zwiększyć żywotność silnika

01.02.03, 19:48
Każdy chciałby aby jego silnik wytrwał jak najdłużej. Jak najmniej rozruchów,
szczególnie zimnego silnika to z pewnością dużo, ale wiadomo że bez tego nie
można się obyć, bo każdy musi odpalić ten silnik nieraz po kilka razy
dziennie. Co innego można robić by dobił do miliona.
    • Gość: Marek Re: zwiększyć żywotność silnika IP: *.atlanta-26-27rs.ga.dial-access.att.net 01.02.03, 20:52
      1) Zmieniac jak najczesciej olej i filtr. Najlepiej co 5
      tys. km.
      2) Nie poddawac silnika duzym obciazeniom - wysokie
      obroty itp.
    • Gość: Sławek Re: zwiększyć żywotność silnika IP: *.aries.com.pl 01.02.03, 21:39
      Nie żyłować zimnego silnika!
      Nie przegrzewać silnika.

      pozdrawiam
      • Gość: marcin Re: zwiększyć żywotność silnika IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.02.03, 22:20
        kupic sobie ciagnik siodlowy lub inna duza ciezaroke te przejezdzaja milion bez
        problemu a nawet wiecej
    • Gość: 130rapid Recepta na długowieczność IP: *.visp.energis.pl 01.02.03, 22:34
      Traktuj samochód jak ulubionego psa, czyli zapewnij mu najlepsze żarcie,
      najlepszych weterynarzy, a sam bądź wyrozumiałym, kochającym włascicielem.

      Pamiętaj, że:

      1. Obudzony pies nie lubi być od razu wyganiany na dwór, żeby zrobić siku
      (zaleca się łagodną rozgrzewkę po zimnym rozruchu, ale nie na postoju).

      2. Rasowy pies wymaga regularnych i długich spacerów, żeby długo zachował
      zdrowie (wypady do sklepu 2 km od domu wykluczone!)

      3. Pies, który się nie wybiega, szybko zdechnie (oszczędzanie paliwa jazdą na
      piątym biegu przy niskich obrotach jest cięzkim grzechem).

      4. Psa się nie kopie! (Pedału gazu też!)

      5. Rasowy pies wytrzyma nawet długą pogoń za szybkim zającem, ale nie pociągnie
      pod górkę przewróconego właściciela przywiązanego do smyczy (jeżeli żądasz
      pełnej mocy - daj mu ją osiągnąć!)

      6. Pies nie lubi gdy co chwilę szarpiesz go za smycz (unikaj "szapranej" jazdy,
      niepotrzebnych gwałtownych zmian obrotów - to one i przeciążanie silnika przy
      niedużych obrotach najbardziej męczą układ korbowy i napęd rozrządu).

      7. Każdy pies ma swoje własne tempo biegu (każdy silnik ma swoje obroty, w
      których pracuje mu się najlepiej).

      8. Pies nie może marznąć zimą (najważniejsze szybko dojść do optymalnej
      temperatury - ty możesz troszkę pocierpieć przy wyłączonym ogrzewaniu!)

      9. Gdy pies zaczyna wywalać jęzor, zwolnij tempo (Przegrzać można nawet sprawny
      silnik. Wystarczy kilkukilometrowy stromy pojazd na zbyt niskich obrotach -
      niemrawy przepływ powietrza przez chłodnicę + niemrawy obieg płynu w układzie
      chłodzenia (niskie obroty!) = ugotowany silnik).

      10. Każde dziwne zachowanie psa może być sygnałem choroby (zestrojenie zapłonu,
      zasilania, rozrządu musi być ZAWSZE perfekcyjne)

      11. Nikt nie zna psa lepiej niż jego pan...
      • Gość: Kicur Re: Recepta na długowieczność IP: *.bielsko.msk.pl 01.02.03, 22:57
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):

        > Traktuj samochód jak ulubionego psa, czyli zapewnij mu najlepsze żarcie,
        > najlepszych weterynarzy, a sam bądź wyrozumiałym, kochającym włascicielem.
        >
        > Pamiętaj, że:
        >
        > 1. Obudzony pies nie lubi być od razu wyganiany na dwór, żeby zrobić siku
        > (zaleca się łagodną rozgrzewkę po zimnym rozruchu, ale nie na postoju).
        >
        > 2. Rasowy pies wymaga regularnych i długich spacerów, żeby długo zachował
        > zdrowie (wypady do sklepu 2 km od domu wykluczone!)
        >
        > 3. Pies, który się nie wybiega, szybko zdechnie (oszczędzanie paliwa jazdą na
        > piątym biegu przy niskich obrotach jest cięzkim grzechem).
        >
        > 4. Psa się nie kopie! (Pedału gazu też!)
        >
        > 5. Rasowy pies wytrzyma nawet długą pogoń za szybkim zającem, ale nie
        pociągnie
        >
        > pod górkę przewróconego właściciela przywiązanego do smyczy (jeżeli żądasz
        > pełnej mocy - daj mu ją osiągnąć!)
        >
        > 6. Pies nie lubi gdy co chwilę szarpiesz go za smycz (unikaj "szapranej"
        jazdy,
        >
        > niepotrzebnych gwałtownych zmian obrotów - to one i przeciążanie silnika przy
        > niedużych obrotach najbardziej męczą układ korbowy i napęd rozrządu).
        >
        > 7. Każdy pies ma swoje własne tempo biegu (każdy silnik ma swoje obroty, w
        > których pracuje mu się najlepiej).
        >
        > 8. Pies nie może marznąć zimą (najważniejsze szybko dojść do optymalnej
        > temperatury - ty możesz troszkę pocierpieć przy wyłączonym ogrzewaniu!)
        >
        > 9. Gdy pies zaczyna wywalać jęzor, zwolnij tempo (Przegrzać można nawet
        sprawny
        >
        > silnik. Wystarczy kilkukilometrowy stromy pojazd na zbyt niskich obrotach -
        > niemrawy przepływ powietrza przez chłodnicę + niemrawy obieg płynu w układzie
        > chłodzenia (niskie obroty!) = ugotowany silnik).
        >
        > 10. Każde dziwne zachowanie psa może być sygnałem choroby (zestrojenie
        zapłonu,
        >
        > zasilania, rozrządu musi być ZAWSZE perfekcyjne)
        >
        > 11. Nikt nie zna psa lepiej niż jego pan...

        Ładne :-)))

        P.S. Ja mam kota. Ale ładne - podoba mi się. :-))
      • Gość: mAbZ Re: Recepta na długowieczność IP: *.tnt4.stk3.swe.da.uu.net 02.02.03, 09:45
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):


        > (oszczędzanie paliwa jazdą na
        > piątym biegu przy niskich obrotach jest cięzkim grzechem).

        Wszystko wesoło i pięknie, ale powyższe to co za BZDURA?!
        Chyba miałeś na myśli np. przyspieszanie na piątce, a nie samą jazdę??
        • Gość: TMK Re: Recepta na długowieczność IP: *.manhattan.gda.pl / 192.168.2.* 02.02.03, 17:09
          Gość portalu: mAbZ napisał(a):

          > Gość portalu: 130rapid napisał(a):
          >
          >
          > > (oszczędzanie paliwa jazdą na
          > > piątym biegu przy niskich obrotach jest cięzkim grzechem).
          >
          > Wszystko wesoło i pięknie, ale powyższe to co za BZDURA?!
          > Chyba miałeś na myśli np. przyspieszanie na piątce, a nie samą jazdę??

          Żadna bzdura, kolega Rapid 130 ma absolutną rację.
          Otóż nawet JAZDA z prędkością np 50 km/h na 5 biegu jest dla silnika
          zjawiskiem niekorzystnym.
          Chodzi o tzw. warunki powstawania klina smarnego w panewkach wału korbowego, a
          przy takiej prędkości na 5 biegu z pewnością silnik nie ma optymalnych
          warunków do pracy.

          Współczesne silniki benzynowe, które osiągają max. moment obr. przy np 3500-
          4000 obr/min, a moc maksymalną przy 6000 obr/min są tak skonstruowane że jazda
          nawet z obrotami maksymalnymi będzie mniej szkodliwa, niż próba podróżowania
          16 zaworówką na 5 biegu dajmy na to 50 km/h.
          Przy 50 km/h silnik na 5 biegu ma np 1800 obr na min,a to z pewnością mu nie
          służy.



          • Gość: Conrad Re: Recepta na długowieczność IP: 213.17.230.* 02.02.03, 19:27
            Oczywiście - jazda 50km/h to zażynanie silnika on wtedy jest obciażony bardzo,
            5 jest po to że gdy dobrze się rozbujasz na 4 wrzucasz wybieg - 5 i wtedy sobie
            suniesz 90 na 5, a jak chcesz przyspieszyc wrzucasz 4 buta i 5 tak jest
            najlepiej ! To się tyczy oczywioście benzynowych bo Diesel wytrzyma. Sam mam
            BMW 318TDs gdzie ammsilniczek 1,7 z intercoolerem i 90 koniami Mocy i w nim
            mozliwa jest hazda na 5 - 40km/h wtedy silnik płynnie pracuje, ale to Diesel a
            tym samym wyjatek !!!
            • Gość: TMK Re: Recepta na długowieczność IP: *.manhattan.gda.pl / 192.168.2.* 02.02.03, 20:05
              Gość portalu: Conrad napisał(a):

              > Oczywiście - jazda 50km/h to zażynanie silnika on wtedy jest obciażony
              bardzo,
              > 5 jest po to że gdy dobrze się rozbujasz na 4 wrzucasz wybieg - 5 i wtedy
              sobie
              >
              > suniesz 90 na 5, a jak chcesz przyspieszyc wrzucasz 4 buta i 5 tak jest
              > najlepiej ! To się tyczy oczywioście benzynowych bo Diesel wytrzyma. Sam mam
              > BMW 318TDs gdzie ammsilniczek 1,7 z intercoolerem i 90 koniami Mocy i w nim
              > mozliwa jest hazda na 5 - 40km/h wtedy silnik płynnie pracuje, ale to Diesel
              a
              > tym samym wyjatek !!!


              Zapomniałem napisać coś o Dieslach, właśnie!~
              Diesel "kręci" do powiedzmy 4500 obr / min i tam sytłacja jest odwrotna.
              Max moment obrotowy np w TDI osiągany jest przy 1900 obr/min, więc uto bedzie
              się świetnie zbierało właśnie od tej granicy obrotów, będzie ciche i będzie
              mało palić.

              • devote Re: Recepta na długowieczność 02.02.03, 20:35
                tak diesel to co innego bo pracuje na mniejszych obrotach.
                takze 6 cylindrowe silniki tez inaczej znosza niskie obroty.ja w swoim aucie
                mam 6 cylindrow i automat wiec po miescie mam niskie obroty.ale jak bede jechal
                odpowiednio wolno to skrzynia sama redukuje aby utzrymac optymalne obroty

                nie dobrze tez wkrecac silnika na maxymalne obroty przy kazdym biegu bo to
                napewno nie pomaga.duze obciazenia moga tez zle wplynac na skrzynie,pompe
                wodna,alternator itd.
      • Gość: zenon77 Re: Recepta na długowieczność IP: *.man.polbox.pl 03.02.03, 10:32
        Rzeczywiście, nikt nie zna psa lepiej niż jego pan. Najważniejsze (poza tym
        wszystkim co rapid napisał) to słuchać i słyszeć. Dobry mechanik, który go od
        czasu do czasu posłucha też źle nie robi silnikowi. Na pewno nie warto zaś
        oszczędzać na olejach (silnik + skrzynia) i płynach (płyn chłodzący też czasem
        watro wymienić i to nie na Borygo - choćby nawet Eko się nazywało). Znam takich
        co zmieniają olej co 30 tys. na Lotos mineralny (bo najtańszy), a na pytanie o
        wymianę płynu chłodzącego twierdzą, że nie wiedzą o co chodzi.
      • Gość: gh Re: Recepta na długowieczność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 01:53
        to po cholere miec samochod jak trzeba go tak oszczedzac .Samochod to jedynie
        srodek lokomocji i on jest dla ludzi a nie ludzie dla niego.
        • Gość: is300 Re: Recepta na długowieczność IP: *.dyn.optonline.net 04.02.03, 04:20
          Gość portalu: gh napisał(a):

          > to po cholere miec samochod jak trzeba go tak oszczedzac .Samochod to
          jedynie
          > srodek lokomocji i on jest dla ludzi a nie ludzie dla niego.

          Bum strzal prosto do celu.
          Masz absolutna racje.
          Mam taka sama opinie, nie znaczy ze zazynam swoje auto, ale jezdze w miare
          optymalnie i ruszam tez wmiare szybko.
          Opieka jest wymagana pod wzgledem serwisu.
          Tak jak moj kumpel mowi, " Jezdzisz tak jak bys mial jezdzic tym autem az do
          trumny", Chodzi o to ze oszczedzasz te auto tak jak by ci mialo starczyc na
          niewiadomo ile lat.
          Jest to moze troche glupie ale i zarowno madre powiedzenie.

          Zmieniac olej co 3000mil, 5000km, tez syntetyk by nie zaszkodzil.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja