Gość: tomek
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
31.01.03, 21:08
W mieście i poza nim. Niezależnie od rejonu. Ruszają spod świateł jakby
szukali dźwigni zmiany biegów. W mieście nie przekraczają ok. 45 km/h. Poza
miastem górna granica to ok. 95 km/h. Gdy w Warszawce skoda stoi na
światłach, to inni kierowcy ustawiają się na równoległych pasach, nawet za
maluchami, których nie zostało w Wawie zbyt wiele, byle nie stać za nią.
Pytanie moje nie jest bynajmniej tendencyjne (tzn. wywody typu
skoda=kapelusznik), ale coś w tym jest. Problem dotyczy wszelkich skód z
wyłączeniem octavii i superba, szczególnie fabii.
Co za diabeł w tym siedzi ????