sarastro
20.10.01, 00:47
Pamiętacie, jak w "Krzyżakach" Zbyszko z Bogdańca, przejeżdżając przez
najróżniejsze miejscowości, wieszał w widocznym miejscu oświadczenie, że
Danuśka Jurandówna jest najcnotliwszą, najpiękniejszą, najsubtelniejszą i
najuczciwszą panną w Rzeczypospolitej. Ktoby temu zaprzeczyć zamiarował, to on,
Zbyszko, pozywa go na walkę śmiertelną na udeptanej ziemi, na kosy alibo na
topory etc etc. :-)))
Patriotyzm marki trochę mi tę sytuację przypomina. Wsławili się tu Skodziarze,
ale trzeba oddać sprawiedliwość, że nieźle ich podpuściliśmy.
Jednak patriotyzm marki nie jest przecież zupełnie bezsensowny. Niektórzy są
tak bardzo zadowoleni ze swoich furek, że wciąż kupują tę samą markę. Zmienia
się model, segment itd, a marka pozostaje.
Napiszcie o swoich ewentualnych przywiązaniach lub ich braku. A może ktoś jest
ortodoksyjnym Skodziarzem na przykład - kupiłby Skodę, żeby nie wiem ile miał
forsy?