niemiecka "solidność", dalej w to wierzycie ?

IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 24.01.03, 22:51

Poniżej zamieszczam informacje z Onetu


Volkswagen: Uwaga na awarie

Utrzymujące się w ostatnich tygodniach bardzo niskie temperatury spowodowały
awarie w silnikach kilku modeli Volkswagena.

Jak poinformował PAP Leszek Kempiński z Kulczyk Tradex, importera samochodów
tej marki do Polski, dotyczy to wyłącznie samochodów Lupo, Polo i Golf z
silnikami posiadającymi aluminiowy blok, o pojemności 1,0 i 1,4 litra,
wytwarzanych od 1997 roku. Wyprodukowano ok. 1 mln takich aut.

Kulczyk wyjaśnił, że zatarcia silników występują z powodu tworzenia się
korków lodowych w magistrali olejowej. Może się to zdarzyć tylko przy
ekstremalnie niskich temperaturach w pojazdach eksploatowanych przez dłuższy
okres na krótkich odcinkach jazdy. Przy dostatecznym rozgrzaniu silnika
kondensat wody odparowuje i powstanie oblodzenia jest wykluczone.

Ocenia się, że usterka taka może wystąpić w prawie 1 milionie samochodów, z
których 500 tys. sprzedanych zostało w Niemczech. W Polsce dotyczy to kilku
tysięcy aut.


    • Gość: michal Pewnie, bardziej niz w inne.... IP: 212.160.114.* 24.01.03, 23:17
      Ani Golf ani tym bardziej Polo nie naleza nawet do klasy sredniej. Maja wiec
      prawo zawodzic.
      • joasia1 Re: Pewnie, bardziej niz w inne.... 25.01.03, 00:18
        Ciekawe podejscie do sprawy.
        Male samochody sprzedawane po bezwstydnie wysokich cenach maja prawo sie psuc.
        • Gość: Michal Re: Pewnie, bardziej niz w inne.... IP: *.telia.com 25.01.03, 14:34
          Popieram wypowiedz Michala i Joasi1.Dlatego trzeba za wczasu pomyslec o
          stawianiu slupkow z napieciem 230V na parkingach i za drobna oplata abonamentem
          itp moc wlacz<ac zegarowo na trzy godziny przed startem nagrzac cupe i
          motor.Wtedy sie uchronimy przed tym problemem.Pamietajcie za darmo nic
          niema ,ale faktycznie sprzedawcy krajowi oferuja te auta po cenach
          astronomicznych.Rada ,tak samo bylo w Szwecji po wejsciu do Uni ludzie na
          wlasna reke zaczeli sprowadzac takie ilosci aut rocznych ze grozil zastuj w
          normalnym handlu.Co sie stalo? no obnizyli tak ceny ze prawie sie nie oplaca
          juz jezdzic za rocznymi autami.Poniesli milionowe straty i sie nauczyli
          zadufani sprzedawcy.
          Pzdr.Michal
    • Gość: Janek Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 14:02
      Ale tendecyjny ten artykul.I do tego klamliwy.
      • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 25.01.03, 14:43
        >>niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ?

        wierzyc mozna w Boga
        ja uwazam ze niemieckie samochody sa dobrej jakosci.sam mam vw i jestem
        zadowolony.
      • Gość: Joasia Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 15:12
        Ani tendencyjny ani klamliwy bo zawiera te same informacje co artykol z Auto
        Bild z 3.01.03 ktorego o wiele mozna posadzac ale na pewno nie o dzialania
        szkodliwe dla niemieckich producentow samochodw.
        • Gość: Janek Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 16:46
          Gość portalu: Joasia napisał(a):

          > Ani tendencyjny ani klamliwy bo zawiera te same informacje co artykol z Auto
          > Bild z 3.01.03 ktorego o wiele mozna posadzac ale na pewno nie o dzialania
          > szkodliwe dla niemieckich producentow samochodw.

          A gdzie tu miliony samochodow z tymi silnikami,jak w RFN jest ich troche ponad 100 tys.a w Polsce moze pareset.
          www.auto-news24.de/archiv/show.php?ID=3455
          • Gość: Joasia Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 17:29
            Jak ten artykol uwaznie czytales to powinno Ci podpasc ze najpierw
            "...Immer nur ein Motorentyp stirbt den plötzlichen Kältetod: der seit 1996
            verfügbare kleine Vierzylinder mit 1,0 und 1,4 Liter Hubraum. Er wird in den VW-
            Modellen Lupo, Polo und Golf sowie in einigen Exemplaren der Tochtermarken Seat
            und Skoda angeboten..."
            a pozniej podawaja tylko ilosc modeli Lupo i Seat Arosa czyli tych
            sprzedawanych w najmniejszych ilosciach.
            W samych Niemczech sprzedano w latach 2001 i 2002 568.000 VW Golf i 182.000 VW
            Polo
            www.ftd.de/ub/in/1043077325605.html?nv=cpm
            A wiec sprzedaz 500.000 modeli z silnikami 1.0 i 1.4 w ciagu 6 lat jest jak
            najbardziej realna
            A

            • Gość: Janek Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 20:55
              Gość portalu: Joasia napisał(a):

              > Jak ten artykol uwaznie czytales to powinno Ci podpasc ze najpierw
              > "...Immer nur ein Motorentyp stirbt den plötzlichen Kältetod: der seit 1996
              > verfügbare kleine Vierzylinder mit 1,0 und 1,4 Liter Hubraum. Er wird in den VW
              > -
              > Modellen Lupo, Polo und Golf sowie in einigen Exemplaren der Tochtermarken Seat
              >
              > und Skoda angeboten..."
              > a pozniej podawaja tylko ilosc modeli Lupo i Seat Arosa czyli tych
              > sprzedawanych w najmniejszych ilosciach.
              > W samych Niemczech sprzedano w latach 2001 i 2002 568.000 VW Golf i 182.000 VW
              > Polo
              > <a href="http://www.ftd.de/ub/in/1043077325605.html?nv=cpm"target="_blank">www.
              > ftd.de/ub/in/1043077325605.html?nv=cpm</a>
              > A wiec sprzedaz 500.000 modeli z silnikami 1.0 i 1.4 w ciagu 6 lat jest jak
              > najbardziej realna
              > A
              >

              Typowy przyklad manipulowania wiadomosciami przez przytoczenie paru cytatow oderwaniych od calosci!
              A co to oznacza:
              ..VW ließ deshalb bereits Ende 1999 Verbesserungen in die Serienfertigung des Motors einfließen: Der Entlüftungsschlauch wird seither elektrisch beheizt.
              a to :
              ..Allein in Deutschland sind 78 000 Lupo und 40 000 Seat Arosa mit den kälteempfindlichen Motoren unterwegs.
              Juz 4 lata temu usunieto ten problem,ktory dotyczyl tylko dwoch rodzajow silnikow z lat 1996-99.
              A co ma twoja statystyka z 2002 roku z motorem z 1999...
              • Gość: Joasia Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 22:50
                Ciekawe tylko dlaczego w wypowiedz przedstawiciela prasowego VW na zarzuty
                opublikowane w Auto Bild Nr. 1 z 3.01.03 nie ma ani slowa o tym ze problem ten
                juz w 1999 zostal rozwiazany.
                Wrecz przeciwniw
                "...Nachdem VW die Probleme durch Meldungen aus dem Feld erkannt hat, ist
                umgehend die Entwicklung von Abstellmaßnahmen eingeleitet worden...
                "
                W 2000 zaczeto wprowadzac zmiany w produkcji seryjnej najpierw tylko dla modeli
                przeznaczonych na rynek skandynawski, pozniej sukces<ywnie we wszystkich
                modelach.
                Nigdzie nie ma mowy o nowo wypuszczanych z fabryki tylko o tych ktore juz sa w
                eksploatacji .
      • Gość: t Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.03, 18:29
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Ale tendecyjny ten artykul.I do tego klamliwy.
        __________________________________________________

        Podpisuj się ślepy wielbiciel - i wszystko jasne !
    • Gość: martynka Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.lukowa7.waw.pl 25.01.03, 18:28
      nigdy w to nie wierzyłam , ale z reguły podobają mi się VW , Audi, Bmw,
      Mercedesy - fajne autka. ale jak juz kiedyś mówiłam KAŻDY samochód się psuje ,
      nawet te niezawodne japońce
      • wowo5 Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 25.01.03, 19:45
        Gość portalu: martynka napisał(a):

        > nigdy w to nie wierzyłam , ale z reguły podobają mi się VW , Audi, Bmw,
        > Mercedesy - fajne autka. ale jak juz kiedyś mówiłam KAŻDY samochód się
        psuje ,
        > nawet te niezawodne japońce
        To prawda tylko, ze niektore psuja sie czesciej niz inne. Lubie niektore
        niemieckie auta ale ich nie kupuje, bo sa awaryjne i maja zwykle zawyzone ceny.
        Zainteresowanym polecam lekture uzytkownikow Passatow (rocznik 2002) na
        Edmunds.com (Users Opinions). Wszyscy bez wyjatku chwala te wozy za wyglad,
        dobre wlasnosci jezdne, itp ale wielu ludzi narzeka na jakosc. Nawet Mercedes i
        BMW nie moga sie niczym pochwalic w tej dziedzinie. W lutowym Automobile byl
        test C320. Auto bylo chwalone za silnik i skrzynie biegow ale mialo wiele
        problemow z elektryka i nie tylko.
        • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 25.01.03, 22:21
          wowo5 napisał:

          polecam lekture uzytkownikow Passatow (rocznik 2002) na
          > Edmunds.com (Users Opinions). Wszyscy bez wyjatku chwala te wozy za wyglad,
          > dobre wlasnosci jezdne, itp ale wielu ludzi narzeka na jakosc.



          zrozum jedno ze opinie pisza tylko ci ktorzy sa niezadowoleni.jak sie samochod
          psuje to ludzie pisza na forum i listach dyskusyjnych o swoich problemach lub
          szukaja porad.


          ok,a ile bylo tych opinii z problemami i jak sie to ma do ogolnej liczby
          sprzedanych samochodow?
          • Gość: wowo5 Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dyn.optonline.net 26.01.03, 01:52
            devote napisał:

            > wowo5 napisał:
            >
            > polecam lekture uzytkownikow Passatow (rocznik 2002) na
            > > Edmunds.com (Users Opinions). Wszyscy bez wyjatku chwala te wozy za wyglad
            > ,
            > > dobre wlasnosci jezdne, itp ale wielu ludzi narzeka na jakosc.
            >
            >
            >
            > zrozum jedno ze opinie pisza tylko ci ktorzy sa niezadowoleni.jak sie
            samochod
            > psuje to ludzie pisza na forum i listach dyskusyjnych o swoich problemach lub
            > szukaja porad.
            >
            >
            > ok,a ile bylo tych opinii z problemami i jak sie to ma do ogolnej liczby
            > sprzedanych samochodow?
            Ale jakos na tym forum nie ma niezadowolonych z jakosci Accorda lub Camry. Moze
            tylko niezadowoleni z Passatow potrafia sie zalic.
            • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 26.01.03, 02:03
              Gość portalu: wowo5 napisał(a):

              > Ale jakos na tym forum nie ma niezadowolonych z jakosci Accorda lub Camry.
              >Moze tylko niezadowoleni z Passatow potrafia sie zalic.

              w kazdym forum na edmunds jest kilka tematow o problemach z autem
              Passat i Accord sie psuje
              nie siej propagandy i powtorze swoje pytanie-a ile bylo tych opinii z
              problemami i jak sie to ma do ogolnej liczby
              sprzedanych samochodow?


              na temat VW Passat
              townhall-talk.edmunds.com/WebX?ed_displayMakeModelRelatedDiscussions@188.Iathb9cQFtE.0@.ee92044!
              make=Volkswagen&model=Passat

              na temat Hondy Accord
              townhall-talk.edmunds.com/WebX?ed_displayMakeModelRelatedDiscussions@233.umopbVjjFyF.0@.ee92044!
              make=Honda&model=Accord

              • Gość: Mareczek Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.03, 17:57
                Najgorsze samochody,oceniajac po wypowiedziach polskiego
                forum to wozy niemieckie i Skoda....
              • wowo5 Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 26.01.03, 18:03
                Sprawdz pod:
                www.edmunds.com/new/2002/volkswagen/passat/index.html?
                tid=edmunds.n.mipmake.mipheader..0.Volkswagen* i kliknij na Users Rating
                zanim zarzucisz mi sianie propagandy.
                Oj boli cie, ze Passat nie jest taki cacy, oj boli. Mnie tez boli, bo mi sie
                podoba ale go nie kupie zanim nie poprawia jakosci.
                • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 26.01.03, 18:10
                  wowo5 napisał:


                  > zanim zarzucisz mi sianie propagandy.
                  > Oj boli cie, ze Passat nie jest taki cacy, oj boli. Mnie tez boli, bo mi sie
                  > podoba ale go nie kupie zanim nie poprawia jakosci.

                  wcale mnie nie boli bo nie mam passata z z 1.8T
                  w tych silnikach nawalaja cewki (coil)to wiem juz od dawna dlatego mam
                  Jetta/Bora VR6 i nie mam zadnych wielkich problemow.


                  powtorze swoje pytanie-a ile bylo tych opinii z problemami i jak sie to ma do
                  ogolnej liczby sprzedanych samochodow?




                  • Gość: Piotr Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.luminet.pl / 10.0.0.* 26.01.03, 18:50
                    Byl na forum watek o najbardziej awaryjnych samochodach. Probujac na jego
                    podstawie wysnuc jakies generalne wnioski dochodzi sie do tego iz najbardziej
                    awaryjne sa:
                    1. Fiaty (te starsze i to nie jest zaskoczenie),
                    2. polska motoryzacja (w stylu Polonez, Maluch)
                    3. VW (i to jest zaskoczenie)

                    Te marki przejawialy sie w wypowiedziach najczesciej.
                    Wydaje mi sie ze fakt ze VW znalazl sie w tej grupie wynika z mitow jakie kraza
                    w spoleczenstwie tzn ludzie oczekuja czegos niezwyklego a to normalny samochod
                    jak Peugeot czy Ford. Ludzie sa rozczarowani wiec lamentuja. Brak duzej liczby
                    krytycznych ocen japonczykow potwierdza ze opinie o ich bezawaryjnosci (w
                    przeciwenstwie do VW) sa zasadne.
                    • Gość: polokokt Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.03, 19:20
                      dokladnie, tez mi sie wydaje ze ludzie kupujac VW oczekuja czegos super
                      niezawodnego a to zwykly samochod jak kazdy inny i nie odbiega obecnie jakoscia
                      od farancuzow (choc w kazdym z nich konstruktorzy stawiaja chyba na troszke
                      inne cechy). Przynajmniej w europejskie konstrukcje sa do siebie zblizone (moze
                      byc roznica tylko w uzytych materialach, ale to raczej juz sie tyczy
                      wykonczenia, tak mi sie wydaje).
                      natomiast co sie tyczy japonczykow, ostatnio jak cos ze statystyki mialem w
                      szkole to czytalem taki artykol mozna powiedziec, w ktorym to bylo napisane ze
                      kilka/kilkanascie lat temu producenci europejscy zastanawiali sie dlaczego
                      japonskie silniki sa takie niezawodne, po dokladnych badanich walu korbowego (o
                      ile dobrze pamietam) a w sumie jakiejs bardzo duzej ich liczby okazalo sie ze
                      odchylenie wartosci w kilku punktach w ktorych dokonywano pomiaru dla walow
                      japonskich bylo srednio o polowe mniejsze niz walow w samochodach europejskich.
                      Ale wszystkie odchylki i europejskie i japonskie miescily sie w granicach
                      normy, tylko japonskie byly technologicznie sporo lepiej wykonane. To sam
                      przyklad walu korbowego, a co z reszta czesci? Choc jak znam globalizacje to
                      obecnie pewnie takich roznic juz nie ma, a do tego japonczycy czesc swoich
                      produkcji przenosza do europy, a co za tym idzie korzystaja z europejskich
                      kooperantow (chyba tak to sie nazywa) ktorzy pewnie dostarczaja tez czesci do
                      europejskich samochodow. A takie wpadki jak VW obecnie bardzo roztrabiony temat
                      z zamarzajacymi ponoc silnikami sie zdarza. Przypominam sobe jak jakies dwa
                      lata temu Fiat wymienial przewody hamulcowe w samochodzie Punto bodajze bo
                      okazalo sie ze w stycznisci z substancjami ktorymi posypuje sie drogi w zimie ,
                      przewody te zaczynaja korodowac, a jakie tego skotki moga byc, kazdy sie
                      domysla, chyba bardziej tragiczne niz tego ze silnik nie odpali. Tez tu chyba
                      czytalem o tym ze cos tam w nowych Corollach jest niepodokrecane i Toyota wzywa
                      do serwisu, ale tu akurat nie bylo wplywu pogody wiec usterke szybko wykryto i
                      usunieto. Mysle ze kazdemu producentowi to sie moze przytrafic i pewnie jeszcze
                      nie jednemu renomowanemu sie przytrafi. W produkcji masowej chyba tak jest i
                      tam pewnie musi byc.
                      Pozdrawiam
                      • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 26.01.03, 19:31
                        piszesz o usterkach silnika.tak naprawde to w silniku nie ma co sie
                        zepsuc.zawsze psuje sie osprzet,elekrtyka,elektronika i uklady mechaniczne.ale
                        nie sam silnik.mozna zauwazyc ze najwiecej problemow dzisiaj to elektryka i
                        wszechobecna elektronika.a jak wiadomo japonczycy maja to opanowane troche
                        lepiej niz niemcy.

                        zawsze twierdzilem ze japonskie samochody sa mniej zawodne niz niemieckie ale
                        jednak mam niemieckie.dlaczego? bo mi sie podobaja i sa bardziej bezpieczne i
                        lepiej wyposazone.oczywiscie sa drozsze wiec kazdy musi sam wybrac.

                        gdyby wszyscy patrzyli tylko na awaryjnosc to ludzie jezdzili by tylko
                        japoncami i nikt by nie kupowal innych marek.


                        • Gość: polokokt Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.03, 19:38
                          dokladnie, wszystko jest dla ludzi, tylko ze masa ludzi probuje wpoic tym
                          drugim ze ich wybor jest najlepszy i wogole kupiliscie wielkie g.... i jak
                          mogliscie kupic cos za co zaplaciliscie 1/5 wiecej a dostaliscie mniej. Ale na
                          szczescie Polska juz jest w miare wolnym krajem (choc pelnym oszolomow) i kazdy
                          moze sobie kupic co mu sie podoba, nawet pioro za 10 tys zl pomimo ze pisze tak
                          samo jak BIC za 2.5 zl.
                          Pozdrawiam
                          • wowo5 Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 26.01.03, 20:38
                            Zgadzam sie z przedmowcami. Ze wzgledu jednak na to, ze wszelkie naprawy sa
                            klopotliwe i kosztowne (po gwarancji oczywiscie), niezawodnosc przynajmniej dla
                            mnie jest waznym elementem wyboru auta szczegolnie w Polsce, gdzie wiekszosc
                            wozow sprzedawana jest z roczna gwarancja. Co innego w USA, gdzie zadne auto
                            nie jest oferowane bez przynajmniej 3 letniej gwarancji. Jezeli wiec kupujesz
                            auto z 3 letnia gwarancja, masz zamiar sprzedac je przed jej uplywem i nie
                            stanowi dla ciebie roznicy, ze twoje auto moze spedzic kilka dni w serwisie to
                            oczywiscie niezawodnosc moze byc sprawa trywialna. Zanim wydam znaczna w koncu
                            sume pieniedzy na nowe auto wole sie upewnic, ze podejmuje dobra decyzje.
                            Zdecydowanie nie kupie auta, co do ktorego niezawodnosci mialbym jakiekolwiek
                            watpliwosci. Wiem, ze nie ma marek zupelnie bezawaryjnych ale "kak gawariat
                            Francuzy": Better safe, than sorry. Jeszcze raz powtarzam, ze nie mam nic
                            przeciwko VW. Podoba mi sie Passat i A4, ale szczegolnie w przypadku Passata
                            cos za duzo tych niezadowolonych.
                        • Gość: Joasia Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 26.01.03, 20:27
                          Japonczycy maja inna mentalnosc niz my europejczycy - odstawiac dobra robote to
                          sprawa honoru.

                          Kazdy powinién kupowac ten samochod ktory uwaza za najlepszy dla siebie.
                          Ja jezdze od ponad 4 lat wloskimi - Lancia, przedtem jezdzilam roznymi markami
                          (BMW, Ford, Opel, VW, Volvo)z zadnym nie mialam problemow. Lancia Delta 1988
                          rocznik rdzewiala strasznie ale miala super zawieszenie. Obecna Lancia Thema
                          1989 rocznik nie ma ani sladu rdzy za to elektryka czasami robi co jej sie
                          podoba ale nic powaznego (np. zamek centralny raz dziala raz nie) - po prostu
                          samochod z dusza ;-) ma swoje humorki.
                          Japonczyk moze bylby niezawodniejszy ale ja jakos nie moge sie przekonac do
                          nabijania kieszeni skosnookim.
                    • Gość: KajTan Fiaty... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.03, 15:14
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > Byl na forum watek o najbardziej awaryjnych
                      samochodach. Probujac na jego
                      > podstawie wysnuc jakies generalne wnioski dochodzi sie
                      do tego iz najbardziej
                      > awaryjne sa:
                      > 1. Fiaty (te starsze i to nie jest zaskoczenie),

                      [ciach]

                      to juz zalezy ktore - uogolnianie nie jest dobre w tym
                      przypadku. Przykladem chocby moze byc wloski Fiat 125 i
                      Polski Fiat 125p.

                      Wloski model mial silnik 1.6 o mocy 90KM, a w top wersji
                      110KM - w 1967 roku.
                      Gdzie np. Opel Astra 1.8 ma moc 90KM - a zdaje sie, ze
                      minelo ponad 20 lat od tego czasu...

                      Nasze Polskie Fiaty z poczatku produkcji (od 1968 do
                      1972/73) mialy fenomenalna jakosc, wiele z nich do dzis,
                      choc nadszarpniete zebem czasu, sluzy wiernie wlascicielom.

                      Zas pozniejsze wydanie licencyjnego auta wola o pomste do
                      Nieba... Kwestia gorszych materialow, slabszego nadzoru,
                      kiepskiej kontroli jakosci itp.

                      Niemniej jednak Fiat dyktowal warunki na europejskim
                      rynku - wiele stylizacyjnych rozwiazan zaskakuje nawet dzis.

                      Kryzys lat 80-tych spowodowal spadek jakosci wloskich
                      aut, ktore nie mialy juz tego polotu, co kilka dekad
                      wczesniej ;))

                      pozdroowka
                      KajTan
                    • Gość: swsw Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: 13.59.104.* 28.01.03, 17:28
                      ...
                      > w spoleczenstwie tzn ludzie oczekuja czegos niezwyklego
                      a to normalny samochod
                      > jak Peugeot czy Ford. Ludzie sa rozczarowani wiec
                      lamentuja. Brak duzej liczby
                      > krytycznych ocen japonczykow potwierdza ze opinie o ich
                      bezawaryjnosci (w
                      > przeciwenstwie do VW) sa zasadne.

                      a to wszystko przez księgowych poszukujących oszczędności
                      na czym tylko się da, w efekcie nawet auta tzw. solidnych
                      marek są awaryjne na poziomie masowo produkowanych
                      samochodzików, a będzie jeszcze gorzej, po prostu
                      maksymalizacja zysków...
                      W polskich warunkach te niemieckie auta psują się jak
                      każde inne, nawet japońce też się psują, ale mają jedną
                      zaletę - części do nich (niemieckich) można kupić u
                      jednego z wielu śmieciarzy (to są ci co zwożą używane
                      części z niemieckich szrotów, złomowisk i innych
                      smietników...) za cenę części do poloneza, malucha a
                      nawet jeszcze taniej....
                • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 27.01.03, 00:26
                  wowo5 napisał:

                  > zanim zarzucisz mi sianie propagandy.
                  > Oj boli cie, ze Passat nie jest taki cacy, oj boli

                  a zobacz co pisza o Golf.prawie wszyscy zadowoleni i nota 9,5 do 10
                  edmunds.com/ratings/new/2003/volkswagen/golf/consallreviews.html?tid=edmunds.n.crr.overallrating..1.Volkswagen*

                  to samo o Jetta/Bora.tyko kilka opinii od niezadowoloncyh a reszta ocen od 8 do
                  10.
                  • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 27.01.03, 00:36
                    i dodam ze srednia ocen dla VW na Edmunds wynosi

                    Passat 9.1
                    Golf 9.6
                    Bora 8.5

                    dla porowniana podam inne marki

                    Toyota Camry 8.8
                    Toyota Corrola 9.0
                    Honda Accord 9.1
                    Honda Civic 8.9
                    Nissan Altima 8.9
                    Nissan Maxima 9.0
                    Ford Focus 8.4

                    dodam ze 1 to niska nota a 10 to najwyzsza nota
                    • Gość: Tomek F. Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.lunar.com.pl / *.terminus.pl 27.01.03, 10:13
                      Bez obrazy ale takie opinie latwo zmienic. Wystarczy ze jedna osoba 10 razy
                      zaglosuje pod roznymi nickami i da maksimum i srednia juz skacze.
                      • Gość: Jozek Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.03, 16:59
                        Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                        > Bez obrazy ale takie opinie latwo zmienic. Wystarczy ze jedna osoba 10 razy
                        > zaglosuje pod roznymi nickami i da maksimum i srednia juz skacze.

                        Masz racje,kierowcy aut niemieckich to spryciarze,glosowali pare razy,a kierowcy japonczykow to dupy...nie pokapowali.
                      • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 27.01.03, 23:38
                        Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                        > Bez obrazy ale takie opinie latwo zmienic. Wystarczy ze jedna osoba 10 razy
                        > zaglosuje pod roznymi nickami i da maksimum i srednia juz skacze.



                        zgazdzam sie z toba

                        mam VW i twierdze ze japonce sa mniej awaryjne.jednak zdecydowalem sie kupic VW
                        bo podobaja mi sie VW i lubie ta marke.moj pierwszy samochod to byl VW ktory
                        wcale nie nawalal i chyba jakies przyzwyczajenie zostalo.ten ktorym teraz
                        jezdze od czasu do czasu ma jakas drobna usterke ale nic powaznego.
      • vwdoka Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 27.01.03, 22:01
        Gość portalu: martynka napisał(a):

        > nigdy w to nie wierzyłam , ale z reguły podobają mi się VW , Audi, Bmw,
        > Mercedesy - fajne autka. ale jak juz kiedyś mówiłam KAŻDY samochód się
        psuje ,
        > nawet te niezawodne japońce

        Owszem wszystkie się psują. Pytanie należy postawić jak często... I tu jest
        pies pogrzebany....
        Pozdrawiam,
        vwdoka
        PS. Nota bene że moja przszło sześcioletnia Carina 1,6 dobiega 200tys. km
        przebiegu i nic się nie psuje...
        • Gość: Marius Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 15:32
          Ciekawe jest to,ze wedlug wlascicieli japonczykow te auta sie wcale nie psuja.Ale to zaprzesza statystykom np.ADAC,
          gdzie japonce tez sie psuja,a niektore nawet czesciej niz niemieckie.Bo jezeli stoi w statystyce ,ze Toyota Starlet psuje sie 6,8 razy na 1000 sam.to znaczy ze sie psuje.
          VW Polo psuje sie wprawdzie 13,5 razy,ale Mitsubishi Colt 15,8 razy,Suzuki Swift 20,1 razy,Nissan Micra 23,3 razy.
          I to sa japonce.
          Podobnie Audi a4 13,8 Nissan Primiera 16,6 Passat 17,1.
          Cos mi sie wydaje ,ze na tym forum leje sie za duzo wody,a nie patrzy na realne zycie.Gdyz w 99% te usterki to usterki male,czesto za pare groszy.
          • Gość: v Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 17:38
            Gość portalu: Marius napisał(a):

            > Ciekawe jest to,ze wedlug wlascicieli japonczykow te auta sie wcale nie
            psuja.A
            > le to zaprzesza statystykom np.ADAC,
            > gdzie japonce tez sie psuja,a niektore nawet czesciej niz niemieckie.Bo
            jezeli
            > stoi w statystyce ,ze Toyota Starlet psuje sie 6,8 razy na 1000 sam.to znaczy
            z
            > e sie psuje.
            > VW Polo psuje sie wprawdzie 13,5 razy,ale Mitsubishi Colt 15,8 razy,Suzuki
            Swif
            > t 20,1 razy,Nissan Micra 23,3 razy.
            > I to sa japonce.
            > Podobnie Audi a4 13,8 Nissan Primiera 16,6 Passat 17,1.
            > Cos mi sie wydaje ,ze na tym forum leje sie za duzo wody,a nie patrzy na
            realne
            > zycie.Gdyz w 99% te usterki to usterki male,czesto za pare groszy.

            sratatata..najlepiej sie przekonac na wlasnej skórze ze japońce i szwedy sa
            najlepsze..ADAC to niemieckie stowarzyszenie, nagabują klientów na niemieckie
            auta, muszą się jakoś bronić przed konkurencją z innych państw..te statystyki
            ADACA są wyssane z palca, nigdy z resztą takich nie widziałem kosmosów jak ty
            podałeś.
            pozdrawiam
            • Gość: Marius Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.03, 18:04
              Gość portalu: v napisał(a):

              > Gość portalu: Marius napisał(a):
              >
              > > Ciekawe jest to,ze wedlug wlascicieli japonczykow te auta sie wcale nie
              > psuja.A
              > > le to zaprzesza statystykom np.ADAC,
              > > gdzie japonce tez sie psuja,a niektore nawet czesciej niz niemieckie.Bo
              > jezeli
              > > stoi w statystyce ,ze Toyota Starlet psuje sie 6,8 razy na 1000 sam.to zna
              > czy
              > z
              > > e sie psuje.
              > > VW Polo psuje sie wprawdzie 13,5 razy,ale Mitsubishi Colt 15,8 razy,Suzuki
              >
              > Swif
              > > t 20,1 razy,Nissan Micra 23,3 razy.
              > > I to sa japonce.
              > > Podobnie Audi a4 13,8 Nissan Primiera 16,6 Passat 17,1.
              > > Cos mi sie wydaje ,ze na tym forum leje sie za duzo wody,a nie patrzy na
              > realne
              > > zycie.Gdyz w 99% te usterki to usterki male,czesto za pare groszy.
              >
              > sratatata..najlepiej sie przekonac na wlasnej skórze ze japońce i szwedy sa
              > najlepsze..ADAC to niemieckie stowarzyszenie, nagabują klientów na niemieckie
              > auta, muszą się jakoś bronić przed konkurencją z innych państw..te statystyki
              > ADACA są wyssane z palca, nigdy z resztą takich nie widziałem kosmosów jak ty
              > podałeś.
              > pozdrawiam


              A Podaj jakas wierzytelna statystyke,a nie pyskuj.Liczy
              sie napisane czarno na bialym,a nie to ,co ty tam myslisz.Bo wiadomo,jak Polacy mysla.Tak jak zyja.Ciulato.
              • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 28.01.03, 23:32
                wole sluchac ADAC niz kogos z forum

                a tak powaznie to bardzo dziwne ze wlasciciele japonskich caly czas mowia ze
                japonskie sie nie psuja.
                a sami twierdza ze wlasciciele niemieckich nie narzekaja na usterki :)))
                • Gość: Wiseguy Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.tpnet.pl / *.nsm.pl 29.01.03, 00:54
                  Ja też myślalem że jak kupie jakiegoś forda czy opla czy VW czy... to jak mi
                  się zapsuje to kupie sobie tanie części ale gdy po dwóch europejskich
                  samochodach kupiłem Japońca i to prawdziwego (produkcja w Japońi) to zobaczyłem
                  co to jest jakość. Po 180 tyś KM samochód jest jak nowy wszystko jest sprawne.
                  Pozdrawiam europe która jeszcze musi się jeszcze dużo nauczyć.

                  Wiseguy
                  • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 29.01.03, 01:46
                    ja kupujac vw wiedzialem ze sa gorsze od japonskich ale i tak kupilem vw i nie
                    narzekam.moze moj nastepny bedzie japonski ale szybko to nienastapi.pare
                    miesiecy temu skonczylem go splacac i narazie chce miec spokuj ze zbednymi
                    wydatkami.mam nadal gwarancje na uklad napedowy (silnik,skrzynia,osie) do 100
                    tys. mil wiec nie spieszy mi sie z wymiana auta.w tej chwili mam przejechane 39
                    tys.

                    nic powaznego sie nie psuje jedynie male drobiazgi.
                    w niedziele pekl zawiast od schowka i ciezko sie zamyka teraz.troche to moja
                    wina bo trzaskam tymi dzwiczkami za mocno chyba.

                    a dzisiaj dostalem w tylek jak jechalem do roboty.zderzak i jakies tam plastiki
                    pod spodem do wymiany.850$ juz mi wycenili.a facetowi az sie maska zgiela w pol
                    i lampy,chlodnica.caly przod zjebany plus dwa mandaty.
              • Gość: as Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 01:47
                >
                > A Podaj jakas wierzytelna statystyke,a nie pyskuj.Liczy
                > sie napisane czarno na bialym,a nie to ,co ty tam myslisz.Bo wiadomo,jak
                Polacy
                > mysla.Tak jak zyja.Ciulato.

                masz syneczku, smietniku, przejrzyj adresik

                www.toyota-pl.net/TUV.html
                i szukaj w innych 5 letnich i 7 letnich raportach dekry i sam przytocz dane z
                ADAC smieciarzu, szmelzwagenami jezdza tacy jak ty, wkurzony?
                • devote Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 29.01.03, 02:04
                  Gość portalu: as napisał(a):

                  >szmelzwagenami jezdza tacy jak ty, wkurzony?


                  straszna nienawisc do VW tutaj panuje
                  ja tez mam VW wiec teoretycznie jestem twoim wrogiem
                  • Gość: Lolo Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: 62.93.65.* 29.01.03, 09:31
                    To jest chyba temat dla jakiś frustratów. Wszyscy wiemy, że japońskie samochody
                    są najmniej awaryjne, wynika to zrówno z badań niemieckich czy amerykańskich.
                    Mimo to wśród aut używanych niemieckie świetnie się sprzedają. To moim zdaniem
                    efekt mitu niezawodności i niemieckiej solidności i jakiś kompleksów. Najlepszy
                    dowód to hasło reklamowe VW - "Wiesz, co masz". Niezła ściema. Jest jeszcze
                    taka fajna statystyka - lojalności wobec marki - tu wygrywa Honda Accord -
                    około 90% właścisieli kupuję kolejną. Żeby nie było wątpliwości, to oczywiście
                    nie jestem bezstronny, bo sam jeżdżę autkiem MAZDA 323F. Mam je od 4 lat,
                    kupiłem 3 letnie i aż mi szkoda się znim rozstawać.
                • Gość: Janusz Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.03, 13:37
                  Gość portalu: as napisał(a):

                  > >
                  > > A Podaj jakas wierzytelna statystyke,a nie pyskuj.Liczy
                  > > sie napisane czarno na bialym,a nie to ,co ty tam myslisz.Bo wiadomo,jak
                  > Polacy
                  > > mysla.Tak jak zyja.Ciulato.
                  >
                  > masz syneczku, smietniku, przejrzyj adresik
                  >
                  > <a href="http://www.toyota-pl.net/TUV.html"target="_blank">www.toyota-pl.net/TU
                  > V.html</a>
                  > i szukaj w innych 5 letnich i 7 letnich raportach dekry i sam przytocz dane z
                  > ADAC smieciarzu, szmelzwagenami jezdza tacy jak ty, wkurzony?


                  Cos to podal za statystyka?Jakiegos polskiego fanatyka aut japonskich?I przestarzala.Przesylam ci twoja strone,ale uaktualniona.
                  www.fly-and-die.de/TUV2003.html
          • vwdoka Re: niemiecka 'solidność', dalej w to wierzycie ? 29.01.03, 12:32
            Gość portalu: Marius napisał(a):

            > Ciekawe jest to,ze wedlug wlascicieli japonczykow te auta sie wcale nie
            psuja.A
            > le to zaprzesza statystykom np.ADAC,
            > gdzie japonce tez sie psuja,a niektore nawet czesciej niz niemieckie.Bo
            jezeli
            > stoi w statystyce ,ze Toyota Starlet psuje sie 6,8 razy na 1000 sam.to znaczy
            z
            > e sie psuje.
            > VW Polo psuje sie wprawdzie 13,5 razy,ale Mitsubishi Colt 15,8 razy,Suzuki
            Swif
            > t 20,1 razy,Nissan Micra 23,3 razy.
            > I to sa japonce.
            > Podobnie Audi a4 13,8 Nissan Primiera 16,6 Passat 17,1.
            > Cos mi sie wydaje ,ze na tym forum leje sie za duzo wody,a nie patrzy na
            realne
            > zycie.Gdyz w 99% te usterki to usterki male,czesto za pare groszy.

            A czy ja napisałem, iż się w ogóle nie psują? Napisałem, iż moja Toyota, poza
            rzeczami zużytymi eksploatacyjnie lub uszkodzonymi z kierowcy winy, nie
            wymagała napraw. Poza tym napisałem, iż nie ma samochodów które się nie psują,
            kwestia tego jak często, i tutaj myśle iż się zgadzamy. Ja mam zaufanie do
            statystyk TUV, a tam regułą jest iż w pierwszej piątce znajdują się 3-4
            samochody japońskie....

            Pozdrawiam,
            vwdoka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja