petasz
22.06.06, 08:11
Witam,
jako ze temat akurat w polityce dosc aktualny (choc zupelne brednie), to
wlasnie przedwczoraj mialem przygode z klasycznym wariatem drogowym...
Jechalem w Gdansku Traktem Sw. Wojciecha w kierunku Pruszcza Gd. lewym pasem
z maksymalna dozwolona predkoscia, za mna usadowil sie przesympatyczny gruby
lysy pan w dosc starym Mercedesie (nie wiem jaki model - oprocz tego ze
3drzwiowy i dosc pokaznych rozmiarow) z przyciemnionymi szybami. Jechal
zderzak w zderzak. Moze mu sie spieszy? - pomyslalem i juz chcialem mu
zjechac na prawy pas, ale zobaczylem ze z przodu i tak jedzie duzo aut i wiec
moj manewr bedzie bezcelowy (tzn. ze on i tak szybciej nigdzie nie pojedzie
bo korek w oddali), a po za tym to jest miasto i tu sie nie jezdzi 100 na
godzine bo mozna kogos rozjechac. No wiec kontynuowalem podroz przez kilka
sekund (caly czas z max. dozwolona predkoscia...) w tym momencie okazalo sie
ze za mna jedzie wariat. Na podwojnej ciaglej linii wyprzedzil mnie z
potwornym rykiem na dodatek dosc slabo przyspieszajac, odjechal jakies 100
metrow i zahamowal z piskiem opon. Nie mam pojecia co chcial przez to
osiagnac, bo po prostu wyprzedzilem go prawym pasem i mijajac go popukalem
sie palcem w czolo. Wariat zaczal znowu sie rozpedzil i podjechal z tylu, ale
nie mial juz jak wyprzedzic. W tym momencie postanowilem ze moze wolna jazda
dobrze mu zrobi... i zwolnilem ponizej max.dozwolonej predkosci. Jechalismy
tak kawalek, a wariat dostawal bialej goraczki po czym w koncu odbil w prawo
na Orunie wykrzywiajac sie do mnie przez szybe wiec znowu popukalem sie w
czolo patrzac na niego.
Zastanawiam sie skad sie biora tacy ludzie? Nawet jak sie spieszyl to tam nie
bylo mozliwosci jechac szybciej. Po drugie przepisy choc w wielu miejscach sa
dosc absurdalne (np. ograniczenie do 40 w zupelnej gluszy na prostej...) to
jednak skoro sa to powinny byc przestrzegane. Po trzecie stary Mercedes
przypominajacy czolg i poprzez 3drzwi majacy swiadczyc o sportowych ambicjach
posiadacza nie robi juz zadnego wrazenia bo nowe wozidelko Dacia Logan jest
conajmniej o 50 % od niego drozszy i pewnie szybciej przyspiesza...
Summa Summarum - STOP IDIOTOM DROGOWYM
Pozdrawiam,
P.P.