220 km/h - czy to sensacja?

22.12.02, 12:21
Mam takie pytanie. Jakiś czas temu Polska Agencja Prasowa doniosła, że
francuska policja zatrzymała na autostradzie Niemca, który jechał około 220
km na godzinę. Dali mu wysoki mandat i mówili, że zabraliby jeszcze prawo
jazdy, ale nie zrobili tego, bo był cudzoziemcem. I tu pojawia się moja
wątpliwość: czy te 220 to taka wielka sensacja, żeby aż zajmowali się nią
dziennikarze? Przecież np. w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości na
autostradzie. Co z tego, że we Francji jest? Ja wiem, że Niemiec złamał
przepisy, jechał bardzo szybko, co do tego nie mam wątpliwości, ale przecież -
jeszcze raz pytam - czy aż tak szybko, żeby aż o zdarzeniu z Francji musiały
informować media w Polsce? Moim zdaniem nie.
I jeszcze jedno: czy ktoś z Was jechał z prędkością zbliżoną do tej opisanej
wyżej?
    • greenblack Re: 220 km/h - czy to sensacja? 22.12.02, 12:26
      Czasami zdarza mi się jechać "ile dała fabryka", czyli 234 km/h, licznik
      pokazuje wtedy trochę więcej, ale na dłuższą metę, to żadna frajda - zbyt duży
      hałas i stres. Przy 200 jest znacznie przyjemniej;)
      • frank70 Re: 220 km/h - czy to sensacja? 22.12.02, 12:34
        greenblack napisał:

        > Czasami zdarza mi się jechać "ile dała fabryka", czyli 234 km/h, licznik
        > pokazuje wtedy trochę więcej, ale na dłuższą metę, to żadna frajda - zbyt
        duży
        > hałas i stres. Przy 200 jest znacznie przyjemniej;)

        Ja kiedyś pojechałem 240 na prawie pustej autostradzie Konin-Września, ale to
        trwało sekundy, bo byłem przerażony tym co robię. No, ale chciałem zobaczyć jak
        to jest, kiedy jedzie się z taką prędkością, zaliczyć sobie to przeżycie.
        Więcej tego nie zrobię, chyba, że akurat dostane w łapki jeszcze szybsze auto i
        lotnisko na kilkanaście minut.
        • Gość: Michal Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.telia.com 22.12.02, 13:07
          Poza zjazdem gwiazdzistym,to naprawde tak nikt nie jezdzi poza Niemcami.Maja
          swoje przepisy i je dosc dobrze przestrzegaja.Natomiast innych obowiazuje jedna
          taryfa dla calej Uni.10% przekroczenia dozwolonej predkosci taka nagroda w
          postaci mandatu.Potem jest 20% i 30% i jezeli przekraczamy te 30% od dozwolonej
          i jest ono udokumentowane takze moze byc dowodem na sprawie ,prawo jazdy jest
          automatycznie cofane.Tak sie dzieje we wlasnym kraju.Faktycznie dla sasiada z
          UNi moga byc bardziej tolerancyjni i kaza slonym mandatem.Przy zjezdzie
          gwiazdzistym to ludzie placili tu unas dosc, ale tylko po pare tysiecy dolarow
          natomiast w Findlandi cos byla mowa o podziale majatku wlasciciela mandatu.
          Pzdr.Michal
          • Gość: bob Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 13:27
            Kilka razy jechałem 220-230 licznikowe ale za granicą zachodnią. Myslę,że nie
            ma co sie wygłupiać, jest to na prawde niebezpieczne. Lekki niekontrolowany
            ruch kierownca lub coś na jezdni i ... Policja powinna bardzo surowo karac
            takich ludzi.
            • Gość: dziadek Re: 220 km/h IP: *.elartnet.pl / *.elartnet.pl 22.12.02, 17:26
              Jak nie jesteś pewien swojch umiejętności, rozsądku, samochodu (!!!), drogi
              topo co jeździsz z taką prędkością. A jeśli Ty nie możesz a inni mogą, to
              dlaczego innym chcesz zabronić? Wolny sex.
            • devote Re: 220 km/h - czy to sensacja? 22.12.02, 21:43
              ja swoim (Bora VR6) jechalem najwiecej okolo 195km/h przez okolo 30-40
              sekund.wiecej nie chcialem bo po prostu spanikowalem.nie wiem ile moj wyciagnie
              ale musze powiedziec ze do tych 195 to silnik ciagnal samochod bez zadnego
              problemu.nadal byl odczuwalny wyrazny "ciag" silnika i pewnie poszedl by ponad
              200.w koncu to 6 cylindrow.gdyby mnie tak policja zlapala to bym poszedl do
              aresztu i stracil prawko.dzialo sie to w USA bo tam mieszkam.
              • Gość: Tomek Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.broadcom.com 23.12.02, 16:43
                a skad Ty masz VW Bora w USA?
                U nas to stara, dobra Jetta anie jakas Bora :)

                A najszybciej jechalem okolo 280 Mercedesem kilka lat temu w Niemczech.
                • devote Re: 220 km/h - czy to sensacja? 24.12.02, 02:51
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > a skad Ty masz VW Bora w USA?
                  > U nas to stara, dobra Jetta anie jakas Bora :)


                  no mam Jette jak tak wolisz
                  pisze w terminologii europejskiej/polskiej skoro to jest forum w polsce
                  bo coniektorzy moga nie zalapac o co chodzi
          • Gość: Kierowiec Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.02, 13:50
            Hi

            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Natomiast innych obowiazuje jedna
            > taryfa dla calej Uni.10% przekroczenia dozwolonej predkosci taka nagroda w
            > postaci mandatu.Potem jest 20% i 30% i jezeli przekraczamy te 30% od
            dozwolonej
            >
            > i jest ono udokumentowane takze moze byc dowodem na sprawie ,prawo jazdy jest
            > automatycznie cofane.Tak sie dzieje we wlasnym kraju.

            Nie wiem, na czym opierasz ta wypowiedz, ale AFIK _kazdy_kraj unijny ma wlasny
            taryfikator, i to nie w procentach, a w przekroczonych km/h.

            Faktycznie dla sasiada z
            > UNi moga byc bardziej tolerancyjni i kaza slonym mandatem.

            Pewnie :-) Szczegolnie w Austrii, gdzie wybiera sie z jadacej jedna predkoscia
            kolumny do uiszczenia samochody z niemiecka rejestracja :-/

            I jest to jedyny kraj w Uni, gdzie policjant ma prawo okreslac predkosc
            mandatowicza "mit freiem Amtsauge", bez dodatkowych uzadzen technicznych. A
            sprobuj mu podskoczyc.

            Wracajac do tematu, to 220 na niemieckiej autostradzie, przy malym ruchu i nie
            na robotach drogowych nie jest specjalnie spektakularne. Tylko droga robi sie
            nagle taka waska :-)
            Na francuzkiej autostradzie w zasadze nawet jeszcze mniej, bo ruch znacznie
            mniejszy, ale tam moga zlapac :-)

            > Pzdr.Michal

            Pozdr.

            K.
            • Gość: eco Re: 250 IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.02, 15:16
              Wielokrotnie jechalem sam i w towarzystwie 250.
              Na pustej "autobahnie" to nic specjalnego. Troche glosniej i troche szybciej.
              Potem jadac 120 wydaje sie ze jedzie sie 50.
              Zeby rozpedzic samochod do tej szybkosci potrzebny tez jest spory odcinek,
              ktory jest zupelnie wolny, nie tylko lewy pas. Wyprzedzanie ciezarowki lub wozu
              campingowego jadacego prawym pasem 100 km/h jest jeszcze wieksza glupota i
              brakiem odpowiedzialnosci. Z reguly nie udalo mi sie tej szybkosci utrzymac
              dluzej niz kilkadziesiat sekund. Znalezc dlugi odcinek pustej autostrady nie
              jest latwo. 200-220 mozna utrzymac juz nieco dluzej choc jest rowniez
              kompletnym bezsensem z punktu widzenia ekonomii i bezpieczenstwa.
    • Gość: Yosarian Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.acn.waw.pl 22.12.02, 17:32
      No tak grzechy młodości - było to parę ładnych lat temu w drodze z Monachium do
      Norymbergi. Licznik wskazywał około 230. W Polsce jechałem 180 kilkanaście
      sekund Renaultem Megane. W Niemczech drogi proste i gładkie, a u nas każdy wie.
      • Gość: Maxx Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.02, 21:24
        To nie sensacja tylko przedruk z niemieckiego brukowca "Bild"
        To fakt ludzie jezdza za szybko sa karani,mozecie sobie wyobrazic
        co sie dzieje na 3-pasmowej autostradzie jak samochod wymyka sie spod
        kontroli przy szybkosci 160km/h ja bralem udzial w takim karambolu,
        18 pojazdow rozbitych i 8 osob rannych.

        pozd. i szerokiej drogi zycze szczegolnie przed Swietami.
        • hiszpan25 Re: 220 km/h - czy to sensacja? 23.12.02, 07:54
          uważam że 220 km/h to nie żadna sensacja... a napewno już nie "miedzynarodowa".
          Nasi pewnie by odpuścili... ( pewnie to jakiś poseł albo inna szycha...) :)

          PS podczas testów mojego moto tez taka prędkość odnotowałem... i nie jest to
          rekord... oj nire jest!


          PZDR
    • Gość: Szymi Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: 193.0.236.* 23.12.02, 10:16
      gdy pracowalem w niemczech to czesto jezdzilem z taka predkoscia ale tam
      przelotowa predkosc jest okolo 180km/h a jadac 200km/h czesto doganialo mni
      ejakies BMW 7 i musialem mu ustepowac miejsca. jedno niebezpieczenstwo jakie
      zauwazylem to to ze tam na autostradach nie ma znakow ostrzegajacych przed
      zakretem. jak sie jedzie 140km/h to taki "zakret" jest niedoczuwalny ale przy
      240 m/h mozna wypasc z drogi szczegolnie w nocy jak zakretu nie widac. w belgii
      pamietam ze autostrady byly oswietlone wiec wszystko bylo widoczne z daleka.
    • robertrobert1 200 km/h a 30 km/h 23.12.02, 12:23
      Jechalem 200 noca w zimie w okolicach Warszawy i... zadna frajda. Bylo to na
      prostej i nie trzeba bylo zadnego wysilku wlozyc w opanowanie auta. Co innego
      140 w zakretach ale najwiecej adrenaliny wydziela sie jadac 30 km/h ... w korku
      na rowerku oczywiscie gdy jedziesz na milimetry od lusterek i zderzakow. Czy
      ktos z WAS doswiadczyl podobnego wrazenia?
    • grubym Re: 220 km/h - czy to sensacja? 23.12.02, 16:17
      frank70 napisał(a):


      >czy te 220 to taka wielka sensacja, żeby aż zajmowali się nią dziennikarze?

      To nie szybkosc 220 jest sensacja tylko wielkosc przekroczenia.
      Ten facet w Niemczech (jezeli tyle przekroczylby ograniczenie) stracilby PJ na
      3 miesiace.
      30 za duzo (w miescie) = utrata PJ na miesiac, a 50 za duzo na 3 miesiace
      40 za duzo poza miastem = " " "

      A wiec w miescie 80 km/h to utrata prawajazdy, a w poblizu szkoly juz przy 60
      km/h.
      Na normalnej drodze (nieautosradzie) 140 km/h i pa-pa PJ.

      Ale wystarczy i nizsze przekroczenie - 2 razy w ciagu jednego roku 25 km/h za
      duzo to tez utrata PJ.
    • 01boryna 220 km/h - czy to sensacja? 24.12.02, 15:27
      W Niemczech 220km/h na autostradzie nie jest zadna
      sensacja. Pokonujac duze odleglosci (nie mowie o
      autostradach-obwodnicach duzych miast) mormalnym
      obrazkiem sa auta pedzace ponad 200. I co najwazniejsze
      inni kierowcy sa do tego przygotowani (nikt nie odwazy
      sie zmienic pasa bez dokladnego sprawdzenia czy i kto
      nadjezdza). Gdy mam do przejechania 500-800 km to czesto
      jade ze stala ( o ile to mozliwe) predkoscia ok 200km/h.
      A co do maksymalnej: 245km/h oczywiscie w Niemczech.A
      teraz do artykulu. Jesli pochodzi on z Bilda to wszystko
      w porzadku. Widocznie nie mieli akurat nic bardziej
      przerazajacego niz "przesladowania" niemieckich kierowcow
      we Francji.

      ze swiatecznym pozdrowieniem
      • Gość: cuba79 Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 26.12.02, 18:36
        Mialem okazje kilka razy jechac do Monachium i jakos nie zauwazylem tych
        srednich predkosci 180-200 uzyskiwanych przez tamtejszych kierowcow. Owszem
        zdarzal sie od czasu do czasu jadacy szybciej jakis pojazd ale nie byla to
        regula. Utrzymujac srednio predkosc 140km/h nie mam problemow z poruszaniem sie
        lewym pasem. Najszybciej to chyba poruszaja sie na tamtejszych awtostradach
        polacy jadacy w piatek na weekend do domu z fabriki BMW (8h w robocie, po 10
        min w samochodzie i cegla na gaz bo w domu kobita czeka to je rock and roll).
        Ja maxa jechalem w polsce R.Megane ok 180 moze minute, predkosci jakos nie
        czulem ino wyobraznia dziala np. co sie stanie jak strzeli opona albo cos mi na
        droge wylezie.
        Dlatego mysle ze jadac jakas duza i pozadna bryka 220na h to nie jest jakas
        wielka frajda(jesli wylaczysz wyobraznie) bo tej predkosci raczej nie
        czuc.Prawdziwa frajda dla mnie to byla jak raz zdarzylo mi sie jechac ta
        awtobhana z Monachium razem z bratem(on prowadzil)cienkim 700 licznikowe
        155km/h (skala do 160) oczywiscie z niezlej gorki, i to dluzsza chwile.
        Spodziewalem sie wszystkiego, ze silnik eksploduje, ze zaraz wzniesiemy sie w
        powietrze, wszystkiego.Jak to mowi moj znajomy Czech "to je troszku
        hardcore".Totalne wariactwo ale dla miny goscia w merolu bylo warto choc drugi
        raz na cos takiego sie nie pisze>
        • lxlxl Re: srednia 180-200 - bzdura 27.12.02, 10:24
          Gość portalu: cuba79 napisał(a):

          > Mialem okazje kilka razy jechac do Monachium i jakos nie zauwazylem tych
          > srednich predkosci 180-200 uzyskiwanych przez tamtejszych kierowcow.

          Bo to oczywista bzdura. Wedlug danych ADAC tylko 0,7% kierowcow uczestniczacych
          w ruchu na autostradach jezdzi szybciej niz 180 km/h i tylko 6,4% szybciej niz
          160 km/h. Srednia szybkosc wszystkich samochodow osobowych wynosi 120,4 km/h.

          Szybkosci powyzej 150-160 km/h nie sa zadna sensacja ale z punktu widzenia
          ekonomii jazdy (zuzycie paliwa, emisja spalin, zaklocenie plynnosci ruchu przy
          marginalnym, jednostkowym zysku na czasie) sa pozbawione jakiegokolwiek sensu.
          • 01boryna SREDNIA 180-200 - bzdura 27.12.02, 18:39
            lxlxl napisała:

            > Gość portalu: cuba79 napisał(a):
            >
            > > Mialem okazje kilka razy jechac do Monachium i jakos
            nie zauwazylem tych
            > > srednich predkosci 180-200 uzyskiwanych przez
            tamtejszych kierowcow.


            Jeszcze raz przeczytalem swoj tekst bo nie moglem
            uwierzyc w te SREDNIE 180-200. Czy zdajesz sobie sprawe z
            jaka predkoscia musieli by jezdzic inni, aby wyszla taka
            srednia? Pewnie lekko naddzwiekowa. Wiec nie pisz takich
            bzdur, tym bardziej ze natychmist wlaczaja sie koledzy
            dysponujacy danymi statystycznymi ktore objasniaja
            wszystko w sposob jednoznaczny i nieodwolalny.Jezeli
            wezmiemy pod uwage wszystkie autostrady, szosy i ulice
            miejskie (nawet te z Tempo 30) oraz wszystkich kierowcow
            (moja sasiadke rowniez: Seat Cordoba max 60km/h na
            autostradzie) to mozliwe ze srednia wszystkich samochodow
            osobowych wynosic bedzie ok. 120km/h.
            A co mowia dane statystyczne o srednich predkosciach na
            autostradach?


            >
            > Bo to oczywista bzdura. Wedlug danych ADAC tylko 0,7%
            kierowcow uczestniczacych
            >
            > w ruchu na autostradach jezdzi szybciej niz 180 km/h i
            tylko 6,4% szybciej niz
            > 160 km/h. Srednia szybkosc wszystkich samochodow
            osobowych wynosi 120,4 km/h.
            >
            > Szybkosci powyzej 150-160 km/h nie sa zadna sensacja
            ale z punktu widzenia
            > ekonomii jazdy (zuzycie paliwa, emisja spalin,
            zaklocenie plynnosci ruchu przy
            > marginalnym, jednostkowym zysku na czasie) sa
            pozbawione jakiegokolwiek sensu.

            Pamietam przed laty pewna dyskucje. Zaczela sie ona gdy
            po raz pierwszy padl pomysl generalnego ograniczenia
            predkosci przy wyjatkowych upalach (ze wzgledu na wysokie
            wartosci ozonu w powietrzu). Okazalo sie ze wiekszym
            zagrozeniem dla ludzi nie sa auta na autostradach tylko
            te stajace w korkach albo toczace sie bardzo powoli w
            miastach. Oczywiscie kto jezdzi szybko ten musi wiecej
            placic ( nie tylko za wiecej spalonej benzyny). A czy
            jezdzacy predko rzeczywiscie zaklocaja plynnosc ruchu?
            Watpie. Sam tego nie zauwazylem. Gdyby tak bylo to pewnie
            by tego zabroniono.Podejrzewam ze jest to jeszcze jedno z
            tych pustych stwierdzen jakimi serwowal pewien czas temu
            jeden z forumowiczow piszacy np: o Oplach Corsa
            wyprzedzajacych namietnie na autostradach auta marki Porsche.

            Pozdrowienia
            • lxlxl Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 15:33
              01boryna napisał:

              > Jezeli
              > wezmiemy pod uwage wszystkie autostrady, szosy i ulice
              > miejskie (nawet te z Tempo 30) oraz wszystkich kierowcow
              > bla bla bla to mozliwe ze srednia wszystkich samochodow
              > osobowych wynosic bedzie ok. 120km/h.
              > A co mowia dane statystyczne o srednich predkosciach na
              > autostradach?

              Dane statystyczne przytoczone przeze mnie dotycza sredniej szybkosci na
              niemieckich AUTOSTRADACH.
              Swoja droga gratuluje talentu do astronomicznej przesady. Przy ograniczeniach
              na terenie zabudowanym do 30 i 50 km/h a na drogach panstwowych do 100 km/h -
              gdzie ma miejsce ponad 2/3 ogolu ruchu - srednia szybkosc na autostradach
              musialaby zapewne wynosic okolo 300-400 a moze 500(?) km/h (nie chce mi sie
              liczyc), zeby srednia ogolu ruchu wynosila 120 km/h.

              > A czy jezdzacy predko rzeczywiscie zaklocaja plynnosc ruchu?
              > Watpie. Sam tego nie zauwazylem.

              Bo masz spore problemy z zauwazaniem szeregu innych prostych faktow jak chocby
              tego, ze posiadajac duzy, mocny samochod mozna jechac np. 120 km/h i zostac
              wyprzedzonym przez maly samochod jadacy 160 (wiekszosc z nich to potrafi) i ze
              poruszajac sie przewaznie z szybkosciami 30-100 km/h doprawdy trudno osiagnac
              srednia 120 km/h.

              Cytuje z raportu ADAC:
              "Je nach Ausbauzustand liegt die maximale Leistungsfähigkeit einer Autobahn im
              Geschwindigkeitsbereich von 80 bis 100 km/h. Dabei wird der Verkehrsfluß
              homogener und die Differenzgeschwindigkeiten werden vermindert"

              > Gdyby tak bylo to pewnie by tego zabroniono.

              Argument szesciolatka. Alkohol i tyton sa szkodliwe - Zabronic.

              > Podejrzewam ze jest to jeszcze jedno z tych pustych stwierdzen

              To nie stwierdzenie a fakt.
              Zwroc sie ze swoja skarga do ADAC, tudziez do ekspertow ruchu drogowego, ktorzy
              ta elementarna zaleznosc znaja od lat.

              > jakimi serwowal pewien czas temu
              > jeden z forumowiczow piszacy np: o Oplach Corsa
              > wyprzedzajacych namietnie na autostradach auta marki Porsche.

              Nie, ktos inny serwowal nam tu madrosci polegajace na tym, ze zadne Porsche nie
              moze poruszac sie wolniej niz 160... Bo jesli bedzie jechalo wolniej to moze
              sie zdarzyc, ze wyprzedzi go jadaca tyle Corsa. A przeciez to niemozliwe :o)
              • 01boryna SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 19:14
                xlxl napisała:




                O! Witam na pokladzie... przepraszam, Forum DYSKUSYJNYM.
                Pewne Niki mozna zapomniec, natomiast TAKIEJ argumentacji
                nigdy. Nasza dyskusja sledzona byla przez kilka osob z
                zapartym tchem i przyznam, sporo bylo przy tym zabawy.




                > Dane statystyczne przytoczone przeze mnie dotycza
                sredniej szybkosci na
                > niemieckich AUTOSTRADACH.


                Juz raz obiecywales podanie zrodla (gdzie te statystyki
                sa do przeczytania) ale widocznie w natloku codziennosci
                zapomniales. Moze tym razem sie uda.Chetnie przyznam Ci
                racje a potem jeszcze chetniej wybiore sie z Toba w
                podroz, tak ok 800km, zeby pewne nieporozumienia
                (argumentacje?)raz na zawsze usuniete zostaly z naszej
                dyskusji.


                > Swoja droga gratuluje talentu do astronomicznej
                przesady. Przy ograniczeniach
                > na terenie zabudowanym do 30 i 50 km/h a na drogach
                panstwowych do 100 km/h -
                > gdzie ma miejsce ponad 2/3 ogolu ruchu - srednia
                szybkosc na autostradach
                > musialaby zapewne wynosic okolo 300-400 a moze 500(?)
                km/h (nie chce mi sie
                > liczyc), zeby srednia ogolu ruchu wynosila 120 km/h.


                Doprawdy nie masz czego mi gratulowac. Zloz je lepiej
                koledze Cuba79 ktory z pewnym jak sadze zawodem nie
                spostrzegl w NIemczech "srednich predkosci 180-200". A
                swoja droga doprawdy nie doceniasz mnie. Bierze sie to
                pewnie z tego ze niedokladnie przeczytales moj tekst.
                Sprobuj jeszcze raz a znajdziesz fragment w ktorym
                zwracam sie do Cuby: "czy zdajesz sobie sprawe z jaka
                predkoscia musieli by jezdzic inni, aby wyszla taka
                srednia? Pewnie lekko naddziekowa."
                Jak widzisz bylem bardziej "astronomiczny" niz sadziles
                powtarzajac moja argumentacje w sposob oczywiscie o wiele
                skromniejszy.





                > > A czy jezdzacy predko rzeczywiscie zaklocaja plynnosc
                ruchu?
                > > Watpie. Sam tego nie zauwazylem.
                >
                > Bo masz spore problemy z zauwazaniem szeregu innych
                prostych faktow jak chocby
                > tego, ze posiadajac duzy, mocny samochod mozna jechac
                np. 120 km/h i zostac
                > wyprzedzonym przez maly samochod jadacy 160 (wiekszosc
                z nich to potrafi) i ze
                > poruszajac sie przewaznie z szybkosciami 30-100 km/h
                doprawdy trudno osiagnac
                > srednia 120 km/h.

                Jak sie okazuje mam problemy nie tylko z zauwazeniem
                pewnych prostych faktow ale i z ich zrozumieniem.
                Poprosze wiec o pomoc w postaci Kola Ratunkowego -
                podpowiedz publicznosci: moze ktos potrafi wytlumaczyc,
                jak ktos kto nie widzi tego co sie wokol niego dzieje,
                nie zauwaza jakie samochody z jakimi predkosciami
                poruszaja sie z przodu, lewej, prawej a nawet i z tylu,
                oraz jak ktos kto w celu osiagniecia sredniej predkosci
                120km/h rozpedza fure do predkosci 30-100km/h, moze
                samodzielnie zyc na tym swiecie , posiadac prawo jazdy a
                nawet (!) naciskac klawisze aby porozmawiac z nowo
                poznanym znajomym.
                Ale to nic nowego. Gdy braknie argumentow zaczynaja sie
                wycieczki osobiste. Teraz Twoja kolej.A moze by tak( jak
                ostatnim razem) napisalbys cos o moim Nicku?




                > Cytuje z raportu ADAC:
                > "Je nach Ausbauzustand liegt die maximale
                Leistungsfähigkeit einer Autobahn im
                > Geschwindigkeitsbereich von 80 bis 100 km/h. Dabei wird
                der Verkehrsfluß
                > homogener und die Differenzgeschwindigkeiten werden
                vermindert"


                Jak wyzej - poprosze o zrodlo.



                > > Gdyby tak bylo to pewnie by tego zabroniono.
                >
                > Argument szesciolatka. Alkohol i tyton sa szkodliwe -
                Zabronic.


                Przepraszam za brak precyzji. Aby nie bylo nieporozumien
                zdanie powinno brzmiec nastepujaco: "gdyby tak bylo to
                pownie podjeto by srodki (moze nawet i prawne) majace na
                celu usuniecie przyczyn(albo ich znaczace ograniczenie)".


                >
                > > Podejrzewam ze jest to jeszcze jedno z tych pustych
                stwierdzen
                >
                > To nie stwierdzenie a fakt.
                > Zwroc sie ze swoja skarga do ADAC, tudziez do ekspertow
                ruchu drogowego, ktorzy
                > ta elementarna zaleznosc znaja od lat.


                Alez ja sie nie skarze. Zaklocenia - poza miastem (
                zauwazyles jak bardzo sie staram abys nie mogl wcisnac
                zadla miazdzacej krytyki tak gdzie skrot myslowy moze
                zastapic pelne zdanie?) w plynnosci ruchu powoduja nie ci
                ktorzy jezdza szybko, tylko nadmierna ilosc pojazdow, w
                tym rowniez powolnych ciezarowek.


                >
                > > jakimi serwowal pewien czas temu
                > > jeden z forumowiczow piszacy np: o Oplach Corsa
                > > wyprzedzajacych namietnie na autostradach auta marki
                Porsche.
                >
                > Nie, ktos inny serwowal nam tu madrosci polegajace na
                tym, ze zadne Porsche nie
                >
                > moze poruszac sie wolniej niz 160... Bo jesli bedzie
                jechalo wolniej to moze
                > sie zdarzyc, ze wyprzedzi go jadaca tyle Corsa. A
                przeciez to niemozliwe :o)


                Tez chetnie poznalbym tego madrale. Pewnie nalezy do tego
                gatunku ktory nie powinien "samodzielnie zyc na tym
                swiecie , posiadac prawo jazdy a nawet (!) naciskac
                klawisze aby porozmawiac z nowo poznanym znajomym".
                A moze to jego Adwersarz gubi sie w faktach i przekreca
                zdania?

                Zycze jak zwykle dobrego samopoczucia

                • Gość: cuba79 Re: SREDNIA 180-200 - bzdura IP: *.citysat.com.pl / *.net80.citysat.com.pl 28.12.02, 20:20
                  O mamo ale zamieszanie wywolalem tym moim srednio 180-200.napisalem po prostu
                  jakie sa moje spostrzezenia zwiazane z jazda po niemieckich awtostradach.Ty
                  piszesz ze tam normalka ze ktos jedzie 200km/h i ludzie sa na to przygotowani.
                  Ja tylko napisalem ze nie zauwazylem zbyt duzo tak pedzacych samochodow, nie
                  chodzilo mi o to ze srednia wszystkich pojazdow poruszajacych sie po
                  awtostradach wynosi 180, chodzilo mi o pojedyncze pojazdy poruszajace sie z
                  taka srednia predkoscia(moje subiektywne odczucia sa takie ze jest ich bardzo
                  malo)
                  pozatym za wycieczki w stylu ...i chyba jest tym rozczarowany... serdecznie
                  dziekuje ale nie skorzystam
                  • 01boryna Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 20:43
                    Gość portalu: cuba79 napisał(a):

                    Nic sie nie przejmuj, nie Twoja wina. Moje dyskusje z
                    lxlxl maja juz pewna tradycje. Wiem z doswiadczenia jak
                    bardzo trzeba na tym forum uwazac na kazde napisane
                    slowo. Jest tu pod dostatkiem osob ktore tylko czekaja
                    aby moc sie przyczepic do pewnych zwrotow i dowiesc
                    swoich racji.I logika czy rozsadek argumentacji nie maja
                    w ich przypadku zadnego znaczenia


                    > pozatym za wycieczki w stylu ...i chyba jest tym
                    rozczarowany... serdecznie
                    > dziekuje ale nie skorzystam


                    Przepraszam. Nie bylo moim zamiarem dyskredytowac Ciebie
                    ani tego co napisales.


                    Pozdrowienia
                    • greenblack lxlxl myśli, że jest kobietą... 28.12.02, 21:03
                      ...i uważa, że 50-procentowa różnica mas samochodów, biorących udział w wypadku
                      nie ma znaczenia:

                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4077683
                      • 01boryna Re: lxlxl myśli, że jest kobietą... 28.12.02, 21:30
                        Od poczatku cos mi nie pasowalo. Chyba kupie sobie
                        "Kobiety sa z Wenus a mezczyzni z Marsa".

                        A z ta 50-procentowa roznica to rzeczywiscie plama.

                        Pozdrowienia
                        • lxlxl Re: Tez finito? 28.12.02, 21:46
                          01boryna napisał:

                          > Od poczatku cos mi nie pasowalo. Chyba kupie sobie
                          > "Kobiety sa z Wenus a mezczyzni z Marsa".

                          Tez koniec argumentow? :o)

                          > A z ta 50-procentowa roznica to rzeczywiscie plama.

                          I tego tez sie doczytales pod :
                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4077683&a=4077683
                          Pogratulowac :o)
                      • lxlxl Re: smacznego 28.12.02, 21:40
                        greenblack napisał:

                        > ...i uważa, że 50-procentowa różnica mas samochodów, biorących udział w
                        > wypadku nie ma znaczenia:

                        A Ty jestes kolejnym desperatem, ktory z braku argumentow rzuca sie ten ochlap,
                        ktory trzymam juz od miesiecy dla tych adwersarzy, ktorym skonczyly sie juz
                        wszelkie argumenty. Musze przyznac, ze nikt jeszcze tak szybko i tak lapczywie
                        na niego sie nie rzucil.
                        Poszarp go jeszcze troche swoimi zabkami.

                        Poza tym jestes tym, ktory uwaza, ze 15% roznicy wagi miedzy samochodami
                        bioracymi udzial w kolizji jest na tyle znaczaca (obojetnie w jakich
                        okolicznosciach) ze decyduje o tym czy przezyje sie wypadek czy nie.

                        Proponuje w celu decydujacego zwiekszenia swoich szans w ewentualnym wypadku
                        jezdzic nieustannie z 200 kg ziemniekow lub kamieni w bagazniku.
                        • greenblack Re: smacznego 28.12.02, 21:53
                          lxlxl napisała:

                          > A Ty jestes kolejnym desperatem, ktory z braku argumentow rzuca sie ten
                          ochlap,
                          >
                          > ktory trzymam juz od miesiecy dla tych adwersarzy, ktorym skonczyly sie juz
                          > wszelkie argumenty.

                          Cóż za wyrafinowana pułapka. Jak wielkiego umysłu wymagała.


                          > Poza tym jestes tym, ktory uwaza, ze 15% roznicy wagi miedzy samochodami
                          > bioracymi udzial w kolizji jest na tyle znaczaca (obojetnie w jakich
                          > okolicznosciach) ze decyduje o tym czy przezyje sie wypadek czy nie.

                          Podałem też przykłady z 50% dysproporcją. Dlaczego nie odniesiesz się do
                          linków, które podałem? Skończyły Ci się argumenty?

                          • lxlxl Re: smacznego 28.12.02, 22:23
                            greenblack napisał:

                            > Cóż za wyrafinowana pułapka. Jak wielkiego umysłu wymagała.

                            Dziekuje za slowa uznania ale ta drobnostka sprawdza sie od miesiecy. Sorry ale
                            w porownaniu z innymi adwersarzami nie wypadles niestety najlepiej.

                            > Podałem też przykłady z 50% dysproporcją. Dlaczego nie odniesiesz się do
                            > linków, które podałem? Skończyły Ci się argumenty?

                            A po co? Wole ten przyklad, gdzie piszesz o 15% roznicy wagi, gdyz o wiele
                            skuteczniej demontuje Twoja teze i od niego wlasnie zaczales.
                        • Gość: młody Re: smacznego IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.12.02, 22:02
                          lxlxl napisała:

                          > Poza tym jestes tym, ktory uwaza, ze 15% roznicy wagi miedzy samochodami
                          > bioracymi udzial w kolizji jest na tyle znaczaca (obojetnie w jakich
                          > okolicznosciach) ze decyduje o tym czy przezyje sie wypadek czy nie.

                          i tu jest zawarte to czego w twoich argumentach nienawidzę
                          nie będę robił Ci wycieczek osobistych ale aż ciśnie się na usta powiedzieć
                          o człowieku który ze względu na swą nieuwagę lub z premedytacją przekręca
                          wypowiedzi swoich adwersarzy

                          ja rozumiem że łatwiej Ci jest zdyskredytować greenblack'a jeśli naciągniesz
                          fakty i przegręcisz jego wypowiedź ale takie zachowanie jest karygodne
                          i w moim mniemaniu dyskwalifikuje właśnie Ciebie bez względu na wartość reszty
                          Twoich argumentów

                          greenblack nie napisał że cięższy ma w każdym zderzeniu większe sznase,
                          wcale nie "obojętnie w jakich okolicznościach"

                          jeśli jeszcze tego nie zrozumiałeś przeczytaj jego posty od początku

                          papa
                          • lxlxl Re: smacznego 28.12.02, 22:23
                            Gość portalu: młody napisał(a):


                            > i tu jest zawarte to czego w twoich argumentach nienawidzę
                            > nie będę robił Ci wycieczek osobistych

                            Dzieki ci o dzieki....

                            > ale aż ciśnie się na usta powiedzieć
                            > o człowieku który ze względu na swą nieuwagę lub z premedytacją przekręca
                            > wypowiedzi swoich adwersarzy
                            >
                            > ja rozumiem że łatwiej Ci jest zdyskredytować greenblack'a jeśli naciągniesz
                            > fakty i przegręcisz jego wypowiedź ale takie zachowanie jest karygodne
                            > i w moim mniemaniu dyskwalifikuje właśnie Ciebie bez względu na wartość
                            > reszty Twoich argumentów

                            > greenblack nie napisał że cięższy ma w każdym zderzeniu większe sznase,
                            > wcale nie "obojętnie w jakich okolicznościach"
                            >
                            > jeśli jeszcze tego nie zrozumiałeś przeczytaj jego posty od początku

                            I vice versa:

                            "Smutne podsumowanie:
                            Wszyscy pasażerowie mniejszej i lżejszej Astry zginęli, pasażerowie większej
                            i cięższej Vectry zostali ranni, ale przeżyli. Różnica rozmiarów i mas między
                            Astrą a Vectrą jest niby niewielka, ale, jak widać bardzo znacząca"

                            "To jest reguła" - w zderzeniach czolowych kierowca samochodu ciezszego ma
                            wieksze szanse.

                            Co grenblack wiedzial o OKOLICZNOSCIACH wypadku, stanie technicznym,
                            wyposazeniu samochodow, zabezpieczeniach pasazerow, jego przebiegu (kat,
                            miejsce uderzenia)? NIC.

                            Czy greenblack pisze o jakichkolwiek OKOLICZNOSCIACH twierdzac, ze wieksze
                            szanse w zderzeniu ciezszego samochodu jest REGULA? Czy pisze cos o sztywnosci
                            karoserii, budowie samochodu, jego wyposazeniu? NIE.

                            Skomentowanie jego wypowiedzi "obojetne w jakich okolicznosciach" nie jest
                            przekreceniem ale FAKTEM.

                            "jeśli jeszcze tego nie zrozumiałeś przeczytaj jego (i moje)posty od początku"

                            • greenblack Re: smacznego 28.12.02, 22:32
                              lxlxl napisała:

                              > Co grenblack wiedzial o OKOLICZNOSCIACH wypadku, stanie technicznym,
                              > wyposazeniu samochodow, zabezpieczeniach pasazerow, jego przebiegu (kat,
                              > miejsce uderzenia)? NIC.

                              Założyłem zderzenie czołowe, bo gdyby chodziło o uderzenie Vectry w bok Astry
                              trzej pasażerowie Vectry nie trafiliby do szpitala, a gdyby chodziło o
                              uderzenie Astry w bok Vectry, pasażerowie Astry nie trafiliby do kostnicy.

                              > Czy greenblack pisze o jakichkolwiek OKOLICZNOSCIACH twierdzac, ze wieksze
                              > szanse w zderzeniu ciezszego samochodu jest REGULA? Czy pisze cos o
                              sztywnosci
                              > karoserii, budowie samochodu, jego wyposazeniu? NIE.

                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4077683&a=4080689------

                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4077683&a=4081773
                              • lxlxl Re: smacznego 28.12.02, 22:54
                                greenblack napisał:

                                > Założyłem zderzenie czołowe,

                                Czy wiesz na ile roznych sposobow moze przebiegac zderzenie czolowe, jaki wplyw
                                na jego skutki moze miec stan techniczny samochodu, to czy pasazerowie byli
                                zapieci pasami itd itd?
                                Zeby wypowiadac tak ultymatywne opinie majace odniesienie do WSZYSTKICH
                                samochodow niezaleznie od rocznika, marki, stanu technicznego i wyposazenia
                                nalezaloby oprzec sie o cos wiecej niz swoje "zalozenie" i to tak proste i
                                mgliste.

                                > bo gdyby chodziło o uderzenie Vectry w bok Astry
                                > trzej pasażerowie Vectry nie trafiliby do szpitala, a gdyby chodziło o
                                > uderzenie Astry w bok Vectry, pasażerowie Astry nie trafiliby do kostnicy.

                                No tak, znow ultymatywne twierdzenie w oparciu o co, "zalozenia"? Pozwole sobie
                                pogdybac:
                                -Vectra uderza z szybkoscia 100 km/h w bok Astry. Greenblack wie, ze
                                pasazerowie Vectry nie trafiliby do szpitala lub kostnicy. Ja jestem
                                przekonany, ze trafiliby co najmniej do szpitala. I moge nawet podac kilka
                                nienajgorszych moim zdaniem argumentow.

                                > > Czy greenblack pisze o jakichkolwiek OKOLICZNOSCIACH twierdzac, ze wieksze
                                > > szanse w zderzeniu ciezszego samochodu jest REGULA? Czy pisze cos o
                                > sztywnosci
                                > > karoserii, budowie samochodu, jego wyposazeniu? NIE.

                                Od podania linkow do linkow wolalbym odpowiedz na proste pytanie: Czy REGULA
                                jest, jakoby wazacy 1200 kg samochod z lat 60-tych ze zwykla rama, brakiem
                                jakiejkolwiek strefy zgniotu i sztywna kolumna kierownicy wbijajacej sie w
                                oparcie (wraz z blokiem silnika) przy uderzeniu juz z 20 km/h daje wieksze
                                szanse na przezycie niz zderzajacy sie z nim nowoczesny kompakt wazacy tylko
                                1000 kg?
                                • greenblack Re: smacznego 29.12.02, 00:18
                                  lxlxl napisała:

                                  > Czy wiesz na ile roznych sposobow moze przebiegac zderzenie czolowe,

                                  Zderzenie czołowe dwóch samochdów może przebiegać tylko na jeden sposób, tym
                                  bardziej, że wymiarowo(szerokość) są to podobne samochody.


                                  > Zeby wypowiadac tak ultymatywne opinie majace odniesienie do WSZYSTKICH
                                  > samochodow niezaleznie od rocznika, marki, stanu technicznego i wyposazenia
                                  > nalezaloby oprzec sie o cos wiecej niz swoje "zalozenie" i to tak proste i
                                  > mgliste.

                                  Oparłem się na opiniach instytów zajmujących się bezpieczeństwem samochodów,
                                  ale Ty zdaje się, tego nie zauważyłeś albo nie chciałeś zauważyć.



                                  > Od podania linkow do linkow wolalbym odpowiedz na proste pytanie: Czy REGULA
                                  > jest, jakoby wazacy 1200 kg samochod z lat 60-tych ze zwykla rama, brakiem
                                  > jakiejkolwiek strefy zgniotu i sztywna kolumna kierownicy wbijajacej sie w
                                  > oparcie (wraz z blokiem silnika) przy uderzeniu juz z 20 km/h daje wieksze
                                  > szanse na przezycie niz zderzajacy sie z nim nowoczesny kompakt wazacy tylko
                                  > 1000 kg?

                                  Mówimy o współczesnych badaniach na współczesnych ssamochodach, nie o
                                  samochodach sprzed pół wieku.
                                  • lxlxl Re: smacznego 29.12.02, 00:53
                                    greenblack napisał:

                                    > Zderzenie czołowe dwóch samochdów może przebiegać tylko na jeden sposób, tym
                                    > bardziej, że wymiarowo(szerokość) są to podobne samochody.

                                    Oczywiscie. Tylko "na jeden sposob". Wykluczone jest, ze zderza sie np. pod
                                    katem 5 lub powiedzmy 15 stopni lub, ze ich osie beda wobec siebie przesuniete
                                    lub moze ich szybkosci zupelnie rozne.
                                    Ty wiesz, ze wszyscy pasazerowie byli zapieci (a moze jednak nie?) i skad
                                    wlasciwie to wiesz? Czy moze to czy byli zapieci czy nie nie mialo znaczenia?
                                    Czy te samochody (oba, jeden) mialy poduszki powietrzne? Ty wiesz, ze jeden z
                                    nich nie mial kompletnie przerdzewianej lub "posklejanej" karoserii bo...
                                    "zderzenie czolowe moze przebiegac tylko w jeden sposob" - i basta!

                                    > Oparłem się na opiniach instytów zajmujących się bezpieczeństwem samochodów,
                                    > ale Ty zdaje się, tego nie zauważyłeś albo nie chciałeś zauważyć.

                                    A coz maja do tego opinie instytutow (ktorych wiarygodnosc sam
                                    kwestionowales: "W laboratoryjnych testach zderzeniowych czasami
                                    samochody klasy kompakt osiągają wyniki lepsze niż te z segmentu D i E, ale
                                    rzeczywistość wypadkowa to weryfikuje") skoro zupelnie nie znasz realiow
                                    wypadku, ktory jest podstawa Twojej tezy?

                                    > Mówimy o współczesnych badaniach na współczesnych ssamochodach, nie o
                                    > samochodach sprzed pół wieku.

                                    A wiec widzisz: jednak w niektorych OKOLICZNOSCIACH nie tylko waga decyduje.
                                    I takich okolicznosci jest znacznie znacznie wiecej. Samochody (rowniez te
                                    wspolczesne) roznia sie miedzy soba i to znacznie konstrukcja, wyposazeniem.
                                    Do tego dochodza OKOLICZNOSCI wypadkow, rowniez bardzo rozne, ktore - jak sam
                                    piszesz - "weryfikuja" wyniki testow laboratoryjnych.

                                    Czy naprawde jestes przekonany, ze tani WSPOLCZESNY samochod koreanski lub
                                    rosyjski nie majacy poduszek bezpieczenstwa, i szeregu innych zabezpieczen jest
                                    gwarantem przezycia crashu z wazacym 15% mniej Mercedesem, VW lub Volvo ze
                                    wszystkimi dodatkami podnoszacymi jego bezpieczenstwo?
                                    Czy naprawde jestes przekonany, ze psazerowie tych znanych zachodnich
                                    producentow skazani sa na smierc tak jak w Twoim przykladzie z astra i vectra?

                                    No to dobranoc.
                                    • greenblack Re: smacznego 29.12.02, 01:10
                                      lxlxl napisała:

                                      > Oczywiscie. Tylko "na jeden sposob". Wykluczone jest, ze zderza sie np. pod
                                      > katem 5 lub powiedzmy 15 stopni lub, ze ich osie beda wobec siebie
                                      przesuniete

                                      Wzajemne przesunięcie, kąt uderzenia będą takie same.

                                      > A coz maja do tego opinie instytutow (ktorych wiarygodnosc sam
                                      > kwestionowales: "W laboratoryjnych testach zderzeniowych czasami
                                      > samochody klasy kompakt osiągają wyniki lepsze niż te z segmentu D i E, ale
                                      > rzeczywistość wypadkowa to weryfikuje") skoro zupelnie nie znasz realiow
                                      > wypadku, ktory jest podstawa Twojej tezy?

                                      Co innego wyniki zderzenia o ścianę w laboratorium, a co innego dane zebrane z
                                      rzeczywistych wypadków.


                                      > A wiec widzisz: jednak w niektorych OKOLICZNOSCIACH nie tylko waga decyduje.

                                      Przepraszam, że zatrzymałeś się w latach 60. Jeszzce raz polecam lekturę
                                      wiadomości zawartych pod linkami. Jak nie chce Ci się czytać, to chociaż
                                      pooglądaj obrazki, wykresy, tabele.


                                      > Czy naprawde jestes przekonany, ze tani WSPOLCZESNY samochod koreanski lub
                                      > rosyjski nie majacy poduszek bezpieczenstwa, i szeregu innych zabezpieczen
                                      jest
                                      >
                                      > gwarantem przezycia crashu z wazacym 15% mniej Mercedesem, VW lub Volvo ze
                                      > wszystkimi dodatkami podnoszacymi jego bezpieczenstwo?

                                      Ten tani koreański samochód teżbedzie miał poduszki i strefy zgniotu, a żeby
                                      ważył o 15% wiecej od Mercedesa, to chyba będzie się musiał zmierzyć z A-klasą,
                                      a sam być np. Hyunadaiem Sonatą.

                                      > Czy naprawde jestes przekonany, ze psazerowie tych znanych zachodnich
                                      > producentow skazani sa na smierc tak jak w Twoim przykladzie z astra i vectra?

                                      Na pewno mają większe szanse na zgon niż ich przeciwnicy w walco o życie z
                                      taniego koreańskiego samochodu.

                                      > No to dobranoc.

                                      Dobranoc.
                            • Gość: młody Re: smacznego IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.12.02, 23:17
                              lxlxl napisała:

                              > I vice versa:

                              ???

                              > Czy greenblack pisze o jakichkolwiek OKOLICZNOSCIACH twierdzac, ze wieksze
                              > szanse w zderzeniu ciezszego samochodu jest REGULA?

                              REGUŁA przewagi większego, OKOLICZNOŚCI:
                              - "szczególnie zderzenie czołowe"

                              >Czy pisze cos o sztywnosci
                              > karoserii, budowie samochodu, jego wyposazeniu? NIE.

                              z dalszych wątków wynika że ceni sobie poduszki powietrzne, nie uznaje
                              mniejszego auta które posiadać będzie zbędne "wodotryski"


                              powiedz mi jakie to znakomite rozwiązania Twoim zdaniem posiada Astra,
                              na czym polega jej fenomen? czy uważasz że Opel poświęcił więcej czasu
                              i pieniędzy by Astra choć lżejsza posiadała lepszą budowę, systemy i wposażnie
                              niż Vectra?

                              mnie się wydaje że jeśli porównujemy 2 auta tej samej firmy to naprawdę nie
                              różnią się znacząco rozwiązaniami w budowie a różnice spostrzeżemy w masie
                              pojazdów co musi mieć znaczenie, szczególnie podczas zderzenia czołowego
                              • lxlxl Re: smacznego 29.12.02, 00:36
                                Gość portalu: młody napisał(a):

                                > REGUŁA przewagi większego, OKOLICZNOŚCI:
                                > - "szczególnie zderzenie czołowe"

                                Odsylam cie do innego listu, w ktorym pytam greenblacka o poprawnosc
                                jego "REGULY" w odniesieniu do zderzenia samochodu z lat 60-tych wazacego 1200
                                kg bez jakiejkolwiek strefy zgniotu, pasow bezpieczenstwa tudziez innych
                                zabezpieczen co pociaga za soba wbicie kolumny kierownicy i bloku silnika do
                                kabiny przy crashu przy uderzeniu z szybkosci 20 km/h z nowoczesnym kompaktem
                                wazacym 1000 kg.

                                > z dalszych wątków wynika że ceni sobie poduszki powietrzne,

                                To swietnie, ze sobie je "ceni" ale niegdzie nie dopatrzylem sie, zeby
                                stwierdzil, ze lzejszy samochod wyposazony w takie (i inne) zabezpieczenia
                                bylby bardziej bezpieczny od ciezszego samochodu nie wyposazonego w nie.

                                > powiedz mi jakie to znakomite rozwiązania Twoim zdaniem posiada Astra,
                                > na czym polega jej fenomen? czy uważasz że Opel poświęcił więcej czasu
                                > i pieniędzy by Astra choć lżejsza posiadała lepszą budowę, systemy i
                                > wposażnie niż Vectra?

                                Powiedz mi, gdzie napisalem cos tak idiotycznego?

                                > mnie się wydaje że jeśli porównujemy 2 auta tej samej firmy to naprawdę nie
                                > różnią się znacząco rozwiązaniami w budowie a różnice spostrzeżemy w masie
                                > pojazdów co musi mieć znaczenie, szczególnie podczas zderzenia czołowego

                                Pytanie tylko jakie i jak istotne. Pozwole sobie trwac przy moim stwierdzeniu,
                                ze przypisywanie 15-procentowej roznicy wagi tak gigantycznego znaczenia
                                (przezyc lub nie) nie wiedzac KOMPLETNIE NIC o szeregu innych, znacznie
                                wazniejszych aspektow tego wypadku jest olbrzymia przesada.
                                • Gość: młody Re: smacznego IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 29.12.02, 02:38
                                  lxlxl napisała:

                                  > Odsylam cie do innego listu, w ktorym pytam greenblacka o poprawnosc
                                  > jego "REGULY" w odniesieniu do zderzenia samochodu z lat 60-tych wazacego
                                  1200
                                  > kg bez jakiejkolwiek strefy zgniotu, pasow bezpieczenstwa tudziez innych
                                  > zabezpieczen co pociaga za soba wbicie kolumny kierownicy i bloku silnika do
                                  > kabiny przy crashu przy uderzeniu z szybkosci 20 km/h z nowoczesnym kompaktem
                                  > wazacym 1000 kg.

                                  w ten sposób rozumując można obalić każdą tezę, jeśli jednak chcesz to odpowiem

                                  obecnie jeżdżące samochody z lat 60-tych(sprawne) to oldtimery więc kierowcy
                                  tych pojazdów po pierwsze uruchamiają swe cacka od święta a po drugie nie
                                  szaleją, "na ograniczeniu do 60 nie jadą 100 jak kierowcy Volvo" tak więc są o
                                  wiele bezpieczniejszymi kierowcami, podobnie jak wspominani przez Ciebie
                                  kierowcy Fiatów 126p
                                  po trzecie szansa na spotkanie nowoczesnego kompakta z Czajką z roku na rok
                                  maleje
                                  po czwarte jeśli bierzesz samochód z lat sześćdziesiątych to jego lżejszego
                                  rywala też powinieneś szukać z tamtego okresu, proponuję Malucha albo Garbusa
                                  kontra Wołga, Czajka, Warszawa

                                  pozwolisz że zgodnie ze swoimi wątpliwościami i opowieściami(nie tylko twoimi)
                                  o wbijających się kierownicach przyznam że podczas tych czołówek szanse mieliby
                                  jedynie pasażerowie tych większych

                                  > To swietnie, ze sobie je "ceni" ale niegdzie nie dopatrzylem sie, zeby
                                  > stwierdzil, ze lzejszy samochod wyposazony w takie (i inne) zabezpieczenia
                                  > bylby bardziej bezpieczny od ciezszego samochodu nie wyposazonego w nie.

                                  to może inaczej... piękny sobotni poranek, wstajesz, przecierasz oczy i okazuje
                                  się że "robisz za manekina" podczas testów zderzeniowych samochodów marki Opel

                                  laboratorium badawcze, idealne warunki, prędkość Astry 50 km/h, prędk Omegi,
                                  Corsy 50km/h, zderzenie czołowe, jako królik doświadczalny dostałeś(o dziwo)
                                  szansę wyboru Corsa czy Omega? przeszkoda waży tonę(wsp.Astra)
                                  Corsa ma 10 poduszek, Omega 6, stan aut idealny, rok prod. 2001...nówki
                                  co wybierasz i dlaczego?


                                  > Pytanie tylko jakie i jak istotne. Pozwole sobie trwac przy moim
                                  stwierdzeniu,
                                  > ze przypisywanie 15-procentowej roznicy wagi tak gigantycznego znaczenia
                                  > (przezyc lub nie) nie wiedzac KOMPLETNIE NIC o szeregu innych, znacznie
                                  > wazniejszych aspektow tego wypadku jest olbrzymia przesada.

                                  oczywiście masz rację że poza wagą jest jeszcze wiele aspektów ale nie zmienia
                                  to faktu że jednym z nich jest i będzie masa pojazdu która owszem gigantycznego
                                  znaczenia nie ma ale zaryzykuję stwierdzenie że znaczenie jest nie małe

                                  poza tym te "inne aspekty" to czy tego chcesz czy nie w żaden logiczny sposób
                                  nie wytłumaczalne cuda jakich wiele na naszych drogach

                                  dobranoc
                                  • lxlxl Re: smacznego 29.12.02, 14:15
                                    Gość portalu: młody napisał(a):

                                    > w ten sposób rozumując można obalić każdą tezę,

                                    To znaczy? Obal w podobny sposob teze ze 2+2=4.
                                    "Regula" brzmiala jednoznacznie: "w zderzeniach czolowych kierowca samochodu
                                    ciezszego ma wieksze szanse". I ja ja nader prosto obalilem a teraz nagle
                                    okazuje sie, ze 30-letnie samochody sie nie licza.... A licza sie 15-, 10-
                                    letnie?
                                    Dlaczego tworca tej tezy nie podal tego zastrzezenia od razu?
                                    W moim przykladzie chodzilo mi bardziej niz o obalenie tej tezy o to, ze tak
                                    grubo szytych "regul" nie mozna stawiac nie uwzgledniajac szeregu innych, po
                                    czesci duzo wazniejszych aspektow.
                                    Jestem przekonany, ze bez trudu udaloby sie znalezc dosyc wspolczesnych (bo te
                                    starsze sie "nie licza")samochodow rozniacych sie miedzy soba na tyle
                                    konstrukcja i wyposazeniem, ze lzejszy samochod bylby bezpieczniejszy podczas
                                    zderzenia czolowego.

                                    > po trzecie szansa na spotkanie nowoczesnego kompakta z Czajką z roku na rok
                                    > maleje

                                    ale po piate szansa spotkania nowego nowoczesnego kompakta z przerdzewialym lub
                                    ledwo trzymajacym sie na wlasnych kolach kilkunastoletnim ale za to
                                    ciezszym "skladakiem" jest bardzo realna.
                                    I dlatego miedzy innymi uzylem tego przerysowanego przykladu z samochodem z lat
                                    60-tych.
                                    Mysle, ze obilo ci sie o uszy jak kolosalny wplyw na sztywnosc samochodu ma
                                    rdza, blednie wykonane remonty czy wreszcie zwykle zuzycie samochodu po wiecej
                                    niz 100.000 km.

                                    > to może inaczej... piękny sobotni poranek, wstajesz, przecierasz oczy i
                                    > okazuje się że "robisz za manekina" podczas testów zderzeniowych samochodów
                                    > marki Opel

                                    A dlaczego nie inaczej? Masz do wyboru 10-letnia
                                    Vectre,rdzewiajacego "skladaka" bez poduszek gdzie bedziesz musial (jako
                                    dummy) "zapomniec" zapiac pasy - bo takie wypadki tez sie ciagle zdarzaja. Z
                                    drugiej strony bedzie nowiutka Astra (wazaca 100? kilo mniej) z poduszkami i
                                    oczywiscie zaciagnietymi pasami. Co wybierzesz?

                                    I o to chodzilo mi od pierwszego mojego listu: "niekoniecznie". Niekoniecznie
                                    zawsze ciezszy samochod musi byc bezpieczniejszy bo zbyt duzo aspektow
                                    zwlaszcza w tzw. realnym zyciu ma wplyw na przebieg i skutki wypadku.
                                    Wypadki czolowe to tylko czesc wszystkich wypadkow zdarzajacych sie na naszych
                                    drogach. greenblack twierdzi, ze 50%. Zrodel tej informacji nie dopatrzylem sie
                                    do dzisiaj.

                                    > oczywiście masz rację że poza wagą jest jeszcze wiele aspektów ale nie
                                    > zmienia to faktu że jednym z nich jest i będzie masa pojazdu która owszem
                                    > gigantycznego znaczenia nie ma ale zaryzykuję stwierdzenie że znaczenie jest
                                    > nie małe

                                    Zgadza sie. O nic innego tez mi nie chodzilo. Moj pierwszy list zatytulowalem
                                    tez dlatego "niekoniecznie" a nie "absurd" lub "nieprawda".
                                    • lxlxl Re: na szybkiego... 29.12.02, 14:23
                                      Nie mam czasu ale "na szybkiego" znalazlem jeszcze link do wyniku testow miedzy
                                      duzymi i malymi (nowymi) samochodami w warunkach laboratoryjnych.
                                      Ciekawe jest, ze mimo oczywistych roznic miedzy S-klasa i Corsa obrazenia glowy
                                      byly na tym samym poziomie. Oba samochody roznia sie oczywiscie ekstremalnie.

                                      Miedzy znacznie wiekszym Audi A8 i kompaktowym i znacznie lzejszym A3 nie ma
                                      natomiast zadnej roznicy. Oba samochody sa z tego samego roku (a wiec nowe)
                                      podobnie wyposazone i roznia sie (i to bardzo) waga.

                                      Tak wiec powtarzam: masa odgrywa role ale niekoniecznie tylko.

                                      www.autocrashtests.de/unterseiten/am_pa_50_obere.htm
                                      • greenblack Re: na szybkiego... 29.12.02, 15:14
                                        lxlxl napisała:

                                        > Nie mam czasu ale "na szybkiego" znalazlem jeszcze link do wyniku testow
                                        miedzy
                                        >
                                        > duzymi i malymi (nowymi) samochodami w warunkach laboratoryjnych.
                                        > Ciekawe jest, ze mimo oczywistych roznic miedzy S-klasa i Corsa obrazenia
                                        glowy
                                        >
                                        > byly na tym samym poziomie.

                                        Nie ma żadnych dokładnych danych. Są tylko "kolorki". Nie wiemy, czy Corsa
                                        minimalne zmieściła się w "zielonym" przedziale a w S-nawet nie odnotowano
                                        przeciążeń. Poza tym czytaj do końca:

                                        MB Opel Audi VW Audi Audi
                                        Typ- S-Klasse (W140) Corsa A8 Polo A8 A3
                                        Airbag ja ja ja ja ja ja
                                        Testjahr 1995 1995 1995 1995 1997 1997
                                        Bewertung
                                        Deformation gering erheblich gering erheblich gering gering
                                        Türöffnung leicht schwierig leicht leicht leicht leicht
                                        Gesamtverletzungsrisiko niedrig erheblich niedrig erheblich niedrig niedrig
                                        Belastungswerte für Fahrer
                                        Kopf grün grün grün grün grün grün
                                        Brust grün grün grün grün grün grün
                                        Becken grün rot grün orange grün grün
                                        Oberschenkel grün rot grün orange grün grün
                                        Füße grün rot grün orange grün g


                                        Oba samochody roznia sie oczywiscie ekstremalnie.
                                        >
                                        > Miedzy znacznie wiekszym Audi A8 i kompaktowym i znacznie lzejszym A3 nie ma
                                        > natomiast zadnej roznicy. Oba samochody sa z tego samego roku (a wiec nowe)
                                        > podobnie wyposazone i roznia sie (i to bardzo) waga.
                                        >
                                        > Tak wiec powtarzam: masa odgrywa role ale niekoniecznie tylko.

                                        Im większe prędkości, tym różnice będą większe.

                                        • lxlxl Re: na szybkiego... 29.12.02, 18:50
                                          greenblack napisał:

                                          > Nie ma żadnych dokładnych danych. Są tylko "kolorki". Nie wiemy, czy Corsa
                                          > minimalne zmieściła się w "zielonym" przedziale a w S-nawet nie odnotowano
                                          > przeciążeń. Poza tym czytaj do końca:

                                          Eksperci testujacy te samochody raczej dobrze zdawali sobie z tego sprawe co
                                          robia przyznajac "kolorki". ja mimo wszystko nie uwazalbym ich za idiotow tylko
                                          dlatego, ze zamisat liczb lub liter uzywaja "kolorkow".

                                          > > Miedzy znacznie wiekszym Audi A8 i kompaktowym i znacznie lzejszym A3 nie
                                          > > ma
                                          > > natomiast zadnej roznicy. Oba samochody sa z tego samego roku (a wiec nowe
                                          > > podobnie wyposazone i roznia sie (i to bardzo) waga.
                                          > > Tak wiec powtarzam: masa odgrywa role ale niekoniecznie tylko.

                                          > Im większe prędkości, tym różnice będą większe.

                                          Ale przy tej predkosci, przy ktorej byly testowane wszystkie te samochody
                                          (lacznie 100 km/h) nie ma (przynajmnej diametralnej) roznicy miedzy tymi dwoma
                                          samochodami.
                                    • greenblack Re: smacznego 29.12.02, 15:09
                                      lxlxl napisała:

                                      > To znaczy? Obal w podobny sposob teze ze 2+2=4.
                                      > "Regula" brzmiala jednoznacznie: "w zderzeniach czolowych kierowca samochodu
                                      > ciezszego ma wieksze szanse". I ja ja nader prosto obalilem a teraz nagle
                                      > okazuje sie, ze 30-letnie samochody sie nie licza.... A licza sie 15-, 10-
                                      > letnie?

                                      Zatem formułuję "łopatologiczną" tezę dla tych, którzy wszystko chcą
                                      mieć "czarno na białym":

                                      Teza nr1
                                      "Przykładowy samochód, rocznik 2002, ważący 1000 kg, mierzący 4000 mm,
                                      wyposażony w 4 poduszki powietrzne, kontrolowane strefy zgniotu, pirotechniczne
                                      napinacze pasów, w zderzeniu czołowym z samochodem ważącym 1600 kg, mierzącym
                                      4700 mm, rocznik 2002, wyposażonym w 4 poduszki, napinacze pasów
                                      bezpieczeństwa, kontrolowane strefy zgniotu zapewnia mniejsze bezpieczeństwo.
                                      Oba samochody nie mają za sobą napraw powypadkowych, nie wystąpiła korozja
                                      elementów nośnych, a wszystkie elementy bezpieczeństwa zadziałały
                                      prawidłowo.Zasada ta ma zastosowanie także podczas zderzeń samochodów innych
                                      roczników z podobnym wyposażeniem w elemnty wyposażenia, a różnica w poziomie
                                      zabezpieczenia zwiększa się na niekorzysć samochodu lżejszego i mniejszego wraz
                                      ze wzrostem dysproporcji mas, a także w odniesieniu do starszych i starych
                                      modeli, najmniejszych klas. Należy przy tym pamiętać, że jeszcze kilka lat temu
                                      poduszki powietrzne, napinacze pasów i inne składniki wyposażenia z zakresu
                                      bezpieczeńtwa nie były dostępne w małych i najmniejszych samochodach i
                                      porównanie ich z samochodoami wyższych segmentów nie jest możliwe."

                                      > Dlaczego tworca tej tezy nie podal tego zastrzezenia od razu?

                                      Nie przewidział, że będzie musiał podać podstawowe prawdy np. takie, że po
                                      drogach nie jeżdżą już 40-letnie pick-upy.

                                      > W moim przykladzie chodzilo mi bardziej niz o obalenie tej tezy o to, ze tak
                                      > grubo szytych "regul" nie mozna stawiac nie uwzgledniajac szeregu innych, po
                                      > czesci duzo wazniejszych aspektow.
                                      > Jestem przekonany, ze bez trudu udaloby sie znalezc dosyc wspolczesnych (bo
                                      te
                                      > starsze sie "nie licza")samochodow rozniacych sie miedzy soba na tyle
                                      > konstrukcja i wyposazeniem, ze lzejszy samochod bylby bezpieczniejszy podczas
                                      > zderzenia czolowego.
                                      >
                                      >
                                      > ale po piate szansa spotkania nowego nowoczesnego kompakta z przerdzewialym
                                      lub
                                      >
                                      > ledwo trzymajacym sie na wlasnych kolach kilkunastoletnim ale za to
                                      > ciezszym "skladakiem" jest bardzo realna.
                                      > I dlatego miedzy innymi uzylem tego przerysowanego przykladu z samochodem z
                                      lat
                                      >
                                      > 60-tych.
                                      > Mysle, ze obilo ci sie o uszy jak kolosalny wplyw na sztywnosc samochodu ma
                                      > rdza, blednie wykonane remonty czy wreszcie zwykle zuzycie samochodu po
                                      wiecej
                                      > niz 100.000 km.

                                      Czyli samochód po 100000 km, nie spełnia już wymogów bezpieczeństwa? A co np. z
                                      dwuletnią S-klasą?


                                      > A dlaczego nie inaczej? Masz do wyboru 10-letnia
                                      > Vectre,rdzewiajacego "skladaka" bez poduszek gdzie bedziesz musial (jako
                                      > dummy) "zapomniec" zapiac pasy - bo takie wypadki tez sie ciagle zdarzaja. Z
                                      > drugiej strony bedzie nowiutka Astra (wazaca 100? kilo mniej)

                                      Najlżejsza Astra II waży 1115 kg, najcięższa - kombi 1385 kg, Astra I jeszcze
                                      mniej. Najlżejsza Vectra B waży 1345 kg, a najcięższa 1525. Vectra C jeszcze
                                      więcej.


                                      > Wypadki czolowe to tylko czesc wszystkich wypadkow zdarzajacych sie na
                                      naszych
                                      > drogach. greenblack twierdzi, ze 50%. Zrodel tej informacji nie dopatrzylem
                                      sie
                                      >
                                      > do dzisiaj.

                                      Podał już 2 dni temu:

                                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4077683&a=4080478
                                      > Zgadza sie. O nic innego tez mi nie chodzilo. Moj pierwszy list zatytulowalem
                                      > tez dlatego "niekoniecznie" a nie "absurd" lub "nieprawda".

                                      Czuję, że mimo wszystko dochodzimy do jakiegoś porozumienia.
                                      • lxlxl Re: smacznego 29.12.02, 18:49
                                        greenblack napisał:

                                        > Zatem formułuję "łopatologiczną" tezę dla tych, którzy wszystko chcą
                                        > mieć "czarno na białym":
                                        >
                                        > Teza nr1
                                        > "Przykładowy samochód....

                                        Mogles tak od razu ale w tym przypadku trudno mowic o "tezie" a raczej o pewnym
                                        (ch) przykladzie (ach).

                                        > Nie przewidział, że będzie musiał podać podstawowe prawdy np. takie, że po
                                        > drogach nie jeżdżą już 40-letnie pick-upy.

                                        I nie tylko to: po drogach jezdza samochody z pasazerami z nie zapietymi
                                        pasami, bez poduszek powietrznych, mocno podrdzewiale, zle wyremontowane itd.
                                        itd....

                                        > Czyli samochód po 100000 km, nie spełnia już wymogów bezpieczeństwa? A co np.
                                        > z dwuletnią S-klasą?

                                        Maluch po 200000 km moze (wedlug przepisow) spaelniac w takim samym
                                        stopniu "wymogi bezpieczenstwa" jak nowa S-klasa. Sztywnosc karoserii -
                                        decydujacy aspekt tzw. bezpieczenstwa pasywnego - w samochodach z duzym
                                        przebiegiem moze byc znacznie nizszy niz u nowego i jej badanie nie jest
                                        czescia skladowa badan technicznych samochodow. O ile mnie pamiec nie myli
                                        sztywnosc karoserii samochodu klasy Passat moze po 100000 km siegac zaledwie
                                        polowy (moge sie mylic, dawno o tym czytalem).
                                        Do tego dochodza samochody blednie wyremontowane, mocno przerdzewiane itd.
                                        itd., ktorych sztywnosc czasami ledwo starcza, zeby utrzymac swoj wlasny ciezar.
                                        Ale mase maja.

                                        > Podał już 2 dni temu:

                                        "59% of injury producing accidents are front end collisions".
                                        "Front end collisions" to nie zderzenie czolowe miedzy dwoma samochodami a
                                        zderzenie, w ktorym samochod uderza przodem w przeszkode (generalnie)
                                        np. drzewo.
                                        W badaniu "RESIKO" dokonanym na zlecenie Stowarzyszenia Ubezpieczalni
                                        Niemieckich, w ktorym przeanalizowano 1000 wypadkow z rannymi i zabitymi
                                        okazalo sie ponadto, ze uderzennie bokiem lub w bok samochodu pociaga za soba w
                                        miedzyczasie juz 60% (a wiec wiekszosc) ofiar smiertelnych wypadkow
                                        samochodowych.

                                        Podaje link:
                                        www.bics.be.schule.de/son/verkehr/presse/1999_2/v3292_90.htm
                                        > Czuję, że mimo wszystko dochodzimy do jakiegoś porozumienia.

                                        Gdybys tak agresywnie nie zareagowal na moj pierwszy list, to doszlibysmy do
                                        porozumienia zapewne znacznie wczesniej.
                                        Wcale nie kwestionuje Twojej tezy o wplywie masy na przebieg wypadku ale daleki
                                        jestem od przeceniania tego aspektu i tak daleko posunietego generalizowania.
                                        Sama masa bez powiazania ze sztywna karoseria, strefa zgniotu i innymi
                                        czynnikami moze - jek nieco cynicznie sam zauwazyles - przede wszystkim
                                        wyrzadzic wieksze szkody w drugim samochodzie nie chroniac nalezycie pasazerow.
                                        Mysle, ze nie tedy droga - chocby ze wzgledu na ekonomie. Redukcja wagi to
                                        przeciez nadrzedny priorytet wszystkich producentow samochodow.
                                        • greenblack Re: smacznego 29.12.02, 19:41
                                          lxlxl napisała:



                                          > Maluch po 200000 km moze (wedlug przepisow) spaelniac w takim samym
                                          > stopniu "wymogi bezpieczenstwa" jak nowa S-klasa. Sztywnosc karoserii -
                                          > decydujacy aspekt tzw. bezpieczenstwa pasywnego - w samochodach z duzym
                                          > przebiegiem moze byc znacznie nizszy niz u nowego i jej badanie nie jest
                                          > czescia skladowa badan technicznych samochodow. O ile mnie pamiec nie myli
                                          > sztywnosc karoserii samochodu klasy Passat moze po 100000 km siegac zaledwie
                                          > polowy (moge sie mylic, dawno o tym czytalem).

                                          Według tej teorii samochód z takim przebiegiem powinien samoczynnie się
                                          przełamać na pół, a przynamniej nie powinny się w nim domykać drzwi i musi mieć
                                          popękane wszystkie szyby.


                                          > W badaniu "RESIKO" dokonanym na zlecenie Stowarzyszenia Ubezpieczalni
                                          > Niemieckich, w ktorym przeanalizowano 1000 wypadkow z rannymi i zabitymi

                                          Czytaj uważnie - "z rannymi i zabitymi". Są przecież czołowe wypadki, w których
                                          nie ma rannych, a raczej trudno znaleźć przykłady wypadków bocznych bez
                                          rannych.

                                          > Gdybys tak agresywnie nie zareagowal na moj pierwszy list, to doszlibysmy do
                                          > porozumienia zapewne znacznie wczesniej.

                                          Nie chce się licytować, kto był bardziej agresywny, ale to chyba z Twoich "ust"
                                          padły słowa o "chłamie" i "umierającym mózgu".

                                          > Mysle, ze nie tedy droga - chocby ze wzgledu na ekonomie. Redukcja wagi to
                                          > przeciez nadrzedny priorytet wszystkich producentow samochodow.

                                          Jakoś producentom nie udaje się wprowadzić tego priorytetu w życie. Każda
                                          następna generacja tego samego modelu jest o średnio 100 kg cięższa od
                                          poprzednika. Są oczywiście wyjątki np. S-klasa, ale to dzięki szerokiemu
                                          zastosowaniu stopów metali lekkich albo znacznej redukcji wymiarów.

                        • 01boryna Re: smacznego 28.12.02, 22:05
                          lxlxl napisała:



                          > A Ty jestes kolejnym desperatem, ktory z braku
                          argumentow rzuca sie ten ochlap


                          Czy ochlepem nazywasz to co sam(a) napisales? Gratuluje
                          pokory.


                          > ktory trzymam juz od miesiecy dla tych adwersarzy,
                          ktorym skonczyly sie juz
                          > wszelkie argumenty. Musze przyznac, ze nikt jeszcze tak
                          szybko i tak lapczywie
                          > na niego sie nie rzucil.
                          > Poszarp go jeszcze troche swoimi zabkami.


                          ???????????



                          >
                          > Poza tym jestes tym, ktory uwaza, ze 15% roznicy wagi
                          miedzy samochodami
                          > bioracymi udzial w kolizji jest na tyle znaczaca
                          (obojetnie w jakich
                          > okolicznosciach) ze decyduje o tym czy przezyje sie
                          wypadek czy nie.
                          >
                          > Proponuje w celu decydujacego zwiekszenia swoich szans
                          w ewentualnym wypadku
                          > jezdzic nieustannie z 200 kg ziemniekow lub kamieni w
                          bagazniku.


                          Mam nadzieje ze ta ostania rada jest tylko nieudanym
                          zartem z Twojej strony. W przeciwnym wypadku ... "koniec
                          swiata!" jak mawial niejaki Popiolek.
                          • lxlxl Re: smacznego 28.12.02, 22:30
                            01boryna napisał:

                            > Czy ochlepem nazywasz to co sam(a) napisales? Gratuluje
                            > pokory.

                            A ja gratuluje "blyskotliwosci". Ochlapem okreslilem "atak" greenblacka:
                            "lxlxl myśli, że jest kobietą" bedacy dla mnie od miesiecy sygnalem konca
                            argumentow (irytacji) moich (tylko niektorych) adwersarzy.

                            Pisalem juz o tym wystarczajaco obszernie. Greenblack i mlody nie mieli jakos
                            wiekszych problemow ze zrozumieniem tego.
                            • 01boryna Re: smacznego 28.12.02, 23:42
                              lxlxl napisała:

                              > 01boryna napisał:
                              >
                              > > Czy ochlepem nazywasz to co sam(a) napisales? Gratuluje
                              > > pokory.
                              >
                              > A ja gratuluje "blyskotliwosci". Ochlapem okreslilem
                              "atak" greenblacka:
                              > "lxlxl myśli, że jest kobietą" bedacy dla mnie od
                              miesiecy sygnalem konca
                              > argumentow (irytacji) moich (tylko niektorych) adwersarzy.


                              Nie sadze zebyc wybral dobre sygnaly. Poprobuj jeszcze.


                              >
                              > Pisalem juz o tym wystarczajaco obszernie. Greenblack i
                              mlody nie mieli jakos
                              > wiekszych problemow ze zrozumieniem tego.


                              Czy Ty naprawde sadzisz ze najciekawszym zajeciem jakie
                              moze miec czlowiek jast czytanie Twoich "obszernych"
                              tekstow? Na dodatek rozsypanych na calym Forum. Zmieniam
                              zdanie.Nie gratuluje juz pokory tylko o nia apeluje.
                  • lxlxl Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 21:25
                    Gość portalu: cuba79 napisał(a):

                    > Ty piszesz ze tam normalka ze ktos jedzie 200km/h i ludzie sa na to
                    > przygotowani.
                    > Ja tylko napisalem ze nie zauwazylem zbyt duzo tak pedzacych samochodow,

                    I masz jak najbardziej racje. Zaledwie 0,5% lacznego przebiegu na autostradach
                    niemieckich odbywa sie z predkosciami powyzej 180 km/h. Ilosc lacznego
                    przebiegu z predkosciami powyzej 200 km/h jest jeszcze mniejsza.
                    0,5% to margines a nie "normalka".
                • lxlxl Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 21:19
                  01boryna napisał:

                  > Pewne Niki mozna zapomniec, natomiast TAKIEJ argumentacji
                  > nigdy. Nasza dyskusja sledzona byla przez kilka osob z
                  > zapartym tchem i przyznam, sporo bylo przy tym zabawy.

                  No wlasnie, nie jest latwo powstrzymac sie od smiechu, gdy ktos zupelnie
                  powaznie pisze o tym, jakoby jeszcze nigdy nie widzial Corsy lub Polo
                  wyprzedzajacego Porsche lub Mercedesa.

                  > Juz raz obiecywales podanie zrodla (gdzie te statystyki
                  > sa do przeczytania) ale widocznie w natloku codziennosci
                  > zapomniales.

                  Gdyz jakos - mimo mojej oferty - nie wyraziles wowczas checi zapoznania sie z
                  nim. Zapomniales? Czy teraz wreszcie chcialbys poznac to zrodlo?

                  > Moze tym razem sie uda.

                  Sluze: Opracowanie ADAC z roku 1998 "Verkehr auf Autobahnen - das Für und Wider
                  einer generellen Geschwindigkeitsbeschränkung".

                  > Chetnie przyznam Ci racje

                  Nie mam nic przeciw temu. Najwyzszy czas. Kwestionowanie danych wieloletnich
                  badan takich instytucji jak ADAC w oparciu o wlasne i to mocno podbarwiane
                  odczucia jest troche niepowazne. W podanym przez mnie opracowaniu znajdziesz
                  potwierdzenie faktow, o ktorych pisalem w moich dwoch poprzednich listach.

                  > a potem jeszcze chetniej wybiore sie z Toba w podroz, tak ok 800km, zeby
                  > pewne nieporozumienia (argumentacje?)raz na zawsze usuniete zostaly z naszej
                  > dyskusji.

                  Serdeczne dzieki za tak szczodra oferte ale jazda samochodem nie stanowi dla
                  mnie az tak niesamowitego przezycia. Sam jezdze zbyt wiele. A swoja
                  argumentacje wole opierac na danych solidnych instytucji jak chocby ADAC a nie
                  na barwnych opowiesciach i odczuciach.

                  > Doprawdy nie masz czego mi gratulowac. Zloz je lepiej
                  > koledze Cuba79 ktory z pewnym jak sadze zawodem nie
                  > spostrzegl w NIemczech "srednich predkosci 180-200".

                  A jaka srednia szybkosc "spostrzega" na niemieckich autostradach ktos
                  oceniajacy laczna srednia szybkosc na drogach niemieckich (na obszarze
                  zabudowanym, drogach i autostradach)na 120 km/h?

                  > jak ktos kto w celu osiagniecia sredniej predkosci
                  > 120km/h rozpedza fure do predkosci 30-100km/h, moze
                  > samodzielnie zyc na tym swiecie , posiadac prawo jazdy a
                  > nawet (!) naciskac klawisze aby porozmawiac z nowo
                  > poznanym znajomym.

                  Spytaj o to tego, ktory napisal co nastepuje:
                  "Jezeli wezmiemy pod uwage wszystkie autostrady, szosy i ulice
                  miejskie (nawet te z Tempo 30) oraz wszystkich kierowcow
                  (moja sasiadke rowniez: Seat Cordoba max 60km/h na
                  autostradzie) to mozliwe ze srednia wszystkich samochodow
                  osobowych wynosic bedzie ok. 120km/h."

                  > Jak wyzej - poprosze o zrodlo. (dotyczy zaleznosci miedzy maksymalna
                  przepustowoscia autostrady i szybkosci)

                  Sluze: Opracowanie ADAC z roku 1998 "Verkehr auf Autobahnen - das Für und Wider
                  einer generellen Geschwindigkeitsbeschränkung". Strona 8.

                  > Alez ja sie nie skarze. Zaklocenia - poza miastem (
                  > zauwazyles jak bardzo sie staram abys nie mogl wcisnac
                  > zadla miazdzacej krytyki tak gdzie skrot myslowy moze
                  > zastapic pelne zdanie?) w plynnosci ruchu powoduja nie ci
                  > ktorzy jezdza szybko, tylko nadmierna ilosc pojazdow, w
                  > tym rowniez powolnych ciezarowek.

                  Odsylam cie do cytatu, ktory podalem juz powyzej. Wynika z niego i to dosyc
                  jednoznacznie(pozwole sobie objasnic), ze akurat szybkosci, z jakimi poruszaja
                  sie ciezarowki najskuteczniej wplywaja na plynnosc ruchu. Wowczas ruch jest
                  najbardziej jednolity. "Differenzgeschwindigkeiten" - roznice szybkosci i
                  wynikajace stad nagle manewry powoduja tworzenie sie korkow.

                  Jeszcze inny cytat:

                  "Ursachen des Staus:
                  Der Hauptgrund für Staus ist eine Überreaktion durch UNREGELMÄSSIGE Fahrweise",
                  erklärt Wolfgang Knospe von der Arbeitsgruppe "Physik von Transport und
                  Verkehr" an der Universität Duisburg"

                  Ten cytat tez zapewne wyssalem sobie z palcow :o)
                  • 01boryna Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 28.12.02, 23:31
                    lxlxl napisała:


                    > No wlasnie, nie jest latwo powstrzymac sie od smiechu,
                    gdy ktos zupelnie
                    > powaznie pisze o tym, jakoby jeszcze nigdy nie widzial
                    Corsy lub Polo
                    > wyprzedzajacego Porsche lub Mercedesa.


                    Kolejny przyklad przkrecania cudzej wypowiedzi. Na
                    szczescie nie tylko ja to zauwazylem.



                    > > Juz raz obiecywales podanie zrodla (gdzie te statystyki
                    > > sa do przeczytania) ale widocznie w natloku codziennosci
                    > > zapomniales.
                    >
                    > Gdyz jakos - mimo mojej oferty - nie wyraziles wowczas
                    checi zapoznania sie z
                    > nim. Zapomniales? Czy teraz wreszcie chcialbys poznac
                    to zrodlo?



                    O ile pamietasz napisales ze dane zrodlowe masz w pracy i
                    dostarczysz przy najbliszej sposobnosci. Dlugo to trwalo,
                    a ja wiadlem z ciekawosci.




                    > Sluze: Opracowanie ADAC z roku 1998 "Verkehr auf
                    Autobahnen - das Für und Wider
                    >
                    > einer generellen Geschwindigkeitsbeschränkung".



                    Zajrzalem szybko na strone internetowa ADAC. I wyobraz
                    sobie nic nie znalazlem! No ale jak wiemy internet jest
                    niedoskonaly. Dlatego przy pierwszej sposobnosci
                    zadzwonie i poprosze o przyslanie wspomnianego
                    opracowania. Tylko wybacz, poprosze o cos nowszego.






                    > A jaka srednia szybkosc "spostrzega" na niemieckich
                    autostradach ktos
                    > oceniajacy laczna srednia szybkosc na drogach
                    niemieckich (na obszarze
                    > zabudowanym, drogach i autostradach)na 120 km/h?



                    Doprawdy przestaje byc to juz zabawne. Kto napisal
                    nastepujace zdanie: " Srednia szybkosc wszystkich
                    samochodow osobowych wynosi 120,4 km/h"? I nie mow ze
                    miales na mysli srednia predkosc na autostradzie.
                    Dyskusja z Toba jest wielce pouczajaca i dzieki niej
                    dowiedzialem sie jaka jest srednia predkosc w Niemczech.
                    Swiadczy to o tym ze nie moglem nic "oceniac" ani
                    "spostrzegac".



                    > Spytaj o to tego, ktory napisal co nastepuje:
                    > "Jezeli wezmiemy pod uwage wszystkie autostrady, szosy
                    i ulice
                    > miejskie (nawet te z Tempo 30) oraz wszystkich kierowcow
                    > (moja sasiadke rowniez: Seat Cordoba max 60km/h na
                    > autostradzie) to mozliwe ze srednia wszystkich samochodow
                    > osobowych wynosic bedzie ok. 120km/h."



                    Sam , jak widac, gubisz sie przyjacielu. Wlasne
                    stwierdzenie bierzesz za moja wypowiedz i probujesz z nia
                    polemizowac. Jeszcze raz zapytam: kto napisal " Srednia
                    szybkosc wszystkich samochodow osobowych wynosi 120,4 km/h"?










                    > Odsylam cie do cytatu, ktory podalem juz powyzej.
                    Wynika z niego i to dosyc
                    > jednoznacznie(pozwole sobie objasnic), ze akurat
                    szybkosci, z jakimi poruszaja
                    > sie ciezarowki najskuteczniej wplywaja na plynnosc
                    ruchu. Wowczas ruch jest
                    > najbardziej jednolity.


                    Alleluja - rownajmy w dol! Mam coraz wieksze podejrzenie
                    ze cytaty ktorymi sie poslugujesz sa wyrwanymi z
                    kontekstu. Jak to dobrze ze nie wprowadzono generalnego
                    ograniczenia predkosci do tej ktore rozwijaja ciezarowki.
                    Wtedy byloby "najplynniej". I oczywiscie cale szczescie
                    ze na autostradach nie wolno jezdzic rowerom! Dobra
                    Teoria i Zla praktyka.


                    >
                    > Jeszcze inny cytat:
                    >
                    > "Ursachen des Staus:
                    > Der Hauptgrund für Staus ist eine Überreaktion durch
                    UNREGELMÄSSIGE Fahrweise",



                    "Die Überreaktion durch unregelmäßige Fahrweise" nie
                    znaczy ze glowna przyczyna korkow jest zbyt szybka jazda
                    (a o tym chyba mowimy). Najlepszym tego przykladem sa
                    korki miejskie.

                    • greenblack Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 29.12.02, 00:01
                      Dla lxlxl przekroczenie prędkości 60 km/h na pozamiejskiej drodze, jest
                      wyczynem godnym odnotowania w dzienniku telewizyjnym, a 220 km/h to dla niego
                      taki abstrakt, jak dla średniowiecznych kulistość Ziemi, zatem dyskusje o tak
                      niewyobrażalnych prędkosciach stanowią dla niego czarną magię w rodzaju zamiany
                      ołowiu w złoto.

                      Pozdrawiam
                    • lxlxl Re: SREDNIA 180-200 - bzdura 29.12.02, 00:24
                      01boryna napisał:

                      > Kolejny przyklad przkrecania cudzej wypowiedzi. Na
                      > szczescie nie tylko ja to zauwazylem.

                      A wiec jednak Corsa moze wyprzedzic Mercedesa lub Porsche... uff co za ulga :o)
                      Nie mogles tak od razu? Jeszcze nie tak dawno pisales, ze to bzdura.

                      > O ile pamietasz napisales ze dane zrodlowe masz w pracy i
                      > dostarczysz przy najbliszej sposobnosci. Dlugo to trwalo,
                      > a ja wiadlem z ciekawosci.
                      > Zajrzalem szybko na strone internetowa ADAC. I wyobraz
                      > sobie nic nie znalazlem!

                      No to fatalnie! A ja znalazlem od razu i to mimo to, ze nie jestem w pracy:

                      www.adac.de/images/8_12588.pdf
                      Nie bedziesz musial juz "wiednac" i na stronach 8-10 przeczytasz o tych
                      wszystkich tak niewiarygodnych faktach...

                      > Doprawdy przestaje byc to juz zabawne. Kto napisal
                      > nastepujace zdanie: " Srednia szybkosc wszystkich
                      > samochodow osobowych wynosi 120,4 km/h"? I nie mow ze
                      > miales na mysli srednia predkosc na autostradzie.

                      No tak. Czytajac: "Wedlug danych ADAC tylko 0,7% kierowcow uczestniczacych
                      w ruchu na AUTOSTRADACH jezdzi szybciej niz 180 km/h i tylko 6,4% szybciej niz
                      160 km/h. Srednia szybkosc wszystkich samochodow osobowych wynosi 120,4 km/h"
                      NIESLYCHANIE TRUDNO (to niemal niemozliwe) domyslic sie, ze chodzi o autstrady.

                      Jeszcze latwiej na podstawie tego zdania produkowac nastepujace wnioski:
                      "Jezeli wezmiemy pod uwage wszystkie autostrady, szosy i ulice miejskie (nawet
                      te z Tempo 30) oraz wszystkich kierowcow (...) to mozliwe ze srednia wszystkich
                      samochodow osobowych wynosic bedzie ok. 120km/h."

                      No tak, to jest "mozliwe" :o). Ale to "mozliwe" to moja wina....

                      > Alleluja - rownajmy w dol! Mam coraz wieksze podejrzenie
                      > ze cytaty ktorymi sie poslugujesz sa wyrwanymi z
                      > kontekstu.

                      Absolutnie! Ale przeciez masz juz link i bedziesz mogl skorygowac :o)

                      > Jak to dobrze ze nie wprowadzono generalnego
                      > ograniczenia predkosci do tej ktore rozwijaja ciezarowki.

                      Powtorze sie - logika szesciolatka. Sorry.

                      > Wtedy byloby "najplynniej". I oczywiscie cale szczescie
                      > ze na autostradach nie wolno jezdzic rowerom! Dobra
                      > Teoria i Zla praktyka.

                      Co za blyskotliwe wnioski!

                      > "Die Überreaktion durch unregelmäßige Fahrweise" nie
                      > znaczy ze glowna przyczyna korkow jest zbyt szybka jazda

                      Przeciez wiadomo nie od dzis, ze najbardziej gwaltowne hamowania nie odbywaja
                      sie wtedy, gdy na tym samym odcinku trzeba zwolnic z 200 km/h do 100 km/h ale
                      ze 130 do 100 km/h :o)
        • greenblack Re: 220 km/h - czy to sensacja? 27.12.02, 18:50
          Gość portalu: cuba79 napisał(a):

          > Spodziewalem sie wszystkiego, ze silnik eksploduje, ze zaraz wzniesiemy sie w
          > powietrze, wszystkiego.

          :)))))))
    • Gość: marek75 Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.bialystok.pl / 10.0.1.* 26.12.02, 18:52
      cze ja jechalem fiatem ulysse 190 km/h po autostradzie madziarskiej
      kilkadziesiat kilometrow - czasami wolniej, nie ma tam takiej kultury jak na
      niemieckich drogach
      a samochod trzymal sie drogi rewelacyjnie w ogloe nie odczuwalem predkosci -
      niestety wiecej sie nie dalo
      milego wieczoru zycze
    • Gość: Watson Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.12.02, 23:16
      Zalezy gdzie sie tyle jedzie i czym ;-)

      Jadac motocyklem w zasadzie szybko sie osiaga znacznie
      wieksze predkosci, ale na dobra sprawe gdy minie juz
      fascynacja - okazuje sie ze jest to meczace.

      No bo mozna i te 280km/h ale faktycznie powyzej 220
      jest juz szybko - a pow 250 jak dla mnie zbyt wiele
      szczegolow umyka uwadze.

      Z autem jest inaczej - predkosci nie czuc fizycznie, a
      bardzie emocjonalnie - tu mozna sie szybko dostosowac i
      przyzwyczaic do niej - jedynym ograniczeniem jest w
      zasadzie nasz rozsadek.
    • ya-cek Re: 220 km/h - czy to sensacja? 27.12.02, 01:11
      Na "krakowskiej" Aczwórce to niestety codzienność :) Niemal zawsze wyprzedzi
      mnie jakaś duża fura jadąca 220-230. Kiedyś, gdy było pusto spróbowałem Vmaxa
      swojego autka - wyszło 240, czyli realnie około 225. I nigdy więcej! Powyżej
      200 kmh robi się z każdym kilometrem coraz bardziej wąsko, a dla mnie coraz
      bardziej stresująco. Trzeba czasu na przywyknięcie (a 50 kilometrów dobrej
      drogi to trochę mało).
      Z drugiej strony, dobrym autem na dobrym autobanie możnae popylać długą trasę
      swobodnie ze stałą 220 i jest to mniej stresujące i niebezpiecznie, niż 140 na
      gierkówce, czy zakopiance.
    • Gość: Konrad Nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.02, 00:10
      frank70 napisał(a):
      > Mam takie pytanie. Jakiś czas temu Polska Agencja Prasowa doniosła, że
      > francuska policja zatrzymała na autostradzie Niemca, który jechał około 220
      > km na godzinę. Dali mu wysoki mandat i mówili, że zabraliby jeszcze prawo
      > jazdy, ale nie zrobili tego, bo był cudzoziemcem. I tu pojawia się moja
      > wątpliwość: czy te 220 to taka wielka sensacja, żeby aż zajmowali się nią
      > dziennikarze? Przecież np. w Niemczech nie ma ograniczenia prędkości na
      > autostradzie. Co z tego, że we Francji jest? Ja wiem, że Niemiec złamał
      > przepisy, jechał bardzo szybko, co do tego nie mam wątpliwości, ale przecież -
      > jeszcze raz pytam - czy aż tak szybko, żeby aż o zdarzeniu z Francji musiały
      > informować media w Polsce? Moim zdaniem nie.

      Moim zdaniem też nie. Widocznie szef owych informacji jest idiotą.

      > I jeszcze jedno: czy ktoś z Was jechał z prędkością zbliżoną do tej opisanej
      > wyżej?

      Ja tylko 170 km/h :)
    • Gość: conrado Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.12.02, 11:31
      Nie, chyba nie . To zależy dla kogo.Miałem okazje pojeździć jako pasażer i
      kierowca (!) BMW ALPINA B12. Osiągnęliśmy prędkość 290 km/h na autostradzie w
      Niemczech. Auto osiągnęło by 300km/h jednak nagle pojawiły się "jakby stojące"
      TIR-y przed nami i zmuszeni byliśmy zwolnić . Maxymalnie w PL jako kierowca
      udało mi się pojechać 250km/h - właśnie B12) na expressie do Poznania (jechałem
      z W-wy). Musiałem sunąć pośrodku pasa startowego, ponieważ niektóre auta
      poprostu nie widziały mnie...Myślę że nie warto ryzykować, w PL nie ma gdzie
      poszaleć...:-( Niestety. Już słyszę głosy oburzenia i epitety : "ty idioto"
      itd. Jednak warto było, wrażenia są niesamowite i muszę powiedzieć, iż od
      prędkości mniej więcej 240 km/h nie czuje się już wielkiej różnicy, dopiero po
      przekroczeniu wskazówki przy 290 km człowiek zdaje sobie sprawę że nieźle
      posuwa...Samoloty startują z mniejszą prędkością...:-)A w drodze powrotnej,
      pamiętam dokładnie - przed samym Poznaniem wzięliśmy się za łeb z Peugeotem 405
      Mi 16. Nieźle sobie radził...B12 miał 350 PS, a to wystarczy by poganiać.
      Naglę zadzwonił w aucie sygnał radaru policyjnego (było za późno na zwalnianie)
      i jakiś "niebieski" desperat próbował dobiec do ulicy - jednak spóźnił się
      chłopina...Peugeot i my posunęliśmy nie zważając na niego przy predkości ok 200
      km. Machnął swoim pistolecikiem, załamany...A na koniec niespodzianka -
      zakierownicą MI 16 siedziała panna. Zajebiście prowadziła, byłem pełen podziwu -
      proszę nie mysleć że się tu wywyższam czy coś w tym rodzaju, poprostu
      dziewczyna była dobra i pewna w tym co robi. To lubię. Uśmiechnęła się do nas i
      rozstaliśmy się w centrum Poznania...
      Miłe wspomnienia,bo panna nie dość,że nieźle jeździła to także była piękną
      kobietą - zdążyłem się jej przyjżeć - kilka razy naprzemiennie wyprzedzaliśmy
      się. Życzę sobie więcej takich spotkań...byle nie z niebieskimi...
      Pzdr. Conrado - B12.
      P.S. Alpina to jednak jest niezły kozak...
      • Gość: robert Puk, puk!!! Obudź sie Rysiu, trza krowy wydoić:))) IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 28.12.02, 13:44
        350 konne auto nie jeździ 300km/godz. Chyba że w snach.
        No i ciekawe, jakie kłopoty może sprawiać Peugeot Mi16, dla którego konkurencja
        to jest ale Fiat Stilo Abrth a nie ponad 300 konne auta?

        Nic sie w tym opowiadaniu kupy nie trzyma chłopie:)))))

        Ale starałeś się i masz za to plus:)


        • Gość: Wiseguy Re: Puk, puk!!! Obudź sie Rysiu, trza krowy wydoi IP: *.nsm.pl / 192.168.170.* 28.12.02, 21:54
          Ja na Trójmiejskiej Obodnicy:
          Audi 100 2.8 V6 (170KM) 220Km/h -jako pasażer (deszczowa pogoda)
          Toyota Camry 3.0 V6 (220KM-Silnik z lex'a)220Km/h
          Honda Accord 2.0 R4 (135KM) 200KM/h poszła by i szybciej ale nie nie miałem jak
          Opel Astra 1.8 R4 (90KM) 180Km/h był jeszcze zapas
          Ford Orion 1.4 R4 (75KM) 180Km/h na piątym biegu, na czwórce poszedłby szybciej

          W mieście Audi 100 2.8 200Km/h jako pasazer przy nornalnym ruchu
          Wszystkie prędkości są licznikowe wieć trzeba troche z nich odjąć.
          Jedynie Honda ma licznik w pełni elektroniczny wieć może nie oszukiwać, ale nie
          jest to pewne.
          • Gość: robert a ja Skodą 120L 48KM prawie 180km/godz IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 28.12.02, 22:29
            też na Obwodnicy. Ale był czad!!!!!!
      • Gość: 300M Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 28.12.02, 22:34
        Ciekawi mnie na czym to "zajebiste prowadzenie" właścicielki francuskiego
        pojazdu polegało, na trzymaniu nogi na pedale gazu ? no raczej tylko, bo cóż
        innego można powiedzieć o towarzyszu samobójstwa lub masakry jadąc z taką
        prędkością polskimi "autostradami". Albo jesteś nieopierzonym kurczakiem
        marzycielem albo potencjalnym samobójcą (Osama - czeka) albo mordercą
        psychopatą (na jedno wychodzi).Szkoda słów na opinię o takich niewydarzonych
        wyczynach. Żal mi niespełnionych ludzików.
        • devote Re: 220 km/h - czy to sensacja? 28.12.02, 22:48
          niektorzy maja wybujana fantazje
          mogli by pisac ksiazki fantastyczno naukowe
        • Gość: młody Re: 220 km/h - czy to sensacja? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.12.02, 23:34
          Gość portalu: 300M napisał(a):

          > Ciekawi mnie na czym to "zajebiste prowadzenie" właścicielki francuskiego
          > pojazdu polegało, na trzymaniu nogi na pedale gazu ? no raczej tylko,

          spokojnie, nie bądźmy tacy surowi i zapomnijmy że jechali drogą publiczną

          ja zapytam na czym owe "zajebiste prowadzenie" tej panny albo twoje polegało
          jeśli jechaliście prostą i dość szeroką(jak na polskie warunki) autostradą
          (to była obecna "Autostrada Wielkopolska"?),
          ładnie zmienialiście pasy? podobało Ci się jak zapala światła STOPU?,
          może to podekscytowanie i zachwyt prędkością wpłynął na Ciebie tak odurzająco
          że teraz przesadnie się egzaltujesz...

          pozdrawiam
    • 01boryna Do lxlxl i nie tylko 29.12.02, 19:49
      Nasza dyskusja z kolega lxlxl przybrala nieoczekiwany
      obrot. Do tej pory slyszalem jaki to jestem nieprecyzyjny
      i zadufany w sobie, piszyc o rzeczach nie odpowiadajacych
      faktom publikowanym przez statystykow. Wszystkie moje
      spostrzezenia dotyczace sytuacji komunikacyjnej w
      Niemczech byly przez kolege lxlxl albo przekrecane:

      > Kolejny przyklad przkrecania cudzej wypowiedzi. Na
      > szczescie nie tylko ja to zauwazylem.

      (lxlxl) A wiec jednak Corsa moze wyprzedzic Mercedesa lub
      Porsche... uff co za ulga :o) Nie mogles tak od razu?
      Jeszcze nie tak dawno pisales, ze to bzdura.

      ...albo korygowane w oparciu o dane statystyczne ADAC.
      Dlugo trwalo zanim w koncu udalo mi sie otrzymac od
      niego link do tych danych. I co sie okazalo. ADAC wydalo
      w ROKU 1998 (!) opracowanie oparte na testach i analizach
      przeprowadzanych od poczatku lat 70-tych a majacych
      stwierdzic (lub nie) sensownosc wprowadzenia ograniczenia
      predkosci.
      Kolega lxlxl wyluskal kilka faktow nie troszczac sie o
      podanie informacji dodatkowych, przyklad:

      "Zaledwie 0,5% lacznego przebiegu na autostradach
      niemieckich odbywa sie z predkosciami powyzej 180 km/h.
      Ilosc lacznego przebiegu z predkosciami powyzej 200 km/h
      jest jeszcze mniejsza. 0,5% to margines a nie "normalka".

      Bardzo trafne spostrzezenie. Mowi o tym tabela nr4. Tylko
      kolega lxlxl zapomnial dodac ze dane te dotycza ROKU 1992!
      Bylo to krotko po zjednoczeniu gdy zaczeto liczyc rowniez
      nieprzebudowane jeszcze autostrady DDR-owskie z pedzacymi
      po nich rakietami typu Trabant, Wartburg czy Robur.
      Podpierajac sie wspomnianym opracowaniem lxlxl pisze:

      "Wedlug danych ADAC tylko 0,7% kierowcow uczestniczacych
      w ruchu na AUTOSTRADACH jezdzi szybciej niz 180 km/h i
      tylko 6,4% szybciej niz 160 km/h."

      W opracowaniu ADAC nie ma tych danych WOGOLE.
      Inny przyklad:

      "Odsylam cie do cytatu, ktory podalem juz powyzej. Wynika
      z niego i to dosyc jednoznacznie(pozwole sobie objasnic),
      ze akurat szybkosci, z jakimi poruszaja sie ciezarowki
      najskuteczniej wplywaja na plynnosc ruchu. Wowczas ruch
      jest najbardziej jednolity."

      Oczywiscie lxlxl zapomnial podac co napisano dalej a
      mianowicie:
      ...nastapi (przy predkosciach "ciezarowkowych")
      przeniesienie czesci ruchu na pozostale drogi co bedzie
      mialo fatalne skutki o ile nie wprowadzi sie generalnego
      ograniczenia predkosci na autostradach, na drogach
      pozamiejskich (80/90km/h) i miejskich (30km/h).

      lxlxl zapomnial tez lub uznal za zbedne skomentowac
      (obiektywnie) te wspolzaleznosc od strony np. gospodarki
      kraju czy zageszczenia innego typu drog ruche z autostrad.
      Oczywiscie zapomnial rowniez dodac ze obserwacji tych
      dokonano na przelomie lat 1984/86.



      Jak sie wiec okazuje (mozna by podac jeszcze kilka
      przykladow ale mi sie nie chce) kolega lxlxl jest osoba
      ktora do mistrzostwa opanowala gre w slowka ( patrz
      watek: "Okrutna prawda - większy zawsze wygrywa") i
      znakomicie umie poslugiwac sie cytatami. A gdy nie
      calkiem odpowiadaja one gloszonym tezom mozna je zawsze
      troszke "skrocic" albo "podbarwic".

      Szkoda ze ten ciekawy skadinad watek skonczyl w ten sposob.

      Zegnam (w tym watku).
      • greenblack Brawo 01Boryna! n/t 29.12.02, 19:55
    • lxlxl Re: do boryny i nie tylko 29.12.02, 22:22
      No tak, przekrecam Twoje wypowiedzi i cytuje dane z 1998 (!). Skandal.

      Oto moj "przekret" a wiec cos, czego nigdy nie myslales lub nie pisales:
      "A wiec jednak Corsa moze wyprzedzic Mercedesa lub
      Porsche... (...) Jeszcze nie tak dawno pisales, ze to bzdura"


      A to Twoja wypowiedz z 7.11 z innego watku:
      "Jakos do tej pory nie spotkalem sie zbyt czesto
      z takim obrazkiem (Jadaca 170 Corsa wyprzedzajaca Porsche). Prawde
      powiedziawszy nie przypominam sobie wogole czegos takiego"

      Tak wiec nie przypominasz sobie mimo wieloletniego doswiadczenia jako kierowca
      (piszesz o tym gdzie indziej) widoku Corsy jadacej 170, mogacej wyprzedzic
      Porsche jadace powiedzmy 120.
      No tak, ty nie napisales, ze to "bzdura". Ty napisales, ze W OGOLE nie
      przypominasz sobie czegos takiego... W OGOLE. Sorry za moj "przekret".

      Kolejnym "przekretem" ma byc powolywanie sie na badania ADAC z 1992, bo ......
      3 lata po zjednoceniu (moj Boze coz za zalosny argument) kiedy ludzie zmieniali
      i kupowali na wschodzie najpierw samochody, uwzgledniono tez tamtejsze
      autostrady. Nawet teraz, 12 lat po zjednoczeniu laczna dlugosc sieci autostrad
      i ilosc samochodow na wschodzie Niemiec (i to z bylym Berlinem Zachodnim
      lacznie) nie przekracza kilkunastu procent ogolu. Ile bylo ich wtedy? I jaka
      czesc z tych byc moze nawet kilkunastu procent 3 lata po zjednoczeniu stanowily
      jeszcze Trabanty i Wartburgi (mogace notabene tez jechac 150 km/h)? I to ma
      kwestionowac wiarygodnosc danych ADAC i to przy uwzglednieniu powszechnie
      znanego faktu, ze srednia szybkosc na autostradach od lat spada i jest teraz
      byc moze jeszcze nizsza niz w 1992?
      Zalosne, bardzo.

      I teraz nie ma czegos "W OGOLE" w opracowaniu ADAC:
      "Wedlug danych ADAC tylko 0,7% kierowcow uczestniczacych
      w ruchu na AUTOSTRADACH jezdzi szybciej niz 180 km/h i
      tylko 6,4% szybciej niz 160 km/h"
      Nie pozostaje mi nic innego jak odeslac cie do tabeli na stronie 8 i do
      slownika niemiecko-polskiego: "Anteil der PKW-Jahresleistung auf Autobahnen"
      znaczy tyle co "udzial przebiegu rocznego samochodow osobowych na autostradach".
      W klasie szybkosci powyzej 180 km/h stanowi to tylko 0,5%. Znaczy to, ze z
      lacznej liczby kilometrow pokonanych przez samochody osobowe na autostradach
      tylko 0,5% z nich pokonana jest z szybkosciami powyzej 180 km/h.
      Znalazles? Czy moze chodzi Ci o to, ze zamiast 0,5% napisalem 0,7%? Sorry w
      takim razie za ten "przekret" , ktory notabene powinien raczej umacniac Twoja
      teze jakoby szybkosci powyzej 200 km/h byly "normalka" a nie marginesem
      siegajacym zaledwie 0,7 czy nawet 0,5%.
      Czy moze masz W OGOLE problemy z rozumieniem tej tabeli? Sposrod lacznego
      przebiegu samochodow osobowych na autostradach w zakresie szysbkosci 160-170
      pokonywanych jest 4,2%, miedzy 170-180 km/h 1,7%, powyzej 180 km/h a wiec do...
      300 km/h 0,5%. 4,2+1,7+0,5=6,4% - Tyle procent lacznego przebiegu na
      autostradach realizowane jest z szybkosciami powyzej 160 km/h. Prosty rachunek.
      Jak widac nie dla wszystkich.

      I co dalej? Czegos tam zapomnialem? Moj drogi, i to Ty zarzucales
      mi "przekrecanie"? Spojrz na swoje tlumaczenie i na to co przekreciles a co
      ominales.
      Po pierwsze nic nie "nastapi" tylko "przeniesienie czesci ruchu na inne odcinki
      bez ograniczen NASTAPILO" podczas obszernych testow przeprowadzonych na
      autostradach Hesji w latach 1984-1986. W niczym nie podwaza to faktu, ze nizsze
      szybkosci (w tym wypadku 110/120) usprawniaja przeplyw ruchu na autostradzie. I
      o tym wlasnie dyskutowalismy a nie o szeregu innych faktow, ktore wedlug Ciebie
      pominalem. Niestety przytaczanie i komentowanie calego 10 stronnicowego
      dokumentu byloby mocna przesada. Skoro zarzucasz mi juz omijanie pasazy to
      dobrze byloby - skoro juz z takim zapalem rzuciles sie na ten nowy aspekt -
      przytoczyc dalszy komentarz. "Do wspomnianego przesuniecia ruchu nie doszloby,
      gdyby na sasiednich odcinkach autostrad wprowadzono podobne ograniczenia" i
      ponizej "Pozytywne oddzialywanie na plynnosc ruchu po wprowadzeniu genralnego
      ograniczenia jest praktycznie osiagalne bez ponoszenia dodatkowych kosztow i
      funkcjonuja natychmiast po wprowadzeniu ich"

      Jesli zarzucasz mi "przekrety" staraj sie sam nie popelniac tak jaskrawych
      przefalszowan.

      Dziekuje za szereg pochwal pod moim adresem, miedzy innymi ta, jakobym swietnie
      potrafil poslugiwac sie cytatami. Zapewniam Cie, ze to nader prosta i chyba
      najbardziej obiektywna sztuka. Wystarczy znalezsc zrodlo, skopiowac i podlozyc
      autorowi lub adwersarzowi pod nos - najlepiej tuz obok cytatu bedacego w
      sprzecznosci z nim. Podobnie sprawa ma sie z cytowaniem zrodel niezaleznych np.
      opracowan fachowych. Co pozostaje wtedy rozmowcy? Tlumaczenie, ze 1+1 nie rowna
      sie wcale 2 (patrz Corsa i Porsche) lub dziecinnie zalosne proby podwazania
      wiarygodnosci wieloletnich badan jednej z najbardziej renomowanych instytucji
      zajmujacej sie badaniem i ksztaltowaniem ruchu drogowego w Niemczech (ADAC).

      Co zas tyczy sie sklonnosci do barwnych opowiesci to palme pierwszenstwa musze
      przekazac z glebokim poklonem Tobie. To nie ja twierdze, jakoby Corsa jadaca
      szybciej od Mercedesa lub Porsche byla niespotykanym "W OGOLE" obrazkiem na
      drogach Niemiec. To nie ja twierdze, ze 200 km/h jest "normalka" na
      autostradach Niemiec stanowiac zaledwie mniej niz 0,5% ogolu lacznego
      przebiegu. To nie ja uwazam powazne, wieloletnie badania powaznach instytutow w
      Niemczech za bezwartosciowe bo... przeprowadzone zostaly 3 lata po
      zjednoczeniu, i wtedy po drogach Niemiec poruszalo sie troche wiecej trabantow
      (ale generalnie mniej samochodow po bardziej pustych autostradach :o) niz
      obecnie....
      Daleko mi do Ciebie pod tym wzgledem.


      • 01boryna Do lxlxl i nie tylko 29.12.02, 22:34
        Ach, zapomnialem...
        " Srednia szybkosc wszystkich samochodow osobowych wynosi
        120,4 km/h"... i zostala zmierzona rowniez w 1992 roku!
        (patrz wspomniane opracowanie ADAC)
        • lxlxl Re: Do boryny bo inni juz dawno wiedza 29.12.02, 23:17
          01boryna napisał:

          > Ach, zapomnialem...
          > " Srednia szybkosc wszystkich samochodow osobowych wynosi
          > 120,4 km/h"... i zostala zmierzona rowniez w 1992 roku!
          > (patrz wspomniane opracowanie ADAC)

          Trafnie zaobserwowane, choc z lekkim opoznieniem.
          Pisalem juz o tym i to kilka razy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja