Oszczędny samochód...

03.07.06, 09:20
Hej :-)

Stoję przed pewnym dylematem. Potrzebuję oszczędnego samochodu na codzienne dojazdy do pracy. Roczny przebieg to około 40 tyś km. I teraz pytanie co wybrać przy następujących warunkach.
- cena do 15 tyś zł (może z małym +),
- oszczędny! - niskie koszty eksploatacji, przeglądów, ubezpieczenia,
- jeżdżę zwykle sam, więc wielkość samochodu to sprawa drugorzędna,
- obowiązkowo ABS i klima.
Zastanawiam się nad:
1. daewoo matiz w wersji top.
2. vw passat combi 1.9 TDi
Dwa samochody, każdy z innego świata, ale te dwa mi się podobają. Passaty niestety z przebiegiem rzędu 150 - 200 tyś. km z połowy lat '90. Matiz z roku 2000 (może 1999) z przebiegiem mniejszym niż 100 tyś. km. W szczególności ciekawi mnie awaryjność passata i matiza. Ile wyniosą ewentualne naprawy...
Jakieś pomysły, propozycje?
    • moonhouse Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:38
      Wiem, że zaraz na tym forum nie zabiją, ale pomyśl o fabii, polo, ibizie z
      silnikiem SDI.
      Do miasta idealny, spalanie w mieście to + / - 5,0 l/100 km
      • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:46
        Skody nie chcę. Polo w dieslu jeszcze ujdzie. Samochód będzie eksploatowany w 60% na trasie i w 40% w mieście. Z tego co czytałem, za matizem przemawiają niskie koszty ewentualnych remontów. Boję się, że w takim dieslu z przebiegiem zaczną mnie męczyć jakieś usterki, a wiadomo ile kosztuje naprawienie czegokolwiek w zachodnim samochodzie.
        • moonhouse Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 10:00
          gad_forumowy napisał:
          Boję się, że w takim dieslu z przebiegiem zaczną mnie męczyć jakieś usterki,

          Właśnie dlatego napisałem SDI, tam nie może się nic uszkodzić :), to są silniki
          do 1 000 000 km

        • sankaritarina Re: Matiz tanim samochodem??? 04.07.06, 08:02
          Nie wiem gdzie słyszałeś, że Matiz jest tani w eksploatacji, ale źle słyszałeś
          z pewnością. Jeśli masz ochotę wymieniać amortyzatory i łożyska co 20 tys. km
          to polecam go uprzejmie. Do tego dochodzą długie okresy oczekiwania na części w
          praktycznie każdym sklepie, oraz ich wysokie ceny.
          Mając do dyspozycji 15 tys. złotych, możesz sobie sprawić niejedno auto, które
          będzie nie tylko mniej awaryjne, ale i w dodatku ŁADNE.
          Jeśli masz wybór pomiędzy Passatem a Matizem, to zadaj sobioe pytanie: Czy
          lepiej spać na łóżku wodnym, czy na worku ze zbożem?

          P.S. Widział ktoś Matiza z klimatyzacją? ;-)
          • gad_forumowy Re: Matiz tanim samochodem??? 04.07.06, 10:20
            Miałem matiza i rzeczywiście był tani w eksploatacji. Wersja z poduszkami, ABSem i klimą jest jak najbardziej dostępna. Koszty można obniżyć montując instalację gazową II lub IV generacji.
          • iberia30 Re: Matiz tanim samochodem??? 04.07.06, 22:07
            sankaritarina napisał:

            > Do tego dochodzą długie okresy oczekiwania na części w praktycznie każdym
            sklepie, oraz ich wysokie ceny.

            ???? chcesz powiedziec, ze matiz jest drozszy w eksploatacji od nubiry??A to
            ciekawostka dropsa...i jeszcze te wysokie ceny czesci....

            > P.S. Widział ktoś Matiza z klimatyzacją? ;-)

            tak, pomijam, ze takie auta sa (albo moze byly) w wypozyczalniach w cieplych
            krajach tudziez wyspach to kiedys znalam osobe, ktora miala w matizie wszystko
            co mozna bylo w daewoo zamontowac m.in poduszki, elektryka, klimatyzacja.
    • black_code Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:42
      No rzeczywiscie rozbierznosc spora ale chyba nie masz duzego
      doswiadczenia jako kierowca?
      Skoro robisz 40tys rocznie to wynika z tego ze pokonujesz dosc dlugie
      trasy jednorazowo w takim razie podziwiam chcec posiadania w tym
      przypadku Matzia.Matiz to jest samochod do miasta i do niczego wiecej sie
      nie nadaje.
      Nie wiem tez czy ci potrzebny jest tak duzy samochod jak
      passat ,samochod bardzo wygodny i napewno oszczedniejszy niz Matiz a
      przy tym o sporo lepszych osiagach.
      Za ta kwote kupisz cos w konca produkcji modelu B4 .Przebiegiem 200tys nie
      ma sie co przejmowac ale znalezc Passata z takim przebiegiem tez nie
      bedzie takie proste.Passat sie nie psuje nadmiernie a czesci sa naprawde
      tanie tak jak i ewentualne naprawy tylko trzeba to robic poza ASO.
      Moja kontrpropozycja to VW Vento TDI ,troche mniejszy mniej pali ale
      bardziej dostosowany wielkoscia , taki mniejszy Passat.
      Ja sam osobiscie wybralbym zdecydowanie Passata to idealny samochod na
      duze przebiegi tylko po co kombi skoro sedan jest bardziej komfortowy
      (halas) i latwiej znalezc zadbany egzemplarz.
      • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:50
        Matiza miałem i bez problemu wytrzymywałem w nim pokonując duże odległości dzienne.
        Passat combi - bo mi się taki podoba (kwestia wyglądu ;-) ).
        Która to wersja B4? Proszę o link do przykładowej oferty z Allegro albo z Gratki.
        • black_code Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 10:03
          gad_forumowy napisał:

          > Matiza miałem i bez problemu wytrzymywałem w nim pokonując duże odległości
          dzie
          > nne.
          > Passat combi - bo mi się taki podoba (kwestia wyglądu ;-) ).
          > Która to wersja B4? Proszę o link do przykładowej oferty z Allegro albo z
          Gratk
          > i.

          B4 to taki
          aukcja.onet.pl/show_item.php?item=113325745
          jesli wyglad ma tu znaczenie to moze byc i kombi ale jesli nie
          korzystasz zbagaznika ta wersja ma wiecej wad niz sedan.
          Ja bym pomyslal jeszcze o czym takim w wersji tdi
          aukcja.onet.pl/show_item.php?item=111425170

          • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 11:44
            Nie, sorry vento mi się nie podoba. Ale taki passat jak na aukcji (i jeszcze w tym kolorze) to miłość od pierwszego wejrzenia :-)
            Tylko koszty koszty koszty... Choćby awaria pompy od wspomagania... czegoś w klimatyzacji albo alternatora (a przy przebiegu rzędu 200 tyś km może coś takiego wyskoczyć) prawdopodobnie mnie zrujnuje :-/ .
            • black_code Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 11:57
              gad_forumowy napisał:

              > Nie, sorry vento mi się nie podoba. Ale taki passat jak na aukcji (i jeszcze
              w
              > tym kolorze) to miłość od pierwszego wejrzenia :-)
              > Tylko koszty koszty koszty... Choćby awaria pompy od wspomagania... czegoś w
              kl
              > imatyzacji albo alternatora (a przy przebiegu rzędu 200 tyś km może coś
              takiego
              > wyskoczyć) prawdopodobnie mnie zrujnuje :-/ .

              No jak takie duperele moga ciebie zrujnowac to warto sie zastanowic czy
              wogole ciebie stac na samochod.
              Do takich samochodw nie kupuje sie w.w czesci nowych chociaz czy to tak
              duzo
              aukcja.onet.pl/show_item.php?item=112569348
              uzywana i sprawna kupisz juz za 100zl a znajdziesz u kazdego kto tylko
              zajmuje sie uzywanymi czesciami
              alternator
              aukcja.onet.pl/show_item.php?item=112033405
              Czesci do VW sa tansze niz moze sie zdawac tylko nie w ASO ,a i jest
              ogromna ilosc czesci uzywanych .Naprawde trzeba mocno zmeczyc samochod
              zeby zajezdzic takie elementy jak alternator czy pompe wspomagania ,w
              aletrnatorze to co sie zuzywa najczesciej(regulator napiecia i szczetki)
              jest wymiennym elementem kosztujacym grosze .Jedyne niebezpieczenstwo
              ktore moze naprawde sporo kosztowac w tym samochodzie to zniszczenie
              silnika ale w tym to musisz miec swoj udzial .
              • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 12:00
                Trochę mnie pocieszyłeś - te ceny nie są takie tragiczne...
                A jak ze stawkami ubezpieczeniowymi AC/OC ? Mam nieduże zniżki (ok. 30%), wiek ponad 26 lat.
                • black_code Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 12:08
                  gad_forumowy napisał:

                  > Trochę mnie pocieszyłeś - te ceny nie są takie tragiczne...
                  > A jak ze stawkami ubezpieczeniowymi AC/OC ? Mam nieduże zniżki (ok. 30%),
                  wiek
                  > ponad 26 lat.

                  Tego to juz nie wiem pytaj w ubezpieczalniach ,jedno co ci moge doradzic
                  to kupujac Passata dobrze go zabezpiecz ,to ulubiony przez zlodzieji
                  model samochodu .Tak ze dobry alarm i jakis ukryty wylacznik napewno
                  bardzo sie przyda a koszt calkowity takiego zestawu to min. ok 500zl .


    • bytkowiak Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:46
      no alternatywa niezła.
      Co tu dużo gadać. Na utrzymanie Passata wydasz więcej. Samo ubezpieczenie to
      już jest sporo kaski jesli nie masz dużo zniżek. Passat może się mniej psuć,
      ale nie musi, a jak już coś się zepsuje to raczej wydasz więcej na naprawę niż
      w Matizie.
      Tak więc wybieraj komfort, albo koszta eksploatacji.
      Ale 40tys na rok, matizem , to troszkę dużo i moze męczyć.
      Ja bym brał Passata. Nie wiem jak Matiz, ale miałem kiedys Seicento i poniżej
      100tys km był do wumiany m.in. bak i chłodnica. Pomijając ten przypadek, to
      jednak zauważyłem, ze większe wózki mają trwalsze podzespoły niż ich mniejsze
      odpowiedniki.
    • jasiek-23 Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 09:58
      Rozwiązanie jest banalne;matiz to wspaniały minivanik ,uniwersalny ,oszczędny i
      szacuneczek na wiosce wciąż duży (chyba ,ze sąsiad kupi asterke..-wtedy troche
      wymiękniesz...ale cotam),passat zaś -wspaniała fura...("dobry samochód -to
      niemiecki samochód.."-powtarza jak mantre dozorca u mnie w kamienicy .To o
      czymś świadczy..Osobiście myśle ,ze najbardziej potrzebne są te poduszki w
      matizie..zwłaszcza przy zderzeniu z autem typu volvo 240 bez poduszek one dużo
      dadzą -(hałasu?) ..Aha jeśli będziesz szukał passata to musze Cie pocieszyć ,ze
      znajomy kiedyś mnie pytał jaki będzie dobry przebieg (wiarygodny) do passata z
      93 roku z przebiegiem 320tys.Odpowiedziałem ,zeby zrobił 163 tys.. Z takim też
      przebiegiem pasat znalazł szybko nowego właściciela..pewnie tamten też szukał
      pasata od 150 do 200tys..
      • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 11:41
        Mieszkam w dużym mieście ale pracuję kikadziesiąt km od tego miasta. Także samochód eksploatowany będzie i w mieście i poza nim. Samochód ma mi służyć do jazdy a nie do budzenia szacunku czy zazdrości sąsiada.
        Fałszerstwo przebiegów jest powszechne - problem mi bardzo dobrze znany. Dlatego jeżeli już to będę poszukiwał samochodu z przebiegiem udokumentowanym i zwracał uwagę czy to aby nie fałszywki.
        Sam mam problem ze sprzedażą 8-letniego samochodu z przebiegiem 68 tyś. km (w pełni udokumentowanym).
      • xander9 Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 07:49
        absolutnie wspaniały minivanik. A do wyboru jeszcze renault thalia albo dacia
        loganik - prawdziwa limuzynka.
        • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 10:28
          xander9 napisał:
          > absolutnie wspaniały minivanik. A do wyboru jeszcze renault thalia albo dacia
          > loganik - prawdziwa limuzynka.

          Samochód kupuję do jazdy a nie do tego, żeby był najpiękniejszy w okolicy. Mam gdzieś prestiż marki, interesują mnie walory użytkowe a w szczególności koszty eksploatacji (paliwo, przeglądy, ubezpieczenie).
          • zbig72 Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 11:31
            hmm z jendej strony piszesz:

            > Samochód kupuję do jazdy a nie do tego, żeby był najpiękniejszy w okolicy.
            Mam
            > gdzieś prestiż marki, interesują mnie walory użytkowe a w szczególności
            koszty
            > eksploatacji (paliwo, przeglądy, ubezpieczenie).

            a z drugiej przedkładasz Matiza nad Lanosa "bo mi sie nie podoba" - zdecyduj
            się czy chcesz auto do jazdy, czy do podobania się, bo w kwesti komfortu,
            bezpieczeństwa, mocy silnika, wielkości wnętrza czy pojemności bagażnika Lanos
            jest nieporównywalnie lepszy od Maitza (jeździłem sporo i jednym i drugim). Za
            15.000 zł możesz spokojnie mieć gazowego Lanosa z przebiegiem ok 50.000 oraz
            ABS i klimą...

            poza tym co jak co ale oba te samochody są nieszczególnie piękne i naprawdę
            mocno do siebie podobne :)

            ja tam na wygląd zewnętrzny auta nie zwracałem w ogóle uwagi bo w końcu liczy
            się środek (tam siedzisz na nie na zewnątrz) a blachy swojego auta tylko na
            parkingu oglądasz :)
    • mejson.e Lanos 03.07.06, 13:01
      Podobnie dojeżdżałem i idealnie sprawdził się lanos z instalacją LPG.
      Duży, w miarę wygodny, bezawaryjny i z klimą.
      Za 15000 kupisz całkiem zadbany egzemplarz.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • gad_forumowy Re: Lanos - odpada 03.07.06, 14:26
        Lanos - odpada (wygląd!)
        • fc_pl Re: Lanos - odpada 03.07.06, 23:26
          gad_forumowy napisał:
          > Lanos - odpada (wygląd!)

          > Samochód ma mi służyć do jazdy a nie do budzenia szacunku czy zazdrości
          sąsiada.

          no to sie koles zdecyduj o co ci biega. bedzie prosciej. bo lanos zdecydowanie
          szacunku nie budzi a jakies tam swoje zalety ma, zwlaszcza jako auto o ktorym
          mowisz. panny chcesz na stopa zabierac?
          • gad_forumowy Re: Lanos - odpada 04.07.06, 01:23
            Po prostu lanos mi się nie podoba.
            Czytając ten topic co raz bardziej skłaniam się ku zakupowi matiza + instalacja gazowa sekwencyjna. Samochód nowszy od passata, z dużo mniejszym przebiegiem i dzięki instalacji gazowej oszczędniejszy.
            • swoboda_t Re: Lanos - odpada 04.07.06, 10:08
              Lanos byłby najlepszy przy wymienionych kryteriach, ale jak się nie podoba, to
              Matiz - na bank wyjdzie taniej niż Passat, tylko wymów klimatyzacji znacznie
              zawęzi obszar poszukiwań. Ale da się. Instalacja raczej sekwencyjnna (bo jest
              plastikowy kolektor), a to spory koszt - sam musisz zdecydować, czy Ci się
              opłaci. Passat jest nieporównywalnie bardizej wygodny, komfortowy i bezpieczny,
              TDI fajnie jeździ i mało pali. Ale będize miał swoje lata i kilometry, więc z
              pewnymi nakłądami trzeba się liczyć - skoro dla Ciebie prorytetem są koszty, a
              Matizem dobrze Ci sie jeździło, wybór wydaje się oczywisty :)
              • gad_forumowy Re: Lanos - odpada 04.07.06, 10:22
                Koszt instalacji wtrysku gazu (w fazie lotnej) zwróci mi się po jakichś 14 - 16 miesiącach. Instalację II generacji można założyć (kolektor zostaje zabezpieczony specjalnymi zaworkami), ale prowadzi to do spadku mocy.
    • jan.kowalski.1960 Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 14:32
      .. z plastyku i na ... pedaly !!!
      • odin-2 Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 07:05
        jan.kowalski.1960 napisał:

        .. z plastyku i na ... pedaly !!!



        Noo tak,pedalów Wam niebrakuje - powinno byc tanio,podaz wieksza niz popyt ?.
    • 1realista Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 17:05
      Passat za taką cenę to przebieg 250-350 tys. raczej będzie :-))). Nie rozumiem równiez dlaczego ograniczasz się do vw? Przecież jest mnóstwo innych dobrych samochodów o choćby marea, brava czy któraś z cytryn - xsara xantia, seat (ibiza choć mała), toledo albo te niby awaryjne astra, ( corsa - mała) czy mondeo albo escort czy inny francuz ;-))). Silnik oczywiscie diesel bo będzie najbardziej ekonomiczny przy tym przebiegu. Ponieważ przebieg będzie raczej spory to należy się nastawić na remonty. I teraz pytanie brać vw który szybko sie posypie ze względu na przebieg i to będą to sprzęgło and company, skoro tdi to własnie T się posypie, pewno parę drobiazgów w osprzęcie silnika, jakieś zabawy z układem hamulcowym czy zawieszeniem oraz elektryką. Nie czarujmy sie majac taką kwotę musisz nastawić się na zużyte auto. I te 3-5 tys. wpakujesz w konieczne remonty. Więc raczej nastaw się na auto z częściowymi atutami i kilkoma "drobiazgami" do wymiany na nowe. Raczej zwróć uwagę aby blacha zdrowa była a resztę to się wymieni.No chyba że koniecznie musi być passat.

      Chyba że zostaw sobie to swoje stare auto i je zajedź do końca o ile to nie maluch :-)))
      • mcguirre Tyko nie Xantia 04.07.06, 09:01
        Chyba komuś źle życzysz. Koszt eksploatacji przy awaryjności "francuzów" a
        szczególnie Xantii to bankructwo. Poza tym jest jak członek rodziny - nigdy się
        go nie pozbędziesz.
    • notmyself Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 19:02
      Witam,

      Ja polecał bym pasata lub golfa TDI. Golfik variant jest całkiem ładny.
      Zasadniczo, przy tym budżecie trzeba się nastawić na przebieg ponad 200,000. Nie
      powinno być to problemem, pod warunkiem że znajdziesz egzemplaż dobrze
      eksploatowany. Z napraw które mogą się trafić i boleć to głównie pompa, wtryski
      i przepływka. W wersji innej niż 90km rośnie ryzyko padu turbiny. Te elementy
      trzeba dobrze sprawdzić przy TDI. Reszta to tak samo jak w każdym samochodzie.

      Najlepiej udeżyć do mechanika który z vag'iem obada co i jak (nie daj się naciać
      na takiego co tylko zczyta ew. błędy - jazda testowa obowiązko). Ew. jak masz
      troszke smykałki mechanicznej i laptopa to możesz sam skombinować interfejs
      (koło 100PLN na allegro). Ale to już bedzie więcej zachodu bo trzeba zorientować
      się w interpretacji wyników.

      Pozdrawiam!
    • mayday76 Re: Oszczędny samochód... 03.07.06, 23:59
      Z zamieszczonych tutaj postów widzę, że będę oryginalny, ale cóż. Mam słabość
      do Peugeotów, w sumie z przypadku, ale jednak. Na codzień używan służbowego 206
      z silnikiem 1,4 HDI (zużycie ON od4,2-5,8) w zależności od stylu jazdy (klima,
      ABS). Prywatnie posiadam 106 1,0 benzyna, spalanie 4,5*5,5 rocznik 92
      oczywiście bez bajerów. Przez 2 lata eksploatacji koszty napraw to ok 800zł
      (wymiana rozrządu po kupnie, wydech, układ hamulcowy, łożysko przednie, płyny,
      filtry i oleje - wszystko naprawiane i wymieniane w warsztacie). Może warto się
      zastanowić... Pozdrawiam
      • gad_forumowy Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 01:24
        106 z ABS, klimą, silnik diesel - poszukam...
        • majtro Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 08:29
          Widzę, że osoba, która założyła ten post nie ma zielonego pojęcia o samochodach
          przez co temat się ciągnie i ciągnie. Z mojej strony mogę ci polecić dużego
          diesla - poszukaj na dworcu głównym PKS w swoim mieście!!!
          • mcguirre Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 09:03
            No, no i półtorej gwiazdki w EuroNCAP. Giniesz bez cierpienia w kolizji z kotem.
          • md0512 Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 09:36
            majtro napisał:

            > Widzę, że osoba, która założyła ten post nie ma zielonego pojęcia o
            > samochodach

            Co cię skłoniło do wyciągnięcia takich wniosków?
    • loooop Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 08:39
      dajewo bym nigdy nie kupił, dzis jechałem do pracy seatem ibiza TDI spalił mi
      4,5 L ropy

      www.harem-world.com/?des=2&ref=1667
    • wildwest Oszczędny samochód Matiz 04.07.06, 09:41
      Hey, posiadałem Matiza przez 4 lata. Przejechałem nim prawie 180 000 km. Nie
      narzekałem na niego i dobrze go wspominam. Nigdy się nie popsuł, był tani w
      eksploatacji. Więc jesli masz gdzieś marke samochodu to będzie to dobry wybór.
      Co do VW to musisz się liczyć z dużymi kosztami.....

      Pzdr J
    • adamsenior Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 10:22
      A ja szczerze i gorąco polecam Mazdę 626 diesel (moc 75 KM) z lat 1991-1995. Są
      to samochody nie do zajeżdżenia, znoszą ogromne przebiegi i są bezawaryjne.
      Sąsiad kupił takiego w Niemczech w 1996 roku i auto miało wtedy ok 100 tys.
      przebiegu. Jeździł nim przez 8 lat a do pracy miał 100km w jedną stronę więc jak
      łatwo policzyć zrobił jakieś 500 tys. i RZADNEJ AWARII :) btw takie samochody, z
      klimą i ABSem kosztują ok 1500-1700 eur. więc spokojnie się zmieścisz w
      kosztach. Zurzycie pailwa: miasto 6-7, trasa 4,5-5,5 :D czedo więcej potrzeba?
      • tomecki27 Re: Oszczędny samochód... 04.07.06, 11:59
        RZADNEJ
        . więc spokojnie
        Zurzycie
        czedo więcej potrzeba?

        moze powtorki ze szkoly podstawowej?
      • jasiek-23 a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:10
        ..jest superoszczędny tylko trzeba co chwila wysupłać 3k na używane turbo
        comprex które wystarcza nowe oryginalne na 100tys km a każde następne w
        zależności od szczęścia...
        • waskes29 Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:23
          jasiek-23 napisał:

          > ..jest superoszczędny tylko trzeba co chwila wysupłać 3k na używane turbo
          > comprex które wystarcza nowe oryginalne na 100tys km a każde następne w
          > zależności od szczęścia...

          Ty to jak zawsze wysmienicie znasz sie na cenach ,wiesz ze w Niemczech
          dobre samochody mozna kupic za 200euro tylko w Polsce kosztuja po 10tys
          nie wiedziec czemu .
          Pokaz mi jedna turbo ktore kosztuje choc polowe tego co napisales?
          aukcja.onet.pl/search.php?string=turbo+tdi&category=620&country=1
          Jak chcesz jutro moge co zwiesc ze 100 nowych turbin garetta do
          wiekszosci tdi za ok 2tys zl a wiekszosc bedzie tansza niz 1500zl .
          Pojedz sobie na gielde do POznania to zobaczysz po ile sa turbiny zamiast
          wypisywac jak zawsze bzdury.
          • swoboda_t Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:30
            Comprex to nie turbo. Ale i tak te trzy tysiace są mocno przesadzone. Czytałem
            gdzieś, chyba na stronach klubu Mazdy o firmie, która się wyspecjalizowała w
            regeneracji Comprexa - wysyłasz im urządzenie kurierem, koszt ok. 1500 złotych
            z gwarancją.
          • jasiek-23 Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:33
            pokaż aukcje turbiny comprex do mazdy z jakąkolwiek gwarancją a nie tdi
            scheisswagena...ja do camry kupiłem działające turbo za 80 zł a felgi z oponami
            u niemca za 3.50 EUR (trzy pięćdziesiąt) za komplet..od końca zimy na nich
            jeżdże Nigdy nie twierdziłem ,ze ceny wszystkiego są niskie..15letnie kasztany
            czyli ople golfy są od 1-200 eur ale już 15 letni zadbany landcruiser będzie
            kosztował 10000eur...
            • jasiek-23 Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:35
              aha,za te 3.5 euro felgi aluminiowe niestety kiepskiej f-my bo intra..za to
              prościutkie nie poobijane i z przyzwoitymi gumami...
            • waskes29 Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 20:55
              jasiek-23 napisał:

              > pokaż aukcje turbiny comprex do mazdy z jakąkolwiek gwarancją a nie tdi
              > scheisswagena...ja do camry kupiłem działające turbo za 80 zł a felgi z
              oponami
              > u niemca za 3.50 EUR (trzy pięćdziesiąt) za komplet

              Wstydzil bys sie przyznawac pewnie zes sie trzy dni targowal o te 1.5
              euro reszty z 5-tki


              ..od końca zimy na nich
              > jeżdże Nigdy nie twierdziłem ,ze ceny wszystkiego są niskie....

              masz kiepska pamiec ,wysililem sie i troche ci przypomne
              Tu mowa o escorcie 98
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=39855691&a=40189970
              tu golf
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=40250971&a=40253461
              tu astra za 400zl.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=40190370&a=40372054
              I tak ze 100razy
              20 razy ci tlumaczylo kilka roznych osob ze to sa aukcje i ze jesli
              jest napisane 10 euro to nie znaczy ze tyle on kosztuje a ty chyba do
              dzis tego nie zlapales.
              Obwaiam sie ze ty chyba Niemcy to widziales na widokowkach .Sprawny Golf
              II trudno kupic taniej niz 500euro ale ty widujesz same od 1 do 100euro.
              • jasiek-23 Re: a zwłaszcza komprex... 04.07.06, 21:39
                jakie ma znaczenie czy godzine przed końcem jakiś eskort ,vektra czy inny szrot
                kosztuje 10 Eur czy 20 skoro ja z doświadczenia wiem,ze więcej jak 50 kosztował
                nie będzie..chyba ,ze sie napali na niego jakiś debil z Polski..wtedy cena już
                rośnie bez ograniczeń..Sam kupiłem idealnego kadeta za 1.50 eur,znajomy
                wylicytował (z mojego konta) escorta z przebiegiem 107 tys (rocznik'93)za 49 EUR
                i superwycacanego rovera 214 -rocznik'92 za 70 Eur,później starego espaca -za to
                z książką serwisową i od 1-szego właściciela z berlina za 135 eur ,mitsubishi
                sigme '93-kombi z klimą za 220Eur,jepa cheroki '93 za 750 eur itd.Ale trzeba być
                Niezazbytnio Rozgarniętym (tzw "N.R.")żeby za kasztany typu escort czy golf 2
                płacić 500 eur-no chyba ,ze są one "postawione na ciemnej szybie i złotej
                klamce" z "fikołami w prądzie" i "lederem na stołkach"...ale to już zupełnie
                inna bajka...
    • simon_r Re: Oszczędny samochód... 05.07.06, 11:05
      Honda Civic rocznik ok. 94 z silnikiem D13B2 zagazowana... przy takim przebiegu
      będzie cie kosztowała ok. 300zł/mc
Inne wątki na temat:
Pełna wersja