Dodaj do ulubionych

alfa 147 czy corolla?

15.05.06, 12:24
Witam Serdecznie

Proszę o pomoc w podięciu decyzji. Chcialbym kupić drugie auto do jazdy
głównie po mieście. Waham cię między alfą 147 1.6 i corollą 1.6

Pozdrawiam i dziękuję

Obserwuj wątek
    • uki145 Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 12:44
      Witam! alfa bedzie drozsza w serwisowaniu. ALFA. co 50 -60 tys km trzeba
      wymienic naped rozrzadu (w 147 montowano 2 silniki beznzynowe:1.6(105 KM) ,bez
      wariatora ,tutaj koszt wymiany napedu rozrzadu nie jest wysoki i silnik 1.6(120
      KM) z wariatorem ,tutaj koszt wymiany napedu rozrzadu jest duzo
      wyzszy).zawieszenie w 147 jest bardzo skomplikowane(wielowahaczowe z przodu i
      kolumna macphersona z układem kilku wahaczy z tyłu),praktyka pokazuje ,ze
      zawias w 147 jest trwalszy niz w 156 ,jednak co jakies 50-70 tys km bedzie
      trzeba cos dorzucic) TOYOTA ma w silniku 1.6 łancuch rozrzadu(poza przypadkami
      wad fabrycznych silników ,wytrzymuje spokojnie 200 000 km) . proste zawieszenie
      z tyłu(belka skretna) i z przodu(kolumna macphersona)jest o wiele tanze w
      serwisowaniu niz to w alfie). . zalezy od tego co cenisz w aucie.toyota nie
      da Ci takiej radosci z jazdy jak alfa,jest za to tansza w serwisie . alfa
      wymaga wysokiej precyzji serwisowej i ponadprzecietnej dbałosci. serce ,albo
      rozsadek :wybieraj. Pozdrawiam Łukasz
      • fretless Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 14:43
        Wielkie dzięki za poradę.

        To ma być auto mojej żony , która rocznie nie będzie robić więcej niż 10-12000
        km więc kosztami serwisowania nie będę się martwił, tymbardziej że auto będzie
        na firmę więc pójdzie w koszty. Jedyne czego się boję w alfie to dużej
        awaryjności , bo nie chce mi się jeździć ciągle do serwisu nawet na gwarancji.

        Pozdrawiam
        • uki145 to nie tak 15.05.06, 16:07
          Witam! nie nalezy sugerowac sie forsowanym przez kiepska prase motoryzacyjna i
          powielanym(bez doswiadczenia)przez niektórych forumowiczów, twierdzeniem o
          wysokiej usterkowosci samochodów Alfa Romeo.tworzy sie mylne przekonanie ,ze
          alfa to psujacy sie grat,prawda jest jednak zupełnie inna i moze lepiej ,bo
          przez to alfy zaczynaja trafiac w coraz bardziej troskliwe,a nie przypadkowe
          rece . pojazdy te maja wysokie wymagania eksploatacyjne(czesta wymiana oleju i
          utrzymywanie jego wysokiego poziomu) i wiekszosc usterek wynika z zaniedban
          uzytkowników.podobnie nalezy okreslic kwestie zawieszenia. w tej klasie nie ma
          pojazdu o tak rozbudowanej konstrukcji,nasze drogi sa straszne i stad wynikaja
          problemy. silnik 1.6(105 KM) pozbawiony jest jedynej wady technicznej silników
          Twin Spark (czyli wariatora).jego eksploatacja jest wiec bezproblemowa(jedynie
          wymiana rozrzadu co 50-60 tys km). proponuje udac sie na jazde próbna obydwoma
          modelami(toyota i alfa) .załoze sie ,se Zona juz nigdy o toyocie nie pomysli ;-
          ) Pozdrawiam Łukasz
          • sexhotel.pl1 Re: to nie tak 15.05.06, 22:16
            Kup Alfę a będziesz moim najlepszym klientem! Sprzedaje części samochodowe i
            Alfa jest najbardziej dochodowym autem. I nie mówie tu o starszych rocznikach
            ale np. o 2000 i wyżej. Byc może część ludzi nie dba o wymiane oleju która jest
            bardzo ważna. Jednak w Alfie psuje sie dużo większy procent części niz w
            samochodach takich jak: Toyota, Mazda, Honda, audi, BMW i sa to usterki na
            które raczej uzytkownik nie ma wpływu. Do newralgicznych punktów Alfy należą:
            zawieszenie (za delikatne na polskie drogi), przepływomierze, podnośniki szyb,
            elektronika klimatyzacji, nawigacji, panele sterowania szybami, wały korbowe
            silnika sa bardzo słabe itp. Jednym słowem Toyota mniej awaryjna, Alfa za to
            jest piekna :)
        • waskes29 Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 22:10
          fretless napisał:

          > ...że tak zapytam, co to jest wariator?..

          Rozjasni ci sie to juz ASO , jak dowiesz sie ile i jak czesto
          bedziesz musial za niego placic to zwariujesz .Stad chyba ta nazwa :)
        • uki145 Re: alfa 147 czy corolla? 16.05.06, 00:57
          witam! wariator to urzadzenie słuzace do zmiany faz rozrzadu. umieszczony
          pomiedzy kołem zebatym wałka rozrzadu zaworów ssacych ,a tym wałkiem. pod
          wpływem cisnienia oleju powoduje delikatne przekrecenie wałka wzgledem koła
          zebatego. wystepuje we wszystkich silnikach Twin Spark(1.6 120KM,1.8,2.0)
          oprócz silnika 1.6 105KM(tutaj problemu nie ma). problem polega na tym ,ze
          konstruktorzy dopuscili sie wady fabrycznej w postaci zbyt słabego
          smarowania "wariata" podczas rozruchu . trzeba wiec dbac o wysoki poziom oleju
          (wtedy wariator wytrzymuje 60 000-100 000 km ,a czesto nawet wiecej. jesli
          uzytkownik nie dba ,aby na bagnecie było zawsze ponad 1/2 ,3/4 wariator pada co
          10 tys km. olej nalezy wymieniac maxymalnie co 12 tys km lub co rok,dopuki
          silnik nie osiagnie ok 70 stopni nalezy unikac wysokich obrotów.tak zadbane
          silniki Twin Spark robia do naprawy głownej 300 000 km ,a nawet wiecej. jak
          widac tekst o słabych wałach korbowych i strasznie uciazliwych wariatorach jest
          wina braku kompetencji miedzy pedałami ,a kierownica. jeszcze raz
          powtarzam :zadbana alfa odwdzieczy sie bezawaryjnoscia. nie twierdze ,ze
          przytoczone tu usterki elektryki itd. nie miały prawa wystapic. nie sa jednak
          nagminne w 147. dla zburzenie idealistycznej wizji bezusterkowej toyoty
          wystarczy podac za przykład problemy jakie firma miała z partia silników vvt
          (wada układu pierscien tuleja objawiała sie bardzo duzym zuzyciem oleju). warto
          to przemyslec .Pozdrawiam Łukasz
          • fretless Re: alfa 147 czy corolla? 16.05.06, 10:30
            Miałem oryginalnie japońską mazdę 232f 1.8 GT z 2000 roku i w niej psuło się
            wszystko. Tłukło się coś w układzie napędowym a w serwisie powiedzieli że tak
            ma być, więc ją sprzedałem w pierony. Kolega za to miał corolkę okularnika i
            zrobił nią 300000 bez żadnych napraw ponad serwis. Tu chyba nie ma reguły.

            Co do nowej hondy , to w środku jest koszmarna. Jka można zrobić takie auto?!

            Na Alfę daja mi jaszcze 10 % rabatu przy zakupie na firmę.

            Pozdrawiam
    • chickenbaby Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 12:52
      Zabawne.
      Sam jezdze corolla.Spelnia wszystkie pokladane w niej nadzieje.Moglbym
      ponarzekac troche na brak dynamiki (1.4) lecz wine za to ponosze sam,moglem
      przeciez wybrac wersje 1.6.
      Doskonale sie sprawdza jako auto miejskie i daje mi dokladnie to, co od niego
      oczekuje.
      Moja kolezanka natomiast,stoi przed zakupem samochodu. W komisie znajdujacycm
      sie niedaleko miejsca w ktorym mieszkamy jest czarna alfa 147 1.6 z czerwona
      skora i na 18'felgach. Istne cudenko.Naprawde mozna sie zakochac.Ja ze
      wszelkich sil staram sie jej odradzic zakup samochodu.Jej (moim rowniez)
      priorytetem sa koszty utrzymania.I nie chodzi tu bynajmniej o koszty paliwa,
      poniewaz przy niskich przebiegach nie bedzie mialo to az takiego znaczenia.Ja
      slepo postawilem na legendarna bezawarynjnosc corolli. Jak dotychczas jestem
      zadowolony.Biorac pod uwage (rowniez legendarna) awaryjnosc alfy, mnie
      osobiscie byloby nie stac na taka ekstrawagancje.Uwazam ze porownanie tych 2
      aut nie jest najszczesliwszym pomyslem. Sa kompletnie rozne, skierowane do
      roznych nabywcow, i pomimo bardzo podobnej ceny wyjsciowej faktyczne koszt AR
      jest znacznie wyzszy niz Toyoty.
      Reasumujac: jesli zalezy ci na tanim w eksplatacji, bezawaryjnym aucie-bierz
      Corolle.
      Jesli cie stac-bierz 147.
      • uki145 Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 12:59
        Witam! tu nie chodzi o awaryjnosc. corolla to prosty samochód(poza silnikiem
        oczywiscie),taki mozna powiedziec :ciosany z kamienia wół roboczy . alfa ma
        bardzo zaawansowana konstrukcje zawieszenia ,na naszych drogach taki zawias w
        kazdym aucie czesto pada(przykład chociazby przednie zawieszenie passata).
        corolla to pojazd do przemieszczania sie z punktu A do punktu B ,alfa to auto
        do dawania przyjemnosci z jazdy. jesli koszty eksploatacji nie graja roli to
        wybór jest jeden :147.Pozdrawiam Łukasz
    • junkier corolla 15.05.06, 14:53
      Jeśli do jazdy to nie ma się co zastanawiać: corolla. Mało zmartwień - chociaż
      nie jest tak że nic, znajomy ma 1,6 kombi składaną w Turcji i utyskiwał na
      jakieś pierdoły, z którymi musiał jeździć do serwisu. Ale to i tak nic w
      porównaniu z tym co czeka nabywców alfy…

      Gdyby w grę wchodził samochód sportowy to można byłoby zastanowić się czy nie
      warto dopłacić… ale gdy mam do wyboru samochód osobowy tani (w eksploatacji) i
      bezawaryjny pt. Corolla kontra samochód pseudosportowy, drogi w utrzymaniu i z
      marną renomą jeśli chodzi o awaryjność, to dla świętego spokoju wybrałbym
      Corollę. A prywatnie innego jeszcze, nierozpatrywanego konia, tj. Almerę 1,8 –
      tańsza w zakupie od Corolli a podobnie niezawodna.
    • misuszatekmusiumrzec Re: alfa 147 czy corolla? 15.05.06, 23:35
      A nad czym tu sie zastanawiac? 147 1,6 TS zrobiłem 30 tys km, Corollą - blisko
      50. W AR wynianiale były, m.in. uszczelki drzwi, bo przepuszczały, mechanizm
      podnoszenia fotela (tzn cały fotel), bo sie rozkolebał, silniczek wycieraczek
      wraz z ramionami (bo sie raczył spalić), przednie dolne wahacze, bo się raczyły
      wybić, wariator (klasyka:)), pompa wody i jeszcze masa innych pierdół.
      W Corolli dwa razy przepaliła się żarówka od świateł mijania.
      Jeśli chodzi o fun....no cóż. AR jest dużo bardziej efektowna stylistycznie.
      Wrażenia z jazdy też są inne. Ale wszystko to pryska, jeśli weźmiemy pod uwagę
      mierzalne dane. Wrażenie "szybkości" nijak ma się do osiąganych czasów.
      A koszty eksploatacji....cóż, średnio 11 litrów w mieście, to jak na 120 konny
      kompakt o pojemnosci 1,6 STANOWCZO ZA DUZO. Corolla, nie będąc wbrew pozorom
      wolniejszą (a nawet szybszą), paliła duuużo mniej.
      • uki145 1.6 toyoty vs 1.6 (105 KM) alfy 16.05.06, 01:03
        Witam! zdecydowanie szybszym autem bedzie toyota.nizsza masa pojazdu ,wyzszy
        moment obrotowy i moc. szybszy od 1.6 toyoty bedzie natomiast 1.6(120
        KM),oczywiscie pod warunkiem utrzymywania obrotów na poziomie 4000-6000.
        Pozdrawiam Łukasz
      • uki145 cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 01:07
        Witam! tutaj toyota góruje,jesli chodzi o samochody nowe. z tego co sie
        orientuje podstawowy 1.6 toyoty kosztuje 58 tys zł . w wyposazeniu jest
        klima ,pełna elektryka i 4 poduchy. podstawowa alfa(105KM) wychodzi jakies 2
        tys zła drozej ,ma 6 ppoduszek ,ale nie ma klimy . trzeba sie tez liczyc z o
        wiele wyzsza utrata wartosci 147. pojedynek rozsadku z głosem serca.Pozdrawiam
        Łukasz
        • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 11:35
          głos serca to mógłby grac rolę w przypadku wyboru między 911 a F430, ale nie
          przy wyborze taniego kompatku w wersji praktycznie podstawowej. Nie próbuj
          przypisywać AR cech, których nie ma.
          1,6 105 jest wolny i dużo pali. 1,6 120 jest również wolny i pali jeszcze
          więcej. To nie są silniki, które mogą spowodowac u kierowcy dreszczyk emocji.
          No, chyba ze ktoś jest stetryczałym dziadkiem i do tej pory najszybsze czym
          jeździł to Polski Fiat 126 rocznik '75.
          Prawdę mówiąc gdybym miał wybierac miedzy 147 1,6 TS a Corollą 1,6
          wybrałbym.....Corollę 1,4 D4D :) nieznacznie wolniejsza od obu wymienionych,
          natomiast fun w trasie jest nie do pobicia :)
          • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 11:47
            Witam! moc silnika to nie wszystko. wazna jest jeszcze pozycja za
            kierownica ,prowadzenie , precyzja układu kierowniczego,stylistyka,wykonczenie
            wnetrza.bo przypominam ,ze cuoresportivo to nie wyłacznie silnik,chociaz w
            przypadku tego porównania ,jak wyzej napisałem ,corolla ma silnik
            mocniejszy.zapewniam ,ze 1.6 120 KM nie jest wolny tylko trzeba umiec jezdzic
            wysokoobrotowym silnikiem .corolla moze dawac wrazenie ,ze jest szybsza ,bo
            ciagnie lepiej od niskich obrotów. po przekroczeniu 4000 obr alfa pokazuje w
            pieknym stylu pazurki.tutaj wychodza wiec nasze subiektywne preferencje co do
            rodzaju silników .Ty lubisz niskoobrotowe ,mi sprawia przyjemnosc gdy na
            wysokich zaczyna wciskac w fotel.twierdzenie ,ze 1.6 120 KM jest słabym
            silnikiem bo ma słaby dół na niskich obrotach jest wiec przesadzone.
            Pozdrawiam Łukasz
            • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 12:21
              Nie ucz ojca robić dzieci. Jezdzilem AR kiedy ty jeszcze ssałeś kciuk, wiec nie
              pisz mi, jak sie powinno jezdzic wysokoobrotowymi benzynówkami. Tak na
              marginesie - AR wcale nie robi wysokoobrotowych slników.
              pozycja za kierownicą, prowadzenie, precyzja układu kierowniczego - w 147
              siedzi sie dalej za wysoko (ale nie az tak bardzo, jak na tym "taborecie"
              zawnym szumnie fotelem w 145/6), precyzja układu kierowniczego nie odbiega od
              standardu w klasie (wiem wiem, zaraz wyciągniesz argument w postaci GTA i jej
              1,8 obrotu. Ale przełożenie a precyzja to dwie rozne sprawy). Prowadzenie? 147
              owszem, ma wielowahacz, kiedy wiekszosc konkurentow z klasy posiłkuje sie
              mcphersonami i belką skrętną lub wahaczami wleczonymi. Ale mimo całego
              tego "rozdmuchania technologicznego" AR ma wiele słabych punktów. Powiem tak -
              to jest dobra BAZA do zrobienia swietnie prowadzącego się auta. Ale na
              dziendobry trzeba wywalić te tony zbyt miękkiej gumy z zawieszenia.
              Stylistyka wnętrza? Czy naprawde uważasz, że STYLISTYKA jest tak istotnym
              elementem funu z jazdy, że wymieniasz je jednym tchem z zawieszeniem i
              precyzją uk. kierowniczego?? No powagi trochę....
              Wykonczenie wnętrza. Niezły miszmasz. Materiały rodem z fiata Uno pomieszane z
              tymi naprawdę wysokiej klasy.
              A 1.6 TS jest słabym silnikiem ponieważ
              - ma notoryczne problemy z przemiennikiem faz rozrządu
              - ma notoryczne problemy z paskiem rozrządu
              - ma notoryczne problemy z panewkami przy przebiegu nieco powyzej 100 tys km
              - ma charakterystykę "pseudowyścigową". pisze "pseudo", ponieważ brak m
              u "dołu". Jak to w wyczynowym silniku. Niestety do kompletu brak mu
              też "góry"....
              - pali mniej więcej tyle, co 2,5 litrowe V6 innych producentów.

              dyskutujemy dalej?:)
              • fretless Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 12:34
                sorrry że się wtracam, ale jeśli chodzi o stylistykę wnętrza, to jet ważna,
                nawet ważniejsza niż na zewnątrz, bo siedząc w środku przes kilka godzin jazdy
                patrzysz na coś od czego robi się nie dobrze albo coś miłego i przytulnego.
                Zostawmy może stylistykę bo o gustach...itp. Chodzi mi o konkrety. jeśli jest
                rzeczywiście tak jak mówisz to trochę kiszka, ale mnie w saabie też rozpadł się
                silnik po 100000. Obróciło panewkę i kicha.

                pozdra
                • junkier Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 12:36
                  fretless napisał:
                  > sorrry że się wtracam, ale jeśli chodzi o stylistykę wnętrza, to jet ważna,
                  > nawet ważniejsza niż na zewnątrz, bo siedząc w środku przes kilka godzin
                  jazdy patrzysz na coś od czego robi się nie dobrze albo coś miłego i
                  przytulnego.


                  Jak wobec tego wytlumaczyc sukces rynkowy tej pokraki yarisa? Z zewnatrz
                  brzydki, no a wnetrze odstreczajace.
                • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 12:39
                  nie no, stylistyka jest ważna. ale nie jest to sprawa, którą można stawiac w
                  jednym szeregu z zawieszeniem. Niedługo dojdzie do tego, że cuoresportivo w AR
                  bedzie dlatego, że nici używane do szycia tapicerki są fajnego koloru.....
                  a że obróciło panwekę....bywa. Bywa w BMW, Mercedesach, Oplach. Zdarza się to w
                  kazdej marce. Tyle, ze w niektórych częściej.
              • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 12:52
                Witam ! rade nie słuchac rad pana misiauszatka,bo nie zna sie na rzeczy, jest
                typowym przedstawicielem grupy osób które zraziły sie ar i beda stanowczo
                odradzac zakup(bo skoro mi sie tak stało to bede teraz wszystkim pisał ,ze AR
                jest do d...). tak jak pisałem wyzej. problemy z panewkami i czeste wariatorem
                wynik zaniedban eksploatacyjnych . najwyrazniej przedmówca ma kiepskie pojecie
                o wymogach eksploatacyjntch AR. przy wymianie oleju max co 12 tys km i dbaniu o
                wysoki poziom ,wariator wytrzymuje spokojnie 60 000 KM ,a układ wał paniewka
                300 000 km ,a nawet dłuzej. kupno uzywanej ar jest faktycznie sporym ryzykiem(
                z uwagi na ewentualne zaniedbania poprzednika). nowe auto daje jednak
                pewnosc ,ze eksploatowane zgodnie z zasadami okreslonymi wyzej nie bedzuie
                sprawiac problemów. co do samego prowadzenia ,to Pan misuszatek pisze tak jakby
                nigdy nie jezdził ani ar 147 ani toyota. układ kierowniczy 147 jest o niebo
                precyzyjniejszy (nawet w pdst wersji).daje lepsze poczucie kontaktu kół z
                nawiezchnia. jezdzac toyota odnosiłem wrazenie ze auto pływa ,nie czuc
                nawierzchni ,kierowca jest odizolowany od kół . podobbnie wypada kwestia
                silnika . jeezdziłem 147 silnikiem 1.6 120 KM i twierdzenie ,ze nie zbiera sie
                na wysokich obrotach swiadczy jedynie ,albo o trafieniu na jakis
                zajechany ,uzywany egzemplarz albo pewnej oczywistej omyłce. panie
                uszatku ,moze to nie było ar ,ale np astra I 1.6 8v . z ta wiedza motoryzacyjna
                łatwo o taka pomyłke ;-) . reasumujac : w przypadku nowego auta AR przewyzsza
                toyote pod wzgledem precyzji i bezpieczenstwa prowadzenia i tego czysto
                subiektywnego uczucia ,ze pojazd który prowadzimy został stworzony w konkretnym
                celu,do dawania radosci z jazdy. prawda jest ,ze podstawowy 1.6 alfy(105 KM)
                jest słabszy niz 1.6 corolli . proponuje podjac wybór w oparciu o jazede próbna
                w salonie. to rozwieje wszelkie watpliwosci. byc moze okaze sie ,ze zalety alfy
                nie sa na tyle odczuwalne ,zeby godzic sie na wyzsze koszty
                eksploatacji.Pozdrawiam Łukasz
                • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:11
                  Analitykiem nie mógłbyś być, bo nie potrafisz wyciągać trafnych wniosków.
                  To jedziemy:
                  - AR miałem kilka. Gdybym się zraził, skonczyło by się na jednaj, prawda?
                  - Nie napisałem NIGDZIE, że jest do dupy. Tylko, że value for money ma niestety
                  niską
                  - Oleju nie wymiania się co 12 tys (kto ci takich głupot nagadał???). Czemu nie
                  np. co 12784,5 km? Producent przewiduje wymianę co 20 tys. I producent się myli
                  (tzn drobnym drukiem w instrukcji jest napisane, ze w autach intensywnie
                  eksploatopwanych nalezy skrócić interwał o połowę. a przepraszam, kto jezdzi AR
                  mało intensywnie?)
                  - Problemy z panewkami wynikają z materiału, z którego je wykonano.
                  - wariator ma żywotność czysto losową. Jesli piszesz, ze w kazdym przypadku
                  jest to co najmniej 60 kkm, to nie wiesz co piszesz.
                  - 145,147,155,156,164 i 166. To mniej więcej to, czym jezdzilem. I
                  pisząc "jezdzilem" nie mam na mysli nawinięcia kilku kilometrów, bo kolega dał
                  się przejechać. Kilka z nich było moiją własnościa przez ostatnie lata. Czy ci
                  sie to podoba czy tez nie.
                  - Różnica między układami kierowniczymi AR i Corolli polega na tym, że w AR
                  jest tradycyjne wspomaganie hydrauliczne. Przez to, że chodzi oporniej uważasz,
                  że jest precyzyjniejsze? Pamiętam czasy, kiedy wspomaganie hydrauliczne dopiero
                  wprowadzano do masowego stosowania. Było wtedy mnóstwo głosów, że chodzi za
                  lekko, że nie daje takiego wyczucia jak układ bez wspomagania. Dostrzegasz
                  pewną analogię?
                  - wiesz. Wrazenie "zbierania" sie na wysokich obrotach wynika z tego, ze na
                  niskich i srednich nic sie nie dzieje a potem nagle poooojechał. A odcinka za
                  sekundkę i koniec zabawy. Taka charakterystyka nie jest lepsza ani szybsza) od
                  takiej, w której moment obrotowy dostępny jest w szerszym zakresie obrotów.

                  czekam na odpowiedź :) a dzis zapowiadał sie taki nudny dzien.... :D
                  • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:34
                    Witam!zgadza sie: na dworze ciepło ale straszna nudaaa.nie chce byc
                    analitykiem ,to był sarkazm ,najwidoczniej niezrozumiany ;-) piszac ,ze nalezy
                    wymieniac olej co max 12 tys km sugeruje prawidłowa zasade eksploatacji ,bo
                    producent zbyt optymistycznie zakłada 20 tys km i to ma zły wpływ na
                    panewki ,wałki ,hydrokasowniki luzu zaworowego(podonie z reszta rzecz sie ma w
                    przypadku silników fiata 16v).producent zawalił na całej lini i jest to
                    fakt ,któremu zaprzeczał nie bede .przy takim serwisowaniu faktycznie juz po
                    100 000 km bedzie trzeba remontowac silnik. z mojego doswiadczenia z Twin
                    Sparkami wynika ,ze stosowanie sie do zalecen "pozainstrukcyjnych",które
                    okresliłem wyzej powoduje ,ze problemy z wałem nie wystepuja ,a wariator
                    wytrzymuje długo. z uwagi własnie na wysoka cene, nowej alfy nigdy bym nie
                    kupił ,za to uzywane egzemplarze sa w niewiarygodnie niskich cenach i tutaj
                    value for money nabiera przeciwnego znaczenia. rozmawiamy o aucie nowym,wersji
                    podstawowej z 10 % upustem. przy takiej ofercie ar okazuje sie jednak tansza od
                    toyoty. co do układów kierowniczych to nie biore pod uwage ich konstrukcji ,ale
                    subiektywne odczucia z prowadzenia pojazdów .corolla dawała mi kiepskie
                    poczucie kontaktu z nawierzchcnia. podobnie kiepsko chodzi wpomaganie w fiacie
                    punto II. dla lepszego uzmysłowinia problemu za przykład moge podac układ
                    kierowniczy passata b5 i b6 . b6 ma juz układ elektryczny ,a daje lepsze
                    poczucie kontaktu z droga niz układ w poprzedniku (wspomaganie hydrauliczne).
                    nigdy nie twierdziłem ,ze wysokoobrotowa charakterystyka silnika jest
                    lepsza. ma duzo wad ,bo wzrastaja wymagania olejowe silnika. twierdze tylko ,ze
                    mi sprawia wiecej przyjemnosci w podrózowaniu . wole solidnego kopa po 4000 obr
                    niz równomierne rozwijanie mocy w szerokim zakresie obrotów. co do silnika 1.6
                    (105) KM to niestety nie ma on juz takiej charakterystyki . powyzej 4000 obr
                    nic spektakularnego sie nie dzieje,ot takie zwykłe ,srednioobrotowe 1.6 .
                    warto to podkreslic ,bo 1.6(105 KM) i 1.6 (120 KM) to jakby 2
                    swiaty .Pozdrawiam
                    • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:49
                      Wariatory mają po prostu wadę konstrukcyjną, która szczególonie daje się we
                      znaki w warunkach klimatycznych jakie panuja w naszym kraju. Nie ma to nic
                      wspolnego, czy zalewasz silnik Selenią Racing, Motulem Competition czy olejem
                      Kujawskim z pierwszego tłoczenia.
                      I po raz kolejny - 1,6 TS NIE JEST silnikiem WYSOKOOBROTOWYM.
                    • hudefak Re: cena i jeszcze raz cena 17.05.06, 01:44
                      uki145 napisał:

                      piszac ,ze nalezy wymieniac olej co max 12 tys km sugeruje prawidłowa zasade
                      eksploatacji ,bo
                      > producent zbyt optymistycznie zakłada 20 tys km i to ma zły wpływ na
                      > panewki ,wałki ,hydrokasowniki luzu zaworowego(podonie z reszta rzecz sie ma w
                      > przypadku silników fiata 16v).producent zawalił na całej lini i jest to
                      > fakt ,któremu zaprzeczał nie bede .

                      Sorry, ale zwykły użytkownik patrzy na instrukcję obsługi i wymienia olej według
                      niej. Tak czyniłem i ja, naiwnie wierząc, że producent nie był zbytnim optymistą
                      przy określaniu okresów wymiany oleju.
                      Miałem AR 156 1.6 TS. Z salonu. Wlewałem zalecaną Selenię, dolewałem, jak
                      ubywało i NIE kręciłem silnik za mocno. Regularnie bywałem w ASO. Padły panewki,
                      regularnie padały wariatory, wahacze wszystkie zostały wymienione... no i
                      jeszcze mnóstwo innych.
                      Kiedyś w czasie podrózy zagranicznej na autostradzie korbowód sobie wyskoczył
                      bokiem z miski. Wymieniłem silnik. Wszystko było OK, dopóki nie zaczął
                      niespodziewanie gasnąć w trakcie jazdy (!!!). Chyba czujnik obrotów wtedy
                      nawalał. Zmieniłem go i poczułem, że już dosyć.
                      Auto jest dla mnie a nie ja dla niego.
                      AR szczególnie z silnikiem TS jest dla wyjątkowo wyrozumiałych (wnętrze jest
                      może ładnie zaprojektowane, ale z wykonaniem dużo gorzej a właściwości
                      mechaniczne już zostały wystarczająco opisane), cierpliwych ludzi z zasobnym
                      portfelem, którzy go biorą jako trzecie, ew. drugie auto w rodzinie.

                      Uki mi uświadomił, żeby już nie wierzyć "optymistycznym założeniom" włoskiego
                      producenta. Jeździłem już 8 samochodami, ale z żadnym z nich tyle kłopotów nie
                      miałem.
                      Co do Laguny: właśnie od dwóch lat jeżdżę Laguną 1.9dCi Privilege. Inny styl,
                      mnóstwo udogodnień dla kierowcy, o których AR nawet nie marzy.
                      Ale coś za coś. Ostatnio musiałem zmienić żarówkę w świetle stop ;-)
                • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:01
                  Witam!alez dostrzegam . problem polega jednak na tym ,ze temat dotczy
                  porównania 147 z corolla . tutaj ar wyraznie jest autem skierowanym do innej
                  grupy odbiorców niz toyota. układ jest jasny . przedstawiłem wszystkie wady ar
                  zalety corolli . nie wciskam kitów o taniej eksploatacji 147 ,bo to nie
                  prawda,ale jak mi ktos pisze ,ze silniki ar maja słabe wały i panewki to o
                  pomste do nieba woła i wymaga conajmniej sprostowania. dobrze wiem co znaczy
                  kupic zle eksploatowana ar (przekonałem si na własnej skórze),piszemy tu
                  hjednak o fabrycznie nowym aucie . Pozdrawiam
                  • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:23
                    o wałach nie wspomiałem słowem. To już wyłacznie twoja wyobraźnia :)

                    a panweki w TSach to jest fakt. Musisz się trochę z "fiatowskich" silników
                    jeszcze podszkolić :)
                    "Zapuszczona" AR to jest największe zło, jakie cie może spotkac. Ale niestety i
                    nowa potrafi negatywnie zaskoczyć.
                    poniżej tekst z forum autokacik.pl . tyczy sie krótkich wrazen z uzytkowania AR
                    GT JTD. I żeby nie było - taki tekst zawiedzionego uzytkownika fabrycznie
                    nowego auta da sie znaleźć o prawie każdej marce. Ale nie pisz mi prosze, że
                    fabrycznie nowe auta (czy to AR, czy Toyoty czy czegokolwiek innego) są zawsze
                    wolne od, czasem bardzo paskudnych, wad

                    Podsumowanie roku z Alfa Rome GT

                    Kupiona 02-2005 .
                    Przejechane 19 000 km (więcej się nie dało bo ciągle stała w serwisie )

                    Awarie:

                    15-03-2005 r. przebieg 2503km
                    1. Lampa cofania i przeciwmgielna były od angielskiej wersji => wymieniono
                    2. Pęknięty zatrzask tylniej półki => wymieniono
                    3. Brak zaślepki AIR BAG na tylnym słupki => zamontowano
                    4. Trzeszczenie pedału sprzęgła => nasmarowano (nie pomogło)
                    5. Zacinanie się pedału gazu w pozycji ON ! => naprawiono
                    1 Tydzień w ASO

                    24-03-2005 r. przebieg 2800km
                    1. Trzeszczenie podczas wciskania pedału sprzęgła => WYMIANA SPRZĘGŁA wada
                    fabryczna od nowości .
                    2. Woda w kierunkowskazie bocznym => wymiana
                    3. Brak możliwości wyregulowania tylnej klapy . Źle wklejona tylnia szyba =>
                    naprawiono
                    4. Przednia szyba zapylona farbą wyglądała ja zaparowana => wypolerowano
                    5. Regulacja przedniej maski i drzwi , były źle ustawione
                    6. Stuki podczas włączania 1 biegu =>usunięto
                    3 tygodnie w ASO !!!!

                    28-04-2005 r. przebieg 3900km
                    1. Dyfuzor tylniego nawiewu rozpadł się => wymiana
                    2. Osłona tunelu odstająca => wymiana spinki
                    3. Uszkodzona popielniczka (nie pale) => wymiana
                    4. Szumy podczas jazdy dochodzące z lewych drzwi => regulacja drzwi nie
                    pomogła !
                    2 dni w ASO

                    06-2005 r. nie pamiętam dokładnej daty
                    1. Lakierowanie tylniego zderzaka (wady lakiernicze)
                    2. Montaż lotki na tylniej klapie.
                    3. Regulacja drzwi szumy podczas jazdy = nie usunięto
                    5 dni w ASO

                    07-2005 r. bez zleceń
                    1. Regulacja tylnej klapy stuki i trzeszczenie => pomogło na chwile
                    2. Regulacja drzwi szumy => nadal są
                    3. Naprawy związane z uszkodzeniem zawieszenie prawego (dziura na drodze)
                    2 dni w ASO

                    31-08-2005 r. przebieg 9356km
                    1. Brak mocy , pęknięta opaska rury powietrza => wymieniono
                    2. Regulacja drzwi szumy ......................... nadal nic
                    1 dzień w ASO


                    27-09-2005 przebieg 10947km
                    1. Zacięcia pedału gazu w pozycji ON!!! => smarowanie pomogło do dzisiaj !
                    2. Komunikat o braku ciśnienia oleju w silniku (błąd bezpodstawny anomalia)
                    3. Regulacja drzwi szumy podczas jazdy = nie usunięto
                    4. Duże zadymienie z rury => nie stwierdzono
                    5. Opóźnienie w gaśnięciu silnika (wrażenie samozapłonu) => nie stwierdzono
                    nieprawidłowości.
                    1 dzień w ASO

                    26-10-2005r. przebieg 12135km
                    1. Wycie przy kręceniu kierownicą , zaniki działania wspomagania (było to od
                    nowości!!!!)
                    => wymiana pompy wspomagania .
                    1 dzień w ASO

                    25-11-2005r. przebieg 13362km
                    1. Nieprawidłowa praca klimatyzacji => wymiana centralki klimatronika
                    2. Wyciek oleju miedzy skrzynią i silnikiem => usunięto
                    3. Ślizganie się sprzęgła => wymiana (drugie sprzęgło)
                    4. Trzaski przy podszybiu => regulacja podszybia pomogło
                    5. Regulacja drzwi szumy podczas jazdy = nie usunięto
                    7 dni w ASO

                    02-2006r. przebieg ok. 17000km nie wiem gdzie mam zlecenie usterki wykryte w
                    styczniu
                    1. Drgania kierownicy .=> usunięto
                    2. Wibracje całego samochodu => usunięto wymiana półosi
                    3. Ściąganie w lewo => czasowo usunięto wróciły
                    4. Stuki podczas zmiany biegów => nie usunięto
                    5. Regulacja drzwi szumy podczas jazdy = nie usunięto na moją prośbę (czekamy
                    do wiosny)
                    2 tygodnie w ASO

                    Obecne usterki :
                    1. Szumy podczas jazdy
                    2. Łomot z tyłu prawa strona
                    3. Stuki podczas zmiany biegów
                    4. Wibracje wróciły
                    5. Znowu ściąga w lewo .


                    Przy przebiegu 3000km i 10 000km wymieniłem filtry i olej.

                    Obecny przebieg to prawie 19 000km

                    Wnioski zostawiam Wam !

                    Pozdr

                    --------------------
                    freeco
                      • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:43
                        Dla jeszcze mniej wtajemniczonych. Nie przewiduje się szlifu wału głownego w
                        silnikach TS 16v. To zwykłe druciarstwo - w polonezie i owszem, ale w ZADNEJ AR
                        nie. Tak samo w silnikach v6 - teoretycznie istnieje drugi nadwymiar panewek.
                        Sęk w tym, że nikt ich nigdy nie widział, a wał utwardzany jest powierzchniowo
                        dość nietypową metoda. Po szlifie utwardzenia szlag trafia, a nikt ci tego nie
                        zaazotuje tak, zeby miało to twardość zbliżoną do fabrycznej.
                        • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:50
                          Witam! bardzo ciekawe. znajomy jezdzi 156 2.0 TS wał po szlifie i ma juz
                          zrobione 70 tys km bez zadnych problemów . kupno nowego wału jest oferta
                          finansowa watpliwa,liczy sie wiec fachowosc zabiegu . co do tzw potocznie,
                          płytkiego utwardzenia wałow w tych silnikach to jak widac nie ma wielkiego
                          problemu ..osobiscie uzytkuje boxera 1.6 po szlifie wału ,równiez
                          bezproblemowo . wazne jednak aby nie wykonywac wiecej niz jednego szlifu. to o
                          czym piszesz ma jednak duzo z prawdy , znam nawet przykład boxera alfy w
                          którym 10 tys km po takim zabiegu pekł wał korbowy.silnik był jednak
                          wielokrotnie reanimowany tanim kosztem(przez podłozenie samych panewek,co mogło
                          znacznie wał osłabic .Pozdrawiam Łukasz
                          • rafal.gtv Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 14:58
                            Nawet ja , pomimo zaangażowania emocjonalnego i związków z Alfą twierdzę , że
                            wersje 1,6 TS są takim "cuoresportivo dla ubogich" (zastąpiły w tym segmencie
                            wszelkie aplikacje 145/6 1,4)

                            Ten silnik jest za słaby dla tego samochodu , a zakres obrotów użytecznych - za
                            wąski. Aplikacja tego wozu jest niestety - oznaką słabości firmy Fiat Auto...
                            Fun z jazdy jest niezły , ale musi być podbudowany determinacją i dobrą wolą
                            drivera :) - generalnie , jest to auto dla sympatyków marki , którzy posiadają
                            nieco bezkrytycyzmu i ekstrawagancji , popartych chęcią wydawania wyższych kwot
                            na serwis. ( aczkolwiek nie popadajmy tu w paranoję - wiele innych wozow w tym
                            segmencie jest niebywale kosztowne w eksploatacji, a cechy serwisowe są coraz
                            bardziej zbieżne z wieloma szanowanymi markami)

                            Zdecydowanie lepsze w tym aucie są silniki diesla i dwulitrowy TS - wtedy
                            wrażenia są adekwatne do PR marki ;)
                          • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 15:11
                            Wyjątki potwierdzające regułę. Trwałość takiego rozwiązania tez jest mocno
                            problematyczna - ciekawe gdybys ty czy znajomy zrzucili miskę i posprawdzali
                            panewki, czy dalej bys twierdzil, ze to takie fajne rozwiązanie :))))
                            polecam się przyjrzec temu
                            ipsz.orfika.net/galeria/index.php?bigpic=korbove.jpg
                            i temu
                            ipsz.orfika.net/galeria/index.php?bigpic=panweczka.jpg
                            :)))))))))))
                            • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 16:26
                              Witam! te przykłady z warszawskiego serwisu sa wynikiem zaniedban olejowych . z
                              reszta jeden komplet panewek jest z silnika v6 i nie dotyczy omawianego
                              motoru . w 100 % sie zgadzam z faktem ,ze wał i panewki sa punktem wrazliwy
                              na zaniedbania(w porównaniu np z omawianym silnikiem toyoty).jednak w
                              zadbanych olejowo silnikach alfy nie ma prawa sie cos takiego zdarzyc.dla
                              przykładu : w moim boxerze wygladało to bardzo podobnie(olej wymieniany przez
                              poprzedniego własciela co 20 tys km i dolewki dopiero jak dojdzie do minimum.
                              kapitalka silnika nieunikniona. znam natomiast przypadki tych samych silników
                              z olejem wymenianym co 10 tys km ,w których wał i panewki wygladaja jak nowe po
                              przebiegu 250 tys km. wniosek : jak bedziesz dbał o olej to nie ma
                              problemu .przypominam ,ze mówimy o nowym aucie ,zakładam ,ze kupujacy bedzie o
                              nie dbał tak jak trzeba.nie jest to wiec zaden argument na niekorzysc 147,co
                              innego gdybysmy rozmawiali o uzywanym egzemplarzu. Pozdrawiam
                              • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 18:49
                                A ty jak mantrę....Nawet w, jak ty to mówisz "zadbanych" olejowo" silnikach AR
                                takie rzeczy się zdarzają. I to z jakoś dziwnie dużą częstotliwością. Oczywiście
                                panweki nie wyglądają jak te na zdjęciu, bo to tylko skrajne przykłady, ale
                                gdyby p.Jacek wrzucał w swoją galeryjkę wszystkie przytarte panewki z TSów, to
                                by mu szybko miejsca na serwerze zabrakło.
                                Piszeż, że znasz boxery które spokojnie dokręciły do 200 kkm. Ja znam takie,
                                które gruybo przekroczyły 300 kkm i dalej śmigają jak złe. Sęk w tym, że boxer
                                to nie TS.
                                Pójdźmy na kompromis. Powiedzmy, że przedwczesne zużycie panewek korbowch w
                                silnikach TS 16v to wynik zarówno niskiej jakości materiałów użytych do ich
                                wyrobu, nie dość wydajnego systemu smarowania oraz zaniedbań z winy użytkownika,
                                polegających na zbyt długim utrzymywaniu niskiego stanu oleju silnikowego wraz z
                                e zbyt rzadkimi wymianami tego ostatniego.

                                Jest git?:D
                                • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 19:26
                                  Witam! boxer to nie ts ,faktycznie ,tyle ,ze boxer ma układ wał panewki głowne
                                  jeszcze bardziej wrazliwy niz t.s ;-) niestety nie moge pójsc na taki kompromis
                                  jak zaproponowałes ;-( .z prostej przyczyny : wszystkie egzemplarze t.sów
                                  zadbane olejowo ,z którymi miałem do czynienia nie miały żadnych problemów z
                                  układem wał panewka,nawet po znacznych przebiegach . godzac sie na to co
                                  napisałes skłamałbym wiec dla wyzszej idei zawarcia kompromisu ;-).prawda jest
                                  jednak ,ze porównywalne silniki konkurencji sa mniej wrazliwe na błedy
                                  eksploatacyjne i to stanowi o ich wyzszosci,bo zakup uzywki nie jest obarczony
                                  takim ryzykiem jak w przypadku alfy. zmartwie tez tych co uwazaja ,ze AR
                                  modernizowało wady konstrukcyjne Twin Sparków z wariatorem . podejmowano
                                  oczywiscie takie próby ,ale problemu z wariatorem nie rozwiazano po dzis
                                  dzien .zadbany wytrzyma te 60-100 000 KM ,ale w koncu padnie.nawet topowy (juz
                                  nie produkowany) silnik 2.0 JTS ma z tym problemy. Pozdrawiam
                                  • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 20:07
                                    Wniosek prosty. za mało jeszcze TSów widziałeś :)))))))))))) ale nie przejmuj
                                    się. Wszystko przed tobą :D

                                    A, jeszcze jedno. Weź sobie kiedyś w rączkę panewki od ts-a i do boxera. potem
                                    juz nie bedziesz twierdził, że te od boxera mogą byc mniej trwałe :D
                                        • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 21:34
                                          Witam! pewnie dlatego ,ze subaru w swoich boxerach 4 cylindrowych ma 5
                                          panewek ;-) to przykład ,ze tu nie chodzi o rodzaj silnika(boxer ) ,a o
                                          załozenia konstrukcyjne tzw luznego silnika alfy romeo . dlatego boxer ar ma 3
                                          panewki głowne i przez to jest tak wrazliwy.tak słabe podparcie wału miało
                                          wiele jednostek rzedowych 4 cylindrowych starej daty .(np silnik 900 z fiata
                                          seicento)tak wiec znów przykład na to ,ze 5 panewek głownych to nie wymóg
                                          długosci wału ;-) . Pozdrawiam
                                          • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 22:57
                                            subaru to taki "wyjątek potwierdzający regułę". z sobie tylko znanych powodów
                                            wkładają wały prawie identyczne z tymi z silników rzędowych. Ale nie do
                                            wszystkich :) Poszukaj w których subaru są trzy podpory wału

                                            chcesz zobaczyc typowy wał boxera? polecam 911 :)

                                            aaa...i luźny silnik nie ma NIC wspólnego z iloscią podpór wału :) to tak na
                                            marginesie
                                            • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 17.05.06, 00:04
                                              zabawne ,ale mam wrazenie ,ze kazdy przykład, który podam bedzie dla Ciebie
                                              wyjatkem potwierdzajacym regułe ;-) sama koncepcja luznego silnika idealnie
                                              współgra z tylko 3 podporami wału: niskie opory silnika . subaru ma wszystkie
                                              boxery 4 cylindrowe na 5 łozyskach głownych .tak na marginesie :wał silnika
                                              typu boxer nie rózni sie praktycznie niczym od wału rzedówki : kazdy tłok ma
                                              bowiem osobne wykorbienie. podparcie boxera jest wiec wymysłem ar i nie ma sie
                                              czemu dziwic ,bo w czasach kiedy silnik powstał ,tego typu rozwiazanie było na
                                              porzadku dziennym. podobnie w przypadku v6: alfa stosowała 4 panewki głowne ,
                                              kiedy audi ,opel , volkswagenowski vr6 miał tych panewek 7.czy lepiej czy
                                              gorzej ,ciezko stwierdzic . zadbane v6 i boxery robia bardzo duze
                                              przebiegi,pomimo teoretycznie słabego podparcia.w przypadku silników
                                              porshe ,chociazby ostatnich 2 dekad,warto pamietac o tym ze maja 6
                                              cylindrów.Pozdrawiam
                                              • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 17.05.06, 00:10
                                                warto byłoby podac jakis konkretny przykład swoich koncepcji ,a nie bazowac na
                                                mojej wiedzy ;-) specjalnie mam szukac wału porshe ,którego prawdopodobnie nie
                                                widziałes ,tylko po to zeby usłyszec stwierdzenie: to wyjatek od reguły ;-)
                                                ciekawa metoda prowadzenia dyskusji ,chyba gdzies o tym czytałem......
                                                Pozdrawiam Łukasz
                      • uki145 Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 16:32
                        Witam ! no własnie i tak sie to własnie odbywa. wystarczy podac link ,jeszcze z
                        elementami innego niz omawiany silnika ,zeby manipulowac opinia o kiepskiej
                        jakosci AR. czy jesli podam zdjecie silnika toyoty po zerwaniu paska rozrzadu
                        (np 1.6 ,z corolli powiedzmy z 95 roku :silnik jeszcze z paskiem rozrzadu) ,to
                        czy bedzie to miało jakiekolwiek znaczenie dla wyboru nowego motoru toyoty z
                        2006 roku? Pozdrawiam
                      • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 19:01
                        eee, no bez przesady :) Kupując AR zyskasz coś, czego nie da ci Civic, Corolla,
                        Leon czy czokolwiek innego - zazdrosne spojrzenia przechodniów i innych
                        uczestników ruchu. Bo to naprawdę piękne auto (IMHO przed liftingiem bylo
                        ladniejsze, ale i tak niewiele zepsuli).
                        Zeby ci juz kompletnie rozmazac obraz sytuacji - Toyota w silnikach 1,4 również
                        popełniła błąd konstrukcyjny, który skutkował przedwczesnym zużyciem pierścieni
                        olejowych. Po przebiegu ok 50 tys km silnik zaczynał żłopać olej w ilościach
                        hurtowych, i były dwie opcje - wymiana kompletnego silnika lub tzw short blocka,
                        czyli kompletny remont jednostki napędowej. Poza tym znam Corolle w których
                        leciał, teoretycznie niezniszczalny, łańcuchowy napęd rozrządu i dzialy sie inne
                        rzeczy, które normalnego człowieka przyprawiają o ból głowy.

                        Z kolei silniki TS w 147 są już na tyle dojrzałą i sprawdzoną konstrukcją, że
                        producent zdołał wyeliminować większość wad "wieku dziecięcego". Trzeba
                        pamiętać, że TS 16v pojawił się na przełomie lat 1995/1996, wiec naprawde mieli
                        sporo czasu, zeby poprawic to i owo.
                        Główny problem w tym, że 1,6 TS jest po prostu zupełnie nieodpowiednim źródłem
                        napędu dla tak cięzkiego auta, jakim de facto jest 147. Jeśli masz już kupować,
                        to albo 2.0 TS albo któryś z JTD. Osobiscie polecam JTD. Rzadko sprawiają
                        problemy, śmigają szybciej od swoich niskoprężnych odpowiedników a przy tym
                        zadowalają się "szkockimi" dawkami paliwa. No i, co ważne - jak na diesle
                        naprawdę nieźle brzmią.
                        • uki145 dlaczego tylko te 2 marki 16.05.06, 19:39
                          Witam! własnie . dlaczego nie bierzesz pod uwage innych marek. np nowego seata
                          leona. za te same pieniadze (około 60 tys zł) kupisz juz leona z klima i
                          silnikiem 1.6 8v(102 KM). to byłby niezły kompromis bo auto bardzo ładne dobre
                          w prowadzeniu (oczywiscie subiektywnie) i nie tak drogie w eksploatacji jak alfa
                          (chociaz jeszcze do konca nie wiadomo jak bedzie sie spisywac skomplikowane
                          zawieszenie osi tylnej leona) . z silnikiem 1.6 bedzie miał osiagi jak alfa 1.6
                          (105 KM) . warto to przemyslec . mi osobiscie leon strasznie sie podoba,nawet
                          bardziej niz 147 po liftingu.Pozdrawiam Łukasz
                        • fretless Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 19:50
                          Witam
                          W głowie i tak już ma bałagan... a co do panewek, to nie wniem czy już piasłem
                          czy nie ,ale poczułem tego słony smak w saabie 93 . Po 90.000 szlag je trafił
                          a auto było naprawdę prowadzone wzorowo; i co; podobno to też jest jakaś wada
                          i to się może przytrafic. Dzisiaj wytania się na wszystkim tak jak np. volvo
                          xc90 co może pojechac prosto zamiast w prawo, ale to przecież auto terenowe....
                          Ja mam i tak pecha do samochodów , bo w każdym coś było nie tak. Pytanie tylko
                          jedno; czy alfę można porównac po względem awaryjności do laguny? bo jeśli tak
                          to dzięki wielkie.

                          Pozdro
                          • misuszatekmusiumrzec Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 20:05
                            A wlasciwie....co ty sie przejmujesz? Przeciez i tak chcesz kupic auto
                            fabrycznie nowe. przez co najmniej 3 lata trwania gwarancji bedziesz miał i tak
                            spokój :)))

                            Trzeba założyć, że wlasciwie kazde obecnie produkowane auto ma, lub tez moze
                            miec, znaczące wady. Mozesz pewne ryzyko minimalizowac, a w koncu to i tak
                            wszystko rozbije sie o to czy masz szczescie czy go nie masz:D

                            czy AR mozna porównac awaryjnością do Laguny? Nie wiem. Nigdy nie miałem. Miałem
                            natomiast doczynienia z jednym egzemplarzem Peugeota 307. I pod względem
                            bezawaryjności AR 147 wypadała znacznie lepiej :)
                          • rafal.gtv Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 21:10
                            fretless napisał:

                            Pytanie tylko
                            > jedno; czy alfę można porównac po względem awaryjności do laguny? bo jeśli
                            tak
                            > to dzięki wielkie.

                            Można porównywać - Alfa jest zdecydowanie bardziej NIEZAWODNA :)
                • vandoom Re: cena i jeszcze raz cena 16.05.06, 13:25
                  Mam przyjemnosc posiadac AR 147 JTDMultijet/140KM, przejechalem tym autem 45tys
                  w 1,5 roku. Moge potwierdzic delikatnosc zawieszenia, ktore bez ingerencji
                  wytrzymuje na naszych drogach jakies 20 tys km, poza tym zaliczylem dwa drobne
                  problemy techniczne (m.in. pekniety jakis przewod powietrza od turbo)i kilka
                  spalonych zarowek, poza tym auto stworzone dla ludzi lubiacych jezdzic, uklad
                  kierowniczy jest bardzo precyzyjny - nie ma rozgladania sie na boki w czasie
                  jazdy :), skrzynia 6-biegowa dziala super, choc lewarek moglby byc krotszy,
                  duzym plusem jest niezle wykonczone (+ za jakosc materialow), bardzo przytulne
                  wnetrze, skuteczna cicha klimatyzacje i wystarczajeco duzo miejsca dla rodziny
                  2+1. Silnik JTDM-jet jest jednak absolutnym hitem w tym samochodzie niestety
                  doplata do wersji 1,6 jest spora. To jest moja pierwsza Alfa i nastepnym autem
                  tez mam nadzieje bedzie Alfa.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka