Jakosc amerykancow

IP: *.atlanta.ga.us 18.02.03, 13:05
Proponuje przeczytac:
www.thecarconnection.com/index.asp?article=5767

Facet (mechanik z wieloletnim doswiadczeiem) twierdzi
ze w Chryslerach zamiast zapasowego kola powinni
zapasowa skrzynie biegow montowac a ich klima jest tak
dziurawa od nowosci ze mozna je satelita namierzyc po
sladzie z R134 jaki za soba zostawiaja.
    • Gość: alek Re: Jakosc amerykancow IP: *.electrolux-na.com 18.02.03, 15:25
      Cos czego Marek nie powiedzial: Cena samochodu = materialy + robocizna + zysk.
      Pracownicy Chryslera naleza do UAW. Najwiekszych i najbardziej agresywnych ZZ.
      I to wlasnie dzieki tym zwiazkom koszty produkcji sa niewiarygodnie wysokie.
      Niebotyczne stawki godzinowe, ilosc swiat i dni wolnych przy niskiej jakosci
      pracy (niska dyscyplina aprobowana przez UAW) powoduja ze amerykanscy
      producenci szukaja najtanszych materialow. W przeciwnym przypadku nie byliby w
      stanie sprzedawac samochodow wogole ze wzgledu na cene. I dlatego Japonczycy
      czy Niemcy "pazurami" bronia sie przed wejsciem ZZ na ich teren. Np. BMW w
      Spertanburg Soutch Carolina kaze podpisac kazedemu zatrudnianemu procownikowi
      cyrograf o "Non union shop".
      • Gość: cracovian Re: Jakosc amerykancow IP: *.bankofamerica.com 18.02.03, 16:20
        ...ale to, ze BMW nie ma zwiazkow zawodowych w SC nie znaczy, ze pracownicy
        skladaja samochod, ktory jest niezawodny. Nie wiem czy to wina inzynierow
        (chyba nie) czy tez pracownikow, ale BMW X5 to jeden z najbardziej zawodnych
        wozow (wedlug Consumer Reports), w tej samej kategorii co Jeep Grand Cherokee.
        • wowo5 Re: Jakosc amerykancow 23.02.03, 03:03
          GM zrobil ostatnio postepy w dziedzinie jakosci. Wedlug JD Power GM zajal 3
          miejsce (za Toyota i Honda) wsrod firm z najmniejsza iloscia problemow
          ujawnionych w pierwszych 90 dniach uzytkowania auta. Buick Century mial mniej
          problemow niz Toyota Camry i zajal pierwsze miejsce w swojej klasie. Wyczytalem
          nawet, ze GM zatrudnil bylego szefa do spraw jakosci z Toyoty.
          • Gość: Marek Re: Jakosc amerykancow IP: *.atlanta-36-37rs.ga.dial-access.att.net 23.02.03, 14:54
            Jako wlasciciel 2 produktow GM stanowczo zaprzeczam!

            A powaznie to tez czytalem to opracowanie. I nawet mam zamiar dac im jeszcze
            jedna szanse i moze kupic nastepny samochod ze stajni GM
    • Gość: Edek Re: Jakosc amerykancow IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 23.02.03, 20:53
      Jakość amerykańców jest istotnie dość licha. Z jednej strony bodaj w 95 roku
      chrysler wywalił część produkcji do Chin. Jakość poleciała na łeb. Z drugiej
      strony w Stanach samochody naprawia się za darmo (w porównianiu do naszych
      cen). Podam przykład. Właśnie sprowadziłem sobie fabrycznie regenerowaną i na
      gwarancji sprężarke klimatyzacji do mazdy 626. Wraz z transportem morskim
      kosztowała mnie troszkę poniżej 500 zł. Leży teraz na cle. Opłat mam
      maksymalnie około 300 zł (ze względu na ścisłość przepisów wszystko zależy od
      celnika - nawet całkowite zwolnienie). Znalazłem coś takiego na szrocie w
      Polsce. Żądali 2000 zł. Na pytanie o gwarancję... nie napiszę co powiedzieli.
      Ceny do samochodów amerykańskich są jeszcze piękniejsze. Szczególnie gdy chodzi
      o Chevroleta. Nieoryginalny komplet naprawczy (dobrego producenta) silnika 8-
      mio cylindrowego to wydatek około 200-250$. Reperaturka skrzyni biegów około 200
      $. Im samochód nowszy tym ceny są wyższe, ale nadal baaaaardzo daleko im do cen
      europejskich. Aby poznać cenę części w USA wystarczy polską cenę podzielić
      przez 2,5-3 i wychodzi cena w oryginalna. Niestety nie znam przelicznika
      polskich cen serwisowania do cen amerykanskich. Jednak myślę, że oscyluja w
      okolicach 5-10. Jednak wystarczy znaleźć kompetentny warsztat, który nie nazywa
      się serwisem samochodów amerykańskich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja