łamacze prawa!

17.07.06, 13:19
witam wszystkich
od jakiegos czasu obserwuje wsrod niektorych naszych kierowcow pewne
zjawisko - niestety coraz bardziej sie ono nasila - jest to NICZYM NIE
SKREPOWANE ŁAMANIE PRAWA!!!!
wczoraj to juz szczyt wszystkiego
wracalem z za Pultuska do W-wy; na odcinku przed Pultuskiem jest naprawiana
droga; ruch jest puszczany wahadlowo - raz jeden pas - raz drugi - wszystko
nadzoruje zainstalowana sygnalizacja swietlna; jako, ze korek niemaly sie
zrobil w kierunku W-wy trzeba bylo uzbroic sie w troche cierpliwosci i czekac
na swoja kolej w przejechaniu przez droge z robotami drogowymi; gdy bylem
jako 6 moze 7 przed sygnalizacja zapalio sie czerwone swiatlo; wszyscy
staneli; minelo moze z 10-15 sekund i 6 (SZESC) pojazdow wyrwalo sie z szyku
i wjechalo na czerwonym swietle, zeby jeszcze zdazyc przejachac!!!!!!;
zrobili to mimo, ze czesc osob probowala ich powstrzymac!!!!!
to niewiarygodne - jak wielu z nas - mysli, ze jest ponad prawem - innych
osadzamy, karzemy im podporzadkowywac sie pod obowiazujace prawo - a sami
mamy w dupie wszelkie przepisy

mam taki pomysl, ze chyba bede filmowal wszystkie "dziwnosci" na drodze i
umieszcze je na jakims serwerze do obejrzenia - moze ktos w koncu z tym cos
zrobi

pozdrawiam



    • computerland1 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:23
      moze i pomysl dobry, ale chyba nic nie da.
      wczoraj bylem w carrefour'ze i stoje w kolejce "do 10 artykulow". za mna staje
      facet i ma caly wozek. mowie mu, ze tu mozna tylko do 10... a on: "to, ze stoi
      znak, to nie znaczy, ze on obowiazuje". zwrocilem uwage kasjerce, a ona: "to
      nie moja sprawa". wiec zostawilem swoje zakupy, zablokowalem kolejke, poszedlem
      do kierownika, przyszedl i "wytlumaczy" pani, ze to jest JEJ sprawa. ale z taka
      mentalnoscia niestety ciezko cokolwiek zrobic w tym pier... kraju...

      pzdr

      abc.
      • iberia30 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:32
        100% racji, takie czy podobne zachowania po prostu mnei rozwalaja...i trudno
        oczekiwac, ze tym kraju bedzie lepiej, skoro nie umiemy dostosowac swojej
        mentalnosci do zachodzacych wokol nas zmian.Mowiac krotko nie doroslismy do
        wielu dobrodziejstw tego swiata.
      • edek40 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:40
        Duzo zawdzieczamy naszym jasnie oswieconym wladcom. Mamy bowiem iscie latynosko-rosyjskie rozwarstwienie dochodow. Ci, ktorym w ten czy inny sposob udalo sie dojsc do pieniedzy maja w d.... jakiekolwiek mandaty. Ich sukces wlasny lub kolesiowski zrobil im z mozgow galarete. Do tego stopnia, ze mamusie w drogich autach nie zapinaja swoich dzieci, bo stac je na mandat...
        • franki8 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:46
          Tak, to cudowny widoczek: dobrej klasy, nowoczesny samochód wyposażony we
          wszystkie gadżety podnoszące bezpieczeństwo - a w środku tatuś garniturowy,
          mamusia kostiumikowa nie zapięci, na tylnym siedzeniu zaś beztrosko hasające
          eleganckie pociechy.
          Z czego ci ludzie nie zdają sobie sprawy? Nie wiem...
        • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 14:39
          Rozwarstwienie dochodów nie zwalnia z przestrzegania prawa. Gdyby tak było, w
          USA mógłby kraść każdy kto zarabia mniej od Billa Gatesa. Bo rozwarstwienie
          dochodów by go usprawiedliwiało.

          Naganne postępowanie innych również nie jest żadnym usprawiedliwieniem. A
          twierdzenie: "wolno mi, bo wszyscy kradną" jest takie jakieś... Samoobronne.
          • edek40 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 14:54
            To nie jezt zadne usprawiedliwienie. To jest samozadowolenie. W USA, jak wszedzie jest rozwarstwienie. Jednak to Polska jest najbiedniejszym panstwem UE. A poziom ubostwa (glodu) przekracza nawet 40% obywateli. To pomysl sobie jak dobrze musza sie czuc zarabiajacy dziennie wiecej niz niektorzy rocznie? Takie poziomu biedy w USA nie ma.
            • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:01
              Obywatele żyjący poniżej poziomu ubóstwa nie przejeżdżają przy czerwonym
              świetle, bo nie stać ich na samochody.
              Bieda może być wytłumaczeniem przy kradzieży chleba, a nie przy okazywaniu
              lekceważenia dla prawa i dla innych użytkowników drogi.
              • edek40 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:11
                A w naszym piekielku usprawiedliwieniem nieposzanowania prawa jest posiadanie odpowiedniej ilosci gotowki do kupienia prawa. Podobnie jak np. w Kolumbii.
      • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:56
        computerland1 napisał:

        > moze i pomysl dobry, ale chyba nic nie da.
        > wczoraj bylem w carrefour'ze i stoje w kolejce "do 10 artykulow". za mna staje
        > facet i ma caly wozek. mowie mu, ze tu mozna tylko do 10... a on: "to, ze stoi
        > znak, to nie znaczy, ze on obowiazuje". zwrocilem uwage kasjerce, a ona: "to
        > nie moja sprawa". wiec zostawilem swoje zakupy, zablokowalem kolejke, poszedlem
        >
        > do kierownika, przyszedl i "wytlumaczy" pani, ze to jest JEJ sprawa. ale z taka
        >
        > mentalnoscia niestety ciezko cokolwiek zrobic w tym pier... kraju...


        Z przedstawioną wyżej TWOJĄ mentalnością zrobiłbyś za to karierę u Enwera Hodży
        lub innego satrapy - wymarzony z Ciebie TW (a właściwie JW) ;)
        • fan.zdm Re: łamacze prawa! 17.07.06, 19:31

          > > do kierownika, przyszedl i "wytlumaczy" pani, ze to jest JEJ sprawa. ale
          > z taka
          > >
          > > mentalnoscia niestety ciezko cokolwiek zrobic w tym pier... kraju...
          >
          >
          > Z przedstawioną wyżej TWOJĄ mentalnością zrobiłbyś za to karierę u Enwera Hodży
          > lub innego satrapy - wymarzony z Ciebie TW (a właściwie JW) ;)

          Za to twoja mentalność to mentalność typowego polaczka-cwaniaczka, który ma w d... zasady i prawo.

          Pojedź sobie kiedyś do Szwajcarii, przeskocz parę czerwonych (bo przecież się zmieścisz), pocwaniakuj na drodze. Mocno się zdziwisz. Ale tam pewnie też sami fani Envera Hodży :].
      • macgregor-72 Re: łamacze prawa! 18.07.06, 18:58
        Dla odmiany kilka lat temu w kasie do 5 artykułów przede mną klient miał jakieś 2 różne artykuły i 10 takich samych płyt DVD bodajrze z "Panem Tadeuszem" a kasjerka nie chciała go obsłużyć bo miał więcej niż 5 artykułów.
        To tak trochę do dyskusji, która toczy się poniżej - wcale nie miałbym za złe, gdyby obsłużyła tego klienta. Cała dyskusja trwała dużo więcej niż obsługa 2 klientów. Sam często jeżdżę szybciej o kilka-kilkanaście km/h niż nakazuje przepis, zdarza mi się przejechać na żółtym świetle ale na czerwonym stoję. Systematycznie od 3 lat trwały w lecie prace drogowe na drodze dojazdowej do pracy i były 3 sygnalizacje obsługujące ruch wahadłowy i na niektórych zdarzało się stać do ok. 8 minut. Po prostu wyjeżdżałęm do pracy kilkanaście minut wcześniej a nie gnałem na złamanie karku czy jechałem na czerwonym mimo, że z naprzeciwka już nic nie jedzie.
    • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 13:58
      pkret napisał:

      > (...)i 6 (SZESC) pojazdow wyrwalo sie z szyku
      > i wjechalo na czerwonym swietle, zeby jeszcze zdazyc przejachac!!!!!!;

      I co, pewnie zdążyli..?
      • pkret Re: łamacze prawa! 17.07.06, 14:14
        niestety tak - i zdazyli i NIKT (policja, czy inne sluzby) ich nie zatrzymal
        moze to jest wlasnie problem - ludzie lamia prawo - bo nikt go nie potrafi go
        egzekwowac - ile razy widzimy samochody jadace po poboczu, zeby wyminac
        wszystkich - a policji brak
        • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 14:39
          pkret napisał:

          > niestety tak - i zdazyli i NIKT (policja, czy inne sluzby) ich nie zatrzymal
          >
          To w porzo - korek zmniejszył się o 6 samochodów (nastąpiło to dzięki pełnemu
          wykorzystaniu czasu zmiany świateł)
          • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 14:43
            Za to z przeciwnego kierunku korek zwiększył się o 6 samochodów.
            A wszystko dlatego, że kilku baranów uważa się za miszczów co stać w kolejce
            nie muszą.
            • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:08
              mac.card napisał:

              > Za to z przeciwnego kierunku korek zwiększył się o 6 samochodów.

              Pała z logiki - cały pic polega na tym, że tych 6-ciu przejechało wówczas, gdy
              dla przeciwnego kierunku paliło się jeszcze czerwone.... ;)
              • mobile5 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:12
                simr1979 napisał:

                > mac.card napisał:
                >
                > > Za to z przeciwnego kierunku korek zwiększył się o 6 samochodów.
                >
                > Pała z logiki - cały pic polega na tym, że tych 6-ciu przejechało wówczas, gdy
                > dla przeciwnego kierunku paliło się jeszcze czerwone.... ;)

                Można zaryzykować twierdzenie, że 10-ciu też by się zmieściło? Co wtedy z logiką?
                • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:19
                  mobile5 napisał:

                  > simr1979 napisał:
                  >
                  > > mac.card napisał:
                  > >
                  > > > Za to z przeciwnego kierunku korek zwiększył się o 6 samochodów.
                  > >
                  > > Pała z logiki - cały pic polega na tym, że tych 6-ciu przejechało wówczas
                  > , gdy
                  > > dla przeciwnego kierunku paliło się jeszcze czerwone.... ;)
                  >
                  > Można zaryzykować twierdzenie, że 10-ciu też by się zmieściło? Co wtedy z logik
                  > ą?


                  Logika ma się dobrze - 10-ciu zapewne by się zmieściło, gdyby nie, cytuję:
                  "....czesc osob probowala ich powstrzymac!!!!!...."

                  :)
                  • pkret Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:25
                    jezeli juz chcesz byc logiczny - to musisz uwzglednic - ze ktos kto postawil
                    sygnalizacje - zalozyl wczesniej ile samochodow i z jaka predkoscia ma
                    przejechac do czasu zmiany swiatel
                    - chyba, ze wedlug ciebie zrobil to nie logicznie - bo nie zalozyl, ze czesc
                    osob wrecz przeleci przez odcinek drogi jeszcze na 5 sekund przed zmiana swiatel
                    • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:35
                      pkret napisał:

                      > jezeli juz chcesz byc logiczny - to musisz uwzglednic - ze ktos kto postawil
                      > sygnalizacje - zalozyl wczesniej ile samochodow i z jaka predkoscia ma
                      > przejechac do czasu zmiany swiatel
                      > - chyba, ze wedlug ciebie zrobil to nie logicznie - bo nie zalozyl, ze czesc
                      > osob wrecz przeleci przez odcinek drogi jeszcze na 5 sekund przed zmiana
                      > swiatel

                      Zgodnie z Twoim przypuszczeniem [:)], i podobnie jak tych 6-ciu [albo 10-ciu,
                      licząc razem z "zawróconymi";)] zakładam, że KTOŚ zrobił to nielogicznie, i na
                      wszelki wypadek założył, że w cyklu przejeżdżać będą głównie ciągniki rolnicze,
                      z dwoma przyczepami każdy ;)

                      P.S. Swoje założenie opieram na długoletniej znajomości naszej pięknej ojczyzny
                      i jej mieszkańców (szczególnie piękne są okolice Pułtuska) :)
                  • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:34
                    O logice nie powinien pouczać ten, który nie umie czytać ze zrozumieniem.

                    Nigdzie nie jest napisane, że dla przeciwnego kierunku paliło się czerwone
                    światło. Ruch wahadłowy ma to do siebie, ze między jednym cyklem, a drugim musi
                    być zachowana bezwładność, żeby wszyscy zdążyli zjechać i opróżnić pas ruchu.
                    Ta bezwładność musi być wyliczona tak, aby zdązyły nawet wolniej jadące
                    samochody. Jeśli za którymś razem wszyscy pojadą szybciej, może zostać chwila
                    wolnego czasu. Jednak wpychanie się na chama przy czerwonym świetle jest
                    zachowaniem rodem z Dnia Buraka. I żadne mędrkowanie tego nie zmieni.

                    To, że z przeciwnego kierunku jeszcze nie ruszyli nie musi zresztą oznaczać, że
                    mieli nadal czerwone światło. Może po prostu zauważyli 6 "cfaniaczków"
                    pchających się pod prąd i woleli ich puścić niż zablokować drogę na dłużej.
                    • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:46
                      mac.card napisał:

                      > Jednak wpychanie się na chama przy czerwonym świetle jest
                      > zachowaniem rodem z Dnia Buraka.

                      Nie sposób nie przyznać Ci racji, jednak tych 6-ciu to na pewno były starsze
                      osoby, które w kolejkach wystały się za komuny (czy w szkole miałeś już
                      historię?) ;)
                      • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 16:50
                        simr1979 napisał:

                        >
                        > jednak tych 6-ciu to na pewno były starsze
                        > osoby,

                        A wogóle jechały na wózkach inwalidzkich...

                        > które w kolejkach wystały się za komuny (czy w szkole miałeś już
                        > historię?) ;)

                        Byłem nauczycielem Twoich rodziców ;-)
                    • edek40 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 16:44
                      Po pierwsze nikt nic nie wyliczal. Nie robi sie tego w zakorkowanej Warszawie, to po co trudzic sie na jakiejs tam szosie. Podam dwa tylko przyklady z mojej drogi do pracy. Otoz na moim zadupiu budowali rondo i w pewnym momencie musieli wylaczyc na odcinku okolo 100 m jeden pas ruchu. Na mojej nieruchliwej, wiejskiej szosie powstal korek w obu kierunkach. Tu w ogole sygnalizacja byla zbedna, bo wszystko bylo swietnie widac, a ruch jest na tyle niewielki, ze swiatla to bezsens. No dobra, zalozyli. To dlaczego ten Twoj separator wynosil (z zegarkiem w reku) 1 minute? Przez minute nikt nie wjezdzal na remontowana czesc drogi. Tu miszczow nie bylo, wiec korek byl jak diabli. Przypuszczalnie przedtem wahadlowo puszczali na odcinku kilometra i nieprzeprogramowali sygnalizacji... Przyklad dwa: skret z Trasy Torunskiej w lewo w Gorczewska. Skrzyzowanie (rondo wlasciwie) wielkie i czesto mocno zakorkowane do skretu. Zapala mi sie zielone, wjezdzam wiec, skrecam i staje przed kolizyjna droga. Wszystko OK. Czekam na zielone. I zapala sie. Dla pieszych. Po mniej wiecej 20 sekundach dla samochodow. Dlaczego? Czyzby w pieszych mogl wjechac "przeskakujacy" skrzyzowanie na ciemnozielonym, a w samochody nie? A moze ktos ot tak sobie ustawil sygnalizacje?
                      • mac.card Re: łamacze prawa! 17.07.06, 17:19
                        Czyli uważasz, że każdy może sobie kalkulować, czy danego prawa przestrzegać
                        czy nie?
                        • kodem_pl oooo, tak oto doszlismy do sedna sprawy 17.07.06, 18:43
                          Caly pic polega na tym, ze ludzie u nas nie przestrzegaja prawa nie dlatego, ze
                          stac ich na jego nieprzestrzeganie. Dzieci w fotelikach nie zapinaja zarowno
                          kierowcy nowych Grand Cherokee jak i Passatow 1.6 diesel z 1973 roku. I zaufaj
                          mi, ci drudzi jezdza tymi passatami nie dlatego, ze to gustowne oldtimery.

                          Ja juz dawno zauwazylem to po sobie. Po zdaniu prawa jazdy staralem sie jezdzic
                          przepisowo. NIE DALO RADY. Zaczalem wiec jezdzic rozsadnie - bylo 50 jechalem
                          max 70 etc. No i im wiecej jezdzilem, tym moja samowola rosla. Teraz sram na
                          ograniczenia wiekszosc czasu. Dlaczego? Bo ile to razy widzialem 40 na prostej
                          drodze bez zadnych skrzyzowan, bez pieszych ciagnacych wozki czy czegokolwiek.
                          Dlaczego tam stalo? BO TAK.

                          Ograniczen przestrzegam za granica (zachodnia). Nie dlatego, ze boje sie
                          mandatow. Sram na mandaty, nie uswiadczysz tam w zasadzie policji z radarem,
                          jedynie fotoradary, a jak jade to autem na polskich blachach, wiec zdjecia mnie
                          nie robia. Przestrzegam tam ograniczen, bo jak jest 50 to rzeczywiscie sa
                          przejscia dla pieszych, skrzyzowania etc. Jak jest 70 to jadac 90 opony
                          piszczalyby non stop etc. Lamalem ograniczenia jedynie na autostradach.

                          Nasze panstwo zacheca do lamania prawa. Stawia sie bzdurne ograniczenia, zakazy,
                          nakazy. Stawia sie je, bo wiadomo, ze i tak nikt nie przestrzega przepisow, to
                          takie bardziej restrykcyjne moze lepiej zadzialaja. Stawia sie je, bo urzedasy
                          tylko to potrafia. Wzniesc sie na wyzyny intelektu, poniesc jakies ryzyko,
                          pomeczyc sie nieco... po co?

                          I tym sposobem ludzie zaczynaja sobie kalkulowac jakie prawa przestrzegac, jakie
                          nie. Wadza sobie, ludzie sobie. Amen
                        • edek40 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 20:48
                          Ty z uporem maniaka walisz glowa w mur. Ja nic nie usprawiedliwiam czy nie kalkuluje. Nie nawoluje rowniez do tego. Po prostu odnosze sie do Twojej tezy o kalkulowaniu ustawienia swiatel. One po prostu sa ustawione "na oko", "po uwazaniu" lub "bo tak przyszlo z fabryki".
          • pkret Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:03
            to jest wlasnie przyklad rozumowania ponad przepisami
            dla przypomnienia i utrwalenia
            czerowne - STOP
            zielone - JEDZ


            • computerland1 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:39
              ale po co dalej dyskutujecie? simr albo specjalnie "dba" o to byscie cos
              pisali, albo nie rozumie tego o czym mowimy, bo jest debilem.
              • simr1979 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:43
                computerland1 napisał:

                > ale po co dalej dyskutujecie? simr albo specjalnie "dba" o to byscie cos
                > pisali, albo nie rozumie tego o czym mowimy, bo jest debilem.

                Koniecznie donieś o tym komu trzeba ! ;)
    • karkochas Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:43
      > zrobili to mimo, ze czesc osob probowala ich powstrzymac!!!!!

      Bo im żal dupkę ścisnął, że ktoś ich wyprzedzi. Bez żadnego logicznego
      uzasadnienia spowodowali zagrożenie. Jezeli ktoś ma takie odruchy to radzę się
      udać do psychologa.
    • mobile5 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 15:46
      pkret napisał:
      > zrobili to mimo, ze czesc osob probowala ich powstrzymac!!!!!

      W jaki sposób objawiało się to powstrzymywanie?
    • loyezoo Re: łamacze prawa! 17.07.06, 16:24
      Kilka lat temu wracałem z Niemiec do Polski.Na granicy korek kilka-kilkanaście
      kilometrów.To były ostatni dni na ściągnięcie tanio auta (jakiś debilny przepis
      wchodził w życie)Oczywiście nie zabrakło (duużo ich było) "cfaniaczków" którzy
      omijali calutki korek i "wbijali" się na hama jak ktoś za późno o kilka sekund
      ruszył.Nikt z tym nic nie robił...do czasu.Paru większych panów zza wschodniej
      granicy którzy stali w tym korku lekko się podku...ła.Mieliśmy z kumplami fajne
      widoki.Nowe A6 straciło lusterka i szybe,inne fajne autka generalnie miały
      blachy do remontu.Jakoś tak się zrobiło potem spokojniej:) aż za nudno.Widać po
      dobroci nie można.Pzdr.
      • computerland1 Re: łamacze prawa! 17.07.06, 16:35
        gwarantuje Ci, ze wiecej sie nie beda wpychac:)
    • derduch Re: łamacze prawa! 17.07.06, 17:20
      Wywalić na zbity łeb z roboty wszystkich odpowiedzialnych w tym skansenie za
      oznakowanie dróg i sygnalizację, sprowadzic fachowców z Niemiec i Austri.
      Gwarantuje że korki się zmniejszą natychmiast a ilość wypadków zmaleje.
      Dam przykład gdzie ja NOTORYCZNIE przejeżdżam na czerwonym świetle: W-wa,
      Wisłostrada w kierunku Bielan, skręt na swiatłach w Sanguszki, zapala się
      czerwone, po czym widać z daleka jak samochody z przeciwka stoją jeszcze na
      czerwonym pod mostem gdańskim, nadjadą do tego miejsca najszybciej po 30-40
      sekundach. Co za debil tak ustawił światła? Zawsze gdy stoje jako pierwszy
      przejeżdżam na czerwonym i z radościa dodam że 2 razy na 3 ruszają za mna i inni.
      • tomeeeek I to jest chyba najsensowniejszy głos tutaj... 17.07.06, 17:56
        Bo wszyscy inni to ekstremum. Albo każą stać jak bozia przykazała mimo, że
        drogowcy obliczali przejazd na 30km/h. Albo chcą wyrywać lusterka i wybijać szyby.

        A czy ten kolega, który wracał przez ten nieszczęsny Pułtusk pomyślał, że on
        (jadący tam raz) spokojnie sobie może poczekać. Natomiast miejscowy (który musi
        przejechać tą trasę codziennie przynajmniej 2 razy) traci z powodu nieudolności
        drogowców dodatkowe pół godziny (albo i lepiej jak zwężeń jest kilka).

        Jakiś czas temu podobny remont odbywał się na drodze Jabłonna - Nowy Dwór
        Mazowiecki. Jeździłem tą drogą kilkanaście razy w tygodniu. I na początku
        grzecznie stałem. Ale, po 6 czy 7 razie, gdy z przeciwka nic nie jechało (bo
        oczywiście czujników ruchu nie postawili - bo i po co?) po prostu miałem gdzieś
        te światła i jechałem na czerwonym. A gdy się zdarzyło, że widziałem z przeciwka
        jadący pojazd, to grzecznie zjeżdżałem na pobocze i dałem mu przejechać.

        Dlatego Panowie, więcej rozsądku. To, że Sz.P. drogowcy skończyli remont tydzień
        temu, ale zapomnieli zabrać znaków ograniczenia do 40km/h nie oznacza wcale, że
        zamierzam tam z taką prędkością jeździć.

        pozdrowienia dla wszystkich nerwusów
    • tolekatolek Skoro doga wiodła do Warszawy to co się dziwisz? 17.07.06, 19:52
      Warszawka szczyci się, ze jeździ zdecydowanie, a ze przy okazji po chamsku? Co
      to kogo obchodzi, spieszy im sie ...
      • loyezoo Re: Skoro doga wiodła do Warszawy to co się dziwi 17.07.06, 21:05
        "śpieszy się"Napisze tak.Kiedyś z kolegą zrobiliśmy taki mały
        test.Sprowadzaliśmy auta z niemiec.Jako że od granicy do domu (po Polsce) mamy
        500km to trochę nam schodziło.Jeździliśmy 110-120km/h prawie zawsze.Kiedyś
        postanowiliśmy "podgonić".Z "budzika" nie schodziło 140-150 jak pozwalała droga
        dochodziło do 170.Nadrobiliśmy na całej trasie UWAGA!! ok 20minut.Nie wiem czy
        20 minut przy 6-7 godzinach jazdy robi już jakąś różnice.Wniosek:gonienie po
        naszych drogach mija się z celem.Podam jeszcze jeden fajny przykład.Ostatnio
        busem T5 jechałem z Wa-wy do Olsztyna.Jakieś 70km przed Olsztynem wariat
        wyprzedzał co się dało na 3-go.Ja jechałem 100-110km/h.Mało że co kilka
        kilometrów go doganiałem (tir etc.) to w samym Olsztynie byłem 2 auta za nim:))
        ot naszalał się i nadrobił 20sekund na odcinku 70km.Życzę wszystkim szerokiej
        drogi i trochę spokoju i rozsądku.Pzdr.

        • kodem_pl Re: Skoro doga wiodła do Warszawy to co się dziwi 17.07.06, 21:08
          Jadac 110-120 sam pedzilesz na zlamanie karku.:-) Tak Ci zaraz niektorzy powiedza.
          • loyezoo Re: Skoro doga wiodła do Warszawy to co się dziwi 17.07.06, 22:43
            kodem_pl napisał:

            > Jadac 110-120 sam pedzilesz na zlamanie karku.:-) Tak Ci zaraz niektorzy
            powied
            > za.
            Niech uczciwie się ktoś wypowie że na dobrej (zaznaczam dobrej) drodze w trasie
            jeździ przepisowe 90:)) Niby trochę naginam przepisy (poniekąd w niektórych
            miejscach durne jak ktoś już zauważył)Generalnie żeby zakończyć optymistycznym
            akcentem tfu tfu ok 900tys a może już 1mln km za kierownicą i 2 stłuczki
            (lekkie) nie z mojej winy,czego wszystkim (jak i sobie kolejnych) życzę.

            P/s oczywiście nie stłuczek tylko wielu spokojnie przebytych kilometrów:))
            • jusytka Re: Skoro doga wiodła do Warszawy to co się dziwi 17.07.06, 23:35
              Uczciwie napiszę, że na super drodze nie przekraczam 100km/h :) Nie mam również
              żadnego mandatu na koncie :)))
    • pkret dziekuje, juz mi wystarczy ...... wysiadam 17.07.06, 22:26
      mysle, ze to najwyzszy czas zamknac ten watek - juz zroumialem (czytajc wasze
      posty)
      mozna nas podzielic z grupsza na dwie grupy:
      jedni, którzy zdaja sobie sprawe z obowiazujacego prawa i bez wiekszego
      zglebiania sie nad nim - po prostu go przestrzegaja
      i drudzy - ktorzy - az zal - ze nie tworza prawa - bo znaja sie na wszystkim
      lepiej i zawsze maja racje i widza otwarcie gdzie inni (glpcy;)) sie myla

      zal mi troche, ze sie tu urodziem i tu mieszkam - w tym naszym p...n raju na
      ziemi

      pa

      • mobile5 Re: dziekuje, juz mi wystarczy ...... wysiadam 17.07.06, 23:37
        pkret napisał:
        > i drudzy - ktorzy - az zal - ze nie tworza prawa - bo znaja sie na wszystkim
        > lepiej i zawsze maja racje i widza otwarcie gdzie inni (glpcy;)) sie myla
        Chyba błędna diagnoza. Właśnie ci nieomylni rządzą o wielu lat. Jakoś trudno mi
        przypomnieć sobie przyznanie się jakiejś władzy (gminnej czy innej), do błedu i
        wycofanie się z głupiej decyzji.
        • tomeeeek Zupełnie błędna ta diagnoza autora 18.07.06, 17:32
          Jako naród nabyliśmy przez wiele lat niebywałą umiejętność przystosowania się do
          bezgranicznej głupoty władzy. I mimo zmiany ustroju nadal ją wykorzystujemy, bo
          póki co głupota decydentów jak była tak jest (a nawet czasem rośnie).

          Wszystko się powoli zmienia - zwłaszcza w nas samych, bo władza jest
          niereformowalna. Już coraz rzadziej dojeżdżamy do zderzaka poprzednika, byleby
          tylko nie wpuścić kogoś przed siebie. Stajemy się bardziej uprzejmi na drodze.
          Wbrew naszej krytycznej samoocenie - większość z nas myśli na drodze - czego
          wcale nie można wcale powiedzieć o kierowcach zza granicy. Nie jest wcale tak
          źle z nami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja