Puszczam karetke a koleś z tylu mnie wyprzedza.

03.07.06, 21:32
Bylo jak w plywaniu synchronicznym - wszyscy sie przykladnie odsunelismy na
lewo, karetka przeleciala, ale juz wrocic na pas nie mialem jak, bo jegomość
za mną wciął sie obok i brnie do przodu. Ten przede mna takze zostal
przyblokowany az braklo miejsca na wcinanie, bo kolejni wrocili na pas.
Normalnie ja nie wiem... Przypadek krytyczny.
    • mac.card Re: Puszczam karetke a koleś z tylu mnie wyprzedz 03.07.06, 21:46
      Ale szyby na pewno miał zamknięte.

      Bo inaczej to by mu botwina na boki wystawała.
    • jasiek-23 Re: Puszczam karetke a koleś z tylu mnie wyprzedz 03.07.06, 22:04
      może kup sobie wołge (wiem kto ma niedrogo naprawde wołga jak laleczka-ledwie
      30 tys od nowości)-wyautuj lusterka,zapodaj ciemne szyby ,wtedy nie mając
      lusterek ani zazbytnio widoczności spokojnie będziesz ruszał za karetką a
      cwaniaczkowi - no cóż -skoro chce -beztrosko zwęzisz szacuneczka..
      • przemekthor Re: Puszczam karetke a koleś z tylu mnie wyprzedz 03.07.06, 22:18
        > może kup sobie wołge

        tylko jelenia z maski nie zapomnij zdjac
    • boason Re: Puszczam karetke a koleś z tylu mnie wyprzedz 04.07.06, 10:13
      Identyczna sytuacje miałem. Wkurzające, ale coż... na buraka nic nie poradzisz.
      Szkoda nerwów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja