Dodaj do ulubionych

Silniki VW umieraja z zimna

IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 09.01.03, 12:21
VW coraz bardziej traci reputacje.
W Golfie "zdychaja" podnosniki okien
w Phaeton amortyzacja powietrzna
w TDI wysiada pompa wtryskowa po "karmieniu" ja Biodieslem
Masywne problemy maja kontrola jakosci i servis VW.
Tysiace Lupo, Polo i Golf nie sa odporne na mroz silnniki 1,0 i 1,4 - 50, 60,
75 KM
Podczas jazdy na krotkich trasach silnik nie rozgrzewa sie i w misce olejowej
gromadzi sie kondensat ktory przy temp. ponizej 8°C zamarza i zapychaha obieg
oleju.
Przy zimnym starcie wal korbowy nie dostaje dosyc oleju co moze prowadzic
nawet do pozaru samochodu. Problem jest znany juz z ubieglej zimy a co robi
VW - nic.
Zamiast wezwac te samochody do warsztau i zamontowac podgrzewac powietrza
Wykrecaja sie z odpowiedzialnosci - ich zdaniem to moze sie zdazyc tylko w
extremalnych warunkach.
W grudniu ppo fali mrozow w Niemczech VW po wielu protestach klientow obiecal
przejecie kosztow wymiany zniszczonego silnika w autach do 3 lat i 100kkm w
100%w autach do 5 lat i 100 kkm w 50%.

Obserwuj wątek
    • Gość: Jarek Re: Silniki VW umieraja z zimna IP: 213.17.181.* 09.01.03, 12:36
      Gość portalu: Joasia napisał(a):

      > Problem jest znany juz z ubieglej zimy a co robi VW - nic.
      > Zamiast wezwac te samochody do warsztau i zamontowac podgrzewac powietrza
      > Wykrecaja sie z odpowiedzialnosci - ich zdaniem to moze sie zdazyc tylko w
      > extremalnych warunkach.

      Z własnego doświadczenia wiem, że np. w Xantiach z 2000r. na rynek niemiecki
      niezależny system ogrzewania Webasto oferowany był w standarcie.

      Ale żaden to argument skoro szyby na korbkę otwierają się łatwiej niż
      zawarzające podnośniki.

      Pozdr

      ;-)))
        • Gość: Kierowiec Re: A może powód jest inny... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 20:25
          joasia1 napisała:

          > 1. chodzi o silniki benzynowe a nie diesel
          >
          > W Niemczech nie ma letniego i zimowego paliwa
          > na stacja benzynowych sa tylko 4 rodzaje paliwa
          > Normal, Super, Super Plus i Diesel
          > na niektorych dodatkowo Biodiesel

          Raczysz bladzic. Oczywiscie, ze diesel sprzedawany w Niemczech latem nie ma
          dodatkow przeciwkrzepliwych, ktore ma diesel sprzedawany jesienia i zima. Mimo,
          ze sa lane z tego samego dystrybutora.

          POzdr.
          K. (z Niemiec, chwilowo w Czestochowie)
    • vwpassat A swoją droga to nie rozumiem, dlaczego... 09.01.03, 14:14
      ...w aucie klasy średniej (jak np. passat), które kosztuje powyżej 80 tys. zeta
      nie montuje sie seryjnie podgrzewacza powietrza ?
      Czy naprawdę tak jest ? Czy dotyczy to tylko może mniejszych aut VW o których
      piszesz (Polo,Golf) ? Czy ktoś wie coś na ten temat ?
      Czy taki podgrzewacz mozna zamontować we własnym zakresie, w sensie kupić i
      zlecić instalację do warsztatu ?

      Gość portalu: Joasia napisał(a):
      [...]
      > Zamiast wezwac te samochody do warsztau i zamontowac podgrzewac powietrza
      > Wykrecaja sie z odpowiedzialnosci - ich zdaniem to moze sie zdazyc tylko w
      > extremalnych warunkach.
        • vwpassat Bo trochę spanikowałem.... 09.01.03, 14:57
          Joasiu, bo jeżdżąc półrocznym paskiem nie chciałbym mieć porodnych problemów.
          Ciekawe, że w jednem ze stołecznych serwisów VW nic nie wiedzą o akcji VW oraz
          o tych problemach, a i nikt nie nigdy nie słyszał o montowaniu podgrzewaczy
          powietrza. Nie wiedzieli też czy taki podgrzewacz jest seryjnie montowany w
          passacie, to dobre. Dlatego mam zamiar zadzwonić do innego serwisu, może tam
          coś będą wiedzieć. Ciekawe, czy taki podgrzewacz potrzebny jest do diesla ?
          Czy bez niego i przy obecnym -20 stopniowym mrozie praktycznie codzień grozi mi
          uszkodzenie silnika ?
    • Gość: waldus Re: Silniki VW umieraja z zimna IP: 213.76.133.* 09.01.03, 15:20
      Zadziwia mnie wiedza Joasi na ten temat oraz budzi u mnie szacunek.

      Natomaist co do silników 1,2 polo moge potwierdzic - jezdzi, ale na odcinku do
      10 km nie jest w stanie sie rozgrzac, rzezi, chalasuje jak kosiarka spalinowa
      i faktycznie czasem czuc spalenizna. Szczerzemowiac troche sie boje tego
      samochodu - ale na szczescie dzis go oddam.

      Pzdr
    • Gość: malko Re: Silniki VW umieraja z zimna IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 16:16
      O "zamarzaniu" silników pisałem już w zeszłym roku. Skąd wiedziałem? Szwagier
      jest szefem serwisu VW u jednego z dealerów. W VW jest co roku kilkanaście
      cichych akcji serwisowych. Usterki likwiduje się na przeglądach. Tyle, że Polak
      uważa że na przeglądy szkoda kasy, i że jak ma VW to przez 200tys. km nie ma po
      co zaglądać pod maskę i na przeglądy nie jeździ.
      Jak byłem u szwagra to widziałem taki plakat VW - masz:
      prestiż, komfort, bezpieczeństwo. O bezawaryjności jak widać ani słowa :-)
      VW - wiesz co masz

      Ale tak poważnie to wada konstrukcyjna może się przydażyć każdemu. Silniki V6
      tyoyoty zacierają się z powodu pienienia oleju, ale to problem Amerykanów :-)
      Wadę wariatora faz rozrządu usunięto w AR dopiero w kwietniu 2000roku.
      W Audikach A3 (mocnych golfach i octawiach odpadają koła - po roku rdza zzera
      zawieszenie. Audi TT miało wadę kostrukcyjną dającą jakies problemy ze
      sterownoscią przy większych prędkościach.
      Mitsubishi przez lata nie informowało o tym, że w ich samochodach były wady
      konstrukcyjne zagrażająceu życiu pasażerów.
      Mercedes A z zepsutym komputerem przewraca się na zakretach. W tym przypadku
      zyskaliśmy wszyscy bo mercedes był zmuszony instalowac w standardzie systemy
      kontroli trakcji w małym samochodzie, a nie tylko w limuzynach. Za nim poszli
      inni producenci. Teraz z wady konstrukcyjnej robią w zaletę i zachwalają, że A
      klasa ma ESP nie mówiąc dlaczego.
      • Gość: Karol Re: Silniki VW umieraja z zimna IP: *.tpsa.pl 09.01.03, 19:05
        Poniżej zawartość linku (który nie działał w innym wątku)
        dla Joasi:
        Wg mnie jest to jeden z powodów malejącej sprzedaży
        nowych aut. Po prostu strach kupować nowości, gdyż jest
        pewne, że wkrótce będzie prowadzona akcja serwisowa jawna
        bądź mniej jawna i nie ma znaczenia czy jest to daewoo
        czy mercedes....
        =====================================
        aktualności Auto ŚWIAT numer 02/03, strona: 12

        Wszystko przez oszczędności!
        Raport o jakości 2002

        Nasze samochody są coraz lepsze - ładniejsze,
        bezpieczniejsze i wygodniejsze. Tak twierdzą producenci.
        Ale jest też druga strona medalu. Pęd do nieustannych
        modernizacji i polityka redukcji kosztów wpływają
        niekorzystnie na jakość aut

        Dzień jak co dzień w naszej redakcji. Na biurka w dziale
        aktualności spływają doniesienia z ostatnich dni i
        godzin: Audi wzywa 35 tysięcy egzemplarzy modelu A4 do
        serwisu. Powodem jest korozja będąca skutkiem
        nieszczelnością osłon przegubów. BMW wprowadza poprawki
        do 8 tysięcy egzemplarzy modeli serii 3 i 5. Błąd
        montażowy może powodować uszkodzenia opon. Chrysler
        ogłasza w USA akcję naprawczą spowodowaną kilkoma
        usterkami występującymi w 2,2 miliona aut tej marki.
        CitroĎn posyła listy do 1500 posiadaczy modelu C5. Powód?
        Wada materiałowa w piastach kół.
        W tym samym czasie koledzy z działu porad odbierają
        telefony, czytają kolejne listy i e-maile od Czytelników.
        Każdego dnia co najmniej kilkunastu kierowców skarży się
        na niekompetencję i niesolidność warsztatów oraz stacji
        serwisowych różnych marek. Na drogi wyjeżdżają zaś w tym
        czasie kolejne samochody pomocy drogowej niosące ratunek
        tym, których auta odmówiły posłuszeństwa. Powodem są na
        ogół "zwykłe" usterki. Rodzi się jednak pytanie: co
        oznacza dziś "zwykła usterka"? Ściślej - co oznacza to
        pojęcie w czasach, kiedy zawód mechanika samochodowego
        wypierany jest przez elektrotechnika. Ten drugi nie
        potrafi co prawda naprawić skorodowanych elementów
        nadwozia naszego auta, za to umie połączyć jego komputer
        pokładowy z urządzeniem, które określi ewentualne
        uszkodzenie lub nawet usunie przyczynę problemów. Akcje
        bezpłatnych napraw niemal nowych samochodów oraz usuwania
        usterek produkcyjnych stały się od pewnego czasu
        codziennością przemysłu motoryzacyjnego. Co więc dzieje
        się z naszymi samochodami? Aby odpowiedzieć na to
        pytanie, przedstawiamy Państwu nasz raport jakości.
        Sprawdziliśmy największych producentów i importerów
        działających na polskim rynku motoryzacyjnym i
        porównaliśmy ich wyniki, jeśli chodzi o wytrzymałość i
        niezawodność. W raporcie nie kierowaliśmy się naszymi
        osobistymi odczuciami jakościowymi, co chcielibyśmy
        dodatkowo podkreślić. Punktem wyjścia były dla nas
        raporty ADAC oraz TÜV. Dodatkowo wzięliśmy pod uwagę
        warunki gwarancji oraz wyniki przeprowadzanych przez nas
        testów autoryzowanych stacji obsługi i testów
        długodystansowych.
        Co to jest jakość? "Właściwość, rodzaj, gatunek, wartość;
        zespół cech stanowiących o tym, że dany przedmiot jest
        tym przedmiotem, a nie innym". Tak podaje "Słownik języka
        polskiego" Wydawnictwa Naukowego PWN. Jednak każdy, kto
        wypowiada się o jakości samochodów, kieruje się
        osobistymi odczuciami. Pochodzenie i stan posiadania nie
        są bynajmniej bez znaczenia. Jako cenne kwalifikujemy
        klamki wykonane z lśniącego metalu, skórzaną tapicerkę,
        niezawodne przełączniki czy też drzwi zamykające się
        bezszelestnie. Montowane przez Toyotę czy Subaru lśniące
        i gładkie plastiki nie robią najlepszego wrażenia na
        mieszkańcach Europy, postrzegane są bowiem jako tandetnie
        tanie. A przecież to właśnie te dwie marki pozostają w
        czołówce statystyk bezusterkowości TÜV oraz ADAC.
        Wymierne kryteria to niezawodność oraz wytrzymałość i
        właśnie o nie chodziło nam w naszym raporcie.
        Wyeliminowaliśmy odczucia osobiste i losowe kryteria
        oceny. W rezultacie Volkswagen, który jest na ogół bardzo
        dobrze oceniany za precyzję wykonania nadwozia czy też
        wytrzymałość materiałów wykończeniowych, w raporcie nie
        wypadł najlepiej. Kto ponosi odpowiedzialność na przykład
        za psujące się podnośniki szyb w Volkswagenach?
        Ostatecznie to nie Volkswagen wyprodukował nieszczęsny
        mechanizm, lecz zlecił wykonanie go i za to zapłacił.
        Podwykonawcy zobowiązani są do przygotowania produktu według
        dokładnych specyfikacji technicznych oraz kosztorysów
        sporządzonych przez swych zleceniodawców. Specyfikacja
        każdej części jest sprawdzana już na etapie planowania.
        Materiał, z którego wykonana zostanie dana część,
        możliwości jej obciążenia, wytrzymałość na zmiany
        temperatur - wszystko to jest testowane. Jeśli całość
        serii wykazuje usterkę, która nie jest spowodowane błędem
        montażowym na taśmie, wobec poddostawcy danej części
        wyciągane są konsekwencje. Musi on nie tylko jeszcze raz
        wyprodukować element, który okazał się awaryjny, ale
        także pokryć koszty wynagrodzeń dla pracowników
        usuwających usterki. Nie ma przy tym znaczenia, czy
        poszkodowany, uprzejmie przepraszany za niedopatrzenie
        producenta klient dopłaca do usługi, czy też nie. Tak
        właśnie było w przypadku podnośnika szyb w Golfach.
        Wnioski, do jakich można dojść, analizując ten przypadek,
        brzmią wręcz zastraszająco. Okazuje się, że fuszerka
        produkcyjna może się nawet opłacać! Producent zarabia
        podwójnie, ponieważ posiadacze aut zwracają się z
        żądaniem naprawy do autoryzowanych stacji obsługi, które
        tym samym zyskują klientów. Czy mamy w tym wypadku do
        czynienia z łamaniem powinności producenta? Trudno o
        jednoznaczną odpowiedź. Jednak niesmak i złe samopoczucie
        klientów pozostają. Zabezpieczenia prawne, z których
        korzystają producenci samochodów w stosunku do
        poddostawców, są znacznie skuteczniejsze od tych, które
        dostępne są nabywcom samochodów. W rezultacie, kiedy w
        Oplu często psuło się podgrzewanie siedzeń, posiadacze
        pechowych samochodów sami musieli pokryć koszty naprawy,
        choć dostawca również musiał zapłacić swemu
        zleceniodawcy. Tzw. dostawcy kluczowi wytwarzają w
        dzisiejszych czasach nie tyle poszczególne części
        samochodów, co kompletne układy czy moduły montażowe. Są
        wtajemniczeni w cały proces produkcyjny, a u niektórych
        producentów, na przykład u Forda, ich pracownicy
        zatrudniani są także bezpośrednio przy taśmie montażowej.
        Ich praca odgrywa coraz większą rolę. Problem w tym, że
        niektórzy z nich nie mogą wykonywać pracy tak, jakby
        chcieli, gdyż nie zgadza się na to producent. "Nie możemy
        przeforsować naszego systemu pracy" - twierdzi szef
        jednego z poddostawców z południa Niemiec. "Koszty
        produkcji decydują o wszystkim. Sytuacja jest bardzo
        napięta!" Skutki takiej polityki są oczywiste. W cenie,
        którą kupujący auto jest w stanie zapłacić, zawierać się
        muszą koszty wszelkich modernizacji. W rezultacie
        produkty takie jak elektryczne szyby, poduszki powietrzne
        czy przewody podciśnieniowe są projektowane tak, aby
        spełniać wymagania kosztorysu. Nie ma mowy o
        jakichkolwiek rezerwach jakościowych. Pojęcie, które
        odgrywa naczelną rolę podczas prac projektowych, to
        oszczędności, oszczędności i jeszcze raz oszczędności.
        Mercedes pracuje właśnie nad nową klasą S, której debiut
        planowany jest na 2006. Aby nie przekroczyć wydatków
        przewidzianych przez bilans, co mogłoby wzbudzić
        zaniepokojenie akcjonariuszy, poddostawcy części do
        nowego Mercedesa powinni wykonać je o 30 do 35 procent
        taniej niż dotychczas. Kwestie płatności są w branży
        motoryzacyjnej szczególnie drażliwym tematem. Oczywiście,
        jest wiele ślicznych materiałów i możliwości
        zagospodarowania przestrzennego. Jednak najważniejsze,
        żeby opłacało się całe przedsięwzięcie. Co czeka nas
        zatem w niedługiej przyszłości? Zapewne już niebawem
        samochody będą w stanie same zgłaszać się do firmowej
        centrali serwisowej w momencie, gdy dojdzie do awarii lub
        wystąpi konieczność przeprowadzenia obsługi technicznej.
        To doprawdy piękna perspektywa. Jako użytkownicy
        wolelibyśmy jednak, aby auta po prostu się nie psuły.
    • Gość: Slawek nie tylko VW, sa na to sposoby IP: *.mnc.pl 09.01.03, 18:58
      szanowna Joasiu,
      jestem pelen podziwu dla Twojej wiedzy motoryzacyjnej, temat o ktorym piszesz
      dopadl w zeszlym roku mnie osobiscie, i co moge powiedziec na ten temat :
      - dotyczy zjawisko to takze silnikow rodziny XU i pochodnych, montowanych w
      Peugeot/Citroen od lat 80tych, tzn. kondensat zamarzajac, zatyka odpowietrzenia
      skrzyni korbowej, i olej wytlaczany jest przez bagnet , z braku wlasciwego
      odpowietrzenia. I to brak oleju (fizyczny, bo go wyrzyga) moze byc najczestsza
      przyczyna zatarcia silnika. Trudno mowic tu o wadzie konstrukcyjnej, w innych
      silnikach srednice odpowietrzen sa wieksze, albo sa one metalowe, wystepuje
      zjawisko piany w silniku glownie przy zmianach pogody typu wilgoc/deszcz na
      przemian z mrozem
      - najlepszym sposobem na pozbycie sie przypadlosci jak powyzej, jest wymiana
      oleju na nowy przed zima. Praktyka wykazuje, ze olej do 2-3 tys przebiegu ma
      mniejsza tendencje do osadzania sie kondensatu. Mozesz to napisac do VW, a do
      mnie wyslac list z gratulacjami od fabryki :)
      - innym dobrym sposobem, jest okresowe (2-3 tygodnie) przedmuchiwanie przewodow
      odpowietrzenia silnika, ale w nowoczesnych silnikach to kupe roboty. BTW- w
      dawnych silnikach wszelkie weze gumowe szly tak jak mogly, roznymi lukami, a w
      nowoczesnych sa rowno poukladane w kosteczke, pod katem prostym pozaginane - i
      w tych zalamaniach gromadzi sie ta piana z oleju, czyli moze wroca do dawnych
      rozwiazan, bo natura nie lubi kantow jak widac
      pzdr
        • Gość: mis Re: Właśnie dzisiaj rano... IP: *.stacje.agora.pl 10.01.03, 10:17
          Nie mam problemu z odpaleniem silnika, nawet w duze mrozy (-20). Pali od
          pierwszego strzalu. Problem w tym ,ze przy wiekszych mrozach tuz po odpaleniu
          komputer wydaje potrojny sygnal dzwiekowy - wszystkie kontrolki gasna. Z czym
          to moze miec zwiazek? Silnik rozgrzewa sie po jakichs 5km do 90 stopni i tak
          juz zostaje. Przy rozruchu na cieplo sygnalu brak. Wszystkie plyny
          eksploatacyjne oprocz oleju w skrzyni sa stosunkowo swieze. (Passat 1.8)
          • vwpassat Kontrolki i 3 x beep ... 10.01.03, 17:05
            Gość portalu: mis napisał(a):
            > Pali od pierwszego strzalu. Problem w tym ,ze przy wiekszych mrozach
            > tuz po odpaleniu komputer wydaje potrojny sygnal dzwiekowy - wszystkie
            > kontrolki gasna.

            U mnie taki efekt występował kiedy jeszcze przyzwyczajałem się do swojego
            sprzęgła i czasem ruszjąc sporadycznie gasł mi silnik (nie śmiejscie sie, ale
            ponad 300 Nm robi swoje). Chcąc szybko ponownie go uruchomić, przekręcałem
            jeszcze raz kluczyk, silnik odpalał, ale komputer odzywał się 3 razy jak
            piszesz a potem było OK. Nie przeszkadzało mi to jednak w kontynuowaniu jazdy.
            Z instrukcji obsługi wynika, że 3 sygnały to alarm i trzeba patrzeć na
            kontrolke która sie świeci. Jeśli alarm znika i kontrolki też to nie ma
            problemu. Wygląda na to, że komputer błędnie interpretuje jakiś sygnał z
            jednego czujników u ciebie przy mrozie, a u mnie jak ponownie zapalam auto tuż
            po zgaszeniu silnika.
            Swoja droga musze zapytać w serwisie czemu tak sie dzieje. Może tu chodzi o
            smarowanie ?

            P.S. Teraz nie mam z tym problemu, bo sprzęgło i 310 Nm mojego motorka już
            opanowałem ;-)
    • devote Re: Silniki VW umieraja z zimna 11.01.03, 01:39
      Gość portalu: Joasia napisał(a):


      > W Golfie "zdychaja" podnosniki okien

      a dokladnie plastikowe uchwyty ktore mocuja szybe do linki
      mam vw to wiem.w USA nazywa sie to "window regulator"
      vw naprawil ten problem niedawno bo w tej chwili juz sa metalowe uchwyty i
      wszystko jest juz pod kontrola


      • devote Re: Silniki VW umieraja z zimna 11.01.03, 02:14
        mam VW Bore VR6 od 3 lat i nie mam problemu z odpalaniem w zime.Co prawda zimy
        u mnie lagodniejsze ale akumulatora jeszce nie wymienialem.caly czas mam
        orginalny.silnik rozgrzewa sie po kilku minutach jazdy.zadnych problemow z
        silnikiem.

        sa natomisat inne malutkie usterki takie jak popsuty glosnik,jakis czujnik pod
        maska itd.

        ogolnie jestem zadowolony
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka