Gość: Marcin
IP: proxy:* / 10.1.22.*
17.12.02, 14:36
Witajcie , żona nie wiem w jaki sposób uszkodziła mi włąśnie toto ważne
cudo do wkładania kluczyka, więc zmuszony byłem nabyć coś w zamian .
Znalazłem jakiegoś elektryka wielce podejrzanego, i założył mi podobno
dobrą , oryginalną lekko używaną zpłaciłem 500 zł. Nie wiem czy to dużo jak
za stacyjkę. Samochód odpalił i pojechałem do domku. Niestety moje szczęście
trwało do rana, bo właśnie rano nie mogłem odpalić samochodu akumulator padł.
Po naładowaniu sytuacja sie powtórzyła, następnego dnia . tak więc jestem
przekonany , że albo stacyjka jest spieprzona , albo kable jakiś sposób żle
podłączył ten pożalsieboże fachowiec. Autko to Audi 80 diselek, akumulator
mam dobry w zasadzie nowy, sprawdziłem raczej wszystko co by mogło akumulator
rozładowywac.
Tak więc proszę Was o radę co może być spieprzone z tą stacyjką, ile kosztuje
taka stacyjka naprawdę i czy można jakąś zamienną ewentualnie wstawić.
szerokiej drogi jak i szcześliwych Swiąt życzędziekuję - pzdr - marcin