Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na złom

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 19:11
Taka chodzi opinia, na czym ma to polegać, że dalej nie pojedzie, czy że
wszystko jest zużyte.


To z wprost:

"Służbowe auto amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Po takim czasie nadaje się
właściwie na złom, bo przejechało 200-300 tys. km. Koszty napraw już w drugim
roku eksploatacji sięgają 12-15 tys. zł, a utrzymanie samochodu
przejeżdżającego 80 km dziennie pochłania ponad 12 tys. zł miesięcznie."

Na jaki przebieg jest właściwie samochód? I jak stwierdzić, że jest do wymiany

Np. stara Camry- po 300 000- do jeżdżenia czy wyrzucenia

    • Gość: XXL Bzdura !!!!! IP: *.echostar.pl 19.02.03, 19:44
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > "Służbowe auto amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Po takim czasie nadaje się
      > właściwie na złom, bo przejechało 200-300 tys. km. Koszty napraw już w drugim
      > roku eksploatacji sięgają 12-15 tys. zł, a utrzymanie samochodu
      > przejeżdżającego 80 km dziennie pochłania ponad 12 tys. zł miesięcznie."

      Kompletna bzdura. To zależy od sposobu eksploatacji samochodu,
      dbania o niego itp.
      Pewnie, jeśli dostał się do rąk "sprzedawców" i to kilku jednocześnie,
      to po paru wypadkach może być złom.
      Normalnie eksploatowany, z przeglądami może jeszcze sporo pojeździć,
      zwłaszcza jeśli ktoś zalicza do 10.000 km rocznie.
      Mam w firmie Astrę po prawie 300.000 km. Jeździ bezawaryjnie od
      przeglądu do przeglądu. Oleju nie bierze prawie wcale. Na nadwoziu
      tylko ślady korozji.
      Jest faktem, że co jakiś czas trzeba coś wymienić, amortyzatory,
      hamulce sprawdzić, akumulator itp.
      Samochód dobija koszt ubezpieczenia 20 - 30% wartości auta.

      A te ceny to chyba z sufitu....

    • Gość: Piotr Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.mtnet.com.pl 19.02.03, 19:50
      > "Służbowe auto amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Po takim czasie nadaje się
      > właściwie na złom, bo przejechało 200-300 tys. km. Koszty napraw już w drugim
      > roku eksploatacji sięgają 12-15 tys. zł, a utrzymanie samochodu
      > przejeżdżającego 80 km dziennie pochłania ponad 12 tys. zł miesięcznie."
      Służbowe (statystyczne) po 5 latach wymaga takich remotów, że nie opłaca się
      firmie dłużej w niego ładować, więc idzie na sprzedaż.

      > Na jaki przebieg jest właściwie samochód? I jak stwierdzić, że jest do wymiany
      po 300.000km to pasuje jakiś remoncik silnika zrobić, jak ma z 10 lat to blachy
      pospawać i zakonserwować... i jeździć dalej:-)
      bez remontu to rzeczywiście po 500-800.000km auto(osobowe) wygląda na takie co
      tylko na złom, ale pozory mylą; po gruntownej rekonstrukcji padaka odżyje:-)

      > Np. stara Camry- po 300 000- do jeżdżenia czy wyrzucenia
      do jeżdżenia jak najbardziej, to topowy model toyoty; przy tym przebiegu
      będzie najwyżej trochę zużyty:-) (prawie, że jest rozbity)

      Piotr
      Astra klekot ponad 250kkm
      i motorki
      • Gość: Michal Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.telia.com 19.02.03, 20:41
        Podaj ktory typ Camry.Moja 2.2 ma 369000km i chodzi jak nowa.Systematycznie ma
        robione przeglady przezemnie.W Camrze po 200kkm dobrze jest zmienic wszystkie
        amortyzatory bez wzgledu na stan,wszystkie gumowe polaczenia miedzy karosa i i
        podwoziem,koncowki osiek napedowych.To te najwazniejsze elementy ktore w
        przyszlosci beda odpowiadac za nie awaryjna elsploatacje.Jezeli bedziesz uzywal
        najlepsze oleje jakMobilNo-1 to sa juz wypadki ze Camry na taxi zrobila 1mln km
        i dalej nie bierze oleju.Pamietaj o pompie wody, o wymianie plynu chlodzacego
        co dwa lata,nie bedziesz potrzebowal wymienaiac chlodnicy.Moja jak nowa a ma
        juz 10lat.Niema auta przy ktorym sie nic nie wymienia.W jednych sie to robi
        czesciej a winnych rzadziej.Camry nalezy do tej drugiej kategori.Ma totalnie
        bezawaryjna elsploatacje miedzy servisami, ale wykonanymi wlasciwie i uczciwie
        i przez znajacyh sie na rzeczy ludziach.Pzdr.Michal
        • Gość: Andrzej Michale IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.02.03, 21:52
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Podaj ktory typ Camry.Moja 2.2 ma 369000km i chodzi jak nowa.Systematycznie
          ma

          Właściwie to mi chodzi o ls400 z 1995 roku, serwis co 10 000. Ma 230 000 i
          jeździ bardzo dobrze.

          Po co amortyzatory skoro są dobre wymieniać?. Pompa wodna o ile wiem nie
          wymieniana. Samochód po dwóch "dużych przeglądach" cokolwiek by to nie
          oznaczało. Bardzo zadbany przez właściciela.
          • Gość: Michal RAndrzeju IP: *.telia.com 20.02.03, 11:10
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):

            > Gość portalu: Michal napisał(a):
            >
            > > Podaj ktory typ Camry.Moja 2.2 ma 369000km i chodzi jak nowa.Systematyczni
            > e
            > ma
            >
            > Właściwie to mi chodzi o ls400 z 1995 roku, serwis co 10 000. Ma 230 000 i
            > jeździ bardzo dobrze.
            >
            > Po co amortyzatory skoro są dobre wymieniać?. Pompa wodna o ile wiem nie
            > wymieniana. Samochód po dwóch "dużych przeglądach" cokolwiek by to nie
            > oznaczało. Bardzo zadbany przez właściciela.
            To zmienia postac rzeczy.Ten samochod znowu jest o dwie polki wyzej jak
            Camry.Tam Jest wieksza wiecznosc wszystkich elementow.Zreszta taka limuzyna
            napewno nikt nie szalal.W zwiazku z tym poczekaj do 350kkm.Zobaczysz.Wynika ze
            byl servowany u Toyoty.To sie nie mosiusz narazie o nic martwic.Pzdr.Michal
    • Gość: Wojtek Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.radio.com.pl 19.02.03, 20:36
      Mam znajomego, który jeździ 7-letnim golfem 1.9 TDi. Samochód ten ma
      przejechane ok. 350 kkm i jego silnik w zasadzie wymaga tylko okresowych
      regulacji. Poprzednio jeżdził toyotą cariną (1.6 benzyna), którą przejechał
      blisko 300 kkm. Zostawił ją w rozliczeniu za golfa, a człowiek który ją potem
      kupił jeździł nią jeszcze kilka lat. Wszystko zależy od tego jak się jeżdzi.
      Znając temperament kierowców aut służbowych, to taki samochód po przebiegu 200-
      300 kkm, to faktycznie złom. A co się tyczy camry, to jeżeli chcesz taką kupić
      z nieznanych rąk i po takim przebiegu, to się 10 razy zastanów, a jeżeli jest
      to Twój samochód, którym jeździsz od kilku lat i wszystko jest ok. to szerokiej
      drogi.
    • Gość: Centaur Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 19.02.03, 20:57
      Ja 3.02.03r sprzedalem Audi 80 B4 1.9 TDi moc 90 km model z nr. nadwozia
      1994r , a zarejestrowana 1 raz w niemczech listopad 1993r . Auto sam
      sprowadzilem w lipcu 2000 r na kolach bezwypadkowe miala aktualny
      niemi9ecki przeglad TUV . jak ja kupilem miala 265000 km a jak sprzedalem
      303500 km sprawnosc amortyzatorow 90 % , brak rdzy ( 100 % - blacha
      ocynk) , silnik nie dymil i niebral grama oleju miedzy wymianami
      ktore robilem jak w dieslu co 8500 km , nadmieniam ze auto posiadalo
      klimatyzacje co podobno wplywa ujemnie na silnik .
      Przekonalem sie do tego motoru i marki i nastepne bedzie takie samo
      tzn Audi i TDi .
      Taki przebieg dla auta o ile ktos dba o nie w kazdym
      wzgledzie ( najlepiej pedant :) ) to dopiero rozgrzewka .
      Popatrzcie na nowe auta ciezarowe TIR tam przebieg 1000000 km ( milion
      km) to dopiero zalecany jest wiekszy przeglad serwisowy .

      Pozdrawiam
      • Gość: Staruch Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.fys.sdu.dk 19.02.03, 21:04
        sorry, ze nie w glownym temacie.
        zaciekaiwlo mnie, dlaczego to klima ma zmniejszac zywotnosc samochodu? Moc
        przeczietnej klimy oceniam na jakies 3-5KM (nie wiem dokladnie), wiec znikoma w
        porownaniu z moca silnika. Moge zrozumiec ten pomysl jezeli sie ciagle jezdzi
        (tylko) po miescie i z wlaczona klima. Ale chyba tylko wtedy?Pzdr.
        • Gość: Centaur Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.wloclawek.dialup.inetia.pl 19.02.03, 21:26
          Ja to tylko gdzies czytalem czy slyszalem o tej klimie dzialajacej ujemnie
          na motor . Faktem jest ze jak zalaczalem klime to silnik lekko zmniejszal
          obroty slychac bylo jak obciazenie dostaje

          Pozdr.
    • wielki_czarownik No co ty! 19.02.03, 22:21
      Kiedyś moja rodzina miała Skodę 105s. Sprzedaliśmy ją 10 lat temu. Teraz jeździ
      nią syn faceta który ją od nas kupił (to nasz sąsiad) i jest zadowolony.
      Skodzina ma 500 tyś km na liczniku, przeszła 3 kapitalki, ale jeździ w zasadzie
      bezawaryjnie - psują się drobiazgi typu zamek, podnośnik szyb, klakson, ale
      mimo swoich 15 lat jeszcze nigdy nie była holowana. Więc co to jest 300 tyś dla
      nowoczesnego auta?
      • Gość: fakt Re: No co ty! IP: *.gazeta.pl 19.02.03, 22:29
        renault 19 z 1990 roku , diesel, 295 000 km ...
        leję ropę , na baku ( ok 50 l ) robię ponad 800 km po Warszawie !!
        wymiany pasków rozrządu ( co 90 000 km ), sprężyn (przód co 100 000 km ) .. itd
    • mrzagi01 Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na 20.02.03, 08:32
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Taka chodzi opinia, na czym ma to polegać, że dalej nie pojedzie, czy że
      > wszystko jest zużyte.
      >
      >
      > To z wprost:
      >
      > "Służbowe auto amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Po takim czasie nadaje się
      > właściwie na złom, bo przejechało 200-300 tys. km. Koszty napraw już w drugim
      > roku eksploatacji sięgają 12-15 tys. zł, a utrzymanie samochodu
      > przejeżdżającego 80 km dziennie pochłania ponad 12 tys. zł miesięcznie."
      >
      > Na jaki przebieg jest właściwie samochód? I jak stwierdzić, że jest do wymiany
      >
      > Np. stara Camry- po 300 000- do jeżdżenia czy wyrzucenia

      jest taki dowcip- pytanie: jaki jest najlepszy samochod terenowy na swiecie?
      odpowiedz: Hummer,LR Defender ...i kazdy sluzbowy ;)
      ..jezeli auto dostanie sie w rece jakiegos akwizytora polglowka, to swiety boze
      nie pomoze... u mnie w firmie jeden artysta zalatwil w 3 m-ce silnik w nowym
      Berlingo. Inny zas kolega nabyl Vectre 400 tys. i musial wymienic silnik,
      polosie i jeszcze pare drobiazgow (nie mam zdania czy to duzo czy malo)
    • Gość: Niknejm Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: 143.26.81.* 20.02.03, 10:28
      Na Forum Hondapl.org są ludzie, którzy bez kapitalnego remontu przechali
      400000km i więcej. I jeżdżą bez problemów. Ich samochody mają po 10 lat i
      więcej. Warunek: serwis zgodny z książką obsługi (niekoniecznie w ASO).

      Pzdr
      Niknejm
    • vwdoka Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na 20.02.03, 12:21
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > Taka chodzi opinia, na czym ma to polegać, że dalej nie pojedzie, czy że
      > wszystko jest zużyte.
      >
      >
      > To z wprost:
      >
      > "Służbowe auto amortyzuje się w ciągu pięciu lat. Po takim czasie nadaje się
      > właściwie na złom, bo przejechało 200-300 tys. km. Koszty napraw już w drugim
      > roku eksploatacji sięgają 12-15 tys. zł, a utrzymanie samochodu
      > przejeżdżającego 80 km dziennie pochłania ponad 12 tys. zł miesięcznie."
      >
      > Na jaki przebieg jest właściwie samochód? I jak stwierdzić, że jest do wymiany
      >
      > Np. stara Camry- po 300 000- do jeżdżenia czy wyrzucenia
      >


      To ie wiedziałem, że aż tyle zarabiam, że nie widzę ile wydaję...

      mam Carnę z przebiegirm prawie 200tys. km, jeżdżę codziennie około 130km... I
      jakoś nie przypominam sibie abym wydawał 12tys. złotych miesięcznie.....

      Pozdrawiam,
      vwdoka
      • Gość: zbig Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: 212.160.128.* 20.02.03, 12:28
        Jak na to nie spojrzeć prawdopodobieństwo jakiejkolwiek awarii w takim
        samochodzie jest większe niż w pojezdzie o mniejszym przebiegu.
        Wyjeżdżając w trasę nie znasz,ani dnia ani godziny.To jednak 200-300 tyś.
        w"kościach".
        Pozdr
        • Gość: młody Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 20.02.03, 12:59
          Gość portalu: zbig napisał(a):

          > Jak na to nie spojrzeć prawdopodobieństwo jakiejkolwiek awarii w takim
          > samochodzie jest większe niż w pojezdzie o mniejszym przebiegu.
          > Wyjeżdżając w trasę nie znasz,ani dnia ani godziny.To jednak 200-300 tyś.
          > w"kościach".

          o mniejszym przebiegu ale tym samym rczniku?
          wolę auto o przebiegu 240 tyś/4 lata niż 150 w 10 lat
          auto powinno jeździć a nie stać a jeszcze lepiej jak jeździ dużo w trasach
          (przytoczone służbówki) ponieważ warunki pracy silnika są optymalne przez
          długi czas a i zawieszenie mniej cierpi niż na dziurach w mieście
      • Gość: zenon77 Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.man.polbox.pl 20.02.03, 12:45
        Moje Toledo ma w tej chwili na liczniku 180 tys. Dokrecam mu regularnie 3
        tys./mc od prawie dwóch lat. W przebieg można wierzyć, bo auto kupiłem od I
        wł. w Niemczech. Było regularnia, z pedantyczną dokładnością serwisowane
        (świadcza o tym wpisy w książce serwisowej). Jedyna naprawa to wymiana
        uszczelki pod głowicą (600 pln). Przebieg dzienny wychdzi mi ok. 100 km i
        naprawdę koszty eksploatacji nie wychodzą mi aż takie (12,0000 pln?). Co do
        debili wyżywających się na samochodach służbowych to popieram przedmówców.
        Urzędasom zalecam rowery słuzbowe lub korzystanie z samochodów prywatnych do
        celów służbowych (całkiem niezła stawka kilometrowa) na podstawie dokładnych
        rozliczeń. Polecam system stosowany w mojej firmie.
    • ziolek73 Na pewno nie kazdy samochod 20.02.03, 12:45
      Moj old timer ma 280 tys i nie zmierzam sie go pozbywac.
      Respect.
    • Gość: Andrzej To jak z lexusem- do tych z USA IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 14:42
      Wy tam macie wiele ls'ów. Jak jest z tą niezawodnością i czy częste są ultra-
      drogie awarie

    • Gość: Marcinek Rekordzista IP: *.net.external.hp.com 21.02.03, 16:13
      Cóż, trzeba kochać swój samochód...

      www.canadiandriver.com/news/020312-5.htm
    • Gość: Andrzej Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 20:21
      A jak konieczność zmiany oleju ma się do stylu jazdy.

      Ja jeżdżę wiele krótkich odcinków w ciągu dnia po kilka kilometów. Czy nie
      należy częściej niż zaleca producent?
    • gig2 Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na 21.02.03, 20:21
      Pojedzie, ale to zabawa dla ludzi czujących auto. Jak potrafisz wychwycić
      pierwsze objawy poważnych usterek, to pojeździsz nawet dość tanio. Ale to auta
      dla lubiących ciągłe sprawdzanie, podniesienie maski co tydzień, żeby spojrzeć,
      czy jakiś nowy wyciek, podniesienie auta ot tak profilaktycznie, żeby zobaczyć
      od spodu czy wszystko gra.

      Takie bryki wykańczają często drobne usterki, typu coś nie kontaktuje, coś
      spróchniało, jakaś guma się zestarzała i puszcza...
      • Gość: Henry Re: Czy samochód po 200-300 000 km jest tylko na IP: *.telia.com 22.02.03, 09:34
        Ile auto przejechalo to tylko 50 % prawdy o aucie,drugie 50 % to,jak te
        kilometry przejechano?. 300 000 km dla Camry to wiek sredni,jezeli byla w
        prywatnych rekach jedynego wlasciciela ,moze spokojnie oczekiwac ze przejedzie
        conajmniej nastepne 300 000 km. zanim bedzie jej czas na zlom.
        Z regoly samochody leesingowe i firmowe nie doczekuja swojego "wieku sredniego"
        ,koncza sie przed czasem .
        ********************************************************************************
Inne wątki na temat:
Pełna wersja