2 lata za wypadek

IP: 217.153.121.* 16.01.03, 13:11
Nareszcie jakis przejaw normalnosci w tym kraju. Tak powinno byc zawsze - za swiadome nieprzestrzeganie
przepisow (80 km/h na ograniczeniu 50) i spowodowanie przy tym wypadku nalezy poniesc surowa kare. Jesli
tak bedzie za kazdym razem, to moze troche ostudzi to tych, ktorzy jezdza "szybko, ale bezpiecznie" i uwazaja,
ze przepisy ich nie dotycza.
    • wichura Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 13:38
      Surowe kary powinny być wymierzane za spowodowanie wypadku drogowego (bądź
      stworzenie poważnego zagrożenia wypadkiem) a nie za jazdę o 30 czy 50 km/h
      szybszą, niż nasze idiotyczne przepisy. Ja jeżdżę ekstremalnie szybko, ale
      pewnie (wiem, na ile stać mnie i mój samochód, uważam na drogę i innych). Za 91
      kmh na 60-ce dostałem 300 PLN mandatu, a debil, który 7 m-cy później zrobił mi
      garaż z bagażnika 100 PLN (bo biedny, ze wsi i "tylko" nie zachował należnego
      odstępu). Karać idiotów, a nie łamiących przepisy.
      PS: Żadnej litości dla pijaków, a wyrok który skomentowałeś właśnie takiej
      sprawy dotyczył.
      • Gość: Kicur Re: 2 lata za wypadek IP: *.bielsko.msk.pl 16.01.03, 14:42
        wichura napisał:

        > Surowe kary powinny być wymierzane za spowodowanie wypadku drogowego (bądź
        > stworzenie poważnego zagrożenia wypadkiem) a nie za jazdę o 30 czy 50 km/h
        > szybszą, niż nasze idiotyczne przepisy. Ja jeżdżę ekstremalnie szybko, ale
        > pewnie (wiem, na ile stać mnie i mój samochód, uważam na drogę i innych). Za
        91
        >
        > kmh na 60-ce dostałem 300 PLN mandatu, a debil, który 7 m-cy później zrobił
        mi
        > garaż z bagażnika 100 PLN (bo biedny, ze wsi i "tylko" nie zachował należnego
        > odstępu). Karać idiotów, a nie łamiących przepisy.
        > PS: Żadnej litości dla pijaków, a wyrok który skomentowałeś właśnie takiej
        > sprawy dotyczył.

        Może się mylę, ale TEN wyrok NIE DOTYCZY jazdy po pijaku, a jeśliby dotyczył,
        to zgadzam się z Tobą w całości.
        Poza tym i tak się zgadzam w całej reszcie, tak samo w...rwia mnie jak ja za
        przekroczenie prędkości np. o 20 km/H w terenie niezabud. dostaję mandat, a na
        idiotę, co nagimnnie w mieście jeździ bez migacza - POlicja nawet nie zwraca
        uwagi.
        Natomiast w sytuacji, kiedy to - jak informują media - sprawca NIE uciekł z
        miejsca wypadku, przyznał się, uzyskał przebaczenie rodzin, mało tego: wypłacił
        kolosalne (jak na prywatną osobę, oczywiście - ja tutaj życia nie wyceniam!)
        odszkodowanie w wys. 70.000 zł - 2 lata BEZ zawieszenia - to chyba przesada...
        Ale ja też spotykałem się z bezsensownymi wyrokami i stawiam na to, że sąd
        wyższej instancji zmieni go na korzyść oskarżonego.
        Pozdr.
        • wichura Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 15:07
          Faktycznie, dzieciak był trzeźwy. Dziwny wyrok (pokazowy?).
          Jazda bez migacza? Też mi się zdarza, ale gdy jadę szybciej niż inni, to po
          prostu nie muszę go używać. Mnie, jako Warszawiaka, najbardziej drażni
          blokowanie skrzyżowań. Wjeżdża taki gamoń, staje w połowie, bo dalej nie ma
          miejsca, a gdy ruszasz z boku i trąbisz (a jak, dzień bez 5 klaksonów, dniem
          straconym) robi zdiwioną minę i rozkłada bezradnie ręce: no przecież nie mogę
          dalej jechać... A policja oczywiście nie reaguje (choć przepisy jednoznacznie
          to regulują), bo na tłumaczenie straciliby pół godziny (a łatwiej stanąć w
          krzakach z "suszarką" i wlepić mandat za zbyt szybką jazdę przy 40/50 przy
          szkole (o godzinie 2 w nocy!)).
          • Gość: verte Re: 2 lata za wypadek IP: 62.233.163.* 16.01.03, 15:34
            Dla mnie to skandaliczny wyrok.Powinny być zawiasy.Przekroczenie o 30 km/h to
            żadna wielka sprawa.Wszyscy kierowcy robią to prawie codziennie świadomie lub
            nie.Poza tym gość wyprzedzał,wpadł w poślizg......każdemu może się zdarzyć.
            Nie była to jakaś totalna głupota,brawura itp.Nie uciekał,wypłacił odszkodowanie
            (ewnement,nawet tych zasądzonych sądownie i prawie zawsze dużo nizszych udaje
            się ściągnąć tylko 10%),zrobił wszystko co mógł.Myslę,ze ma szanse w II
            instancji o ile oczywiście sąd zamiast dokładnie rozpatrzyć sprawę nie zajmie
            się "wychowywaniem" społeczeństwa.
            • wichura Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 15:41
              To nie jest wyrok za przekroczenie prędkości, tylko za spowodowanie śmierci
              człowieka i ciężkie zranienie dwóch innych! Takie czyny powinny być karane z
              całą surowością. Wpadł w poślizg? Jego wina! Jak nie umiałem jeździć,
              siedziałem w domu lub byłem wożony. Jak siadam za kierownicą, muszę panować nad
              pojazdem (jak inni kierowcy), a w poślizg wpada się niemal wyłacznie przez
              własny (zawiniony) błąd.
              Wyrok jest surowy i apelacja zapewne przyniesie jego złagodzenie, choć nie
              uważam go za niesprawiedliwy. Oburzenie niektórych osób wynika stąd, że
              przyzwyczilśmy się do "zawiasów" dla morderców za kółkiem.
              • vwdoka Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 15:52
                Jednak w porównaniu z taką "pomrocznością jasną" zachowanie sprawcy
                diametralnie się różni, czyż nie?
                vwdoka
                • wichura Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 16:14
                  Jasne, jeśli sąd potraktował tę sprawę jako pokazówkę (inaczej: ku
                  przestrodze), to oberwało się na pewno nie najgorszemu piratowi (bandycie)
                  drogowemu, tylko dzieciakowi, którego poniosła wyobraźnia (sam kiedyś walnąłem
                  w korku 300 m pod prąd, bo spieszyłem sie na kolokwium. Było groźnie.). Ten
                  wyrok jest +/- sprawiedliwy, a niesprawiedliwa jest cała masa wyroków w
                  podobnych sprawach. Bo kiedy sądy stosują zawieszenie? Kiedy facet co prawda
                  zabije kogoś na ulicy, ale ma małe dziecko, chorą żonę, matkę na utrzymaniu
                  etc. Obieca poprawę, przyniesie zaświadczenia od księdza i poradni AA i koniec.
          • ry.mi Re: 2 lata za wypadek 16.01.03, 16:15
            wichura napisał:

            > Jazda bez migacza? Też mi się zdarza, ale gdy jadę szybciej niż inni, to po
            > prostu nie muszę go używać.
            ry.mi: dla mnie wyznacznikiem szybkiej ale pewnej i zaplanowanej jazdy jest
            informowanie zawczasu innych użytkowników drogi o zamiarze zmiany pasa ruchu.
            Sam jeżdżę szybko i dynamicznie, ale zawsze zawczasu sygnalizuję zmianę pasa
            ruchu. Kiedy widzę jaki ma zamiar inny kierowca, to mogę mu pomóc lekko
            przyspieszając lub zwalniając. Poza tym nie zawsze jest się w stanie zauważyć
            czy są jacyś aktualni lub potencjalni użytkownicy drogi (ktoś chce się włączyć
            do ruchu lub przejść przez jezdnię), dlatego lepiej zawczasu sygnalizować
            zamiast zastanawiać się czy jest dla kogo. Kiedy widzę kogoś szybko jadącego i
            nieużywającego kierunkowskazów jestem przekonany, że ta osoba jedzie na granicy
            swoich możliwości i nie jest w stanie myśleć o całej sytuacji drogowej wokół
            siebie. Inną sprawą jest nieużywanie kierunkowskazów przy normalnej szybkości.
            Celują w tym bejsbole i inne szumowiny. Dla łamania tego przepisu kodeksu nie
            ma innego wytłumaczenia jak pogarda i lekceważenie dla innych użytkowników
            drogi. Może lepiej by było pokazywać jakim świetnym się jest kierowcą właśnie
            przez to, że posiada się plan trasy swojego samochodu i ma czas to zawczasu
            zasygnalizować. Natomiast głupkowi się wydaje, że on jest taki ważny i nie musi
            się nikomu "tłumaczyć" kierunkowskazem gdzie jedzie, bo to jego sprawa.
            >(a łatwiej stanąć w
            > krzakach z "suszarką" i wlepić mandat za zbyt szybką jazdę przy 40/50 przy
            > szkole (o godzinie 2 w nocy!)).
            ry.mi: to prawda, taka jest praktyka.
      • Gość: Xander Cage Re: 2 lata za wypadek IP: 217.153.121.* 16.01.03, 16:59
        wichura napisał:

        > Surowe kary powinny być wymierzane za spowodowanie wypadku drogowego (bądź
        > stworzenie poważnego zagrożenia wypadkiem) a nie za jazdę o 30 czy 50 km/h
        > szybszą, niż nasze idiotyczne przepisy. Ja jeżdżę ekstremalnie szybko, ale
        > pewnie (wiem, na ile stać mnie i mój samochód, uważam na drogę i innych).
        Karać idiotów, a nie łamiących przepisy.

        Zadziwiajace, jak pewni siebie sa niektorzy ludzie. Mysle, ze ten koles tez moglby wczesniej napisac podobnego
        maila. Tez pewnie uwazal sie za mistrza kierownicy, ktory jezdzi "ekstremalnie szybko, ale pewnie". I tez pewnie
        swietnie wiedzial, na co stac jego samochod.

        Jednak, jakby mu wczesniej, przed wypadkiem za takie przekroczenie predkosci przypierdolili kolegium, albo zabrali
        prawo jazdy, to moze nie byloby tragedii. Nie jest wytlumaczeniem, ze wiekszosc tak jezdzi - jezdzi, bo nikt ich za to
        nie karze. Kary powinny zapobiegac takim sytuacjom, bo nawet jego dozywocie nie przywroci zycia ofiarom. A
        zapobiegac mozna poprzez niedopouszczanie do takich sytuacji, a wiec eliminowanie wszystkich kolesiow, ktorzy w
        swoim mniemaniu swietnie jezdza i dlatego olewaja przepisy - i nalezy ich karac zanim kogos zabija. Mam nadzieje, ze
        sad wyzszej instancji nie cofnie tego wyroku. Oczywiscie zachowanie tego kolesia po fakcie jest okolicznoscia
        lagodzaca, ale zycia nie przywroci. Alemoze inni sie zastanowia zanim kogos zabija.
    • Gość: Doki zgoda! IP: 195.13.26.* 16.01.03, 15:38
      Gość portalu: Xander Cage napisał(a):

      > Nareszcie jakis przejaw normalnosci w tym kraju. Tak powinno byc zawsze - za sw
      > iadome nieprzestrzeganie
      > przepisow (80 km/h na ograniczeniu 50) i spowodowanie przy tym wypadku nalezy p
      > oniesc surowa kare.

      Calkowicie sie zgadzam. Dajcie mi jezdzic te 80 z poczuciem, ze nie unikne kary jakby co, a ja juz sam bede sie pilnowal. Ale dajcie spokoj z czajeniem sie z suszarka, bo ma wiecej wspolnego z rosyjska ruletka niz z podnoszeniem poziomu bezpieczenstwa.

      PS: jesli przepisy sa glupie, to moze warto przeciwko nim sie buntowac??? Moze to nawet jest obywatelski obowiazek???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja