Ostrzegacie innych światłami o policji na drodze?

29.07.06, 12:24
Preczytałam promowany wątek i tak mi się nasuneło. Kiedyś robiło tak wielu
kierowców, teraz coraz rzadziej. Ciekawe czy wynika to z dojrzałości kierowców
i świadomości, że w ten sposób szkodzą sobie, bo wariaci drogowi pozostają
bezkarni, czy z innych pobudek?
    • javus Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 29.07.06, 12:37
      tak ale czasem, nasze patrole z radarkami stoja naprawde w miesjscach gdzie nie
      powinni stac. Przyklad obwodnica miasta bielawy (dolnoslaskie) w miejscu gdzie
      obwodnica ma 2 pasy jest limit 70 (wszyscy jada blisko 80) po skrzyzowaniu droga
      zmienia sie w zwykla droge z ograniczeniem 50 i za 50/100 metrow od tego
      skrzyzowania w krzakach ukrywa sie patrol ktory lapie tych ktorzy zamiast nagle
      zachamowac po prostu puszczaja noge z gazu i czekaja az auto zwolni do 50. To
      jest smieszne dlaczego nie ustawia sie 300 metrow dalej????
      Ogolnie policja czesto ustawia sie przy tzw glupich ograniczeniach ktore stoja
      chyba tylko dlatego zeby mieli gdzie sie ustawiac..... Przy ograniczeniu kolo
      szkol rzadko ich widac....
      Zawsze ostrzegam swiatlami!!!!! Nieststy nie jestem za czesto w polsce ale
      staram sie jak moge.

      Pozdro dla wszytskich ostrzegajacych.
      • mechanior Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 29.07.06, 13:43
        Zawsze ostrzegam jak stoją z radarem w innych przypadkach nie.
      • jay_z Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 29.07.06, 13:50
        Hamulce sa od tego zeby ich uzywac!!!
        • javus Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 12:08
          sa czy nie ostrzeganie w niektorych sytuacjach jest konieczne...
    • apodemus Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 29.07.06, 14:01
      Zazwyczaj ostrzegam. A to dlatego, że - jak napisał jeden z przedmówców -
      "chłopcy-radarowcy" stoją zazwyczaj nie tam, gdzie przekroczenie o 20 km/h
      stwarzałoby realne zagrożenie (szkoły, osiedla itp) tylko tam gdzie im
      najłatwiej.
      Zdaję sobie sprawę, że nie jestem specjalistą od ruchu drogowego, a przepisy i
      oznakowanie wymyślają mądrzejsi ode mnie w tych sprawach, jednak obecność
      policji w niektórych miejscach byłaby wskazana. Ponadto - ograniczenia powinny
      być nieco bardziej logiczne; nie znaczy to że sam sobie ustalam logikę, ale po
      kilku(nastu, -dziesięciu) np. zakrętach z ograniczeniem do 70, które
      bezproblemowo przejechałoby się szybciej, można się "naciąć" na ograniczeniu,
      które ma sens. Znam kilka miejsc, gdzie np. na ograniczeniu do 50, przy 60
      zaczynają "miauczeć" opony. Niejeden już się tam rozkwasił...
      • jaki71 Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 29.07.06, 14:20
        apodemus napisał:
        >np. zakrętach z ograniczeniem do 70, które
        > bezproblemowo przejechałoby się szybciej,

        Wez pod uwage ze to ograniczenie nie jest tylko dla nowiutkiego BMW czy innego
        MB ale dla innych smiertelnikow posiadajacych samochody o zdecydowanie innych
        wlasciwosciach trakcyjnych - zakladam sprawne zawieszenie. I chodzi o to zeby w
        normalnych warunkach kazdy samochod przez ten zakret bezpiecznie przjechal z
        predkoscia z tego znaku a nie tylko wybrancy. Innym powodem moze byc
        niewidoczny wyjazd polnej drogi. Wymieniac mozna dlugo.

        > Znam kilka miejsc, gdzie np. na ograniczeniu do 50, przy 60
        > zaczynają "miauczeć" opony. Niejeden już się tam rozkwasił...

        Parze takich znakow jak ograniczenie do 40 + tablicy z czerwono-bialymi
        strzalkami nalezy ufac w cienmo ;)
        • kodem_pl Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 23:03
          > Wez pod uwage ze to ograniczenie nie jest tylko dla nowiutkiego BMW czy innego
          > MB ale dla innych smiertelnikow posiadajacych samochody o zdecydowanie innych
          > wlasciwosciach trakcyjnych - zakladam sprawne zawieszenie. I chodzi o to zeby w
          >
          > normalnych warunkach kazdy samochod przez ten zakret bezpiecznie przjechal z
          > predkoscia z tego znaku a nie tylko wybrancy. Innym powodem moze byc


          A wiesz kto bedzie winny jak wypadniesz z tego zakretu jadac 70 bo np. byl na
          nim piasek? Ty. A wiesz dlaczego? Bo nie dostosowales predkosci do panujacych
          warunkow. Dlatego bzdura jest teza o "ograniczeniach dla wszystkich, nie tylko
          dla wybrancow".
    • logis_on_line Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 12:37
      Najwyższy czas, by znalazły sie pieniążki na instalowanie kamer w autach
      policyjnych. Taka dokumentacja rozjaśniła by wiele spornych kwestii a z
      pewnością policja mniej by mogła naciągać prawno na swoją stronę.
      Gdyby policja rzeczywiście karała za łamanie przepisów to ostrzeganie samo by
      znikło z naszych dóg - bo po co ostrzegać idiotów, niech zapłaci to następnym
      razem będzie grzeczniejszy.
      Pozdrawiam
      • bmatelski Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 13:40
        Witam, ja ostrzegam, no chyba, że widzę, że ktoś jedzie 150 w jakieś wiosce
        miedzy dziecmi grającymi w piłke
        zazwyczaj pokonuje trasy z poznania do wrocka, katowic, i różne warianty dalej
        na czechy kilka razy w miesiącu i niestety zauważam, że psirania ustawia sie w
        kilkunastu tradycyjnych miejscach i łapie na ograniczeniu 50 jadących 80 w
        miejscach, gdzie znak nie jest niczym uzasadniony. najjaskrawszy przykład -
        wylot z rawicza na poznań za orlenem. tam juz nie ma żadnych domów, niczego ale
        50 obowiąuje jeszcze z kilometr!!!! podobnie na obwodnicy zmigrodu, tam też
        jest 50!!! na nowej obwodnicy poza miastem!!!!!!!!!!!!!!!!

        generalnie uważam, że 90% ograniczeń jest w prawidłowych miejscach i tam
        zwalniam, nie dlatego tylko, że jest to ograniczenie ale ze zdrowego rozsądku.
        policja stoi na pozostałych 10% ograniczeń...]
        pzdr dla ostrzegajacych - dzieki!!!
        • gonzor Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 13:53
          to stoja na tej piątce za Rawiczem w kierunku Poznania w małej wioseczce na 200m
          długości, na środku przy przystanku...
        • logis_on_line Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 30.07.06, 14:54
          > generalnie uważam, że 90% ograniczeń jest w prawidłowych miejscach i tam
          > zwalniam, nie dlatego tylko, że jest to ograniczenie ale ze zdrowego
          > rozsądku. policja stoi na pozostałych 10% ograniczeń...]

          I to idzie - dlatego tego rodzaju praktyki naszej policji wymuszają niejako
          solidarność przeciwko nim a nie łamiącym przepisy.

          Pozdrawiam
    • nie_banalny Owszem, mrugam, ale bynajmniej z innego powodu 30.07.06, 16:45
      Jak widze buraka z zapalonymi swiatlami w dzien, to mu mrugam. On wtedy mysli, ze
      ostrzegam przed policja i zwalnia. I nieraz tak jedzie z 5,10 kilometrow i
      pewnie w srodku go rozwala. A jak okazuje sie, ze jednak nie stoja, to
      uswiadamia sobie, na jakiego idiote wyszedl.
      • red_qublik Re: Owszem, mrugam, ale bynajmniej z innego powod 31.07.06, 04:49
        nie_banalny napisał:

        > Jak widze buraka z zapalonymi swiatlami w dzien, to mu mrugam. On wtedy
        mysli,
        > ze
        > ostrzegam przed policja i zwalnia. I nieraz tak jedzie z 5,10 kilometrow

        skad wiesz, jedziesz za nim ?


        > pewnie w srodku go rozwala. A jak okazuje sie, ze jednak nie stoja, to
        > uswiadamia sobie, na jakiego idiote wyszedl.

        uzmyslawia sobie jaki debil mu mrugal.

        bez.odbioru
        • nie_banalny Re: Owszem, mrugam, ale bynajmniej z innego powod 31.07.06, 08:27
          red_qublik napisał:

          > nie_banalny napisał:
          >
          > > Jak widze buraka z zapalonymi swiatlami w dzien, to mu mrugam. On wtedy
          > mysli,
          > > ze
          > > ostrzegam przed policja i zwalnia. I nieraz tak jedzie z 5,10 kilometrow
          >
          > skad wiesz, jedziesz za nim ?

          Nie musze. Znam mentalnosc tych wannabe maderfakerow.

          >
          >
          > > pewnie w srodku go rozwala. A jak okazuje sie, ze jednak nie stoja, to
          > > uswiadamia sobie, na jakiego idiote wyszedl.
          >
          > uzmyslawia sobie jaki debil mu mrugal.
          >

          Skad wiesz? Siedzisz w jego glowie?
          • red_qublik Re: Owszem, mrugam, ale bynajmniej z innego powod 31.07.06, 23:16
            nie_banalny napisał:
            > Skad wiesz? Siedzisz w jego glowie?
            >


            Nie musze. Znam mentalnosc tych wannabe maderfakerow.
            bez.odbioru
    • janusz_janusz Nigdy! 30.07.06, 18:33
      Przeciez taki pedzacy moze kogos zabic. Wiec ostrzegalbym potencjalnego
      zabojce.
      • bmatelski Re: Nigdy! 30.07.06, 21:27
        1. tłumaczę sobie, że przeciwnicy jazdy na światłach w dzień na trasach to
        wyborcy leppera i giertcha oraz niejeżdzący w trasy poza wakacjami. tylko tak
        moge znieść ich brednie
        2. kogo mam zabić na obwodnicy żmigrodu, połozonej całkowicie poza miastem,
        otoczonej ekranami akustycznymi i polami a nietknietą stopa człowieka od dnia
        otwarcia? a jest tam ograniczenie 50?
        pozdrawiam trzeżwo myślących
        • nie_banalny Re: Nigdy! 30.07.06, 23:46
          Przynaj, ze gdy wlaczasz swiatla, to czujesz ten dreszczyk podniecenia, ze oto
          teraz kazdy polaczek widzi, ze ksiaze jedzie, ze to nie jakis plebs, ale ktos
          wyjatkowy, dlatego jedzie na swiatlach.
          Ah, zapomnialem, ty nie wlaczasz swiatel, bo zawsze masz wlaczone. Ot, taki
          kaprys buraka.
    • kodem_pl Zawsze. 30.07.06, 23:00
      A co mi to przeszkadza, ze "wariaci drogowi" pozostaja bezkarni?

      Gwarantuje Ci, ze statystycznie mam wieksze szanse na bycie zlapanym na radar
      przez mendziarza, niz trafionym i zabitym przez "wariata drogowego".
    • do.ki oczywiscie 30.07.06, 23:28
      Lapanki z radarem nie maja nic wspolnego z poprawa bezpieczenstwa na drogach.

      Po drugie, na drogach juz teraz jest wcale bezpiecznie, choc czasem stresujaco-
      ale dzieki temu spac sie nie chce. Przejechalem ostatnio Polske od Slowacji az
      do Wybrzeza i dalej do Kolbaskowa i bylo jak zwykle. Jakis gostek w Nissanie
      Navarra prowadzil mnie od Bielska-Bialej az do Czestochowy rowne 150 km/h- mimo
      ograniczen do 70.
    • wujaszek_joe Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 01:47
      zawsze mrugam. nie widze związku między bezpieczenstwem na drogach a
      działalnością drogówki stojącej w tych samych miejscach. na moich staychy
      trasach znam pełno miejsc gdzie powinno się pilnowac kierowców i nie zawsze są
      to miejsca za ograniczeniem prędkosci. rzadko jestem poza rejonem rybnika czy
      katowic ale wydaje mi sie że coraz mniej jest wariatów na drodze
    • sven_b A mrugacie czasem prewencyjnie? 31.07.06, 10:30
      Czasem mrugam prewencyjnie, np. gdy widze sytuacje nerwową z przeciwka - ludzie
      cudują jeden przez drugiego, trzeciego, czwartego i jeszcze poboczem. Wtedy
      mrugam i wszyscy sie uspokajają.
    • misha75 Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 12:48
      Nigdy nie mrugam, chyba ze jakiś debil pcha się ze mną na czołówkę.
      • mobile5 Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 14:23
        misha75 napisał:

        > Nigdy nie mrugam, chyba ze jakiś debil pcha się ze mną na czołówkę.

        W takiej sytuacji, w czym ma pomóc to mruganie?
        • misha75 Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 01.08.06, 08:07
          wolę się upewnić, że mnie widzi, a jak mu mrugnę to jest większa pewność, że
          zauważył, jeżeli oczywiście nie widział, w co wątpię :-)
      • logis_on_line Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 14:32
        Jak widzę, że ktoś idzie na czołówkę to hamuję - mrugając światłami niczego nie
        zmienię a można pogorszyć i tak nędzną sytuację.

        Pozdrawiam
    • patyska Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 15:12
      oczywiscie! ale tylko tam, gdzie przekroczenie predkosci nie wiaze sie z niczym wiecej niz zlamaniem
      glupiego zakazu. jesli ktos posuwa setka tam, gdzie powinno sie NAPRAWDE jechac 60 nie ostrzegam.
      i przy okazji dziekuje wszystkim, ktorzy "mruganiem" uratowali mnie przed uszczupleniem majatku ;)
    • niknejm Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 15:27
      Mrugam, ale tylko jeśli 'Miśki' stoją w miejscach znanych mi jako
      typowo 'zarobkowe' (np. ograniczenie prędkości do 50km/h na dwupasmówce poza
      miastem, gdzie występuje zero skrzyżowań a widoczność jest idealna do przodu i
      na boki - są takie miejsca w Polsce).

      Pzdr
      Niknejm
      • logis_on_line Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 01.08.06, 07:21
        > są takie miejsca w Polsce).

        Tak - al. Jerozolimskie przed 'ołówkiem' w stronę zachodniego.

        Pozdrawiam
    • rasiauskas Re: Ostrzegacie innych światłami o policji na dro 31.07.06, 23:20
      Uzywam tylko gdy widze jakiegos idiote jadacego z naprzeciwko z predkoscia
      macha. Dla mnie ostrzezenie swiatlami drogowymi, oznacza uwazaj idioto bo
      zabijesz kogos na drodze.
    • tymon99 nie ostrzegam!! 01.08.06, 09:05
      może się zdarzyć, że zatrzymany z powodu prędkości jest nietrzeźwy. albo nie ma
      prawa jazdy. albo jedzie kradzionym samochodem. w każdym z tych trzech wypadków
      utrudnienie mu życia przez policję jest wskazane. jeśli zaś ktoś tylko
      przekracza prędkość - no cóż.. to jego decyzja, musi się liczyć z mandatem.
    • jusytka wnioski 01.08.06, 10:08
      Czytając ten wątek dochodzę do ciekawych wniosków ....
      - jesteście za solidarnością przeciwko jednemu wspólnemu wrogowi - policji, tóra
      - nie stoi tam gdzie powinna
      - nie "łapie" tych co powinna
      - jej obecność nie wpływa na bezpieczeńtwo kierowców
      - znaki są bez sensu ustawione, zwłaszcza te ograniczające prędkość
      Wnioski - policja na droghach jest zbędna i najlepiej jakby jej wogóle nie było.
      Każdy by sobie jeździł jak mu się podoba i byłoby super, prawda?


      • nie_banalny Re: wnioski 01.08.06, 12:51
        Zapomnialas o jednym wniosku:

        Na swiatlach w dzien jezdza buraki.
      • logis_on_line Re: wnioski 01.08.06, 15:21
        > Wnioski - policja na droghach jest zbędna i najlepiej jakby jej wogóle nie
        było.
        > Każdy by sobie jeździł jak mu się podoba i byłoby super, prawda?

        Analiza godna m___...

        Pozdrawiam
      • mobile5 Re: wnioski 01.08.06, 15:27
        Wniosek błędny. Policja nie będzie wspólnym wrogiem jeśli nadal będzie, jak
        wymieniłaś:
        > - nie stoi tam gdzie powinna
        > - nie "łapie" tych co powinna
        > - jej obecność nie wpływa na bezpieczeńtwo kierowców
        > - znaki są bez sensu ustawione, zwłaszcza te ograniczające prędkość
        • mobile5 Re: wnioski 01.08.06, 15:28
          mobile5 napisał:
          Poprawiam
          > Wniosek błędny. Policja nie będzie wspólnym wrogiem jeśli będzie, jak
          > wymieniłaś:
          > > - nie stoi tam gdzie powinna
          > > - nie "łapie" tych co powinna
          > > - jej obecność nie wpływa na bezpieczeńtwo kierowców
          > > - znaki są bez sensu ustawione, zwłaszcza te ograniczające prędkość
    • mejson.e Nigdy, chyba że... 01.08.06, 11:15
      ... stoją za nieaktualnym znakiem, np. po zakończonych sukcesem robotach drogowych.

      W innych miejscach tego nie robię.
      Z powodów oczywistych.

      A poza tym - ostrzeganie przez innych jest nieskuteczne - policjanci nie mają
      żadnego problemu z wyłowieniem pirata natychmiast po odjechaniu ostatniego
      zatrzymanego. Ograniczeniem jest tylko możliwość "przerobu patrolu" - zależna od
      pojemności miejsca postojowego i ilości i doświadczenia funkcjonariuszy.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • logis_on_line Re: Nigdy, chyba że... 01.08.06, 15:15
        Z przerobem nie ma problemu - mając dowody wykroczenia i dokumenty kierowcy
        procedura wystawienia (wypisania) mandatu to pestka, klient jak poczeka na
        swoją kolejkę to następnym razem zastanowi się czy warto jest przekraczać
        szybkość i nie z powodu mandatu ale z czasu jaki musiał stracić. Taką metodę
        stosowała VB w Czechosłowacji. Wszystkich spędzano na parking, zabierano
        dokumenty i teraz musiał czekac w kolejce na wypisanie mandatu. Badanie
        alkomatem wyglądało tak - zatrzymywali wszystkich jadący, zabierano dokumenty i
        po chwili przychodził z dokumentami milicjant i kazał dmuchać w balonik - jak
        OK to oddawał dokumenty w przeciwnym przypadku na bok.

        Pozdrawiam
        • bmatelski Re: Nigdy, chyba że... 01.08.06, 17:31
          coż, ciekaw jestem tylko, czy ci niemrugający zapłacili kiedys jakiś mandat? a
          może nie i to dlatego, że ktoś im mrugnął? a może nie, dlatego, że robią 5 tys
          rocznie w miejskich korkach do pracy?
          co widzicie złego w mrugnięciu kolesiowi, który jedzie 70 na 50 o 6 rano na
          dwupasmówce bez chodnika dla pieszych na obwodnicy poza miastem? waszym zdaniem
          słusznie, że dostanie dwie stówy - to prawdziwy wariat drogowy i morderca...
          lepper dofianasuje za to paliwo rolnicze i cacy
          a może waszym zdaniem nalezy dawać zawsze 5 stów za wyprzedzanie na podwójnej
          ciągłej? co z tego, ze akurat ktoś omijał ciagnik rolniczy
          to, czego nam brakuje na drogach to zdrowy rozsądek i złoty środek. po
          niektórych wpisach widzę, ze niektórym brakuje go także w życiu.
          jeśli jesteś bez winy, rzuć pierwszy we mnie kamieniem...
          pozdrawiam
          • mobile5 Re: Nigdy, chyba że... 01.08.06, 18:42
            bmatelski napisał:
            > to, czego nam brakuje na drogach to zdrowy rozsądek i złoty środek. po
            > niektórych wpisach widzę, ze niektórym brakuje go także w życiu.

            Niektórym wpisującym może brakować też samochodu.
          • mejson.e Złoty środek 01.08.06, 23:46
            bmatelski napisał:

            "ciekaw jestem tylko, czy ci niemrugający zapłacili kiedys jakiś mandat?"

            Zapłacili, i owszem, tyle że raz na kilka lat.

            "a może nie i to dlatego, że ktoś im mrugnął? a może nie, dlatego, że robią 5
            tys rocznie w miejskich korkach do pracy?"

            Dlatego, że starają się przestrzegać ograniczeń. Brzmi to trywialnie ale w moim
            przypadku prawdziwe.
            Robię 50kkm rocznie, z czego tylko połowa to dojazdy do pracy.
            Często jeżdżę bocznymi drogami, gdzie mrugać nie bardzo ma kto, a jednak policja
            happens.

            "co widzicie złego w mrugnięciu kolesiowi, który jedzie 70 na 50 o 6 rano na
            dwupasmówce bez chodnika dla pieszych na obwodnicy poza miastem? waszym zdaniem
            słusznie, że dostanie dwie stówy - to prawdziwy wariat drogowy i morderca... "

            Nie mam zamiaru decydować czy kolesiowi pomóc ocalić dwie stówy czy nie - może
            jedzie nawalony po imprezie, może kradzionym autem.
            Jak to zwykły pechowy cywil co nieznacznie narozrabiał, to nawet policjant też
            człowiek i nie zawsze zedrze ostanią koszulę.

            "a może waszym zdaniem nalezy dawać zawsze 5 stów za wyprzedzanie na podwójnej
            ciągłej? co z tego, ze akurat ktoś omijał ciagnik rolniczy"

            Nie uprawiaj demagogii - dostałeś kiedyś mandat za ciągłą przy omijaniu?

            "to, czego nam brakuje na drogach to zdrowy rozsądek i złoty środek."

            Nie jest tak źle - rozsądnych sporo spotykam na drodze ale relatywizować
            przepisów nie mam zamiaru.

            "po niektórych wpisach widzę, ze niektórym brakuje go także w życiu."

            Szukaj dalej!

            "jeśli jesteś bez winy, rzuć pierwszy we mnie kamieniem..."

            Nie mam zamiaru.

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • mobile5 Re: Złoty środek 01.08.06, 23:57
              mejson.e napisał:
              > Nie uprawiaj demagogii - dostałeś kiedyś mandat za ciągłą przy omijaniu?

              Za to dostałem za 43 przy ograniczeniu do 30, jak wyprzedzałem rowerzystę i
              chciałem się zmieścić przed nadjeżdżającym z przeciwka autobusem.:-)
    • kolowr buraki i ślepcy nie ostrzegają 01.08.06, 23:51
      ślepcy, to ci, któzy nie widzą kontrloi po drugiej stornie drogi, bo są
      zapatrzeni w kawałek swojej maski i 20 metrów przed nią :)

      a buraki - bo w końcu nie każdy, kto na 70 poleci 90 jest piratem drogowym, a na
      suszarkę załapać się można, nie? :)
    • kolowr śmieszne argumenty tych "prawych" padają.... 02.08.06, 00:21
      że niby jak akurat serio trzeba jechać 60, bo niebezpiecznioe, a ktoś leci 100,
      to nie opstrzegę, a nóż widelec nim przejedzie ten 800m do radaru zdąży się
      rozłożyć w rowie, albo na kimś innym.... tak, to jest odpowiednie działanie

      albo nie ostrzegę wcześniej jadących szybko (nagminnie już na szybkich trasach),
      w związku z tym, kawalkada wypadając zza zakrętu po heblach daje i pisk opon,
      nerwowe ruchy, zjazd na pobocze, czasem i dzwonek w tyłek... po co mogli
      wcześniej spokojnie zwolnić, w końcu przecież i tak drogówka z regóły w liczbie
      2 szt dwóch delikwentów obrabia, często targując się o kieszonkowe przez pół
      godziny.....

      raz mnie jeden patrol na 8 złapał... 142 na radarku, nie zaprzeczałem, a okazuje
      się, ze to "zabudowany" już był, z ograniczeniem 70, a ja się zamyśliłem w nocy
      i nie zauważyłem tablicy... krótka piłka:
      "dobry wieczór, sierżant taki i taki, panie kierowco, nie za szybko się jeździ?
      500 pln i 10 pkt grozi" powiedział spokojnym, wesołym tonem palicjant... no to
      ja mu, ze "taaaa, shit, ale wpadka, może da się bez pokwitowania? ze 100
      uzbieram". "ooo, no wie pan, dobra, ale za 30 km dalej też patrol stoi, uważać,
      nie spać, i nie szarżować" :)

      uwielbiam taką poprawę bezpieczeństwa, zwłaszcza, ze po takim przestoju (raz to
      40 minut trwały negocjacje, ale warto było) trzeba nadgonić czesto stracony czas
      :))))

      trasy poznań, wawa, wrocław, katowice, gdańsk, to są setki aut jadących po 150
      kmh i szybciej gdzie się da, takie czasy, lepsze fury (o zgrozo i stare rzęchy,
      szrotwageny z reichu na gazik poprzerabiane też śmigają ile fabryka daje, bo
      gazik tani, nawet jak wchodzi te 18 l na 100.... , mimo, że już leciwe i w
      większości sprawne inaczej mają hamulce, zawieszenia i opony.....) wszyscy się
      śpieszą, rzadkością jest jakiś zapomniany niedzielny, lecący 1 te 70 kmh, z
      górki nawet 83kmh, a nie zwalniajacy w zabudowanym gdzie 50 niby obowiazuje....
      zawalidrogi :)

      nie wspomnę o 40-tonowych cieżarówkach, które prawie 100 prują ledwo mieszcząc
      się na swym pasie ruchu, wiecie ile to to ma drogę hamowania???? a jaka siła
      razenia gdy się 'wymsknie' spod kontroli???????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja