Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach"

15.08.06, 20:48
Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach" czychających w krzkach za
górką. Wybrałem się dzisiaj na przejażdżkę(12 km w jedną stronę) rowerem
mijałem dwa patrole z suszarką. Jadąc widziałem kilka pędzących z przeciwka
samochodów i wiedziałem, że za chwilę ich kierowcy będą biedniejsi o kilkaset
złotych a ja nic nie moglem zrobić. Może jest jakiś sposób ostrzegania przez
rowerzystów?
    • sven_b Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 15.08.06, 21:12
      Ludzie chodzacy po gorach wiedza, ze jest taki miedzynarodowy gest utworzony z
      dloni w ksztalcie litery Y - 'yes, I need help'. Mozesz zatrzymac sie i
      sprobowac utworzyc z siebie R - radar. Prawa nozka w prawo i wygibas. Mozesz tez
      sprobowac wydrzec sie w nieboglosy i wskazywac za siebie palcem tylko po co
      ostrzegac wariatow. Tobie jako rowerzyscie powinno szczegolnie na tym
      niezalezec. Powiedz lepiej czy masz lampe przy rowerze czy po zmroku straszysz
      jak widmo.
      • markus119 Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 15.08.06, 21:26
        Mam oświetlenie i kamizelkę odblaskową z biedronki za 6 zł Zresztą jechałem w
        dzień. Gdy jadę samochodem i widzę kogoś na nieoświetlonym rowerze to z chęcią
        sam bym mu mandat wlepił. A co do ostrzegania to w miejscu gdzie czychały
        miśki to według znaków był teren zabudowany w I przypadku w postaci cmentarza
        (do wioski było jescze około 800metrów ) a drugim tyły domów po jednej stronie
        drogi (wioska lezy przy równoległej żwirówce) a po drógiej pola.
        • sven_b Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 15.08.06, 21:34
          No to brawa za oswietlenie.
        • callafior Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 16.08.06, 21:31
          > Mam oświetlenie i kamizelkę odblaskową z biedronki za 6 zł
          Z biedronki? A przysiągłbym, że z plastiku...
    • al_jazeeta Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 16.08.06, 08:58
      uniwersalnego gestu nie znam (może nawet go nie ma), więc wysuwam następujące
      propozycje(jeżeli się przyjmą to będę szczęśliwy):

      1. dwa krótkie (lub jedno podwójne) błyśnięcia oczami

      2. zasalutowanie prawą ręką z jednoczesnym wyciągnięciem lewej w kierunku
      kierowcy tak, jakby się w niej trzymało suszarkę

      pozdrawiam,
      al
    • sztylet69 Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 16.08.06, 13:26
      Na Litwie rowerzysci czesto ostrzegaja przed radarami (ktore to radary stoja tam
      gesto i sa cholernie skuteczne).
      To jest taki gest, podniesiona reka i pare razy "migaja" dlonia, tak jakby cos
      szybko chwytali i wypuszczali. Kurcze, trudno opisac.
    • czernobyl.zdr6j Re: Czy rowerzysta może jakos ostrzec o "misikach 16.08.06, 22:26
      hehe ostatnio widziałem jak można to zrobić - widziane w Tatrach k. Zakopanego:
      rowerzysta jadąc robił kilka zamaszystych okręgów jedną ręką w kierunku mijanego
      przez siebie autokaru (czyli nas), tak jak to czynią czasem kierowcy na drogach
      - migają i czasem robią "kółeczko" lewą ręką, z tym, że jego "kółeczko" promień
      taki, jak zasięg jego ręki - oczywiście kupa śmiechu na przednich siedzeniach,
      ale intencje wszyscy kierowcy odgadli natychmiast (czyli kierowca autokaru +
      kierowcy osobówek, chwilowo jako pasażerowie). faktycznie - za łukiem w bramie
      stała suszara :D

      sposób polecam, zdecydowanie jednoznacznie czytelny. a jak ktoś jest łoś to i
      tak mu nic nie pomoże ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja