2pac8
23.06.06, 19:07
załużmy że jade do w odległe miejsce aby obejżeć samochód, i decyduje się na zakup, ale przecież wiadomo że nie będę miał całej gotówki przy sobie.
Jak mam zapłacić sprzedawcy? jak to się praktykuje?
1. płace zaliczkę, ile? 200zł ? czy pisze się jakąś oddzielną umowę na zaliczkę?
2. wracam do domu, i robie przelew na konto sprzedawcy, ale zwykle w bankach są limity dzienne więc i tak przelew musiałbym podzielić na kilka dni
3. gdy sprzedawca zainkasuje już całą kase na swoim koncie, jade do niego jeszcze raz, ale tym razem już np pociągiem i piszemy umowę kupna sprzedaży i wypełniamy druk PCC01 (do urzędu skarbowego)
jaką gwarancję mam że np. trafię na kogos nieuczciwego i strace pieniądze (bo czytałem o takich przypadkach w ogloszeniach z telegazety), np pojade, a tam samochodu i sprzedawcy nie ma.
ale załużmy że wszystko będzie ok, więc jak rozumiem mogę sobie tym samochodem na kołach wrócić do domu? i dopiero pozniej (do 30dni ) rejestrowac
a w ciagu 14 dni musze zaplacic 1% od kwoty sprzedaży urzędowi skarbowemu.
i mam pytanie, czy mozna troche zanizyc tą kwotę, wiadomo 1%, ale zawsze troche kasy jest.
Znalazłem tez w sieci ze od 1 stycznia 2006 "będzie" trzeba zaplacic 500zl oplaty recyklingowej, ale mam nadzieje że ona nie jest od samochodów zarejestrowanych w PL.
dzieki za ewentualne porady.