Gość: Yam Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 195.116.64.* 16.10.01, 15:00 Aż dziwne że jeszcze nie odezwali się samochodziarze z wypowiedziami typu: "dawcy nerek precz z naszych ulic". Nie mam motoru, ale chyba sobie kiedyś kupię jakąś lekką turystyczną maszynkę. Pozdrawiam wszystkich rozsądnych motocyklistów. Link Zgłoś
Gość: Kicur Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 15:26 Ja miałem skuterek (formalnie motocykl) turystyczny także. Teraz nie mam i tęsknie za tym, ale kiedyś sobie kupię... Także pozdrawiam wszystkich rozsądnych (choć niekoniecznie wolnych) motocyklistów! Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 16.10.01, 16:13 Ja też pozdrawiam... ale unosząc dłoń jadąc na swoim moto (w samochodzie jadąc odpuszczam sobie - przez szybę mało widać, najwyżej się odsuwam żeby łatwiej było wyprzedzić...). Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 16.10.01, 18:53 Ja nie mam,ale moje dzieci jezdza i czasem pappa sobie pogazuje.Naprawde jest przyjemnosc.Tak z tylu na jednym kolku okolo 100KM,dasz gazu to sie naprawde czuje,trzeba sie dobrze trzymac zeby nie pojechal motor bez kierowcy. No i w trzy sekundy do 100km/h.To jest frajda,raz tak zrobilem na lotnisku i powiedzialem sobie nigdy wiecej.Mam film nakrecony na video i jest juz na hård disku,syna instruktorzy jezdza po 300km/h. Przy 100km/h podnosza kolo przednie i rozpedzaja motor do 170km/h na jednym kole i zmieniaja biegi,takiego czegos nigdy w zyciu nie widzialem.Motory straszne od 150KM w gore po 1.4 litra pojemnosci 6-scio cylindrowe to prawdziwe mamuty.Ci instruktorzy naleza do elity swiatowej.Kiedys jeszcze w <Polsce mialem AVO Simsona przejechalem na nim z 50kkm.Teraz czlowiek jest juz za wygodny.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.10.01, 19:33 Gość portalu: Michal napisał(a): > Ja nie mam,ale moje dzieci jezdza i czasem pappa sobie pogazuje.Naprawde jest > przyjemnosc.Tak z tylu na jednym kolku okolo 100KM,dasz gazu to sie naprawde > czuje,trzeba sie dobrze trzymac zeby nie pojechal motor bez kierowcy. No i w > trzy sekundy do 100km/h.To jest frajda,raz tak zrobilem na lotnisku i > powiedzialem sobie nigdy wiecej.Mam film nakrecony na video i jest juz na h&ari > ng;rd > disku,syna instruktorzy jezdza po 300km/h. Przy 100km/h podnosza kolo przednie > i rozpedzaja motor do 170km/h na jednym kole i zmieniaja biegi,takiego czegos > nigdy w zyciu nie widzialem.Motory straszne od 150KM w gore po 1.4 litra > pojemnosci 6-scio cylindrowe to prawdziwe mamuty.Ci instruktorzy naleza do > elity swiatowej.Kiedys jeszcze w <Polsce mialem AVO Simsona przejechalem na > nim > z 50kkm.Teraz czlowiek jest juz za wygodny.Pzdr.Michal Sory, Michał, nie obraź się, tym bardziej, że wątek rzadki- nie pisz więcej takich re-. Sam czasem na bike'u odkręcam (rzadko, bo nie mam), i motory to przyjemność nie do opisania, ale ty jarasz się czymś publicznie w żenujący sposób, a nawet przyznajesz się do bzdurnej postawy typu 'na to to już jestem za stary'... A po co komu taki news, że ktoś wymiękł i stracił jaja? Na forum gazety jest taki dział, jak psychologia. Tam możesz szukać dobrotliwego zrozumienia właśnie takiego rodzaju, o jaki ci chyba chodzi. Bez urazy i pozdrawiam:( PS. Są tu na pewno (ci bike-fani), chodzi po prostu o ciekawy wątek:))) Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 16.10.01, 19:56 Moze i masz racje.Napewno sie nie obraze.Pzdr.MichalP.S kiedys bylo moja pasja,jezdzenie motorami,ale zostala tylko praca ,praca.... Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.10.01, 20:22 Gość portalu: Michal napisał(a): > Moze i masz racje.Napewno sie nie obraze.Pzdr.MichalP.S kiedys bylo moja > pasja,jezdzenie motorami,ale zostala tylko praca ,praca.... Równy z ciebie forumowicz, Michał, jeszcze tylko otwórz jakiś fajny wątek i będzie git, pozdrowionka:) Link Zgłoś
Gość: Yam Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 195.116.64.* 18.10.01, 08:08 Faktycznie, jeżdżąc samochodem widzę pozdrawiających się motocyklistów. To bardzo miły gest i aż żałuję że nie jeżdże motorem. Samochodziarze też podnoszą rękę, szkoda tylko że często z wyprostowanym środkowym palcem. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 17.10.01, 10:23 Widzę Ralph, że wątek równie rzadki co wymierający - czyżby nie było tu pasjonatów dwóch kółek? Do Michała - może ja też tracę jaja? Kiedyś szaleństwa na drodze to była codzienność a teraz? Raz w tygodniu sobię przycisnę do 240, czasem na trzeciego, a tak ogólnie to 100-110 i spokojnie na 6biegu się toczę do celu... Piotr Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 17.10.01, 10:49 Tyle nam zostalo z tamtych lat.PzdrMichal Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 17.10.01, 10:55 Ej, ja się nie zestarzałem! tylko dorosłem. Nawet motocykl mam wiekszy/szybszy/mocniejszy ale... Ale sam jak jadę krew mnie zalewa jak widzę ciemnotę/durnotę na drodze, a motocyklista nie kot, ma 1 życie, nie ma poduszek, stref zgniotu, a kontrolę trakcji cały czas trzyma pod sobą... Młody kierowca. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Apropo starych motocykli IP: 192.168.1.* / *.pl 17.10.01, 11:55 Michał, wkręgu moich znajomych wielu ma lepsze sprzęty ale w garażu niektórych nadal można spotkać Avo, Shl, Mz Tropkę, Junaka... Sam miałem Shl i doceniam powolne, honorowe toczenie się zabytku. Na Shl - zrobiłem 13000km Potem japonia - ponad 40000 i rośnie nadal... I ciągle zastanawiam się nad kupnem avo, żeby raz w tygodniu kopnąć i pojechać... Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Apropo starych motocykli IP: *.telia.com 18.10.01, 11:08 No to uwazaj Piotrze z tym AVO Simson 250 14KM,najwieksza jak pamietam bolaczka tego przyszywanego BMW bylo; cardan axel czyli wal kardana.Mimo ze ciagle wymienialem olej i luzy atak talerz byly dobrze ustawione to raz na dwa lata rozwalalo sie wszystko.W latach 60-tych bo mowa o tych byl problem aby skombinowac czesci,dzisiaj to niewiem czy to jeszcze istnieje.W Warszawie byly takie dwa Awiaczki jeden sie nazywal Elwis a drugi moj Cony.Mialy napisy na tylniej kanapie.Chodzilo Presleja i Francis.Moim Awiaczkiem dmuchalem z Mielna do W-wy w 6 godzin ruch znikomy,co jakis czas balbina na drodze albo furmanka.Jeszcze dawniej jak nie mialem prawa jazdy to od kolegi kupilem za 300zl z demobilu poniemiecki NSU 350 ktory nigdy nie byl zarejestrowany. Tym motorem jezdzilismy z Komorowa poprzez las do Jarka forumowicza czyli Raszyna. Pamietam jak moja Mama wrocila z UK i przywiozla mnie , swojego brata mundur z pierwszej pancernej i chelm taki cholera plaski garnek , to byly pamiatki po nim,my mlode szczupaki zrobilismy taka jak prawdziwa angielska rejestracja tablice,ktora zamtowalismy na tym gracie.Ja ubralem sie w ten mundur z chelmem i dawaj po lesie gazowac.Ktos doniusl i milicja sie zaczaila. Czlowiek znal ten las jak wlasna kieszen ,to sie ganialem z milicja do upadlego ,ale Emka to nic nie mogli zrobic,EMKA miala kosz a my jednoslad to sie wybieralo takie waziutkie drozki i gaz potem na pole troche pokurzyc jak na sacharze i z powrotem do lasu.Dwa razy taki numer wykrecilismy i potem motor rowniez sie sprzedalo za 300zl nastepnemu aby sie troche nauczyl jezdzic.Nigdy sie nie wpadlo.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Jaca Re: Apropo starych motocykli IP: 212.244.182.* 18.10.01, 11:25 Przekładnia zdająca napęd z wału kardana na tylne koło w Avo to była bolączka wszystkich moich znajomych, którzy ten motor posiadali. Faktycznie - sypała się co jakiś czas. Oni twierdzili, że to wina użytych materiałów. AVE Simson Pozdro Jaca Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Apropo starych motocykli IP: 192.168.1.* / *.pl 18.10.01, 11:42 Michał wiem co to avo, mój kolega ma 2. Jednym jeździ drugiego właśnie składa. Drugi kumpel też ma avo i shl a jego brat honde 500. Avo są niezawodne (specjalnie nie ma co się zepsuć), tylko problemem są materiały, no ale te sprzęty mają po 40 lat. Kardany się rozbiera, dorabia części i pasuje na nowo - wystarcza to na 25-30000km. Innym problemem jest słabe chłodzenie (małe żeberka), i często wbija zawory(wydechowy); regulacja co 3-4000 km pomaga. Ja uważam, że Avo Simson jest konstrukcyjnie dużo lepszy od jego konkurenra - Junaka. Ale tu można polemizować... Link Zgłoś
Gość: Jaca Re: Apropo starych motocykli IP: 212.244.182.* 18.10.01, 11:09 Jeżdżę, a właściwie to jeździłem Jawą 350 przez prawie 10 lat. Przejechałem ponad 45kkm. Zdarzało się ujeżdżać japońce - rakiety. Obecnie jeżdżę samochodem. Plany na przyszłość: zmiana samochodu na nowszy, a następnie kupno motorsa - jakiś turystyk, ja już dobrze wiem co bym chciał, żeby tylko tańsze były:-). Popieram rider'ów twierdzącyhc, że jazda motorem jest dużo bardziej ekscytująca niż jazda samochodem (w metalowej konserwie - o wiele mniej wrażeń, ale jaka wygoda i nie jest się zależnym od pogody). Pozdrawiam wszystkich fanów dwóch kółek. PS: Motocykliści wszystkich krajów łączcie się! Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Apropo starych motocykli IP: *.telia.com 18.10.01, 11:18 WEz zorganizuj troche grosza i poszukaj w Reichu.Tam uzywane paroletnie sa za bezcen i jest co wybrac.PzdrMIchal Link Zgłoś
Gość: Jaca Re: Apropo starych motocykli IP: 212.244.182.* 18.10.01, 11:35 Z tym Raichem to dobra rada, nawet mój znajomy tam siedzi, ale są inne priorytety w rodzinnym budżecie, że o dziurze już nie wspomnę (oczywiście budżetowej). Dzięki za dobrą radę, można jeszcze próbować z Kanady, ale będzie drożej. Ważne aby był to kraj taki jak Polska - nie da się jeździć dłużej niż sześć miesięcy, pozostałe miesiące są mniej fajne :-) Pozdro Jaca Link Zgłoś
Gość: Blonda Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 22.10.01, 23:07 Przeglądając to forum też się zastanawiałam, czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze, aż na którejś tam stronie takie pytanie. Numer strony chyba świadczy o tym, że większość już się zestarzała, a młodzi nie czytają forum, bo temat 'zszedł na psy'.. Poza tym zimno już i szkoda stawów, co? Link Zgłoś
Gość: Jaca Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 212.244.182.* 23.10.01, 07:40 Noooo.... Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 23.10.01, 09:18 I co mam zrobić? Ech niemogę forumować sam ze sobą, a to że nie ma tu motocyklistów to nic, często spotykam ich jeszcze na drodze, a i do wiosny niedaleko. Może jakiś temacik? Wiosenne rozpoczęcie sezonu na bemowie? nie bo jeszcze się ten nieskończył... Motobazar w łodzi i ten w wawie - kiedy dokładnie są? bo ja jadę. Może o naszych furach trochę? Unoszę dłoń Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.10.01, 12:51 Gość portalu: Piotr napisał(a): > I co mam zrobić? > Ech niemogę forumować sam ze sobą, a to że nie ma tu motocyklistów to nic, > często spotykam ich jeszcze na drodze, a i do wiosny niedaleko. > Może jakiś temacik? > Wiosenne rozpoczęcie sezonu na bemowie? nie bo jeszcze się ten nieskończył... > Motobazar w łodzi i ten w wawie - kiedy dokładnie są? bo ja jadę. > Może o naszych furach trochę? > Unoszę dłoń I ja unoszę (choć zza kółka albo z chodnika, ew. z roweru)! Motory lubię baaardzo, i choć nie posiadam- a chciałbym -czasem jeżdżę. Zdaję sobie sprawę, że wobec powyższych faktów kompan do tematu ze mnie >drugoplanowy, to jednak całkowicie solidaryzuję się z(e) (jedno)śladowymi szczęśliwcami. Macie moje pełne poparcie! Jako, że mieszkam blisko gór, to udało mi się ostatnio na pożyczonym sprzęcie (Kawa 650 enduro) zaznać przeprawy przez koleiny pełne błota (pozostałość po wyrębie) i dojechać, gdzie droga naprawdę się kończy (przedtem zrezygnowałem z podjazdu pod kamieniste wzniesienie, z którego (od połowy, tam stanąłem, a raczej- dałem glebę) prawie zjechać! się potem nie dało. No, ale dość przynudzania, mam pytanie: czy wielu z was (motocyklistów, choć niekoniecznie) jeździło bez prawka (bądź kat. A), zanim zdało ten egzam (może wciąż jeździ, np. okazyjnie)? Sam, nie mówcie nikomu, mam ten problem (obiecuję poprawę na wiosnę), i dlatego o 'miłości' do sportowej-dwukołowej-fury wspominam tylko raz (o przygodach zmilczę)...Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 23.10.01, 13:25 Pierwszy raz ruszyłem na ogarze kolegi w wieku 14lat - bez podstaw prawnych i podstawowych umiejętności- oprócz tych rowerowych. Potem zarzynaliśmy motorynki, jawki, simsony(do 16 roku życia). Kupiłem nawet wsk-ę ale więcej się jej orobiliśmy niż pojeździli. W wieku 16_lat miałem okazję kupić PIERWSZY PRAWDZIWY motocykl. Avo Simson 250Sport, ale nie miałem prawka i rodzice się nie zgodzili. (W sumie to jest udany egzemplaż, jeździ do dziś). Następny motor kupiłem tuż przed osiągnięciem wieku do zdawania egzaminu - była to wspomniana tu już SHL-ka. Po mieśiącu turlania się z kolegą(on zdał wcześniej), pojechałem na egzamin i zdałem za 1 razem. Dodam, że przed egzaminem przejechałem się na świeżo kupionej 500 kolegi, potem na egzaminacyjnej MZ 150 kręciłem jedną ręką jak zabawką. Potem nastały długie dni nauki gdyż WSZYSTKIEGO nauczyłem się sam z podpowiedziami ze strony kolegów, znajomych, prasy. Na kursie nauczyłem się zapalać zdezylowaego sprzęta, i jazdę po placu, na mieście nie byłem ani razu!. Potem odkupiłem wspomnianą 500 od kolegi i... ...znowu nauka!!! Japońska technika to zupełnie co innego!! inna jazda, wszystko inne!! Dalej mogę opowiadać... ale czy chce ktoś słuchać/czytać? Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.10.01, 14:00 Gość portalu: Piotr napisał(a): (...) Japońska technika to zupełnie co innego!! inna jazda, wszystko inne!! > Dalej mogę opowiadać... ale czy chce ktoś słuchać/czytać? Moje doświadczenia wiążą się w zasadzie tylko z japońską techniką (choć jak miałem z 12 lat, to kolega dał pojeździć na motorynce; linka gazu się zablokowała w pancerzu, spanikowałem i...dałem pierwszą motocyklową glebę). Nie jeżdziłem nawet na MZ-cie, a od razu (wiele lat temu) na Hondzie VF 500 '85. Miałem przed tym taki respekt, że jak wsiadałem po raz pierwszy, to...nigdy przedtem tak się nie trząsłem. Sama jazda to już było chyba lepiej, niż s...iedzenie z dziewczyną na tylnej kanapie samochodu. VF-a nauczyła mnie jednego- są w życiu rzeczy, o których nie należy mówić, zanim się ich nie spróbuje (jest jeszcze kilka takich, o których czasem mówię, i takie, gdzie siedzę cicho). Ostatnio kolega miał wypadek poważny, dziewczyna mu zginęła (pani zawracała na zakazie i wymusiła pierwszeństwo), a miał dwuletnią ZX7R, na której już nie zdążyłem się przejechać. I żeby nie kończyć w ten sposób to szepnę, że wcześniej niektóre kamienie wydawały mi się duże (jeżdżę ostro na rowerze górskim od wieeelu lat), ale amortyzator we wspominanej Kawie (czy tam pracuje Marzocchi?, niezłe amory do r.górskich) po prostu mnie...zdziwił. I nie wiedziałem tez wcześniej, że jazda na motorze w odpowiednich warunkach (bez zaprawy) może zamęczyć na amen w tak krótkim czasie, Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Smucę się za każdego motocyklistę IP: 192.168.1.* / *.pl 23.10.01, 15:06 Moja była to Honda vt500e z 86 z przebiegiem ponad 100.000 a dziś pewnie ma ze 150.000!! To był pierwszy japoniec i teraz to:"raz honda-zawsze honda" Na początku dygotałem przkraczając 100; a teraz? wpomnienia mam takie, że bałbym pewne rzeczy powtarzać i do inych powracać....chamowanie na przenim kole z 70....iskry z prawego podnózka na wirażu ... przód w górze wysoooko i dłuuuuuo ....jazda bokiem po lodzie....pierwsza gleba....pierwsze przekroczenie 200... Moje miasteczko jest małe i zawsze wiem kto jedzie z naprzeciwka... Tylko w tym roku! gpx600 zawadziła go babka clio; vf750 zachamowała mu vektra na maksa z abs, mój kolega na cbx750- maluch na prawym kierunku skręcił w lewo; cb500- na deszczu wyprostował zakręt; gpz250 na koniec wyprzedzania zawadził o tranzita; cbr900 skończyła po długim ślizgu pod ciężarówką, kierowca w rowie; ja niechwaląc się za bardzo położyłem motor(iskry z podnóżków)- ale złamałem tylko dźwignię sprzęgła Na szczęście nie musiałem iść na żaden pogrzeb, ale rehabilitować niektórzy się będą długo, niektórzy nie wiem czy wsiądą na motor znów-ale nie mam do nich żalu Ale smucę się za każdego zabitego motocyklistę. . Link Zgłoś
Gość: jasiek Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.proxy.aol.com 23.10.01, 14:17 Hej, Ja na wiosne kupuje jakas fajna maszynke zeby nie skapcaniec. Do zobaczenia na drodze. jasiek Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 23.10.01, 15:17 Pamiętaj Jasiu- prawdziwy motocyklista ma motocykl droższy od samochodu i mież siły na zamiary i kupuj tylko sprawdzone modele i egzemplarze i jak chcesz to mogę doradzić Smutny Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 23.10.01, 20:19 Panowie czytam te Wasze wypowiedzi ,to troszke lezka kreci sie w oku.Moj majstarszy chlopak ciagle mnie namawia abym sprawil sobie jakis motor.Tam jeden z Was wspomnial o kondycji,tak do enduro bez zaprawy niema co podchodzic.Syn moj zaczal w drugim roku posiadania motoru jezdzic enduro. Sprawil sobie uzywana pierwsza 600 i myslal ze tak bedzie jezdil jak inni.Zrobil na trenningu dwa kola po 2km w ciezkim poligonowym terenie i tak sie trzsl ze zmeczenia zee na nogach niemogl ustac.Zaczal trenowac sporty rozwijace pewne miesnie i po roku i zmianie juz na trzeci jego motor enduro sa wyniki.Chlopak jest tak silny i sie wyrobil ze wtej klasie jest bardzo dobry. Zmienil na motor mniejszy 400cm , ale ma tyle co starsze 600- koni mechanicznych.Jezeli jezdzi w wyscigach prawdziwych to tylko dla wlasnej przyjemnosci i satysfakcji,jeszcze mu zostala nauka ,a ta dzisiaj jest najwazniejsza.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 23.10.01, 20:33 Chociaz popatrzmy troche na enduro.To jest polnocna Szwecja. www.pgdakar.pp.se i nacisnac bilder.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Michal Mam fajne zdjecie ruchome dotyczace MC IP: *.telia.com 24.10.01, 20:53 Jezeli ktos sobie zyczy to prosze sie zglosic po odbior do mnie odrazu wysylam,wszyscy starzy otrzymali, moj adres; mihau@telia.com Link Zgłoś
Gość: Blonda Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 24.10.01, 23:47 A to, żeby was trochę rozruszać 'chłopaki': ja jeżdżę "endurakiem", więc dlaczego wy - w końcu mężczyźni, nie? - nie mielibyście sobie dać rady? Polecam, jest fajnie. Link Zgłoś
Gość: MIchal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 25.10.01, 10:34 Czesc Blonda! W jakiej klasie? Czy trenowalas jakies sporty silowe wczesniej? Czy tylko jezdisz po drozkach lesnych? Napisz cos bo to jest ciekawe,jak dziewczyna moze sobie z tym naprawde wytrzymalosciowym sportem poradzic.Samo w sobie ENDURO jest fantazja,ale dla wytrzymalych fizycznie i psychicznie.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Blonda enduro górą IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 31.10.01, 15:23 Gość portalu: MIchal napisał(a): > Czesc Blonda! W jakiej klasie? Czy trenowalas jakies sporty silowe wczesniej? > Czy tylko jezdisz po drozkach lesnych? Napisz cos bo to jest ciekawe,jak > dziewczyna moze sobie z tym naprawde wytrzymalosciowym sportem poradzic.Samo w > sobie ENDURO jest fantazja,ale dla wytrzymalych fizycznie i > psychicznie.Pzdr.Michal A taak sobie jeeżdżę pięćsetką po dróżkach leśnych... Z tą wytrzymałością (fizyczno-psychiczną) to mit. Tylko w Polsce tak uparcie się w to wierzy i dlatego dziewczyn mało jest. Na motorze jakimkolwiek zawsze oczekuje się chłopaka, 'bo to takie męskie' i dlatego notorycznie "zachęcają" mnie, stojące przy trasach "Bułgarki". Chłopcy mają ubaw. No to pa. Blonda Zwana Melą PS. Sorry, że tak późno dopowiadam tobie, Michale, ale ale ... za często tu nie zaglądam. Link Zgłoś
Gość: jasiek Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.proxy.aol.com 25.10.01, 22:43 Hej Smutny :) Niestety zeby cenowo przeskoczyc samochod musialbym kupic ducati, a to dla mnie zbyt petensjonalny sprzet. Na razie mysle o aprili rsv mille, ale nie wiem czy te sportowe zelazka nie sa zbyt niewygodne na dlugie trasy. Zobaczymy, w 2002 wchodzi wiele nowych modeli (honda... hm..). pozdrawiam, jasiek Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* / *.pl 26.10.01, 09:31 Jasiek, wystarczy że kupisz Gold Winga, 104000pln , jest idealny na długie trasy A co do ścigaczów, na długie trasy nadają się średnio, niebardzo jest gdzie wziąć bagaż i trudno jechać w granicy przepisów(tak łatwo jedzie się szybciej). Polecałbym też modele BMW, jako motocykle nie do zajechania, mają bezobsługowy kardan, duże przebiegi międzyprzeglądowe i są w większości przeznaczone dla grubych, wygodnych niemców(są komfortowe). Po za tym nie musi być droższy od samochodu, gdyż samochód za 100.000 łatwo znaleść , a motocykli za te pieniądze jest kilka. Już nie smutny PS.(mój samochód jest droższy od motocykla o 700zł, ale więcej nieudało mi się ztargować a ten akórat był bdb). Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.01, 20:48 Dajcie spokój z tą gadką... Ze niby co, prawdziwy, bo kasę wyda tam, gdzie inny np. pomajstruje? A w ogóle to jak przy samochodach się tak przechwalać, to czyste buractwo, ale przy motorach to niby nie? Jedna cholera, kolejne bractwo z dorabianą ideologią. Fe, tak się snobizmem bezczelnie chwalić. Mimo wszystko pozdrawiam, bo to zawsze mniejszość, choć błądzi! Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.telia.com 26.10.01, 20:58 Ralph, naprawde to buraczany teraz jest sejm. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: 192.168.1.* 31.10.01, 10:54 Ralph, ja do jazdy używam motocykla, a samochodu tylko do przemieszczania się. W moim motorku liczy się każdy detal, wsiadam na niego z prawdziwą przyjemnością i nie żałuje sobie niczego. U mnie w samochodzie liczy się tylko to, że ma dach, i mało pali. Do setki ma 30sek. i max prędkość 120km/h (czyli tyle co mój motorek na 2biegu) Link Zgłoś
Gość: jasiek Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.proxy.aol.com 05.11.01, 22:37 Hej, niestety (albo i dobrze) na goldwinga jestem za mlody, a poza tym nie potrafie sobie wyobrazic wywrotki na takiej kupie zelastwa. co do bmw to sie waham, gdyby mialo 50 koni wiecej... tak ze chyba wyladuje na aprili albo japonczyku, jak sie honda z nowym vtr postara.. byle do wiosny, jasiek Link Zgłoś
Gość: DANY Re: Czy są tu jacyś motocykliści czy tylko samochodziarze? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.01, 17:56 NNOO... DANIEL/BLACKBIRDE 1100 XX/ POZDRAWIAM WSZYSTKICH UZYTKOWNIKOW KATAMARANOW... Link Zgłoś