35tys.zl.-jaki samochod kupic?

IP: *.dsl.siol.net 09.01.03, 11:14
mam przeznaczone ok. 35 tys.zl na zakup samochodu.
Chodzi mi o samochod w ktory moge zmiescic wozek dla dziecka,samo dzieko i
zakupy-czyli taki "babski" samochodzik.
Myslalam o Clio-mam teraz-ale jest troszke za male.
Co myslicie o Renault Thalia-moze nie za ladna ale pakowna- lub Hyundai
Prime-chyba gabarytowo jest jak Matiz?
Czekam na wszystkie opinnie oraz pomoc posiadaczy tych modeli,jak sprawuja
sie auta.

dzieki za wszelka pomoc
    • Gość: sylas Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: 153.19.102.* 09.01.03, 11:27
      Mam Thalię od 14 miesięcy, jest OK. Załozyłem gaz i jeszcze bardziej jest
      OK :) Na początku miałem jedną awarie elektroniczną (coś z poduchą), ale
      usunęli na gwarancji i do dziś spokój.

      Ale ponieważ Thalia jest gorzej wykonana od Clio (nie jeździłem Clio, więc nie
      wiem dokładnie w czym i na ile gorzej), możesz odczuwać pewnien dyskomfort po
      przesiadce.

      Jedna rzecz mi zaczęła ostatnio przeszkadzać: bagażnik jest duzy, ale niestety
      jest to sedan i większych rzeczy nie da się do niego włożyć. Ostatnio właśnie
      musiałem pożyczać hatchbacka do przewiezienia szafki.
      • kasiapro1 Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? 09.01.03, 11:42
        Sylas, a co to oznacza-sedan?ja n iestety nie bardzo sie znam a decyzje wyboru
        auta maz pozostawil mi.
        Jesli szafka ci sie nie zmiescila,to co bedzie z wozkiem?
        rety,nie strasz!
        Myslalam tez o Yarisie,ale podobno kradna a mi nie umiecha sie spac w
        samochodzie

        ratuuunnnku
        • Gość: luc Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 11:46
          A Xary to raczej nie ukradną, i jest to hachbek, czyli ma klape z szyba
          otwierana z tyłu.
        • Gość: sylas Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: 153.19.102.* 09.01.03, 11:54
          Sedan - czyli otwiera się sama klapa bagażnika - otwór nie jest za duży, ale
          spokojnie, złożony wózek NA PEWNO się mieści - sprawdzone :) Przewoziłem nawet
          3 dziecięce rowerki na raz.

          Hatchback - bagażnik otwiera się razem z szybą - duuuużo większy otwór do
          wkładania bagażu.

          Do Thalii nie mogłem zmieścic szafki kuchennej o rozmiarach (chyba) 80x60x120.
          Przewiozłem ja Xsarą (swoja droga polecam - fajne autko, ale cena chyba od
          41000 zł).
    • Gość: luc Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 11:42
      dodaj 2,5 -3 tys. i będzie w zasiegu Xara albo Astra II. Podstawowe wersje, ale
      większe.
      • kasiapro1 Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? 09.01.03, 11:46
        To tak sie mowi dodaj,ale z czego?Przeciez trzeba to
        ubezpieczyc,zeby "koledzy" nie mieli pozytku,Matko!Ile to bedzie forsy!
    • Gość: Lionne Yaris? PVW Polo a moze C3? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 11:43
      Toyota Yaris? 33700 3-drzwiowe ze wspomaganiem? 2003? 5-drzwiowe 35 100???
      czy VW Polo? 38.000 - 3000 (promocja) bez wspomagania 2002?
      Cena tak podobna...
      OBA SAM. 3- DRZWIOWE

      Za Yaris:
      -silnik 1,0
      -komputer + plastiki
      -1 poduszki
      -radio 2 glosniki

      Za VW POLO:
      -silnik 1,2
      -4 poduszki
      -lepszy kredyt (70%/a pozniej 30%)
      -bez radia
      -bez ABS
      -lakierowane zderzaki
      -clasic

      ALBO C3 (CITROEN) 5-drzwiowe !!! w promocji 2002r. 35600
      -ABS
      -PODUSZKI 2
      -elektryczne szyby
      -silnik 1,2

      Niezla jazda co???

      Lionne


      • Gość: ptica Re: Yaris? PVW Polo a moze C3? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.03, 16:48
        Bardzo lubię Yariskę, ale niestety nie mieści się do jej bagażnika żaden z
        trzech posiadanych przeze mnie wózków. Nawet do przewiezienia parasolki muszę
        składać siedzenia!
        Chociaż prawdą jest to, że przy zakupie wózki przymierzałem do bagażnika Punto.
        Tam wchodziły bez większych problemów.
    • Gość: Niknejm Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.82.* 09.01.03, 11:56
      Gość portalu: kasiapro1 napisał(a):

      > mam przeznaczone ok. 35 tys.zl na zakup samochodu.
      > Chodzi mi o samochod w ktory moge zmiescic wozek dla dziecka,samo dzieko i
      > zakupy-czyli taki "babski" samochodzik.

      Udaj się do dealerów z wózkiem i przetestuj. Innej rady nie ma niestety :-)

      > Myslalam o Clio-mam teraz-ale jest troszke za male.
      > Co myslicie o Renault Thalia-moze nie za ladna ale pakowna- lub Hyundai
      > Prime-chyba gabarytowo jest jak Matiz?
      > Czekam na wszystkie opinnie oraz pomoc posiadaczy tych modeli,jak sprawuja
      > sie auta.

      Sprawdź tego Yarisa czy Micrę - jak napisałem w innym wątku. I jeśli będziesz
      jeździć z dzieckiem - weź raczej autko pięciodrzwiowe typu hatchback. Najlepiej
      się sprawdza do takich celów.

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: Tomek F. Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.lunar.com.pl / *.terminus.pl 09.01.03, 12:01
        Jezeli szukasz auta ktorego nie ukradana to niemieckie generalnie odpadaja.
        Sczegolnie VW. Najmniej kradzione sa francuzy. Yarisa tez raczej nie powinni
        brac. W jakims autoswiecie testowali wkladanie wozkow. Pamietam ze nie wszedl
        do C3 ale do Ibizy tak. Osobiscie polecam Yarisa.
    • kasiapro1 Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? 09.01.03, 12:00
      Innego auta jak 5-cio drzwiowe nie moge brac pod uwage.jak ja bym wypakowywala
      te wszystkie zakupy,dziecko wozek-matko!Ja mam problemy z plecami,raczej nie
      moge sie tak wyginac,bo sie zlamie.
      Wszystko przemawia gabarytowo za Thalia..To tylko na 2 lata,moze bedzie ok
      • Gość: sylas Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: 153.19.102.* 09.01.03, 12:18
        Jeszcze jedna drobna uwaga dot. Thalii: jeżeli zamierzasz przewozić dziecko w
        foteliku na _przednim_ siedzeniu _tyłem_ do kierunku jazdy (tak się chyba
        przewozi tylko bardzo małe dzieci), do Thalia odpada. Nie ma bowiem wyłącznika
        poduszki powietrznej pasażera. To własnie jeden z tych szczególików
        odróżniających Thalię od Clio. No, chyba że w Thalii 2 już taki wyłącznik jest.
        • Gość: Niknejm Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: proxy / 143.26.82.* 09.01.03, 12:57
          Thalia to nie jest auto 5-drzwiowe. To 4-drzwiowa limuzynka i trzeba się
          upewnić, czy wózek wejdzie przez otwór załadunkowy (i czy autorka wątku nie
          przeciąży sobie pleców przy gimnastyce z wózkiem).

          Pzdr
          Niknejm
      • Gość: mm Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.rafineria-trzebinia.pl 09.01.03, 13:32
        Mam thalie 2 w wersji Expression, to ta "średnia" - czyli wspomaganie, dwie
        poduchy (poduszka pasażera wyłączana), trochę elektryki (szyby przednie, grzane
        lusterka). Kosztowała 35600. Całkiem przyjemne autko. Wygląd? Są tacy którzy
        mylą ją z nową Vectrą;)
        • Gość: sylas Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: 153.19.102.* 09.01.03, 13:44
          > poduszka pasażera wyłączana

          Czyli OK, mój poprzedni post stracił ważność :)

          > Wygląd? Są tacy którzy mylą ją z nową Vectrą;)

          Też miałem takie skojarzenia (oglądając reklamy Vectry w telewizji w pierwszej
          chwili myslełem że coś im się pomyliło i wstawili Thalię), ale bałem się głosno
          je wypowiedzieć :)
          • Gość: wuj Re: thalia i vectra IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.03, 13:54
            obawa jest, ale podobieństwo uderzające. Można to rozwinąc w osobny wątek....
            • Gość: Arti Re: thalia i vectra IP: *.tempservice.com.pl / 192.168.0.* 09.01.03, 15:16
              Jak te samochody są podobne, to...
              Przecież z kilometra można je spokojnie odróżnić, nie mówiąć już o rozmiarach.
              Thalia i Vectra podobne, ludzie na oczy wam padło!
              • Gość: sylas Re: thalia i vectra IP: 153.19.102.* 09.01.03, 15:24
                Nie chodzi tu oczywiście o całe auto, ale linia bagażnika nowej Vectry jest
                rzeczywiście uderzająco podobna do tak wyśmiewanej Thalii...
                • Gość: Anana Re: thalia i vectra IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 16:37
                  Thalia jest brzydka jak noc, wiecej tego modelu nie wznowia. Karykatura ktora
                  bedzie za 5 lat wytykana palcami. Poza tym Renault ma wady... usterki np. nie
                  domykajacy sie bagaznik przy dzisiejszych mrozach. Widzialma jest klnie moj
                  sasiad.

                  Anna
                  • kasiapro1 Re: thalia i vectra 09.01.03, 16:51
                    Generalnie co do renaulta to nie mam zastrzezen.jak pisalam juz wczesniej mamy
                    dwie renowki i ogolnie jest ok.
                    Tu wezcie tez pod uwage zasobnik mojego portfela oraz to ze jest dziecko a i
                    zakupy zawsze spore.
                    Cena Yarisa jest podobna,ale kufer..no niestety dla bezdzietnych lub ludzi w
                    wolnych zwiazkach-hihihBez urazy prosze!
                    Za taka cene co moge kupic?
                    Nowego oczywiscie zeby sie nie martwic o naprawy?
                    Maz na Mondeo ale to ja napedzam caly stragan w domu i to ja jestem poniekad
                    tragarzem.
                    To ze Thalia nie grzeszy uroda,to ok-zgodze sie ale za to ma duuuzzzo
                    miejsca,zgadzacie sie?
                    • vwdoka Re: thalia i vectra 09.01.03, 17:13
                      To naucz męża robić zakupy. U mnie ja robię zakupy i nie uważam aby korona z
                      głowy mi spadła....

                      Pozdrawiam,
                      vwdoka
                      PS. A tak w ogóle to polecam Yarisa.
                  • Gość: sylas Thalia. Po co nam tu Vectra? ;)))) IP: 153.19.102.* 09.01.03, 22:07
                    Gość portalu: Anana napisał(a):

                    > Thalia jest brzydka jak noc,

                    Pudło. Noc jest bardzo piękna wg. mnie :))))))) W każdym bądź razie duuużo
                    piękniejsza od dnia.

                    > wiecej tego modelu nie wznowia.

                    Czyżbyś pracowała w dziale projektowym Renaulta, że masz takie
                    informacje? :)))))))))))))


                    > Karykatura ktora bedzie za 5 lat wytykana palcami.

                    Napisz jeszcze, że to "pożal sie Boże samochód" albo inne bzdury. Chciałbym w
                    tym momencie byc trochę złośliwy, ale... daruję sobie. Widac, że nigdy Thalią
                    nie jechałaś.


                    > Poza tym Renault ma wady... usterki np. nie
                    > domykajacy sie bagaznik przy dzisiejszych mrozach. Widzialma jest klnie moj
                    > sasiad.

                    Taaaaaaa.... inne samochody na szczęście żadnych wad nie mają :))))))))))))
                    Mówimy tu m.in. o Yarisie. A przeciez nie dalej jak kilka miesięcy temu była
                    zbiorowa akcja naprawy Yarisów, bo coś tam z układem hamulcowym było nie tak.

                    No, ale oczywiście dużo poważniejszą wadą jest nie domykający się na mrozie
                    bagażnik u Twojego sąsiada... Na tej podstawie rzeczywiście jestes upoważniona
                    twierdzić, że "Renault ma wady... usterki". Zgadza się, Renault Twojego sąsiada
                    ma :)))))))))))))). Pewnie kiedyś był zły na swoją sąsiadkę ;) i za mocno
                    trzasnął klapą i teraz ma za swoje :))))))))

                    A może to tylko ja mam szczęście i trafiłem na jedyny dobry egzemplarz Renaulta
                    na świecie :))))))))))))) Chyba jednak nie, kilka dni temu, gdy na dworze
                    było -27 stopni mrozu, moja Thalia holowała niejedno auto z tzw. wyższej półki
                    i to moi sąsiedzi klęli :)))))) Wśród tych aut nie było na szczęście żadnego
                    Renaulta.

                    Ale na wszelki wypadek może pójdę sprawdzić ten bagażnik ;)))))))))
                  • Gość: sylas Awaryjność Renault IP: 153.19.102.* 09.01.03, 22:34
                    I jeszcze kilka zdań nie na temat, ale zostałem sprowokowany.

                    Rok temu, gdy kupiłem Thalię, m.in. na tym forum straszono mnie: będziesz
                    stałym klientem serwisów a i tak niczego nie naprawią, lakier odpadnie po roku,
                    korozja od razu zeżre blachy a w aucie nie da się wytrzymać ze względu na
                    trzeszczące plastiki, ponadto ze względu na wady konstrukcyjne będziesz miał
                    łyse opony i auto wyleci na pierwszym zakręcie bo ma dobudowany sztucznie
                    kufer, wszyscy będa się śmiać na sam widok auta itp. podobne rzeczy.

                    Minął rok i 2 miesiące, na liczniku 32000 km, wychodzę na parking i oczom nie
                    wierzę. Lakier nie odpadł, opony wykazują normalne zuzycie (wulkanizator orzekł
                    25% zuzycia), nigdzie nie rdzewieje, w środku słychać tylko miły głos silnika
                    (tylko powyżej 3000 obrotów - poniżej nie słychać). Dodatkowo pokonywałem autem
                    zakręty z prędkościa sporo wyższą od dozwolonej i jakoś jeszcze żyję... No i
                    dodatkowo niestety nie jeżdżę po najlepszych drogach, moje auto z niejedną
                    dziurą zawarło bliższą znajomośc...

                    No fakt, byłem raz w serwisie - wymienili coś tam z układu poduszki
                    powietrznej, bo zaświeciła się kontrolka. Naprawili od ręki. I to byłoby na
                    tyle moich kontaktów z serwisem. No, byłem jeszcze na darmowej kontroli po
                    10000km.

                    A zatem nie kierujmy się stereotypami, potęgowanymi dodatkowo przez przypadkowe
                    spostrzeżenia, gdy np. zobaczymy sąsiada grzebiącego przy bagażniku w renówce.
                    Gdy mojej siostrze popsuła się prawie nowa Corsa (przeciekały pierścienie), to
                    po pierwsze nikt o tym nie wiedział (sąsiedzi są do dziś przekonani o
                    bezawaryjności auta), bo naprawa była przeprowadzona w ASO, a dodatkowo fakt
                    ten nie wpłynął w żaden sposób na moją opinię o Corsach - po prostu każdemu
                    producentowi może się przytrafić gorszy egzemplarz.
    • mietas70 A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 16:53
      Nie jestem zwolennikiem używanych, ale za 35 000 nic ciekawego wśród nowych nie
      znajdziesz. Może coś jeżdżonego, ale większego, z mocniejszym silnikiem i
      lepszym wyposażeniem ?
      • kasiapro1 Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:22
        do vwdoka!
        Wiesz,kazdy ma jakies podzialy obowiazkow.Ja wydaje forse kotra maz zarabia i
        uwazam ze wychodzi mi to tak dobrze,ze zadne zmiany nie wchodze w gre.
        Tu nie mowa o koronach,bo to nie o to chodzi.
        Moje zadanie to prowadzenie domu z czym sobie swietnie radze a maz jest od
        inwestycjii-np. we mne-hihih
        • vwdoka Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:25
          kasiapro1 napisała:

          > do vwdoka!
          > Wiesz,kazdy ma jakies podzialy obowiazkow.Ja wydaje forse kotra maz zarabia i
          > uwazam ze wychodzi mi to tak dobrze,ze zadne zmiany nie wchodze w gre.
          > Tu nie mowa o koronach,bo to nie o to chodzi.
          > Moje zadanie to prowadzenie domu z czym sobie swietnie radze a maz jest od
          > inwestycjii-np. we mne-hihih

          Hmmm, czy dobrze? A Twoje plecy?
          Pozdrawiam,
          vwdoka
          • kasiapro1 Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:28
            No plecy wysiadaja ale na razie z dobrego wozu-hihi.
            Powaga,mam problem z plecami dlatego nie bardzo moge sie chylac.3-y drzwiowe
            autko dlatego odpada-niewygodnie siegac do tylu.
            Inwestuj w zone-oplaca sie
            • vwdoka Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:33
              kasiapro1 napisała:

              > No plecy wysiadaja ale na razie z dobrego wozu-hihi.
              > Powaga,mam problem z plecami dlatego nie bardzo moge sie chylac.3-y drzwiowe
              > autko dlatego odpada-niewygodnie siegac do tylu.
              > Inwestuj w zone-oplaca sie
              A jak myślisz dla kogo będzie kupiony następny samochód - Yaris zresztą - Dla
              mojej żony, garbus też dla niej. O!
              Pozdrawiam,
              vwdoka
              • kasiapro1 Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:37
                Kupujesz Yarisa?
                A ten moj wozeczek by sie zmiescil?
                Co myslisz?
                Podobno trzeba siedzenie rozlorzyc a gdzie tobolki?
                Poradz cos?
                Ide do dentysty,wypowiem sie po powrocie jesli bede zyla
                • vwdoka Re: A może używany, nie-babski ? 09.01.03, 17:43
                  Jak na razie nie posiadamy dzieci, w związku z tym kwestie wózkowe jakby nie są
                  specjalnie istotne, za to są dwa psy i kot ;-). Poza tym na wiosnę, może w
                  połowie roku zapewne Carinka zrobi pa pa a pojawi się Avensis lub Passat combi.
                  Czyli nawet jeżeli pojawi się kwestia wózka, to jednak wcześniej pojawi się w
                  domu Combi (marzy się van...).
                  Co skłoniło do wyboru Yarisa?
                  - kolor kaktusowy
                  - uroda samochodu
                  - praktyczność
                  - zwinność
                  - wygoda i komfort
                  - bo to Toyota (to mój argument - pozostałe żony)

                  Pozdrawiam,
                  vwdoka
    • Gość: Marek Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? IP: *.atlanta.ga.us 09.01.03, 17:47
      Przy obecnym kursie dolara w USA maz za to kilkuletnie
      Camry albo Accord z przyzwoitym wyposazeniem i nieduzym
      przebiegiem... Albo nowego Chevy Cavalera i jeszcze Ci
      zostaje na transport, cla i podatki...
      • Gość: kasiarpo1 Re: 35tys.zl.-jaki nowy samochod kupic? IP: *.dsl.siol.net 09.01.03, 19:32
        Uzywany nie wchodzi w gre!
        Mi jest potrzebny samochod na jakies dwa lata a pozniej wyjezdzamy.Jak jest
        nowy to i serwis jest a tak dokladac i dokladac.Po dwoch latach niech sie inni
        martwia
        • Gość: kasiapro1 Re: 35tys.zl.-jaki nowy samochod kupic? IP: *.dsl.siol.net 09.01.03, 19:32

          -------------------------------------------------------------------------------
          -
          Uzywany nie wchodzi w gre!
          Mi jest potrzebny samochod na jakies dwa lata a pozniej wyjezdzamy.Jak jest
          nowy to i serwis jest a tak dokladac i dokladac.Po dwoch latach niech sie inni
          martwia

    • marudus Re: 35tys.zl.-jaki samochod kupic? 09.01.03, 22:50
      Ja proponuję kupić Toyotę Camry (US wersję) z roku 1995, albo 96.
      Nie psuje się wcale. Dołożyłem do niej ze 1000 PLN w ciągu półtora roku - na
      wymianę oleju i przeglądy. Ze dwa lata jeszcze pojeździ. A i pojemna, i ze
      trzy wózki i trójka dzieci się do niej też pewnie by się zmieściłą. Nie to, co
      ten szajs teraz ten sprzedają........
Inne wątki na temat:
Pełna wersja