Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami?

05.06.06, 09:16
Mnie sie wydaje, ze oni sa dobrzy, owszem, ale na bezdrozach tam gdzie sie
scigaja i przy predkosciach, ktore osigaja na rajdach. A jak taki wyjedzie na
normalna ulice to pewnie nie umie jezdzic i sie gubi. Mam racje?
    • wujaszek_joe Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 05.06.06, 09:23
      czemu mają się gubić?
      częsc jezdzi na co dzien brawurowo i niebezpiecznie.
      bodajże staniszewski w drodze na rajd wypadł z drogi i uszkodził sobie kręgosłup
      • dziecko.neostrady Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 05.06.06, 10:09
        wujaszek_joe napisał:

        > czemu mają się gubić?

        No bo na takim rajdzie to sie jedzie tylko przed siebie i nie trzeba nawet znac
        przepisow. Nawet na pieszych nie trzeba uwazac, bo jak jakis wpdanie pod auto to
        jest to i tak wina organizatorow.
        A jak na normalnej ulicy trzeba miec oczy otwarte ze wszystkich stron i jeszcze
        znac przepisy, to czlowiek nieprzyzwyczajony moze sie zgubic.
        Ciekawe czy na przyklad taki Holowczyc zna przepisy ruchu drogowego?

        > częsc jezdzi na co dzien brawurowo i niebezpiecznie.

        Pewnie tak.

        > bodajże staniszewski w drodze na rajd wypadł z drogi i uszkodził sobie kręgosłup

        Moze myslal, ze to juz rajd?
    • edek40 Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 05.06.06, 10:59
      Masz jakies problemy emocjonalne?

      Jezeli Cie to pocieszy, to oczywiscie jestes lepszym kierowca niz rajdowiec. Bo znasz przepisy i umiesz poruszac sie w gaszczu gestego ruchu ulicznego, a nie tylko po bezdrozach.
      • dziecko.neostrady Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 05.06.06, 12:51
        edek40 napisał:

        > Masz jakies problemy emocjonalne?
        >
        > Jezeli Cie to pocieszy, to oczywiscie jestes lepszym kierowca niz rajdowiec. Bo
        > znasz przepisy i umiesz poruszac sie w gaszczu gestego ruchu ulicznego, a nie
        > tylko po bezdrozach.

        Tak mi sie wlasnie wydaje.
        Bo przeciez ktos kto jezdzi tylko po lesie jedna droga bez skrzyzowan, bez
        znakow dorgowych, nie moze byc dorbym kierowca.
        On tylko wie, kiedy ma nacisnac gaz i zakrecic kierownica, kiedy dac po
        hamulcach i tyle.
        • edek40 Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 05.06.06, 13:03
          Zadowolony?
          • uki145 marna prowokacja 05.06.06, 13:07
          • uki145 marna prowokacja ,tylko po co ? 05.06.06, 13:08
            • dziecko.neostrady Re: marna prowokacja ,tylko po co ? 05.06.06, 19:40
              Co po co?
        • zgryzliwy1 Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 06.06.06, 00:45
          dziecko.neostrady napisał:

          > Bo przeciez ktos kto jezdzi tylko po lesie jedna droga bez skrzyzowan, bez
          > znakow dorgowych, nie moze byc dorbym kierowca.

          a od kiedy rajdy to tylko OS`y ?
          sa jeszcze :
          " odcinki dojazdowe po otwartych drogach publicznych, z zachowaniem zasad
          kodeksu drogowego i karami za jego łamanie "
    • uki145 ;-) :-) 05.06.06, 11:35
      Witam! wybierz sie na rajd jako widz ,albo sam wystartuj w lokalnej
      imprezie ,albo kjdsie,a zobaczysz ,ze nabyte tam umiejetnosci procentuja na
      drodze. rajdowiec nabiera nawyków ,czuje samochód w kazdej sytuacji, w jaki
      sposób ma to byc czyms złym w ruchu ulicznym ?wystarczy ,ze ktos wyskoczy Ci
      nagle na droge , odruchowo machniesz kierownica w bok ,odbijesz ,zarzuci tyłem
      i co ,jestes w kropce ,bo nie masz pojecia jak nie przesadzic z kontra itd
      itd. znajomosc przepisów i brawura to juz indywidualna przypadłos imbecyla
      drogowego ,niezaleznie od tego ,czy jezdzi w rajdach ,czy nie . reasumujac;
      umiejetnosci nabyte w rajdach procentuja na drodze. Pozdrawiam Łukasz
      • dziecko.neostrady Re: ;-) :-) 05.06.06, 12:52
        uki145 napisał:

        > Witam! wybierz sie na rajd jako widz ,albo sam wystartuj w lokalnej
        > imprezie ,albo kjdsie,a zobaczysz ,ze nabyte tam umiejetnosci procentuja na
        > drodze. rajdowiec nabiera nawyków ,czuje samochód w kazdej sytuacji, w jaki
        > sposób ma to byc czyms złym w ruchu ulicznym ?wystarczy ,ze ktos wyskoczy Ci
        > nagle na droge , odruchowo machniesz kierownica w bok ,odbijesz ,zarzuci tyłem
        > i co ,jestes w kropce ,bo nie masz pojecia jak nie przesadzic z kontra itd
        > itd. znajomosc przepisów i brawura to juz indywidualna przypadłos imbecyla
        > drogowego ,niezaleznie od tego ,czy jezdzi w rajdach ,czy nie . reasumujac;
        > umiejetnosci nabyte w rajdach procentuja na drodze. Pozdrawiam Łukasz


        To czemu ten jeden zabil sie na przejezdzie kolejowym?
        • wujaszek_joe Re: ;-) :-) 05.06.06, 12:57
          odwal się żałosny gnojku
          • dziecko.neostrady Re: ;-) :-) 05.06.06, 15:27
            wujaszek_joe napisał:

            > odwal się żałosny gnojku

            A co ci chodzi?
        • uki145 Re: ;-) :-) 05.06.06, 13:06
          Witam! zostaw prosze Kuliga w spokoju. nie było nas tam ,wiec nie wiemy co było
          dokładnie przyczyna . wracajac do tematu ,tak jak pisałem ,umiejetnosci
          rajdowe pomagaja w trudnych sytuacjach na drodze ,a imbecyle zdarzaja sie
          niezaleznie od tego czy jezdza w rajdach czy nie. nie mozna uogólniac ,prawda
          jest jednak to ,ze jak wyszalejesz sie na trasie rajdu to spokojniej bedziesz
          podchodził do ruchu ulicznego ,nabierzesz dystansu .wiekszosc wypadków powoduja
          bowiem ludzie o przekonaniu ,ze maja wyzsze umiejetnosci niz to w
          rzeczywistosci wyglada.Pozdrawiam Łukasz
          • wujaszek_joe Re: ;-) :-) 05.06.06, 13:10
            Kulig zginął bo babka nie zamknęła szlabanu, nie wiem czy z jej winy czy nie,
            ale przypisywanie winy za to kierowcy jest ohydne
            • dziecko.neostrady Re: ;-) :-) 05.06.06, 15:30
              wujaszek_joe napisał:

              > Kulig zginął bo babka nie zamknęła szlabanu, nie wiem czy z jej winy czy nie,
              > ale przypisywanie winy za to kierowcy jest ohydne

              Nie wiem jak ty, ale ja nawet jak szlaban jest otwarty, to patrze czy nic nie
              jedzie.
          • edek40 Re: ;-) :-) 05.06.06, 13:12
            Nie chce mieszac z blotem Kuliga, ale kazda okolicznosc przemawia za tym, ze to ON popelnil blad. Zapewne zabila go rutyna, albo pospiech. Przyznam, ze nigdy nie wierze w zapory drogowe na przejezdzie i zatrzymuje sie lub bardzo mocno zwalniam. Co wiecej na czesto przeze mnie pokonywanym przejezdzie widok z jednej strony zaslania budka ciecia od tych szlabanow. Tam sie zatrzymuje tuz przed torami i wypatruje wroga.

            Wracajac do dziecka. No coz, nie odrywaj go od Colina :)
            • uki145 Re: ;-) :-) 05.06.06, 13:17
              witam! a nie przyszło nikomu do głowy ,ze np zasłabł i nie mógł sie
              zatrzymac . jeszcze raz powtarzam ,nie było nas tam i nie wiemy co dokładnie co
              spowodowało ten fakt ,ze sie nie zatrzymal . chłop nie zyje i koniec . moze
              był bardzo dobrym kierowca( pod katem znajomosci przepisów drogowych). po co to
              roztrzasac gdybaniem ? Pozdrawiam
              • edek40 Re: ;-) :-) 05.06.06, 13:25
                Tego aspektu nie wzialem pod uwage. Rajdowcy to raczej silne i zdrowe chlopy, ale jednak ludzie. A Kulig do tego to byl mily na oko czlowiek. Tydzien przed smiercia wystepowal w teleranku (z obowiazku ogladalem z corka :)). Zasadzili go przed ekranem komputera i mial dolozyc maniakowi komputerowemu w jakiejs grze - chyba wlasnie w Colinie. I oczywiscie przegral, bo on prowadzil zamochod nie tylko konczynami i oczami, a przede wszystkim czuciem calego auta calym cialem. Komputerowcowi wystarczy zas monitor, kierownica i dwa pedaly.

                pzdr
                • franki8 Re: ;-) :-) 05.06.06, 19:51
                  Z tego wątku zaczyna trącić absurdem. Sam początek dyskusji wyglądał nieco
                  trollowato, ale skoro tyle osób się wypowiedziało...
                  Kierowcy doświadczeni w sporcie MUSZĄ wykazywać się znakomitym opanowaniem
                  samochodu w każdych warunkach. Umiejętności zdobywa się po wielu przejechanych
                  kilometrach, prawie każdy też ćwiczy pod okiem jakiegoś mistrza. Insynuowanie,
                  że kierowca jeżdżący w sporcie (jak rozumiem, taki z licencją) nie potrafi
                  poruszać się w normalnym ruchu, to totalna bzdura świadcząca jedynie o
                  kompletnej ignorancji piszącego. Zapewniam, że w wielu sytuacjach tylko
                  doświadczenie i umiejętności nabyte dawno temu w sporcie motorowym pozwoliły mi
                  uniknąć wypadku z winy jakiegoś burakowatego ściganta przekonanego o własnej
                  doskonałości. Mądrych ludzi udział w zawodach uczy przede wszystkim pokory
                  wobec nieprzewidywalności zachowań własnego pojazdu. Jego opanowanie to i tak
                  dopiero początek długiej drogi, nieustannego doskonalenia umiejętności. Proszę
                  więc, póki jeszcze nikt się nie zdenerwował, zakończyć te bezsensowne dywagacje
                  i zająć się raczej tematami typu "gdzie kupić najgłośniejszy wydech do starego
                  BMW".
                  • crannmer Nie tak predko 05.06.06, 20:46
                    franki8 napisał:

                    > Kierowcy doświadczeni w sporcie MUSZĄ wykazywać się znakomitym opanowaniem
                    > samochodu w każdych warunkach. Umiejętności zdobywa się po wielu przejechanych
                    > kilometrach, prawie każdy też ćwiczy pod okiem jakiegoś mistrza. Insynuowanie,
                    > że kierowca jeżdżący w sporcie (jak rozumiem, taki z licencją) nie potrafi
                    > poruszać się w normalnym ruchu, to totalna bzdura świadcząca jedynie o
                    > kompletnej ignorancji piszącego.

                    Najlepsze nawet opanowanie samochodu w najgorszych warunkach nie ma sie nijak do
                    znajomosci przepisow i umiejetnosci zachowania sie w publicznym ruchu drogowym.

                    I zadne krzyki o ignorancji tu nic nie pomoga.

                    Po prostu miedzy jazda zawodnicza, a jazda cywilna nie ma (a wlasciwie nie
                    powinno byc) zadnych punktow wspolnych.

                    Wiec i jedno nic o tym drugim nie mowi.

                    > Zapewniam, że w wielu sytuacjach tylko
                    > doświadczenie i umiejętności nabyte dawno temu w sporcie motorowym pozwoliły
                    > mi
                    > uniknąć wypadku z winy jakiegoś burakowatego ściganta przekonanego o własnej
                    > doskonałości.

                    W jeszcze wiekszej ilosci przypadkow umiejetnosci przewidywania i doswiadczenie
                    pozwolilo mi uniknac wpadniecia w sytuacje wymagajaca zawodniczych umiejetnosci
                    opanowania samochodu.

                    > Mądrych ludzi udział w zawodach uczy przede wszystkim pokory
                    > wobec nieprzewidywalności zachowań własnego pojazdu.

                    Ale w zawodach startuja nie tylko madrzy ludzie. Ci przecietni tez. A i glupcow
                    nie brakuje.

                    MfG

                    C.
    • kos22 cechy kierowcy rajdowego 05.06.06, 21:13
      Niektóre cechy niezbędne u kierowcy rajdowego są zabronione w normalnym ruchu
      drogowym.
      1. Maksymalna prędkość - tu tylko zgodnie z przepisami z koniecznością
      zmniejszania w sytuacjach zagrożeń;
      2. Za wszelką cenę pierwsze miejsce - tu by bezpiecznie dojechać w racjonalnym
      czasie;
      3. Wyprzedzanie wszystkich wszędzie za wszelką cenę - tu tylko w warunkach
      zgodnych z przepisami i z zapewnieniem bezpieczeństwa współuczestników ruchu
      drogowego;
      4. Skłonność do jazdy na granicy możliwości pojazdu i ciągle na granicy
      bezpieczeństwa - tu nie ma nigdy potrzeby takiego ryzyka.
      5. Chęć pierwszeństwa za wszelką cenę - tu jest miejsce na kulturę, uśmiech,
      ustąpienie pierwszeństwa potrzebującym;
      6. Przesadna wiara w swoje umiejętności - tu jazda z pokorą wobec praw natury;
      7. Pokonywanie słabszych - tu pomoc zagubionym, mniej sprawnym, uczącym się;
      8. Stosowanie wymyślnych technik prowadzenia - tu w ogóle to jest niepotrzebne
      a wręcz źle wykonane może zabijać;
      9. Grupa kierowców rajdowych z założenia służy testowaniu nowych rozwiązań
      technicznych w motoryzacji i niech tak zostanie.
      Planowane wprowadzanie obowiązku szkolenia za ustaloną kwotę wszystkich młodych
      kierowców w tych technikach uważam za śmiertelnie niebezpieczne.
      33 lata bezkolizyjnej jazdy. pozdr
      • loyezoo Re: cechy kierowcy rajdowego 05.06.06, 22:33
        Z czystej ciekawości 33 lata jazdy i ile przejechane km. bo to chyba ważniejsze
        od lat jazdy.pzdr.

        P/S ja tylko 15 lat dlatego pytam:))
        • kos22 Re: cechy kierowcy rajdowego 05.06.06, 23:36
          Grubo ponad mln km, osobowymi, z gruntownym przygotowaniem motoryzacyjnym ...
          pozdr
          • franki8 Re: cechy kierowcy rajdowego 06.06.06, 08:26
            Ludzie! Litości! Nie znam kierowcy z licencją, który nie miałby prawa jazdy!
            Wielu ma ABCDE - po to, żeby wiedzieć jak zachowują się różne pojazdy.
            No i żeby w razie czego mieć zawód w ręku ;)
            Ciekaw jestem natomiast, czym różni się znajomość PoRD w środowisku sportowym
            od tej znajomości wśród tzw. przeciętnych kierowców. Codzienne obserwacje
            skłaniają mnie do konkluzji, że ta pierwsza grupa zna przepisy lepiej.
            • kos22 Re: cechy kierowcy rajdowego 06.06.06, 13:54
              Prawdziwi kierowcy rajdowi na pewno czują się jak ryba w wodzie na drogach
              rajdowych i na publicznych.
              Moje wystąpienie jest protestem przeciw wprowadzaniu obowiązkowego szkolenia
              dla młodych kierowców technik rajdowych. Po takim szkoleniu jak to w życiu bywa
              pozostaną cechy niepożądane w ruchu drogowym u tych młodych.
              pozdr
              • hombre99 Re: cechy kierowcy rajdowego 06.06.06, 14:55
                a co rozumiesz pod pojęciem "technik rajdowych" i czemu miałyby być
                niebezpieczne dla użytkowników dróg?
    • baartur Re: Czy kierowcy rajdowi sa dobrymi kierowcami? 06.06.06, 08:29
      Dobrzy to oni są napewno maja troche doświadczenia, ale moge się założyć ze
      jeżdżac po naszych drogach w normalnym ruchu mają problemy z dostosowanie
      predkości do ograniczeń :)

      Pozdrawiam,
      Artek
      Zapraszam na www.forumsamochodowe.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja