Rekord "rajdowca"

IP: *.cdmpekao.com.pl 30.10.01, 13:48
Polecam lekturę notatki w dzisiejszym dodatku "Rzeczpospolitej" - "Moje auto".
Rajdowiec, który spowodował wypadek na ostatnim rajdzie MP (pilot na skutek
obrażeń zmarł) rozwalił się następnego dnia ok. 22.00 w Warszawie "rajdując".
Zniszczył kolejny samochód i ten z którym się zderzył. Pan Bóg dał mu szansę
aby ćwiczyć dalej. Ciekawe kogo jeszcze zabije lub rozbije.
P.S. Polecam szczególnie tym, którzy chwalą się w temacie "rekordy, rekordy"
    • Gość: bObO Re: Rekord IP: 212.244.192.* 30.10.01, 13:54
      Może więc przestaniecie polecać udział w rajdach KJS, widzicie do czego to
      prowadzi!

      Jak widać identyczne założenie może prowadzić do skrajnie różnych wniosków.
      • civic_vtec Re: Rekord ==> bObO 30.10.01, 14:21
        Czy moglbys rozwinac swoja mysl? Nie bardzo Cie rozumiem.
        Gosc doprowadzil do pierwszego wypadku w rajdzie i spowodowal smierc pilota.
        Obaj podejmowali takie ryzyko. Drugi wypadek mial miejsce w normalnym ruchu
        miejskim i uczestniczyl w nim kierowca jadacy prawidlowo. Czy to ma byc sposob
        na odreagowanie stresow rajdowych i podniesienie poziomu adrenaliny?

        pozdr. / vtec
        • Gość: bObO Re: Rekord ==> bObO IP: 212.244.192.* 30.10.01, 14:37
          civic_vtec napisał(a):

          > Czy moglbys rozwinac swoja mysl? Nie bardzo Cie rozumiem.
          > Gosc doprowadzil do pierwszego wypadku w rajdzie i spowodowal smierc pilota.
          > Obaj podejmowali takie ryzyko. Drugi wypadek mial miejsce w normalnym ruchu
          > miejskim i uczestniczyl w nim kierowca jadacy prawidlowo. Czy to ma byc sposob
          > na odreagowanie stresow rajdowych i podniesienie poziomu adrenaliny?
          >
          > pozdr. / vtec

          Chodzi mi łopatologicznie o to, że propagatorzy wolnej jazdy wysyłają "szybkich",
          aby ścigali się w rajdach, żeby się wyszaleć i tym samym uspokoić na ulicach. W
          tym przypadku kierowca rajdowy spowodował także wypadek w normalnym ruchu
          miejskim. Czy można wysnuć na tej podstawie wniosek, że uczestnictwo w rajdach
          skłania do szybkiej jazdy także na ulicy?
          • Gość: Mike Re: Rekord ==> bObO IP: 10.1.26.* 31.10.01, 13:34
            Gość portalu: bObO napisał(a):

            > Chodzi mi łopatologicznie o to, że propagatorzy wolnej jazdy wysyłają "szybkich
            > ",
            > aby ścigali się w rajdach, żeby się wyszaleć i tym samym uspokoić na ulicach. W
            >
            > tym przypadku kierowca rajdowy spowodował także wypadek w normalnym ruchu
            > miejskim. Czy można wysnuć na tej podstawie wniosek, że uczestnictwo w rajdach
            > skłania do szybkiej jazdy także na ulicy?

            Jak ktoś jest głupi to będzie zawsze głupi, rajdy są po to aby na nich szybko
            jeździć. A że potem ktoś jeździ szybko po normalnych drogach to jest jego sprawa,
            może zbyt mało odreagowywuje. Ale nawet jak ktoś kto ma pojęcie o rajdowaniu i
            jedzie szybko to i tak sprawia miejsze zagrożenie dla innych od tych debili
            którzy jeżdżą W-wa - Kraków w pół godziny.
            A polecnie udziału w KJS ma na celu pokazanie pojebom, że gdy dojdzie do
            prawdziwego ścigania i szybkiej jazdy to oni nie mają na ten temat zielonego
            pojęcia i dostaną po dupie od ludzi jadących maluchami i innymi "rzęchami". Może
            wtedy zrozumieją że nie ważna jest moc auta tylko umiejętności.
          • civic_vtec Re: Rekord ==> bObO (again) 31.10.01, 13:46
            Gość portalu: bObO napisał(a):

            > Chodzi mi łopatologicznie o to, że propagatorzy wolnej jazdy wysyłają
            > "szybkich", aby ścigali się w rajdach, żeby się wyszaleć i tym samym uspokoić
            > na ulicach. W tym przypadku kierowca rajdowy spowodował także wypadek
            > uczestnictwo w rajdach skłania do szybkiej jazdy także na ulicy?

            Przepraszam, ze odpowiedz "z poslizgiem" - ucieklo mi.

            Prosiles kiedys, by pokazac Ci w jaki sposob mozna zadoscuczynic
            potrzebie "doadrelinowania" poprzez szybka jazde. Rozumiem te potrzebe, sam
            miewam taka ochote. Wlasnie ci "wolni" wskazuja Ci taka mozliwosc - wlasnie rajdy
            i inne imprezy tego typu na trasach zamknietych. Masz przyklad Hondowy
            (hondapl.org - zloty i proby maszyn na zamknietym terenie). Pozostanie jednak
            koniecznosc oddzielenia tego co mozna na wydzielonej drodze od tego na co godza
            sie wszyscy uczestnicy normalnego ruchu drogowego. A to juz jest kwestia
            umiejetnosci uruchamiania swojej wlasnej mozgownicy (pisze o tym "potluczonym
            rajdowcu" i nie bierz tego do siebie).

            pozdr. / vtec

            P.S. "lopatologicznie" to byl wyraz kurtuazji z Twojej strony? ;-)
            • Gość: Mike Re: Rekord ==> bObO (again) IP: 10.1.26.* 31.10.01, 15:03
              Widze że kolega civic_vtec podchodzi do tego jak myślący człowiek, bo z resztą
              to ....
              • civic_vtec Re: ==> Mike 31.10.01, 15:12
                Gość portalu: Mike napisał(a):

                > Widze że kolega civic_vtec podchodzi do tego jak myślący człowiek, bo z resztą
                > to ....

                No niezupelnie tak. Wiekszosc ludzi, ktorzy tu pisza przy okazji mysla. Dowod
                chociazby w tym, ze pisza. Mam nadzieje, ze takze czytaja i wyciagaja wnioski.
                Dyskusje takie jak ta sluza przede wszystkim do tego, by uswiadomic sobie jakie
                relacje sa miedzy nami na drodze. I oby byly to tylko pozytywne wrazenia.

                pozdr. /vtec
    • Gość: Mike Re: Rekord IP: 10.1.26.* 31.10.01, 13:48
      Gość portalu: bobik napisał(a):

      > Polecam lekturę notatki w dzisiejszym dodatku "Rzeczpospolitej" - "Moje auto".
      > Rajdowiec, który spowodował wypadek na ostatnim rajdzie MP (pilot na skutek
      > obrażeń zmarł) rozwalił się następnego dnia ok. 22.00 w Warszawie "rajdując".
      > Zniszczył kolejny samochód i ten z którym się zderzył. Pan Bóg dał mu szansę
      > aby ćwiczyć dalej. Ciekawe kogo jeszcze zabije lub rozbije.
      > P.S. Polecam szczególnie tym, którzy chwalą się w temacie "rekordy, rekordy"

      Po pierwsze ciężko jest jadąc od bankowego w stronę pragi zjechać na przeciwny
      pas ruchu wskutek utraty panowania nad pojazdem -> lewy zakręt więc siła wypycha
      w prawo. Sam sprawdzałem gdy byłem głupszy to wiem. Może tylko ściał zbyt ostro
      zakręt, a może jakiś debil zajechał mu drogę i musiał się ratować zjeżdzając na
      drugi pas. Mój dobry znajomy miał w tym miejscu taki wypadek. Więc niech nie
      pieprzy głupot nikt kto nie widział jak to się stało, a dla policji to niech się
      zajmą karkogłowymi w ich beemach jak wyprzedają na Śląsko Dąbrowskim tramwaje
      lewą stroną a nie pieprzą głupoty o szybkiej jeździe. Ich dochodzenia w sprawach
      wypadków drogowych są gówno warte. Wiecie co powiedziano mojemu kolesiowi jak
      musiał spieprzać na czołówkę żeby nie wbić się durnej babie w kufer, która
      zapomniała spojzeć w lusterko - że to jego wina bo wyprzedzał na ciągłej. No
      comment.
      • Gość: MarekG Re: Rekord IP: *.chello.pl 31.10.01, 13:50
        zawsze to blad tego z tylu, link na tego rajdowca:
        "www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_011030/auto_a_9.html#1"

        • Gość: Mike Re: Rekord IP: 10.1.26.* 31.10.01, 14:19
          Gość portalu: MarekG napisał(a):

          > zawsze to blad tego z tylu

          Czy Ty jesteś z Policji że piszesz takie bzdury. Życzę sukcesów w sytuacji gdy
          jedziesz 60 po torach i nagle wtoczy się przed Ciebie jakieś auto z prędkością
          1km/h. Zapewne Twoje umiejętności i opanowanie spowodują to że wciśniesz hamulec
          w podłogę machniesz kierownicą i jak masz ABS to zaczniesz lecieć bokiem a jak
          nie masz to wbijesz się komuś w kuper. Ciekawe czy wtedy powiesz, że to Twoja
          wina. Obyś wcześnij zmądrzał i nie musiał nigdy tego przeżywać bo zapewniam Cię
          że to nic miłego.

          • Gość: MarekG Re: Rekord IP: *.chello.pl 31.10.01, 14:30
            zpojniej, nie jestem z policji, ale to jest niestety interpretacja policji w
            90% wypadkow. Tez mi sie koles kiedys wpakowal w bagaznik, ja zdazylem sie
            zatrzymac, facet juz nie. policja ztwierdzila tylko - no cos, mial jechac
            wolniej.
            • Gość: Mike Re: Rekord IP: 10.1.26.* 31.10.01, 15:08
              A to przepraszam.
              Ale nie zajechałeś mu drogi?
      • Gość: Niknejm Re: Rekord IP: *.pg.com 31.10.01, 14:35
        Gość portalu: Mike napisał(a):

        > Po pierwsze ciężko jest jadąc od bankowego w stronę pragi zjechać na przeciwny
        > pas ruchu wskutek utraty panowania nad pojazdem -> lewy zakręt więc siła wyp
        > ycha
        > w prawo. Sam sprawdzałem gdy byłem głupszy to wiem. Może tylko ściał zbyt ostr
        > o
        > zakręt, a może jakiś debil zajechał mu drogę i musiał się ratować zjeżdzając na
        > drugi pas. Mój dobry znajomy miał w tym miejscu taki wypadek. Więc niech nie
        > pieprzy głupot nikt kto nie widział jak to się stało

        Znajomy miał tam wypadek. Jadąc na Pragę zjechał właśnie na pas dla jadących z
        przeciwka. Powód - tam są tory tramwajowe. Nietrudno zjechać kołem na szynę, a
        potem, zwłaszcza gdy jest ślisko, nieostrożny ruch kierownicą może oznaczać
        poślizg. I tak właśnie się stało. Choć w przypadku opisanym w "Rzeczypospolitej" -
        nie wiem jak było, ale możliwe, że podobnie.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
        • Gość: marcin Panie y Panowie! IP: *.kdpw.com.pl 31.10.01, 14:59
          Tam na moscie rzeczywiscie tory potrafia przytrzymac i (lub) w najmniej oczekiwanym momencie
          wypluc pacjenta na bok. Po drugie ostre hamowanie na pasie z szynamy odpadywuje. Ciepie autem
          na lewo i prawo. Nie podejrzewam ze taki kierowca jak Neyman sobie gorzej radzi (na pewno nie od
          autora. Tylko czy ktos kiedys zlapal przy duzej szybkosci kapcia na przedniej osi (Renowka ma jeszcze
          przedni naped). W dodatku na tak syfiastej i zdradliwej nawierzchni.
          pozdro
          marcin
    • civic_vtec Re: Rekord 31.10.01, 15:06
      Z dotychczasowej dyskusji w tym watku wybralem kilka tematow:

      1. Ocena skutkow wypadkow przez policje.
      Niestety w policji, nawet w drogowej nie pracuja wylacznie rzeczoznawcy
      techniki samochodowej i ruchu drogowego. W raportach wpisuja najczesciej to co
      najprostsze - czyli nadmierna predkosc. Zwykle lenistwo. I co gorsza w pewnym
      sensie maja racje - zawsze mozna bylo jechac wolniej, skutki wypadku bylyby
      mniejsze o ile w ogole do wypadku by doszlo. Na marginesie anegdotka z
      bezpieczenstaw ruchu kolejowego: Jaka sytuacja w prowadzeniu ruchu jest
      sytuacja bezpieczna? Gdy tory, wagony i lokomotywy sa od siebie odseparowane -
      a i tak trzeba chodzic w kasku, bo zawsze moze cos zleciec na glowe.

      2. Szyny w jezdni.
      Sprawiacie panowie wrazenie, jakbyscie nie doceniali co to oznacza, bo wiecie
      czym to grozi (byl taki post powyzej). W tym konkretnym przypadku jazda lewym
      pasem jezdni (po torowisku) niezaleznie od przyczyn (wyprzedzanie, sciecie
      zakretu) niesie takie zagrozenie i po prostu nie mozna tam przesadzac z
      predkoscia. To jest kwestia wyobrazni za kolkiem.

      3. "Debilne" zachowanie innych kierowcow
      Zdarza sie. Na drogach mamy kierowcow o roznym stopniu umiejetnosci i wszyscy
      oni maja prawo do prowadzenia pojazdow (pomijam przypadki skrajne, gdy
      wlasciciel prawa jazdy nie zna podstaw tego co robi, gdy jedzie po paru
      glebszych lub na haju itp.). Ponadto nawet kierowcom doswiadczonym i z o duzych
      umiejetnosciach zdarzaja sie bledy, z roznych przyczyn. Podnoszenie stopnia
      ryzyka wszystkich nas poprzez swiadome lekcewazenie zasad bezpiecznego ruchu
      (uwaga! nie przepisow!) przy tlumaczeniu - ja jechalem bezpiecznie, to ten
      drugi zachowal sie jak baran - uwazam za absurd. Miejmy swiadomosc, ze cuda
      moga zrobic nasi koledzy i kolezanki zza kolka - tu slynna zasada ograniczonego
      zaufania.

      Na razie tyle

      vtec
    • Gość: bobik Porażające... IP: *.cdmpekao.com.pl 31.10.01, 15:23
      Porażające jest to, że czytam tyle w obronie jakiegoś idioty. A to szyny, a to
      niebezpieczny odcinek, a może guma, a może... Rozumiem, że jak macie jakąś
      kraksę lub inny wypadek, to zaraz wsiadacie w nowy samochód aby jechać szybciej
      i w trudniejszych warunkach, aby sprawdzić ekstremalnie nowe warianty,
      najlepiej na drodze publicznej. Może i ten koleś nie przyczynił sie do śmierci
      swojego pilota, tego nie wiem, ale czy do końca otrzeźwiał? Pozdrawiam
      • Gość: Niknejm Re: Porażające... IP: *.pg.com 31.10.01, 15:29
        Gość portalu: bobik napisał(a):

        > Porażające jest to, że czytam tyle w obronie jakiegoś idioty. A to szyny, a to
        > niebezpieczny odcinek, a może guma, a może...

        Ja go nie bronię. Powiedziałem tylko, że podobny wypadek, jaki był opisany
        w "Rz", już kiedyś w tym samym miejscu wystąpił, więc to, że łuk jest w lewo nie
        wyklucza możliwości zjechania na lewą stronę właśnie. I tyle (Mike miał
        wątpliwości).

        Jak byś poczytał inne moje posty, to byś wiedział, że nie popieram wariowania na
        drodze.

        W ogóle w tym wątku raczej nie dostrzegłem 'pochwały głupoty'. Ale może się mylę?

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: todzio Re: Rekord IP: 192.168.1.* 02.11.01, 13:10
      Chyba kazdy kto przeczyta tak zredagowana wiadomosc/wiadomosci
      (www.rzeczpospolita.pl/dodatki/auto_011030/auto_a_9.html#1) moze
      stwierdzic, ze chodzi tu o Andrzeja Splawe-Nejmana, ktory mial nieszczesliwy w
      konsekwencjach wypadek na Rajdzie Warszawskim.
      Z opublikowanych tam informacji w drugim tekscie nie ma w jakimkolwiek miejscu
      podanego, ze byl to Splawa-Nejman. Jest jedynie informacja o 26 letnim kierowcy
      co wyklucza, ze byl to Andrzej, ktory ma 29 lat.
      Czlowiekowi, ktory rozpoczal ten watek radze zapamietac na przyszlosc,ze
      rozpoczynajac dyskusje niech doglebnie zasiegnie informacji na poruszany temat
      a nie sieje niczym nie uzasadniona dezinformacje.
      • civic_vtec Re: Rekord => Todzio 02.11.01, 14:30
        Masz rację!

        W maliny wpuścił nas sposób publikacji obu niezależnych informacji w jednym
        miejscu i przy użyciu zdania wiążącego je w całość. Sugerowało to, że chodzi o
        tego samego kierowcę (cóż, nie wszyscy śledzą życiorysy polskich rajdowców i to
        tych z dalszych od czołówki miejsc). Jak widać brak precyzji wypowiedzi to
        domena nie tylko forumowiczów.

        Jeżeli moje sformułowania użyte w tym wątku z powyższego powodu mogły
        kogokolwiek dotknąć - niniejszym przepraszam.

        Vtec
        • Gość: todzio Re: Rekord => civic_vtec IP: 192.168.1.* 02.11.01, 15:54
          civic_vtec napisał(a):

          > Jeżeli moje sformułowania użyte w tym wątku z powyższego powodu mogły
          > kogokolwiek dotknąć - niniejszym przepraszam.
          >
          > Vtec

          Wazne jest to aby umiec sie przyznac do bledu :)))

          pozdrawiam
      • Gość: bobik Re: Rekord - PRZEPRASZAM!!! IP: *.cdmpekao.com.pl 05.11.01, 11:25
        Przepraszam, ale tekst w "Rzepie" zmylił się. Myślałem, że piszą cały czas o
        tym samym "kierowcy". Jeszcze raz przepraszam, również kierowcę z pierwszego
        zdarzenia.
        • Gość: ffmarkus Re: Rekord - PRZEPRASZAM!!! IP: *.icpnet.pl 06.11.01, 22:45
          A tak swoją drogą to ciekawe jak udało się temu "rajdowcowi" ujść z życiem.
          Przecież to auto jest łagodnie mówiąc zmasakrowane.
          P.S. Faktycznie w "Rz" zmixowali dwa tematy.
    • Gość: szatan przeczytajcie-bo nie wiecie tego co ja wiem..... IP: 10.128.128.* 15.12.01, 21:33
      Gość portalu: bobik napisał(a):

      > Polecam lekturę notatki w dzisiejszym dodatku "Rzeczpospolitej" - "Moje auto".
      > Rajdowiec, który spowodował wypadek na ostatnim rajdzie MP (pilot na skutek
      > obrażeń zmarł)

      tak się składa że Rajd Warszawski obserwowałem z bliska...i wiem co powiedział
      jeden kierowca(rzecz jasna też rajdowy, który w rajdzie uczestniczył)...że pan
      pilot zginął..owszem ale dlatego że miał źle zapięty kask(jak podobno większość
      kierowców) i uderzył głową o kratkę czy jakoś tak....
      widzieliście auto po wypadku??? gdzyby mu kask nie spadł to by przeżył....
      TO WSZYSTKO, szkoda że nie byłem na tym forum jak ten post powstał..a tak
      znalazłem go błądząc po forum....ale mam nadzieję że ta informacja coś wam
      odsłoniła...a swoją drogą to pilot był z Częstochowy...myślałem że kierowca też...

      pzdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja