VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !!!

08.07.06, 09:35
Właśnie zemdlałem. Moje 3 letnie auto dzień po przeglądzie w ASO stanęło w
szczerym polu....
Jak się dziś dowiedziałem "Turbinka ci siadła". NIe wiem czy mieliście
podobne przypadki ale dla mnie to jakieś volkswagenowskie bagno. Dodam
jeszcze że lubię szybką jazdę ale silnik nie był męczony.....
1.9 TDI - 130 KM - nie polecam!
    • waskes29 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 09:57
      Bo VW nie jest dla idiotow ,zreszta nowa turbina kosztuje ok 4 tys jak
      podasz mi nr twojej to zalatwie ci nowa oryginalna za mniej niz 2 tys.
      A silnik wcale nie musial byc meczony turbina mozna zalatwicna kilka
      sposobow.
    • fru.fru Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 10:27
      spoko, zadne turbo nie jest wieczne, pzoatym masz szczescie, to tdi turbiny leza
      u kazdego tunera dyszli, na półce..za niewielkie pieniadze..
      • waskes29 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 10:38
        Zreszta mozna miec duze watpliwosci co do wiarygodnosci ,turbiny nie
        padaja tak nagle w szczerym polu zwlaszcza zaraz po przegladzie.A nowa
        turbina nie kosztuje 8 tys tylko niecale 5 tys.Druga sprawa ze turbiny nie
        robi VW tylko kupuje w tym przypadku jest to Garett a nie jakis chinski
        powykonawca.
        Biorac pod uwage liczbe popirdole**ow na tym forum ktorych jedynym celem
        jest napisac jak najgorzej o VW to mnie nawet nie dziwi.
        I to ciekawe za za kazdym razem prawie przeciwnik VW czy Mercedesa
        to wielki zapaleniec japonskiej motoryzacji.Jakies kompleksy?
        • w_r_e_d_n_y Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 19:29
          waskes29 napisał:

          > Biorac pod uwage liczbe popirdole**ow na tym forum ktorych jedynym celem
          > jest napisac jak najgorzej o VW to mnie nawet nie dziwi.
          > I to ciekawe za za kazdym razem prawie przeciwnik VW czy Mercedesa
          > to wielki zapaleniec japonskiej motoryzacji.Jakies kompleksy?

          cwoku - gosc napisal to co napisal ,padla mu turbina w VW ,tyle a tyle
          mu "policzyli" za nowa
          moze i ochca go orznac ,moze jeszcze cos przy tym innego padlo i o tym nie
          napisal ,moze sie nie zna
          ale tylko ty doszukujesz sie w tym spisku zwolennikow zoltego koloru przeciw
          niemieckiej "doskonalosci" :-((

          hehehe wypisz wymaluj wyborca i zwolennik PIS`u ,weszacy wszedzie uklady
          co do kompleksow - uwazaj biedaku bo jeszcze troche i caly z nich bedziesz sie
          skladal
          • waskes29 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 19:40
            w_r_e_d_n_y napisał:

            > waskes29 napisał:
            >
            > > Biorac pod uwage liczbe popirdole**ow na tym forum ktorych jedynym celem
            > > jest napisac jak najgorzej o VW to mnie nawet nie dziwi.
            > > I to ciekawe za za kazdym razem prawie przeciwnik VW czy Mercedesa
            > > to wielki zapaleniec japonskiej motoryzacji.Jakies kompleksy?
            >
            > cwoku - gosc napisal to co napisal ,padla mu turbina w VW ,tyle a tyle
            > mu "policzyli" za nowa

            Cwoka to sobie poszukaj w rodzinie frajerze albo zapytaj zgryzliwego
            razem sie bawicie w szczyry to cos z tego wyjdzie.
            Po pierwsze znam sie na mechanice i turbina nie rozpada sie tak nagle w
            polu to raz.Dwa ze nowa turbina w ASO kosztuje mniej niz 5 tys z wymiana
            wiec akurat jemu powiedzieli prawie 9 .

            > moze i ochca go orznac ,moze jeszcze cos przy tym innego padlo i o tym nie
            > napisal ,moze sie nie zna
            > ale tylko ty doszukujesz sie w tym spisku zwolennikow zoltego koloru przeciw
            > niemieckiej "doskonalosci" :-((
            >
            > hehehe wypisz wymaluj wyborca i zwolennik PIS`u ,weszacy wszedzie uklady
            > co do kompleksow - uwazaj biedaku bo jeszcze troche i caly z nich bedziesz
            sie
            > skladal

            Wiec sie nie wpie..j jak ci nie pasuje do ciebie nie pisalem bo niby
            o czym mam z takim gamoniem rozmiawiac jak ty .
            Pokazales juz klase w dyskusji na temt ABS ,tylko sie zblazniles i jak
            szczur ucichles na jakis czas.
            Ty jestes za to wypisz wymaluj drugie Lepper juz sobie ciebie wyobrazam
            oplany laps w sandalach ,obronca zoltkow.Tak ciebie boli jak ktos cos
            napisze na zoltkow?Jakos w obronie innych marek nie stajesz matole.
            • w_r_e_d_n_y Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 20:52
              waskes29 napisał:

              nie krec waskes - jestes dupa i dupa pozostaniesz
              • piorun51 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 14:19
                Panowie nie tak więcej miłości/
                • w_r_e_d_n_y Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 15:57
                  piorun51 napisał:

                  > Panowie nie tak więcej miłości/

                  OK kocham du...e :-)
          • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 21:15
            Mimo wszystko sprawa jest dziwna, bo to kwota z kapelusza jest. Pomijając
            kwestie wiarygodności relacji, to albo serwis chce gościa naprawdę
            __konkretnie__ skroić albo w wyniku awarii turbo poleciało coś więcej. W tym
            drugim przypadku najprawdopodobniej nie ma sensu robić silnika bo koszty
            straszne a rezultat i tak nie będzie zadowalający. Lepiej już kupić używany
            silnik. Może nawet i dwa - drugi na zapas :)
            Najlepiej jak by gość napisał jak ten pad turbo wyglądał - co dokładnie działo
            się z samochodem.

            Pozdrawiam
        • james_007 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 20:49
          Nie wiedziałem że wywołam taki problem emocjonalny...
          Odpowiadając na Twój post i wiele innych poniżej :
          - 8170 podał mi pracownik ASO w którym kupiłem i serwisuję samochód za nową
          turbinę (mnie również wydało sie to złodzioejstwem dlatego napisałem tego posta)
          - dziś zaproponowano mi używaną za 2200 zł (po regeneracji)
          - samochód uległ uszkodzeniu przy około 3.5 tyś obrotów na prostej
          - samochód był raczej normalnie ekploatowany (nie zajeżdżam aut - silnik nie
          widział czerwonego zakresu obrotów, przejechałem różnymi autami ok 1 mln KM i
          nigdy nie miałem takiej niespodzianki)
          - nigdy nie wyłączałem silnika bezpośrednio po zakończeniu jazdy (aby nie
          załatwić sprężarki)
          - dziś napisałem reklamację (z zapytaniem o rękojmię) do VW bo mnie to
          zwyczajnie w..rwiło (auto ma 3 lata, kosztowało 95tyś, nie mam sobie nic do
          zarzucenia jeśli chodzi o przeglądy i jakość jazdy, dzień wcześniej był
          przegląd w ASO, dodatkowo miałem w ten dzień wyjechać nad morze, stałem 3h w
          słonecznym polu)
          • waskes29 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 20:59
            james_007 napisał:

            > Nie wiedziałem że wywołam taki problem emocjonalny...
            > Odpowiadając na Twój post i wiele innych poniżej :
            > - 8170 podał mi pracownik ASO w którym kupiłem i serwisuję samochód za nową
            > turbinę (mnie również wydało sie to złodzioejstwem dlatego napisałem tego
            posta
            > )
            > - dziś zaproponowano mi używaną za 2200 zł (po regeneracji)
            > - samochód uległ uszkodzeniu przy około 3.5 tyś obrotów na prostej
            > - samochód był raczej normalnie ekploatowany (nie zajeżdżam aut - silnik nie
            > widział czerwonego zakresu obrotów, przejechałem różnymi autami ok 1 mln KM i
            > nigdy nie miałem takiej niespodzianki)
            > - nigdy nie wyłączałem silnika bezpośrednio po zakończeniu jazdy (aby nie
            > załatwić sprężarki)
            > - dziś napisałem reklamację (z zapytaniem o rękojmię) do VW bo mnie to
            > zwyczajnie w..rwiło (auto ma 3 lata, kosztowało 95tyś, nie mam sobie nic do
            > zarzucenia jeśli chodzi o przeglądy i jakość jazdy, dzień wcześniej był
            > przegląd w ASO, dodatkowo miałem w ten dzień wyjechać nad morze, stałem 3h w
            > słonecznym polu)

            Mniejsza z tym jak bylo a jak nie bo rzeczywiscie dziwne zeby turbina
            rozsypala sie bez uprzedniego sygnalu o tym no ale rozne rzeczy sie
            zdarzaja.
            Tylko dziwi mnie cena ,dla twojej wiadomosci w ASO w Szczecinie nowa turbina
            wraz z zalozenie kosztuje o ile pamietam min ponizej 5 tys zl .
            Jak wykazesz sie sprytem kupisz sobie nowa oryginalna za ok 2 tys zl .
            I nie powinnpo ciebie dziwic bo takie rzeczy soe zdarzaja kazdemu turbina
            to czesc ktora jest narazona na bardzo duze obciazenia i pracuje w
            skrajnie trudnych warunkach .
            Nie chce tu bronic VW ale jesli sie rozsypala a rzeczywiscie
            przestrzegales warunkow eksploatacji to wina lezy nie po sronie VW tylko
            producenta.Rownie dobrz e turbina moze sie rozsypac w Oplu Fordzie czy
            Toyocie i najczesciej pochodza od tego samego producenta i wszedzie
            kosztuja podobne pieniadze i tu VW jest jednym z tanszych pod tym
            wzgledem.I nie widze tez powodow zeby obwiniac VW ze nie cha tego naprawic
            za darmo , to jest element zuzywalny a przebieg prawie 100tys wystarczy
            do zajechania turbiny nawet w normalnej eksploatacji chociaz te turbiny
            wytrzymuja nawet po 200tys i wiecej .Miales widocznie pecha ,ale nie wiem
            skad oni wzieli taka cene czesci.Na twoim miejscu szukalbym nowej jak
            pisalem jak poszukasz to znajdziesz za ok 2 tys.
            • dr.verte Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 21:12
              waskes29 napisał:

              > to wina lezy nie po stronie VW tylko producenta


              stwierdzenie że tak powiem kontrowersyjne,to VW jest producentem auta jako
              całości
              • waskes29 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 21:20
                dr.verte napisał:

                > waskes29 napisał:
                >
                > > to wina lezy nie po stronie VW tylko producenta
                >
                >
                > stwierdzenie że tak powiem kontrowersyjne,to VW jest producentem auta jako
                > całości

                Byc moze kontrowersyjne ale po czesci prawdziwe, zeby to byl jakis
                tani producent czesci to mozna miec pretensje do VW ze montuje kiepskiej
                jakosci tanie czesci w drogim samochodzie ale to renomowany producent
                turbin .
                Zreszta jak przeczytalem temat jeszcze raz autor nie napisal jaki przebieg
                ma samochod ,turbina nie jest czescia wieczna i kazda ma jakis prog
                trwalosci ,jesli przebieg jest maly to zgadzam sie ze odpowiedzialnosc i
                czesc kosztow powinien poniesc w ramach dobrej woli ale raczej w
                Polsce na to bym nie liczyl w tym przypadku.Jeszcze r zpodkreslam cena 8.7tys
                jest z kosmosu nie chce mi sie wierzyc ze jest taka dysproporcja prawie
                100%! w cenach miedzy ASO tej samej marki i przy tak drogiej czesci.
              • w_r_e_d_n_y Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 01:18
                dr.verte napisał:

                > waskes29 napisał:
                >
                > > to wina lezy nie po stronie VW tylko producenta

                > stwierdzenie że tak powiem kontrowersyjne,to VW jest producentem auta jako
                > całości

                bo nie uwzgledniasz milosci waskesa do VW - a milosc jest podobno slepa :-)
            • simon_r Uwaga ...prowokacja waskeza i fufru ;)) 11.07.06, 22:18
              a ja własnei dlaego wolę wolnosssące sprzęty Hondy :P
              kręcą sie do 7000rpm a niektóre i więcej
              i nic w nich nie pada przez pół miliona kilometrów
              żołtki górą!!!
              • fru.fru Re: Uwaga ...prowokacja waskeza i fufru ;)) 12.07.06, 11:50
                te honciasz, a z zidana chcesz ? ;-)))
          • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 22:15
            > - 8170 podał mi pracownik ASO w którym kupiłem i serwisuję samochód za nową
            > turbinę (mnie również wydało sie to złodzioejstwem dlatego napisałem tego
            > posta) - dziś zaproponowano mi używaną za 2200 zł (po regeneracji)

            Z kupowaniem regenerowanej to bym się wachał. Pytanie co przeżyła przed
            regeneracją? Może być tak że głównie olej puszczała i ale równie dobrze mogły
            być konkretne luzy na wirniku. Nie wiem czy nie lepiej po prostu poszukać
            sprawnej używki. Jeśli samochód nie jest na gwarancji to poza ASO zrobisz to
            taniej.

            > - samochód uległ uszkodzeniu przy około 3.5 tyś obrotów na prostej

            Ok, ok - ale jak "uległ uszkodzeniu"? Napisz co dokładnię się działo z
            samochodem w trakcie awarii. To może wyjaśni owe 8K PLN. Przy takim opisie to
            mogło paść cokolwiek... filtr paliwa zapchany, rozpięty czujnik obrotów, immo,
            i setki innych dupereli. Pokazał ci mechanik jakies skutki tego padu turbo?

            > - samochód był raczej normalnie ekploatowany (nie zajeżdżam aut - silnik nie
            > widział czerwonego zakresu obrotów, przejechałem różnymi autami ok 1 mln KM i
            > nigdy nie miałem takiej niespodzianki)
            > - nigdy nie wyłączałem silnika bezpośrednio po zakończeniu jazdy (aby nie
            > załatwić sprężarki)

            Też nie zarzynam motorów i nigdy nie padło mi turbo. Owszem, jedno zaczeło
            puszczać olej ale silnik miał przegięty program, więc cóż... Wystarczyło się
            odpowiednio wcześnie zorientować i unikło zmielenia.
            Tak że przyczyna jakaś w twoim padzie musi być.

            > - dziś napisałem reklamację (z zapytaniem o rękojmię) do VW bo mnie to
            > zwyczajnie w..rwiło (auto ma 3 lata, kosztowało 95tyś, nie mam sobie nic do
            > zarzucenia jeśli chodzi o przeglądy i jakość jazdy, dzień wcześniej był
            > przegląd w ASO, dodatkowo miałem w ten dzień wyjechać nad morze, stałem 3h w
            > słonecznym polu)

            Widzisz... a co w ramach przeglądu robili w ASO? Majstrowali coś z filtrem
            powietrza może?

            Pozdrawiam
            • james_007 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 22:50
              Ok, ok - ale jak "uległ uszkodzeniu"? Napisz co dokładnię się działo z
              > samochodem w trakcie awarii. To może wyjaśni owe 8K PLN. Przy takim opisie to
              > mogło paść cokolwiek... filtr paliwa zapchany, rozpięty czujnik obrotów,
              immo,
              > i setki innych dupereli. Pokazał ci mechanik jakies skutki tego padu turbo?

              Objaw był taki że zaczął tracić moc, z rury poszedł biały dym i zgasł. Jutro
              odpowiem czy coś jeszcze ale nic mi nie mówili.
              • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 23:14
                > Objaw był taki że zaczął tracić moc, z rury poszedł biały dym i zgasł. Jutro
                > odpowiem czy coś jeszcze ale nic mi nie mówili.

                A jak z kontrolką ciśnienia oleju? I co działo się z obrotami zanim zgasł?
                Zgasł tak raptownie, tak jak by go zdusić strzałem z sprzęgła? No i co było
                wcześniej... zdażało mu się poddymiać?
                Sorry że tak pytam. Ale to ciekawa sprawa, że od tak pad turbo zaraz po wizycie
                w ASO, chłopaki mówią coś o 8K i nie dają dalszych szczegółów.
                Zdiagnozowali/będą diagnozować go szczegółowo?

                Pozdrawiam
                • james_007 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 12:20
                  Kontrolka się nie zaświeciła i nie świeciła też po całej akcji (gasła
                  standardowo jak gdyby nigdy nic). Stracił moc gwałtownie. Wcześniej dymił
                  raczej standardowo, przy odpalaniu - wcześniejsze testy w ASO wykazywały że
                  dymienie jest w normie. Jak teraz myślę to jakieś dwa dni wcześniej turbina
                  nieco głośniej gwizdała niż zawsze.
                  • devote Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 15:15
                    james_007 napisał:

                    > Kontrolka się nie zaświeciła i nie świeciła też po całej akcji (gasła
                    > standardowo jak gdyby nigdy nic). Stracił moc gwałtownie. Wcześniej dymił
                    > raczej standardowo, przy odpalaniu - wcześniejsze testy w ASO wykazywały że
                    > dymienie jest w normie. Jak teraz myślę to jakieś dwa dni wcześniej turbina
                    > nieco głośniej gwizdała niż zawsze.




                    moim zdaniem turbina juz zaczela nawalac wczesniej a ASO nie potrafilo tego
                    zdjagnozowac na czas.tyle w temacie .
                  • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 23:08
                    > Kontrolka się nie zaświeciła i nie świeciła też po całej akcji (gasła
                    > standardowo jak gdyby nigdy nic). Stracił moc gwałtownie. Wcześniej dymił
                    > raczej standardowo, przy odpalaniu - wcześniejsze testy w ASO wykazywały że
                    > dymienie jest w normie. Jak teraz myślę to jakieś dwa dni wcześniej turbina
                    > nieco głośniej gwizdała niż zawsze.

                    No nic... stało się i tyle. W sumie ciekawe, że ciśnienie oleju zostało a
                    samochód zgasł. Poddymianie z turbo to byś raczej zauważył. Bo to nie jest taki
                    zwykły dym. Tylko ostry, nieprzyjemny, jak to z oleju. Przyczyn może być wiele,
                    ale patrząć na wiek auta i zapewnienia o poprawnej eksploatacji to w pierwszej
                    kolejności narzuca się filtr powietrza. Może wiąże się to z wcześniejszym
                    przeglądem, albo jakimś innym gmeraniem przy dolocie, a może nie. Udowodnić
                    cokolwiek i tak będzie ciężko. W każdym razie przyczynę _musisz_ poznać zanim
                    zapodasz nowe turbo. Bo może się okazać, obym był złym prorokiem, że za jakiś
                    czas napiszesz wątek "vw to kiszka - dwie turbiny w dwa tygodnie". Oczywiście
                    8k za turbo to abstrakcja. Samochód po gwarancji, więc poszukaj używki i tyle.
                    Będzie radykalnie taniej.

                    Tak z głupa jeszcze spytam :) Ten dym to aby na pewno był siwy/niebieskawy? Na
                    pewno olejowy? Nie była to czasem czarna chmura, jakby grad miał z niej bić?
                    Tak tylko pytam :)
              • swoboda_t Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 10.07.06, 23:28
                Ja może z grubej rury ale wiem, że nie takie wałki się robi więc powiem wprost -
                nie zamienili Ci przypadkiem turbiny na padniętą, bo akurat była potrzebna
                znajomemu kolegi mechanika??
        • mameja21 Do Waskesa29 11.07.06, 08:46
          waskes29 napisał:

          > Zreszta mozna miec duze watpliwosci co do wiarygodnosci ,turbiny nie
          > padaja tak nagle w szczerym polu zwlaszcza zaraz po przegladzie.A nowa
          > turbina nie kosztuje 8 tys tylko niecale 5 tys.Druga sprawa ze turbiny nie
          > robi VW tylko kupuje w tym przypadku jest to Garett a nie jakis chinski
          >
          > powykonawca.

          > Biorac pod uwage liczbe popirdole**ow na tym forum ktorych jedynym celem
          > jest napisac jak najgorzej o VW to mnie nawet nie dziwi.
          > I to ciekawe za za kazdym razem prawie przeciwnik VW czy Mercedesa
          > to wielki zapaleniec japonskiej motoryzacji.Jakies kompleksy?

          Po prostu przesadzasz.Gdzie ktoś napisze coś złego o VW natychmiast się
          meldujesz i rozdzierasz szaty:a to użytkownik zawinił,a to zawinił podwykonawca
          części.Co klienta obchodzi gdzie VW zamawia części?
          Jak kupisz telewizor LG i się zepsuje to będziesz twierdził,że LG to wspaniała
          firma tylko dostawca oporników zawinił?
          Jeździ w mojej firmie poprzedni Passat ( użytkuje go jeden człowiek ) i widzę
          jaki to jest wzór niezawodności - śmiech na sali.
          Problemy z przednim zawieszeniem poprzedniego Passata są ogólnie znane.
          Rozmawiałem ostatnio ze sprzedawcą,który pracuje w VW od 6 lat i cytuję jego
          słowa: " Zawieszenie w starym Passacie tp największa porażka jaka przydarzyła
          się VW".
          Piszesz o wysokiej jakości VW - niedawno odbyłem jazdę próbną nowym Passatem
          i w aucie z kilkunastokilometrowym przebiegiem grzechotało wnętrze, aż
          sprzedawca się czerwienił.

          • waskes29 Re: Do Waskesa29 11.07.06, 10:23
            mameja21 napisał:


            > Po prostu przesadzasz.Gdzie ktoś napisze coś złego o VW natychmiast się
            > meldujesz i rozdzierasz szaty:a to użytkownik zawinił,a to zawinił
            podwykonawca
            > części.Co klienta obchodzi gdzie VW zamawia części?
            > Jak kupisz telewizor LG i się zepsuje to będziesz twierdził,że LG to wspaniała
            > firma tylko dostawca oporników zawinił?

            To nie o to chodzi ze bronie VW za wszelka cene ,tylko widze kiedy jest cos
            pisane wybitnie w ten sposob aby znowu wykazac jakie to VW robi
            gowniane samochody.Brakowalo tylko zeby auto na koniec podsumowal ze ma
            jeszcze samochod japonski i ten nie psuje sie wcale.W tescie podobnym do
            tego jakie robi JDP ten Passat zostal uznany za najlepszy samochod
            uzywany m.in za najlepsza jakosc i jedna z najlepszych ocen za awaryjnosc
            jak juz o nim mowa.
            Ja nie wypisuje nigdzie jakie to VW sa doskonale bo nie jest i nie
            znajdziesz tez zebym wypisywal ze japonskie to gowno. Za to poszukaj sobie
            sytuacji odwrotnych wiekszosc zwolennikow japonskich obralo sobie za cel
            marke VW i gdzie tylko jest mowa o VW to zaraz wpisza jakie to gowno i
            jak bardzo sie psuje.


            > Jeździ w mojej firmie poprzedni Passat ( użytkuje go jeden człowiek ) i widzę
            > jaki to jest wzór niezawodności - śmiech na sali.

            > Problemy z przednim zawieszeniem poprzedniego Passata są ogólnie znane.
            > Rozmawiałem ostatnio ze sprzedawcą,który pracuje w VW od 6 lat i cytuję jego
            > słowa: " Zawieszenie w starym Passacie tp największa porażka jaka przydarzyła
            > się VW".

            Ale jakos nikt nie pisze o BMW o Alfie i zawieszeniu a zapewniam ciebie
            ze nie jest nawet o wlos lepsze i bardziej trwale , tylko ze naprawa
            kosztuje znacznie wiecej.W BMW przednie zawieszenie tez wytrzymuje ok 70tys
            i sa do wymiany wahacze.
            Pisze ktos o zawieszeniach francuskich jak sie sypia i ile kosztuja
            ewentualne naprawy tylnych belek?.Natomiast wlasnie tylko na temat passata
            jest jazda z zawieszeniem ,owszem nie jest trwale ale nie jest tez duzo
            mniej trwale niz podobne w innych markach samochodow.

            > Piszesz o wysokiej jakości VW - niedawno odbyłem jazdę próbną nowym Passatem
            > i w aucie z kilkunastokilometrowym przebiegiem grzechotało wnętrze, aż
            > sprzedawca się czerwienił.

            No byc moze tak jest ja jechalem Passatem i nic nie brzeczalo byc moze w
            innych brzeczy to nie w tym rzecz.O to chodzi ze na tym forum od samego
            poczatku jak sie pojawilem jest kult motoryzacji japonskiej jaka to ona
            jest doskonala a wrog nr1 to VW .Zaloz nowy nick i zapytaj o porade w
            sprawie kupna samochodu dostaniesz same propozycje japonczykow.
            Wystarczy poczytac opinie dla poszczegolnych modeli VW .
            Phheaton dostaje ocene 3 w tym 1 gwiazdke za ilosc miejsca w srodku i
            jakosc .Pomijam juz ze gosciu ma silnik taki ktorego nigdy w VW nie bylo
            a na koniec w podsumowaniu ze lepiej mu sie jezdzilo Avensisem .Ja
            owszem lubie VW a zwlaszcza Audi ale jeslo pokazuje ich zalety to nie w
            ten sposob ze wypisuje na inne marki jakies bzdury .
            Ja juz nieraz pisalem jesli VW jest tak beznadziejne jak sie tu pisze to
            czemu mimo ze jest drogie sprzedaje co rok wiecej a co 5 sprzedawany
            samochod w Europie jest zkoncernu VW.Tyle milionow ludzi jest tak
            glupich ze przez tyle lat nie moga na to wpasc ze najlepsze sa
            samochody japonskie a do tego tansze?
            • mameja21 Re: Do Waskesa29 11.07.06, 10:53
              Wcześniej zapomniałem dodać, że i tak sto razy wolałbym Passata niż japońskie
              auto z podobnym silnikiem.
              • waskes29 Re: Do Waskesa29 11.07.06, 11:33
                mameja21 napisał:

                > Wcześniej zapomniałem dodać, że i tak sto razy wolałbym Passata niż japońskie
                > auto z podobnym silnikiem.

                Mi to jest bez roznicy naprawde ,tylko jestem uczulony na tegoo typu
                wpisy .Byc moze tym razem sie myle .
                Poczytaj o xxsbm i zobacz czy to jest normalne?Czy o kims takim mozna
                powiedziec ze jest calkowicie zdrowy?
            • w_r_e_d_n_y Re: Do Waskesa29 12.07.06, 02:22
              waskes29 napisał:

              > To nie o to chodzi ze bronie VW za wszelka cene ,tylko widze kiedy jest cos
              > pisane wybitnie w ten sposob aby znowu wykazac jakie to VW robi
              > gowniane samochody.

              pogielo cie dokladnie !
              mial napisac ze ma Fiata jak ma VW ?????????

              > Brakowalo tylko zeby auto na koniec podsumowal ze ma
              > jeszcze samochod japonski i ten nie psuje sie wcale.

              zapomniales napisac ze tobie brakowalo ( wiadomo po co)

              waskes29 ty juz sie nie kontrolujesz - czas zalozyc pampersa
    • jasiek-23 co to znaczy "załatwie" tańsze turbo???? 08.07.06, 10:31
      Waskes,ja rozumiem,ze w dzisiejszych czasach wszystko sie "załatwia" ale to nie
      jest normalne...Swoją drogą przypuszczam,ze masz dostęp do tańsze4go turbo nie
      dlatego,ze jest kradzione..???
      • waskes29 Re: co to znaczy "załatwie" tańsze turbo???? 08.07.06, 10:42
        jasiek-23 napisał:

        > Waskes,ja rozumiem,ze w dzisiejszych czasach wszystko sie "załatwia" ale to
        nie
        >
        > jest normalne...Swoją drogą przypuszczam,ze masz dostęp do tańsze4go turbo
        nie
        > dlatego,ze jest kradzione..???

        Moge ci zalatwic kazda ilosc takich turbin prawie do kazdego modelu
        VW wiec myslisz ze az tyle mozna ukrasc?Mam takie mozliwosci jesli
        chodzi o czesci do VW.Najzwyczajniej kupowanie w ASO to to samo co
        kupowanie wody minaralnej w najdrozszej luksusowej restauracji ,jak obok w
        sklepie kupisz taka sama wode 10 razy taniej to znaczy ze pochodzi z
        kradziezy?
    • kodem_pl LoL 08.07.06, 11:32
      Lol, 8 kafli za turbo do pd 130? Ha ha ha ha

      Wez jedz do www.tdi-tuning.pl albo www.compsport.pl i za te 8 kola bedziesz
      mial nowe turbo, kilka innych rzeczy i 190 koni. Do codziennej, bezawaryjnej
      jazdy. I spalanie przy takiej samej jezdzie takie samo...
    • odin-2 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 11:36
      .. no widzisz co masz ?,gdybys kupil SuperB tobys jezdzi,jezdzil i jezdzillllll!
    • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 18:34
      Witam,

      Napisz szczegółowo co dokładnie się stało. W jaki sposób auto "stanęło w
      szczerym polu". Jakie byly inne objawy w trakcie awarii? Za wymiane turbiny
      uczciwy serwis nie policzy 8k PLN.

      Pozdrawiam
    • w_r_e_d_n_y Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 19:35
      james_007 napisał:

      > Jak się dziś dowiedziałem "Turbinka ci siadła". NIe wiem czy mieliście
      > podobne przypadki ale dla mnie to jakieś volkswagenowskie bagno.

      i po co Ci bylo wymieniac z nazwy marke auta :-)
      waskes29 juz smaruje list do Ziobry o szkalowanie dobrego imienia **



      ** - marka samochodow ktore nigdy sie nie psuja i ustawowo nie podlegaja zadnej
      krytyce
      • fru.fru Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 20:26
        HINT z nazwijmy to, "mojej" dzialki, wymiana turbo w 1.9 dci, to tez ok. 9 kola..
        a tez zwykly garret tam siedzi. Tak to w aso jest i juz.
        Co ciekawe, fajfusy wysylaja turbo do regeneracji, placa gora 2000 jesli turbo
        bylo "zlomowe", a kasuja jak za nowke..
        W kazdym razie. Pozatym, trudno liczyc na to, ze turbo bedzie dzialac bez bolu
        300 kkm..i jeszcze jedno, lepiej wymienic tjujbo niz wtryski czy pompe w CeRach ;-)
        Waskes, turbo moze sie wysrac znienacka, np. jak ci w dolot wpadnie mucha z
        kasku i betonowych butach ;->
        • fazi_ze_sztazi Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 04:09
          fru.fru napisał:


          > Waskes, turbo moze sie wysrac znienacka, np. jak ci w dolot wpadnie mucha z
          > kasku i betonowych butach ;->

          fachowa diagnoza ....

          a co sie stanie jak w misce olejowej beda plywac karpie, w pingwin bedzie
          skladal jajka na parowniku klimatyzacji ?
          • fru.fru Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 09:08
            fazi_ze_sztazi napisała: ]
            > fachowa diagnoza ....
            >
            > a co sie stanie jak w misce olejowej beda plywac karpie, w pingwin bedzie
            > skladal jajka na parowniku klimatyzacji ?

            nie bądź inteligentny inaczej i patrz na emoticony, napisz równiez, iż nie jest
            możliwy pad turba, po tym, jak koło kompresji przyjmie na siebie ciało obce..
            • notmyself Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 13:36
              Dyskusja w najlepsze a delikwent nie napisał absolutnie nic konkretnego nt.
              przebiegu awarii. Dodatkowo cene zapodał dziwaczną. Równie dobrze mógł mu się
              filtr paliwa zatkać a mechanik chce go naciąć. Za 8k to można kupić 6 urzywanych
              turbo, które choćby padały co rok to na 6 lat wystarczą :) Albo prawie nowy
              motor... i jeszcze trochę zostanie :) Nawet nowe turbo z robotą w ASO vw nie
              wychodzi 8k PLN.

              Pozdrawiam :)
            • fazi_ze_sztazi Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 17:46
              fru.fru napisał:
              napisz równiez, iż nie jest
              > możliwy pad turba, po tym, jak koło kompresji przyjmie na siebie ciało obce..

              a skad to cialo obce w ukladzie dolotowym? wylacznie z winy czlowieka, ktory
              podczas obslugi/naprawy pozostawil tam jakas nakretke, badz szczeline
              wystarczajaco duza aby jakkis smiec sie wcisnal.
              ale zeby tym cialem obcym byla mucha w kasku i betonowych butach ???

              wracajac do tematu, unieruchomienie sprezarki jest wielce malo prawdopodobne,
              choc mozliwe. szczegolnie w aucie eksploatowanym normalnie i w wieku 3 lat.
              moze cos sie wiecej dowiemy, a moze to znow dzialania trola, a my sie wszyscy
              pocimy przy klawiaturach ...

              pzdr.
              • fru.fru Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 09.07.06, 18:01
                fazi_ze_sztazi napisała:
                > a skad to cialo obce w ukladzie dolotowym? wylacznie z winy czlowieka, ktory
                > podczas obslugi/naprawy pozostawil tam jakas nakretke, badz szczeline
                > wystarczajaco duza aby jakkis smiec sie wcisnal.

                najcześciej jest to faktycznie "błąd" lub celowe działanie czlowieka, niestety,
                zdarza sie również, iż ty "ciałem obcym" jest na przykład, gumowy element filtra
                powietrza.


                > ale zeby tym cialem obcym byla mucha w kasku i betonowych butach ?
    • piotrpilinko Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 20:37
      Ja mam jedno malutkie pytanie (taki mały OT): co ile wymieniasz olej silnikowy? Teraz drugie pytanie: dlaczego większość olejów traci gros swoich właściwości po 12 kkm (powiedzmy, że long life wytrzymają trochę dłużej)?

      Ostatnio dziwiłem się, że szefowi pada na okrągło nowa Vectra (z turbo dieslem), przestałem, jak szef powiedział, że wymienia olej po 30kkm, a spokojnie mógłby dociągnąć do 50kkm...
    • xxbms Re: VW Passat - nowy .. i... naprawa za 8170 zł !! 08.07.06, 21:25
      mój wysiadł po 1,5 roku, szlag mnie trafił, na drugi dzień VW poszedł w
      odstawkę na wieki i chyba długo do nich nie wrócę. TDI VW to traktory z
      wibratorem - dobre jako rozrzutnik obornika, popularne w samobronie.
      Jakość w każdym nowym odwrotnie proporcjonalna do ceny.
      W 1983 roku kupiłem u VW w germanii 1,6turbo diesel za 14tDM - bez
      kokietowania turbinki, studzenia, dmuchania przejechałem 178tkm w 6-lat bez
      żadnego problemu, z zawieszeniem też wszystko było OK, wada - zrobił się
      pryszcz na lewych drzwiach - korozja!!
      Nowe VW - to pomyłka - w B5 nawala zawieszenie co 10-15tkm, TDI 130kM żlopją
      olej i mają przygody z turbiną, nowe B6 TDI 140kM w cenie 130tzł prawie 100tDM
      >> plastyki skrzypią jak w skodzie, silniki żlopią olej aż miło, duzy bagażnik
      dobry do wozenia 5ltr oleju , turbinki nawalaja i co jeszcze?? Ma schowek na
      parasol, którym można się zasłonić od wstydu, gdy w nowym w lesie, w deszczu
      leje się olej, specjalny do TDI - pompowtryskiwaczy!!!
      • waskes29 Re: VW Passat - nowy .. i... naprawa za 8170 zł ! 11.07.06, 10:34
        xxbms napisał:

        > mój wysiadł po 1,5 roku, szlag mnie trafił, na drugi dzień VW poszedł w
        > odstawkę na wieki i chyba długo do nich nie wrócę. TDI VW to traktory z
        > wibratorem - dobre jako rozrzutnik obornika, popularne w samobronie.
        > Jakość w każdym nowym odwrotnie proporcjonalna do ceny.
        > W 1983 roku kupiłem u VW w germanii 1,6turbo diesel za 14tDM - bez
        > kokietowania turbinki, studzenia, dmuchania przejechałem 178tkm w 6-lat bez
        > żadnego problemu, z zawieszeniem też wszystko było OK, wada - zrobił się
        > pryszcz na lewych drzwiach - korozja!!
        > Nowe VW - to pomyłka - w B5 nawala zawieszenie co 10-15tkm, TDI 130kM
        żlopją
        > olej i mają przygody z turbiną, nowe B6 TDI 140kM w cenie 130tzł prawie
        100tDM
        > >> plastyki skrzypią jak w skodzie, silniki żlopią olej aż miło, duzy b
        > agażnik
        > dobry do wozenia 5ltr oleju , turbinki nawalaja i co jeszcze?? Ma schowek na
        > parasol, którym można się zasłonić od wstydu, gdy w nowym w lesie, w deszczu
        > leje się olej, specjalny do TDI - pompowtryskiwaczy!!!

        O nastepny maniak ktory wypisuje za kazdym razem co innego .Jeszcze pol
        roku temu miales nowa Octavie co to trzeszczala i chlala olej a rok
        temu nowego mercedesa co to zniego farba spadala.
        To teraz piszesz ze po 1.5 roku ,a przeciez miales Skode?To ile ty tych
        samochodw miales?Jak skoda byla kiepska to po co kupowales VW z tym samym
        silnikiem lub odwrotnie .
        Przeciez dobrze wiesz ze pajacujesz i nie miales zadnego samochodu o
        ktorym piszesz.Jak juz klamiesz to rob to tak zeby to mialo rece i nogi
        i sie pokrywalo .
        A kolejne pytanie jak kupowales samochod nowy to silnik chodzil
        aksamitnie?Chyba nie to po co kupowales skoro widziales jak poracuje -
        chory jestes czy az tak glupi .Ty juz miales 20 nowych samochodow w tym
        kilka mercedesow i VW i to wszystko w ciagu 1 roku i z kazdym byles
        wiecej razy w serwisie niz bylo dni w roku.
        I powiedz normalny ty jestes?
        Juz abstrachuje od tego ze tylko czasowo to niemozliwe ale skoro miales
        Passata 1.9tdi i skrzypial to po co kupowales Skode z takim silnikiem ?
        Pajac zwykly pajac.Wystarczy poczytac co ten czlowiec przechodzi w
        przeszlosci i ile samochodw mu sie psulo ,kilka mercedesow mu
        wymieniano , oddawqno pieniadze i czego tam jeszcze nie bylo Ople ,Toyoty
        i to wszystko zdarzylo mu sie dziac w 1.5 roku.
        • xxbms Re: Waskes29 czy ty jesteś wnukiem czerwonoarmisty 11.07.06, 11:00
          forum jest o samochodach, a nie o ludziach. Nie wypowiadaj się gdy nic nie
          wiesz!!
        • waskes29 bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 11:31
          O to kilka przygod jakie spotkaly naszego bohatera ,sami ocencie czy jest on
          calkiem normalny.Zadale sobie tego trudu a co mi tam -uwaga moze byc
          smieszne!
          Akt 1 -Mercedes C rok 2005 samochod 15 miescieczny
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20637649&a=20637649
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20637649&a=20683282
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=22225962&a=22428014
          Tu juz odmlodnial do roku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20950049&a=20950049
          a tu znowu sie postarzal ,tym razem nasz bohater ma problem z alarmem
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20974887&a=20984341
          Tu sie okazuje ze jednak silnik tdi chodzi jednak cicho jak benzynka
          no ale wtedy nasz bohater byl jeszcze w sporze zbiorowym z Mercedesem na VW
          jeszcze przyjdzie kolej ale nie uprzedzajmy faktow
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20977466&a=20977466
          Tu znalazlem cos co moze duzo wyjasniac
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=21083897&a=21083897
          Akt 2 Mercedes Vaneo
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=21149128&a=21149128
          Akt 3 2.0TDI podmiot nie ustalony ale chy ba chodzi o skode,
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=27564645&a=27564645
          No i sie zaczelo Skoda Octavia
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=27727451&a=27727451
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=27727451&a=27791048
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=27677611&a=27789794
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=28387925&a=28436444
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=28455144&a=28482628
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29054&w=28879559&a=28879559
          tu na temat japonczykow
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=29493807&a=29540206
          znowu skoda
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=29575580&a=29600055
          Dalewj niema co to tylo ulamek ,dodac tylko mozna ze do dzis
          prawdopodobnie meczy sie z ta swoja skoda choc mial wiele ofert kupna .
          Co zauwazylem ciekawego jeden tekst dokladnie ten sam wpina przez okres
          okolo 1 miesiaca po czy wymysla inny nowy choc bardzo bardzo podobny i
          jazda na kolejny miesiac.Jak robot 100% jego wpisow to tylko i wylacznie
          skargi i wykazywanie wad samochodow ani jednego wpisu na inny temat-
          obsesja?Jedno trzeba mu przyznac jest bezstronny krytykuje wszysko i
          wszystkich ale ze sczegolnym upodobaniem Mercedesa i Skody.
          Kurski przy nim to niedorozwiniety chlopiec.Wyszkal kazdy artykul z
          wadami mercedesa nawet z Chin .
          I na koniec taka ciekawostka -on ,Izyda i Wojtej _blankietowy wszyscy sa
          z Gdnaska .Moze to ten zaklad trujacy tak na nich wszystkich dziala?
          • devote Re: bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 15:24
            waskes29 napisał:

            > O to kilka przygod jakie spotkaly naszego bohatera
            dobre
            widac ze zatkales im usta i jakos nie wiedza co na to odpisac
          • wlk.brytania Re: bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 15:57
            Waskez,masz niezle zadatki na kapitana Zbika.Niezle sie usmialem czytajac owoce
            Twojej detyktywistycznej weny.Dzieki
            Swoja droga to Wy sie chyba wszyscy niezle w domu nudzicie,chlopaki...
            • waskes29 Re: bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 16:20
              wlk.brytania napisał:

              > Waskez,masz niezle zadatki na kapitana Zbika.Niezle sie usmialem czytajac
              owoce
              >
              > Twojej detyktywistycznej weny.Dzieki
              > Swoja droga to Wy sie chyba wszyscy niezle w domu nudzicie,chlopaki...

              No masz racje troche sie nudze i kota dostaje w ten upal a musze siedziec
              w domu dzis i jutro (remont).
              Chcialem tylko dodac jeszcze bo to zabawne a moze umknac uwadze ze nasz
              bohater - xxbms musi miec wyjatkowo drogi i specjalistyczny sprzet skoro
              jego pomiary wykazaly znaczny wzrost poziomu halasu - zamiast
              obiecywanych 71db az 83.75!db hi,hi:) .Takich dokladnych pomiarow nie sa
              w stanie chyba zrobic nawet w klinikach dzwieku .
              Cale zycie z wariatami :)
          • xxbms Re:waskes 29- wyczułem >wnuczek czerwonoarmisty !! 12.07.06, 00:28
            Nie denerwuj się, że ktoś poznał twoje pochodzenie, takich w IV pomrocznej jest
            wielu, a może i miliony!!.
            Jak coś podajesz o mnie to cytuj dosłownie, własne komentarze, zmiany zaznacz.
            Jest różnica między pismem Pana Urbana, a mową towarzysza Kurskiego.
            Jesli chcesz sie poduczyć o dB zgłoś się do DCAP w W-wie, tam mają kopię
            protokołu z pomiarów z podanym typem przyrządu i nr atestu.
            Kilka spostrzeżeń do zacytowania na kolejnym forum:
            - Mercedes C 220 CDI z 2003 roku, po 6-miesiacach pierwsze objawy wycierania
            sie lakieru, polakierowano w ramach gwarancji, po 15 miesiacach białe słupki w
            rejonie uszczelek drzwiowych, głośność silnika nie odpowiadała danym
            producenta, 43-usterki - zwrócony do DCAP.
            - Skoda Octavia 2,0TDI 2005- skrzypowóz, śmierdzące plastiki, silnik żłopiący
            olej ok 1litr na 3000km, złodziejski i partacki serwis, gwarancja to proforma,
            certyfikaty TUV dealera sfałszowane, sprzedana pierwszemu lepszemu co wierzył w
            reklamy skody - obecnie jest skrzypowóz MINT - polecam!!!!
            - Passat B5 miałem dwa 1996 i 2001 rok - pierwszy benzyna zawieszenie i
            hamulce do serwisu co 10-15tkm, drugi TDI 130km - silnik wibrator traktorzysty
            zaczał pić olej po ok 50tkm, awarie turbiny z forum
            - Passat B6 jazda próbna - u 2-dealerów - plastyki trzeszczą, wadliwe sprzegło-
            była/jest akcja serwisowa wszystkich 2,0 TDI, silnik tak jak w skodzinie i z
            forum żłopie olej.
            - Toyota Avensis 4dx4 (czy jak to wymyslili)- jazda próbna - toczydło, model
            T34 (czołg ruski z II-WŚ) z kaczym bagaznikiem (dwie komory rozdzielone jajem),
            dwóch walizek nie włożysz- na jeździe próbnej po prawdziwych kocich łbach,
            drzwi chciały wylecieć, podziekowałem.
            Teraz mam samochód, od 5-ciu miesięcy, jak narazie moge powiedzieć, ze jest to
            naprawde samochód, a nie japońskie toczydło, wibrator TDI czy skrzypowóz szkoda
            w cenie Porsche.
            Moja miłość do tych marek jest proporcjonalna do kantów serwowanych klientom.
            P.S. jak odkryjesz kto był twoja babcia to napisz!!
            • notmyself Re:waskes 29- wyczułem >wnuczek czerwonoarmis 12.07.06, 01:03
              > - Mercedes C 220 CDI z 2003 roku, po 6-miesiacach pierwsze objawy wycierania
              > sie lakieru, polakierowano w ramach gwarancji, po 15 miesiacach białe słupki
              > w rejonie uszczelek drzwiowych, głośność silnika nie odpowiadała danym
              > producenta, 43-usterki - zwrócony do DCAP.
              > - Skoda Octavia 2,0TDI 2005- skrzypowóz, śmierdzące plastiki, silnik
              > żłopiący olej ok 1litr na 3000km, złodziejski i partacki serwis, gwarancja
              > to proforma, certyfikaty TUV dealera sfałszowane, sprzedana pierwszemu
              > lepszemu co wierzył w reklamy skody - obecnie jest skrzypowóz MINT -
              > polecam!!!!
              > Passat B5 miałem dwa 1996 i 2001 rok - pierwszy benzyna zawieszenie i
              > hamulce do serwisu co 10-15tkm, drugi TDI 130km - silnik wibrator
              > traktorzysty zaczał pić olej po ok 50tkm, awarie turbiny z forum
              > - Passat B6 jazda próbna - u 2-dealerów - plastyki trzeszczą, wadliwe
              > sprzegło - była/jest akcja serwisowa wszystkich 2,0 TDI, silnik tak jak
              > w skodzinie i z forum żłopie olej.
              > - Toyota Avensis 4dx4 (czy jak to wymyslili)- jazda próbna - toczydło, model
              > T34 (czołg ruski z II-WŚ) z kaczym bagaznikiem (dwie komory rozdzielone
              > jajem), dwóch walizek nie włożysz- na jeździe próbnej po prawdziwych kocich
              > łbach, drzwi chciały wylecieć, podziekowałem.

              Kurna ale pech cię prześladuje, normalnie straszny :) Weź wykup jakieś od tego
              ubezpieczenie... sam nie wiem... spytaj w PZU czy gdzie tam wolisz. Teraz jest
              kapitalizm na pewno jakąś polisę wymyślą :)

              > Teraz mam samochód, od 5-ciu miesięcy, jak narazie moge powiedzieć, ze jest
              > to naprawde samochód, a nie japońskie toczydło, wibrator TDI czy skrzypowóz
              > szkoda w cenie Porsche.

              Nie może być :) Jakaś bryka normalnie pierwszego sortu.... brakuje mi wyobraźni
              żeby choć w zarysie uzmysłowić sobie cuż też to za pojazd jest. Naprawdę...
              czuje się zaskoczony :)
            • dezel Zapomniałeś dodać - Sopot nie wie o twej Octavii 13.07.06, 15:51
              Czytając twoje wypociny o Octavii 2,0 TDI znalazłem info, że to sopocki serwis.
              A ponieważ i tak rozglądałem się za autem - zadzwoniłem tam z pytaniem, a nawet
              po 2 tygodniach pojawiłem się u Groblewskiego (bo ty zamilkłeś). Nic takiego nie
              miało miejsca u indywidualnego klienta. U niego zostawiłem numer, gdyby ktoś
              chciał takie auto odstąpić.
              Ściemniasz koleś, bo jedyne auto podejrzane o takie zachowanie to "full
              czochrana" demówka salonu - czyli masz z nim wspólnego tyle, co ja z Veyronem.(EOT)
              • xxbms Re: Zapomnieli bo wszystkie Octavie to skrzypowozy 13.07.06, 16:20
                na scianie tego dealer wisi równiez certyfikat jakośći TUV, który nie został mu
                nadany, TUV Poznań i centrala w Monachium zprzreczają jakoby nadali mu
                certyfikat mam to na pismie - daj znać mój kolega też chce się pozbyc Octaviana
                2,0TDI full wypas
                • dezel Nie mieli czego zapominać.... 13.07.06, 22:21
                  Masz mojego maila - niech twój wyimaginowany sprzedawca dośle opis i fotkę.
                  Tylko nie zżynaj foty z netu - to prosto sprawdzić....
    • tiges_wiz Re: VW Passat - nowy .. i... naprawa za 8170 zł ! 09.07.06, 07:41
      bo to sa tanie i oszczednie turbodiesle ;)
      aha . ciekawe kiedy pompowtryskiwacze beda do wymiany ;)
    • chris62 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 10:21
      Typowy "francuzki" szajs po niemiecku.
      • odin-2 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 12:16
        Autor: chris62
        Data: 11.07.06, 10:21
        Typowy "francuzki" szajs po niemiecku.


        .. w rodzinie: 1xTALBOT 1510 Gl, 1xPgt.405 , 1xPgt.206 1,6 , 2x Pgt.307 i
        firmowy Pgt.607 ,- nigdy "franzuzki szajs" niezawiodl,zadnych problemow lub rdzy

        tez w rodzinie 1x4-ro letni Passat kombi i 1x Golf 1,6 :
        Passat pod lakierem niemial prawie blachy ,przegrzewal sie notorycznie
        VAG ASO niemoglo naprawic-niewiedzieli dlaczego,pozatem podwozie "sypalo" sie
        na potege,
        Golf - przegrzewal sie i stawal na drodze-gdy ostygl mozna bylo jechac dalej
        ASO niechialo zmienic termostatu na nizsze otwarcie,po wkopaniu drzwi -blacharz
        powiedzial po skonczonej naprawie : "gdybym wiedziel ze VW tloczy karoserie z
        b.ciagliwej zelaznej foli-niepodjolbym sie tej pracy"sic.

        po dwuch VW zdecydowalismy : NIGDY WIECEJ VW w rodzinie !

        byc moze ze na polskie dukty "franzuzy" maja zbyt delikatne podwozie ,
        pozostaje tylko Hummer i temu podobne.
        • holydiver2 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 13:49
          Mam camry 397tys km, rok 91, blach zżera ruda a silnik chodzi jak nowy, w kraju zrobił ok 300tys, turbina tylko świszczy ;-)
          • devote Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 15:23
            holydiver2 napisał:

            > turbina tylko świszczy ;-)






            a jaki to silnik w camry 91 ma turbine ? :)
            • swoboda_t Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 15:45
              2,0 TurboDiesel - u Was takiej nie było :)
            • holydiver2 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 12.07.06, 09:40
              2.0 turbodiesel
        • chris62 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 15:28
          Mnie nie przekonuj jeżdżę obecnie Scenikiem, moją drugą renówką - widac nie
          zajarzyłeś ironii.
          Użyłem tego sformułowania bo takie tu padały (ja piszę francuski a nie "francuzki")
          przy komentarzach nt awaryjności aut.
          Miałem różne auta tata kiedyś miał Mercedesa i wiem coś niecoś o mechanice.
          Jedno co mogę powiedzieć to to, że nie ma aut które się nie psują.
          Nie dalej jak w ostatnią niedzielę widziałem Toyotę na holu....
          Awaria w samochodzie najczęściej występuje z prozaicznej przyczyny jak np
          popuszczenie śrubki, wyciek płynu, lub przegrzanie elektronicznego elementu itp.
          Niektórzy wierzą, że pod maskę nie trzeba zaglądać owszem można i tak ale co
          szkodzi spojrzeć czasem czy wszystko OK?
          O przyczynach awarii turbin wiemy tyle ,ze najczęściej to niedosmarowanie jest
          przyczyną przedwczesnego zużycia.
          Wystarczy zastosować kiepski olej i na skutki nie trzeba długo czekać.
          • fru.fru Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 11.07.06, 19:08
            chris62 napisał:
            Wystarczy zastosować kiepski olej i na skutki nie trzeba długo czekać.
            albo "zbyt dobry"..np. MHI nieprzepada za olejami 0Wcośtam..
            Wogole to najlepiej lac lemansa 20w...
            ;-)
            • franek_jelito forumowa brygada izydy 12.07.06, 03:06
              i43.photobucket.com/albums/e391/tchristemac/trekkies.gif
              • odin-2 Re: forumowa brygada izydy 12.07.06, 07:31
                franek_jelito napisał:

                > i43.photobucket.com/albums/e391/tchristemac/trekkies.gif



                www.nie.com.pl/grafika/next/28_2006_04.jpg
    • devote Re: bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 22:07
      izyda68 napisał:

      > bij konia wujkowi ze szwabii, bij...


      ale ty jestes glupi
    • devote Re: bohater XXBMS -przygody i basnie cz1 11.07.06, 23:49
      izyda68 napisał:

      > glupi jest ten, kto nie widzi slepoty i fanatyzmu wieśka - propagandzisty
      > hitlerowskiego koncernu samochodowego


      glupi jest ten kto wyzywa ludzi
      lepper zachowuuje sie lepiej niz ty
    • sandomingo1 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 12.07.06, 15:57
      już od dawna wiadomo że ASO nalezy omijac duzym łukiem, no chyba że nie ma
      innej możliwości. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem trafi się na niedouczonych
      partaczy, a jak sa niedouczeni to coś spitolą i jest szansa, że auto 1 dzien po
      przeglądzie stoi w polu. Co ASO robilo w tym aucie ? - nieregularna wymiana
      oleju i zla filtra powietrza może zakilowac każdą sprężarkę. Do tego dochodzi
      zle obchodzenie się - pałowanie zimnego > 2500 i wyłącznie natychmiast po
      szybkiej jeździe.
      • dr.wal2 Re: VW Passat - 3 lata i... naprawa za 8170 zł !! 13.07.06, 07:38
        sandomingo1 napisał:

        już od dawna wiadomo że ASO nalezy omijac duzym łukiem, no chyba że nie ma
        innej możliwości. Z bardzo dużym prawdopodobieństwem trafi się na niedouczonych
        partaczy, a jak sa niedouczeni to coś spitolą i jest szansa, że auto 1 dzien po
        przeglądzie stoi w polu.

        Najwieksza "szanse" natrafienia na niedouczonego partacza mamy w firmowych
        ASO , male warsztaty niezatrudniaja z reguly swiezo upieczonych absolwentow
        szkol mechaniki pojazdowej.
        • polski0001 Re: VW Passat - 1,9 TDI 130 13.07.06, 23:17
          ................................................................................
          ................................................................................
          ...............................POLECAM..........................................
          ................................................................................
          ................................................................................
Inne wątki na temat:
Pełna wersja