W końcu kupiłem :)

30.03.06, 12:43
Cześć!

Po dwóch miesiącach poszukiwań w końcu udało mi się kupić autko, które na
mnie i na mechanikach sprawia wrażenie zadbanego i w dobrym stanie
technicznym :) Powiem szczerze, że już pomału traciłem nadzieję, że można w
tej cenie kupić normalny samochód. Na razie dopiero co dojechałem do domu
więc na świeżo ciężko mówić o zadowoleniu lub niezadowoleniu - wszystko
wyjdzie w praniu :)

Pozdrawiam
    • greenblack Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 12:56
      Ja też kupiłem mało jeżdżony Arnage Green Label za 2 zł.
      • rraaddeekk Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:01
        2 zł za 1 gram?
    • aneta362 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 12:59
      Gratulacje, pochwal sie tylko jeszcze co to za auto, ile ma lat i ile dałeś,
      tylko pisz prawdę, tez jesteśmy ciekawi jak dobrze kupić używany samochód.
      • orion22 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:03
        O matko z tego wszystkiego zapomniałem :)

        Seat Ibiza XI 1998 rok
        1,4 60 km
        przejechane 93 000 - przebieg orginalny, pełna domunetacja serwisu seata, także
        w okresie pogwarancyjnym.
        Trzydrzwiowa, czerwona
        Centralny zamek, wspomaganie kierownicy, auto alarm, niestety bez poduszek.

        Po wymianie całe zawieszenie, rozrząd, akumulator, chłodnica - na wszystko są
        faktury zakupu i dokumenty z serwisu. Opony zimowe roczne i letnie kupione 2,5
        roku temu.

        Bak zatankowany do 1/3 ;););)

        Zapłaciłem 10 500zł.
        • rraaddeekk Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:06
          Może faktycznie masz szcęście, chociaż jak dla mnie przebieg tego rocznika jest
          mało realny.
          Chyba, że było to w rodzinie trzcie auto dzieciaka, który miał blisko do
          szkoły ;-)
          • orion22 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:08
            Auto najpierw miał 54 letni koleś z niewielkiej miejscowości, jeździł tylko po
            mieście na krótkich trasach. Dwa lata temu dał auto swojej córce, która
            jeździła jeszcze mniej. Wynalazł mi ich mój znajomy, który obejrzał jeszcze
            auto zanim pojechało do mechanika więc sprawa raczej pewna.
            • rraaddeekk Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:10
              Nie przeczę, że zdarzają się takie przypadki.
              Życzę przyjemności z użytkowania.
              • aneta362 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 14:21
                Wierzmi , że to możliwe. mam sąsiada, który jak zrobi 1500 rocznie to max, a
                gdze tam, nawet tego nie przejedzie, ma ten samochód juz ze 4 lata a wyglada
                jak z salonu.
          • kszyrztow Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:27
            rraaddeekk napisał:

            > Może faktycznie masz szcęście, chociaż jak dla mnie przebieg tego rocznika
            jest
            >
            > mało realny.
            > Chyba, że było to w rodzinie trzcie auto dzieciaka, który miał blisko do
            > szkoły ;-)


            Zapewniam Cię, że jest jak najbardziej realny. Mógłbym wymieniać i wymieniać,
            bo z racji wykonywanego zawodu codziennie się z tym spotykam. Przytoczę tylko
            3: Opel Astra '96 1.4 44 kW - 46.000 km. Agila '01 1.2 18 tyś. Espero 1.5
            16V '95 52 tyś. Wszystko pierwsi właściciele i do tego dumni. ;)
            • rraaddeekk Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:31
              Przy takiej eksploatacji biorąc pod uwagę koszt zakupu (utraty wartości),
              ubezpieczenia oraz przynajmniej raz w roku przeglądu i wymiany oleju, filtrów
              oraz innych płynów i usterek zastanawiam się, czy nie byłoby taniej raz na
              jakiś czas zamówić taksówkę.
              • kszyrztow Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:33
                rraaddeekk napisał:

                > Przy takiej eksploatacji biorąc pod uwagę koszt zakupu (utraty wartości),
                > ubezpieczenia oraz przynajmniej raz w roku przeglądu i wymiany oleju, filtrów
                > oraz innych płynów i usterek zastanawiam się, czy nie byłoby taniej raz na
                > jakiś czas zamówić taksówkę.


                stąd przy "dumni" taka a nie inna emotka :) Trzeba mieć łeb do interesów po
                prostu :D
                • 1realista Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 22:33
                  kszyrztow napisał:
                  rraaddeekk napisał:

                  no nie wiem czy lepszy interes to kupno takiego samochodu czy limuzyny za 300 500 tys. i jej sprzedaż po takim samym czasie. Tylko że to firmowe to mozna kasę wydawać bo nie idzie z własnej kieszeni...

                  A w sumie to coś macie słabe glowy do interesów bo kiedyś to potrafili robić interes - zajeżdzonego dużego fiata sprzedawano za wartość dwóch/trzech nowych a Wy macie utratę wartości samochodu po kilku latach eksploatacji. :-PPP
              • wujaszek_joe Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:38
                byłbym autentycznie nieszczęśliwy jakbym nie miał auta bo np. tak jest taniej. -
                -
                poligono industrial
                !
                • rraaddeekk Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:42
                  no tak... w moim wywodzie zgubiłem punkt niezrozumiały dla ekonomistów
                  (zboczenie zawodowe), czyli "przyjemność z jazdy" ;-)
          • jimmyjazz Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:48
            rraaddeekk napisał:

            > Może faktycznie masz szcęście, chociaż jak dla mnie przebieg tego rocznika
            > jest mało realny.

            Ja kupiłem 6 latka z przebiegiem 71kkm :-) prawdziwy - od rodziców znajomego.
            Poprostu jeździ tylko do pracy i spowrotem.
          • emes-nju Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:58
            rraaddeekk napisał:

            > Może faktycznie masz szcęście, chociaż jak dla mnie przebieg tego rocznika
            > jest mało realny.


            Moj staruszek przejezdza 8-10 tys. rocznie. Jest inwalida i bez samochodu sie nie rusza. A ze rzadko sie rusza... Auto jest systematycznie serwisowane i zadbane. Niedawno nawet chlapacz wymienial w ASO - z lekka go za to opierd..., bo zaplacil prawie 200 zl (!), a oryginalne chlapacze sa warte najwyzej polowe.
        • megaizyda Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:10

          w seacie to sumie wszytsko powinno byc "pow ywmianie" po 4 latach - w koncu to
          marka VW...
          -----------------------------------------
          bez gwiaSSSSSdy nie ma jaSSSSdy! czyli hasło debila...
          habudzik za czesto bije konia na widok mesia!
          • jimmyjazz Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:50
            megaizyda napisała:

            > w seacie to sumie wszytsko powinno byc "pow ywmianie" po 4 latach

            :-)
        • chris62 Re: W końcu kupiłem :) 03.04.06, 10:37
          orion22 napisał:

          > O matko z tego wszystkiego zapomniałem :)
          >
          > Seat Ibiza XI 1998 rok
          > 1,4 60 km
          > przejechane 93 000 - przebieg orginalny, pełna domunetacja serwisu seata, także
          >
          > w okresie pogwarancyjnym.
          > Trzydrzwiowa, czerwona
          > Centralny zamek, wspomaganie kierownicy, auto alarm, niestety bez poduszek.
          >
          > Po wymianie całe zawieszenie, rozrząd, akumulator, chłodnica - na wszystko są
          > faktury zakupu i dokumenty z serwisu. Opony zimowe roczne i letnie kupione 2,5
          > roku temu.

          Nieco mnie to dziwi przecież Seat to technologia i podzespoły VW i jeżeli przed
          93 tys km. przebiegu wymieniono to na co są faktury to ja wolę swój francuski
          szajs - do tego przebiegu miał wymienione tylko świece i klocki hamulcowe na
          przeglądzie po 60 tys. km + akumulator po 4-ech latach.
    • polski_murzyn Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:07
      To musisz mieć dużego sisiora ,bo 1.4 i mały samochodzik no,no,no . Właściciele
      Meroli,BMW,Jagów,Audi,Lexusów,Ferrari z małymi sisiorami będą ci zazdrościć .
    • wujaszek_joe Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:31
      masz racje takich aut praktycznie nie ma na rynku.
      miłych wrażen jazdowych:)
      • mis.z.wiertarka Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:49
        z taka moca trudno o zajezdzone auto.
        • iberia30 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 13:54
          jak ktos ma wene to 1.0 zajedzie na amen.
    • zwn51 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 14:22
      Przeczytałem ten post i dziwie sie tym malkontentom którzy nie chcą uwierzyć że
      orion22 kupił dobrze i to co szukał. Brawo. Ja sam zgłaszam sie z miom mondeo
      do sprzedaży ale nie ma odzewu. Każdy uważa że oszukuję gdy mówie że kupione w
      1998 (prze ze mnie!!) ma 90000 km, regularnie serwisowane w salonie,
      bezwypadkowe, dobrze wyposazone b.dobrze utrzymane (Ghia), z dodatkami: komplet
      kół zimowych, hak, bagażnik dachowy itd. Jak na razie tylko jeden sie pytał ale
      z powodu dużej odległosci miedzy nami i braku czsu na dalekie wycieczki, nie
      doszło do oglądu. Myśle że na tym forum gadaja sami importerzy aut a taki
      zadbany egzemplarz to nie dla nich. Oni chca kupic za 1000 E, odpicowac za
      nastepny tysiac i sprzedac za 3500. Za jakies 3 lata ci kupujacy tanie okazje
      wroca na gieldy narzekajac na slaba jakosc aut.
      • emes-nju Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 14:27
        Zdradz jeszcze gdzie jest ten Mondeo i za ile. Byc moze sie nim zainteresuje :-) Niezupelnie z wlasnej winy stoje przed koniecznoscia zakupu auta.
      • iberia30 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 15:00
        jaka cena, skad jestes i jaki typ nadwozia?
        • zwn51 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 15:26
          do: iberia30 i emes-nju
          Jestem z 3miasta. Nadwozie 5drzwiowe, kolor srebrny (mialem obloszenia w
          internecie ale pewnie juz wygasly). Cena 18000 pln - nie wiem czy to duzo, choc
          chcalbym wiecej, ale niech bedzie. Oraz silnik - i tu jest odstraszacz: 2.5 V6
          • iberia30 Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 15:31
            dzieki, za info, szkoda, ze tak daleko i szkoda, ze 5 d a nie kombi :-) co do
            ceny nie mam pojecia czy to duzo czy malo:-), zycze Ci abys trafil na dobrego
            kupca.
            • lapufkasz Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 16:24
              iberia30 napisała:

              > dzieki, za info, szkoda, ze tak daleko i szkoda, ze 5 d a nie kombi :-) co do
              > ceny nie mam pojecia czy to duzo czy malo:-), zycze Ci abys trafil na dobrego
              > kupca.

              Dosyc drogo przynajmniej o 4tys.
              Kak ktos jest zainetresowany we wtorek bede mial kombi z 99r 1.8 za
              ok 12tys plus oplaty ,uszkodzone dzwi pasazera przy wyjezdzaniu z garazu
              nic wiecej .W tej chwili nie znam wyposazenia ani przebiegu wiem ze jeden
              wlasciciel w NIemczech.
          • emes-nju Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 15:40
            Silnik nie jest odstraszajacy (170 KM z V6 to swietna sprawa - jezdzilem takim). Mnie odstrasza reszta - to auto ma sporo nietypowych czesci. Ich nietypowosc przeklada sie na wysokie ceny i czasem czas oczekiwania.

            Zycze sukcesow :-)
            • mis.z.wiertarka Re: W końcu kupiłem :) 30.03.06, 17:37
              mondziaki niestety nisko lataja.nie sa cenione specjalnie u naszych zachodnich
              braci, ot takie tam auto flotowe i sporo tego sciagnieto. silnik 2,5 jest w
              polskich realiach raczej powodem do obnizenia ceny niz podnoszenia. chodzi o to
              ze wszyscy chca tanio i albo diesel albo gaz. tymczasem silnik 2,5 bardzo zle
              znosi gaz.
              szukanie amatora moze chwilke trwac.sam nieco zaluje ze w pierwszym odruchu
              szukajac mondeo wykluczylem ten silnik z poszukiwan. sciagnalem sobie 1,8
              benzyne i troche zaluje. zagazowywac nie zamierzam ,1,8 rakieta nie jest, a
              pali srednio z literek ledwie mniej od 2,5.
              • orion22 Pierwsze wrażenia :) 02.04.06, 15:50
                Przejechałem trochę ponad 300 km więc można już mówić o jakiś pierwszych
                wrażeniach z użytkowania samochodu :) Wiem, że to
                na razie niewiele ale parę rzeczy udało mi się zauważyć.

                1. Auto ma zaskakująco dużo miejsca w środku. Nawet takiemu klockowi jak ja
                udało się znaleźć dogodną pozycję za kierownicą,
                i jest całkiem wygodnie. Jak będzie na długich trasach jeszcze nie wiem -
                wyjdzie w praniu :)

                2. Ładnie trzyma się drogi, nawet przy sporej prędkości wchodząc w zakręt
                samochód nie traci stabilności.

                3. Samochodzik ma zaskakująco dużo mocy jak na taki, w sumie nieduży, silnik.
                Bardzo ładnie zbiera się i przyśpiesza na
                dwójce i trójce, jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony.

                4. O spalaniu napiszę coś jak wypsztykam cały bak bo na razie to ciężko mi
                policzyć prawdę mówiąc :)

                Oczywiście powyższe spostrzeżenia są spisane przez laika, który ma auto od 5
                dni więc zawodowców proszę o wyrozumiałość
                jeżeli znalazła się tu jakaś bzdura wierutna - po prostu brak mi doświadczenia
                jak i porównania do innych samochodów.

                A teraz trochę z innej beczki. Nie umiem jeździć na benzynie :( Do tej pory
                jeździłem tylko 1,9 JTD i muszę przyznać,
                że zachowanie i praca tego silnika a tego 1,4 co mam teraz to jest niebo i
                ziemia. Diesel był niebo bardziej tolerancyjny
                dla mojego braku doświadczenia ;) Poza tym cały czas mam nawyk jazdy dieslem
                czyli max 2,5-3 tysiące obrotów - tego seata
                można przeciągnąć o wiele więcej. Jak już ruszę to jest pół biedy ale do
                dzisiaj nie wyczułem do końca jak nim ruszać.
                Cały czas trochę mi wyje, zdarzyły się też trzy przypadki, że zdusiłem silnik i
                mi po prostu zgasł. Mam nadzieję,
                że zanim go wyczuję go nie zakatuję ;)

                Pozdrawiam
    • 101ola Re: W końcu kupiłem :) 02.04.06, 16:06
      Mój z 1996 jezdzony po polskich drogach od początku remont przedniego
      zawieszenia maił po 135 000, a chłodnica jedna do dzisiaj (a jest to
      mniej "niezawodne";-) francuskie auto niż VWSeat)
      95 000 na krótkich odcinkach to dal silnika jak 300 000 na długich.
      Tak pisze by zmniejszyć twój optymizm ;-)

      pozdr
      • wojtek_blankietowy Re: W końcu kupiłem :) 02.04.06, 16:12
        Dziwia mnie dwie rzeczy.
        Stosunkowo maly przebieg a zawieszenie juz cale remontowane. No ale to VW wiec
        to wszystko tłumaczy. No i ta chłodnica troche za szybko. No ale szrotwagen.

        Brak choćby jednej poduszki w aucie z 1998 r.?
        • orion22 Re: W końcu kupiłem :) 02.04.06, 16:18
          Dziwia mnie dwie rzeczy.
          > Stosunkowo maly przebieg a zawieszenie juz cale remontowane

          Nie remontowane. Wymieniane. Właścicielem auta był starszy facet który oddał je
          swojej córce a przed oddaniem go po prostu postanowił zrobić mały remoncik
          autka żeby córka przed dłuższy czas nie miała problemów.

          >No i ta chłodnica troche za szybko

          Tutaj podobnie. Ja nie lubię szukać teorii spiskowych, wiadomo że trafiają się
          przekręty ale auto załatwiał mi znajomy rodziny - wieloletni samochodziarz,
          kiedyś miał własny warsztat, teraz salon renaulta. Po prostu miałem farta. Moi
          rodzice też wymieniali w samochodzie niektóre podzespoły mimo, że jeszcze nie
          padły ;)

          >Brak choćby jednej poduszki w aucie z 1998 r.?

          W 1998 roku wychodziły zarówno ibizy bez poduszek jak i z nimi. Kwestia jaką
          wersję się trafi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja