wita24 07.04.06, 07:18 no ciekawy temat, gdyz u nas sie o tym mowi, a niewiele robi. Moze macie jakies ciekawe rozwiazania, ktore by ten problem zminimalizowaly, lecz ktory by jednak nie anikal, bo jest to niemozliwe. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 07:44 no tak drogi sa w kraju jak jedna wielka dziura, ale co to ma do piractwa drogowego. Przeciez jak sa dziurawe drogi to wtedy sie powinno uwazac, jechac ostroznie, a nie wyprzedzac na trzeciego, gnac jak czarownica na kiju, itp. Uwazam ze powino sie uszczelnic wyegzekwowanie mandatow (np. za niezaplacenie mandatu auto ci zabieramy), itp. Tak jest w niemczech Link Zgłoś
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:15 nie ma ostrego egzekwowania przepisow, wiec wszyscy na to leja, bo kto moze im cokolwiek zrobic. po drugie musi jeszcze potrwac zanim moze zmieni sie nasza mentalnosc (polscy kierowcy jak ułani), tyle lat w peerelu gdzie kultury nie bylo zadnej, to jeszcze potrwa. Link Zgłoś
agatka43 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 07:59 Nie wiem co z tym robić!! Np. dzisiaj jechałam do pracy i na wiadukcie facet ze środkowego pasa nagle przede mną wjechał bez włączenia kierunkowskazu i zaraz zjechał znowu na środkowy. Po chwili wyprzedziłam gościa i co widzę.. facet ma wszystkie szyby oszronione nawet nie oskrobał przedniej szyby.Jak można jechać i wiele ryzykować znajdując się w "butelce po mleku"??? Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 10:18 agatka43 napisała: > Nie wiem co z tym robić!! > Np. dzisiaj jechałam do pracy i na wiadukcie facet ze środkowego pasa nagle > przede mną wjechał bez włączenia kierunkowskazu i zaraz zjechał znowu na > środkowy. Po chwili wyprzedziłam gościa i co widzę.. facet ma wszystkie szyby > oszronione nawet nie oskrobał przedniej szyby.Jak można jechać i wiele > ryzykować znajdując się w "butelce po mleku"??? Co zrobić? Nie ładować się na środkowy i lewy pas jak się nie wyprzedza pojazdów znajdujących się na pasie prawym. 'Jazda swoim pasem' (lewym lub środkowym) jest po pierwsze niezgodna z Kodeksem Drogowym, a po drugie, powoduje u wyprzedzających (którzy siłą rzeczy często muszą robić 'slalom') wzrost poziomu stresu - a więc i agresji. Są co prawda tacy, którzy będą wariować na drodze niezależnie od zachowań innych, ale jestem przekonany, że zjawisko piractwa uległoby znacznemu ograniczeniu. A i bezpieczniej by było, bo 'slalom' byłby rzadszym zjawiskiem. Niestety, ostatnio widzę coraz więcej uporczywych środkowo- i lewopasmowców, co w dużej mierze spowodowane jest przez kretynizm wielu instruktorów jazdy. Kiedyś instruktorzy 'tłukli po łapach' za nieuzasadnione zjeżdżanie z prawego pasa na środkowy/lewy, obecnie leją na to. Na szczęście niektórzy egzaminatorzy wciąż 'oblewają' na egzaminach za lewopasmowość. I dobrze. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
wobuziak1 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 15:34 a jeśli dziewczyna właśnie wyprzedzała ciebie jadącego prawym pasem? a jeżeli wjechała na środkowy, aby włączający się w tamtym miejscu do ruchu mogli się włączyć łatwiej? a jeżeli przed nią na prawym jechał idiota z włączonym przeciwmgłowym a ona miała dość bycia oślepianym i zjechała na środkowy? a gdyby gość, o którym pisze doprowadził do stłuczki, rozumiem, że twoim zdaniem, wina byłaby po jej stronie? to, że KD [jak większość prawa w tym kraju] jest bardzo niespójny i można go różnie interpretować, nie znaczy, że inni myślący kierowcy będą się stosowali do idiotycznych interpretacji ludzi, którzy najchętniej zarezerwowaliby sobie środkowy i lewy pas dla swoich audi i vw i innych sztrucli tojotopodobnych, a innych zepchnęli na dziurawy pas prawy - litości. Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 16:40 wobuziak1 napisał: > a jeśli dziewczyna właśnie wyprzedzała ciebie jadącego prawym pasem? To coś niemrawo wyprzedzała, skoro ktoś zdążył przed nią wjechać, wrócić i wyprzedziała go dopiero po chwili ;-) Ale OK, nie było mnie przy tym. > a jeżeli wjechała na środkowy, aby włączający się w tamtym miejscu do ruchu > mogli się włączyć łatwiej? Wątpię, bo opis sytuacji na to nie wskazuje. > a jeżeli przed nią na prawym jechał idiota z włączonym przeciwmgłowym a ona > miała dość bycia oślepianym i zjechała na środkowy? Zachowała się wtedy nie mądrzej niż 'oślepiacz'. > a gdyby gość, o którym pisze doprowadził do stłuczki, rozumiem, że twoim > zdaniem, wina byłaby po jej stronie? Nie - po jego stronie. > to, że KD [jak większość prawa w tym kraju] jest bardzo niespójny i można go > różnie interpretować W tym przypadku nie ma wątpliwości, co do interpretacji. Przepis jest jednoznaczny. A że ma go gdzieś duża część kierowców (a część jest go w ogóle nieświadoma) to inna rzecz. > nie znaczy, że inni myślący kierowcy będą się stosowali > do idiotycznych interpretacji ludzi, którzy najchętniej zarezerwowaliby sobie > środkowy i lewy pas dla swoich audi i vw i innych sztrucli tojotopodobnych, a > innych zepchnęli na dziurawy pas prawy - litości. No więc ja jeżdżę 'sztruclem tojotopodobnym'. Pasa środkowego i lewego używam wyłącznie do wyprzedzania. I uważam, że permanentna 'jazda swoim pasem' (w tym ptrzypadku lewym lub środkowym) to nie tylko głupota i łamanie przepisów, ale i skrajny egoizm. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
wobuziak1 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 15:48 Hmm. jeżdżę po stolycy tego pięknego kraju. W mieście z reguły wszystkie 3 pasy są permanentnie gęste od aut. Czy jeśli jadę lewym pasem 70kmh, środkowym sznur ciągnie 60, a prawym 59, a z tyłu podjeżdża mi pajac i coś ode mnie chce to co mam zrobić? a) wbić się w auto przede mną? b) ostro hamować by wymusić na aucie po prawej wpuszczenie mnie w wolniejszy sznur aut na pasie środkowym mimo, że jadę szybciej od nich? c) włączyć głośniej muzykę, d) reagować gestami? e) zahamować do zera wyjść z auta i spytać się kierowcy dlaczego świecił/dzwonił? f) przyjąć posrtawę polaczka chama i zacząć wymuszać pierszeństwo na kierowcy przede mną? g) zadzwonić po policję [bzdura]? A może masz inne ciekawe propozycje? Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 16:09 wobuziak1 napisał: > Hmm. jeżdżę po stolycy tego pięknego kraju. Ja też. Z tym, że staram się omijać ścisłe Centrum. > W mieście z reguły wszystkie 3 pasy > > są permanentnie gęste od aut. Na Wisłostradzie, Trasie Toruńskiej czy Łazienkowskiej też? Zawsze? A 'jeźdżców równoległych' i permanentnych lewopasmowców' widzi się tam mnóstwo. > Czy jeśli jadę lewym pasem 70kmh, środkowym sznur Mówisz o sytuacji niemal korka. Zdarza się. W takiej sytuacji wszystko jest OK. Korek i tyle. Ale nie o tym mówiłem. Są różne sytuacje, ale 'lewopasmowców', 'jeźdżców równoległych' i innych podobnych 'umysłowo sprawnych inaczej' jest na pęczki, również kiedy jest na drodze luźniej. I o tym piszę. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 16:27 niknejm napisał: > Korek i tyle. Ale nie o tym mówiłem. Są różne sytuacje, > ale 'lewopasmowców', 'jeźdżców równoległych' i innych podobnych 'umysłowo > sprawnych inaczej' jest na pęczki, również kiedy jest na drodze luźniej. I o > tym piszę. Jeszcze jedno - bardzo często takie 'lokalne zgęszczenia' kiedy robi się niemal korek, spowodowane są przez 'jeźdźców równoległych'. Dojeżdżam do zgęszczenia, powoli się przez nie przedostaję i co widzę na przedzie? Na prawym pasie ledwo dyszący Autosan, na środkowym Jelcz z przyczepą, a lewym pasem pomyka przestraszony kapelusznik, setkami metrów równolegle z Jelczem. A za nimi gęsto. Nie mogą jechać jeden za drugim, skoro ich prędkość jest praktycznie identyczna? Na Trasie WZ przekleństwem są kapelusznicy jadący równolegle z tramwajem, choć tam blokują oni pas prawy. A nie można się troszkę zastanowić i jechać albbo kawałek za tramwajem, albo kawałek przed, żeby nie tamować ruchu? Cóż, myślenie, jak widać, boli... Pzdr Niknejm Link Zgłoś
wobuziak1 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 16:43 Masz wiele racji. Choć w mieście, przy tylu mniej lub bardziej sprawnych umysłowo i 'za kółkiem' kierowców, wielkim ruchu, braku obwodnic blah blah żadko jest tak, że gościa na lewym można wyprzedzić środkowym czy prawym. Z reguły jednak jest tak jak w opisanym przeze mnie przypadku. Nie jest to prawie korek. To jest po prostu gęsty ruch warszawski, który jak sam piszesz, znasz. A to, że auta nie jadą [czasem] jeden za drugim tylko 30m od siebie - no trudno jest robić inaczej przy 80-100kmh, nie? Gdyby jednak istniała możliwość wyprzedzenia kierowcy jadącego moim zdaniem za wolno [to zdanie poza językiem polskim nie ma znaczenia, bo wszędzie jeździ się 50-70kmh zależnie od ograniczeń], to po prostu go wymijam, którymkolwiek wolnym pasem. Nie zastanawiam się nad tym, jak bardzo ciężkim jest pajacem. Szkoda mi czasu i zmarszczek na twarzy;] Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 16:55 wobuziak1 napisał: > po prostu go wymijam, którymkolwiek wolnym > pasem. Nie zastanawiam się nad tym, jak bardzo ciężkim jest pajacem. Szkoda > mi czasu i zmarszczek na twarzy;] Ja też... A że zawyczaj znajduję sie na pasie prawym, to nie muszę zmieniać pasa, żeby lewopasmowca wyprzedzić ;-) Gorzej, jak mamy do czynienia z jeźdźcami równoległymi, ale wtedy zostaje tylko się uśmiechnąć i nie przejmować... A przy nadarzającej się okazji jakoś zawalidrogę ominąć. I jeszcze jedno - kiedy widzę, jak 'jeździec równoległy' (z tępym wyrazem twarzy i zapatrzony przed siebie) przykleja się do mnie i jedzie bok w bok przez jakiś czas, to albo zwalniam, albo przyspieszam, żeby odblokować ruch. Innych też do tego zachęcam. Warto wiedzieć co się wokół dzieje. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
marilicia Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 09.04.06, 19:47 > Co zrobić? Nie ładować się na środkowy i lewy pas jak się nie wyprzedza > pojazdów znajdujących się na pasie prawym. 'Jazda swoim pasem' (lewym lub > środkowym) jest po pierwsze niezgodna z Kodeksem Drogowym, a po drugie, > powoduje u wyprzedzających (którzy siłą rzeczy często muszą robić 'slalom') > wzrost poziomu stresu - a więc i agresji. Niknejm, wierz mi, ten przepis zmuszajacy do jazdy prawym pasem na terenie zabudowanym jest bez sensu i zostanie kiedys zmieniony. A opisane przez ciebie "slalomowanie" to nie wina wyboru zlego pasa, tylko za niskiej predkosci tamtych samochodow. pozdrawiam Link Zgłoś
niknejm Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 14:42 marilicia napisała: > > Co zrobić? Nie ładować się na środkowy i lewy pas jak się nie wyprzedza > > pojazdów znajdujących się na pasie prawym. 'Jazda swoim pasem' (lewym lub > > środkowym) jest po pierwsze niezgodna z Kodeksem Drogowym, a po drugie, > > powoduje u wyprzedzających (którzy siłą rzeczy często muszą robić 'slalom > ') > > wzrost poziomu stresu - a więc i agresji. > > Niknejm, wierz mi, ten przepis zmuszajacy do jazdy prawym pasem na terenie > zabudowanym jest bez sensu i zostanie kiedys zmieniony. Być może. Ale póki co, obowiązuje i należy się do niego stosować. Poza tym - 'lewopasmowość uporczywa' jest schorzeniem występującym nie tylko w terenie zabudowanym. > A opisane przez ciebie > "slalomowanie" to nie wina wyboru zlego pasa, tylko za niskiej predkosci > tamtych samochodow. Jak ktoś ma ochotę 'wieźć się powoli i podziwiać widoki', to można to robić pod warunkiem nie przeginania pały (w KD też jest o tym, że nie należy tamować ruchu). Pod warunkiem, że taka jazda odbyawa się zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem - czyli pasem prawym. A nie lewym, w dodatku np. równolegle do ciężarówki na pasie prawym. KRÓTKO - apel o jazdę z głową i nie tamowanie ruchu. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
odin-2 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:17 m/in w UK jedza lewa strona - maja piratów drogowych/smiertelne wypadki w Polsce (m/in) prawa zas strona sie zabijaja ,- ZAPROTESTUJMY PRZECIW PIRACTWU DROGOWEMU - od poniedzialku jezdzimy tylko srodkiem jezdni , zablokujemy piratów !!! Link Zgłoś
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:22 Odin2 to jest tylko polemika, nie musisz sobie jaj robic. Link Zgłoś
marcinc3 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:28 przez dlugie lata nic nie bedzie mozliwosci nic zrobic , jedynym sposobem to poprawa drog budowa nowych ale tu tez nic sie nie poprawi przez dlugie lata Link Zgłoś
kali.gulla Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:39 Walczyćz piractwem??? Może lepiej usunąć przyczyny. Bo jak mam jechać500 km zgodnie z przepisami 10 godzin to krew mnie może zalać, prawda? Jest kilka metod zredukowania zjawiska bez specjalnej walki: 1. Remont dróg - żebym nie musiał odcinka 20 km jechaćprzez godzinę bo dziury, korek, itp. 2. zdjąc bezsensowne ograniczenia prędkości (np. przy stacjach do 70, na normalnym skrzyżowaniu tego nie ma i co? więcej wypadków?) 3. Ograniczać prędkość znakami tam gdzie to jest rzeczywiśćie uzasadnione (bo teraz jak przejadę10 miejsc z ograniczeniem do 70 w których owo ograniczenie nie ma sensu to na jedenaste jestem już totalnie uodporniony) 4. Poprawić jakość szkolenia, żeby kierowca po kursie nie jechał środkiem drogi 50 na godzinę, bo blokuje ruch, a wyprzedzić normalnie trudno (sznur samochodów z przeciwka)więc jakoś go trzeba wyprzedzić zyskując miano pirata co to na trzeciego. 5. Ustawić panów z suszarkami tam gdzie to powinno spowodować wzrost bezpieczeństwa, a nie tam gdzie można wystawić najwięcej mandatów (najcześciej panowie stojąw krzaczkach za zapomnianym przez trzema laty znakiem ograniczenia do 30 na szerokiej prostej, bo po remoncie nikt tewgo ograniczenia nie skasował) 6. Ustawiać fotoradary tam gdzie mają spowodować rzeczywisty spadek p[rędkości, a nie gdzie popadnie, byle więcej fotek. 7. Wybudować autostrady, drogi szybkiego ruchu i obwodnice to tyle z prostych recept. Jak bym te 500 km mógł przejechaćw 5 godzin autostradą to nie zapieprzałbym i nie wyprzedzał na trzeciego na normalnej drodze. Link Zgłoś
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 08:52 kaligulo - dobrze ze ukazales przyczyny piractwa, ale pomimo tego to jeszcze nie wszystko. Link Zgłoś
ormo4 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 09:35 kali.gulla napisał: > Walczyćz piractwem??? > Może lepiej usunąć przyczyny. A moze lepiej sprawców. > Bo jak mam jechać500 km zgodnie z przepisami 10 godzin to krew mnie może zalać, prawda? To wsiadaj w samolot albo kup se smigłowiec !!! > Jest kilka metod zredukowania zjawiska bez specjalnej walki: > 1. Remont dróg - żebym nie musiał odcinka 20 km jechaćprzez godzinę bo dziury, korek, itp. Jak zaczną remontować naprawdę to zamiast 20 pojedziesz 50 objazdem (też zakorkowanym) > 2. zdjąc bezsensowne ograniczenia prędkości (np. przy stacjach do 70, na > normalnym skrzyżowaniu tego nie ma i co? więcej wypadków?) Tak ?! Nie ma w terenie zabudowanym bo tam jest wszędzie 50/h (bezsensu, nie)? > 3. Ograniczać prędkość znakami tam gdzie to jest rzeczywiśćie uzasadnione (bo > teraz jak przejadę 10 miejsc z ograniczeniem do 70 w których owo ograniczenie > nie ma sensu to na jedenaste jestem już totalnie uodporniony) To po przejechaniu 10 miejsc stań na kawę i zregeneruj nadwątlone siły. Widać nie nadajesz się na długodystansowca. > 4. Poprawić jakość szkolenia, żeby kierowca po kursie nie jechał środkiem drogi 50 na godzinę, bo blokuje ruch, a wyprzedzić normalnie trudno (sznur samochodów z przeciwka) a) Poprawić jakość szkolenia, żeby kierowca (taki jak ty !!!) po kursie umiał wyprzedzac. b) Odebrać prawo jazdy wszystkim wyprzedzającym na trzeciego, wtedy sznur samochodów zmniejszy się o 1/3 > 5. Ustawić panów z suszarkami tam gdzie to powinno spowodować wzrost > bezpieczeństwa, a nie tam gdzie można wystawić najwięcej mandatów (najcześciej panowie stoją krzaczkach za zapomnianym przez trzema laty znakiem ograniczenia do 30 na szerokiej prostej, bo po remoncie nikt tewgo ograniczenia nie skasował Oni stoją tam gdzie ty jeździsz bo to służy poprawie bezpieczeństwa. > 6. Ustawiać fotoradary tam gdzie mają spowodować rzeczywisty spadek p [rędkości,a nie gdzie popadnie, byle więcej fotek. Czyżbyś miał kompleksy, zle wychodzisz na zdjęciach? Popraw makijaż i uśmiechnij się do kamery ! > 7. Wybudować autostrady, drogi szybkiego ruchu i obwodnice > to tyle z prostych recept. Albo więcej szpitali specjalistycznych bez klamek dla takich "mądrych inaczej" > Jak bym te 500 km mógł przejechaćw 5 godzin autostradą to nie zapieprzałbym i > nie wyprzedzał na trzeciego na normalnej drodze. Ale miałbyś mniej czasu na przemyślenia w drodze, a to byłoby z dużą stratą dla świata. Link Zgłoś
kali.gulla Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 10:49 ormo4 napisała: > kali.gulla napisał: > > > Walczyćz piractwem??? > > Może lepiej usunąć przyczyny. > > A moze lepiej sprawców Jesteś pewien i możesz z reką na sercu powiedzieć że nigdy nie przekroczyłeś żadnych przepisów? Ale tak naprawdęszczerze? Bo jeżeli odpowiesz że tak to mieszkasz chyba na księżycu. A jeżel;i nie to ciebie też należy usunąć. > > Bo jak mam jechać500 km zgodnie z przepisami 10 godzin to krew mnie może > zalać, prawda? > > To wsiadaj w samolot albo kup se smigłowiec !!! Za droga opcja. Ale czty ty jesteś bardzo zadowolony z takich czasów przejazdu? Jeżeli tak to jesteś baaaaaaardzo dziwnym kierowcą. Baaardzo. A jeżeli nie to może sam sobie kum samolot? > > 1. Remont dróg - żebym nie musiał odcinka 20 km jechaćprzez godzinę bo > dziury, korek, itp. > > Jak zaczną remontować naprawdę to zamiast 20 pojedziesz 50 objazdem (też > zakorkowanym Ale kiedyś skończą prawda? I na dodatek jak zrobią to dobrze to nie będzie tam remontów przez ładnych paręlat, prawda? > > 2. zdjąc bezsensowne ograniczenia prędkości (np. przy stacjach do 70, na > > normalnym skrzyżowaniu tego nie ma i co? więcej wypadków?) > > Tak ?! Nie ma w terenie zabudowanym bo tam jest wszędzie 50/h (bezsensu, nie)? Czytasz ze zrozumieniem? Bo ja napisałem że bezsensownych ograniczeń, a nie wszystkich. > > 3. Ograniczać prędkość znakami tam gdzie to jest rzeczywiśćie uzasadnione > (bo > > teraz jak przejadę 10 miejsc z ograniczeniem do 70 w których owo ogranicz > enie > > nie ma sensu to na jedenaste jestem już totalnie uodporniony) > > To po przejechaniu 10 miejsc stań na kawę i zregeneruj nadwątlone siły. Widać > nie nadajesz się na długodystansowca. Długodystasnsowca?? 10 bezsensownych ograniczeń występuje w ciągu pierwszych 10 minut jazdy (no może 15). Nie przeżyłbym takie ilości kawy :) Ale wydaje mi się, że: a) ty uważasz, że wszystkie ograniczenia mają sens (np ograniczenie do 50 na prostej drodze bo przejście i brak odwołania za przejściem na odcinku następnych np 5 km, bo ktoś zapomniał postawić znak, a drogi poprzecznej nie ma ) b) Jedziesz więc cały odcinek 50 km (pozwolisz, że nie uwierzę?). Ale gdyny tak to oznacza, że jesteś człowiekiem świętej cierpliwości. Ale twoja odpowiedź raczej temu przeczy. c) Lejesz na to ograniczenie zaraz po przejściu lub 100, 1000 metrów dalej, co cię kwalifikuje niestety do gatunku pirat drogowy. I twoje wywnętrzenia stają się bez sensu. Link Zgłoś
emes-nju Z dogmatykami nie wygrasz... 07.04.06, 11:12 Prowadze bardzo podobna i rownie jalowa dyskusje na forum "Bezpieczenstwo". Do tego co Ty napisales dodalbym drakonskie sciganie policjantow lamiacych przepisy. Wiadomo, ze ryba psuje sie od glowy. Skoro ktos, kto ma egzekwowac stosowanie sie do przepisow, sam je lamie, to jak mozna wymagac stosowania sie do tych samych (!) przepisow od "zwyklych ludzi"? Link Zgłoś
kali.gulla Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 11:01 Dalej > > > 4. Poprawić jakość szkolenia, żeby kierowca po kursie nie jechał środkiem > > drogi 50 na godzinę, bo blokuje ruch, a wyprzedzić normalnie trudno (sznur > samochodów z przeciwka) > > a) Poprawić jakość szkolenia, żeby kierowca (taki jak ty !!!) po kursie umiał > wyprzedzac. > b) Odebrać prawo jazdy wszystkim wyprzedzającym na trzeciego, wtedy sznur > samochodów zmniejszy się o 1/3 Nie. Poprawićjakośćszkolenia, bo wtedy nie było by takich du..ków jak ty jadący 50 środkiem, powodujących ogon za sobą na kilometr.> > > 5. Ustawić panów z suszarkami tam gdzie to powinno spowodować wzrost > > bezpieczeństwa, a nie tam gdzie można wystawić najwięcej mandatów > (najcześciej panowie stoją krzaczkach za zapomnianym przez trzema laty znakiem > ograniczenia do 30 na szerokiej prostej, bo po remoncie nikt tewgo ograniczenia > > nie skasował > > Oni stoją tam gdzie ty jeździsz bo to służy poprawie bezpieczeństwa. NAPRAWDĘ WIERZYSZ W TO ŻE PANOWIE Z SUSZARKĄ ZA KRZACZKIEM NA TAKIM OGRANICZENIU POPRAWIAJĄ BEZPIECZEŃSTWO? Dorośnij, a nie czytaj opowiadania sprzed 30 lat o tym jak milicjant przeprowadza dziecko za rączkę przez ulicę. > > > 6. Ustawiać fotoradary tam gdzie mają spowodować rzeczywisty spadek p > [rędkości,a nie gdzie popadnie, byle więcej fotek. > > Czyżbyś miał kompleksy, zle wychodzisz na zdjęciach? Popraw makijaż i > uśmiechnij się do kamery ! Zdziwisz sięmoże, ale nie mam takich zdjęć w albunie rodzinnym :) A przypasdki ewidenie złego ustawienia radaru znam. Ty też znasz, ale ci nie pasujądoi stylu odpowiedzi, więc głowa w piach. > > 7. Wybudować autostrady, drogi szybkiego ruchu i obwodnice > > to tyle z prostych recept. > > Albo więcej szpitali specjalistycznych bez klamek dla takich "mądrych inaczej" Uważasz że propozycja wybudowania lepszych dróg kwalifikuje się do psychiatry? Może i masz rację, szczególnie w istniejącej tu i teraz rzeczywistości. Ale weź pod uwagę, że państwa na szpitale też nie stać. > > Jak bym te 500 km mógł przejechaćw 5 godzin autostradą to nie zapieprzałb > ym i > > nie wyprzedzał na trzeciego na normalnej drodze. > > Ale miałbyś mniej czasu na przemyślenia w drodze, a to byłoby z dużą stratą dla > > świata. Myśleć mogę równbież pijąc piwko, przez pozostałe 5 godzin :) No ale skoro tobie jest dobrze z takim ukłądem komunikacyjnym wraz z szerzej opisaną otoczką, to miłego dnia, życzę. I dorośnij. I myśl, to nie boli. Link Zgłoś
wojtek33 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 10:02 Walczyćz piractwem??? > Może lepiej usunąć przyczyny. > Bo jak mam jechać500 km zgodnie z przepisami 10 godzin to krew mnie może zalać, Wprowadzić obowiązkowe badania psychiatryczne i eliminować kierowców, których zalewa krew w czasie jazdy. Link Zgłoś
wita24 Re: zakapować na 112. Proste i skuteczne. 07.04.06, 08:56 chce jeszcze wtracic, ze jak wczesniej internauci opisywali zachowanie kierowcow polskich w czechach, tam przeciez sa lepsze drogi, no i co jak tylko przekrocza granice austryjacko-czeska odrazu metamorfoza i od razu gaz, łamanie przepisów itp. Link Zgłoś
greenblack Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 09:25 Oczywiście, można jeździć ostrożnie i spokojnie, tylko wtedy wzrosną koszty transportu wszystkiego. Link Zgłoś
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 09:28 tak problem jest zawiklany, gdyz ma duzy wplyw w gospodarce, spoleczenstwie, kraju. Link Zgłoś
wobuziak1 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 15:40 interesujące - jazda gaz - hamulec i 100kmh przez miasto albo zabijanie dzieci na przejściach [przypomnę że mówimy tu o piractwie drogowym] jest tańsze dla kosztów transportu, niż jechanie 50kmh na trójce jak cała europa po mieście? bo na pewno nie jest szybsze... Link Zgłoś
mejson.e Batem i przykładem? 07.04.06, 10:04 Nie da się piractwa wyeliminować bez poznania jego przyczyn. Wg mnie ludzie piratują między innymi bo: 1.lubią szybko jeździć, 2.uważają, że jadąc szybko nadgonią czas zmarnowany w korkach, 3.chcą zminimalizować skutki spóźnionego wyjazdu, 4.bo jest na to ... społeczne przyzwolenie. Tym pierwszym trzeba uświadomić, że własne zachcianki i uleganie temperamentowi nie może mieć miejsca na drogach publicznych z zagrożeniem dla innych. Jeśli chcą się bawić, niech zapiszą sie do różnych klubów sportowych i jeżdżą na zamkniętych odcinkach. Słowna perswazja z reguły nie działa, więc na nich muszą być skierowane obiektywy fotoradarów, suszarek i najskuteczniejsze - videorejestratory w nieoznakowanych radiowozach. Należy ich surowo karać nie za wszelkie nieprawidłowości ale za RZECZYWISTE ZAGROZENIE BEZPIECZENSTWA. Jeśli części z nich nie ostudzą wysokie koszty mandatów, zrobi to w końcu system punktowy i firmy ubezpieczeniowe, które powinny podnosić składki mandaciarzom. Tym drugim i trzecim na liście trzeba po prostu uświadomić, jak są naiwni sądząc, że szybką szamotaniną na trasie zyskają ISTOTNE oczczędności czasu. Uzmysłowić w polskich warunkach na 1000 km mogą zyskać mniej niż godzinę, zużyć dwukrotnie więcej paliwa, wprowadzić ogromne zagrożenie a dojechać na miejsce zbyt wyczerpanymi by wykorzystać ten "nadrobiony" czas. Rozsądni nie będą chcieli inwestować ogromnych środków w przedsięwzięcie o wątpliwej stopie zwrotu, nierozsądni zostaną potraktowani jak ci z pkt 1. Co do pkt 4 to może wywołać w pierwszej chwili oburzenie, bo jak tu pisać o społecznym przyzwoleniu na piractwo w wątku poświęconym walce z piractwem i przy tak dużym społecznym oburzeniu na piratów drgowych? A zastanówcie się, jak traktujecie opowieści znajomych o otrzymanych mandatach ("za prędkość? to normalne!"), jak chętnie zwalniacie na obszarach zabudowanych na trasach "szybszego" ruchu? Dlaczego ostrzegacie przed kontrolą policyjną? A jak traktujecie ludzi twierdzących, że w zasadzie przestrzegają większości ograniczeń predkości - w najlepszym przypadku z niedowierzaniem i politowaniem? Tak jak zanika przyzwolenie rodzinne na jazdę po alkoholu, tak powinno zaniknąć przyzwolenie na niezapinanie pasów, przewożenie dziaci bez fotelików i przekraczanie prędkości. Tylko własnym przykładem przekonamy własne dzieci do konieczności szanowania przepisów, tolerancji na drodze i zwykłej uprzejmości. Ale by się to stało nie możemy sami łamać przepisów, gdy nie są dla nas wygodne, utrudniać manewrów innym, egzekwować na siłę własnych praw. Musimy przestać traktować uczestnictwo w ruchu drogowym jako rywalizację - musimy tu wszyscy - WSPÓLPRACOWAC! To moje pomysły na walkę z piractwem drogowym... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Link Zgłoś
jane14 Re: Batem i przykładem? 07.04.06, 11:06 mejson.e napisał: > ... To moje pomysły na walkę z piractwem drogowym ... I moje też. Wreszcie jeden rozsądny głos w dyskusji. Reszta jest za ... a nawet przeciw ! Link Zgłoś
emes-nju Re: Batem i przykładem? 07.04.06, 11:47 ad 1. Ludzie lubia szybko jezdzic. Niestety ta prawda nie zyska statusu prawdy oswieconej w naszym kraju, gdzie wladze obsesyjnie boja sie pozwalac ludziom jezdzic. Miejsc, gdzie mozna jezdzic zgodnie z, bardzo rozsadnymi i zwykle nie podwazanymi przez nikogo, ograniczeniami zawartymi w KD jest coraz mniej. Coraz wiecej za to miejsc z mniej lub bardziej zasadnymi ograniczeniami. Dla mnie wystarczajacymi dowodami na to, ze to bez sensu jest to, ze NIGDZIE w znanej mi Europie nie widzialem tylu ograniczen, a ludzie nie gina tam na drogach jak u nas. Stan drog nie tlumaczy skali spowalniania ruchu w Polsce - to jest jakas obsesja... Albo zarobkowanie :-/ W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badania, ktorych wyniki sa "nie do przyjecia". Okazalo sie, ze faktyczna i bezposrednia przyczyna zaledwie 7% wypadkow jest predkosc. Jakos nie przeklada sie to na skale scigania tego wykroczenia. Mozna jechac z przepisowa predkoscia i byc szalenie niebezpiecznym piratem, ktorego nigdy nie spotka kara, a mozna jechac bezpiecznie, choc szybciej niz kaza znaki i zaplacic mandat. To jest chore! ad 2. Mysle, ze nie jest to w mechanizmie "uwazania". To raczej zwyczajne odreagowanie. I prosze mi nie pisac, ze jak ktos musi odreagowac, to nie nadaje sie na kierowce. Ludzie sa ludzmi i juz. Jedni potrafia nad tym zapanowac, a inni nie. I nie jest to rdzennie polska cecha - wszedzie po dluzszym snuciu sie lub staniu ludzie jada szybciej. ad 3. Na to sie nic nie poradzi... Jakbysmy sie nie napinali i nie machali szabelka. ad 4. Jest przyzwolenie. I bedzie dopoki osoby powolane do stanowienia i egzekwowania przepisow beda wszystkim pokazywac, ze oni sa waaadza i moga wszystko olewac, a przepisy czy normy sa dla maluczkich. Link Zgłoś
stradale Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 10:54 co jest piractwem a co nim nie jest podaj jakies konkrety pod haslem piractwo mozna wiele podciagnac Link Zgłoś
wita24 Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 11:10 moim zdaniem jest to zachowanie kierowcy odbiegajace od ogolnie przyjetych norm jakie obowiazuja na drogach i ktore sa zawarte w kodeksie drogowym. Piractwo jest okresleniem osoby, ktora nie stosuje sie do warunkow drogowych np. wyprzedza na trzeciego, pedzi z zawrotna predkoscia, przyspiesza jak jest wyprzedzany (a czeste sa takie przypadki), lamie znaki zakazow i nakazow itp. Mysle ze dobrze to przedstawilem. poprawcie mnie jak cos sformuowalem nie tak Link Zgłoś
emes-nju Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 12:19 wita24 napisał: > moim zdaniem jest to zachowanie kierowcy odbiegajace od ogolnie przyjetych > norm Troche, w naszym kraju, ryzykowne stwierdzenie. Mejson bardzo slusznie napisal, ze spoleczne przywolenie na takie zachowania jest bardzo duze... Link Zgłoś
wita24 Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 12:23 to jest tylko forum, gdzie moze wyrazic nasze zdanie, wiec czy to jest ryzykowne stwierdzenie, nie sadze - ja stwierdzam tylko fakt. Link Zgłoś
emes-nju Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 14:16 Ale ten fakt troche rozmija sie z prawda. Skoro piszesz, ze piratem jest ten, kto lamie ogolnie przyjete normy, a normy te sa bardzo "lagodne" dla piratow, to wynika z tego, ze piratem moze byc maniakalny zabojca z wystawiona przez okno pila lancuchowa. Jadycy za szybko, zygzakiem itd. jest dosc poblazliwie traktowany przez nasze normy... Link Zgłoś
wita24 Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 14:21 o boziu, oki moze nawet jechac gosciu z pila motorowa, mi tylko chodzi ogolenie o podejscie systemowe do danego problemu, nie wchodzmyw szczegoly, czy gosc ma pile czy jego partnerka, mnie interesuje tylko podejscie systemowe rozwiazania danego problemu, jakim jest piractwo (lamanie przepisow itd.) Link Zgłoś
wita24 Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 14:23 no dobra, to dlaczego jest spoleczne zezwolenie na piratow drogowych, co je wywoluje itp. Link Zgłoś
emes-nju Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 07.04.06, 14:31 wita24 napisał: > no dobra, to dlaczego jest spoleczne zezwolenie na piratow drogowych, co je > wywoluje itp. Nie wiem. Ja np. dosc gwaltownie reaguje na wyprzedzajacy mnie z nieprzepisowa predkoscia radiowoz - ruszam za nim, z jego predkoscia. Waaadza przyzwolila... Poza tym znakologia stosowana spowodowala calkowida dewaluacje znaczenia znakow. Stad jadacy "szybko, ale bezpiecznie" jest lokalnym bohaterem :-) Umial dostosowac sie do warunkow mimo rzucanych mu pod nogi klod. Link Zgłoś
clex2 Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 10.04.06, 00:11 mysle, ze odpowiedz jest dosc prosta. chcielibysmy sie dowartosciowac na drodze bo np. gdzie indiej nie mamy okazji, pokazac ze jestesmy lepsi - bo umiem szyciej jechac i dlatego jestem lepszym kierowca lub - mam lepsza bryke, jestem bogatszy i lepszy od was. tym, co wydaje sie ze na naszych drogach jest tragicznie polecam wyjazd poza europe, chociazby do turcji. konkluzja z tego jest taka, ze poziom kultury na drogach jest mniej wiecej proporcjonalny do poiomu cywilizacyjnego spoleczenstwa (jaki pan, taki kram - widac to nie tylko na drogach). Link Zgłoś
niknejm Re: Co to jest piractwo - DEFinicja ?? 10.04.06, 14:45 clex2 napisał: > mysle, ze odpowiedz jest dosc prosta. chcielibysmy sie dowartosciowac na > drodze bo np. gdzie indiej nie mamy okazji, pokazac ze jestesmy lepsi - bo > umiem > szyciej jechac i dlatego jestem lepszym kierowca lub - mam lepsza bryke, > jestem > bogatszy i lepszy od was. tym, co wydaje sie ze na naszych drogach jest > tragicznie polecam wyjazd poza europe, chociazby do turcji. konkluzja z tego > jest taka, ze poziom kultury na drogach jest mniej wiecej proporcjonalny do > poiomu cywilizacyjnego spoleczenstwa (jaki pan, taki kram - widac to nie > tylko na drogach). Masz niestety bardzo dużo racji. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
edek40 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 11:46 Po pierwsze zmusic baranow od drog do rzetelnego oznakowywania. Nadmierna ilosc ograniczen i zakazow do niczego dobrego nie prowadzi. Jak kierowca ma rozroznic szykane w postaci 50 km/h z powodu drobnych przelomow w jezdni na gierkowce kolo Czestochowy od 40 km/h kolo Sosnowca, gdzie momentami po prostu nie ma drogi. W pierwszym wypadku mozna spokojnie i w miare komfortowo jechac 120 km/h, a w drugim momentami nie wiecej niz 10 km/h! Jak te przyczyny lamania przepisow zostana usuniete zastosowac zasade "zero tolerancji". Dla kazdego rodzaju wykroczen. Nawet zmiany pasa bez kierunku. Nie chodzi nawet o wielkie mandaty. Od wysokosci tychze duzo wazniejsza jest swiadomosc nieuchronnosci kary. Np. w USA zmierzono, ze sredni dystans, jaki pokonuje kierowca z nadmierna predkoscia wynosi okolo 7 mil. I wliczono w to takie stany jak Arizona czy Newada, gdzie raczej nie ma patroli na kazdym kroku. Link Zgłoś
wita24 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 14:41 kiedys mi dziadek opowiadal ze zrobiono test, z jednej miejscowosci do drugiej mialo wyruszyc dwoch kierowcow takimi samymi autami, lecz jeden mial jechac spokojnie a drugi szybko. i co sie okazalo gosc co jechal szybciej bu wczesniej w danej miejscowosci o pol godziny niz ten co jechal wolniej, przy tym spalil wiecej paliwa itp. fakt test wykonany w latach np 70 byl robiony w warunkach innych jakie sa teraz, inne byly auta, no ale czesto sie jednak to zgadza. Link Zgłoś
edek40 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 07.04.06, 14:56 To musial byc spory dystans. Mi nie o predkosc chodzi tylko o cymbalow ktorym sie wydaje, ze ta predkosc reguluja. Nie wiem, gdzie mieszkasz. Moze to co napisze wyda Ci sie dziwne, ale z moich nizinnych obserwacji wynika, ze poza szafowaniem zbyt powaznymi ograniczeniami na przelotowych trasach mamy jeszcze do czynienia z calkowitym brakiem jednoznacznych kryteriow stawiania tych ograniczen. Otoz jade sobie gierkowka w gory. Jade, jade, dozwolone mam 100 km/h, bo to dwujezdniowka. I nagle znak informujacy o ostrym zakrecie i 70 km/h. Rozgladam sie i widze taki nieznaczny luk drogi. Oczywiscie olewam znak i jade dalej. Dojezdzam na Slask. Tu zakrety juz bywaja nieco ostrzejsze i nadal mamy te 70 na godzine, choc oczywiscie nadal spokojnie mozna jechac 100 km/h. I wreszcie dojezdzamy w gory. I jakas amba wciela znaki. Albo nie ma tylu znakow, aby oznakowywac wszystkie utrudnienia wg. kryteriow z nizin. Dla goscia z nizin wyglada to tak jakby wszyscy olali oznakowania. Podobnie rzecz sie ma na drogach Mazur. Jedziesz sobie waska szosa, masz znak informujacy o ostrym zakrecie. Jesli nie wiesz, ze na Mazurach ostry zakret oznacza cos zupelnie innego niz na nizinach to masz klopoty, bo tu czasem 50 km/h to za duzo, a nikt nie postawil zadnego ograniczenia. Inna sprawa to tzw. teren zabudowany i paranoiczne ograniczenia predkosci. Nie tak dawno wypadlo mi troche pokrecic sie po Holandii tzw. bocznymi drogami. Tam kilka chalup tuz przy szosie nie powoduje zadnego ograniczenia predkosci. Czyzby tam pieszy mial uwazac na samochody, a plynnosc ruchu byla rowniez wyznacznikiem bezpieczenstwa ruchu? Dopiero wieksze siedliska "robia" teren zabudowany. Link Zgłoś
ss85 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 09.04.06, 19:33 Święta prawda. Na Słowacji jak stoi ograniczenie do 40 kmh przed zakrętem, to powyżej 50. najprawdopodobniej wylecisz z zakrętu. Słowacy za to maniakalnie trzymają się ograniczeń w zabudowanym, choć poza nim jeżdżą bardziej "po naszemu". Link Zgłoś
totutotu Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 15:58 Ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym powinny być stopniowane tak jak np. w Szwecji. Na drodze odpowiadającej naszej krajówce; dojeżdżamy do wioski, pierwsze zabudowania - ograniczenie do 70km/h; wjeżdżamy do centrum miejscowości, gęściejsza zabudowa, przejście dla pieszych - ograniczenie do 50km/h; okolice szkoły i przejście dla pieszych - ograniczenie do 30km/h. Ale tylko od 8 do 15, w czasie gdy w szkole są zajęcia! A fotoradar ustawiony w widocznym miejscu przed przejściem dla pieszych a nie ukryty gdzieś za przejściem. Link Zgłoś
edek40 Re: Jak walczyc z piractwem drogowym 10.04.06, 16:04 O o tym wlasnie pisze. W cywilizowanych krajach znaki ustawia sie z glowa, a nie wg granic administracyjnych. Link Zgłoś
kodem_pl Tak jak pisano wyzej: 07.04.06, 15:00 Tak jak pisano wyzej: 1) stworzyc porzadna siec drog i wyremontowac kilometry juz istniejacych 2) zlikwidowac bezsensowne ograniczenia predkosci, ktore znieczulaja na te sensowne 3) stawiac mniej znakow - obecnie przed niektorymi skrzyzowaniami, w niektorych miejscach znakow jest jak nasral - ostatnio badano percepcje kierowcow gdzies na zachodzie: nikt nie jest w stanie ich wszystkich ogarnac wzrokiem i umyslem 4) pilnowac policje, tajniakow, politykow itp. Wiem od znajomych jak wyglada zatrzymanie policjanta za cokolwiek... jeszcze nie slyszalem o takim, co zaplacil jakikolwiek mandat przy zatrzymaniu. za to ciagle slysze jak sie chwala, jak to znowu ugadali sie. 5) karac, karac i karac,ale to dopiero po spelnieniu powyzszych punktow. W innym wypadku jedynym skutkiem bedzie narastajaca nienawisc do policji (poniekad sluszna) i podzial "my, oni". Obecnie kierowcy dziela sie na tych co lamia przepisy, ale oni moga, bo te co lamia sa bez sensu i jezdza bezpiecznie. Jak ktos jednak juz ich wyprzedzi, to wariat i zabojca drogowy. Druga grupa to kierowcy, ktorzy nie kryja sie z tym, ze przepisy swoje, a zycie swoje. Nawet w tym watku widac dzialania obu grup:-D Grupa pierwsza napisze zaraz, ze policja dobrze sie spisuje, drogi sa jakie sa, ograniczenia sluszne itp. Co ja na to? Ostatnio na drodze 3 pasmowej w kazda strone zostalem zatrzymany na 83/40 (40 bo kilometr dalej jakas przebudowa). Panowie oczywiscie ladnie ukryci, bylo to okolo polnocy. Gadka w radiowozie (musialem czekac az skoncza z inna klientka) i mowie, ze w sumie to jechalem mega spokojnie, na 5 zero szalenstw. Na co jeden: ja to bym wolal dac na przepal niz tutaj placic. W tym momencie po prostu zalamalem sie... no je***c mu chcialem. To ten ku**s sam mowi, ze wolalby olac ograniczenia, ale nie placic mandatu... to na ch*j mnie lapal? Oczywiscie za chwile jeden wysiadl po nastepnego klienta, wystawil suszarke i co? Pierwszy strzal - zloty strzal... Bo nikt nie jechal tam przepisowo. NIKT. Pozniej drugi z duma powiedzial, ze zaraz sie zrywaja bo bloczek im sie skonczyl. Kolejna sprawa, to rzecz ktora czesto tu pisze: 2 tyg spedzone za granica. Np. jezdzilem po takiej Austrii, i tak jak u nas lamie czasami ograniczenia ponad 2x to tam... max 20 km/h. Na autostradzie, gdy jechalem kolumna samochodow... Na drogach lokalnych, w miastach nie bylo sensu/mozliwosci lamac ograniczen... Gdy mozna bylo jechac 70 jechalem 70. Moglbym probowac 90, ale opony piszalyby na kazdym zakrecie... 50 spotykalo sie wylacznie zaraz przed przjesciami dla pieszych w centrach miejscowosci. I to sa wlasnie sluszne ograniczenia predkosci! No ale zaraz zostane zjedzony przez tych, ktorzy jezdza bezpiecznie. Przepisy owszem, czasami lamia, ale tylko tam gdzie mozna. Bo ONI wiedza:-D Link Zgłoś
kodem_pl Aaaa, jeszcze jeden przyklad obludy Policji 07.04.06, 16:34 Ostatnio byla akcja: policjanci bodajrze w Bytomiu ukryli fotoradar pod siatka maskujaca. Okazalo sie, ze Policja prowadzi badania nad fotoradarami w koszach na smieci, znakach itp. Czesto takie fotoradary dzialaja w podczerwieni, aby nie bylo blysku lampy. Ergo: kierowca, ktory jechal nieprzepisowo o swojej winie dowie sie nawet po okolo 1-3 miesiacach. Ktos jeszcze sadzi, ze polskiej psiarni zalezy nie na pieniadzach, a na bezpieczenstwie? Przeciez takie ukrywanie radarow to ewidentny przyklad, ze bezpieczenstwo nikogo nie obchodzi... Link Zgłoś
clex2 Re: Tak jak pisano wyzej: 10.04.06, 00:26 wszyscy mamy skuteczne narzedzie ktore sam wyprobowalem, a jest nim numer 112 i internet. chciejmy tylko z nich korzystac. pod numer 112 dzwonie natychnmiast, gdy widzie podejrzany patrol ktory stoi w bezpiecznym miejscu i prawdopodobnie poluje na lapowki. dyzurni wiedza, gdzie patrole powinny stac a gdzie nie powinni. pisanie mail pod adresy komed jest rowniez poteznym narzedziem. trzema mailami, jednuym do komendy wojewodziej i dwoma do powiatowych (na kazy z nich otrzymalem odpowiedz) doprowadzilem do tego, ze przestaly sie pojawiac patrole z suszarkami w miejscu gdzie ograniczenie wynikalo z nierownosci drogi i pewnie nigdy nie bylo tam wypadku natomiast zaczely sie regularnie pojawiac w miejscu, gdzie osobiscie bylem swiadkiem wielu potracen pieszych w tym kilku smiertelnych. dopominajmy sie o zmiany oznakowan itd! jesli kazdzy z nas bedzie staral sie cos zmienic, moze rzeczywiscie zmieni sie na lepsze. tak dlugo, jak bedziemy przyzwalali na miernote, bedziemy w tej miernocie zyli. w policji oprocz coraz mniejszej grupy lapowkarzy, jest tez wiele osob ktore chca cos poprawiac. Link Zgłoś
kodem_pl Re: Tak jak pisano wyzej: 10.04.06, 13:51 Jak argumentowales w mailach to, ze nie powinni tam stac? Bo w swoim miescie sam z checia sie w to pobawie. Ale gorzej w trasie... Link Zgłoś
clex2 Re: Tak jak pisano wyzej: 12.04.06, 00:36 w slaskim publikuja mape punktow pomiaru predkosci. jest dostepna w internecie. miejsce w ktorym stali jest znane kierowcom jako miejsce polowania na lapowki (zjazd z autostrady z ograniczeniem do 60), natomiast nie znajduje sie na tej mapie. Link Zgłoś