Garaz na drugim koncu miasta - zalosne.

25.05.06, 15:44
Czy sa tu osobniki ktore trzymaja auto w garazu oddalonym od mieszkania?
Zdarzlo mi sie zaobserwowac szczyty masochizmu gdy jeden znajomy do garazu
dojezdzal autobusem 3 przystanki.
To tak jakby zamontowac muszle klozetowa w lazience, a spluczke w kuchni albo
na balkonie sasiadow.

Wytlumaczcie mi prosze.. jaki jest sens trzymania auta do ktorego trzeba
dojechac autobusem albo nawet na piechote wiecej niz 5 minut?
    • emes-nju Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 15:45
      mazowsze123 napisał:

      > Czy sa tu osobniki ktore trzymaja auto w garazu oddalonym od mieszkania?
      > Zdarzlo mi sie zaobserwowac szczyty masochizmu gdy jeden znajomy do garazu
      > dojezdzal autobusem 3 przystanki.


      Jechales za nim?! To zalosne.
      • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 15:46
        > Jechales za nim?! To zalosne.

        Podwiozle go, i to dopiero zalosne bylo.
        • kszyrztow Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 15:52
          mazowsze123 napisał:

          > > Jechales za nim?! To zalosne.
          >
          > Podwiozle go, i to dopiero zalosne bylo.

          a Ty co, prawa do ikarusa nabyłeś? Przez zasiedzenie? Jak można kogoś podwieźć
          środkiem komunikacji podmiejskiej będąć pasażerem? Się pytam.
          • robert888 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 15:55
            bo mazofsze robi w zajezdni Kleszczowa i kasuje pana...
          • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 15:55
            lepiej sie od razu przyznaj ile kwadransow tobie zabiera dobrniecie do auta w
            garazu?
            • dgr Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 11:09
              Objawił nam się nowy mistrz ciętej riposty ;)
    • mazowsze123 lista zalosnych 25.05.06, 16:06
      Jak do tej pory wyszlo na jaw ze mamy na forum nastepujacych milosnikow
      trzymania auta daleko od mieszkania:

      emes-nju
      kszyrztow
      robert888

      A co robicie w deszczowa pogode? Pociskacie z parasolem przez knieje i łąki?
      • robert888 yhy 25.05.06, 16:13
    • lestat99 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 16:22
      Pięć minut piechotą to daleko?
      Jak na moje oko w czasie 5 minut przeciętnie można przejść jakieś 300-450
      metrów. Nie jest to jakiś strzaszy dystans jeśli mieszkasz w kamienicach w
      których nie ma podziemnych miejsc parkingowych lub miejsc parkingowych przed
      budynkiem.
      Słyszałeś może slogan, że ruch to zdrowie? Codziennie przespacerować się
      chociaż 500 metrów wyjdzie Ci na zrdowie.

      Jeśli ktoś ma solidny murowany garaż to zimą ma ułatwione odpalanie a i grad
      nie zrobi wgnieceń w karoserii.

      Serio masz jakieś problemy skoro wszystko Cię denerwuje. Demokracja to taki
      ustrój, w którym każdy ma prawo do wolności osobistej o ile wolność ta nie stoi
      w sprzeczności z prawem lub prawami innych osób.
      • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 16:28
        > Serio masz jakieś problemy skoro wszystko Cię denerwuje.

        Mnie to nie denerwuje, a smieszy.

        >Demokracja to taki
        > ustrój, w którym każdy ma prawo do wolności osobistej o ile wolność ta nie
        >stoi w sprzeczności z prawem lub prawami innych osób.

        I kazdy ma prawo dojezdzac do swojego auta nawet pociagiem. A inni maja prawo
        sie z takich ludzi nabijac.
        Ja niestety nie mam garazu bo nie bylo zadnych w poblizu, a na glowe nie
        upadlem zeby gdzies hen hen za lasami takowy kupowac.

    • jusytka Może dlatego, żeby przypominać faceta, a nie ... 25.05.06, 17:34
      grubą kluchę, dla której przejście dłuzsze niz 5 min. to problem ;(
      • mazowsze123 Re: Może dlatego, żeby przypominać faceta, a nie 25.05.06, 17:55
        > grubą kluchę, dla której przejście dłuzsze niz 5 min. to problem ;(

        z kazdym mailem pograzasz sie coraz bardziej. Jak ktos kupuje garaz daleko, bo
        ma w celu dbanie o kondycje to juz glupszego powodu znalezc nie mozna. Od
        dbania o kondycje jest basen, bieznia, silownia, tenis ...etc
        • jusytka Re: Może dlatego, żeby przypominać faceta, a nie 25.05.06, 18:15
          A gdzie ja napisałam, ze w tym celu został kupiony garaż? Dla mnie chore jest,
          gdy dla kogos 10 minutowe przejście jest tak wielkim problemem.
    • iberia30 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 17:38
      podrzuce ci kolejny temat do nastepnego durnego watku:na parkigu gdzie trzymam
      swoje 4 kolka parkuje Ford..Probe, od mniej wiecej pol roku auto stoi i...nikt
      nim nie jezdzi, a na pewno nie codziennie (stal cala zime pod biala pierzynka),
      wiec pytanie brzmi:po co ktos kupil auto i postawil na parkingu strzezonym
      skoro nim nie jezdzi albo jezdzi raz na miesiac?I pytanie drugie, dlaczego
      parkujace obok mnie punto 1, cala zime (opd konca grudnia do konca marca) stal
      nie uzywany, a teraz jego wlasciciel uzywa go....sporadycznie.
      • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 17:57
        To juz jest mniejsze idioctwo miec auto i nim nie jezdzic. Bo np moze sie
        przydac sporadycznie.
        Natomiast uzywac samochod i nie miec go w zasiegu w razie potrzeby to juz
        kompletne dno.
        • iberia30 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 18:04
          mazowsze123 napisał:

          > To juz jest mniejsze idioctwo miec auto i nim nie jezdzic. Bo np moze sie
          > przydac sporadycznie.

          do tego sa srodki komunikacji lub taxi.....


          • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 18:07
            > do tego sa srodki komunikacji lub taxi.....

            Nie twierdze ze to super madre ale i tak o wiele mniejsza glupota niez garaz na
            drugim koncu miasta
      • jusytka Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 18:17
        Własnie, ciekawe, jaki kolejny głupi wątek wymysli autor tego?
    • odin-2 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 18:08
      mazowsze123 napisał:

      > Czy sa tu osobniki ktore trzymaja auto w garazu oddalonym od mieszkania?
      > Zdarzlo mi sie zaobserwowac szczyty masochizmu gdy jeden znajomy do garazu
      > dojezdzal autobusem 3 przystanki.
      > To tak jakby zamontowac muszle klozetowa w lazience, a spluczke w kuchni albo
      > na balkonie sasiadow.


      Jak bedziesz w London lub NY sprawdz gdzie ludzie garazuja swe bolidy ,ile
      przystankow od apartment .
      > Wytlumaczcie mi prosze.. jaki jest sens trzymania auta do ktorego trzeba
      > dojechac autobusem albo nawet na piechote wiecej niz 5 minut?
      • leon.zbowidowiec Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 25.05.06, 21:53
        Nie trzeba az do Londynu czy NY - wystarczy Madryt, Barcelona czy Rzym. Ale jak
        mazofsze123 najdalej w zyciu byl na parkingu w Jankach to i tak nie zrozumie ze
        mozna miec garaz oddalony od mieszkania nawet dalej niz 3 przystanki.
        • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 08:46
          Dlaczego macie kompleksy?
          Powolujac sie na opcokrajowcow pokazujecie ze sa oni dla was guru a siebie
          macie za nic i wszystko co oni zrobia to dla was swiete.
          No coz. Ja uwazam ze i tam ,tak jak i tu sa i ludzie madrzy i ci mniej
          rozgarnieci, a nie mysle tak jak wy ze wszyscy tam to geniusze.



    • mi44 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 09:27
      mój sąsiad był lepszy.Miał garaż 7 km. od domu.Dojeżdżał rowerem i bardzo sobie
      chwalił.A żeby zminimalizować koszta dojazdu z domu do garażu założył instalację
      gazową.Corsa 1,0,rocznik 89
      • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 09:34
        I pomyslec,wnioskujac po innych wypowiedziach, ze takich tu na forum wiecej
        przypadkow:)

    • javus Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 10:34
      no coz przykra sytuacja, ale czasem tak jest ze ludzie zyja dla samochodu. Ja
      uzywam samochodu i nie wyobrazam sobie zebym musial codziennie jezdzic autobusem
      zeby go wziasc z garazu :) moze dla niego po prostu to auto to dorobek zycia i
      nie trudno mu jechac tak daleko.
    • totalbalalaykashow Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 10:40
      wstrząsające, napisz o tym do "Bravo"
      • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 10:53
        > wstrząsające, napisz o tym do "Bravo"

        Dobry pomysl. A ty dopiszesz wspomnienia garazujacego za gorami lasami.
        • totalbalalaykashow Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 11:05
          mazowsze123 napisał:

          >A ty dopiszesz wspomnienia garazujacego za gorami lasami.

          a po cóż miałbym to robić? ja z tym nie mam problemów.
          • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 11:07
            > a po cóż miałbym to robić? ja z tym nie mam problemów.

            A co robisz jak autobus nawali?
            masz bilet miesieczny czy jezdzisz na gape?
            • totalbalalaykashow Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 11:18
              mazowsze123 napisał:

              > > a po cóż miałbym to robić? ja z tym nie mam problemów.
              >
              > A co robisz jak autobus nawali?
              > masz bilet miesieczny czy jezdzisz na gape?

              niosą mnie w lektyce
              • mazowsze123 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 11:33
                no wiec sam widzisz ze takie wyznnia dojezdzajace go garazu moga byc ciekawe:)
    • gosc82 Re: Garaz na drugim koncu miasta - zalosne. 26.05.06, 18:20
      Porozmawiają z ojcem, żeby gdzies blizej znalazl sobie parking... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja