muszla77
25.05.06, 00:07
Zakupiłem w roku 2002 Renault Megane, nowiutki ślicznutki. Nówkę aby nic się
nie psuło. I się zaczeło:
w pierwszym roku wymiana 5 cewek (chociaż jest 4),
rozrusznik po 8 miesiącach do wymiany
akumulator do wymiany w drugim roku użytkowania
elektryka siadła po roku użytkowania lawetą do salonu (około 3 razy)
rolka napinąjąca pasek klinowy
wymiana pompki spryskiwacza
czujnik temparatury płynu chłodniczego
wymiana amortyzatorów
wymiana chłodnicy bo zardzewiała
wymiana sondy-lambdy
Samochód ogólnie ma przejechanych dopiero 78 000 km i jest garażowany
i jeszcze parę mam rzeczy do wymiany...
a może Renault Polska chciałoby odkupić ode mnie samochód?