czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej.....

25.05.06, 00:07
Zakupiłem w roku 2002 Renault Megane, nowiutki ślicznutki. Nówkę aby nic się
nie psuło. I się zaczeło:

w pierwszym roku wymiana 5 cewek (chociaż jest 4),
rozrusznik po 8 miesiącach do wymiany
akumulator do wymiany w drugim roku użytkowania
elektryka siadła po roku użytkowania lawetą do salonu (około 3 razy)
rolka napinąjąca pasek klinowy
wymiana pompki spryskiwacza
czujnik temparatury płynu chłodniczego
wymiana amortyzatorów
wymiana chłodnicy bo zardzewiała
wymiana sondy-lambdy

Samochód ogólnie ma przejechanych dopiero 78 000 km i jest garażowany
i jeszcze parę mam rzeczy do wymiany...
a może Renault Polska chciałoby odkupić ode mnie samochód?
    • jay_z Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 00:21
      Jak by to bylo USA to byl by typowy "lemonek" i musieli by odkupic, dajac nowy
      w zamian... ale nie jest.

      Przebieg... Boze, to juz sie do wymiany nadaje :)

      Co do reszty.
      Elektryka - typowe dla Megane;
      Amorki - czego sie spodziewasz po polskich drogach?
      Akumulator - zwykle gwarancje maja na 2 lata, wiec nic nadzwyczajenego;
      Co do reszty - miales pecha.
      • devote Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 01:30
        lemonek to chyba wtedy jak nie potrafia usunac usterki lub gdy nawala jedna
        zecz kilka razy
      • edek40 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:34
        Mam i mialem dwie mazdy, ktorych przebieg znalem (pozostalych dwoch nie jestem pewny). Jedna przejezdzila wylacznie w Polsce 200 kkm na komplecie amorkow i do wymiany poszty tylne, bo zaczely postukiwac. Moja obecna ma 240 kkm (w tym w Polsce okolo 200 kkm) i do wymiany sa rowniez tylne, bo postukuja. Oba samochody przechodza przeglady bez zastrzezen nt. amorkow.
        • waskes29 Edek sprawdz @ 25.05.06, 12:41

        • niknejm Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 13:25
          edek40 napisał:

          > Oba samochody
          > przechodza przeglady bez zastrzezen nt. amorkow

          To samo jest w starszych Hondach, nawet gdy amorki nie istnieją. Zmartwię Cię -
          po 160kkm jazdy w PL amorki nadają się już tylko do wymiany.
          Jak nie wierzysz, pojedź tam, gdzie testują amory po ich wyjęciu z samochodu.
          Przekonasz się na własne oczy. A dlaczego tak jest? Specyfika zawieszenia w
          niektórych modelach aut.

          Pzdr
          Niknejm
    • iberia30 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 10:40
      Laguna z 2003r. i tez wiecznie w serwisie-srednio raz w miesiacu (sprzeglo 3
      razy, remont skrzynie biegow 2 razy, permanentne problemy z elektronika
      wszelka, silniczek wycieraczki itd.itp.)
      Ty nie wymieniales silnika (przy ok.88tys km, Diesel 2,2)-nie zycze Ci tego ale
      kto wie moze jeszcze taka "przyjemnosc" przed Toba?

      Rozbraja mnie francuska mysl techniczna ostatnio, a dokladnie wczoraj na ten
      przyklad -w trafiku jest pekniety klosz-obudowa ochraniajacy tylna lampe i.....
      nie da sie wymienic samego klosza, tylko....klosz+cala lampa!To po jaka cholere
      jest ta obudowa chroniaca lampe....?
      • hybrydowy Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:02
        Trzeba było kupic Honde albo Toyote.
        • iberia30 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:05
          hybrydowy napisał:

          > Trzeba było kupic Honde albo Toyote.

          to sa auta sluzbowe....taki padl wybor, bo Laguna 1 spisywala sie znakomicie,
          na szczescie wszystkie trafiki poszly w jej slady a nie jej nastepczyni :-)
    • souls_hunter Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 10:55
      Bylo kupic mazde. Rocznik 1999 ok 120K km wymiany:
      - pasek rozrzadu,
      - pasek klinowy,
      - plyn hamulcowy, klocki hamulcowe z przodu
      - filtr powietrza 6x, filtr oleju i olej 2x do roku,
      - akumulator,
      - laczniki stabilizatora z przodu szt 2,
      - reszta lacznie z zarowkami - oryginalna
    • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:17
      Tylko Chuck Norris na 5 strzałów trafia 8.
      Ty na 4 cewki wymieniasz 5?

      Ja zakupiłem w roku 2000 Renault Scenic i na 120 tys. wymieniłem pasek rozrządu
      i sworzeń zwrotnicy oraz materiały eksploatacyjne.
      Zawieszenie oryginalna elektryka dziła cewki oryginalne nawet tłumiki.
      Zużycie oleju niezauważalne.
      Albo jesteś Trollem albo idiotą którego naciągają na niepotrzebne wymiany super
      fachowcy, którzy najczęściej występują w takim serwisie o zwanym ASO.
      • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:18
        I jeszcze jedno - Od kiedy to aluminiowe chłodnice rdzewieją ?
        • mameja21 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:30
          U nas w firmie w Scenicu 2,0 benzyna ( jeszcze 115 KM )przy przebiegu 150 km,
          w trzecim dniu użytkowania doszło do poważnej awarii silnika - uszkodzenie
          tłoków i zaworów.
          • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 16:19
            Pasek?
            Mój znajomy przejeździł 120 tysięcy meganką pojechał na okresową wymianę ASO
            wymieniło (jako że firmowy to w ASO) i po 15 km uszkodził silnik " fachowcy" tak
            wymienili pasek że szkoda mówić. Ale czy to wina konstruktora auta czy tego co
            montował?
            Czy gdyby taki palant pracował w ASO Toyoty to by się nie zdarzyło?
            Skończyło się tak ,że dostał nowy silnik.
        • mameja21 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 11:31
          Było to w roku 1999.
          • shelbygt500 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:14
            Potwierdzam całkowicie złą opinię o Megane. Koleżanka kupiła taki wynalazek (2
            letni wtedy), po czym przez stawiała się u mechanika co miesiąc albo częsciej,
            bo jak działała cała elektryka (rzadkość), to coą stukało w zawieszeniu, albo
            sie nie domykały drzwi albo............ Po 8 miesiącach ją sprzedała i kupiła
            zwykłego Golfa którym jeżdzi już 1,5 roku i nic ciekawego sie nie dzieje.
            Ja jeżdżę Volvo, z 90 roku które ma 365000 km(ja zrobiłem 110000) i silnik to
            na razie ideał, wszystkie elektryczne gadzety działają (włącznie z klimą) a w
            zawieszeniu zmieniałem tylko sworznie wachaczy i końcówki drążków(koszt części
            razem okoła 150PLN) oby tak dalej :)
            • fru.fru Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:18
              shelbygt500 napisał:
              > Ja jeżdżę Volvo, z 90 roku które ma 365000 km(ja zrobiłem 110000) i silnik to
              > na razie ideał, wszystkie elektryczne gadzety działają (włącznie z klimą) a w
              > zawieszeniu zmieniałem tylko sworznie wachaczy i końcówki drążków(koszt
              części
              > razem okoła 150PLN) oby tak dalej :)

              lubie takie opowiesci.pewnei bym uwierzyl, ale mialem przyjemosc zawrzec dluga
              znajomosc z 940 kombi z silnikiem 2,3 z 1993 roku(sprzedane przy 320kkm) i v70
              jezdzonym od 10 kkm do chwili obecnej czyli 294 kkm...(2,5tdi z `1998 roku)


              • shelbygt500 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 13:14
                Przepraszam, ale nie rozumiem. Twoje volvo były awaryjne, czy nie. Bo podważasz
                twierdzenie, o jakości tych aut, ale równocześnie piszesz że
                miałeś "przyjemność" używać aut tej marki (zresztą kupiłeś drugi model tej
                marki). Ja kupiłem właśnie to auto ze względu na pozytywne opinie użytkowników,
                które w moim wypadku się potwierdzają (wymieniam tylko części eksploatacyjne,
                klocki filtry itp) i nie moge złego słowa o tym aucie powiedzieć. Chociaż
                słyszałem, że nowsze auta już nie sa tak trwałe (może weszły do produkcji
                standardy forda :P). Pozdrawiam
                • fru.fru Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 13:59
                  W sumei spoko autka, ale obydwa egzempkarze, szczegolnie v70 napewno do
                  niesprawiajacych klopotow nie nalezaly.
                  940 w zasadzie ostatnie prawdziwe volvo, z topornym 2,3 tez sie poddawalo w
                  roznych sytuacjach.
                  NAtomiast v70 to ojeza..
                  Jesli faktycznie przy przebiegu o ktorym pisales zmieniasz tylko elementy
                  eksploatacyjne (klocki filtry itd) no to git..musisz miec sporo szczescia.
                  HINT 940 bylo mniej klopotliwe niz w chwili obecnej jest v70.
    • fru.fru Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:06
      a tu szczesliwy rolkarz:
      W lipcu kończy się gwarancja na moją E12 1.6. Przekazuję Wam informacje co
      przez okres trzech lat zostało wymienione w moim aucie.
      3. Szyba zegarów deski rozdielczej(potwornie sie rysowała)
      4. Likwidacja szpary nad radiem
      w mojej E12 sedan skończyła miesiąc temu, uzupełniam twoją listę o to co było
      dodatkowo u mnie (drobiazgów nie liczę):
      - amortyzatory z tyłu
      - silnik
      - sprzęgło

      przebieg 50 kkm

      Zrodlo tkp
    • misha75 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:06
      no to coś masz pecha albo nie umiesz eksploatować samochodu, u mnie w Megane
      Coupe pomiędzy rokiem 1999 a 2005 prawie nic sie nie działo a przejechalem ok
      150 kkm:
      - po wyjechaniu z salonu uszkodziła sie kontrolka zamkniecia drzwi
      - były ciągle problemy z uchylnymi tylnymi okienkami + jakieś tam elektryczne
      bzdety, ale w koncu to renault :-)
      - wymiana jeszcze na gwarancji fotela kierowcy - oryginalny się .... nadłamał
      - wymiana "głównego czujnika martwego pola" - cokolwiek to znaczy ....
      - pod plastikami na dachu pojawily sie ogniska rdzy
      - ani razu na lawecie
      - po 5 latach wymiana tłumików ... układ wydechowy ledwo się trzymał
      - akumulator i amory do końca oryginalne
      - normalne wymiany poszczególnych części tj pasek, klocki - uzsadanione
      przebiegiem samochodu

      Jak na 6 lat ekspoloatacji to chyba nie najgorzej, co ? Nie chcę
      usprawiedliwiac Renault, sam przeisadłem sie na coś japońskiego ale .... może
      więc to problem z Tobą jest a nie z samochodem ?
      • wlk.brytania Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:20
        Idac tym tropem rozumowania to z 70% uzytkownikow Renault jest cos nie
        tak...,bo przeciez nie z samochodem.
        A opinia o tym,ze wspomniana marka jest jednym z liderow awaryjnosci wziela sie
        z pewnie z nieprzychylnej propagandy.Poza tym w ASO Reno pracuja Niemcy i
        Japonczycy i tendencyjnie psuja to to,ile sie da...
        • misha75 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:25
          oj nie, chyba zle mnie zrozumiales, nie mam zamiaru być obrońca marki ani nie
          wietrze zadnych spisków, zwracam jednak uwage ze przy normalnej eksploatacji
          samochód sprawuje się ... no powiedzmy przeciętnie. Zdaje sobie sprawe ze
          samochody francuskie sa bardziej awaryjne (chociaz zaraz pewnie ktos tu napisze
          ze zadne statystyki tego nie potwierdzaja, hehe).

          tak wiec albo autor watku nie umie jezdzic albo jest jednym z "chorych,
          wiecznie niezadowolonych klientów" albo ma naprawdę wielkiego pecha.

        • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:40
          wlk.brytania napisał:

          > Idac tym tropem rozumowania to z 70% uzytkownikow Renault jest cos nie
          > tak...,bo przeciez nie z samochodem.

          Chyba przesadzasz tyle to nawet statystyki nie wykazują.
          Co najwyżej są to 2 samochody więcej na 1000 od np Toyoty w ADAC.
          Co do tego akurat wątku mam wątpliwości bo jeszcze nie widziałem aluminiowej
          zardzewiałej chłodnicy a często czytuję wątki w których psują się rzeczy ,
          których w Renault po prostu nie ma albo są zupełnie inne niż podaje narzekający
          albo ewidentnie są to wyniki fuszerek ASO - w to uwierzę bo przeżyłem na własnej
          skórze właśnie z Megane ale tu jedna uwaga to nie była wina auta tylko tych
          nieuków w ASO a to różnica.
          PS. Megane ma już 9 lat i dalej jest w rodzinie i jeździ bezawaryjnie.
          Skoro choć 1 przypadek jest dobry to oznacza że pozostałe też takimi być mogą
          czyż nie?

          Myślę, że VW ma za słabą sprzedaż wszak na rzecz Renault stracił sporo rynku w
          Europie to marketing propagandę rozsiewa o rzekomej awaryjności tych aut,
          czego nie musi robić w stosunku do Toyoty czy Hondy te sprzedają się słabo
          pomimo super pozycji w rankingach bezawaryjności.
          Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o... pieniądze.
          • waskes29 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:58
            chris62 napisał:


            > Myślę, że VW ma za słabą sprzedaż wszak na rzecz Renault stracił sporo rynku w
            > Europie to marketing propagandę rozsiewa o rzekomej awaryjności tych aut,
            > czego nie musi robić w stosunku do Toyoty czy Hondy te sprzedają się słabo
            > pomimo super pozycji w rankingach bezawaryjności.
            > Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o... pieniądze.
            No to teraz pojechales ,jak czesto sie z Toba zgadzalem to teraz
            przesadziles z argumentami ze rankingi awaryjnosci czy usterkowosci sa
            robione przez VW zeby utopic renault.Nie wiem ile masz lat ale sadzac po
            tej wypowiedzi mozna by przypuszczac ze 7 skonczone nie wiecej.
            Soro juz VW bralby udzial w tych rankingach to kreowal bys sie na
            lepsze samochody nie tylko od Renault ale rowniez od japonskich
            samochodwow zeby byc jeszcze bardziej pierwszy.Co ty uwazasz ze VW
            produkuje statystyki w taki sposob zeby oczernic Renault a wyroznia
            samochody japonskie?Gdzie w tym logika i chociaz odrobine sensu?
            I jeszcze jedno na koniec - VW od 5 lat notuje rekordowe wzrosty
            sprzedazy , a Renault spadek i to ostanio spory wiec nie wymyslaj teraz
            ze VW ratuje sie w taki sposob bo ma kiepska sprzedaz.Zobacz na wyniki z
            tego roku VW ma ponad 15% wzrost sprzedazy i to jest jedyny tak
            wysoki wynik wsrod duzych producentow.
            • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 15:44
              waskes29 napisał:
              > tej wypowiedzi mozna by przypuszczac ze 7 skonczone nie wiecej.
              > Soro juz VW bralby udzial w tych rankingach to kreowal bys sie na
              > lepsze samochody nie tylko od Renault ale rowniez od japonskich
              > samochodwow zeby byc jeszcze bardziej pierwszy.Co ty uwazasz ze VW
              > produkuje statystyki w taki sposob zeby oczernic Renault a wyroznia
              > samochody japonskie?Gdzie w tym logika i chociaz odrobine sensu?
              > I jeszcze jedno na koniec - VW od 5 lat notuje rekordowe wzrosty
              > sprzedazy ,

              Nigdzie nie napisałem, że to VW produkuje statystyki tylko, że wiele opinii o
              awariach wygląda podejrzanie, rozumiem że auto może siękomuś popsuć ale jak
              tktoś pisze że cop 5 minut auto mu siępsuje i rdzewiejae aluminiowa chłodnica to
              sorry. Na takie bujdy to tylko humanista sięnabierze nie mający pojęcia o
              technice i chyba na to ktoś taki liczy wszak klienci salonów to często laicy
              techniczni. Zastanawiam się komu zależy na takich głupotach i tyle.
              Z analizy rynku podejrzenia padło na.. Kulczyka :)
              Zgadza się VW podnosi sprzedaż a Renault owszem ma spadek ale i tak sprzedaje
              bardzo dużo jest więc pierwszym konkurentem na europejskim rynku.
              W ty roku jest tak jak piszesz a w poprzednim Renault sprzedawało więcej od VW.
              Gdyby to było normą co tu się wypisuje to już by tej firmy nie było ale jest i
              ma się świetnie. Nie wiem tylko komu i dlaczego to przeszkadza.
              No ale OK poniosło mnie z może to nie VW może to Toyota wszak to specjaliści od
              prania mózgów :)
              • waskes29 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 16:15
                chris62 napisał:


                > Nigdzie nie napisałem, że to VW produkuje statystyki tylko, że wiele opinii o
                > awariach wygląda podejrzanie, rozumiem że auto może siękomuś popsuć ale jak
                > tktoś pisze że cop 5 minut auto mu siępsuje i rdzewiejae aluminiowa chłodnica
                t
                > o
                > sorry. Na takie bujdy to tylko humanista sięnabierze nie mający pojęcia o
                > technice i chyba na to ktoś taki liczy wszak klienci salonów to często laicy
                > techniczni. Zastanawiam się komu zależy na takich głupotach i tyle.

                No to wiec wlasnie przestan sie przejmowac takimi wpisami i tymi
                wszystkimi gowno wartymi statystykami .
                Kto na to patrzy chyba tylko fani japonczykow.W UK gdzie od 20 lat
                japonczycy maja swoje fabryki a w rankingach wszystkie czolowe miejsca tez
                sa ich -i co z tego wynika?Otoz tylko to ze ich samochody sprzedaja sie
                kiepsko,a tym czasem samochody francuskie sprzedaja sie tam zaskakujaco
                dobrze.I to jest najwazniejsza statystyka dla mnie mowi wszystko .


                > Zgadza się VW podnosi sprzedaż a Renault owszem ma spadek ale i tak sprzedaje
                > bardzo dużo jest więc pierwszym konkurentem na europejskim rynku.
                > W ty roku jest tak jak piszesz a w poprzednim Renault sprzedawało więcej od
                VW.
                Nieprawda wlasnie w zeszlym roku znowu VW wyprzedzilo Renault ktore od
                jakiegos czasu bylo liderem sprzedazy.

                > Gdyby to było normą co tu się wypisuje to już by tej firmy nie było ale jest i
                > ma się świetnie. Nie wiem tylko komu i dlaczego to przeszkadza.
                > No ale OK poniosło mnie z może to nie VW może to Toyota wszak to specjaliści
                od
                > prania mózgów :)

                Tu nie ma zadnej spiskowej teorii tylko na innych normalnych rynkach
                nikt nie przywiazuje glownej wagi do jakis statystyk ktore sa robione
                tylko po to zeby cos sie dzialo .Ludzie tam kupuja samchody takie jakie im
                sie podobaja ,jakie potrzebuja i na jakie ich stac .A u nas patrzy sie na
                statystyke ze strachu zeby sie czasem nie pierdo**l ,w/g niej kupuje sie
                samochod a pozniej wmawia sobie jaki to on jest dobry- bo musi byc dobry
                skoro go juz mam .
                Czasami odnosze wrazenie ze Polska to jakas kolonia Japonczykow.Tu kazdy
                doradza tylko japonskie samochody-kup mazde ,kup honde, tylko nissana !To co
                ten nasz kraj jest juz najbardziej rozwiniety motoryzacyjnie ze wiemy
                ktore tylko marki sa najlepsze,a ciemna bogata Europa kupuje tez szmelc
                wlasnej produkcji?
                • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 26.05.06, 14:56
                  Nic dodać nic ując :)

                  Ale dodam:)
                  Dziwi mnie że w czasach kiedy raczej wszystkie auta są porównywalne składane z
                  podzespołów od tych samych dostawców ktoś dorabia ideologie jakoby firma Toyota
                  była bezawaryjna a inne to psują się co 5 km.
                  Psychoza jakaś czy co? Po co Toyota ma serwisy?
                  Mamy owszem przypadki jakichś awarii wieku dziecięcego wynikłymi z ciągłego
                  pośpiechu i np znane przypadki awarii kart "hands free" w lagunach ale to cena
                  postępu Toyota ich nie miała to nie mogły się psuć.
                  Najlepiej poczekać aż technologia zostanie opanowana i wtedy zastosować w swoich
                  pojazdach niech inni ryzykują to jest ich polityka.
                  Podobna sprawa z czujnikami ciśnienia w oponach i z wieloma innym urządzeniami.
                  Eurpejskie auta prą do przodu forsują nowe technologie a taka Honda dopiero od
                  niedawana ma diesla to jak miała się psuć w czasie kiedy europejski diesle
                  płaciły frycowe za rozwój common rail?
                  Statystyka nie rozróżnia benzynowy czy diesel tylko model.
                  Weźmy koreańskie auta - technologe stare trochę udoskonalone i całkiem sprawne
                  pojazdy niestety ich parametry trudno porównać do najnowszych europejskich
                  konstrukcji.

                  Ja każde auto traktuję jako odosobniony indywidualny przypadek bez względu na
                  markę i jeszcze nigdy na tym się nie zawiodłem nawet na Ladzie Samarze.

                  Sprzedaż jest jakimś wyznacznikiem np Niemcy przywiązani do rodzimej produkcji z
                  importowanych aut od lat najchętniej kupują Renault - dlaczego nie Toyotę?
                  Statystyki będą wiarygodne jak ktoś wyjaśni w jaki sposób są robione dla mnie
                  nie dziwne że Toyota zajmuje wysokie miejsce w ADAC bo ile razy próbowałem
                  porównać na niemieckiej autostradzie ilość aut na drodze to Toyot było 10 razy
                  mniej niż najczęściej spotykanych VW więc jakie jest prawdopodobieństwo
                  spotkania zepsutej Toyoty do VW?
                  I patrząc na spokojnie w wyniki statystyk to widzę zależność między ilością aut
                  na drodze a miejscem w statystyce ADAC to potwierdza moje przypuszczenia.

                  A Dekra lub TUV? śmiechu warte poważne usterki oświetlemnia spalona żarówka albo
                  zaśniedziała wtyczka lampy tylnej.
                  Zresztąnawet w statystyce Dekry 2 lata temu moje auto zajmowało 44 pozycję w
                  kategorii 5-6 lat teraz to samo auto zajmuje coś około 80 -tego miejsca czyż to
                  nie dziwne?.

                  Ja do każdej propagandy odnoszę się z rezerwą i mam własne przemyślenia co
                  niektórzy ślepo wierzą we wszystko.
                  Idealnych aut nie ma - każde ma jakieś wady i zalety za określoną cenę więc
                  każde jest jakimś kompromisem.

                  > Czasami odnosze wrazenie ze Polska to jakas kolonia Japonczykow.Tu kazdy
                  > doradza tylko japonskie samochody-kup mazde ,kup honde, tylko nissana !
                  Nie każdy, są zwolennicy różnych opcji ale to faktycznie większość.
                  Ja nikomu nie wciskam co ma kupić niech kupuje co uważa ale częst jest tak że
                  ktoś się zastanawia i jest jak piszesz - T, H,M, N byle japoński bo inne to po
                  wyjeździe z salonu się rozsypią.
                  To, że fotele dla krasnoludków plastik fantastik i w przypadku co niektórych
                  kiepska odporność na korozję to już nieistotne.
                  • habudzik Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 26.05.06, 20:35
                    chris62 napisał:

                    > Nic dodać nic ując :)
                    >
                    > Ale dodam:)
                    > Dziwi mnie że w czasach kiedy raczej wszystkie auta są porównywalne składane z
                    > podzespołów od tych samych dostawców ktoś dorabia ideologie jakoby firma Toyota
                    > była bezawaryjna a inne to psują się co 5 km.
                    > Psychoza jakaś czy co? Po co Toyota ma serwisy?
                    > Mamy owszem przypadki jakichś awarii wieku dziecięcego wynikłymi z ciągłego
                    > pośpiechu i np znane przypadki awarii kart "hands free" w lagunach ale to cena
                    > postępu Toyota ich nie miała to nie mogły się psuć.

                    Dokładnie. Co ma sie psuć w gołym samochodzie . Mazda 6 i MB klasa C - ta
                    pierwsza ma tylko 4 układy sterujące a C klasa kilkanaście .
    • habudzik Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=22225962&a=22290330
      • misha75 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:58
        wyrazy współczucia, teraz Cię rozumiem ...
    • iberia30 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 12:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=39226635&a=39226635
      • wlk.brytania Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 13:17
        Chris,napisales ze na 1000 samochodow Renault zepsuje sie 2 wiecej niz u
        najlepszych.Nie robmy sobie jaj...Gratuluje ze Ty masz dwa i Tobie sie nie
        psuja,bo widac z tego ze jestes szczesciarzem.
        • misha75 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 13:32
          mówią że miłość jest ślepa :)
        • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 16:14
          Powiedz co innego wynika z tych statystyk?
          Na szczycie widzę około 2% w środku 3% a na dole 4-6 %
          1 Procent = 1/100 czyli różnica jak dla mnie żadna.
          Można ją uznać za błąd wynikły próbki statystycznej.
          Nawet róznicą 10% nie ma się co podniecać.

          ...Gratuluje ze Ty masz dwa i Tobie sie nie
          > psuja,bo widac z tego ze jestes szczesciarzem.

          A niech Ci będzie rzeczywiście jestem - ponad 6 lat bez awarii we francuskim
          aucie a w międzyczasie wiele Hond i Fordów zardzewieć zdążyło wiele Passatów
          skradziono wszak części zamienne są poszukiwane na giełdzie w Gliwicach
          zwłąszcza wahacze, ileś tam Peugeotów 307 się spaliło i kilka BMW również bo
          fotele się zapalały Toyota też sporo wezwała na recalle a z powodu awarii układu
          kierowniczego w Japonii zginął kierowca Toyoty itd. o słynnym wypijaniu oleju
          nie wspominając. inne renówki paliły cewki i turbinki, długo by tak wymieniać
          która marka nie miała problemów?
          6 lat w motoryzacji to cała epoka a pomyśleć, że drugie auto ma 9 lat i nawet
          kropki rdzy nie ma i dalej jeździ wszak to nienormalne powinno się po roku
          rozsypać bo tyle gwarancja wynosiła co nie?
          Borąc to wszystko pod uwagę muszę Ci przyznać rację miałem szczęście więc chyba
          dopłacę Renault bo za tanio kupiłem to auto i jeszcze list z podziękowaniem
          wyślę że dla mnie zrobili specjalne cudo.
          Życzę Ci więc również takiego szczęścia :)
          • wlk.brytania Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 17:16
            Ja nie polegam na szczesciu...Pewnie dlatego wybieralem dotad samochody
            niemieckie,teraz japonskie.
            A nad Twoimi wpisami po malu nie potrafie przejsc obojetnie,bo juz chyba
            pietnascie(jestem tu 3 lata) razy czytalem o tym Twoim Sceniku co to sie nie
            zepsul i ze nie ma na niego mocnych,bo kazdego kompakta "robisz" jak chcesz...
            Skoro wiec,tak nachalnie to podkreslasz to najwyrazniej sam uwazasz sie za
            szczesciarza...I ja sie nie dziwie.
            • chris62 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 26.05.06, 10:28
              wlk.brytania napisał:

              > Ja nie polegam na szczesciu...Pewnie dlatego wybieralem dotad samochody
              > niemieckie,teraz japonskie.

              No i fajnie Twój wybór ale ja twierdzę,że lepiej mieć francuskie auto i
              szczęście niż japońskie i pecha.
              Takiego pecha miał np. mój kolega - zatarł Toyotę we Francji wracając z wczasów
              w Hiszpanii.

              Ja bym może też kupił niemieckie lub japońskie gdyby nie to, że po wycieczce po
              salonach za pieniądze które mogłem wydać wybór był taki :
              1. VW Golf 1,6 16V 100 KM półgolas
              2. Scenic 2,0 16V 140 KM prawie full wypas.

              To była przyczyna wyboru - lepsza oferta !!!
              Nawet nie Megane tylko Scenic za te same pieniądze co Golf.
              Megane było sporo tańsze.
              Miałem wiele aut nawet ładę i ŻADEN mi się nie psuł ale jak ktoś potrafi zepsuć
              nawet kulkę od łożyska to i najlepsze auto mu nic nie pomoże.

              Co do moich wpisów to OK możesz nie przechodzić obojętnie ja też nie przechodzę
              jak ktoś wypisuje bzdury o Renault ja tam nie piszę, że japońskie auta czy
              niemieckie psująsieco 5 minut i rozsypują po wyjeździe z salonu i nikomu nie
              wciskam "kup Renault a nie Toyotę" co najwyżej zwrócę uwagę na niektóre aspekty
              więc o co Ci chodzi?
              Skoro czytujesz i moje wpisy to zapewne też zauważyłeś że krytykuję poziom usług
              ASO a zwłaszcza w Renault bo uważam że 70% kłopotów jakie ludzie mająz tymi
              autami to po prostu ignorancja uczniów tam pracujacych.
              Zresztąo czym tu mówić nawet w serwisie rowerowym zrobią Cię w bambuko wmawiając
              że łożysko się posypało i trzeba całe koło wymienić z zębatką jak mnie wmawiano
              a wystarczyło wyjąć jedną podkładkę i dokręcić. Taki kraj po prostu i wielu
              naiwniaków co na codzień w TVP widać z tego żyją oszuści.
              Rynek samochodów jest tak duży że oszuści majątu raj wcisną humaniście wszystko
              a zwłaszcza właściecielowi francuza wykorzystując obiegowe opinie o rzekomej
              delikatności tych aut.
              Potem taki jeleń wypisuje na forum że mu aluminiowa chłodnica zardzewiała i inne
              pierdoły - tylko imbecyl w to uwierzy.

              Piszesz że polegam na szczęściu - NIE!
              Polegam na własnej wiedzy i doświadczeniu dlatego mogę sobie pozwolić na zakup
              tańszego auta i jeździć nim równie bezawaryjnie jak dużo droższym bo po prostu
              umiem to robić jak ktoś nie potrafi to niech płaci i zamiast jeździć w upał
              klimatyzowanym autem niech się poci w bezawaryjnym golasie (tu mowa o tych co
              kupują golasa niemieckiego lub japońskiego golasa za cenę wyposażonego francuza)

              Nie rozumiem też czemu właśnie właścieciele niemieckich czy japońskich aut
              najeżdżają na tych co są zadowoleni z francuskich.

              A co do "robienia jak chcę" kompaktów nie pisałem nigdy że każdego a owszem w
              przypadku typowych kompaktów za zbliżone pieniądze to prawda.
              Typowy kompakt jaki kupuje się w Polsce to silniczki 1,3-1,6 do 115 KM.
              Ja mam 140 KM i 191 Nm więc czy to Cię dziwi ?
              Niemniej nie pisałem takich głupot tylko kiedyś opisywałem ,że kierowca
              wyprzedzanej przeze mnie Toyoty Corolla za wszelką cenę nie chciał dać się
              wyprzedzić i szlag go trafiał że niewiele może, ale czy to znaczy "każdy
              kompakt" ? Za stary jestem żeby twierdzić, że mam najlepsze i najszybsze auto-
              ja tylko twierdzę, że mam odpowiednie i wystraczające do SWOICH potrzeb.
              To może tyle, życzę zadowolenia z własnego wozidełka choćw sumie nie wiem czym
              jeździsz.

              • brittanic Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 26.05.06, 12:28
                Odpowiedz na tyle ludzka,ze napewno nie warto byc dalej
                zacietrzewionym.Pozdrawiam i szerokiej drogi.
            • mameja21 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 26.05.06, 13:57
              wlk.brytania napisał:
              juz chyba
              > pietnascie(jestem tu 3 lata) razy czytalem o tym Twoim Sceniku co to sie nie
              > zepsul i ze nie ma na niego mocnych,bo kazdego kompakta "robisz" jak chcesz

              Oj,chyba sporo więcej niż piętnaście razy.
              W zasadzie treść większości postów Chrisa62 można z góry przewidzieć.
    • abruzzese Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 17:26
      No to Panie kolego z deczka sie przejaechales.Ja na Twoim miejscu kupl sobie Bmw
      np. 318 full opcja z 97 rok i napewno nie mial bys tyle problemow co z ta
      meganka.Aha i nie sugeruj sie tym ze Bmw to auto w ktore trzeba wlozyc nie
      wiadomo ile kasy.Wiadome jest ze jak kupisz uzywany cos z nim musisz porobic ale
      potem bedziesz wiedzial na czym stoisz i bedziesz dlugo jezdzil.Pozdrawiam
    • odin-2 Re: czy ktoś wymieniał w nowym samochodzie więcej 25.05.06, 18:01
      Autor: muszla77
      Data: 25.05.06, 00:07

      twoje auto mialo "choroby wieku dzieciecego" ,-podobnie bylo z moim pierwszym
      Peugeotem ( 405 SRi ) z 1989 roku - nastepne Peugeoty byly bezproblemowe .

      Najbezpieczniej jest kupic nowe auto "wychodzacego" modelu - sprawdzone,bez
      "odry" "ospy" i innej "czerwonki" .Pzdr.
    • xxbms Re: kup mrsedesa to zobaczysz co to jakość 27.05.06, 14:45
      za 200 000zł - 43 usterki w ciagu roku, rdza, lakier zmył się, silnik głosny
      jak czołg, a elektronika non-stop czerwony burdel z napisem "VISIT WORKSHOP"

      • habudzik Re: kup mrsedesa to zobaczysz co to jakość 27.05.06, 14:55
        xxbms napisał:

        > za 200 000zł - 43 usterki w ciagu roku, rdza, lakier zmył się, silnik głosny
        > jak czołg, a elektronika non-stop czerwony burdel z napisem "VISIT WORKSHOP"

        I oczy-wiście lizingowany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja