Gość: strakulias
IP: gnom:* / 172.20.6.*
19.02.03, 18:04
W duże mrozy nie przyjeżdżają od razu, bo wszyscy wtedy zamawiają pomoc przy
rozruchu auta. Kolega stanął peugeotem na środku drogi. Ponieważ było - 20
stopni, czekał pół dnia.
Czy macie jakieś „fajne” wspomnienia związane z assistance?