mundry_inaczej 15.06.06, 09:38 Czy jazda z prędkością 40km/h po mieście (przy ograniczeniu 50km/h) jest jakimkolwiek wykroczeniem? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
roman_wawa Re: Znawcy kodeksu - jest zagadka 15.06.06, 10:25 oczywiscie że nie i warunki nie maja nic do znaczenia, mozesz jechac 40 to tylko 10 km róznicy co innego gdybys jechała np 20 na drodze 100 Link Zgłoś
mundry_inaczej Re: to jest predkosc maksymalna, a nie zalecana, 15.06.06, 11:58 Wytłumaczcie to tej idiotce forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=43178744 Link Zgłoś
iberia30 oj mundrus mundrus 15.06.06, 18:30 Odpowiadasz na : mundry_inaczej napisał: > Wytłumaczcie to tej idiotce > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=43178744 po pierwsze smietniczek za zlamanie netykiety, jak widac zaczyna ci brakowac argumentow i potrafisz tylko obrazac.Taka trudnosc sprawia ci dyskusja bez epitetow??? Po drugie, jak kogos bedzie ta dyskusja interesowala to sobie poczyta, wiec nie musisz sie trudzic z wklejaniem linkow. Po trzecie: gdzie ja napisalam, ze pani z matizka popelnila wykroczenie??? Zatem naucz sie czytac ze zrozumieniem.Wybacz ale na drodze nie toleruje bezmyslnego egoizmu jakim wykazala sie tamta zawalidroga. Rozumiem, ze to iz stanela na srodku uniemozliwiajac innym skret w prawo to jest zachowanie ok i ty wlasnie tak jezdzisz ?Gratuluje. Po czwarte daruj sobie krucjate przeciwko mojej osobie bo ci synku nie wychodzi. Po piate wez poczytaj tamten watek i podyskutuj rowniez z osobami, ktore przyznaly mi racje, poniewaz takowe wypowiedzi tam tez sa. Link Zgłoś
mundry_inaczej Re: oj mundrus mundrus 15.06.06, 18:38 (...)Po czwarte daruj sobie krucjate przeciwko mojej osobie bo ci synku nie wychodzi(...) Synku to możesz mówić do swojego chłopa, jeśli go kiedyś znajdziesz. Widzę, że od czasu jak zostałaś zjechana na forum Praca za równie lekceważący stosunek do forumowicza, nic się nie zmieniłaś. Link Zgłoś
iberia30 Re: oj mundrus mundrus 15.06.06, 18:41 mundry_inaczej napisał: >> Synku to możesz mówić do swojego chłopa, jeśli go kiedyś znajdziesz. nie twoj zakichany interes, guzik o mnei wiesz wiec zamilcz trollu. > Widzę, że od czasu jak zostałaś zjechana na forum Praca za równie lekceważący stosunek do forumowicza, nic się nie zmieniłaś. slucham????ja zostalam zjechana????Dobre sobie. A twoj stosunek do mojej osoby to jaki jest?Spojrz w lustro na siebie zanim kogos innego osadzisz. Link Zgłoś
marcinc3 Re: Znawcy kodeksu - jest zagadka 15.06.06, 17:32 warunki nic nie maja- kolego troche wyobrazni jezeli chodzi o ta sytuacje co podal nizej to wszystko ok Link Zgłoś
roman_wawa Re: Znawcy kodeksu - jest zagadka 15.06.06, 17:47 Czy ktos mi wytlumaczy dlaczego iberia30 07.06.06, 08:02 + odpowiedz bo nie rozumiem dzisiejszej porannej sytuacji.... Dojazd do skrzyzowania swietlengo, przede mna jedzie rudy matiz na myslowickich numerach, za kierownica baba (na oko 35lat),ktora wlecze sie cale 40km/h mimo, ze ma zielone swiatlo i przed nia nic nie jedzie.Gdyby tylko troche dodala gazu to obie spokojnie przejechalybysmy na tym zielonym, ale po co? Ok, moze jeszcze spi....albo jej sie nie spieszy do pracy...itd.Czerwone swiatlo - baba staje centralnie na srodku (jest jeden szeroki pas , z ktorego skreca sie w lewo, w prawo badz jedzie prosto)czym oczywiscie uniemozliwila mi skret w prawo na zielonej strzalce, a ze byl wyoski kraweznik wiec tak sobie z boczku stalam z wlaczonym migaczem.Po czym zapala sie zielone swiatlo a lala migacz i skreca w prawo...rece mi opadly..... W zwiazku z tym, ze obie skrecilysmy w ulice jednokierunkowa i na szczescie szeroka i pusta po prostu ja wyprzedzilam-byla dosc zdziwiona zapewne gdzie mi sie spieszy, ale wyszlam z zalozenia ze takiego bezmyslnego i nieprzewidywalnego kierowce lepiej miec za soba niz przed soba... Po prostu taka BEZMYSLNOSC mnie rozwala.....kto jej dal prawo jazdy???Zawsze wydawalo mi sie, ze nalezy tak jezdzic aby nikomu zycia nie utrudniac i nie stanowic dla innych zagrozenia.....ale pewnie sie myle... Aha potem jeszcze pan ph pepsi w oplu kombo zmienil pas nie patrzac w prawe lusterko....czym zmusil mnie do gwaltowngo hamowania, potem co prawda przeprosil ale lepiej zeby jezdzil tak aby innych nie przepraszac. Poza tym zauwazylam, ze dosc czestym zachowaniem jest to, ze w przypadku takiego skrzyzowania gdzie jest jeden szeroki pas i z niego mozna wykonac manewr skretu w lewo, prawo badz jechac na wprost ludzie staja bezmyslnie wlasnie jak owa kierowczyni z matiza, czyli nawet jadac na wprost lepiej jest stanac do lewej krawedzi, zeby Ci co maja zielona strzalke w prawo mogli z niej skorzystac-dla mnie rzecz oczywista. Link Zgłoś
mobile5 Re: Znawcy kodeksu - jest zagadka 15.06.06, 18:23 Okolice pełni księżyca. Poza tym czepiasz się. Link Zgłoś
iberia30 romus no i co w zwiazku 15.06.06, 18:31 z twoim cytatem?Moze cos skomentujesz czy jak?Forumowicze doskonale znaja inne for o podobnej tematyce wiec nie musisz ich uszczesliwiac na sile wklejac watki z innych forow. Link Zgłoś