Waldek Goszcz zginął w wypadku

IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 24.01.03, 17:15
TO jest chore że w Polsce panuje idiotyczna moda na wyprzedzanie!!!!!!!!!!!
Ten manewr naprawdę powinien być wykonywany w ostateczności. Walczmy o
lepszą kulturę jazdy na polskich drogach a może mniej ludzi będzie ginąć w
tak bezsensowny sposób.
    • Gość: Michal Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.telia.com 24.01.03, 18:16
      Dlaczego wyprzedzaja?
      Mloda motoryzacja,kazdy sie chce popisac co jego tuzinkowy samochod w jego
      rekach moze "dac".To jest powodem tych tysiecy nie zrozumialych wypadkow.Nie
      dojrzali automobilisci.Traktuja jezdnie jako tor wyscigowy.Za dziesiec lat to
      moze ustapi,albo i predzej jezeli bedzie slono kosztowac.Pzdr.MichaL
      • Gość: Rycho Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 24.01.03, 18:19
        Nauczyciele,dajcie spokój.Pozdr
        • Gość: t Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 19:05
          Gość portalu: Rycho napisał(a):

          > Nauczyciele,dajcie spokój.Pozd
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          Słyszałem wradyjku że gnał - 140 -.
          Kto zna tą droge to wie że miał zle pod czaszką
          Kij z nim - co k...a winni pozostali.
          czy to ni morderstwo " szpanera "
          pozd.
          • _jana Re: pytania? 24.01.03, 19:48
            Mam kilka pytań:
            - dlaczego Waldek-czy to Wasz znajomy?

            - samochód nieodpowiednio użyty jest po prostu narzędziem zbrodni, takim jak
            broń,nóż, itd-dlaczego nie mówimy o tym?Bo tak się jeszcze nie mówi-bo to
            frajerstwo dla cool ludzi?
            Osoba, która podejmuje ryzyko takiej jazdy MUSI brać pod uwagę jej konsekwencje-
            stąd konieczność ujęcia tego jako premedytację, a nie nieostrożność

            - co robili współpasażerowie? czy coś zrobili, aby powstrzymać szaleńca?
            jeśli nie, to ich stan jest konsekwencją ich zachowania, czy może braku reakcji

            - dlaczego narażani są niewinni ludzi-patrz kierowca forda-to mógłbyć każdy z
            nas

            oczywiście to są spekulacje, bo przecież nie wiemy , jak było, stwierdzić to
            można w dochodzeniu

            -kiedy bedziemy bezpieczni na drogach, a takie wybryki będą karane WYSOKIMI
            MANDATAMI??

            -koniecznie podwyższyć próg wiekowy dla osób ubiegających się o prawo jazdy

            -brak możliwości prowadzenia samochodu nie jest AŻ taką dolegliwością, aby nie
            móc stosować takiej kary częściej

            - i żadne drogi nie pomogą-nawet złotem wyłożone
            • Gość: breskva Re: pytania? IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 24.01.03, 21:28
              _jana napisał:

              > Mam kilka pytań:
              > - dlaczego Waldek-czy to Wasz znajomy?

              *Owszem poznalam go. Bylam w zeszlym tygodniu na kolacji i on tam byl (znajomy
              znajomych)Strasznie dziwne uczucie ze nie zyje.

              > - samochód nieodpowiednio użyty jest po prostu narzędziem zbrodni, takim jak
              > broń,nóż, itd-dlaczego nie mówimy o tym?Bo tak się jeszcze nie mówi-bo to
              > frajerstwo dla cool ludzi?
              > Osoba, która podejmuje ryzyko takiej jazdy MUSI brać pod uwagę jej
              konsekwencje
              > -
              > stąd konieczność ujęcia tego jako premedytację, a nie nieostrożność
              >
              > - co robili współpasażerowie? czy coś zrobili, aby powstrzymać szaleńca?
              > jeśli nie, to ich stan jest konsekwencją ich zachowania, czy może braku
              reakcji
              >
              > - dlaczego narażani są niewinni ludzi-patrz kierowca forda-to mógłbyć każdy z
              > nas
              >
              > oczywiście to są spekulacje, bo przecież nie wiemy , jak było, stwierdzić to
              > można w dochodzeniu
              >
              > -kiedy bedziemy bezpieczni na drogach, a takie wybryki będą karane WYSOKIMI
              > MANDATAMI??

              *chyba zaplacil troche wieksza cene niz mandat?

              > -koniecznie podwyższyć próg wiekowy dla osób ubiegających się o prawo jazdy
              >
              > -brak możliwości prowadzenia samochodu nie jest AŻ taką dolegliwością, aby
              nie
              > móc stosować takiej kary częściej
              >
              > - i żadne drogi nie pomogą-nawet złotem wyłożone

              *Co do drog--zgadzam sie. Bylam dlugo w Stanach gdzie drogi swietne,
              autostrady. Ale nikt nie szarzuje, wszyscy stosuja sie do ograniczen predkosci.
              uwazam ze to najwazniejsze dla bezpieczenstwa jazdy. Co dziwne Amerykanie
              jezdza tez po pijanemu, ale moim zdaniem bezpiecznie--do 20 mil/h (to dane na
              temat malej miejscowosci w MA, nie wiem jak jest gdzie indziej). W polsce im
              wiecej czlowiek wypije (zwlaszcza mezczyzna) tym szybciej jedzie...
              Nie wiem skad u nas taka agresja na drodze. Chyba sposob na radzenie sobie z
              kompleksami, jakis dziwny syndrom macho. Ostatnio jechalam w strasznej mgle,
              widocznosc na 5 m. Ok 60km/h. Wyprzedzilo mnie cale stado kierowcow
              (jednopasmowka, brak pobocza.) Nie Rozumiem. Totalny brak wyobrazni.
              • _jana Re: pytania? 24.01.03, 21:46
                Zapłacił cenę najwyższą, fakt. To jest straszne i przykre jak ktoś ginie.Żal.
                Ale nie można powiedzieć,że on zapłacił i jest ok.Pomyśl,że zostali uwikłani w
                to przypadkowi ludzie.Przysporzył też bólu najbliższym.
                Wiem,że to może uproszczenie,ale troszkę nie rozumiem takiego zdejmowania
                odpowiedzialności.
                Zgadzam sie-kompletny brak wyobraźni.Niektórzy faceci są do odstrzału
                faktycznie nawet stojąc nie jadąc.Czekam, aby skręcić (jest gołoledź,mgła,
                bardzo ruchliwe skrzyżowanie)jadą samochody-bez przerwy.Niestety trwa to, bo
                oni jadą. A dupek,wał jeden za mną trąbi i dostaje szału.Nie jest miło, choć
                mam ochotę wyjść i go zamordować.Śmieję mu się w nos.On w akcie szału omija
                mnie i wjeżdża na krawężnik.I co? I czeka. Bo oni wciąż jadą.Ludzie trzeba
                czasem poczekać te 2 minuty.
                A nawet jeśli mamy podejrzenia,że ktoś jest ostrożny ,to czy należy zaraz się
                wściekać, robić wymowne gesty? Po co?Przecież to prymitywne. Każdy kiedyś
                zaczynał.Lepiej,że ktoś jest ostrożny niż szarżuje.(ale banał)
                To jest wg mnie takie wschodnie (niestety z rosji wzięte) poczucie
                wyższości.Kompleksy małych dupków z małymi możdżkami i małym czymś tam jeszcze.
                Ale dałam do pieca, nieprawdaż?
                Wkurzyłam się i tyle mnie było. ;)
                I tak nie ma sensu to gadanie.
                KARAĆ I DO PIERDLA!!!!!
            • Gość: młody Re: pytania? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 25.01.03, 15:17
              _jana napisał:

              > -koniecznie podwyższyć próg wiekowy dla osób ubiegających się o prawo jazdy

              najlepiej do 50 lat, wtedy początkujący kierowca nie będzie miał czasu ani
              checi na szpanowanie swoimi umiejetnosciami i wózkiem ponieważ całą uwagę
              będzie abasorbować opanowanie zmiany biegów

    • Gość: Sławek Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.aries.com.pl 24.01.03, 20:10
      Przynajmniej skończyło się sprawiedliwie (jak na razie) -zginął tylko sprawca.

      pozdrawiam
      • Gość: krakus.mp Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.bphpbk.pl 24.01.03, 20:18
        To się Ewa zapłacze!
        • Gość: ja Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.dyn.optonline.net 25.01.03, 00:26
          Gość portalu: krakus.mp napisał(a):

          > To się Ewa zapłacze!

          wlasnie mowila w Polascie przez telefon
          jest we Francji teraz.5 miesiecy temu zginal jej maz w wypadku samochodowym.
    • Gość: trooper "Moda"??? IP: *.revers.nsm.pl 24.01.03, 20:12
      Moda na wyprzedzanie?
      A Ty w ogole kiedys jechales z miasta A do miasta B na czyms innym niz rower???
      Niestety, ciagle jest cos do wyprzedzania, zwlaszcza ciezarowe. No i wszelka
      drobnica, oraz tacy kierowcy, ktorzy sami nie umieja wyprzedzic.
      Do tego dochodzi chamstwo polegajace na jezdzeniu blisko siebie, tak ze od razu
      trzeba "łykać" całą kolumne.
      Dopoki nie powstana normalne drogi nie ma co marzyc o poprawie tego stanu
      rzeczy.
      Z Gdanska do Wawy w 3 godziny a w 5 to jest roznica... A do Zakopca to
      musialbys nocleg po drodze rezerwowac chyba.

      Wyprzedzanie OK, ale *Z GŁOWĄ i SPRAWNIE!!!*
      • _jana Re: 'Moda'??? 24.01.03, 21:34
        To chyba nieporozumienie.Kolega chyba nie miał na myśli wyprzedzania w ogóle,
        tylko takiego chamskiego na trzeciego bez dania szansy nadjeżdżającemu.Często
        nie ma on nawet pobocza,żeby zjechać,albo akurat ktoś nim idzie (nieoznaczony,
        BO W POLSCE LUDZIE ŁAŻĄ JAK KROWY<NIEOZNACZENI<NIEWŁAŚCIWA STRONĄ!!!-to przede
        wszystkim mieszkańcy wsi, jako ,że to on chodzą poboczami.A jak chodzą?
        Zgroza!!)
        Wracając do wyprzedzania i warunków drogowych, to żadna autostrada nie nauczy
        rozumu.Poza tym nie wszędzie ta autostrada może być!!!!Przeginacie z tą
        autostradą.Ludzie źle jeźdżą, brawurowo i chamsko.
        Dlatego trzeba KARAĆ!!!!!!!!Ale karać dolegliwie ,a nie farsowo.
        Ale czy my jako społeczeństwo COŚ robimy,aby bronić swoich interesów przed
        takimi przestępstwami?
        Nie, przy okazji jak zginie ktoś sławny, to sobie pogadamy.To wszystko.
      • Gość: breskva Re: 'Moda'??? IP: *.acn.pl / 10.67.3.* 24.01.03, 21:38
        Duzo jezdze i wydaje mi sie ze sprawnie--nie slamazarze sie bynajmniej, ale nie
        przesadzam z predkoscia. Oczywiscie czesto trzeba wyprzedzic jakies furmanki i
        TIRY--ale stosuje zasade ze jesli mam cien watpliwosci to tego nie robie.
        Obserwujac polskich kierowcow niestety wyprzedzaja czesto bez potrzeby np. bo
        ktos jedzie 100 a oni 110... Wyprzedzaja na 3, 4, przed zakretami, pod gorke,
        gdy jest slaba widocznosc...
        Tak wiec podtrzymuje moje zdanie ze panuje moda na ten niebezpieczny manewr i
        stanowczo sie go naduzywa. Oczywiscie sa tez czesto sytuacje kiedy trzeba to
        zrobic, no i rzeczywiscie tesknie wtedy za lepsza jakoscia drog.
        • Gość: trooper Re: 'Moda'??? IP: *.revers.nsm.pl 24.01.03, 21:56
          No to ok :)
          Czyli jestes z gatunku "sprawnych i rozumnych". A balem sie ze moze z
          gatunku "ekologow, krytykantow i in."
          Swoja droga w Niemczech (zachodnich) bylem zaskoczony jak to wyprzedzanie
          ciezarowki na drodze jednojezdniowej bez pobocza odbywa sie na
          zasadzie "nastepny ten, ktory jedzie za ciezarowka". U nas oczywiste ze
          nastepny ten, kto ma silniejsza bryke lub tak mu sie tylko wydaje...
          Fakt faktem, ze prymitywy jezdza straszliwe - od miasta po trase.
          Oby na ich drodze stawaly drzewa, a nie niewinni... Okrutne, prawda?
          Z drugiej strony - czasami naprawde sie troche szarzuje, ale tylko troche.
          Niektorzy robia taaakie numery, ze rzeczywiscie wlosy sie jeza.
          Trzeba miec to "przekonanie". Gorzej, gdy ktos uwaza ze je ma, a nie
          powinien...
        • Gość: młody Re: 'Moda'??? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 25.01.03, 15:33
          Gość portalu: breskva napisał(a):

          > ktos jedzie 100 a oni 110...

          nie każdy jeździ po kartofle na targ i nawet
          przy niewielkiej średniej różnicy 10km/h po 5g. jazdy to już 50 km

          jeden i drugi jedzie w miarę przepisowo

          pzdr
          p.s. czy wyprzedzenie auta jadacego 100km/h to taki problem? to jest moment
          zakładajac że robi się to sprawnie
          • Gość: GP Re: 'Moda'??? IP: 217.153.60.* 28.01.03, 14:14
            Gość portalu: młody napisał(a):

            > nie każdy jeździ po kartofle na targ i nawet
            > przy niewielkiej średniej różnicy 10km/h po 5g. jazdy to już 50 km

            Albo grób


            > jeden i drugi jedzie w miarę przepisowo

            Co to znaczy?

            > pzdr
            > p.s. czy wyprzedzenie auta jadacego 100km/h to taki problem? to jest moment
            > zakładajac że robi się to sprawnie

            Noo, Goszcz zrobił to sprawnie, i co? Nekrolog.
            • Gość: młody Re: 'Moda'??? IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.01.03, 20:44
              Gość portalu: GP napisał(a):

              > Gość portalu: młody napisał(a):
              >
              > > nie każdy jeździ po kartofle na targ i nawet
              > > przy niewielkiej średniej różnicy 10km/h po 5g. jazdy to już 50 km
              >
              > Albo grób

              tia...zakładając Twój tok myślenia można dojść do wniosku że wychodzisz z domu
              i wracasz albo nie bo kawałek gzymsu spadł na łeb, bo zastrzelili, bo potracił
              samochód na pasach, bo poślizgnąłeś się...najlepiej nie wyłazić z domu to nic
              się nie stanie a i to wątpliwe...

              > > jeden i drugi jedzie w miarę przepisowo
              >
              > Co to znaczy?

              odnosiłem się do stwierdzenia że nie warto wyprzedzać kogoś kto jedzie 10 km/h
              wolniej 90 a 100 to nie wielka różnica i żaden z jadacych tak kierowców nie
              przekracza zdecydowanie marginesu bezpieczeństwa jednak na przestrzeni paru
              setek km ta różnica staje sie spora


              > Noo, Goszcz zrobił to sprawnie, i co? Nekrolog.

              Goszcz sie zesrał a nie wyprzedził sprawnie...
    • Gość: tipi Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.35.11.vie.surfer.at 24.01.03, 21:58
      co wy się tak wszyscy tym tematem podniecacie
      bo był jakimś tam aktorem? myślę że każdy z nas ma jakiś przykład "z szosy" na
      głupotę ludzką
      • _jana Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 24.01.03, 22:02
        Nie podniecamy się, tylko akurat to zdarzenie jest pretekstem do porozmawiania
        na WAŻNY temat.
        Tak już jest,że takie wydarzenia są komentowane, a jak można przeczytać z
        naszych wypowiedzi mówimy o sytuacji ogólnej.
        Całe forum opiera się na komentarzach doniesień prasowych.
        • Gość: tipi Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.35.11.vie.surfer.at 24.01.03, 22:11
          masz rację, ale opowiem inną historię:
          w Święta Bożego Narodzenia zginął w wypadku samochodowym w Polsce mój znajomy,
          zginęła jego żona i syn, dwie córki przeżyły, jedna ma uszkodzony kręgosłup.
          Sprawca żyje....
          Ten który zginął ze swoją rodziną nie był znaną z tv osobą i nikt oprócz nas
          czyli tych co go znali nie uronił jedenj łzy, nikt o nich nie dyskutował a co
          się dzieje dalej (co z tymi 2 dziewczynkami które przeżyły) kogo to
          interesuje...
          dlatego pozwolę sobie jeszcze raz powiedzieć, szkoda człowieka ale nie szkoda
          bo może w następnej sytuacji zabił by nie siebie ale kogoś innego
          • _jana Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 24.01.03, 22:25
            akurat chyba słyszałam o tym wypadku
            i bardzo mi było źle!!!!!
            pomodliłam się za tych nieszczęśników
            i taka historia zapada tak,że człowiek potem boi się wyjechać na drogę i
            chciałby , aby się coś zmieniło!!!
            ech...
            • tony.soprano Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 24.01.03, 23:22
              Jechał Lancią, tak?
              No jak się wącha po drodze z innymi kolegami to teraz już Sobie nie pojeździ.

              do zobaczenia na górze Waldi
        • Gość: Michal Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.telia.com 24.01.03, 22:15
          Spokojnie dostaniecie z Uni dosc duze fundusze ,aby z drog normalnych zrobic w
          srodku z odzielonym plotem metalowym i po prawej stronie barierka nie
          wyprzedzisz za hindusa,juz statystyki podaja ze na tych drogach co mialy
          bardzo duza wypadkowosc po wprowadzeniu tej inowacji spadla ilosc wypadkow do
          zera.Pewnie te drogi pojda na pierwszy rzut.Tez sposob na ludzi ktorzy nie
          maja wyobrazni i umiejetnosci,gdyzby posiadali to by sie tak nie zachowywali.
          Pzdr.Michal
          P.S W Szwecji sie plotkuje juz najbardziej wypadkowe drogi ,Niemcy tez to
          wprowadzaja i sie dyskutuje ze to jedyny ratunek dla Polski.
          • algreg Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 24.01.03, 23:59
            Wczoraj widziałem taki tekst na bilbordzie przy drodze:"To nie
            przeznaczenie ,to GŁUPOTA"
          • mareks11 Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 25.01.03, 00:04
            Tia.. a potem np w AUTO SWIECIE taki pan aktor chwali się na "układy z
            policją" lub twierdzi że do Gdanska z Wawy dojeżdża w 3.5 godziny.

            Pokój Jego duszy.
            • Gość: Henry Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.telia.com 25.01.03, 09:12
              Samochodow przybywa,drog nie,"kultura jazdy" bez kultury,plus inne niespodzianki
              =coraz mniej turystow zagranicznych samochodami do Polski przyjezdza,nic nie
              wskazuje na to by ten trend sie szybko zmienil,-no coz,widocznie Skarb Panstwa
              nie potrzebuje tych pieniedzy ktore zagraniczny zmotoryzowany turysta w Polsce
              wydaje.Na urlaub jedzmy do Itali-tam ludzie umia jezdzic samochodami (za
              wyjatkiem Polskich turystow),i przedsiebiorstwa uslugowe rzeczywiscie sa na
              uslugach.
              • greenblack Ciekawe 25.01.03, 09:37
                Ciekawe, jaka to była Lancia. Szkoda, że nie podali dokładnie. Y raczej odpada,
                chociaż z Goszczem to nie wiadomo. Stawiałbym na Lybrę, Kappę może nawet Thesis
                i wtedy, to było by zadziwiające, że Escort oferuje lepsze bezpieczeństwo -
                kierowca przeżył. Wysoce prawdopodobne, że Walduś "zapomniał" zapiąć pasów i
                wyleciał przez przednią szybę.


                Pozdrawiam
                • Gość: Nb Re: Ciekawe IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 09:54
                  To była Lybra
                  • greenblack Re: Ciekawe 25.01.03, 09:58
                    Gość portalu: Nb napisał(a):

                    > To była Lybra

                    Skąd wiesz?
                • devote Re: Ciekawe 25.01.03, 14:22
                  greenblack napisał:

                  > Ciekawe, jaka to była Lancia.

                  nie znam sie na Lanciach i nie podawali w TV ale pokazali samochod w tv.
                  bylo to kombi z okraglymi przednimi lampami.

                  podawali ze to bylo czolowe a przod Lanci nie byl rozbity tylko bok przy
                  kierowcy.natomiast escort byl rozbity z przodu.
                  • devote Re: Ciekawe 25.01.03, 14:31
                    tutaj zdjecie auta,dostali w bok.
                    www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/cover_lancia.jpg
                    najgorsze w tym jest to ze w Polsat podali ze wina byla kierowcy Escorta.
                    Natomiast Policja podaje ze to Goszcz wyprzedzal i nie zdarzyl.dlatego dostal w
                    bok.
                    www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/cover_info.gif
                    • Gość: młody Re: Ciekawe IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 25.01.03, 15:40
                      devote napisał:

                      > Natomiast Policja podaje ze to Goszcz wyprzedzal i nie zdarzyl.dlatego
                      dostal w
                      >
                      > bok.
                      > <a
                      href="www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/cover_info.gif"target
                      > ="_blank">www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/cover_info.gif</a>

                      bo wyprzedzać to trzeba "umić"
                    • greenblack Re: Ciekawe 25.01.03, 15:54
                      devote napisał:

                      >> najgorsze w tym jest to ze w Polsat podali ze wina byla kierowcy Escorta.

                      Jakim cudem mogła być wina kierowcy Escorta?

                      > Natomiast Policja podaje ze to Goszcz wyprzedzal i nie zdarzyl.dlatego dostal
                      w
                      >
                      > bok.

                      Jak można wyprzedzać przy 150 km/h i nie zdążyć? A może ktoś wie jaki samochód
                      wyprzedzał Waldo i co się z nim stało?


                      Pozdrawiam
                      • devote Re: Ciekawe 25.01.03, 15:56
                        greenblack napisał:

                        ? A może ktoś wie jaki samochód
                        > wyprzedzał Waldo i co się z nim stało?
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam


                        jakiegos dostawczego busa
                        • greenblack Re: Ciekawe 25.01.03, 16:06
                          devote napisał:


                          > jakiegos dostawczego busa

                          To jak można wyprzedzać dostawczy samochód z prędkością 150 km/h i nie zdążyć?
                          Trzeba być totalnym kretynem.
                          • Gość: robert znam dobrze ten odcinek drogi IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 25.01.03, 16:22
                            tam każdy kuje równo.
                            Prędkość 150 nie jest niczym nadzwyczajnym na tym odcinku. Jest szeroko, troche
                            falowania terenu, ale ogólnie warunki do jazdy jedne z lepszych w PRL. A poza
                            tym wyjeżdża się z obwodnicy Miłomłyna (jadąc z Gdańska) - tam każdy grzeje ile
                            fabryka dała:)
                            Co do mozliwości co było przyczyna wypadku: na E7 prawie wszyscy jada na
                            trzeciego (czasem błysną światłami) i licza na to że jadący z przeciwka sie
                            usunie (jezdnia jest szeroka na 4-5 aut). W 99,999% przypadków nic sie nie
                            dzieje, ale może w tym momencie koleś w Escorcie np. grzebał przy radiu w
                            samochodzie, może wkładał kasete etc. To wystarczyło, ze nie zareagował na
                            wyjeżdżający na środek samochód, nie zdążył sie usunąć o metr w prawo i
                            nieszczęście gotowe.
                            Takie zycie. Szkoda gości.

                            PS. A tak swoja droga ciekawe, dlaczego np. kierowca busa widząc co sie dzieje
                            nie usunał sie w prawo? Przecież miejsca jest tam od cholery. A może ktoś szedł
                            poboczem etc? Pytań moze byc bardzo wiele. Wypadki chodzą po ludziach.
                            • devote Re: znam dobrze ten odcinek drogi 25.01.03, 22:07
                              Gość portalu: robert napisał(a):

                              ciekawe, dlaczego np. kierowca busa widząc co sie dzieje
                              > nie usunał sie w prawo? Przecież miejsca jest tam od cholery.


                              akurat w TV gadali ze w tym miejscu jest wasko i nawet nie bylo poboczy.w tv
                              mozna bylo zobaczyc jak samochod stoi w rowie obok szosy.zadnego pobocza tam
                              nie bylo.

                              mowie to co widzialem w tv bo nigdy tamtendy nie jechalem
                              • Gość: robert sądząc z mapki IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 26.01.03, 10:56
                                devote napisał:

                                > akurat w TV gadali ze w tym miejscu jest wasko i nawet nie bylo poboczy.w tv
                                > mozna bylo zobaczyc jak samochod stoi w rowie obok szosy.zadnego pobocza tam
                                > nie bylo.
                                >
                                > mowie to co widzialem w tv bo nigdy tamtendy nie jechalem

                                Sądząc z mapki - to był odcinek Pilawka - Miłomłyn.
                                Droga jest szeroka jak lotnisko i równa jak stół. W samej Pilawce jest dołek,
                                przejście dla pieszych i w lecie ograniczenie do 60/godz. Nigdzie nie ma
                                zweżenia, sa pobocza i swobodnie mieści sie czwórka aut.

                                Znam tę drogę jak własne podwórko. Przez dwa lata jeżdżąc do roboty do Gdańska,
                                przejeżdżałem ja 2 razy w tygodniu:) Wsumie jechałem nią chyba ze 150-200 razy.

                                Co ciekawe, na prostym odcinku przed Miłomłynem jest parking, grill i na długim
                                odcinku zakaz wyprzedzania. Nie wiem dlaczego w prasie napisali o jakims
                                zwężeniu? Może po prostu z tego parkingu cos wyjeżdżało i zrobiło sie "ciasno"
                                na jezdni. Mogę tylko zgadywać.
                                • devote Re: sądząc z mapki 26.01.03, 16:22
                                  Gość portalu: robert napisał(a):

                                  Nie wiem dlaczego w prasie napisali o jakims
                                  > zwężeniu?


                                  no wlasnie
                                  sugerowalem sie tym co pisali i tym co mowili w tv
                • Gość: Andrzej Re: Ciekawe IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.01.03, 17:32
                  greenblack napisał:

                  > Ciekawe, jaka to była Lancia. Szkoda, że nie podali dokładnie. Y raczej
                  odpada,
                  >
                  > chociaż z Goszczem to nie wiadomo. Stawiałbym na Lybrę, Kappę może nawet
                  Thesis
                  >
                  >Raczej nie wyleciał, bo w bok walnęło i był prawie niemożliwy do
                  identyfikacji. To była Lybra(z SE)
                  • greenblack Re: Ciekawe 25.01.03, 17:40
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):



                    > To była Lybra(z SE)

                    Wiem, już widziałem. Turkusowa.
            • Gość: Zielony Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.gro.citynet.pl / 212.244.6.* 26.01.03, 22:36
              mareks11 napisała:

              > Tia.. a potem np w AUTO SWIECIE taki pan aktor chwali się na "układy z
              > policją" lub twierdzi że do Gdanska z Wawy dojeżdża w 3.5 godziny.
              >
              > Pokój Jego duszy.
              Nie tylko Pan aktor i nie tylko w AUTO ŚWIECIE .
    • Gość: punisher Jeszcze jeden szybki głupek poszedł do piachu! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 25.01.03, 10:19
    • Gość: Sławek Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.aries.com.pl 25.01.03, 10:56
      To była Lybra.
      Zdiecia są w dzisiejszym Super Expressie.
      Lybra dostała w bok.
      Policjanci twierdzą,że Lancia jechała ponad 150 km/h !!!
      Dziwie się,że w tym wypadku śmierć poniosła tylko jedna osoba.Najbardziej dziwi
      mnie przezycie (choć jest w bardzo ciężkim stanie) kierowcy Escorta.Zobaczcie
      zdięcie.Pazura ma tylko złamaną nogę.
      Z uwagi na fakt,że Goszcz przegiął bagnet Pazura nie chce rozmawiać z
      reporterami.
      Cokolwiek by nie mówić w obronie Goszcza (złe ulice,niedzielni
      kierowcy,pośpiech,złe warunki itp) jak dla mnie ponad 150 czy nawet 130 km/h w
      takich okolicznościach to bardzo wielka przesada przesada...

      pozdrawiam
      • greenblack Tylko kierowcy Escorta żal 25.01.03, 11:45
        Mój Boże, co za głupek! 150 km/h na dwukierunkowej, polskiej "drodze"... Przy
        150 km/h taka Lybra 1.7, nawet 2.0 już praktycznie nie ma ciągu i wyprzedzanie
        takim wozem z taką prędkośćią, na takiej drodze, to po prostu głupota.
        Aktorzyna dostał turkusowy samochodzik, i zaczął się popisywać przed resztą
        głupków. Mogli przecież powiedzieć, żeby zwolnił, mogli z nim nie jechać, mogli
        dać mu w twarz.

        Tylko tego kierowcy Escorta mi żal. Leży na IT z urazem czaszki. Możliwe, że
        już z tego nie wyjdzie.

        Pozdrawiam
        • Gość: ktoś Re: Tylko kierowcy Escorta żal IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.01.03, 12:50
          greenblack napisał:

          > Mój Boże, co za głupek! 150 km/h na dwukierunkowej, polskiej "drodze"... Przy
          > 150 km/h taka Lybra 1.7, nawet 2.0 już praktycznie nie ma ciągu i
          wyprzedzanie
          > takim wozem z taką prędkośćią, na takiej drodze, to po prostu głupota.
          > Aktorzyna dostał turkusowy samochodzik, i zaczął się popisywać przed resztą
          > głupków. Mogli przecież powiedzieć, żeby zwolnił, mogli z nim nie jechać,
          mogli
          >
          > dać mu w twarz.
          >
          > Tylko tego kierowcy Escorta mi żal. Leży na IT z urazem czaszki. Możliwe, że
          > już z tego nie wyjdzie.
          >
          > Pozdrawiam
          Lybra jest 1.6, 1.8, 2.0 + diesle, od 1.8 jeżeli gość zredukował to Lybra ciąg
          ma i to b.przyzwoity /no chyba że porównujesz do porsche/ Nie zmienia to
          oczywiście faktu że gość popełnił tragiczny błąd...
          • Gość: Michal Dwoch idiotow mniej....przykro ..ale prawdziwe.... IP: *.telia.com 25.01.03, 14:25
            Pomijajac tragedie,obu stron,czy ktos wyciaga wnioski,np odebranie prawa jazdy
            tej zyjacej stronie.Za wprowadzanie takiego zagrozenia na drodze nie powinno
            byc wiecej takiej osobie wydane prawo jazdy.No i wracamy do punktu wyjscia -----
            -szkolenie mlodych ludzi na kierowcow--
            • fantomasek Re: Dwoch idiotow mniej....przykro ..ale prawdziw 25.01.03, 14:36
              dla rodziny tragedia napewno jest
              ale patrzac na to z boku to jednego nowo bogackiego szpanera mniej
              • Gość: Henry Re: Dwoch idiotow mniej....przykro ..ale prawdziw IP: *.telia.com 25.01.03, 16:00
                Masz racje Michale,zapomniales jednak dodac ze za przekroczenie szybkosci o 30
                km/h traci sie w Szwecji prw.jazdy na rok-zabieraja na drodze,bez sadu ,podobnie
                za stwarzanie extremalnego niebezpieczenstwa w ruchu swoim sposobem jazdy .
                Polacy do ruchu jeszcze nie przywykli,rozwoj motoryzacji ma dopiero 10-12 lat ,
                wiec ta ulanska fantazja i stan drog czesto oznaczaja przedwczesna smierc - pol
                biedy gdy tylko "ulana",garzej gdy osoby postronne zyciem swoim za czyjas
                glupote placic musza.
                Michale,jezeli mieszkasz w pld.Szwecji-polecam ; "Baltic Expres Buss" ,do
                wszystkich duzych miast w Polsce .
                Pozdrawiam ; Henry
                • greenblack Do Michała ze Szwecji 25.01.03, 16:08
                  Czemu rozmawiasz sam ze sobą? To już nie pierwszy raz. Przecież to oczywiste,
                  że Michał i Henry, to ta sama osoba - ten sam IP, te same błędy stylistyczne i
                  ortograficzne. Czemu służy ta maskarada?
              • Gość: Bemol Re: Dwoch idiotow mniej....przykro ..ale prawdziw IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 12:07
                fantomasek napisał:

                > dla rodziny tragedia napewno jest
                > ale patrzac na to z boku to jednego nowo bogackiego szpanera mniej
                Stary daj spokój przeczytaj co napisałeś i przemyśl to. Nie sądzę abyś na
                drodze był wzorem cnót
            • darr.darek Jakich "dwoch" ? 25.01.03, 16:32
              Gość portalu: Michal napisał(a):
              >Pomijajac tragedie,obu stron,czy ktos wyciaga wnioski,np odebranie prawa jazdy
              >tej zyjacej stronie.Za wprowadzanie takiego zagrozenia na drodze nie powinno
              >byc wiecej takiej osobie wydane prawo jazdy.

              Czy Ty jestes chory , czy nie potrafisz zalapac kto jest winien w tym wypadku ?
              O jaka druga strone Ci chodzi ? Facet jechal prawidlowo , pewnie zaczal
              hamowac (bo juz by go nie bylo, gdyby zderzenie szalenca ze 150-tka wystapilo
              z Escortem jadacym ponad 100) , w nocy widocznosc jest jaka jest .

              >No i wracamy do punktu wyjscia ----
              > -szkolenie mlodych ludzi na kierowcow--
              • Gość: Michal Re: Jakich 'dwoch' ? do Greenblacka IP: *.telia.com 25.01.03, 16:52
                Greenblacku!
                My jestesmy podlaczeni do broadband i takich nickow bedziesz mial w Szwecji
                okolo 2milionow."telia.com". Niestety w Szwecji jest tylko paru operatorow
                internetowych,ale zrzeszaja po pare milionow kompow.To jest interes.Ci co nie
                maja broadband i posiadaja technike z ubieglego stulecia czyli modem to maja
                nickow tyle co psow w Europie.Ta technika jeszcze istnieje,ale w miejscach
                trudno dostepnych dla kabla jedna chalupa na wsi na 3km to dla tych ludzi
                wprowadza sie lacze broadband za pomoca lacznosci radiowej.Obecnie jak Ciebie
                interesuje nastapil przesdyt od komputerow i ludzie niechca ich.Zaczynaja sie
                gorzej sprzedawac.Lecz zycie poszlo naprzod praktycznie dokonac oplat
                wszytskich rachunkow to mozna zrobic tylko z chalupy.Poczta juz sie tym nie
                zajmuje zostala odzielona od sektora finansowego.Sklepy prowadza poczte,a
                finanse " Svenska Kassa service".
                Jeszcze tak zle ze mna nie jest abym sobie sam napedzal dyskusje i robil sobie
                przyjemnie.Pzdr.Michal
    • Gość: 130rapid Przerywam milczenie IP: *.visp.energis.pl 25.01.03, 19:32
      Jestem bardzo grzecznym pasażerem. Nie krytykuję pana kierowcy / pani
      kierowczyni, nawet jeśli sadzi błędy od których łeb mnie boli. Nie pomagam
      oceniać sytuacji, nie truję w czasie jazdy, nie komentuję stylu jazdy nawet na
      postoju.

      Ale chyba przerwę milczenie. Będę wytykać błędy pana kierowcy po zakończeniu
      jazdy. I będę bezlitosny, o przepraszam, asertywny.

      Bo być może gdyby ktoś rzucający mocnymi argumentami przygadał śp. Waldemarowi
      wcześniej, ten ciut by się zastanowił i spuściłby z tonu na szosie...

      A tak mamy teraz naszego własnego Jamesa Deana.
      • Gość: Wicio Jednego goszcza mniej... IP: Govok:* / 192.168.0.* 25.01.03, 21:56
        No i całe szczęście, że gościu się w końcu zabił.
        Przynajmniej nikogo innego ze sobą do piachu nie zabrał i
        już nie zabierze (o ile pechowy kierowca drugiego
        samochodu przeżyje). Debili nam nie barkuje. A tak mamy
        przynajmniej jednego mniej.
        A teraz majątek (albo jego część) debila powinien być
        skonfiskowany i przekazany jako rekompensata dla ofiar
        jego głupoty. Ale coś czuję, że ofiary g..no z tego będą
        miały. Podwójnie im współczuję.

        Biedna też córeczka (chyba ma córeczkę?) Goszcza. Cóż,
        ojca nie mogła sobie wybrać...
        • Gość: młody Re: Jednego goszcza mniej... IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.01.03, 08:44
          Gość portalu: Wicio napisał(a):

          > No i całe szczęście, że gościu się w końcu zabił.
          > Przynajmniej nikogo innego ze sobą do piachu nie zabrał i
          > już nie zabierze (o ile pechowy kierowca drugiego
          > samochodu przeżyje). Debili nam nie barkuje. A tak mamy
          > przynajmniej jednego mniej.

          > Biedna też córeczka (chyba ma córeczkę?) Goszcza. Cóż,
          > ojca nie mogła sobie wybrać...

          jaka tam biedna Rysiu...zabij też córkę bo jest posiadaczką genów które
          przekazał jej tatuncio wariatuńcio
      • marina2 Re: Przerywam milczenie 25.01.03, 21:59
        pamietniki.bravo.pl/full.html/PM,4,,,,51133,,,,134107/
        • greenblack Co za hipokryta 25.01.03, 22:04
          Wypadek

          Autor: waldek_goszcz
          Data wpisu: 2002-11-6 12:25
          IP: 62.89.113.66,172.28.191.43

          Uwielbiam podróżować po Polsce. Wsiąść w samochód i jechać przed
          siebie, gdzie mnie oczy poniosą. Spontanicznie, bez określonego
          celu zwiedzania i poznania. Takie wyprawy są najlepsze. Pokonuję
          wtedy drogę 1000 kilometrów. I wszystko byłoby świetne, gdyby nie
          wypadki. Młodzi kierowcy bez wyobraźni jadą jak szaleni. Kiedyś
          przeczytałem w jakimś wywiadzie z Głowackim, że ludzie dzielą
          się na takich, którzy biegają wokoło trumny, a inni chodzą. Ja
          zdecydowanie preferuję tzw. "chód z podbieganiem".


          Szybko, szybko,
          Niech banalne życie płynie
          150km/h zaraz dwieście
          Pierwszy, drugi zakręt minę
          Te przepisy i zakazy
          W "poważaniu" bez obrazy
          Na ful muza
          Skryta stówka dla gliniarzy
          Mówią o mnie: "to jest Kolo
          Takich właśnie laski wolą"

          Z raportu policji wynika, że Janek W. Jadący 160km/h na godzinę
          samochodem zarejestrowanym na jego ojca, wypadł z drogi i
          czołowo zderzył się z drzewem. O 17.50. Poniósł śmierć na
          miejscu. Jadąc drogą z Warszawy do Katowic widziałem taki
          wypadek. Dziwnie... miałem pisać o wesołych sprawach.



          Co to było synku pytam?
          Błąd młodości głowy zamęt
          Zapłakany czarny asfalt
          Łamanego drzewa lament
          Z kałamarza znów ktoś wylał
          Życiodajny atrament

          Nie przynosi odpowiedzi
          Wiatr, co w smutku zamknął usta
          Dla młodzieńca nie powieje
          Już sakiewka z mieszkiem pusta

          Zimny kamień, co zamknięte
          Swe kamienne miał powieki
          Chciał utonąć zamiast widzieć
          Spaść na dno piekielnej rzeki

          Deszcz, co zmywa białe kartki
          W jednej-czwartej zapisane
          Z całej prawie już posprzątał
          Życiodajny atrament

          Nawet słonce swą promienną
          Twarz chmurami zasłoniła
          Widząc przerażenie ziemi
          Co wydała, urodziła !!
          Teraz z bólem każdej matki
          Ramionami je okryła w ciemność

          Tylko my tak obojętni
          Niby w biegu, niby w trudzie
          Omijamy, nie widzimy
          Niby Serca niby ludzie

          Mam prośbę o tytuł dla tego wiersza

          Nikt z nas nie musi tak kończyć. Należy tylko, tam gdzie jest
          Niebezpiecznie, wolniej jechać. Użyć odrobiny wyobraźni.
          A przepuszczać kobiety panowie ;) (tu puszczam wam oczko szkoda,
          że nie widać), ale nie po to, by umówić się na disco itp., Ale po
          to, by świat przez istnienie każdego z nas był lepszy. Ja obiecuję
          poprawę zaczynając od siebie. Proszę, Pani idzie przodem...
          • Gość: 130rapid Re: Co za hipokryta IP: *.visp.energis.pl 25.01.03, 22:23
            greenblack napisał:

            > Co to było synku pytam?
            > Błąd młodości głowy zamęt
            > Zapłakany czarny asfalt
            > Łamanego drzewa lament
            > Z kałamarza znów ktoś wylał
            > Życiodajny atrament
            >
            > Nie przynosi odpowiedzi
            > Wiatr, co w smutku zamknął usta
            > Dla młodzieńca nie powieje
            > Już sakiewka z mieszkiem pusta
            >
            > Zimny kamień, co zamknięte
            > Swe kamienne miał powieki
            > Chciał utonąć zamiast widzieć
            > Spaść na dno piekielnej rzeki
            >
            > Deszcz, co zmywa białe kartki
            > W jednej-czwartej zapisane
            > Z całej prawie już posprzątał
            > Życiodajny atrament
            >
            > Nawet słonce swą promienną
            > Twarz chmurami zasłoniła
            > Widząc przerażenie ziemi
            > Co wydała, urodziła !!
            > Teraz z bólem każdej matki
            > Ramionami je okryła w ciemność
            >
            > Tylko my tak obojętni
            > Niby w biegu, niby w trudzie
            > Omijamy, nie widzimy
            > Niby Serca niby ludzie
            >
            > Mam prośbę o tytuł dla tego wiersza

            Opatrzyłem nickiem autora, wydrukowałem, powiesiłem na honorowym miejscu. Będę
            sobie czytał częściej. Na razie przychodzi mi na myśl banalne i
            proste "Roztrzaskane życie", ale może za niedługo wymyślę coś lepszego...
            PZDR
            • Gość: 130rapid Nieostrożny biedny Waldemarze! IP: *.visp.energis.pl 25.01.03, 22:38
              Sam sobie takie piękne memento napisałeś.
              (Czyżby przyszłość potrafił przewidzieć?)
              • marina2 Re: Nieostrożny biedny Waldemarze! 26.01.03, 10:07
                Panowie podalam ten link z bravo z ciekawosci Waszych reakcji.Czy Wy nigdy nie
                popelniacie bledow?Nigdy sie nie mylicie ? Nigdy zle nie oceniacie swoich sil?
                Skad wiec tyle groznych sytuacji na drodze?Kazdego dnia niemal spotykam na
                drodze killerow.A tu wszyscy tacy rozwazni?Naprawde jestescie zawsze bez winy?
                Tak z ciekawosci pytam nie negujac tego ,ze facet zapewne zle ocenil sytuacje
                na drodze.M
                • Gość: Henry Do Green Black IP: *.telia.com 26.01.03, 10:21
                  Mylisz sie Michal i ja to nie ta sama osoba,wskazujesz na podobienstwa w pisowni
                  -jezeli wejdziesz na Forum Poloni Szwedzkiej,to zauwazysz,ze wszyscy tam
                  piszacy maja wedlug naszych rodakow z Polski podobna pisownie, powod = po
                  kilkudziesiecioletnim pobycie/zyciu w innym kraju,nabywa sie pewne (obce)
                  zasady budowania zdan - sa to najczesciej tlumaczenia na jezyk Polski z jezyka
                  ktory sie na codzien uzywa,i najczesciej rowniez mysli.Michal i ja choc w
                  jednym kraju mieszkamy ,nigdy nie spotkalismy sie,nawet on line-szkoda.
                  Green Black ,jezeli interesuje Cie Polonia Szwedzka ,ich tak rozne od rodzimych
                  zachowania,mentalnosc itp.,wejdz na: www.poloniainfo.se
                  No i przepros Michala za Twoj blad .
                  • greenblack Re: Do Green Black 26.01.03, 11:00
                    W porządku. Nie chciałbym wyjść na jakiegoś apostoła polskości, ale chyba w
                    języku szwedzkim przeczenia "nie" także nie pisze się łącznie z czasownikiem.
                    Przepraszam Michała, jeśli poczuł się urażony.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Michal Re: Do Green Black IP: *.telia.com 26.01.03, 13:46
                      Greenblack jest wszystko okey.Heniek pisze prawde,stad moja pokraczna
                      polszczyzna,,ale staram sie nigdy nie mieszcac slow z dwoch roznych
                      jezykow,uzywam obcych wyrazen,ale odrazu tlumacze tak aby czytajacy poznal to
                      slowo ,czesto techniczne ,nigdy nic nie wiadomo moze sie przydac.
                      Pzdr.Michal
                      • webdesigner Do wszystkich 28.01.03, 10:21
                        Tak szczerze mówiąc to aż się łezka w oku kręci - sporo ludzi z całego świata i
                        tak wiele osób na poziomie. To forum ma wiele zalet. Pozdrawiam Was wszystkich
                        i życzę nam wszystkim, żebyśmy jeździli bezpiecznie i mądrze. Jeździli i żyli
                        mądrze.
                        Ale się dziwnie czuję jak stary dziadek, kiedy piszę takie teksty ;-)
                        Pozdrawiam.
          • Gość: młody TRAGEDIA jak ten naród zgłupiał... IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 28.01.03, 08:52
            komentarze na bravo.pl zabił mnie tekst..."to nie sprawiedliwe, dlaczego
            piraci drogowi nie giną a On, taki wspaniały aktor i piosenkarz odszedł"
            ludzie to mają porysowane mózgi...

            _________________________________________________________________
            I kto by pomyślał że Waldek sam zginie w wypadku samochodowym..boże to jest
            straszne
            2003-1-25 19:24
            załamana sylwia
            IP: 213.76.58.197,


            no wlasnie kto by pomyslal... on byl taki kochany nie moze do mnie dojsc ze
            ten wspanialy czlowiek odszedl od nas...
            2003-1-25 20:1
            :((
            IP: 217.113.225.33,


            adam zawsze bedzie razem ze swoimi fanami...tacy ludzie nie dochodza..był
            przystojnym i fajnym facetem,ale mam teraz przykaład(szkoda tylko ze to on!!)
            ze w oczch smierci jestesmy wszyscy rowni., niema beiednych i bogadych,ładnych
            i bzrydkich...jestesmy rowni..SZANUJMY ZYCIE!!! DAM JESTEM Z TOBA!!!!!
            2003-1-26 21:18
            mery*
            IP: 212.106.159.130,

            Szkoda,że zginął w wypadku.I jaka ma być sprawiedliwość na tym głupim
            świeci?,,Piraci drogowi" nie giną,a tak super aktor,piosenkarz i w ogóle
            musiał,,odejść"na zawsze.Szkoda.Wielka szkoda...
            2003-1-27 10:31
            Zrozpaczon Emila
            IP: 217.99.95.114,


            Nie wierze !!!!Wydawałoby sie z tego tekstu pamiętnika,że Waldek jezdzi
            bezpiecznie.Przeciez pisał ,że ,,..młodzi kierowcy jezdza bez
            wyobrazni.."Napewno uwazal ze jego to nie dotyczy,a jednak !!! Napewno jest to
            wielka strata.Był przeciez taki mlody,przystojny , bogaty,mial zapewne ogromne
            plany na przyszlosc.Bardzo mi go żalllll !!!!:-((((((((((((
            2003-1-27 10:46
            MARTA
            IP: 213.25.14.129,


            Waldku, to było Twoim proroctwem. Zawsze bałeś się, że kiedyś wyjdziesz z domu
            i już nie wrócisz. I tak się też stało. Byli ludzie, którzy obrzucali Cię
            błotem, kochany. Nigdy nimi nie gardziłeś, zawsze szanowałeś ich wypoiwedzi.
            Będę zawsze przy Tobie, pamiętaj. Oddałabym wszystko, aby to mnie zabrał
            Bóg!!!!!! Ty nie możesz odejść! Ciebie potrzebuje ludzkość!!! Waldku, kochamy
            Cię, pamiętaj. Zawsze tak będzie.
            2003-1-27 15:24
            OLGA
            IP: 213.76.98.39,


            nie do wiary sam pisal wiersze o wypadkach a niedlugo potem w nim zginal
            hmmm.... smutne lubialam go, podziwialam, mlody, znany, mial pewno mnostwo
            planow. :<<
            2003-1-27 15:59
            exult
            IP: 80.50.19.6,


            :(((((((( To jest straszne co się stało z naszym Kochanym Waldkiem! Pamiętam
            Go z serialu "Adam i Ewa". Waldek...byłeś ,jesteś i ZAWSZE będziesz
            człowiekiem ,którego będę podziwiać...załamałam się jak dowiedziałam się ,że
            Ty... :((((((( Waldek, brakuje nam Ciebie ,bardzo,bardzo. Tęsknimy... Niech
            Bóg ma Cię w Swojej opiece! KOCHAMY CIĘ! :(((((((((((((((((((((((((((( A to
            jest znicz ,który zapalam na Twoją cześć [']
            2003-1-27 16:1
            Sylvia :(
            IP: 62.87.231.55,


            jejq co za tragedia... :(
            2003-1-27 16:15
            Alexiaa
            IP: 62.179.0.13,


            Byłyśmy fankami Waldemara Goszcza, znałysmy go z różnych gazet i z filmu"ADAM
            I EWA". Szkoda ze tak młody człowiek szybko odszedł z tego świata. Czytając
            jego wiersze wydawałoby się, że jest ostrożny i bezpiecznie jeździ, a jednak
            miał wypadek. Że to akurat musiało spotkać takiego ładnego i przystojnego,
            dojżałego modela i aktora. Jesteś my pogrążone w ogromnym żalu. KOCHANY ADASIU
            ZAWSZE ZOSTANIESZ W NASZEJ PAMIĘCI..............
            2003-1-27 17:1
            Iwona i Paulina
            IP: 213.77.140.220,


            nie wierze ze waldek zginął!!!!! szkoda mi go i jest mi berdzo przykro. nie
            byłam jakąs tam jego fanką , nawet denerwowały mnie jego minki w serialu ADAM
            I EWA ale był on fajnym wesołym człowiekiem , uwazam ze nie powimien zginac
            2003-1-27 19:44
            mala
            IP: 80.240.170.191,


            dokładnie dlaczego tak się dzieje ;-(
            2003-1-27 22:24
            brak
            IP: 217.97.177.76,

            __________________________________________________________________________

            pzdr
    • Gość: volviak Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 18:02
      gdzie są testy zderzeniowe lybry w necie??? (Euroncap odpada, tam nie ma, na
      amerykanskich tez nie widze, jestem ciekaw ile procent bocznego ma)
      • koobra Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 26.01.03, 23:34
        jaki aktor taki kierowca ..
      • Gość: vd Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: proxy / *.topware.pl 27.01.03, 09:59
        Gość portalu: volviak napisał(a):

        > gdzie są testy zderzeniowe lybry w necie??? (Euroncap odpada, tam nie ma, na
        > amerykanskich tez nie widze, jestem ciekaw ile procent bocznego ma)

        przy okazji mozesz sprawdzic ile gwiazdek miala w czolowym 600-ta w ktorej
        zginela Diana,
        te idiotyczne gwiazdki to wiecej chwyt reklamowy niz rzeczywiste
        bezpieczenstwo, to wszystko sprawdza sie tylko przy uderzeniach 50 - 60 km/h w
        twarda przeszkode a nie w pedzacy samochod, wiekszosc wypadkow ma miejsce przy
        duzo wiekszych predkosciach, a wtedy nie ma znaczenia czy jedziesz volvo czy a
        147,
        testy zamiast ratowac zycie daja zludne poczucie bezpieczenstwa,
        • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 27.01.03, 18:27
          Gość portalu: vd napisał(a):

          > przy okazji mozesz sprawdzic ile gwiazdek miala w czolowym 600-ta w ktorej
          > zginela Diana,

          Diana jechała S280 z tylko dwiema poduszkami. Nie zapięła pasów, siedziała na
          przednim fotelu, samochód uderzył z prędkością 180 km/h( na takiej wartości
          zatrzymał się licznik) w betonowy filar, a mimo to żyła jeszcze kilka godzin po
          wypadku. Ochroniarz siedzący z tyłu, jedyny który zapiął pasy, przeżył i
          dzisiaj normalnie funkcjonuje. Bezpieczeństwo S-klasy jest niezaprzeczalne.


          Pozdrawiam
          • Gość: vd Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 22:40
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: vd napisał(a):
            >
            > > przy okazji mozesz sprawdzic ile gwiazdek miala w czolowym 600-ta w ktorej
            >
            > > zginela Diana,
            >
            > Diana jechała S280 z tylko dwiema poduszkami. Nie zapięła pasów, siedziała na
            > przednim fotelu, samochód uderzył z prędkością 180 km/h( na takiej wartości
            > zatrzymał się licznik) w betonowy filar, a mimo to żyła jeszcze kilka godzin
            po
            >
            > wypadku. Ochroniarz siedzący z tyłu, jedyny który zapiął pasy, przeżył i
            > dzisiaj normalnie funkcjonuje. Bezpieczeństwo S-klasy jest niezaprzeczalne.
            >
            >
            > Pozdrawiam

            bardzo precyzyjne dane, ale mimo wszystko mam watpliwosci czy napewno ksiezna
            siedziala z przodu, przy uderzeniu z taka predkoscia w betonowa zapore nie
            przypiete pasami cialo znalazlo by sie jakies 100 m przed samochodem (okrutne i
            nie na miejscu ale prawdziwe)
            • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 27.01.03, 22:53
              Gość portalu: vd napisał(a):

              bardzo precyzyjne dane, ale mimo wszystko mam watpliwosci czy napewno ksiezna
              > siedziala z przodu,

              Siedziała z przodu obok kierowcy. Z tyłu, z lewej siedział ochroniarz, a z tyłu
              z prawej Dodi Al Fajed(czy jak mu tam było).

              przy uderzeniu z taka predkoscia w betonowa zapore nie
              > przypiete pasami cialo znalazlo by sie jakies 100 m przed samochodem

              S-klasa miała pełnowymiarową poduszkę dla pasażera o naprawdę ogromnej
              pojemności i to ona zatrzymała ciało neizapiętej pasami Diany.

              (okrutne i
              >
              > nie na miejscu ale prawdziwe)

              Nie ma w tym nic okrutnego. Po prostu opis jednego z wypadków.


              Pozdrawiam
              • tralalumpek Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 10:49
                greenblack napisał:

                > Gość portalu: vd napisał(a):
                >
                > bardzo precyzyjne dane, ale mimo wszystko mam watpliwosci czy napewno
                ksiezna
                > > siedziala z przodu,
                >
                > Siedziała z przodu obok kierowcy. Z tyłu, z lewej siedział ochroniarz, a z
                tyłu
                >
                > z prawej Dodi Al Fajed(czy jak mu tam było).
                >
                > przy uderzeniu z taka predkoscia w betonowa zapore nie
                > > przypiete pasami cialo znalazlo by sie jakies 100 m przed samochodem
                >
                > S-klasa miała pełnowymiarową poduszkę dla pasażera o naprawdę ogromnej
                > pojemności i to ona zatrzymała ciało neizapiętej pasami Diany.
                >
                > (okrutne i
                > >
                > > nie na miejscu ale prawdziwe)
                >
                > Nie ma w tym nic okrutnego. Po prostu opis jednego z wypadków.
                >
                >
                > Pozdrawiam



                zgadza sie owszem ze byl to mercedes 280S ale Diana siedziala z tylu. Nie wiem
                skad ty czerpiesz takie informacje i z takim zawzieciem je powtarzasz.Jezeli
                nie jestes sobie w stanie przypomniec relacji z tamtego okresu to otworz sobie
                pare stron w internecie na ten temat albo sie przynajmniej zastanow co
                piszesz, bo zdrowa ligika nawet podpowiada ze nie mogla siedziec z przodu.
                Nie chce sie tu spierac na temat smierci Diany ale podgladajac twoje
                wypowiedzi odnosze wrazenie ze ty sie na wszystkim znasz, zawsze jestes
                najmadrzejszy i tylko ty jedyny masz monopol na prawde.
          • Gość: ja Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.dyn.optonline.net 27.01.03, 23:25
            greenblack napisał:

            > Diana jechała S280 z tylko dwiema poduszkami. Nie zapięła pasów, siedziała na
            > przednim fotelu

            jechali 500 lub 600 i siedziala z tylu z Alfajedem
            z przodu siedzieli ochroniarze
            • Gość: vd Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: proxy / *.topware.pl 28.01.03, 09:15
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > greenblack napisał:
              >
              > > Diana jechała S280 z tylko dwiema poduszkami. Nie zapięła pasów, siedziała
              > na
              > > przednim fotelu
              >
              > jechali 500 lub 600 i siedziala z tylu z Alfajedem
              > z przodu siedzieli ochroniarze

              pogubilem sie, ale i tak nie ma znaczenia kto gdzie siedzial w obu wypadkach i
              jakie to byly samochody bo zgineli ludzie i zadne systemy bezpieczenstwa im nie
              pomogly, przy wysokich predkosciach po prostu nie ma mocnych

              • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 09:38
                Gość portalu: vd napisał(a):

                > pogubilem sie, ale i tak nie ma znaczenia kto gdzie siedzial w obu wypadkach
                i
                > jakie to byly samochody bo zgineli ludzie i zadne systemy bezpieczenstwa im
                nie
                >
                > pomogly, przy wysokich predkosciach po prostu nie ma mocnych

                Nieprawda. Przecież ochroniarz, który jako JEDYNY zapiął pasy przeżył udeezenie
                w beteonowy słup przy 180 km/h.
                • Gość: vd Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: proxy / *.topware.pl 28.01.03, 10:58
                  greenblack napisał:

                  > Gość portalu: vd napisał(a):
                  >
                  > > pogubilem sie, ale i tak nie ma znaczenia kto gdzie siedzial w obu wypadka
                  > ch
                  > i
                  > > jakie to byly samochody bo zgineli ludzie i zadne systemy bezpieczenstwa i
                  > m
                  > nie
                  > >
                  > > pomogly, przy wysokich predkosciach po prostu nie ma mocnych
                  >
                  > Nieprawda. Przecież ochroniarz, który jako JEDYNY zapiął pasy przeżył
                  udeezenie
                  >
                  > w beteonowy słup przy 180 km/h.

                  a mnie sie wydaje ze zapiete pasy niewiele pomogly panu Goszczowi

            • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 09:36
              Gość portalu: ja napisał(a):

              > jechali 500 lub 600

              Myilisz się. Sam nie wiesz, czym jechali dlatego zmyślasz. Żadnej wypożyczalni
              czy hotelu nie stać na kupowanie 600 i 500, dlatego kupuje się najtańsze modele
              serii. A właściwie, to jakie to by miało znaczenie, że jechali 600?

              i siedziala z tylu z Alfajedem

              Na pewno nie. Dla mnie to też było dziwne, że nie siedziała obok kochanka.

              > z przodu siedzieli ochroniarze

              W takim wypadku przeżycie ochroniarza siedzącego na przednim fotelu świadczyło
              by o jeszcze wyższym poziomie bezpieczeństwa S.

              Pozdrawiam
              • vwdoka Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 29.01.03, 17:41
                Niewątpliwie vd ma rację, siedziała po lewej z tyłu, pamiętam jeszcze zdjęcia z
                tego wypadku. Po drugie z punktu widzenia bezpieczeństwa biernego nioe ma
                znaczenia jaki silnik był, ważny jest model.

                Pozdrawiam,
                vwdoka
                • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 29.01.03, 18:31
                  vwdoka napisał:

                  > Niewątpliwie vd ma rację, siedziała po lewej z tyłu, pamiętam jeszcze zdjęcia
                  z
                  >
                  > tego wypadku.

                  W takim razie coś mi się pokręciło, ale nie ma tego złego co by na dobre nie
                  wyszło;) W takiej konfiguracji ochroniarz, który PRZEŻYŁ siedział z przodu,
                  obok kierowcy. Czyż to nie jest niesamowite?

                  Pozdrawiam
      • rak81 Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 09:54
        Gość portalu: volviak napisał(a):

        > gdzie są testy zderzeniowe lybry w necie??? (Euroncap odpada, tam nie ma, na
        > amerykanskich tez nie widze, jestem ciekaw ile procent bocznego ma)
        lybra to zmieniona stylistycznie Alfa 156.
    • druid_ Re: Byles z nim na ty? n/t 27.01.03, 07:59
    • wichura Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 27.01.03, 18:37
      Nie o wyprzedzanie tu chodzi (nie ma możliwości jazdy bez wyprzedzania). Chodzi
      tu o zdrowy rozsądek, umiejętności i pojazd. Wg mnie przyczynami były:
      a) Zmarły, jako osoba dość znana (plus jeszcze bardziej znany aktor obok)
      jechał z poczuciem całkowitej bezkarności. Psy skończyłyby na pouczeniu i
      autografie dla córki (+ ew. stówka)
      b) wracali po hałturze w Gdańsku, zapewne kierowca niewiele spał, a spieszył
      się bardzo
      c) "włoszczyzna jest dobra... do zupy!"

      PS: jebał pies pedała Goszcza i tych dwóch jego kolesi. Szkoda normalnego
      człowieka, który przez tego idiotę walczy teraz o życie!
      • Gość: johndoe Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.tlsa.pl 28.01.03, 08:24
        tasobie czyztam i czytam te posty i jedno mnie zastanawia.dlaczego go wogole zalowac?. nieodpowiedzilany palant, ktory zaplacil co prawda najwyzsza cene, ale przyokazji to koszta poniosly jeszcze trzy osoby. przy innych okazjach wiekszosc pisze tutaj, ze zycie samo wyeliminuje "kierowcow", ktorzy zagrazaja innym ludziom czyli nam, a teraz gdy zginal ktos z nazwiskiem to gleboka rozpacz i zal. pomyslcie o tym, ze w fordzie mogl siedziec wasz ojciec i wtedy ocencie to co sie stalo. jak ktos wpycha sie a trzeciego przy 170 /max. dla swojego auta/, nie majac pewnosci, ze jadacy z przeciwka zjedzie na bok to wlasnie czasami tak sie to konczy.jezeli ten w fordzie jechal 100 to wobec siebie jechali ponad 250 i wystarczylo, zeby facet siegnal po papierosa, kasete czy telefon, zeby w pore nie zauwazyc tego "schumachera". no chyba, ze jtaka jazde uwazacie za norme i sami to robicie na naszych fantastycznych drogach.
        pzdr
        • greenblack Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 09:39
          Gość portalu: johndoe napisał(a):

          > tasobie czyztam i czytam te posty i jedno mnie zastanawia.dlaczego go wogole
          za
          > lowac?. nieodpowiedzilany palant, ktory zaplacil co prawda najwyzsza cene,
          ale
          > przyokazji to koszta poniosly jeszcze trzy osoby. przy innych okazjach
          wiekszos
          > c pisze tutaj, ze zycie samo wyeliminuje "kierowcow", ktorzy zagrazaja innym
          lu
          > dziom czyli nam, a teraz gdy zginal ktos z nazwiskiem to gleboka rozpacz i
          zal.
          > pomyslcie o tym, ze w fordzie mogl siedziec wasz ojciec i wtedy ocencie to
          co
          > sie stalo. jak ktos wpycha sie a trzeciego przy 170 /max. dla swojego auta/,
          ni
          > e majac pewnosci, ze jadacy z przeciwka zjedzie na bok to wlasnie czasami tak
          s
          > ie to konczy.

          Przecież tylko kilka osób żałowało Waldo. Reszta, w tym ja, zgodnie go potępiła.
      • Gość: vd Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: proxy / *.topware.pl 28.01.03, 09:20
        > c) "włoszczyzna jest dobra... do zupy!"

        to bardzo gleboka mysl ... jakby jechali francuzem albo niemcem napewno
        skonczylo by sie na zadrapaniu lakieru,
        • wichura Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 15:04
          Nie wiem, ale miałby na pewno większe szanse. Co warte są włoskie samochody
          pokazał niedawny wypadek gdzieś pod Poznaniem: Alfa trafiła w drzewo, a świadek
          myślał, że zderzyły się dwa samochody, bo Alfa przełamała się wzdłuż słupków.
          Przód (silnik i fotele) zostały na drzewie, a tył wraz z kanapą przeleciał 50
          metrów (!), nad płotem i zaparkował na jakimś placyku.
          • Gość: Pitz Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.u.mcnet.pl 28.01.03, 15:36
            wichura napisał:

            > Nie wiem, ale miałby na pewno większe szanse. Co warte są włoskie samochody
            > pokazał niedawny wypadek gdzieś pod Poznaniem: Alfa trafiła w drzewo, a
            świadek
            >
            > myślał, że zderzyły się dwa samochody, bo Alfa przełamała się wzdłuż słupków.
            > Przód (silnik i fotele) zostały na drzewie, a tył wraz z kanapą przeleciał 50
            > metrów (!), nad płotem i zaparkował na jakimś placyku.

            Jak gosc szedl 150, Escort tez na pewno nie stal, to musialby jechac czolgiem,
            zeby z tego wyszedl. To ze ktokolwiek to przezyl swiadczy o tym, ze auta sie
            nie zatrzymaly, tylko odbily od siebie, bo inaczej to kazda z osob bioraca w
            tym udzial mialaby mozg rozmazany na wewnetrznej stronie czaszki. Pomijajac to,
            gosc dostal uderzenie prosto w swoje drzwi - przy tych predkosciach zadne auto
            osobowe nie ochroni tego co siedzi za tymi drzwiami. Gdzies czytalem, ze Pazura
            byl przytomny i powiedzial kto prowadzil samochod, bo Goszcz nie bardzo nadawal
            sie do identyfikacji.
          • Gość: csi Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.01.03, 15:44
            wichura napisał:

            > Nie wiem, ale miałby na pewno większe szanse. Co warte są włoskie samochody
            > pokazał niedawny wypadek gdzieś pod Poznaniem: Alfa trafiła w drzewo, a
            świadek
            >
            > myślał, że zderzyły się dwa samochody, bo Alfa przełamała się wzdłuż słupków.
            > Przód (silnik i fotele) zostały na drzewie, a tył wraz z kanapą przeleciał 50
            > metrów (!), nad płotem i zaparkował na jakimś placyku.

            stary bez urazy ale prestań chrzanić, co wiesz o tej alfie która się
            rozleciała, pewnie nic. Ja w tv widziałem jak się dosłownie rozsypała bmka3 na
            drzewie i co z tego.... W ten sposób najczęściej kończą /w razie wypadku/
            samochody składane lub po poważnych naprawach blacharskich. Tyle.
            • wichura Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 16:19
              Zgoda: zderzenie przy zbliżaniu z prędkością 230-250 kmh (tak myślę: 110-120
              Lancia i 110-130 Ford) musi spowodować poważne obrażenia, ale nie uwierzę, by
              przy uderzeniu w lewy bok tej klasy samochodu tak poważny był stan pasażera,
              który siedział po prawej stronie (w pasach).
              Co do mojego przykładu Alfy: nie można uogólniać na podstawie jednego zdarzenia
              (m. in. z wymienionych przez Ciebie powodów), ale widziałem sam dwa wypadki
              (raczej ich efekty - trochę się spóźniłem) z udziałem Fiatów Bravo i zdania
              swojego nie zmienię. Ponadto przyjrzyj się wynikom NCAP np. Lancii Y, Alfy
              147...
              Pozdrawiam
              • Gość: csi Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: 212.76.37.* 28.01.03, 19:28
                wichura napisał:

                > Zgoda: zderzenie przy zbliżaniu z prędkością 230-250 kmh (tak myślę: 110-120
                > Lancia i 110-130 Ford) musi spowodować poważne obrażenia, ale nie uwierzę, by
                > przy uderzeniu w lewy bok tej klasy samochodu tak poważny był stan pasażera,
                > który siedział po prawej stronie (w pasach).
                > Co do mojego przykładu Alfy: nie można uogólniać na podstawie jednego
                zdarzenia
                >
                > (m. in. z wymienionych przez Ciebie powodów), ale widziałem sam dwa wypadki
                > (raczej ich efekty - trochę się spóźniłem) z udziałem Fiatów Bravo i zdania
                > swojego nie zmienię. Ponadto przyjrzyj się wynikom NCAP np. Lancii Y, Alfy
                > 147...
                > Pozdrawiam


                ok przyjrzałem się, wg mnie nie ma różnicy jakościowej, chociaż w wprzypadku
                niewielkich różnic prędkości dystans fiata do "liderów bezpieczeństwa" może być
                pewnie na wagę życia... No ale nie przy takich prędkościach. Poza tym opisywane
                w wątku uderzenie dotyczyło boku a tutaj większość aut, w tym włoskich /np.A147
                100%/ wypada dobrze. O ile pamiętam stilo w tych testach ma chyba 4,5*, więc po
                co te schematy typu włoskie auto=trumna. Swoją drogą pamiętam że jeszcze parę
                lat temu np. hondy w testach zderzeniowych wypadały b.słabo a są tacy którzy
                za "japońców" dali by się pokrajać :)
                pzd.
        • Gość: csi Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.01.03, 15:17
          he, he dobre
          d)a wichura to jest dobra na żaglach, ale nie za mocna :-)
          • devote Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 28.01.03, 23:07
            przy takiej predkosci uderzenie w bok auta to pewna smierc obojetie jakim autem
            by jechali.
            gdyby bylo typowe czolowe to moze by przezyli z zapietymi pasami i poduchami.
            • vwdoka Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku 29.01.03, 17:46
              Zgadza się...
              • Gość: DD Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.01.03, 18:46
                Ten "wichura" to jakiś cyklista albo laik motoryzacyjny.
                Punto, czy Stilo to samochody, które w swoich klasach należą do ścicłej
                czołowki, jeśli chodzi o bezpieczeństwo.
                No, ale zawsze można sobie kupić Golfa zespawanego z trzech innych po wypadkach.
            • Gość: Andrzej Re: Waldek Goszcz zginął w wypadku IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 20:47
              Ciekawe czy w nowej s 600 AMG, też by zginął, albo w Maybachu???

              Nie byłbym taki pewien
              • devote Koniec tematu 29.01.03, 23:10
                juz pochowali leszcza wiec proponuje koniec tematu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja