparatura sejsmniczna na ktorej
            rejestrowalem.Po rejestracji ostaniego strzalu zostalo zwiniete i jazda do domu
            moj woz prowadzi.Noc godzina 10 w nocy.Zjezdzamy do rzeki widac ze woda
            rwie ,no ale bylo plytko,wjezdzam a tam rura juz zaczyna bulgotac wydechowa.I
            na srodku czuje ze nie moge kierunku utrzymac woz zostaje znoszony,fullgaz na
            jednym biegu aby osiagnac nastepny brzeg , a tu woda brzegu nie widac chlopaki
            k´rzycza ze im podchodzi pod nogi .Wiem ze jade prostopadle do strumienia i
            ciagnme caly czas do przodu,z tylu ciezkie gazy nie maja problemu,wlaczam
            radiostacje oni sie dra potopimy sie cholery wode spuszczaja.Patrzymy a tu w
            oddali krzaki wrzeszcze chlopaki trzymac sie i modlic bo zawsze przy wyjezdzie
            nos samochodu schodzi nizej w wode jest poprostu troche glebiej przy
            brzegu,boje sie aby wentylator nie zlapal wody ,wtedy motor stop odrazu. i Przy
            zjezdzie w ten lekka glebie ujmuje nógi z gazu aby motor mial mniejsze obroty i
            i zachlupotalo wentylator chwycil ale nie wielki rozbryzg wszystko gorace i juz
            lapia przedmnie kola i ciagna nas do gory motor wyje i wyjezdzamy jak czolg z
            tej topielicy,Chlopaki sie na glos modlili i Bogu dziekowali ze sie nam,
            udalo.Pzdr.Michal
            • rzeznia_nr_5 Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 10.12.02, 20:15
              Spieszyłem się bardzo.Samochód stał przed domem ustawiony przodem do garażu.
              Wsiadłem,odpaliłem,spojrzałem przez tylnia szybę i depnąłem mocno na gaz.Przez
              jakieś 5 sekund nie wiedziałem co się stało i jakim prawem.Zapomniałem wrzucić
              wsteczny.Efekt to porysowany zderzak przedni i mocno wgieta brama od
              garażu.Była oczywiście jeszcze cała masa innych głupich rzeczy.:-)


              Z nie moich:zima,mróz -20 stopni,auto na parkingu całe zamarznięte,oszronione,
              skrobania na pół godziny.I genialny pomysł znajomego żeby oblać auto świeżo
              zagotowanym wrzątkiem z czajnika.Efekt-pęknięta szyba.
              • Gość: wiktor Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.12.02, 20:31
                Nie moje - facet jechał przez miasto "dynamicznie" - częste zmiany pasów -
                wcinał się między inne pojazdy. No i się raz wciął - między holujący i
                holowany:)

                Wiktor
                • Gość: Nemo Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 15:15
                  Dobre
          • Gość: Nemo Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 19.04.03, 23:56
            Dobre
    • Gość: maruda Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mm.pl 11.12.02, 06:41
      Zostawiłem samochód na podwórku i zapomniałem pozamykać
      drzwi (wszystkie). W nocy przyszedł pan złodziej, wybił
      prawą przednią szybę i ukradł mi radio.

    • Gość: eres Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.zetokat.com.pl 11.12.02, 08:53
      Dawno, dawno temu ...
      Chce zatankowac do maluszka troche benzyny ale zamek korka wlewu paliwa
      zamarzł :-(
      Wyciągam zapalniczkę, zbliżam się do zamka z kluczykiem i odpalam zapalniczkę.
      Podgrzewam kluczyk trzymajac to wszystko jak najbliżej siebie aby droga
      gorącego kluczyka do zamka bała jak najkrótsza.
      Udało się - otwarłem.

      Dopiero po chwili się zorientowałem na co się narażałem.
      • Gość: Michal Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.telia.com 11.12.02, 11:23
        Gość portalu: eres napisał(a):

        > Dawno, dawno temu ...
        > Chce zatankowac do maluszka troche benzyny ale zamek korka wlewu paliwa
        > zamarzł :-(
        > Wyciągam zapalniczkę, zbliżam się do zamka z kluczykiem i odpalam
        zapalniczkę.
        > Podgrzewam kluczyk trzymajac to wszystko jak najbliżej siebie aby droga
        > gorącego kluczyka do zamka bała jak najkrótsza.
        > Udało się - otwarłem.
        >
        > Dopiero po chwili się zorientowałem na co się narażałem.
        > Odpowiem krotko nie narazales sie jezeli bylo okolo-5C,benzyna nie paruje
        wtej temperaturze.jezeli byloby ponizej -10C kontakt ognia z benzyna jest
        straszny ,benzyna eksploduje.Pzdr.Michal
      • Gość: ptica Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.02, 15:52
        Ja chciałem to zrobić na stacji benzynowej.
        • Gość: eres Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.zetokat.com.pl 11.12.02, 16:05
          Gość portalu: ptica napisał(a):

          > Ja chciałem to zrobić na stacji benzynowej.

          Ja zrobiłem to na stacji benzynowej.
    • nxa Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow 11.12.02, 09:18
      W grudniu zdany egzamin, w styczniu otrzymałem prawo jazdy, w maju kupiłem
      używany samochód i w lipcu wybrałem się na urlop (ponad 500 km). Od kilku dni
      mrugała kontrolka ładowania akumulatora. Popatrzyłem na prądnicę, sprawdziłem
      kable i zaciski. Lampka sama gasła więc przypuszczałem, że mrugnięcia są
      przypadkowe. Jak mnie nauczono, jazda "w trasie" na światłach. 200 km od domu
      lampka zapaliła się na dobre. Zatrzymałem auto, nie wyłączyłem silnika,
      zajrzałem pod maskę, popukałem w prądnicę i pojechałem dalej. Radio gra,
      światła świecą - fajnie jest. Kontrolka się paliła już cały czas. Koniec jazdy
      wypadł w najlepszym momencie. Środkowy pas przy barierce, pod górkę, na
      obwodnicy Trójmiasta o godzinie 15:30, w roboczy dzień. Kilkaset samochodów
      przede mną, kilkaset za mną. W aucie nie działa nic, nawet światła awaryjne.
      Razem z żoną "wymusiliśmy pierszeństwo" przepychając samochód na prawą stronę,
      gdzie było troszkę pobocza. Trójkąt i przewody do odpalania pod wszystkimi
      bagażami. Ustawiłem żonę za samochodem i kazałem iść środkiem pasa "pod prąd" i
      machać rękami. Udało jej się przejść z 10 metrów. Znalazłem kable i trzymając
      je prawie nad głową czekałem na zmiłowanie. Wielkie dzięki kierowcy granatowej
      Laguny z gdańską rejestracją. Uruchomiłem silnik i trzymałem 1500 obrotów.
      Oczywiście oprócz silnika nic nie działało normalnie - kierunkowskazy
      nieczynne, światło STOP bardzo słabo widoczne. Żona musiała zdjąć kable,
      zamknąć maskę, schować trójkąt i dojechaliśmy do końca obwodnicy. Zamiast
      stanąć i pokombinować pojechałem dalej, bo do celu podróży zostało 15
      kilometrów. Auto zgasło na pierwszych światłach po zjeździe z obwodnicy.
      Oczywiście na lewym pasie, bo zamierzałem skręcać. Znowu pchanie przez
      wszystkie pasy w poprzek, tym razem było miejsce na trawie. Poszedłem na
      piechotę do Hita (wylot z obwodnicy), kupiłem akumulator i przytaszczyłem go
      do samochodu. I znowu wtopiłem. Nie popatrzyłem na biegunowość baterii i
      oczywiście parametry się zgadzały tylko kable były trochę za krótkie. Na
      następny dzień pojechałem do elektryka (też na zjeździe z obwodnicy). Do
      wymiany był wirnik i szczotki, w sumie godzina roboty.
      W czasie tego urlopu jeszcze zrobiłem jedną głupotę. Jechałem na rezerwie i
      zamiast dojechać do jakiejś "normalnej" stacji benzynowej, zatankowałem z
      dystrybutorna w Pierwoszynie. Jest to zwykły punkt sprzedaży na terenie jakiejś
      firmy. I zamiast zatankować kilka litrów, kazałem sobie do pełna (a po co mam
      gdzieś specjalnie jeździć). No i miałem za swoje. Z auta zrobił się muł
      pociągowy. Nie udało mi się przekroczyć prędkości 70 km/h na płaskiej drodze, a
      przy jeździe pod górkę miałem wrażenie, że za chwilę stanie. Po powrocie z
      urlopu wymieniłem filtr paliwa.
      Nadal jeżdżę tym autem i z tym akumulatorem. Po tych doświadczeniach jak coś
      tylko szwankuje to od razu jest naprawiane (nawet żarówki kontrolek). Nigdy
      więcej nie zdarzyło mi się aby samochód odmówił posłuszeństwa.
      Pzdr.
    • Gość: Leo Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: proxy3:* / 10.1.0.* 11.12.02, 09:22
      To był dość długi dzień w robocie. Powrót do domu coś koło 1 a.m. Zwykle
      otwieram bramę, przejeżdżam przez nią pod garaż (ok 20 m), wjeżdżam do garażu i
      wracam zamknąć bramę. Tym razem inaczej: zatrzymuję się za bramą i od razu
      wysiadam żeby ją zamknąć. Wracam do auta i zaskok: nie ma do czego wsiąść! Było
      lekko z górki a ja nie zaciągnąłem ręcznego. Auto przejechało po mini
      skalniaku, zeskoczyło z małej skarpy, stratowało piaskownicę i zatrzymało się
      na drzewku owocowym. Na szczęście żadnych szkód.

      Kiedy indziej: wymieniałem klocki hamulcowe. Trochę mi się spieszyło na jazdę
      próbną, która nie wypadła dość pomyślnie - coś waliło w prawym przednim kole.
      Jak się okazało zapomniałem dokręcić śruby mocujące koło.
    • Gość: heatseeker Re: Jaką najgłupszą rzecz zrobiliście jako kierow IP: *.kik.pcz.czest.pl 11.12.02, 10:19
      a ja dalem poprowadzic samochod mojej zonie :) Nic glupszego juz chyba nie
      moglem zrobic. Jedyny raz w zyciu szukalem uchwytow wewnatrz wlasnego
      samochodu! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja