Gość: ixi
IP: 212.244.83.*
13.01.03, 20:14
Szukam dla żony małego autka do jazdy głownie po mieście,
myślałem o jakimś używanym- z tymi jednak bywa różnie.
Odwiedziłem salon Fiata- wyprzedaże rocznika 2002.
Nowego (tj. z 2002r) Seicento z silniczkiem 1.1 (tylko już te sprzedają)
możnie obecnie nabyć uwzględniając rabat za 19.600 zł. Samochód
posiadałby 2-letnią gwarancję. Sprzedawca dorzuca jeszcze jako
extra opony zimowe. Teraz już sam nie wiem- kupić nowe Seicento (auto jakie
jest wie każdy) i mieć minimum przez najbliższe 2 lata spokój z tytułu
bezpropblemowego jeżdzenia czy też kupić coś używanego ale z tym to
nigdy się nie ma pewności- no i są koszty od razu wymiany płynów, pasków, z
reguły także opon i klocków hamulcowych.
Jak już wspomniałem- autko miałoby być głównie do miasta, średnie przebiegi
roczne w granicach 10.000 km.
Co o tym myślicie- co jest lepszym wyborem zakładając, że autem bedzie się
jeździło przez minimum 5 lat ?
pozdr.
ixi